Death.In.Paradise.S06E01.HDTV.x264-ORGANiC - Polish subtitles [Download .srt file]

1
00:00:06,404 --> 00:00:07,695
Jak się czujesz?

2
00:00:08,669 --> 00:00:10,664
- Jak na razie, dobrze.
- Świetnie.

3
00:00:14,951 --> 00:00:16,765
Ten widok nigdy mi się nie znudzi.

4
00:00:18,440 --> 00:00:19,469
Wszystko dobrze?

5
00:00:19,727 --> 00:00:20,741
Tak.

6
00:00:21,782 --> 00:00:24,104
Odpocznij chwilę.
Sprawdzę sejsmograf.

7
00:00:26,000 --> 00:00:32,074
Zareklamuj swój produkt lub firmę.

8
00:00:45,521 --> 00:00:48,244
Nie mam pojęcia, co się zepsuło.
Sensory są czyste.

9
00:00:49,362 --> 00:00:50,362
Dobrze.

10
00:00:51,631 --> 00:00:53,018
No to wracajmy na dół.

11
00:01:01,815 --> 00:01:04,776
O ile nam wiadomo,
żadnych śladów usterki.

12
00:01:04,893 --> 00:01:08,166
Więc odczyty sejsmiczne,
które dostajemy są prawidłowe?

13
00:01:08,643 --> 00:01:11,205
Nie możemy wykluczyć zewnętrznych
czynników, Danielu.

14
00:01:11,533 --> 00:01:13,830
Mogło go uruchamiać
przechodzące zwierzę.

15
00:01:14,283 --> 00:01:15,635
Zdarzało się to wcześniej...

16
00:01:15,682 --> 00:01:17,026
Ale jeśli tak nie jest,

17
00:01:17,136 --> 00:01:19,924
już trzy noce z rzędu,
odbieramy sygnały amplitudy,

18
00:01:20,151 --> 00:01:22,823
na poziomie zgodnym z zaburzeniami
niskiej częstotliwości.

19
00:01:22,994 --> 00:01:24,073
Nie możemy tego ignorować.

20
00:01:24,127 --> 00:01:26,588
Jeśli to jest zwierzę,
to prawdopodobnie nocne.

21
00:01:26,837 --> 00:01:28,181
Wrócę tam dzisiaj wieczorem.

22
00:01:28,433 --> 00:01:30,650
Przynajmniej w ten sposób,
będziemy pewni, co się dzieje.

23
00:01:30,675 --> 00:01:32,370
Ale dopiero co wróciłeś na dół.

24
00:01:32,495 --> 00:01:34,394
Teraz moja kolej na nocną zmianę.

25
00:01:34,800 --> 00:01:37,040
Równie dobrze mogę
spędzić ją tam, jak i tutaj.

26
00:01:37,230 --> 00:01:39,152
Jutro, o której godzinie
będzie burmistrz?

27
00:01:39,644 --> 00:01:41,808
- O 9:30, prawda?
- Do tego czasu wrócę.

28
00:01:42,167 --> 00:01:45,160
I oczekuję, że będzie na mnie czekać
porządne śniadanie.

29
00:01:53,008 --> 00:01:55,266
Jeden dzień.
Krzywda mi się nie stanie.

30
00:01:55,984 --> 00:01:57,992
Co z tą pracą,
którą chciałaś żebym przeczytał?

31
00:01:58,344 --> 00:02:00,336
Jest kilka rzeczy,
które chciałabym dopracować.

32
00:02:00,399 --> 00:02:01,673
To zrób to.

33
00:02:02,274 --> 00:02:04,422
Moja ulubiona protegowana
nie może się obijać.

34
00:02:04,790 --> 00:02:07,800
- Chyba jedyna protegowana.
- Racja.

35
00:02:09,984 --> 00:02:12,391
Lepiej im prześlę dane mocy.

36
00:02:13,008 --> 00:02:15,407
Powiadomię ich,
gdzie jesteśmy z odczytami.

37
00:02:15,760 --> 00:02:16,766
Dzięki.

38
00:02:49,960 --> 00:02:50,967
Godzinka.

39
00:02:53,772 --> 00:02:57,147
- Witaj, Victorio.
- Burmistrz Richards, dzień dobry.

40
00:02:57,545 --> 00:02:58,559
Dobrze pana widzieć.

41
00:02:58,560 --> 00:02:59,694
Wszystko w porządku?

42
00:03:00,303 --> 00:03:01,576
Lepiej niech pan wejdzie.

43
00:03:01,803 --> 00:03:04,904
Jeśli to odsłuchasz, Stephen,
proszę, zadzwoń.

44
00:03:05,271 --> 00:03:06,694
Daj znać, że żyjesz.

45
00:03:08,139 --> 00:03:10,040
- Co się dzieje?
- Nie wiemy.

46
00:03:10,186 --> 00:03:12,131
Stephen wczoraj nocował
przy wulkanie.

47
00:03:12,522 --> 00:03:16,061
Rano nie wrócił
i nie odpowiada przez radio.

48
00:03:16,931 --> 00:03:18,731
Zamawiam helikopter.

49
00:03:26,722 --> 00:03:29,386
Po tej stronie, nic.
Szukajcie dalej.


50
00:03:30,871 --> 00:03:33,440
Daniel, na lewo, tam.

51
00:03:34,777 --> 00:03:35,793
O nie...

52
00:03:36,360 --> 00:03:37,960
Lądujemy, tam.

53
00:03:52,329 --> 00:03:53,345
Nie żyje.

54
00:04:24,220 --> 00:04:25,814
6x01
Erupting in Murder

55
00:04:25,839 --> 00:04:27,643
napisy i synchro:
magika


56
00:04:39,153 --> 00:04:40,535
Jaki jest numer lotu?

57
00:04:41,121 --> 00:04:42,653
Kończy się na "630".

58
00:04:42,770 --> 00:04:44,419
- Wiesz skąd przylatuję?
- Tak.

59
00:04:45,261 --> 00:04:46,316
Z Caracas.

60
00:04:46,629 --> 00:04:48,434
- Byłeś tam kiedyś?
- Nie, nigdy.


61
00:04:48,487 --> 00:04:50,526
- Spodoba ci się. - Dobrze.
- Nie mogę się już doczekać.

62
00:04:50,565 --> 00:04:53,591
- O której przylatujesz?
- O 16:30. - Super.

63
00:04:53,616 --> 00:04:55,237
- Nie zapomnij.
- Nie, nie zapomnę.

64
00:04:55,299 --> 00:04:56,299
Dzień dobry.

65
00:04:56,877 --> 00:04:58,198
Florence, witaj.

66
00:04:58,559 --> 00:05:01,229
Chodź się przywitać z Marthą,
jest w Wenezueli.

67
00:05:02,135 --> 00:05:05,112
- Martha, patrz, to Florence...
- Cześć Florence! Jak się...?

68
00:05:07,323 --> 00:05:08,323
O, kurczę.

69
00:05:08,569 --> 00:05:09,776
Chyba zniknęła.

70
00:05:11,409 --> 00:05:12,924
Musiało nas rozłączyć.

71
00:05:13,135 --> 00:05:15,831
- Dlaczego jest pan...?
- Coś się stało z moją siecią.

72
00:05:15,870 --> 00:05:18,956
W chatce nie mam żadnego
zasięgu, ale tam jest idealny.

73
00:05:19,252 --> 00:05:20,315
Faktycznie, dziwne.

74
00:05:20,600 --> 00:05:23,346
W każdym razie,
Martha przylatuje dzisiaj,

75
00:05:23,893 --> 00:05:26,713
więc jeśli nie ma nic ważnego,
muszę być na lotnisku,

76
00:05:26,885 --> 00:05:29,416
na czas, punktualnie o 18:30.

77
00:05:29,541 --> 00:05:32,924
Dobrze, ale teraz mamy
coś innego na głowie.

78
00:05:33,034 --> 00:05:36,151
- W drodze na wulkan znaleziono zwłoki.
- Poważnie?

79
00:05:36,440 --> 00:05:38,143
To wymaga założenia skarpetek.

80
00:05:40,276 --> 00:05:41,417
Jesteśmy już blisko?

81
00:05:41,707 --> 00:05:42,876
O Boże.

82
00:05:44,245 --> 00:05:47,120
- Dzień dobry, szefie, sierżancie.
- Dzień dobry, JP.


83
00:05:47,213 --> 00:05:49,600
Szefie,
ofiara to Stephen Langham,

84
00:05:49,706 --> 00:05:52,840
szef wulkanologów
w Saint Marie Volcano Observatory.

85
00:05:52,963 --> 00:05:56,190
Znaleziony dziś rano, przez swojego
brata Daniela i Victorię Baker,

86
00:05:56,331 --> 00:05:58,276
współpracowników z obserwatorium.

87
00:05:58,729 --> 00:06:02,791
Przyszedł tutaj wczoraj wieczorem,
około 21:00, żeby sprawdzić "sejs-o-graf".

88
00:06:02,838 --> 00:06:05,565
- Raczej "sejsmograf", Dwayne.
- Tak, tak.

89
00:06:05,604 --> 00:06:08,463
Zdaje się, że wystąpiły
jakieś nieprawidłowe odczyty.

90
00:06:08,596 --> 00:06:12,557
Miał wrócić dzisiaj rano,
około 9:00, ale nie przyszedł.

91
00:06:12,596 --> 00:06:14,354
Prawdopodobna przyczyna zgonu?

92
00:06:14,409 --> 00:06:16,666
Ratownicy uważają,
że umarł z przyczyn naturalnych.

93
00:06:16,784 --> 00:06:18,440
Miał już problemy z sercem.

94
00:06:18,856 --> 00:06:20,588
- Atak serca?
- Pół roku temu.

95
00:06:20,729 --> 00:06:23,479
Brak śladów obrażeń
lub jakiejkolwiek walki.

96
00:06:23,560 --> 00:06:24,799
Biedny facet.

97
00:06:25,120 --> 00:06:28,291
Umrzeć tutaj, w środku nocy,
w samotności.

98
00:06:28,409 --> 00:06:31,729
- Kiepska śmierć, prawda?
- Tak, JP, kiepska.

99
00:06:32,330 --> 00:06:35,189
- O której był zachód słońca?
- Zaraz po siódmej.

100
00:06:35,338 --> 00:06:37,338
- I na pewno wszedł tutaj?
- Tak, szefie.

101
00:06:37,456 --> 00:06:39,354
Na wulkan nie ma innej drogi.

102
00:06:39,565 --> 00:06:41,424
Grunt jest zbyt grząski.

103
00:06:41,729 --> 00:06:45,081
A ten helikopter jest tylko
do nagłych wypadków.

104
00:06:45,174 --> 00:06:46,565
O czym pan myśli?

105
00:06:47,055 --> 00:06:48,924
No, czego brakuje?

106
00:06:53,416 --> 00:06:54,463
Latarki.

107
00:06:55,276 --> 00:06:59,784
Jest wszystko inne, co wziąłby człowiek,
idący biwakować na wulkan.

108
00:07:00,135 --> 00:07:05,041
Namiot, lornetka, krótkofalówka,
komórka, kanapki, menażka.

109
00:07:05,245 --> 00:07:06,784
Powiedziałeś, że przyszedł tutaj,

110
00:07:06,877 --> 00:07:09,784
wczoraj, około 21:00,
czyli było już ciemno,

111
00:07:10,049 --> 00:07:11,416
a jednak nie ma latarki.

112
00:07:11,800 --> 00:07:13,940
To dziwne, prawda?

113
00:07:15,510 --> 00:07:18,159
Dwayne, JP, można zabrać ciało,
zapakujcie te rzeczy,

114
00:07:18,229 --> 00:07:21,690
a potem chciałbym, żebyście wrócili
do obserwatorium, drogą pana Langhama.

115
00:07:21,715 --> 00:07:23,885
Szukajcie śladów zaginionej latarki.

116
00:07:23,993 --> 00:07:25,854
Tak jest, szefie.
JP, chodź.

117
00:07:26,439 --> 00:07:28,171
Florence, chodźmy porozmawiać
z jego kolegami.

118
00:07:28,196 --> 00:07:31,906
Chciałbym dowiedzieć się więcej
o wczorajszych wyjściu Stephena Langhama.

119
00:07:32,233 --> 00:07:33,242
Chodźmy.

120
00:07:42,080 --> 00:07:43,500
Inspektorze Goodman,

121
00:07:44,315 --> 00:07:46,953
- Joseph Richards.
- Burmistrz Richards, znamy się już.

