Fear the Walking Dead - 03x15 - Things Bad Begun - Polish subtitles [Download .srt file]
UTF-8
1
00:00:06,000 --> 00:00:12,074
Zareklamuj swój produkt lub firmę.

2
00:01:09,470 --> 00:01:11,603
Nic z tego, zgniły.
Nie nada się.

3
00:01:11,605 --> 00:01:13,739
- Skąd wiesz?
- Po prostu wiem.

4
00:01:16,743 --> 00:01:19,144
Tamten niedawno się przemienił.

5
00:01:19,146 --> 00:01:20,813
Nada się.

6
00:01:27,687 --> 00:01:30,122
Im dłużej czekasz,

7
00:01:30,124 --> 00:01:32,257
tym większe ryzyko infekcji.

8
00:01:32,259 --> 00:01:34,693
Po co tak ryzykować?

9
00:01:34,695 --> 00:01:38,130
Niektórzy mówią,
że dla takiej fazy warto umrzeć.

10
00:01:41,435 --> 00:01:45,571
Jądro pnia mózgu.

11
00:01:45,573 --> 00:01:48,874
Odpowiedzialne
za syntezę noradrenaliny.

12
00:01:48,876 --> 00:01:50,742
Ludzie Proctora zapłacą za każdą sztukę,

13
00:01:50,744 --> 00:01:51,777
jaką przyniesiesz.

14
00:01:51,779 --> 00:01:53,245
Mm?

15
00:01:53,247 --> 00:01:54,613
Dzięki, ale nie chcę.

16
00:01:54,615 --> 00:01:56,548
Co kto woli.

17
00:01:56,550 --> 00:02:02,421
Walczą lepiej, dłużej
i nie potrzebują snu.

18
00:02:02,423 --> 00:02:04,156
I z kim niby walczą?

19
00:02:04,158 --> 00:02:08,861
Zawsze ktoś się znajdzie,
ale ostatnio...

20
00:02:08,863 --> 00:02:13,398
zdaje się, że szykują się
do czegoś poważnego.

21
00:02:13,400 --> 00:02:17,202
Będę zbierał kolejne głowy,

22
00:02:17,204 --> 00:02:18,504
dopóki będziesz płacił.

23
00:02:48,868 --> 00:02:49,902
Czołem.

24
00:02:51,237 --> 00:02:52,738
Co słychać?

25
00:03:16,963 --> 00:03:19,565
Poproszę jeszcze raz to samo,
cokolwiek to jest.

26
00:03:19,567 --> 00:03:21,600
- Koniec zabawy.
- To znaczy?

27
00:03:21,602 --> 00:03:23,202
Pora wytrzeźwieć.

28
00:03:23,204 --> 00:03:25,404
Chodź.

29
00:03:25,406 --> 00:03:28,707
Popytałem tu i tam.

30
00:03:28,709 --> 00:03:32,211
Proctor i jego ludzie mają poważne plany.

31
00:03:32,213 --> 00:03:33,612
Chcą zaatakować tamę.

32
00:03:34,881 --> 00:03:36,548
Twoja matka jest w tarapatach.

33
00:03:36,550 --> 00:03:38,250
Chodź.

34
00:03:39,194 --> 00:03:41,904
.:: GrupaHatak.pl ::.

35
00:03:41,904 --> 00:03:48,619
Fear The Walking Dead 3x15
Tarapaty

36
00:03:49,703 --> 00:03:54,003
Tłumaczenie:
Igloo666

37
00:04:12,719 --> 00:04:17,456
Co widzisz?

38
00:04:18,425 --> 00:04:21,260
Smętne bajoro, którym rządzi

39
00:04:21,262 --> 00:04:26,732
starzec i jego pomagierka.

40
00:04:28,469 --> 00:04:30,569
Ponura wizja.

41
00:04:30,571 --> 00:04:32,971
Wznieś się ponad to.

42
00:04:32,973 --> 00:04:38,310
Zobacz kukurydzę, melony, fasolę.

43
00:04:38,312 --> 00:04:41,647
Nawadnianie i rolnictwo.

44
00:04:41,649 --> 00:04:46,585
Bydło, jeśli tęsknisz za nawozem.

45
00:04:46,587 --> 00:04:49,554
Wiejski krajobraz, Madison.

46
00:04:49,556 --> 00:04:52,824
Tego właśnie chciałaś, prawda?

47
00:04:52,826 --> 00:04:55,394
Chciałam przyszłości
dla moich dzieci.

48
00:04:58,398 --> 00:05:00,565
I paru wnuków do rozpieszczania.

49
00:05:00,567 --> 00:05:02,801
Wspaniale.

50
00:05:02,803 --> 00:05:07,406
Świąteczne poranki
w otoczeniu maluchów.

51
00:05:07,408 --> 00:05:08,940
Potrafię przyrządzić
smacznego pieczonego indyka.

52
00:05:08,942 --> 00:05:12,477
Myślałem, że wolisz kanapki.

53
00:05:12,479 --> 00:05:15,781
- Tosty z serem.
- Nie na święta!

54
00:05:15,783 --> 00:05:18,817
Pieczony indyk z sosem i farszem.

55
00:05:18,819 --> 00:05:21,820
Rodzinne tradycje.

56
00:05:21,822 --> 00:05:24,489
Kiedyś wraz z dziećmi
piekłam ciasteczka.

57
00:05:27,660 --> 00:05:30,462
Myślałam, że wrócimy do tego na ranczu.

58
00:05:33,466 --> 00:05:35,400
Możemy wrócić do tego tutaj.

59
00:05:39,072 --> 00:05:40,872
Moich dzieci nie ma przy mnie.

60
00:05:42,408 --> 00:05:44,476
Zbudujemy tu zielony raj,

61
00:05:44,478 --> 00:05:46,611
do którego będą mogły wrócić.

62
00:05:46,613 --> 00:05:52,617
Wyobraź to sobie.
Zbudujemy to własnymi rękoma.

63
00:05:56,689 --> 00:05:57,923
Tutaj?

64
00:06:00,360 --> 00:06:05,063
Wyobraźnię trzeba będzie
nieco wspomóc.

65
00:06:11,437 --> 00:06:12,738
Skoro nalegasz.

66
00:06:12,740 --> 00:06:14,639
Nalegam.

67
00:06:15,908 --> 00:06:18,643
Nalegam.

68
00:06:23,716 --> 00:06:26,785
Sprzedamy łupy w placówce handlowej.

69
00:06:26,787 --> 00:06:30,589
Zapasów starczy nam na wiele tygodni.