122
00:07:47,016 --> 00:07:50,586
Przedstawiono nas sobie podczas
przyjęcia Rady, kilka miesięcy temu.

123
00:07:50,752 --> 00:07:54,320
- Naprawdę?
- Tak, rozmawialiśmy o krykiecie.

124
00:07:54,477 --> 00:07:56,883
Jak dobrze pamiętam,
o zawodach West Indies w 2012r.

125
00:07:56,938 --> 00:07:58,891
Wie pan, ciągle padało,

126
00:07:58,930 --> 00:08:02,406
Andrew Strauss zdobył piłkę stulecia
w pierwszym meczu, a w drugim...

127
00:08:05,649 --> 00:08:07,117
Przepraszam,
jest pan tutaj, bo...?

128
00:08:07,188 --> 00:08:11,164
Przyleciałem rano z Gwadelupy,
żeby spotkać się ze Stephenem,

129
00:08:11,344 --> 00:08:14,039
- i omówić finansowanie obserwatorium.
- Rozumiem.

130
00:08:14,664 --> 00:08:18,086
Witam. Dziękujemy za obecność
w tym trudnym czasie.

131
00:08:18,296 --> 00:08:20,296
Prosiłbym o przedstawienie się.

132
00:08:20,399 --> 00:08:23,610
Victoria Baker, jestem tutaj
rezydentem geofizykiem.

133
00:08:24,239 --> 00:08:25,249
Przepraszam.

134
00:08:26,464 --> 00:08:27,492
To zrozumiałe.

135
00:08:28,180 --> 00:08:30,891
Megan Colley, młodszy geolog.

136
00:08:31,571 --> 00:08:33,800
Zakładam, że pan musi być
Danielem Langhamem?

137
00:08:34,196 --> 00:08:35,992
Tak, jestem wulkanologiem.

138
00:08:36,203 --> 00:08:37,445
A także bratem Stephena?

139
00:08:37,806 --> 00:08:38,899
Tak, zgadza się.

140
00:08:39,328 --> 00:08:42,687
Rozumiem, że Stephen był na wulkanie,
żeby sprawdzić tam sprzęt.

141
00:08:42,742 --> 00:08:46,109
W ciągu ostatnich nocy, sejsmograf
pokazywał nieprawidłowe wyniki.

142
00:08:46,211 --> 00:08:48,516
Chciał sprawdzić,
czy odczyty nie były zakłócane.

143
00:08:48,656 --> 00:08:49,477
Zakłócone?

144
00:08:49,502 --> 00:08:52,750
Sejsmografy mogą przypadkowo
wyłapywać ruchy zwierząt,

145
00:08:52,930 --> 00:08:54,485
a czasami nawet pogody.

146
00:08:54,602 --> 00:08:57,440
WIęc zdecydował,
że wejdzie tam sam i sprawdzi?

147
00:08:57,577 --> 00:08:59,851
Miał wtedy nocną zmianę.

148
00:09:00,110 --> 00:09:02,211
I wyruszył około 21:00?

149
00:09:02,569 --> 00:09:05,577
Jeżeli chce pan to sprawdzić,
mamy monitoring,

150
00:09:05,625 --> 00:09:07,367
on na pewno pokaże,
o której wyszedł Stephen.

151
00:09:07,640 --> 00:09:09,359
Czy kamery są jeszcze gdzieś?

152
00:09:09,649 --> 00:09:10,992
Jakieś inne zabezpieczenia?

153
00:09:11,328 --> 00:09:13,375
- Jest kontrola dostępu.
- Dostępu?

154
00:09:13,719 --> 00:09:14,742
Na drzwiach.

155
00:09:14,883 --> 00:09:17,446
Loguje wszystkich, którzy wchodzą
i wychodzą z obserwatorium.

156
00:09:17,471 --> 00:09:19,712
Mamy indywidualne karty,

157
00:09:19,737 --> 00:09:22,828
aby upewnić się, że wszystkich
policzono na wypadek erupcji.

158
00:09:23,531 --> 00:09:27,199
Jeżeli ma się zamiar udać w nocy
na wulkan, w ciemności,

159
00:09:27,281 --> 00:09:29,274
przypuszczam, że trzeba zabrać latarkę?

160
00:09:29,520 --> 00:09:30,618
Oczywiście.

161
00:09:30,993 --> 00:09:34,196
Trzeba przedrzeć się tam
przez gęstą dżunglę.

162
00:09:34,523 --> 00:09:37,054
Tylko wygląda na to, że Stephen
nie miał jej przy sobie.

163
00:09:40,800 --> 00:09:42,336
Ależ musiał mieć.

164
00:09:42,750 --> 00:09:45,797
Też tak uważam, ale jej nie miał.

165
00:09:48,040 --> 00:09:51,407
- Gdzie trzymacie latarki?
- Przy głównym wejściu.

166
00:09:54,376 --> 00:09:56,352
- Żadnej nie brakuje?
- Nie.

167
00:09:57,415 --> 00:09:59,639
- Wszystko w porządku?
- Lekka grypa.

168
00:10:00,391 --> 00:10:03,985
Mógłbym pana prosić o nagrania
z kamery i logowania z kart?

169
00:10:04,290 --> 00:10:05,704
- Oczywiście.
- Dziękuję.

170
00:10:06,735 --> 00:10:09,227
Kiedy wczoraj opuścił obserwatorium,

171
00:10:09,320 --> 00:10:11,555
Stephen musiał wychodzić
tymi drzwiami,

172
00:10:11,657 --> 00:10:13,360
przechodząc dokładnie
obok tych latarek.

173
00:10:13,440 --> 00:10:16,836
- Może zapomniał jej wziąć?
- Było już ciemno, Florence.

174
00:10:17,227 --> 00:10:20,672
Wychodząc w ciemność,
musiałby tylko wrócić i wziąć ją.

175
00:10:21,086 --> 00:10:22,520
Co chce pan przez to powiedzieć?

176
00:10:22,560 --> 00:10:26,399
Nie wierzę, że ofiara poszłaby na półtora
kilometrowy marsz na wulkan,

177
00:10:26,400 --> 00:10:28,102
w kompletnej ciemności bez latarki.

178
00:10:28,266 --> 00:10:30,946
- Uważa pan, że została stamtąd zabrana?
- Możliwe.

179
00:10:31,001 --> 00:10:33,860
Ale jeśli tak,
to musiałby tam ktoś z nim być.

180
00:10:34,120 --> 00:10:38,199
Więc Stephen wyszedł
z obserwatorium 21:06.

181
00:10:38,200 --> 00:10:41,227
Nie sprawdziłem kamery,
ale na pewno się zgadza.

182
00:10:43,313 --> 00:10:47,422
Według tego, po wyjściu Stephena
wczoraj o godzinie 21:06,

183
00:10:47,586 --> 00:10:51,719
następną osobą, która wychodziła
była Victoria Baker, dzisiaj o 9:28?

184
00:10:51,766 --> 00:10:53,469
Tak, kiedy przyjechał burmistrz.

185
00:10:56,736 --> 00:10:59,016
- Coś jeszcze?
- Nie, dziękuję.

186
00:11:01,532 --> 00:11:04,376
Nikt nie wychodził ani wchodził
do budynku,

187
00:11:04,401 --> 00:11:07,279
między wyjściem Stephena,
a przybyciem burmistrza Richardsa?

188
00:11:07,391 --> 00:11:10,016
Oznacza to, że jeśli ktoś poszedł
na wulkan ze Stephenem,

189
00:11:10,071 --> 00:11:12,165
a potem wrócił na dół z latarką...

190
00:11:12,219 --> 00:11:14,586
Jak dostał się z powrotem
do obserwatorium?

191
00:11:14,626 --> 00:11:16,235
Tak, dokładnie.

192
00:11:20,100 --> 00:11:21,412
Strefa zamknięta.

193
00:11:21,688 --> 00:11:25,193
Rozumiem, że nikomu nie wolno wejść,
na wypadek erupcji.

194
00:11:25,264 --> 00:11:28,295
Minęło ponad 80 lat,
od ostatniego wybuchu Mount Esmee,

195
00:11:28,451 --> 00:11:30,264
ale oficjalnie jest nadal aktywny.

196
00:11:30,327 --> 00:11:33,709
Więc właśnie byłem na prawdziwym,
czynnym wulkanie?

197
00:11:34,537 --> 00:11:35,577
Wspaniale.

198
00:11:39,014 --> 00:11:40,092
Fenoloftaleina.

199
00:11:40,701 --> 00:11:43,467
Przypomina mi się egzamin z chemii.

200
00:11:43,654 --> 00:11:46,709
Używana do badania kwasowości gleby,
jeżeli dobrze pamiętam.

201
00:11:46,810 --> 00:11:50,407
Po dodaniu kwasu, zmienia kolor na różowy,
albo na niebieski?

202
00:11:50,537 --> 00:11:55,217
Pan Langham zdecydowanie był
"zwolennikiem przyzwyczajenia".

203
00:11:55,381 --> 00:11:58,404
- Można tak powiedzieć?
- Dokładnie tak, Florence.

204
00:11:58,975 --> 00:12:00,951
Różnorodności to tu nie ma.

205
00:12:01,443 --> 00:12:04,662
Chyba masz rację.
Kochał swoją rutynę. (fr.)

206
00:12:04,936 --> 00:12:06,061
Bardzo dobrze.

207
00:12:06,303 --> 00:12:08,960
- Szefie. - Tak?
- Zwłoki są w drodze do patologa,

208
00:12:09,000 --> 00:12:11,631
a my spakowaliśmy wszystkie dowody
z miejsca zgonu do samochodu.

209
00:12:11,680 --> 00:12:15,902
Doskonale. Zapakujcie też jego laptop,
dokumenty osobiste i korespondencję.

210
00:12:15,973 --> 00:12:18,777
Jak wam poszło w drodze powrotnej,
jakieś ślady latarki?

211
00:12:18,839 --> 00:12:20,113
Niestety, nie.

212
00:12:20,809 --> 00:12:23,801
Ktoś był na tym wulkanie
ze Stephenem Langhamem wczoraj.

213
00:12:23,826 --> 00:12:24,832
Jestem tego pewien.

214
00:12:25,707 --> 00:12:27,519
A teraz kłamie, by to ukryć.

215
00:12:27,590 --> 00:12:29,730
Uważa pan,
że ktoś mógł go zabić?

216
00:12:29,801 --> 00:12:32,016
Uważam, że to jest co najmniej
podejrzane, Dwayne.

217
00:12:32,066 --> 00:12:33,480
I powinniśmy tak to traktować.

218
00:12:33,512 --> 00:12:35,556
Ale nie było żadnych obrażeń
ani śladów napaści.

219
00:12:35,640 --> 00:12:37,783
I nie można zamordować kogoś
za pomocą ataku serca.

220
00:12:37,822 --> 00:12:40,119
Nie można.
Masz rację, Florence.

221
00:12:40,634 --> 00:12:43,642
Chyba będziemy musieli poczekać,
co wykaże sekcja zwłok.

222
00:12:45,923 --> 00:12:47,947
To wszystko przez brakującą latarkę?!

223
00:13:08,194 --> 00:13:09,577
- Czapka?
- Tak.

224
00:13:10,452 --> 00:13:11,444
Tak?

225
00:13:12,819 --> 00:13:15,140
- Tak, naprawdę ładnie!
- Mam iść w pani stronę? - Tak.

226
00:13:16,093 --> 00:13:17,585
Świetnie, wspaniale.

227
00:13:18,054 --> 00:13:22,640
Pozwólcie, że przedstawię,
Justine Tremblay z Saint Marie Times.

228
00:13:22,796 --> 00:13:24,523
- Witam.
- WItam.

229
00:13:25,960 --> 00:13:26,960
Dzień dobry, Justine.

230
00:13:27,000 --> 00:13:30,983
Nalegają na zrobienie artykułu o mnie
do niedzielnego wydania.

231
00:13:31,194 --> 00:13:35,171
Pomyślałem więc, że pokażę jej najlepszy
zespół policyjny na Karaibach.

232
00:13:35,296 --> 00:13:38,194
Komisarz był taki dobry,
że znalazł czas.

233
00:13:38,219 --> 00:13:39,398
Na pewno.

234
00:13:39,560 --> 00:13:42,080
Inspektorze, chciałbym zamienić
z panem słowo.

235
00:13:43,101 --> 00:13:45,593
- Mogę cię przeprosić na chwilę?
- Oczywiście.

236
00:13:50,458 --> 00:13:54,960
- Ta sprawa w obserwatorium wulkanu.
- Jeszcze niewiele wiemy.

237
00:13:55,036 --> 00:13:57,426
Wydaje się, że Stephen Langham
zmarł z przyczyn naturalnych,

238
00:13:57,450 --> 00:13:59,903
ale jest kilka rzeczy,
które się nie zgadzają.

239
00:13:59,973 --> 00:14:04,575
Jak sądzę, burmistrz Richards
był tam rano obecny?

240
00:14:04,833 --> 00:14:06,075
Tak, był.

241
00:14:06,731 --> 00:14:09,997
W takim razie, jeśli mogę zapytać,
czy na tą chwilę podejrzewa go pan?

242
00:14:10,160 --> 00:14:11,676
Nie, wręcz przeciwnie.

243
00:14:12,356 --> 00:14:15,247
Kiedy odkryto ciało,
nie było go nawet na wyspie.

244
00:14:15,379 --> 00:14:16,379
Był na Gwadelupie.

245
00:14:16,856 --> 00:14:18,760
Burmistrz Richards
lubi przedstawiać siebie,

246
00:14:18,762 --> 00:14:22,223
jako troskliwego i dobrotliwego
polityka, człowieka ludu,

247
00:14:22,356 --> 00:14:26,340
ale znam go od dawna,
i nie ufałbym mu za grosz.

248
00:14:26,934 --> 00:14:31,169
Jeżeli jest coś na rzeczy,
radzę panu nie wykluczać tego, że...

249
00:14:31,692 --> 00:14:33,583
burmistrz Richards jest z tym
jakoś powiązany.

250
00:14:33,637 --> 00:14:34,778
Będziemy go mieli na oku.

251
00:14:35,629 --> 00:14:38,747
Justine, przepraszam cię,
jestem do usług.

252
00:14:38,950 --> 00:14:40,473
Już chyba czas na obiad.

253
00:14:40,614 --> 00:14:42,379
- Lubisz owoce morza?
- Bardzo.

254
00:14:44,403 --> 00:14:48,590
Szefie, wczoraj o 20:47,
Stephen wchodzi do dyspozytorni,

255
00:14:48,720 --> 00:14:50,637
pakuje coś do plecaka,

256
00:14:50,739 --> 00:14:52,223
rozmawia z Victorią Baker,

257
00:14:52,426 --> 00:14:54,920
i wyrusza o 21:05.

258
00:14:54,960 --> 00:14:59,637
Co zgadza się z systemem kontroli wejść,
który pokazuje, że użył karty o 21:06.

259
00:14:59,960 --> 00:15:03,106
Pokazał także, że nikt nie wychodził
ani wchodził przez całą noc,

260
00:15:03,161 --> 00:15:07,387
aż Victoria Baker wpuściła
burmistrza Richardsa, dziś rano o 9:28.

261
00:15:08,277 --> 00:15:09,285
Przepraszam.

262
00:15:09,762 --> 00:15:12,372
A więc, ofiara, Stephen Langham...

263
00:15:12,480 --> 00:15:15,400
55 lat, znaleziony martwy dziś rano
na Mount Esmee.

264
00:15:15,489 --> 00:15:18,208
Ratownicy na miejscu zgonu uznali,
że zmarł na niewydolność serca,

265
00:15:18,254 --> 00:15:20,872
w wyniku zawału,
który przeszedł pół roku temu.

266
00:15:20,973 --> 00:15:22,919
- Z przyczyn naturalnych.
- Dziękuję, Dwayne.

267
00:15:23,051 --> 00:15:24,286
Tylko mówię, szefie.

268
00:15:24,848 --> 00:15:28,426
Pan Langham był szefem wulkanologów,
w Saint Marie Observatory.

269
00:15:28,575 --> 00:15:31,090
Pracował tam od piętnastu lat.

270
00:15:31,520 --> 00:15:33,364
Przypuśćmy na chwilę,

271
00:15:33,389 --> 00:15:35,919
że śmierć Stephena nie nastąpiła
z przyczyn naturalnych.

272
00:15:35,920 --> 00:15:38,442
- Kto byłby naszym podejrzanym?
- Megan Colley.

273
00:15:39,387 --> 00:15:42,864
22 lata, pochodzi z Dublina,
najlepsza z geologii,

274
00:15:43,184 --> 00:15:46,598
Ma roczny stażu w obserwatorium,
który zaczęła pół roku temu.

275
00:15:46,825 --> 00:15:48,919
Wprawdzie wstępna kontrola
w imigracyjnym wykazała,

276
00:15:48,944 --> 00:15:50,692
brak danych o jej przyjeździe na wyspę.

277
00:15:51,000 --> 00:15:54,294
JP powiadomi Irlandzki Urząd Paszportowy,
żeby to sprawdzili.

278
00:15:54,504 --> 00:15:56,240
- Następny.
- Victoria Baker.

279
00:15:56,294 --> 00:15:59,458
Wyraźnie przygnębiona śmiercią Stephena,
wydaje się być delikatna.

280
00:16:00,317 --> 00:16:02,622
Panna Baker odniosła sukces
w karierze akademickiej.

281
00:16:02,715 --> 00:16:06,567
Zdobyła tytuł profesorski w Instytucie
Fizyki i Technologii w Monachium...

282
00:16:06,606 --> 00:16:07,521
Brawa dla niej.

283
00:16:07,546 --> 00:16:09,348
I wreszcie, Daniel Langham.

284
00:16:09,989 --> 00:16:14,309
53 lata, jedyny bliski krewny Stephena,
także wulkanolog.

285
00:16:14,715 --> 00:16:16,942
Raczej nie wygląda na okaz zdrowia.

286
00:16:17,145 --> 00:16:18,411
To jest ciekawe.

287
00:16:18,637 --> 00:16:20,387
Akademicka gwiazda uniwersytetu,

288
00:16:20,440 --> 00:16:25,262
otrzymuje prestiżową posadę badawczą,
ale na jakiś czas znika.

289
00:16:25,960 --> 00:16:27,504
Wyrywkowa historia zatrudnienia.

290
00:16:27,590 --> 00:16:29,661
Dołączył do Stephena rok temu.

291
00:16:30,536 --> 00:16:32,520
Taka zbieranina z nich trochę.

292
00:16:33,090 --> 00:16:35,731
Powinniśmy przyjrzeć się także
burmistrzowi Richardsowi.

293
00:16:36,489 --> 00:16:38,497
Ale nawet nie było go
wczoraj na wyspie.

294
00:16:38,544 --> 00:16:40,208
Tak wiem, ale dostałem cynk.

295
00:16:41,662 --> 00:16:44,717
Komisarz zasugerował,
żebyśmy go jeszcze nie skreślali.

296
00:16:44,873 --> 00:16:45,999
Pewnie, że tak.

297
00:16:46,529 --> 00:16:48,865
- Tych dwoje nigdy się nie dogadywało.
- Wiesz dlaczego?

298
00:16:49,053 --> 00:16:50,756
Dwa koguty w jednym kurniku.

299
00:16:51,040 --> 00:16:54,053
To mała wyspa,
a obydwoje mają wielkie ego.

300
00:16:54,584 --> 00:16:56,131
Zróbmy, jak sugeruje komisarz,

301
00:16:56,156 --> 00:16:59,108
i sprawdźmy czy był wczoraj,
jak twierdzi, na Gwadelupie.

302
00:16:59,240 --> 00:17:00,244
Dziękuję bardzo.

303
00:17:00,666 --> 00:17:01,737
Zajmę się tym, szefie.

304
00:17:02,080 --> 00:17:03,080
- Szefie!
- Tak?

305
00:17:03,277 --> 00:17:05,401
- Musi pan to usłyszeć.
- Co masz?

306
00:17:05,525 --> 00:17:07,682
Według Irlandzkiego Urzędu Paszportowego,

307
00:17:07,760 --> 00:17:10,197
Megan Colley nie przebywa tutaj,
na Saint Marie.

308
00:17:10,628 --> 00:17:11,636
To gdzie jest?

309
00:17:11,746 --> 00:17:14,363
Na półrocznej, pracowniczej wizie
w Chinach.

310
00:17:15,503 --> 00:17:16,510
W Chinach?

311
00:17:17,480 --> 00:17:19,738
To kim jest dziewczyna,
którą poznaliśmy w obserwatorium?

312
00:17:22,786 --> 00:17:25,099
Wydawała się nad wyraz cicha,

313
00:17:25,146 --> 00:17:27,935
- kiedy przesłuchiwaliśmy wszystkich.
- Megan Colley?

314
00:17:28,320 --> 00:17:31,927
- Tak, jakkolwiek się nazywa.
- Właściwie, to Emer.

315
00:17:34,450 --> 00:17:35,825
Nazywam się Emer Byrne.

316
00:17:37,302 --> 00:17:38,958
Wiedziałam, że się dowiecie, więc...

317
00:17:42,288 --> 00:17:43,294
Proszę.

318
00:17:45,615 --> 00:17:48,264
Dlaczego udaje pani kogoś innego,
panno Byrne?

319
00:17:48,990 --> 00:17:51,240
Megan była moją przyjaciółką
na uniwerku.

320
00:17:52,272 --> 00:17:53,514
Mieszkałyśmy razem,

321
00:17:53,779 --> 00:17:55,116
wszystko robiłyśmy razem,

322
00:17:55,856 --> 00:17:57,310
za wyjątkiem ukończenia szkoły.

323
00:17:58,440 --> 00:18:00,428
Ona skończyła pierwsza, a ja...

324
00:18:01,812 --> 00:18:03,000
Oblałam.

325
00:18:03,242 --> 00:18:04,625
To jak pani wylądowała tutaj?

326
00:18:05,117 --> 00:18:06,367
Okłamałam rodziców.

327
00:18:06,920 --> 00:18:08,319
Nie mogłam powiedzieć im prawdy,

328
00:18:08,320 --> 00:18:10,695
wydali swoje oszczędności,
żeby wysłać mnie na studia.

329
00:18:11,601 --> 00:18:14,844
- Nie wiedziałam co robić, a potem...
- Proszę, usiądźmy tam.

330
00:18:15,234 --> 00:18:18,960
Zobaczyłam w sieci ogłoszenie
o stażu w tutejszym obserwatorium.

331
00:18:20,720 --> 00:18:22,734
Nie wiem co mnie naszło,
ale pomyślałam,

332
00:18:23,578 --> 00:18:26,031
"W końcu, to moja szansa".

333
00:18:26,187 --> 00:18:28,578
- Więc zgłosiła się pani.
- Jako Megan Colley?

334
00:18:29,132 --> 00:18:32,351
Wysłałam jej dyplom, jej oceny.

335
00:18:32,687 --> 00:18:37,008
Zostało pani tylko przyjechać
na własnym paszporcie i udawać ją.

336
00:18:37,273 --> 00:18:41,820
Nie wiem, co sobie myślałam,
chyba w ogóle nie myślałam.

337
00:18:42,304 --> 00:18:44,515
Kto z obserwatorium wiedział o tym?

338
00:18:45,880 --> 00:18:47,640
- Nikt.
- A Stephen?

339
00:18:47,937 --> 00:18:48,944
Nie.

340
00:18:49,102 --> 00:18:50,329
Lubiła go pani, prawda?

341
00:18:50,946 --> 00:18:52,767
Wziął mnie pod swoje skrzydła.

342
00:18:54,259 --> 00:18:55,985
Nazywał mnie swoją protegowaną.

343
00:18:56,829 --> 00:18:59,876
Gdyby Stephen odkrył prawdę,
że nie jest pani tym, za kogo się podaje,

344
00:19:00,735 --> 00:19:02,837
jak powstrzymałaby go pani,
przed zgłoszeniem tego?

345
00:19:02,977 --> 00:19:03,985
NIe wiem.

346
00:19:04,774 --> 00:19:07,640
Ale nigdy nie zrobiłabym niczego,
żeby go skrzywdzić.

347
00:19:16,024 --> 00:19:18,806
- Co pan o tym sądzi?
- Jeszcze nie wiem, Florence.

348
00:19:19,274 --> 00:19:22,196
Sądzę, że naprawdę zależało jej
na Stephenie, to akurat jasne.

349
00:19:23,321 --> 00:19:25,071
Ale coś mi nie pasuje.

350
00:19:25,735 --> 00:19:27,642
Jakby nie mówiła nam całej prawdy.

351
00:19:34,899 --> 00:19:37,681
Tak, dziękuję bardzo.
Szefie...


352
00:19:37,852 --> 00:19:42,048
Sprawdziłem, burmistrz zatrzymał się
wczoraj w Blue Orchid Hotel na Gwadelupie.