70
00:06:30,591 --> 00:06:32,157
Chyba że...

71
00:06:34,627 --> 00:06:37,729
- Nie ma mowy.
- Daj spokój.

72
00:06:37,731 --> 00:06:40,532
Normalnie królowa Roszpunka.

73
00:06:40,534 --> 00:06:42,868
Nie powiesz mi, że żaden trup

74
00:06:42,870 --> 00:06:46,571
- nigdy nie wyrwał ci paru włosów.
- Nie obchodzi mnie to.

75
00:06:46,573 --> 00:06:49,074
Tylko ci przeszkadzają.

76
00:06:49,076 --> 00:06:51,643
To kopalnia złota.

77
00:06:51,645 --> 00:06:53,145
Nie sprzedam swoich włosów.

78
00:07:01,521 --> 00:07:04,122
O kurwa. Wysiadaj!

79
00:07:22,175 --> 00:07:23,842
Zostaw to!

80
00:07:45,899 --> 00:07:47,599
Zostawcie ją!

81
00:07:47,601 --> 00:07:49,234
- Zastrzel ich.
- Wynoście się stąd!

82
00:07:50,470 --> 00:07:51,670
- Zabij ich!
- Natychmiast!

83
00:08:14,760 --> 00:08:17,696
- Spadamy!
- Nie patrz.

84
00:08:17,698 --> 00:08:19,564
Kurwa.

85
00:08:41,020 --> 00:08:43,622
Ofelia miała to przy sobie,
gdy ją napotkałem.

86
00:08:43,624 --> 00:08:45,557
Myślałem, że może to być
rodzinna pamiątka.

87
00:08:58,104 --> 00:08:59,604
Poczekaj.

88
00:09:05,645 --> 00:09:09,047
Ciągle o to siebie pytam.

89
00:09:09,049 --> 00:09:10,949
Dlaczego ona?

90
00:09:10,951 --> 00:09:12,217
- Co by było...
- Gdybym tam był?

91
00:09:15,688 --> 00:09:17,022
Też się o to pytam.

92
00:09:18,624 --> 00:09:22,827
Przykro mi,
ale nie mam dla ciebie odpowiedzi.

93
00:09:24,864 --> 00:09:26,965
Nie było mnie wtedy przy niej.

94
00:09:42,916 --> 00:09:44,783
Masz w życiu dwie opcje, Victor.

95
00:09:44,785 --> 00:09:48,053
Możesz być samotny lub wkurzony.

96
00:09:48,055 --> 00:09:50,956
Albo mieć złamane serce.

97
00:09:50,958 --> 00:09:53,792
- To podpada pod samotność.
- No to rozczarowany.

98
00:09:53,794 --> 00:09:55,260
A to pod wściekłość.

99
00:09:58,599 --> 00:09:59,798
Nie możesz winić swoich dzieci za to,

100
00:09:59,800 --> 00:10:02,867
że chcą być na swoim.

101
00:10:02,869 --> 00:10:06,137
W tym świecie mogę.

102
00:10:06,139 --> 00:10:09,941
Kim jest Odyseusz
bez swojej podróży?

103
00:10:09,943 --> 00:10:12,877
Mężem i ojcem.

104
00:10:14,081 --> 00:10:16,081
Tylko byśmy przez to cierpieli.

105
00:10:17,016 --> 00:10:18,650
Pewnie tak.

106
00:10:18,652 --> 00:10:21,086
Ale ile potrzeba na to czasu?

107
00:10:21,088 --> 00:10:23,955
Ile czasu minie,
zanim to wszystko odejdzie w niepamięć?

108
00:10:23,957 --> 00:10:27,626
"Odyseja", "Iliada", Biblia?

109
00:10:27,628 --> 00:10:29,027
Całe obecne pokolenie?

110
00:10:31,999 --> 00:10:34,666
Stworzymy nowe opowieści, Madison.

111
00:10:47,246 --> 00:10:50,148
Dobra, gadaj.

112
00:10:50,150 --> 00:10:52,951
Wiem, że ta szkocka
ma pomóc również tobie.

113
00:10:56,055 --> 00:10:58,390
W porządku.

114
00:10:58,392 --> 00:11:00,859
Mogę cię o coś zapytać?

115
00:11:00,861 --> 00:11:04,262
- Jasne.
- Zabiłaś kiedyś kogoś?

116
00:11:10,102 --> 00:11:13,972
Tak.
Zostałam do tego zmuszona.

117
00:11:16,375 --> 00:11:19,744
Ja nikogo nie zamordowałem.

118
00:11:20,746 --> 00:11:23,281
I ciesz się.

119
00:11:24,216 --> 00:11:26,051
Kiedyś będziesz musiał.

120
00:11:29,722 --> 00:11:31,456
Pewnie masz rację.

121
00:11:37,063 --> 00:11:39,931
Niektórzy ludzie,
gdy zabiją, tracą rozum.

122
00:11:41,233 --> 00:11:43,268
Nie wiesz, czego do końca chcesz.

123
00:11:43,270 --> 00:11:46,237
I za każdym razem jest łatwiej.

124
00:11:48,742 --> 00:11:50,141
Przyjechał twój syn.

125
00:12:01,021 --> 00:12:03,154
Troy dowiedział się, gdzie się zbierają.

126
00:12:03,156 --> 00:12:05,056
Mają broń i łodzie.

127
00:12:05,058 --> 00:12:06,791
Trzy... łodzie?

128
00:12:06,793 --> 00:12:08,293
Łodzie?
Tak. Znam trochę hiszpański.

129
00:12:12,465 --> 00:12:14,999
Proctor i jego ludzie prowadzili
interesy z kartelami

130
00:12:15,001 --> 00:12:16,801
przed zarazą.

131
00:12:16,803 --> 00:12:19,070
Nie szanują ludzkiego życia.

132
00:12:19,072 --> 00:12:20,472
Odetną dostęp do wody.

133
00:12:20,474 --> 00:12:22,207
Zagłodzą ludzi.
Będą domagać się danin.

134
00:12:24,110 --> 00:12:25,844
- Nie możemy na to pozwolić.
- Szkoda, że nie macie dla nas broni.

135
00:12:25,846 --> 00:12:28,213
Nie będzie potrzebna,
jeśli wytrzymamy oblężenie.

136
00:12:32,318 --> 00:12:34,352
Są trzy wejścia.

137
00:12:34,354 --> 00:12:35,987
Główna brama, dolna oraz most.

138
00:12:35,989 --> 00:12:37,522
Możemy umieścić tam strażników.