353
00:19:42,274 --> 00:19:43,884
Air Caribbean potwierdziły,

354
00:19:43,909 --> 00:19:46,360
że odprawił się na pierwszy lot
na Saint Marie dziś rano.

355
00:19:46,400 --> 00:19:48,392
No to nie ma już
żadnych wątpliwości.

356
00:19:48,431 --> 00:19:50,095
Rozmawiałem także
z jego sekretarką.

357
00:19:50,175 --> 00:19:53,520
Powiedziała, że burmistrz Richards
i ofiara czasami spotykali się.

358
00:19:53,641 --> 00:19:56,790
- W sprawach służbowych, z tego co wiem.
- Tak, tak, dobrze.

359
00:19:56,946 --> 00:19:58,462
Przekażę to rano komisarzowi.

360
00:19:58,493 --> 00:20:00,400
A jak tobie idzie, JP?

361
00:20:00,470 --> 00:20:04,251
Sprawdzałem pocztę elektroniczną
pana Langhama na jego laptopie,

362
00:20:04,391 --> 00:20:08,540
i ma wiele wiadomości,
których nie rozumiem, szczerze mówiąc.

363
00:20:08,712 --> 00:20:11,735
- Ale coś przykuło moją uwagę.
- Tak?

364
00:20:11,782 --> 00:20:15,634
Jakiś tydzień temu, dr Klein
z Instytutu Carrington w Londynie,

365
00:20:15,680 --> 00:20:17,368
wysłał e-maila do Stephena Langhama.

366
00:20:17,595 --> 00:20:20,610
"Stephen, właśnie przeczytałem
pracę Baker,

367
00:20:20,767 --> 00:20:23,024
i jestem nieco nią zaskoczony.

368
00:20:23,196 --> 00:20:26,110
Nie mów mi, że to ci odpowiada.
Możemy porozmawiać?"

369
00:20:26,165 --> 00:20:27,970
Chodzi o Victorię Baker, tak?

370
00:20:28,080 --> 00:20:30,626
Dzwoniłem do Instytutu,
żeby porozmawiać z dr Klein,

371
00:20:30,665 --> 00:20:33,767
ale w Anglii było po 22:00
i wszyscy poszli do domu.

372
00:20:34,047 --> 00:20:36,671
- Spróbuję rano ponownie.
- Tak, dobrze.

373
00:20:36,759 --> 00:20:41,177
Proponuję wziąć przykład z Instytutu
Carrington i też skończyć już pracę.

374
00:20:41,216 --> 00:20:42,802
Muszę jechać na lotnisko.

375
00:20:42,927 --> 00:20:45,255
- Jedzie pan spotkać się z dziewczyną?
- Co?

376
00:20:45,403 --> 00:20:48,122
Nie, to znaczy...
Nie jest moją dziewczyną.

377
00:20:48,294 --> 00:20:51,271
Jest... tylko przyjaciółką,
która jest...

378
00:20:53,441 --> 00:20:54,443
Dziewczyną?

379
00:20:55,715 --> 00:20:57,208
Lepiej pojadę już na lotnisko.

380
00:21:13,448 --> 00:21:15,823
- Witaj, Florence.
- Martha?

381
00:21:18,635 --> 00:21:20,878
Humphrey miał odebrać
mnie z lotniska,

382
00:21:20,919 --> 00:21:22,932
ale nie pojawił się,
a telefon ma wyłączony.

383
00:21:23,073 --> 00:21:24,526
Właśnie się minęliście.

384
00:21:25,737 --> 00:21:28,620
- Pomylił godziny, prawda?
- Na to wygląda.

385
00:21:28,721 --> 00:21:30,456
Powiedział, 18:30.

386
00:21:31,111 --> 00:21:32,416
To był numer mojego lotu.

387
00:21:34,306 --> 00:21:35,667
Można się było tego spodziewać.

388
00:21:41,400 --> 00:21:43,620
Witaj ponownie na Saint Marie.

389
00:21:44,034 --> 00:21:45,784
Miło cię znowu widzieć.

390
00:21:46,135 --> 00:21:48,245
Dziękuję, Catherine.
Cieszę się, że wróciłam.

391
00:21:48,401 --> 00:21:49,946
Kiedy będziesz chciała zobaczyć pokój,

392
00:21:49,971 --> 00:21:52,924
- daj mi znać, a ja cię zaprowadzę.
- Dziękuję.

393
00:21:52,963 --> 00:21:55,776
Tymczasem, na zdrowie.
Ja stawiam.

394
00:21:59,463 --> 00:22:00,963
Na jak długo przyjechałaś?

395
00:22:01,323 --> 00:22:02,792
Niestety, tylko na miesiąc.

396
00:22:02,956 --> 00:22:04,924
Cztery tygodnie, a potem
powrót do rzeczywistości.

397
00:22:05,135 --> 00:22:07,417
Musicie wykorzystać wasz czas
jak najlepiej.

398
00:22:07,495 --> 00:22:10,221
Tak zrobimy,
kiedy w końcu się pojawi!

399
00:22:15,621 --> 00:22:16,621
Cześć.

400
00:22:19,846 --> 00:22:22,018
Chyba zostawiłam tu
pokrowiec na aparat.

401
00:22:22,963 --> 00:22:24,979
To może go poszukamy?

402
00:22:25,346 --> 00:22:27,104
Przepraszam,
nie dosłyszałam twojego imienia?

403
00:22:27,190 --> 00:22:28,463
Funkcjonariusz Myers.

404
00:22:28,862 --> 00:22:31,213
Mam najdłuższy staż służby
na posterunku.

405
00:22:31,487 --> 00:22:32,667
Ale mów mi Dwayne.

406
00:22:37,002 --> 00:22:39,167
- O to chodziło?
- Dziękuję.

407
00:22:39,442 --> 00:22:42,745
Nie byłam pewna, gdzie go zostawiłam.
To był naprawdę męczący dzień.

408
00:22:43,159 --> 00:22:44,385
Tak, na pewno.

409
00:22:45,385 --> 00:22:48,018
Też uważasz, że komisarz
może być trochę męczący?

410
00:22:48,792 --> 00:22:51,268
Cóż, ujmę to tak, Justine...

411
00:22:52,831 --> 00:22:55,151
- Tak między nami, nie?
- Oczywiście.

412
00:22:55,412 --> 00:22:58,100
Moja babcia miała wielkiego,
panoszącego się kozła.

413
00:22:58,264 --> 00:22:59,834
Nazywaliśmy go Królem Kozłem,

414
00:22:59,967 --> 00:23:03,575
bo nieważne co robiłeś na farmie,
zawsze wtykał nos w różne rzeczy,

415
00:23:03,600 --> 00:23:05,733
i rozpychał się nim.

416
00:23:05,758 --> 00:23:07,904
Zawsze chciał być
w centrum uwagi.

417
00:23:08,803 --> 00:23:12,537
Więc komisarz jest jak
stary kozioł twojej babci?

418
00:23:13,428 --> 00:23:16,045
Dokładnie taki jest.

419
00:23:25,553 --> 00:23:27,920
O mój Boże,
strasznie cię przepraszam.

420
00:23:28,982 --> 00:23:31,194
Nie mogłem znaleźć cię na lotnisku,
chciałem zadzwonić,

421
00:23:31,295 --> 00:23:34,654
ale zostawiłem komórkę w aucie,
które zapomniałem, gdzie zaparkowałem...

422
00:23:34,748 --> 00:23:37,076
Dość powiedzieć, to wszystko,
to jakaś katastrofa, moja...

423
00:23:37,263 --> 00:23:38,271
Cześć.

424
00:23:39,357 --> 00:23:40,357
Cześć...

425
00:23:41,250 --> 00:23:42,420
tobie też.

426
00:23:44,310 --> 00:23:46,131
- Jak się masz?
- Dobrze.

427
00:23:47,961 --> 00:23:50,935
Jestem trochę zmęczona,
chyba dopadły mnie skutki lotu.

428
00:23:51,295 --> 00:23:53,400
Catherine właśnie miała
pokazać mi pokój.

429
00:23:55,029 --> 00:23:56,975
To może Humphrey ci pokaże.

430
00:23:57,029 --> 00:24:00,092
Tak, chociaż tyle mogę zrobić.
Pomogę ci z torbami.

431
00:24:01,373 --> 00:24:03,693
- Miło was zobaczyć.
- Ciebie też.

432
00:24:04,185 --> 00:24:06,045
- Dobranoc, Martha.
- Dobranoc.

433
00:24:11,396 --> 00:24:13,920
Tak sobie myślę, może ugotuję
"ciebie" jutro na kolację?

434
00:24:14,623 --> 00:24:16,896
Przepraszam, chciałem powiedzieć
kolację "dla ciebie".

435
00:24:16,967 --> 00:24:18,396
Przecież nie jestem kanibalem.

436
00:24:18,990 --> 00:24:21,412
Ja też nie.
Będzie mi miło.

437
00:24:21,600 --> 00:24:23,208
Świetnie.
Jesteśmy na miejscu.

438
00:24:28,840 --> 00:24:30,771
- Powiedzmy, o ósmej?
- Pewnie.

439
00:24:31,115 --> 00:24:33,318
- Dobrze.
- No to dobrze.

440
00:24:39,100 --> 00:24:40,100
Dobranoc.

441
00:24:56,611 --> 00:24:57,623
Idiota!

442
00:25:07,534 --> 00:25:09,699
I to wszystko, co powiedział?

443
00:25:10,760 --> 00:25:13,799
- Dzień dobry.
- Dzień dobry, Dwayne.

444
00:25:14,080 --> 00:25:17,042
Bardzo dziękuję za rozmowę.
Był pan bardzo pomocny.

445
00:25:17,122 --> 00:25:20,456
Pomyślałam, że przyda ci się kawa,
więc postawiłam ci na biurku.

446
00:25:20,495 --> 00:25:22,370
Dziękuję bardzo, sierżancie.

447
00:25:26,055 --> 00:25:27,927
KOMISARZ JEST KOZŁEM!

448
00:25:28,254 --> 00:25:29,356
Widzieliście to?!

449
00:25:30,091 --> 00:25:31,583
A komisarz to widział?!

450
00:25:32,685 --> 00:25:35,638
Nie jest dobrze.
Wcale nie jest dobrze!

451
00:25:36,185 --> 00:25:38,037
- Dzień dobry, szefie.
- Dzień dobry.

452
00:25:38,062 --> 00:25:40,693
- Dzień dobry, szefie.
- JP, Dwayne.

453
00:25:40,888 --> 00:25:44,013
- Wszystko w porządku?
- Raport patologa. - I?

454
00:25:44,224 --> 00:25:48,794
Hipotetyczna diagnoza, oparta na tym,
że Langham miał pół roku temu zawał,

455
00:25:48,904 --> 00:25:50,669
jest taka, że zmarł z powodu
niewydolności sercowej.

456
00:25:50,685 --> 00:25:53,662
- Czyli było to z przyczyny naturalnych?
- Niekoniecznie.

457
00:25:53,810 --> 00:25:57,568
Nie ma faktycznych dowodów na to,
że wczoraj doszło do zawału serca.

458
00:25:57,593 --> 00:26:01,021
- Żadnych zakrzepów, ani zabliźnień.
- Więc nie umarł na atak serca?

459
00:26:01,046 --> 00:26:02,781
Nie mamy pewności, JP.

460
00:26:02,865 --> 00:26:06,251
- Właściwą przyczyną śmierci jest hipoksja.
- Hipoksja?

461
00:26:06,329 --> 00:26:08,564
Tak, mówiąc prosto,
zabrakło mu powietrza.

462
00:26:08,589 --> 00:26:11,993
- Znaczy to, że...?
- Mogło mu wysiąść serce,

463
00:26:12,094 --> 00:26:14,680
albo teoretycznie,
mógł zostać zamordowany.

464
00:26:15,562 --> 00:26:16,570
Ale jak?

465
00:26:16,696 --> 00:26:18,110
Mógł zostać uduszony.

466
00:26:18,399 --> 00:26:21,119
Ale czy autopsja nie wykazałaby tego?

467
00:26:21,258 --> 00:26:23,766
Tak, ale żadnych śladów nie było.

468
00:26:23,912 --> 00:26:27,508
Skoro patolog nie znalazł żadnego
dowodu wskazującego na to,

469
00:26:27,533 --> 00:26:29,086
że Stephen Langham
został zamordowany,

470
00:26:29,235 --> 00:26:32,493
- pewnie oznacza to, że tak nie było.
- Tak, wiem.

471
00:26:32,518 --> 00:26:35,039
Wszystko wskazuje na śmierć
z przyczyn naturalnych,

472
00:26:35,149 --> 00:26:39,102
gdyby nie ta przeklęta latarka...
Widzicie, pozostaje pytanie,

473
00:26:39,357 --> 00:26:43,795
dlaczego Stephen Langham
wyruszyłby w daleką wędrówkę,

474
00:26:43,920 --> 00:26:46,615
grząskim terenem, w kompletnych
ciemnościach, bez latarki?

475
00:26:47,786 --> 00:26:50,030
Dobrze, co wiemy?

476
00:26:50,055 --> 00:26:52,764
- Znalazłeś coś w finansach?
- Tak, szefie...

477
00:26:52,850 --> 00:26:55,839
Przeglądałem dane finansowe,
zarówno ofiary jak i podejrzanych.

478
00:26:55,840 --> 00:26:57,904
Zdaje się, że żadne z nich
nie śpi na pieniądzach.

479
00:26:58,474 --> 00:27:01,087
Tylko Daniel Langham był na minusie.

480
00:27:01,389 --> 00:27:04,240
- Wykorzystał limit z kart i tak dalej.
- A ofiara?

481
00:27:04,271 --> 00:27:06,775
Trochę oszczędności,
około 12.000 dolarów,

482
00:27:06,800 --> 00:27:08,842
- ale kurczyły się szybko.
- Dlaczego?

483
00:27:08,920 --> 00:27:11,880
Wypłacał co tydzień
400 dolarów w gotówce.

484
00:27:11,967 --> 00:27:13,631
- Po co?
- Jeszcze nie wiem.

485
00:27:13,693 --> 00:27:16,811
Sprawdziłem jego wszystkie wydatki
i wszystko wydaje się być rozliczone.

486
00:27:16,889 --> 00:27:19,693
- Ale te pieniądze jakby zniknęły!
- Dziwne...

487
00:27:19,889 --> 00:27:22,506
- Szukaj dalej. - Tak jest.
- Może coś znajdziesz.

488
00:27:23,404 --> 00:27:25,451
Przeglądałam połączenia telefoniczne.

489
00:27:25,631 --> 00:27:29,514
Połączenia na i z telefonu ofiary,
pasują do numerów znajomych i rodziny.

490
00:27:29,920 --> 00:27:33,912
Ale połączenia z linii stacjonarnej
w obserwatorium, wykazała coś.

491
00:27:34,443 --> 00:27:37,576
Na ten numer dzwoniono kilka razy
w ciągu ostatnich nocy.

492
00:27:37,623 --> 00:27:39,904
To numer na kartę,
więc brak danych użytkownika,

493
00:27:40,051 --> 00:27:41,294
ale proszę spojrzeć na godziny.

494
00:27:41,787 --> 00:27:43,045
2:00, 4:00.

495
00:27:43,153 --> 00:27:46,372
Wtedy pomyślałam,
może ktoś z innej strefy czasowej?

496
00:27:46,475 --> 00:27:48,404
- Dzwoniłaś?
- Włącza się poczta głosowa.

497
00:27:48,459 --> 00:27:51,037
Próbuj dalej, ktokolwiek to jest,
w końcu włączy telefon.

498
00:27:52,400 --> 00:27:55,720
Udało ci się porozmawiać
z dr Klein z Instytutu Carringtona?

499
00:27:55,779 --> 00:27:59,342
Tak, okazało się, że dr Klein próbował
skontaktować się ze Stephenem Langhamem,

500
00:27:59,404 --> 00:28:03,521
aby porozmawiać o artykule naukowym,
który niedawno opublikowała Victoria Baker.

501
00:28:03,803 --> 00:28:07,568
Zdaniem dr Klein,
były to dość przełomowe badania.

502
00:28:07,623 --> 00:28:10,160
Jednakże wyczuwam,
że będzie jakieś "jednakże", JP.

503
00:28:10,200 --> 00:28:16,170
Jednakże, ponoć całą pracę wykonał
Stephen Langham, a nie panna Baker.

504
00:28:16,240 --> 00:28:20,475
Stephen Langham wysłał dr Klein szkic
tego samego artykułu, dwa miesiące temu.

505
00:28:20,615 --> 00:28:24,311
Słowo w słowo to samo, co później
opublikowano pod nazwiskiem Victorii Baker.

506
00:28:24,365 --> 00:28:26,568
Więc panna Baker
ukradła badania Stephena?

507
00:28:26,740 --> 00:28:27,943
To trochę bezczelne, prawda?

508
00:28:28,014 --> 00:28:29,998
Dr Klein nie wiedział,
jak to wszystko się stało.

509
00:28:30,092 --> 00:28:33,850
Ale kiedy w końcu porozmawiali,
Stephen był rozgoryczony tym wszystkim.

510
00:28:33,920 --> 00:28:35,459
Powiedział, że porozmawia z nią.

511
00:28:35,552 --> 00:28:38,521
Następne co usłyszał dr Klein,
że Stephen nie żyje.

512
00:28:43,000 --> 00:28:46,068
Stephen dał mi zgodę na publikację
tylko pod moim nazwiskiem.

513
00:28:46,451 --> 00:28:47,599
Pod pani nazwiskiem?

514
00:28:48,408 --> 00:28:49,865
To była jego praca, prawda?

515
00:28:50,349 --> 00:28:52,474
Czy źle zrozumiałem
i pracowaliście nad tym razem?

516
00:28:52,536 --> 00:28:54,091
Włożyłam w to trochę pracy,

517
00:28:54,116 --> 00:28:56,365
ale ostatecznie tak,
to było dzieło Stephena.

518
00:28:57,160 --> 00:29:01,396
Dlaczego miałby się zgodzić, na usunięcie
swojego nazwiska, a podpisanie pani?

519
00:29:01,458 --> 00:29:05,825
Ponieważ Stephenowi nie zależało
na uznaniu czy sławie.

520
00:29:05,888 --> 00:29:07,005
A pani tak?

521
00:29:07,872 --> 00:29:09,161
Wyjaśnijmy to sobie...

522
00:29:09,865 --> 00:29:11,599
Dzięki temu,
chciała się pani stąd wyrwać,

523
00:29:11,747 --> 00:29:14,302
i przekonała pani Stephena,
żeby podpisał panią pod swoją pracą?

524
00:29:14,419 --> 00:29:18,888
Nie ujęłabym tak tego, ale tak,
Stephen z chęcią mi pomógł.

525
00:29:19,040 --> 00:29:23,661
Nie wiem dlaczego, ale nie wyobrażam
sobie pani, jako palacza.

526
00:29:23,966 --> 00:29:25,615
Dobrze pani myśli, nie palę.

527
00:29:28,600 --> 00:29:30,154
Sypiałam z nim...

528
00:29:30,677 --> 00:29:33,021
Choć wyczuwam,
że już o tym wiecie.

529
00:29:33,144 --> 00:29:35,409
Kiedy dokładnie zaczęliście
sypiać ze sobą?

530
00:29:35,444 --> 00:29:36,638
Czy to ważne?

531
00:29:39,507 --> 00:29:40,711
Kilka miesięcy temu.

532
00:29:40,765 --> 00:29:45,015
Akurat wtedy, kiedy skończył szkic
artykułu, który miał zamiar opublikować?

533
00:29:46,968 --> 00:29:50,789
Skoro odkryliście już mój brudny,
mały sekret, czy to wszystko?

534
00:29:50,835 --> 00:29:52,562
Obawiam się,
że jeszcze nie skończyliśmy.

535
00:29:52,950 --> 00:29:55,796
Uważamy, że Stephen mógł zmienić zdanie.

536
00:29:56,296 --> 00:29:58,062
Miał to z panią omówić.

537
00:29:58,905 --> 00:30:00,350
Może nawet ponownie opublikować?

538
00:30:00,375 --> 00:30:01,985
- Rozmawialiśmy o tym.
- I?

539
00:30:02,168 --> 00:30:03,695
Odwiodłam go od tego.

540
00:30:05,518 --> 00:30:06,527
Jak?

541
00:30:09,200 --> 00:30:12,668
Na pewno go nie zabiłam, inspektorze,
jeśli to pan insynuuje.

542
00:30:19,855 --> 00:30:22,738
Już prawie południe,
a jeszcze go nie ma.

543
00:30:24,027 --> 00:30:25,332
Może tego nie widział.

544
00:30:25,847 --> 00:30:28,425
- Może!
- A może nikt mu nie powiedział.

545
00:30:31,314 --> 00:30:32,619
Dzień dobry, komisarzu.

546
00:30:38,172 --> 00:30:39,234
Wszystko w porządku?

547
00:30:41,211 --> 00:30:43,656
Myślałem, że zastanę tutaj inspektora.

548
00:30:44,227 --> 00:30:47,446
- Ale zdaje się, że wyszedł.
- Tak jest.

549
00:30:47,571 --> 00:30:49,883
Razem z DS Cassell
przesłuchują podejrzanego.

550
00:30:50,196 --> 00:30:52,992
No cóż, w związku
z nieobecnością inspektora,

551
00:30:53,920 --> 00:30:56,920
może pan będzie mógł mi pomóc.

552
00:30:57,586 --> 00:30:59,047
- Ja?
- Tak.

553
00:30:59,344 --> 00:31:00,922
Pojedziemy na małą wycieczkę.

554
00:31:07,527 --> 00:31:10,167
Funkcjonariuszu Myers, czekam.

555
00:31:18,063 --> 00:31:19,118
Więc...

556
00:31:19,438 --> 00:31:21,024
jak pana samopoczucie dzisiaj?

557
00:31:21,501 --> 00:31:22,977
Jakieś przykrości?

558
00:31:23,800 --> 00:31:24,837
Przykrości?

559
00:31:25,313 --> 00:31:27,399
Czy zwykły poranek w biurze?

560
00:31:27,640 --> 00:31:29,239
Jeszcze tam nie byłem.

561
00:31:30,044 --> 00:31:33,021
Robiłem małe rozpoznanie,
na temat naszego burmistrza.

562
00:31:33,318 --> 00:31:35,120
Burmistrza?
To o to chodzi?

563
00:31:36,776 --> 00:31:37,781
Dlaczego?

564
00:31:38,071 --> 00:31:40,930
A jest coś innego,
o czym powinniśmy porozmawiać?

565
00:31:41,899 --> 00:31:43,922
Nie, oczywiście, że nie, komisarzu.

566
00:31:45,507 --> 00:31:46,984
Więc co pan znalazł?

567
00:31:47,797 --> 00:31:52,227
Burmistrz Richards niedawno spotkał się
z Langhamem, w klubie żeglarskim.

568
00:31:52,524 --> 00:31:54,806
Okazuje się,
że mieli kilka spotkań,

569
00:31:55,102 --> 00:31:57,219
- które nie poszły zbyt dobrze.
- Kłócili się?

570
00:31:57,391 --> 00:31:58,626
Na to wyglądało.

571
00:31:59,188 --> 00:32:01,292
Zastawiam się,
czy ma to coś wspólnego z tym,

572
00:32:01,317 --> 00:32:03,456
że burmistrz Richards
złożył podanie o pozwolenie,

573
00:32:03,714 --> 00:32:05,980
na budowę hotelu,
na tej właśnie plaży.

574
00:32:06,519 --> 00:32:08,925
A co ma do tego Stephen Langham?

575
00:32:09,370 --> 00:32:11,331
Może pan tego nie wie,

576
00:32:11,463 --> 00:32:14,034
ale plaża ta, leży u stóp wulkanu,

577
00:32:14,222 --> 00:32:19,737
a tę ziemię przeznaczono wyłącznie
na cele badawcze dla obserwatorium.

578
00:32:20,542 --> 00:32:23,386
- Dopóki nie kupił jej Richards?
- Otóż to.

579
00:32:24,573 --> 00:32:26,433
Jeśli Joseph Richards
jest właścicielem ziemi,

580
00:32:26,495 --> 00:32:29,128
to Langham i jego zespół
nic nie mogli zrobić, prawda?

581
00:32:29,159 --> 00:32:30,042
Tak.

582
00:32:30,308 --> 00:32:33,954
Ale te kłótnie podczas spotkań,
nie były bez powodu.

583
00:32:36,072 --> 00:32:37,353
O wilku mowa.

584
00:32:39,118 --> 00:32:43,055
Komisarzu, mogę w czymś pomóc?

585
00:32:43,188 --> 00:32:47,231
Tylko, że jest pan świadomy tego,
że weszliście na teren prywatny.

586
00:32:47,282 --> 00:32:48,876
Prawdę mówiąc, może pan.

587
00:32:48,946 --> 00:32:51,704
Mój funkcjonariusz chciałby
zadać panu kilka pytań.