139
00:12:37,524 --> 00:12:39,224
A jeśli zaatakują od strony wody?

140
00:12:39,226 --> 00:12:41,226
Nie lepiej wystrzelać ich na moście?

141
00:12:41,228 --> 00:12:43,795
Daniel, nadal mamy zapasy C4,

142
00:12:43,797 --> 00:12:46,197
które zostały z czasów,
gdy budowano tamę.

143
00:12:46,199 --> 00:12:47,265
Powinniśmy je przygotować.

144
00:12:47,267 --> 00:12:48,533
Mamy suszę.

145
00:12:48,535 --> 00:12:50,468
Będzie coraz gorzej.

146
00:12:50,470 --> 00:12:52,070
Oddajmy rzekę ludziom.

147
00:12:52,072 --> 00:12:53,404
Lepiej powierzyć życie

148
00:12:53,406 --> 00:12:55,473
Matce Naturze,
niż umrzeć z pragnienia

149
00:12:55,475 --> 00:12:57,509
pod butem Proctora.
- Nie możemy narazić zapasów wody.

150
00:12:57,511 --> 00:12:59,444
To dobry pomysł, Efrain.

151
00:12:59,446 --> 00:13:00,945
Będziemy się bronić,

152
00:13:00,947 --> 00:13:02,113
ale jeśli się tu wedrą,

153
00:13:02,115 --> 00:13:04,315
będziemy mieli czym negocjować.

154
00:13:04,317 --> 00:13:07,152
Jeśli ktoś chce odejść, niech rusza.

155
00:13:07,154 --> 00:13:09,487
Każdy, kto zostanie, będzie walczył.

156
00:13:09,489 --> 00:13:12,157
Jedź z Nickiem.

157
00:13:12,159 --> 00:13:14,893
Do placówki handlowej?
Nie ma mowy.

158
00:13:14,895 --> 00:13:16,294
Jestem to winna Loli i Danielowi.

159
00:13:17,931 --> 00:13:19,397
Pokaż mi, jak ustawić C4.

160
00:13:19,399 --> 00:13:22,167
Potrafię to zrobić.

161
00:13:22,169 --> 00:13:24,536
Masz sporo do powiedzenia
jak na studenciaka.

162
00:13:24,538 --> 00:13:26,004
Nie jestem studentem.

163
00:13:26,006 --> 00:13:28,439
- A więc żołnierzem?
- Można tak powiedzieć.

164
00:13:28,441 --> 00:13:30,341
Gdzie dokładnie służyłeś?

165
00:13:30,343 --> 00:13:32,243
Daniel, potrzebujemy wszystkich.

166
00:13:32,245 --> 00:13:34,913
Pan Znający Trochę Hiszpański

167
00:13:34,915 --> 00:13:36,447
chce się dobrać do ładunków wybuchowych.

168
00:13:36,449 --> 00:13:38,383
Whoa, whoa, whoa, whoa.

169
00:13:38,385 --> 00:13:41,820
To ja uprzedziłem was o ataku, brachu.

170
00:13:41,822 --> 00:13:43,288
Nie jestem twoim bratem, dupku.

171
00:13:46,025 --> 00:13:47,225
Zrozumiałeś to zdanie?

172
00:13:49,395 --> 00:13:51,029
Daniel, on może nam pomóc.

173
00:13:51,031 --> 00:13:53,198
Ręczę za niego.

174
00:14:03,108 --> 00:14:05,143
Mamo.

175
00:14:05,145 --> 00:14:07,011
Używasz chociaż sterylnych strzykawek?

176
00:14:07,013 --> 00:14:08,613
Nie daję w żyłę.

177
00:14:08,615 --> 00:14:11,216
że między dragami jesz coś normalnego.

178
00:14:11,218 --> 00:14:12,417
To najmniejszy z twoich problemów.

179
00:14:14,054 --> 00:14:16,054
Racja, tak powinno być.

180
00:14:16,056 --> 00:14:18,056
Nick, co chwila coś spieprzysz.

181
00:14:18,058 --> 00:14:21,292
Spadajmy, zanim Proctor zaatakuje.

182
00:14:21,294 --> 00:14:23,595
To najgorsze szumowiny.

183
00:14:25,130 --> 00:14:27,866
Zjedz coś i bierz się do roboty.

184
00:14:27,868 --> 00:14:30,101
Gdy już zjesz, podejmę decyzję.

185
00:14:45,084 --> 00:14:46,918
Pakujesz się?

186
00:14:46,920 --> 00:14:48,987
Niektórzy z naszych pobratymców

187
00:14:48,989 --> 00:14:50,955
udali się na północ po wybuchu epidemii.

188
00:14:50,957 --> 00:14:55,193
- Spróbujemy ich odnaleźć.
- Mogą już być martwi.

189
00:14:58,331 --> 00:15:00,131
Daniel to honorowy człowiek.

190
00:15:00,133 --> 00:15:03,568
Bardzo nam pomógł,

191
00:15:03,570 --> 00:15:04,669
ale nie zamierzamy tu ginąć.

192
00:15:07,907 --> 00:15:09,641
Możemy dać wam znać,
jak wygląda sytuacja na drodze.

193
00:15:12,445 --> 00:15:14,212
Daniel będzie wdzięczny.

194
00:15:15,681 --> 00:15:18,683
Dobrze się z tobą współpracowało,
Madison Clark.

195
00:15:22,988 --> 00:15:24,155
Z tobą również, Taqa.

196
00:15:33,333 --> 00:15:35,700
Nastawiłaś kość w terenie?

197
00:15:35,702 --> 00:15:39,704
Tak, a potem zaciągnęłam ją tutaj.

198
00:15:39,706 --> 00:15:42,140
Pewnie uratowałaś jej życie.

199
00:15:42,142 --> 00:15:44,108
Masz jakieś doświadczenie?

200
00:15:44,110 --> 00:15:46,077
Często pomagałam w szpitalu.

201
00:15:46,079 --> 00:15:49,013
Widziałam wiele takich sytuacji.

202
00:15:49,015 --> 00:15:51,149
Po wybuchu epidemii też pomagałam ludziom,

203
00:15:51,151 --> 00:15:52,951
ale nikt mnie nigdy nie szkolił.

204
00:15:52,953 --> 00:15:54,953
I dobrze na tym wyszłaś.

205
00:15:54,955 --> 00:15:56,254
Amerykańska służba zdrowia

206
00:15:56,256 --> 00:15:58,120
patrzyła tylko na swoje dyplomy.

207
00:15:58,124 --> 00:16:01,092
Byli bezużyteczni.