588
00:32:53,367 --> 00:32:55,767
- Prawda?
- Tak, komisarzu.

589
00:32:57,689 --> 00:33:01,478
Wiemy, że pan i Stephen Langham
spotykaliście się w klubie żeglarskim?

590
00:33:01,800 --> 00:33:04,743
- Czy jedzenie obiadu to przestępstwo?
- Nie.

591
00:33:05,923 --> 00:33:09,384
Ale te spotkania zamieniły się w kłótnie.

592
00:33:09,665 --> 00:33:12,282
Posłuchajcie,
przez ostatnie pięć lat,

593
00:33:12,376 --> 00:33:15,251
na obserwatorium wulkanu
zmniejszano fundusze.

594
00:33:15,345 --> 00:33:18,298
Oczywiście, Stephen wściekał się
z tego powodu.

595
00:33:19,790 --> 00:33:22,760
A to, że buduje pan hotel na ziemi,

596
00:33:22,800 --> 00:33:25,548
na której wcześniej obserwatorium
przeprowadzało prace badawcze?

597
00:33:25,688 --> 00:33:28,376
- I co z tego?
- O to też wściekał się Langham?

598
00:33:28,401 --> 00:33:31,495
Nie, absolutnie. Plaża nie była
dla niego problemem.

599
00:33:31,587 --> 00:33:33,853
Było dużo innych miejsc,
których mogli użyć.

600
00:33:34,204 --> 00:33:36,978
W końcu, to bardzo duży wulkan.

601
00:33:39,525 --> 00:33:41,005
Czy coś jeszcze?

602
00:33:47,076 --> 00:33:49,888
Burmistrz Richards wije się jak węgorz.

603
00:33:50,380 --> 00:33:51,622
Jak najbardziej.

604
00:33:52,872 --> 00:33:56,005
Wie pan dlaczego brzydzę się
takimi ludźmi jak on?

605
00:33:56,396 --> 00:34:00,357
Ponieważ interesuje go tylko jedna,
jedyna rzecz, on sam.

606
00:34:00,521 --> 00:34:02,896
Ta wyspa w ogóle go nie obchodzi,

607
00:34:03,060 --> 00:34:05,039
ani ludzie, którzy na niej mieszkają,

608
00:34:05,302 --> 00:34:07,759
a oni zasługują na coś więcej,
od własnego burmistrza.

609
00:34:07,935 --> 00:34:09,747
Porozmawiam z inspektorem, komisarzu.

610
00:34:09,872 --> 00:34:12,143
Może uda nam się coś znaleźć.

611
00:34:15,457 --> 00:34:16,535
To już wszystko?

612
00:34:17,161 --> 00:34:18,839
Nie ma nic innego do omówienia?

613
00:34:22,576 --> 00:34:23,638
To wszystko.

614
00:34:25,316 --> 00:34:26,324
Na razie.

615
00:34:35,794 --> 00:34:37,130
Witaj, wejdź.

616
00:34:38,286 --> 00:34:40,919
Więc to jest twoja chatka,
jest wspaniała.

617
00:34:41,255 --> 00:34:43,013
Tak, jest niezła, prawda?

618
00:34:43,661 --> 00:34:46,974
To jest salon... jak i sypialna.

619
00:34:48,107 --> 00:34:49,958
O Boże...

620
00:34:50,865 --> 00:34:52,302
Co za widok.

621
00:34:52,380 --> 00:34:55,439
Masz szczęście, budzić się
codziennie z takim widokiem.

622
00:34:55,599 --> 00:34:57,786
Tak, często rano
mam ochotę się uszczypnąć...

623
00:34:57,990 --> 00:34:59,755
Oczywiście, nie dosłownie, nie...

624
00:35:01,693 --> 00:35:04,833
- Napijesz się czegoś, mam wino?
- Tak, z chęcią.

625
00:35:05,036 --> 00:35:08,849
Może rozgościsz się na werandzie,
a ja...

626
00:35:09,404 --> 00:35:11,685
- Dobrze.
- Tak. Przepraszam.

627
00:35:22,223 --> 00:35:24,177
- Proszę.
- Dziękuję.

628
00:35:26,341 --> 00:35:27,857
No, to jesteśmy tutaj.

629
00:35:28,099 --> 00:35:29,935
Tak, jesteśmy.

630
00:35:31,087 --> 00:35:31,865
Tak.

631
00:35:32,927 --> 00:35:33,927
Za nas.

632
00:35:34,591 --> 00:35:37,000
Tak, za nas.

633
00:35:56,760 --> 00:35:57,763
Proszę.

634
00:36:01,583 --> 00:36:03,997
Wiesz, miło, że tu jesteś.

635
00:36:06,481 --> 00:36:07,677
Naprawdę miło.

636
00:36:08,747 --> 00:36:10,443
Fajnie jest być tutaj.

637
00:36:12,760 --> 00:36:15,068
- Cieszę się, że wróciłam.
- Tak.

638
00:36:25,062 --> 00:36:26,641
- Czy to jaszczurka?
- Nie!

639
00:36:29,047 --> 00:36:33,657
A tak, to jest Harry.
Tak jakby współlokator.

640
00:36:34,805 --> 00:36:36,188
Jest słodki.

641
00:36:36,780 --> 00:36:37,782
Naprawdę?

642
00:36:39,125 --> 00:36:40,688
Mi na to nigdy nie pozwala.

643
00:36:41,680 --> 00:36:42,907
Lubi to.

644
00:36:43,399 --> 00:36:45,992
Tak, lubi.

645
00:36:55,524 --> 00:36:57,383
- Dzień dobry, Florence.
- Dzień dobry.

646
00:36:57,430 --> 00:36:59,555
- Musi pan wrócić do samochodu.
- Naprawdę?

647
00:36:59,633 --> 00:37:02,915
Tak, mamy wezwanie.
Zgłoszono napaść w obserwatorium.

648
00:37:03,024 --> 00:37:05,547
- Dwayne i JP są już na miejscu.
- O rany!

649
00:37:20,472 --> 00:37:22,669
- Szefie!
- JP.

650
00:37:23,340 --> 00:37:24,739
Listonosz to zgłosił.

651
00:37:24,794 --> 00:37:26,350
Przyjechał tu około
pół godziny temu,

652
00:37:26,382 --> 00:37:29,606
i zastał napadniętego Daniela Langhama
leżącego na ziemi.

653
00:37:29,834 --> 00:37:32,654
Powiedział, że dwoje sprawców
krzyczało na niego,

654
00:37:32,701 --> 00:37:34,279
coś o pieniądzach, które był winien.

655
00:37:34,326 --> 00:37:36,080
Kiedy zobaczyli, że mają towarzystwo,

656
00:37:36,287 --> 00:37:38,521
uciekli prosto do auta i odjechali.

657
00:37:38,709 --> 00:37:42,310
- Może lichwiarze?
- Może. Wiemy, że miał długi, ale...

658
00:37:42,998 --> 00:37:43,919
Lekka grypa.

659
00:37:43,944 --> 00:37:47,201
Wypłacał co tydzień
400 dolarów w gotówce.

660
00:37:47,904 --> 00:37:49,037
O kurczę, oczywiście!

661
00:37:49,349 --> 00:37:52,959
Długie rękawy, katar,
ta nieobecna postawa.

662
00:37:53,029 --> 00:37:54,451
Dlaczego tak długo mi to zajęło?!

663
00:37:55,562 --> 00:37:56,771
- Dwayne...
- Szefie.

664
00:37:56,802 --> 00:37:58,896
- Jest w sali medycznej.
- Dziękuję.

665
00:38:02,708 --> 00:38:03,709
Może pan iść.

666
00:38:03,998 --> 00:38:06,990
- Nie wniosę zarzutów.
- Nie, oczywiście, że nie.

667
00:38:08,784 --> 00:38:10,310
Jak długo to już trwa?

668
00:38:10,926 --> 00:38:12,004
O co panu chodzi?

669
00:38:12,169 --> 00:38:13,482
Pana uzależnienie od narkotyków.

670
00:38:14,123 --> 00:38:16,251
Zakładam, że to oni zrobili,
pana dealerzy.

671
00:38:21,564 --> 00:38:22,880
Ciągnie się to już,

672
00:38:24,109 --> 00:38:25,177
od jakiegoś czasu.

673
00:38:25,474 --> 00:38:28,399
Zdziwiłby się pan,
jak ponury staje się świat nauki,

674
00:38:28,424 --> 00:38:30,032
kiedy osiągnie się pewien poziom.

675
00:38:30,784 --> 00:38:34,399
Nie każdy, tak jak Stephen,
wpadał w zachwyt na widok krateru.

676
00:38:35,016 --> 00:38:36,453
Więc wiedział o tym?

677
00:38:37,788 --> 00:38:38,851
Nie kumał tego.

678
00:38:38,922 --> 00:38:41,899
Dlaczego ktoś tak "uzdolniony",
tak się zatracił.

679
00:38:42,602 --> 00:38:45,993
Przecież miałem tych samych rodziców,
te same szanse.

680
00:38:47,657 --> 00:38:49,243
Bardzo podobną ścieżkę.

681
00:38:50,899 --> 00:38:54,641
Po takim czasie, nadal myślał,
że pokonam nałóg.

682
00:38:55,149 --> 00:38:56,891
Ale nadal dawał panu
pieniądze, prawda?

683
00:38:57,828 --> 00:38:59,664
Utrzymywał pana uzależnienie.

684
00:38:59,760 --> 00:39:02,680
- Wydzielał mi kieszonkowe.
- Tak, ale potrzebował pan więcej.

685
00:39:03,258 --> 00:39:06,782
- Dlatego został pan rano pobity?
- Co to 400 dolarów tygodniowo? Nic.

686
00:39:07,203 --> 00:39:10,961
Prosiłem, żeby podniósł do 500 dolarów.
Przecież nie miał rodziny na utrzymaniu.

687
00:39:11,493 --> 00:39:12,495
Co?

688
00:39:13,055 --> 00:39:15,414
Nigdy nie sprawdziliśmy testamentu
Stephena, ale zakładam,

689
00:39:15,440 --> 00:39:18,782
że jeżeli coś by mu się stało,
pan będzie dziedziczył?

690
00:39:18,821 --> 00:39:21,880
Tak, ale nie ma więcej,
niż kilka tysięcy dolarów.

691
00:39:23,720 --> 00:39:26,821
Nie, to nie jest wystarczająco dużo,
żebym go zabił, wierzcie mi.

692
00:39:26,883 --> 00:39:29,391
Tak, ale nie lekceważyłbym tego,
do czego posunie się nałogowiec,

693
00:39:29,422 --> 00:39:31,887
żeby zdobyć następną działkę,
panie Langham.

694
00:39:40,360 --> 00:39:43,016
Więc... Daniel Langham,
funkcjonujący narkoman,

695
00:39:43,080 --> 00:39:45,149
zaprzecza, jakoby zabił
brata dla pieniędzy.

696
00:39:45,328 --> 00:39:47,305
Victoria Baker twierdzi,
że też tego nie zrobiła,

697
00:39:47,407 --> 00:39:50,282
pomimo tego, że Stephen
był bliski zniszczenia jej kariery.

698
00:39:50,352 --> 00:39:54,180
Emer Byrne przybyła na wyspę,
z zamiarem sfałszowania tożsamości,

699
00:39:54,235 --> 00:39:58,493
utrzymuje, że także nie jest zabójcą,
bo Stephen nie wiedział o jej oszustwie.

700
00:39:58,602 --> 00:40:01,766
- Zostaje tylko burmistrz Richards.
- W rzeczy samej, Florence.

701
00:40:01,836 --> 00:40:05,508
A więc, koledzy, jak wam idzie
zagłębianie się w jego sprawy?

702
00:40:05,537 --> 00:40:07,117
Łatwe to nie jest, szefie.

703
00:40:07,696 --> 00:40:10,164
Finanse tego gościa rozsiane są
po różnych miejscach.

704
00:40:10,321 --> 00:40:13,649
Różne konta bankowe,
lokaty, fundusze inwestycyjne.

705
00:40:13,789 --> 00:40:16,696
Ma trzech różnych księgowych,
pracujących dla niego.

706
00:40:16,860 --> 00:40:18,321
Jednego, czego jestem pewien,

707
00:40:18,571 --> 00:40:20,821
forsy mu nie brakuje.

708
00:40:20,946 --> 00:40:22,368
Pracuj nad tym dalej.