208
00:16:01,094 --> 00:16:02,493
Ciebie ktoś musiał wyszkolić.

209
00:16:02,495 --> 00:16:05,563
Tak, ale straciłem licencję
w latach 90.

210
00:16:05,565 --> 00:16:08,466
Nie dogadałem się z pacjentką.

211
00:16:08,468 --> 00:16:09,734
Wszyscy mnie potępili.

212
00:16:09,736 --> 00:16:13,271
A myślałem, że Kalifornia była inna.

213
00:16:14,540 --> 00:16:15,740
Potem przeniosłem się
do Kalifornii Dolnej.

214
00:16:18,110 --> 00:16:21,112
Z tą pacjentką radzę się dogadać.

215
00:16:21,114 --> 00:16:22,447
Świetnie włada kilofem.

216
00:16:24,284 --> 00:16:25,616
Dobrze.

217
00:16:29,089 --> 00:16:32,156
Przydałaby mi się pomoc.

218
00:16:32,158 --> 00:16:36,494
Mówiłam, że nie jestem wyszkolona.

219
00:16:36,496 --> 00:16:38,129
Ale szybko się uczysz.

220
00:16:40,233 --> 00:16:41,733
Potrzebuję kogoś do podawania narzędzi

221
00:16:41,735 --> 00:16:44,669
i odwrócenia uwagi pacjenta.
Nadasz się do tego idealnie.

222
00:17:00,553 --> 00:17:02,754
Bierz matkę i spadajcie stąd.

223
00:17:04,289 --> 00:17:05,623
You gotta go now.

224
00:17:05,625 --> 00:17:07,592
- I to natychmiast.
- A co z tobą?

225
00:17:08,560 --> 00:17:10,028
Mam tu zobowiązania.

226
00:17:12,732 --> 00:17:14,632
- Ty coś wiesz.
- Znam Proctora.

227
00:17:14,634 --> 00:17:17,168
Kartele to przy nich płotki.

228
00:17:19,238 --> 00:17:22,140
Pocisz się, Victor.
Pierwszy raz to u ciebie widzę.

229
00:17:25,445 --> 00:17:26,644
Chcą przejąć ziemię

230
00:17:26,646 --> 00:17:28,679
stąd aż po wybrzeże.

231
00:17:28,681 --> 00:17:30,748
Od dawna czaili się na tę tamę.

232
00:17:30,750 --> 00:17:31,816
Dogadałem się z Proctorem Johnem,

233
00:17:31,818 --> 00:17:33,618
że pomogę mu ją przejąć.

234
00:17:33,620 --> 00:17:35,686
Mam ich przemycić do środka

235
00:17:35,688 --> 00:17:39,090
- pod nosem Salazara.
- On cię zabije.

236
00:17:39,092 --> 00:17:41,459
I tak by zaatakowali.

237
00:17:41,461 --> 00:17:44,395
Na mocy tej umowy mają oszczędzić

238
00:17:44,397 --> 00:17:46,297
ciebie, twoją matkę i Alicię.

239
00:17:46,299 --> 00:17:48,066
A co masz z tego ty?

240
00:17:48,068 --> 00:17:50,068
Pozwolą mi zarządzać tamą.

241
00:17:50,070 --> 00:17:52,503
Będziesz ich służącym.

242
00:17:52,505 --> 00:17:54,505
Bardziej wicekrólem.

243
00:17:54,507 --> 00:17:55,840
Ale skoro Daniel się ich spodziewa,

244
00:17:55,842 --> 00:17:57,608
z umowy może nic nie wyjść.

245
00:17:57,610 --> 00:17:59,110
I nikogo raczej nie ochronię.

246
00:17:59,112 --> 00:18:00,678
Najpierw sprzedałeś przyjaciół,

247
00:18:00,680 --> 00:18:02,647
a teraz ja cię zdemaskowałem.

248
00:18:02,649 --> 00:18:05,416
Zawarłem umowę, aby uratować przyjaciół

249
00:18:05,418 --> 00:18:06,551
i zapewnić sobie dobrą posadkę.

250
00:18:08,520 --> 00:18:13,758
Jeśli twoja matka się dowie,
powie Danielowi,

251
00:18:13,760 --> 00:18:17,762
a ten spróbuje mnie zabić.

252
00:18:17,764 --> 00:18:21,432
Proszę, idź po nią i ruszajcie.

253
00:18:35,782 --> 00:18:37,482
Daniel.

254
00:18:37,484 --> 00:18:42,120
Twoja mama zakłada ładunki wybuchowe
wzdłuż tamy z twoim kumplem.

255
00:18:42,122 --> 00:18:45,556
Nick, dołącz do mnie na chwilę.

256
00:18:47,359 --> 00:18:49,727
Chcę cię o coś zapytać.

257
00:18:55,467 --> 00:18:58,369
Byłeś z moją Ofelią,

258
00:18:58,371 --> 00:19:00,171
gdy została ugryziona?

259
00:19:00,173 --> 00:19:02,807
Nie.

260
00:19:02,809 --> 00:19:04,609
Nie, nie było mnie przy niej.

261
00:19:06,445 --> 00:19:08,646
Myślałem, że wszyscy byli w bunkrze.

262
00:19:11,316 --> 00:19:13,751
Większość. Ja byłem na zewnątrz,
starając się powstrzymać stado.

263
00:19:15,220 --> 00:19:19,223
- Na zewnątrz?
- Tak.

264
00:19:19,225 --> 00:19:21,492
I widziałeś, jak się zbliżają?

265
00:19:23,329 --> 00:19:25,396
Dopiero, gdy było za późno.

266
00:19:26,331 --> 00:19:27,431
Jakim cudem ich przegapiłeś?

267
00:19:28,534 --> 00:19:29,800
Nadeszli z pustkowia.

268
00:19:29,802 --> 00:19:33,738
Troy ich zauważył

269
00:19:35,274 --> 00:19:37,742
i mnie ostrzegł.

270
00:19:37,744 --> 00:19:41,345
Myśleliśmy,
że da się ich odciągnąć,

271
00:19:41,347 --> 00:19:44,549
ale byli zbyt blisko

272
00:19:44,551 --> 00:19:46,717
i było ich zbyt wielu.

273
00:19:46,719 --> 00:19:48,186
Zabrakło na to czasu.

274
00:19:48,188 --> 00:19:51,389
Ale Ofelia

275
00:19:51,391 --> 00:19:54,258
była w bunkrze z Alicią.

276
00:19:54,260 --> 00:19:56,727
Uratowała jej życie.