709
00:40:23,921 --> 00:40:26,461
Dostałem akta burmistrza Richardsa
z propozycją hotelu na plaży,

710
00:40:26,494 --> 00:40:28,563
z Biura Planowania i przejrzałem je.

711
00:40:28,789 --> 00:40:31,235
Wygląda na to, że burmistrz
potrzebuje obserwatorium,

712
00:40:31,336 --> 00:40:32,844
żeby zatwierdzić planu rozbudowy.

713
00:40:32,914 --> 00:40:35,797
Strefę zamkniętą trzeba
przesunąć o kilkaset metrów,

714
00:40:35,868 --> 00:40:37,149
żeby wykluczyć plażę,

715
00:40:37,274 --> 00:40:39,578
ale nie ma żadnych zastrzeżeń.

716
00:40:39,641 --> 00:40:42,618
Dobrze, Florence, ty i ja,

717
00:40:42,680 --> 00:40:45,532
wrócimy tam, gdzie wszystko
zaczęło się, dwa dni temu,

718
00:40:45,993 --> 00:40:49,399
w połowie drogi
na wulkan Mount Esmee.

719
00:40:51,149 --> 00:40:54,532
Może moglibyśmy sobie pomóc
zobrazowaniem tego.

720
00:40:54,557 --> 00:40:55,563
Więc...

721
00:40:56,578 --> 00:41:02,266
Stephen Langham postanawia
spędzić noc na Mount Esmee.

722
00:41:02,375 --> 00:41:07,095
Następnego ranka,
zostaje znaleziony martwy,

723
00:41:07,516 --> 00:41:10,440
a wszystko wskazuje
na śmierć z przyczyn naturalnych.

724
00:41:10,539 --> 00:41:13,289
Dokładnie, na atak serca.

725
00:41:14,560 --> 00:41:17,993
Jednakże, z powodu braku latarki
przy ciele ofiary,

726
00:41:18,047 --> 00:41:21,953
kwestionujemy to, czy Stephen
Langham był na wulkanie sam.

727
00:41:22,094 --> 00:41:23,828
Może ktoś był tam z nim.

728
00:41:23,922 --> 00:41:25,524
Ktoś, kto potrzebował jego latarki,

729
00:41:25,549 --> 00:41:30,024
aby móc wrócić na dół,
do obserwatorium... tutaj.

730
00:41:31,765 --> 00:41:32,867
Jednakże...

731
00:41:33,296 --> 00:41:34,766
Zgodnie z logowaniami w drzwiach,

732
00:41:35,008 --> 00:41:37,633
żaden z podejrzanych nie opuścił
obserwatorium, a potem wrócił,

733
00:41:37,682 --> 00:41:40,141
pomiędzy wyjściem
Stephena Langhama o 21:06,

734
00:41:40,280 --> 00:41:42,203
a przyjazdem burmistrza
następnego ranka.

735
00:41:42,243 --> 00:41:45,880
Więc...
jeżeli ktoś z nich go zabił,

736
00:41:45,985 --> 00:41:48,594
jak zdołał wyjść
z obserwatorium, tutaj,

737
00:41:48,641 --> 00:41:53,313
dostać się na wulkan, tutaj,
a potem wrócić... niezauważony?

738
00:41:53,805 --> 00:41:56,266
Czy burmistrz Richards
nie powinien mieć osobnej tablicy?

739
00:41:56,374 --> 00:41:58,880
Skoro nie był na wyspie,
kiedy to wszystko się wydarzyło?

740
00:41:58,935 --> 00:42:00,360
Tak, chyba powinien.

741
00:42:07,480 --> 00:42:13,797
Dobrze, wyobraźmy sobie, JP,
że twój monitor jest Gwadelupą.

742
00:42:15,594 --> 00:42:17,508
O kurczę, to wcale nie pasuje.

743
00:42:17,602 --> 00:42:20,016
- O co chodzi, szefie?
- Teraz nie widzę burmistrza.

744
00:42:20,282 --> 00:42:24,898
A jak patrzę na burmistrza,
nie widzę obserwatorium albo wulkanu.

745
00:42:25,149 --> 00:42:26,633
W ogóle nie pasuje.

746
00:42:29,239 --> 00:42:30,243
Chwileczkę...

747
00:42:33,250 --> 00:42:34,975
- Oczywiście, że nie mogę...
- Nie mogę, co?

748
00:42:35,024 --> 00:42:37,532
Nie mogę zobaczyć burmistrza,
jeśli patrzę na wulkan.

749
00:42:37,571 --> 00:42:40,440
Podobnie, nie zobaczę obserwatorium,
jeśli patrzę na burmistrza.

750
00:42:40,480 --> 00:42:42,453
I dla ścisłości,
jeśli patrzę na wulkan,

751
00:42:42,508 --> 00:42:44,399
wtedy na pewno nie mogę
zobaczyć obserwatorium.

752
00:42:44,641 --> 00:42:47,766
Co prawdopodobnie wyjaśniałoby,
jak to zostało zrobione.

753
00:42:48,008 --> 00:42:50,938
Przyszedł tutaj wczoraj wieczorem,
żeby sprawdzić "sejs-o-graf".


754
00:42:51,245 --> 00:42:53,321
Miał wtedy nocną zmianę.

755
00:42:53,480 --> 00:42:55,625
Nie można zamordować kogoś
za pomocą ataku serca.


756
00:42:56,087 --> 00:42:57,407
Nazywał mnie swoją protegowaną.

757
00:42:57,616 --> 00:42:58,726
Węgorz.

758
00:42:58,844 --> 00:43:00,688
Przyczyną śmierci jest hipoksja.

759
00:43:00,789 --> 00:43:03,188
Po dodaniu kwasu,
zmienia kolor na różowy.


760
00:43:03,273 --> 00:43:04,390
Nazywam się Emer Byrne.

761
00:43:04,415 --> 00:43:06,014
Daniel Langham,
funkcjonujący narkoman.


762
00:43:06,039 --> 00:43:07,352
Zwolennik przyzwyczajenia.

763
00:43:07,423 --> 00:43:08,594
Jest kontrola dostępu.

764
00:43:08,636 --> 00:43:09,985
Gdzie trzymacie latarki?

765
00:43:10,010 --> 00:43:11,016
Victoria Baker.

766
00:43:11,080 --> 00:43:13,469
Nie ufałbym mu za grosz.

767
00:43:14,494 --> 00:43:15,547
Ale dlaczego...

768
00:43:17,094 --> 00:43:18,102
Po co go zabijać?

769
00:43:18,180 --> 00:43:20,547
- Szefie, chyba coś znalazłem.
- Dwayne?

770
00:43:20,618 --> 00:43:23,196
Burmistrz Richards ma zagraniczne
konto bankowe na Gwadelupie.

771
00:43:23,280 --> 00:43:26,040
Dlatego wczoraj tam był.
Wypłacał gotówkę.

772
00:43:26,133 --> 00:43:29,000
- Ile?
- Cztery miliony karaibskich dolarów.

773
00:43:29,071 --> 00:43:31,266
- W gotówce?
- O tak, szefie.

774
00:43:31,485 --> 00:43:33,500
Dla takich pieniędzy można zabić.

775
00:43:33,625 --> 00:43:36,969
JP, znajdź dokumenty,
muszę wiedzieć, kto je zatwierdził.

776
00:43:41,618 --> 00:43:42,953
Oczywiście, że tak.

777
00:43:43,157 --> 00:43:45,633
- Domyślam się, że pan...
- Tak.

778
00:43:45,758 --> 00:43:48,289
- I zakładam, że chce pan, żebyśmy...
- Tak, chcę.

779
00:43:48,907 --> 00:43:53,641
Ale najpierw, Dwayne, JP,
musicie iść na małe polowanie.

780
00:43:53,696 --> 00:43:55,578
- Po co, szefie?
- Po komórkę.

781
00:43:55,937 --> 00:43:59,351
Florence, musimy przeszukać sypialnię
jednego z podejrzanych.

782
00:43:59,429 --> 00:44:00,430
Czyją?

783
00:44:02,306 --> 00:44:03,680
Victorii Baker.

784
00:44:12,598 --> 00:44:14,141
Takie oczywiste...

785
00:44:19,141 --> 00:44:20,602
O ile się nie mylę...

786
00:44:24,264 --> 00:44:25,304
Bingo.

787
00:44:27,280 --> 00:44:28,508
Spójrzcie na to!

788
00:44:28,944 --> 00:44:30,032
Mount Esmee.

789
00:44:31,000 --> 00:44:33,196
Obiekt podziwu i cudu.

790
00:44:33,953 --> 00:44:38,235
Nikt nie rozumiał bardziej od Stephena,
siły i niebezpieczeństwa wulkanów.

791
00:44:38,782 --> 00:44:41,320
I właśnie z tego powodu
został zamordowany,

792
00:44:41,547 --> 00:44:43,594
na jednym ze zboczy Mount Esmee.

793
00:44:44,594 --> 00:44:48,532
Pytanie brzmi,
które z was to zrobiło?

794
00:44:48,953 --> 00:44:51,946
W dzień śmierci Stephena,
nie było mnie nawet na Saint Marie.

795
00:44:52,172 --> 00:44:56,282
Z wielu powodów, jest pan odpowiedzialny
za śmierć Stephena Langhama.

796
00:44:56,984 --> 00:44:57,992
Ale, nie.

797
00:44:59,516 --> 00:45:00,805
To nie pan go zabił.

798
00:45:01,371 --> 00:45:03,821
Więc kto to zrobił?

799
00:45:07,029 --> 00:45:08,141
To była pani, Victorio.

800
00:45:09,250 --> 00:45:10,265
Ja?!

801
00:45:14,379 --> 00:45:15,516
I pan, Danielu.

802
00:45:18,975 --> 00:45:20,586
I pani, Emer.

803
00:45:24,046 --> 00:45:27,038
Wszyscy razem zabiliście
Stephena Langhama, prawda?

804
00:45:27,257 --> 00:45:29,468
- To jest niedorzeczne.
- Chyba nie mówi pan poważnie?

805
00:45:29,543 --> 00:45:30,663
Śmiertelnie poważnie.

806
00:45:32,022 --> 00:45:34,179
Wszyscy troje zamordowaliście
pana Langhama,

807
00:45:34,366 --> 00:45:37,335
i upozorowaliście na śmierć
z przyczyn naturalnych.

808
00:45:37,511 --> 00:45:39,045
Drugi atak serca,

809
00:45:39,929 --> 00:45:41,929
spowodowany jego wspinaczką,

810
00:45:42,069 --> 00:45:43,874
na wulkan, tamtej nocy.

811
00:45:43,952 --> 00:45:46,546
To się właśnie stało,
umarł na atak serca.

812
00:45:46,608 --> 00:45:48,421
Przyznaję, że bardzo na to wyglądało.

813
00:45:49,109 --> 00:45:52,632
Nawet patolog chciał zatwierdzić
śmierć z przyczyn naturalnych.

814
00:45:53,897 --> 00:45:55,811
Ale coś nie dawało mi spokoju.

815
00:45:57,120 --> 00:46:00,640
Brak latarki na miejscu zdarzenia.

816
00:46:01,382 --> 00:46:02,858
Jak pan Langham,

817
00:46:03,093 --> 00:46:06,124
zdołał wspiąć się ponad półtora
kilometra na wulkan, w ciemności,

818
00:46:06,358 --> 00:46:08,538
bez latarki oświetlającej mu drogę?

819
00:46:09,680 --> 00:46:12,436
Odpowiedź jest taka,
że nie zdołał.

820
00:46:13,248 --> 00:46:15,124
Wyglądało to wszystko
bardzo prawdopodobnie.

821
00:46:15,880 --> 00:46:20,640
To, co faktycznie miało miejsce,
było wielkim zmyleniem uwagi.

822
00:46:20,952 --> 00:46:24,647
Cały czas uważaliśmy wulkan
za miejsce zdarzenia.

823
00:46:24,874 --> 00:46:27,444
Kiedy prawdą jest,

824
00:46:27,772 --> 00:46:30,772
że Stephen Langham nie umarł
na zboczu Mount Esmee.

825
00:46:31,132 --> 00:46:35,160
Został zamordowany we własnej sypialni,
tutaj, w obserwatorium.

826
00:46:35,233 --> 00:46:36,608
W dniu jego zabójstwa,

827
00:46:37,241 --> 00:46:40,999
Stephen Langham postanowił udać się
na Mount Esmee i spędzić tam noc.

828
00:46:41,132 --> 00:46:42,554
Wrócę tam dzisiaj wieczorem.

829
00:46:42,819 --> 00:46:45,030
Przynajmniej w ten sposób,
będziemy pewni, co się dzieje.