277
00:20:08,807 --> 00:20:10,474
Kłamiesz.

278
00:20:18,317 --> 00:20:21,652
Słyszałeś parę rzeczy o mnie.
Wiesz, kim jestem?

279
00:20:21,654 --> 00:20:26,224
Wiem, że przesłuchiwałeś więźniów.

280
00:20:26,226 --> 00:20:28,626
I że byłeś w wojsku.

281
00:20:28,628 --> 00:20:31,762
To bardzo dobrze, że o tym wiesz.

282
00:20:31,764 --> 00:20:33,864
Może dzięki temu będzie nam łatwiej.

283
00:20:33,866 --> 00:20:36,767
To nadal może być rozmowa,
a nie przesłuchanie.

284
00:20:40,673 --> 00:20:42,773
A co, chcesz mnie torturować?

285
00:20:42,775 --> 00:20:44,575
Myślisz, że tego chciałaby Ofelia?

286
00:20:44,577 --> 00:20:47,478
Pewnie nie, ale ona nie żyje.

287
00:20:47,480 --> 00:20:50,448
To nie jest sposób
na opłakiwanie kogoś.

288
00:20:50,450 --> 00:20:54,585
Ofelia myślała, że się zmieniłeś.
Muszę znaleźć mamę.

289
00:20:54,587 --> 00:20:57,955
- Możesz mi oddać kluczyki?
- Kochałem moją córkę.

290
00:20:57,957 --> 00:21:00,825
Ale była błędzie,
podobnie jak ty.

291
00:21:00,827 --> 00:21:04,262
Ludzie się nie zmieniają.
Zataczamy jedynie kręgi.

292
00:21:04,264 --> 00:21:07,365
Powinieneś dobrze to wiedzieć.
A teraz siadaj!

293
00:21:10,036 --> 00:21:12,403
Spoko.

294
00:21:24,884 --> 00:21:28,019
Życie bywa zabawne, co nie?

295
00:21:28,021 --> 00:21:29,987
Zataczamy jedynie kręgi.

296
00:21:29,989 --> 00:21:35,726
I ze wszystkich możliwych miejsc
trafiliśmy akurat tutaj.

297
00:21:35,728 --> 00:21:38,896
Postaraj się tego nie spieprzyć.

298
00:21:38,898 --> 00:21:43,934
Lepiej zamontuj to wyżej.

299
00:21:47,306 --> 00:21:50,074
Ten punkt handlowy to złe miejsce.

300
00:21:50,076 --> 00:21:52,410
I dla mnie, i dla Nicka.

301
00:21:52,412 --> 00:21:55,717
Jesteś za niska.

302
00:22:13,532 --> 00:22:16,467
Wiem, że się o niego martwisz.

303
00:22:16,469 --> 00:22:17,902
I słusznie.

304
00:22:17,904 --> 00:22:21,038
Przeżyliśmy naprawdę dziką noc.

305
00:22:21,040 --> 00:22:23,841
Nigdy wcześniej nie byłem przerażony.

306
00:22:23,843 --> 00:22:25,042
Nie sądziłem, że to możliwe,

307
00:22:25,044 --> 00:22:27,078
ale Nick wyprowadził mnie z błędu.

308
00:22:27,080 --> 00:22:31,482
Poczułem prawdziwy strach.

309
00:22:32,818 --> 00:22:35,986
I jestem mu za to wdzięczny.

310
00:22:35,988 --> 00:22:41,625
Wydaje mi się, że Nick
jest moim jedynym przyjacielem.

311
00:22:41,627 --> 00:22:42,960
Jest dla mnie jak brat.

312
00:22:44,629 --> 00:22:47,998
Dziękuję, że go pilnowałeś.

313
00:22:48,000 --> 00:22:49,934
Nie przestawaj.

314
00:22:52,070 --> 00:22:58,442
Trzeba pilnować się nawzajem.
Tutaj to konieczność.

315
00:22:58,444 --> 00:23:02,012
Tutejsi ludzie są inni.

316
00:23:02,014 --> 00:23:04,014
Nie są źli. To nie ich wina.

317
00:23:04,016 --> 00:23:08,919
Po prostu nigdy nie zaznali
prawdziwej wolności.

318
00:23:08,921 --> 00:23:10,554
Troy, nie mów tak.

319
00:23:11,823 --> 00:23:15,092
Jesteśmy tu gośćmi.
Zacznij się tak zachowywać.

320
00:23:17,964 --> 00:23:19,864
Takie słowa tylko ci zaszkodzą.

321
00:23:19,866 --> 00:23:21,665
I Nickowi.

322
00:23:24,536 --> 00:23:28,873
Wy też byliście
moimi gośćmi na ranczu.

323
00:23:34,413 --> 00:23:35,913
Spójrz teraz na nas.

324
00:23:35,915 --> 00:23:39,650
Staliśmy się jedną wielką rodziną.

325
00:23:39,652 --> 00:23:42,553
I nie zwolniliśmy
ani na chwilę, prawda?

326
00:23:50,797 --> 00:23:53,898
Chyba chcę
przez to powiedzieć, że...

327
00:23:55,801 --> 00:23:57,201
tęsknię za tym.

328
00:23:58,703 --> 00:24:00,971
Ja też.

329
00:24:01,907 --> 00:24:03,574
Ale pogodziłem się z tym.

330
00:24:05,911 --> 00:24:08,145
Ze wszystkim, co się stało.

331
00:24:08,147 --> 00:24:09,947
Ze wszystkim...

332
00:24:10,882 --> 00:24:14,585
O ile ty również.

333
00:24:14,587 --> 00:24:16,120
Pogodziłaś się ze wszystkim?

334
00:24:18,023 --> 00:24:19,457
Madison?

335
00:24:20,826 --> 00:24:21,959
Wszystko między nami gra?

336
00:24:23,595 --> 00:24:26,664
Tak. Podaj mi odbiornik.

337
00:24:33,172 --> 00:24:34,538
Proszę.

338
00:24:43,483 --> 00:24:45,816
Dlaczego nie spał?

339
00:24:45,818 --> 00:24:48,552
Bo jest zwiadowcą.

340
00:24:48,554 --> 00:24:50,488
To niebezpieczne rejony.

341
00:24:51,490 --> 00:24:53,724
To prawda.

342
00:24:53,726 --> 00:24:58,062
Zdaję sobie z tego sprawę.
Ale i tak wiem, że kłamiesz.

343
00:25:01,132 --> 00:25:03,701
Zacznijmy z drugiej strony.

344
00:25:03,703 --> 00:25:05,269
Opowiedz mi więcej o Troyu.

345
00:25:07,105 --> 00:25:10,174
- Nie zabiłem Ofelii.
- W to akurat wierzę.

346
00:25:10,176 --> 00:25:12,576
To jedyne...

347
00:25:12,578 --> 00:25:13,811
To co mam ci powiedzieć?

348
00:25:13,813 --> 00:25:16,847
Prawdę!

349
00:25:16,849 --> 00:25:21,252
Te trupy nie pojawiły się znikąd.

350
00:25:21,254 --> 00:25:23,721
Każde stado potrzebuje pasterza.

351
00:25:23,723 --> 00:25:26,690
Ktoś je naprowadził na was,

352
00:25:26,692 --> 00:25:30,961
a ty wiesz, kto to był.
I zaraz mi to powiesz.

353
00:25:32,864 --> 00:25:38,269
I bardzo cię o to proszę Nick.

354
00:25:38,271 --> 00:25:39,537
Nie zmuszaj mnie
do drastycznych działań.

355
00:26:15,740 --> 00:26:16,974
Kim ona jest?

356
00:26:19,678 --> 00:26:22,846
- Nową asystentką.
- Co stało się z poprzednią?

357
00:26:25,016 --> 00:26:30,154
Ładna dziewucha. Skąd jesteś?

358
00:26:30,156 --> 00:26:33,090
Mam na imię Alicia
i jestem z Los Angeles.

359
00:26:33,092 --> 00:26:34,692
Ojczyzny Dodgersów.

360
00:26:37,062 --> 00:26:39,930
A wiesz, kim ja jestem?

361
00:26:41,766 --> 00:26:43,033
Kimś, kto tu rządzi.

362
00:26:43,035 --> 00:26:48,005
Zgadłaś.
Tutaj i w wielu innych miejscach.

363
00:26:49,240 --> 00:26:53,644
Gdy zakładałem Proctorów,

364
00:26:53,646 --> 00:26:56,347
byliśmy drobnym klubem motocyklowym,
siejącym postrach w Południowej Kalifornii.

365
00:26:57,282 --> 00:26:59,383
Ale miałem ambicje

366
00:26:59,385 --> 00:27:01,752
i kontakty w Meksyku.

367
00:27:01,754 --> 00:27:04,121
Urośliśmy w siłę.

368
00:27:04,123 --> 00:27:08,325
I planuję to kontynuować.

369
00:27:08,327 --> 00:27:11,862
Chcę stworzyć siatkę baz

370
00:27:11,864 --> 00:27:15,933
od wybrzeża Teksasu...

371
00:27:16,868 --> 00:27:19,169
po San Diego.

372
00:27:22,807 --> 00:27:25,009
Zgadza się.

373
00:27:25,944 --> 00:27:28,979
Na wzór szlaku Santa Fe.

374
00:27:28,981 --> 00:27:31,348
Połączymy rafinerie w Houston

375
00:27:31,350 --> 00:27:34,018
z polami uprawnymi w Kalifornii.

376
00:27:34,020 --> 00:27:40,691
Wiedziałaś, że Teksas posiada
własną sieć elektryczną?

377
00:27:40,693 --> 00:27:42,359
A przynajmniej posiadał.

378
00:27:43,294 --> 00:27:45,362
Nowy świat, nowe narody.

379
00:27:45,364 --> 00:27:47,398
Jedyne, co mnie powstrzymuje,

380
00:27:47,400 --> 00:27:51,702
to guz naciskający mój kręgosłup.

381
00:27:51,704 --> 00:27:53,671
Ból w nogach

382
00:27:53,673 --> 00:27:55,806
przechodzi powoli w paraliż.

383
00:27:55,808 --> 00:27:56,940
A to niedobrze.

384
00:27:58,243 --> 00:28:00,110
Eddie robi, co może,

385
00:28:00,112 --> 00:28:03,681
ale Oxycontin przyćmiewa mi umysł

386
00:28:03,683 --> 00:28:05,783
tak samo jak wcześniej robił to ból.

387
00:28:05,785 --> 00:28:08,252
Też niedobrze.

388
00:28:08,254 --> 00:28:14,224
Dlatego pora na operację.

389
00:28:21,199 --> 00:28:25,002
Nie mam żadnego doświadczenia.

390
00:28:29,074 --> 00:28:32,409
Będziesz tylko asystować.

391
00:28:34,145 --> 00:28:38,415
A jeśli operacja się powiedzie,

392
00:28:38,417 --> 00:28:41,118
otrzymasz szansę na
budowanie nowego świata

393
00:28:41,120 --> 00:28:42,720
razem z nami.

394
00:28:42,722 --> 00:28:46,190
Po Teksas i jeszcze dalej.

395
00:28:49,961 --> 00:28:53,931
A jeśli...

396
00:28:53,933 --> 00:28:58,802
Jeśli się nie powiedzie?

397
00:28:58,804 --> 00:29:01,438
Moi bracia zabiją

398
00:29:01,440 --> 00:29:05,476
wszystkich w tym pomieszczeniu,

399
00:29:05,478 --> 00:29:09,313
zaczynając od Eddiego.

400
00:29:12,417 --> 00:29:14,918
Powinno was to zachęcić do tego,
aby dać z siebie wszystko.

401
00:29:19,991 --> 00:29:21,492
Gotowa?

402
00:29:23,495 --> 00:29:28,132
Odkładając twoje pieprzenie na bok,

403
00:29:28,134 --> 00:29:31,869
mam trzech potencjalnych winowajców.

404
00:29:31,871 --> 00:29:37,074
Ciebie, Jake'a i Troya.

405
00:29:51,289 --> 00:29:52,856
To był Jake.

406
00:29:54,192 --> 00:29:55,826
To był Troy!

407
00:29:57,095 --> 00:30:00,798
Wcale nie.

408
00:30:00,800 --> 00:30:02,332
- To ten skurwiel.
- Nie.

409
00:30:02,334 --> 00:30:06,136
Śmierdzi od niego winą na milę.
Po prostu to potwierdź.

410
00:30:06,138 --> 00:30:09,973
Potwierdź to,

411
00:30:09,975 --> 00:30:11,441
abym pomścił śmierć córki.

412
00:30:13,278 --> 00:30:15,479
Zasługuję na to.

413
00:30:15,481 --> 00:30:18,148
Tak, to skurwiel.

414
00:30:18,150 --> 00:30:23,153
A także fanatyk i morderca.
Ale Troy kochał to ranczo.

415
00:30:23,155 --> 00:30:24,555
Było dla niego wszystkim

416
00:30:24,557 --> 00:30:26,456
i nie naraziłby go.

417
00:30:26,458 --> 00:30:29,126
Jake zmienił się po śmierci ojca.

418
00:30:29,128 --> 00:30:30,594
Którego zresztą ja zabiłem.

419
00:30:30,596 --> 00:30:32,863
Nie mógł tego znieść, gdy się dowiedział.

420
00:30:32,865 --> 00:30:38,168
Dlatego zniszczył ranczo.

421
00:30:38,170 --> 00:30:40,370
Zabiłeś ojca Jake'a?

422
00:30:47,111 --> 00:30:48,378
To był Jake?

423
00:30:48,380 --> 00:30:51,849
- Tak.
- Który nie żyje.

424
00:30:52,217 --> 00:30:54,084
Zabiły go trupy, które ściągnął.

425
00:31:11,170 --> 00:31:13,604
Twoja matka ucieszy się
na twój widok.

426
00:31:19,510 --> 00:31:22,446
Przykro mi.

427
00:31:39,264 --> 00:31:41,431
To powinno go nieco znieczulić.

428
00:31:44,535 --> 00:31:46,103
Nie lepiej go uśpić?

429
00:31:46,105 --> 00:31:47,671
Nie ma mowy.

430
00:31:47,673 --> 00:31:50,073
To niebezpieczne.

431
00:31:52,544 --> 00:31:54,411
Zaraz będziesz miał nóż w plecach.

432
00:31:54,413 --> 00:31:56,079
Jeśli choć drgniesz...

433
00:31:56,081 --> 00:32:01,018
Po to tu jesteś.
Dopilnujesz, by nie drgnął.

434
00:32:01,953 --> 00:32:03,186
Ja?

435
00:32:07,358 --> 00:32:09,493
Potrzeba do tego
dwóch albo trzech facetów.

436
00:32:09,495 --> 00:32:11,628
Wolę ciebie.

437
00:32:11,630 --> 00:32:13,063
Widziałem, jak jedna kobieta
przytrzymuje gościa tak,

438
00:32:13,065 --> 00:32:15,399
jak dziesięciu chłopa
by nie potrafiło.

439
00:32:30,448 --> 00:32:33,583
Miałem siostrę, która była
prawie tak samo piękna jak ty.

440
00:32:34,519 --> 00:32:36,086
Prawie.

441
00:32:45,596 --> 00:32:47,230
Jakie jest najbezpieczniejsze miejsce,

442
00:32:47,232 --> 00:32:48,565
które pamiętasz?

443
00:32:54,005 --> 00:32:58,408
Ciotka Jane
wyszła za mąż dla pieniędzy.

444
00:32:58,410 --> 00:33:01,445
Wraz z wujkiem Danem mieli

445
00:33:01,447 --> 00:33:03,447
zajebiste mieszkanie w Santa Barbara.

446
00:33:18,029 --> 00:33:19,463
Opowiedz mi o ciotce Jane.

447
00:33:20,398 --> 00:33:24,468
Wyszła... za mąż...

448
00:33:24,470 --> 00:33:27,571
Wyszła...

449
00:33:27,573 --> 00:33:30,540
Była wspaniałą kobietą.

450
00:33:30,542 --> 00:33:32,109
- Miała...
- Tak?

451
00:33:32,111 --> 00:33:36,113
Miała wielkie serce
i poczucie humoru.

452
00:33:37,482 --> 00:33:40,117
Gdy Dan zaprosił ją na randkę,

453
00:33:40,119 --> 00:33:42,319
kazała przejść mu przez ulicę na rękach,

454
00:33:42,321 --> 00:33:44,554
- zanim się zgodziła.
- Zrobił to?

455
00:33:44,556 --> 00:33:46,790
Pewnie, że tak.

456
00:33:49,094 --> 00:33:51,595
Widzę guz.

457
00:33:51,597 --> 00:33:53,730
Wytnij go, Eddie!

458
00:33:56,502 --> 00:33:57,801
Opowiedz mi o domu w Santa Barbara.

459
00:33:59,070 --> 00:34:01,405
Sporo ich ziemi pokrywała trawa.

460
00:34:01,407 --> 00:34:03,306
Pozwalali mi ją kosić na...

461
00:34:06,711 --> 00:34:10,213
- Na kosiarce samojezdnej.
- Już prawie.

462
00:34:10,215 --> 00:34:12,549
Niech cię szlag, Eddie.

463
00:34:12,551 --> 00:34:18,288
Skup się na mnie.

464
00:34:23,294 --> 00:34:25,195
Twarda z ciebie dziewczyna.

465
00:34:26,130 --> 00:34:28,198
Nawet nie masz pojęcia, jak bardzo.

466
00:34:33,805 --> 00:34:35,372
Madison wyjechała?

467
00:34:35,374 --> 00:34:38,508
Jest z tym zasranym kumplem Nicka.

468
00:34:40,578 --> 00:34:41,578
Cholera.

469
00:34:44,083 --> 00:34:46,550
Ta woda powinna płynąć na zachód,

470
00:34:47,485 --> 00:34:50,087
a nie wylewać się tutaj.

471
00:34:50,089 --> 00:34:52,155
Lola na pewno ma to pod kontrolą.

472
00:35:04,368 --> 00:35:09,406
Ten przełącznik uzbraja detonator.

473
00:35:09,408 --> 00:35:12,876
Po przełączeniu zaświeci się
zielona dioda i wtedy...

474
00:35:12,878 --> 00:35:14,678
Rozumiem.

475
00:35:14,680 --> 00:35:16,546
Musimy się stąd wynosić.

476
00:35:17,482 --> 00:35:20,183
Okay, Strand sprzedał

477
00:35:20,185 --> 00:35:22,152
Daniela i Lolę Proctorowi.

478
00:35:22,154 --> 00:35:23,787
Musimy ich ostrzec.

479
00:35:23,789 --> 00:35:25,655
- Nie, Victor sam jest sobie winien!
- Nie, nie.

480
00:35:25,657 --> 00:35:29,626
Nie możemy,
bo wtedy Daniel zabije Troya.

481
00:35:31,395 --> 00:35:33,530
Dlaczego miałby to zrobić?

482
00:35:41,706 --> 00:35:44,674
To ja sprowadziłem to stado.

483
00:35:46,177 --> 00:35:47,744
Nie mogłem znieść obecności Indian.

484
00:35:47,746 --> 00:35:50,914
"Indian"? Należało do wszystkich.

485
00:35:50,916 --> 00:35:54,918
Wcale nie.

486
00:35:54,920 --> 00:35:58,455
- Wygnaliście mnie.
- Dzięki mnie przeżyłeś.

487
00:35:58,457 --> 00:35:59,823
Przekonałam Walkera, by cię oszczędził.

488
00:35:59,825 --> 00:36:05,428
I po wszystkim,
co zrobiłam...

489
00:36:05,430 --> 00:36:08,165
Po wszystkim, co zrobiono,
aby utrzymać pokój...

490
00:36:10,769 --> 00:36:12,369
wszystko mi odebrałeś.

491
00:36:12,371 --> 00:36:13,937
A co z moimi stratami?

492
00:36:13,939 --> 00:36:15,739
- Mój mąż.
- Mój ojciec.

493
00:36:15,741 --> 00:36:17,340
- Moje dzieci.
- Mój brat.

494
00:36:17,342 --> 00:36:18,608
Jake zginął przez ciebie.

495
00:36:18,610 --> 00:36:20,810
Podobnie jak pozostali.

496
00:36:20,812 --> 00:36:23,914
- Nie miałeś prawa.
- Jak najbardziej miałem.

497
00:36:23,916 --> 00:36:26,483
Jak najbardziej miałem.

498
00:36:26,485 --> 00:36:29,352
To był mój dom.
I to ty dałaś mi to prawo,

499
00:36:29,354 --> 00:36:31,855
pozwalając mi uciec.

500
00:36:31,857 --> 00:36:34,424
Zrobiłbym to ponownie.

501
00:36:34,426 --> 00:36:35,625
Każdą z tych rzeczy, Madison.

502
00:36:35,627 --> 00:36:37,761
I tak samo ty,

503
00:36:37,763 --> 00:36:40,330
bo rozumiesz i dostrzegasz...

504
00:37:28,680 --> 00:37:30,513
Jak się czujesz?

505
00:37:33,584 --> 00:37:37,020
Nie wiem.

506
00:37:41,692 --> 00:37:44,027
Spróbuj poruszać palcami.

507
00:38:34,545 --> 00:38:35,712
A niech cię, Eddie,

508
00:38:36,647 --> 00:38:38,481
ty stary draniu.

509
00:38:41,385 --> 00:38:44,688
Nigdy nie przestałem
w ciebie wierzyć.

510
00:38:44,690 --> 00:38:47,657
Spokojnie. Powoli.

511
00:38:52,596 --> 00:38:55,765
Alicia z Los Angeles.

512
00:39:00,971 --> 00:39:02,972
Wieści z frontu?

513
00:39:02,974 --> 00:39:04,841
Wchodzimy do tuneli.

514
00:39:04,843 --> 00:39:07,744
- Niebawem będzie po wszystkim.
- Jedziemy.

515
00:39:07,746 --> 00:39:11,448
To kiepski pomysł, John.

516
00:39:11,450 --> 00:39:12,916
Spokojnie.

517
00:39:12,918 --> 00:39:16,119
Mam dobrego anioła sróża.

518
00:39:20,424 --> 00:39:21,624
Gotowa do podróży?

519
00:39:22,560 --> 00:39:23,960
A mam jakiś wybór?

520
00:39:24,895 --> 00:39:26,129
Niezbyt.

521
00:39:35,674 --> 00:39:36,873
Lola?

522
00:39:37,808 --> 00:39:38,975
Hej.

523
00:39:46,684 --> 00:39:48,017
Lola?

524
00:39:50,554 --> 00:39:52,756
Odsuń się od tych dźwigni.

525
00:40:00,731 --> 00:40:04,567
Rury prowadzą do serca tamy.

526
00:40:04,569 --> 00:40:06,102
Wejście nie jest chronione.

527
00:40:07,037 --> 00:40:09,773
Przykro mi.

528
00:40:09,775 --> 00:40:11,674
Nie chciałem tego,

529
00:40:11,676 --> 00:40:15,078
ale Nick musiał was ostrzec.

530
00:40:15,080 --> 00:40:19,482
Victor, wiem, kim jesteś,
mój przyjacielu.

531
00:40:20,651 --> 00:40:22,519
To wiesz, że nie jestem
twoim przyjacielem.

532
00:40:22,521 --> 00:40:25,622
Ale nie jesteś też mordercą,
tylko oszustem.

533
00:40:28,592 --> 00:40:32,662
Nie potrafisz spojrzeć komuś w oczy
i go zabić.

534
00:40:32,664 --> 00:40:35,465
Tak jak próbowałeś zabić mnie?

535
00:40:35,467 --> 00:40:37,000
Podziwiam cię.

536
00:40:37,002 --> 00:40:38,067
Naprawdę.

537
00:40:39,603 --> 00:40:42,005
Oddaj mi pistolet, Victor.

538
00:40:44,642 --> 00:40:46,109
Po prostu oddaj mi pistolet.

539
00:40:51,215 --> 00:40:52,715
Oddaj mi pistolet.

540
00:40:59,690 --> 00:41:01,524
Hej!

541
00:41:16,975 --> 00:41:20,210
- Daniel.
- Hej!

542
00:41:34,258 --> 00:41:35,959
Daniel.

543
00:41:48,205 --> 00:41:50,206
Mój Boże.

544
00:43:32,611 --> 00:43:34,043
Myślałem, że ich zaskoczymy.

545
00:43:35,279 --> 00:43:37,680
Wodna Królowa i jej generał nie żyją.

546
00:43:37,682 --> 00:43:40,783
Zachowaj te wymówki dla Proctora Johna.

547
00:43:40,785 --> 00:43:44,153
Idziemy.

548
00:43:57,901 --> 00:43:59,102
Ty skurwielu.

549
00:43:59,104 --> 00:44:01,237
Wyżyjesz się na mnie później.
Musicie się ukryć.

550
00:44:01,239 --> 00:44:04,841
Chodźcie ze mną.

551
00:44:26,363 --> 00:44:28,398
- Bądźcie cicho.
- Jak długo mamy tu siedzieć?

552
00:44:28,400 --> 00:44:30,967
Wrócę po was, gdy będę mógł.

553
00:44:32,070 --> 00:44:33,136
Oddaj mi detonator.

554
00:44:38,208 --> 00:44:41,844
Zrobię, co w mojej pomocy,
aby nic wam się nie stało.

555
00:44:46,844 --> 00:44:49,844
.:; GrupaHatak. pl::.

556
00:44:52,844 --> 00:44:55,844
.:: Napisy24.pl - Wprost od tłumaczy ::.

557
00:44:56,305 --> 00:45:02,538
Wspomóż nas i zostań członkiem VIP,