830
00:46:45,069 --> 00:46:47,296
Miał wtedy nocną zmianę.

831
00:46:47,890 --> 00:46:49,030
Ale prawdą jest to,

832
00:46:49,194 --> 00:46:52,390
że nieprawidłowe odczyty
pochodzące z sejsmografu,

833
00:46:52,599 --> 00:46:56,249
nie były spowodowane, ani sejsmicznymi
drganiami, ani aktywnością zwierząt,

834
00:46:56,350 --> 00:46:58,921
zostały wytworzone przez was.

835
00:46:59,304 --> 00:47:02,880
Połączenia telefoniczne wykonane
z linii stacjonarnej obserwatorium,

836
00:47:02,920 --> 00:47:05,413
wykazały numer komórkowy,
którego nie mogliśmy namierzyć.

837
00:47:05,718 --> 00:47:11,100
Numer, na który dzwoniono z budynku,
o dziwnych porach w nocy.

838
00:47:12,108 --> 00:47:15,569
- Był w jednym z koszy na śmieci.
- Dziękuję, JP.

839
00:47:16,882 --> 00:47:18,897
Florence, wybrałaś numer?

840
00:47:24,530 --> 00:47:26,022
Do kogo należy telefon?

841
00:47:29,557 --> 00:47:30,624
Należy do was.

842
00:47:32,394 --> 00:47:35,210
Sądzę, że umieściliście go na górze,
razem z sejsmografem.


843
00:47:37,929 --> 00:47:40,952
Potem dzwoniliście nieregularnie,
w okresie trzech nocy,

844
00:47:41,084 --> 00:47:44,085
żeby zakłócić odczyty
z bardzo wrażliwego urządzenia,

845
00:47:44,272 --> 00:47:47,694
co pozwoliło Stephenowi myśleć,
że jest powód do niepokoju.

846
00:47:47,835 --> 00:47:49,608
W południe, przed jego morderstwem,

847
00:47:49,929 --> 00:47:53,382
oboje mieliście iść na górę,
rzekomo sprawdzić sejsmograf.


848
00:47:54,281 --> 00:47:56,343
Po uprzednim usunięciu telefonu,

849
00:47:56,520 --> 00:47:59,405
przekonała pani Stephena,
że sprzęt działa prawidłowo.


850
00:47:59,460 --> 00:48:00,796
Sensory są czyste.

851
00:48:00,840 --> 00:48:04,436
To wymusiło na nim decyzję,
że ktoś musi spędzić noc,

852
00:48:04,491 --> 00:48:06,460
na monitorowaniu sytuacji
na Mount Esmee.

853
00:48:06,811 --> 00:48:08,835
A kiedy poszedł się przygotowywać,

854
00:48:09,554 --> 00:48:12,179
wtedy wasz plan zabójstwa
ruszył z miejsca.


855
00:48:14,299 --> 00:48:15,303
Zaczynajmy.

856
00:48:15,694 --> 00:48:17,694
Jak zabić człowieka za pomocą
ataku serca?

857
00:48:18,749 --> 00:48:22,350
Kiedy zorientowałem się,
że w rzeczywistości nie zginął na wulkanie,

858
00:48:22,429 --> 00:48:24,194
wszystko zaczęło się wyjaśniać.

859
00:48:24,647 --> 00:48:29,686
Sekcja zwłok wykazała,
że Stephen zmarł w wyniku hipoksji.

860
00:48:30,030 --> 00:48:31,390
Oznacza to,
że przestał oddychać.

861
00:48:31,595 --> 00:48:33,242
Wiemy, że nie został uduszony.

862
00:48:33,546 --> 00:48:36,754
Więc jak inaczej człowiek
może umrzeć na skutek hipoksji?

863
00:48:42,131 --> 00:48:43,209
Przez zagazowanie.

864
00:48:43,655 --> 00:48:47,026
Trzyma pan pojemniki z dwutlenkiem węgla
w ambulatorium.


865
00:48:47,284 --> 00:48:50,886
Aż do 5% dwutlenku można dodać
do czystego tlenu,

866
00:48:51,026 --> 00:48:54,409
żeby pomóc w oddychaniu
i ustabilizować równowagę gazów we krwi.

867
00:48:54,675 --> 00:48:59,112
Ale czysty dwutlenek węgla,
sam w sobie, jest śmiertelny.

868
00:49:00,451 --> 00:49:03,131
I tego właśnie użyto,
aby zabić Stephena Langhama.


869
00:49:03,568 --> 00:49:06,740
Zagazowaliście Stephena,
w jego własnym pokoju.


870
00:49:07,348 --> 00:49:08,950
Skąd mamy pewność?

871
00:49:09,958 --> 00:49:11,076
Fenoloftaleina.

872
00:49:11,334 --> 00:49:13,162
Na jego biurku stały fiolki
z jej zawartością.


873
00:49:13,217 --> 00:49:16,357
Przypuszczam, że używał jej
do jakichś analiz gruntu.


874
00:49:16,693 --> 00:49:18,834
Na początku,
to nie miało znaczenia.

875
00:49:18,928 --> 00:49:22,287
Nie pamiętałem dokładnie,
na czym to polegało.

876
00:49:22,686 --> 00:49:24,490
Ale kiedy doszliśmy do tego,
co zrobiliście,

877
00:49:25,024 --> 00:49:26,115
sprawdziłem ponownie.

878
00:49:26,490 --> 00:49:28,248
Jej naturalny kolor jest różowy.

879
00:49:28,959 --> 00:49:32,248
Ale fenoloftaleina w pokoju Stephena
była bezbarwna,

880
00:49:32,840 --> 00:49:35,209
co spowodowane jest
dodaniem gazu.

881
00:49:35,850 --> 00:49:40,256
Dwutlenek węgla jest kwaśnym gazem.

882
00:49:40,640 --> 00:49:41,936
Po śmierci Stephena,

883
00:49:42,045 --> 00:49:44,264
wzięliście nosze z ambulatorium,

884
00:49:44,340 --> 00:49:46,140
i położyliście na nich Stephena.

885
00:49:48,006 --> 00:49:52,553
Daniel, wiemy, że styl ubioru
Stephena był... ograniczony.

886
00:49:52,787 --> 00:49:57,053
Wyobrażam sobie, że nie było zbyt trudno
dopasować ubiór do tego, w którym umarł.


887
00:49:57,865 --> 00:50:00,412
I z czapką Stephena,
jako wykończeniem,


888
00:50:00,671 --> 00:50:02,576
lekko zakrywającą pana twarz,

889
00:50:02,725 --> 00:50:06,998
nic dziwnego, że nie poznaliśmy pana
na nagraniach z tamtej nocy.


890
00:50:07,779 --> 00:50:11,371
To wszystko, abyśmy uwierzyli,
że Stephen opuścił obserwatorium


891
00:50:11,449 --> 00:50:13,253
tuż po 21:00.

892
00:50:13,589 --> 00:50:17,706
A skoro użył pan jego karty,
system potwierdził wyjście Stephena.


893
00:50:18,589 --> 00:50:21,597
Następnie wnieśliście ciało
na noszach na wulkan,


894
00:50:21,862 --> 00:50:25,135
zostawiliście je tam,
aż do odkrycia go następnego ranka.


895
00:50:25,433 --> 00:50:28,470
Potem wasza dwójka, musiała tylko
zachować cierpliwość i czekać,


896
00:50:28,540 --> 00:50:30,087
na zewnątrz obserwatorium.

897
00:50:31,017 --> 00:50:33,157
Żeby wypełnić ostatnią część planu,

898
00:50:33,884 --> 00:50:36,002
potrzebowaliście przyjazdu
burmistrza Richardsa,


899
00:50:36,027 --> 00:50:37,880
który stałby się
nieświadomym wspólnikiem,


900
00:50:37,920 --> 00:50:41,220
i poświadczył, że byliście wszyscy obecni
tamtego ranka w obserwatorium.


901
00:50:41,524 --> 00:50:44,728
Dzięki temu, kiedy przyjechaliśmy
i sprawdziliśmy logowania,

902
00:50:44,884 --> 00:50:47,173
okazało się,
że nikt nie wychodził,

903
00:50:47,220 --> 00:50:49,634
ani wchodził do budynku,
pomiędzy wyjściem Stephena,


904
00:50:49,728 --> 00:50:51,243
a przyjazdem burmistrza,

905
00:50:51,290 --> 00:50:53,462
ponieważ Victoria
przytrzymała uchylone drzwi,


906
00:50:53,487 --> 00:50:55,009
po tym, jak wpuściła was do środka.

907
00:50:55,079 --> 00:50:59,235
Skomplikowany, ale bardzo sprytny plan.
I wiecie co, prawie wyszło.

908
00:51:00,298 --> 00:51:02,189
Gdyby nie jeden błąd,

909
00:51:02,267 --> 00:51:05,462
nie zabranie latarki,
kiedy wychodziliście z ciałem Stephena.


910
00:51:05,743 --> 00:51:08,103
Gdybyście ją wzięli, cóż...

911
00:51:09,329 --> 00:51:12,032
nawet ja byłbym przekonany
o śmierci z przyczyn naturalnych.

912
00:51:12,165 --> 00:51:15,829
Ale dlaczego?
Dlaczego mieliby to zrobić?

913
00:51:17,985 --> 00:51:20,212
Myślę, że pan to już wie.

914
00:51:20,860 --> 00:51:22,000
Z pana powodu.

915
00:51:22,243 --> 00:51:26,704
Wiemy, że potrzebował pan obserwatorium,
do formalnego zatwierdzenia planów budowy.

916
00:51:27,289 --> 00:51:30,196
Chciał pan, żeby przesunęli
strefę zamkniętą wulkanu,

917
00:51:30,282 --> 00:51:31,962
żeby mógł pan wybudować swój hotel.

918
00:51:32,228 --> 00:51:35,462
Jest pan świadomy tego,
że weszliście na teren prywatny.

919
00:51:35,892 --> 00:51:39,337
Sądzę, że to o to kłócił się pan
ze Stephenem w klubie żeglarskim.

920
00:51:40,540 --> 00:51:42,353
Myślę, że sprzeciwiał się temu.

921
00:51:42,845 --> 00:51:45,320
Domyślam się, że zaproponował pan mu
coś na zachętę,

922
00:51:45,431 --> 00:51:47,603
albo raczej porządną łapówkę,
bez wątpienia.

923
00:51:48,024 --> 00:51:49,658
Ale był nieugięty,

924
00:51:50,094 --> 00:51:53,181
i odmawiał zaryzykowania
przesunięcia strefy zamkniętej,

925
00:51:53,587 --> 00:51:56,071
nawet tylko o kilkaset metrów.

926
00:51:56,532 --> 00:51:59,120
Tego samego dnia,
kiedy znaleziono ciało Stephena,


927
00:51:59,228 --> 00:52:02,079
mijał termin złożenia wniosku
o budowę hotelu.

928
00:52:02,392 --> 00:52:04,431
Dlatego chciał się pan z nim
wtedy zobaczyć.


929
00:52:05,088 --> 00:52:07,525
Sądzimy, że miało dojść do spotkania,

930
00:52:07,550 --> 00:52:11,345
na którym oczekiwał pan, że Stephen
zatwierdzi przesunięcie strefy zamkniętej,


931
00:52:11,548 --> 00:52:13,480
co zapewniłoby panu
zgodę na budowę.

932
00:52:13,532 --> 00:52:18,024
Ale skąd pan wiedział, że podpisze,
skoro był taki nieugięty?

933
00:52:18,829 --> 00:52:21,141
Ponieważ zwerbował pan
kogoś do pomocy.

934
00:52:22,220 --> 00:52:24,212
Kogoś, kogo Stephen słuchał.

935
00:52:24,578 --> 00:52:29,031
Kogoś, kto był bardziej podatny
na pana pieniądze, niż Stephen.

936
00:52:34,759 --> 00:52:37,931
Ale nie wszystko poszło z planem,
prawda, Victorio?


937
00:52:38,407 --> 00:52:40,689
Stephen nie chciał się ugiąć
w swojej decyzji.


938
00:52:41,415 --> 00:52:44,243
Mogła pani użyć
pewnych sposobów i środków,

939
00:52:44,282 --> 00:52:46,946
by skłonić go do uznania pani
w naukowym artykule.

940
00:52:47,189 --> 00:52:50,087
Ale kiedy przyszło do czegoś takiego,
jak przesunięcie strefy zamkniętej,

941
00:52:50,119 --> 00:52:52,735
czegoś, co wpłynie na życie innych ludzi,

942
00:52:53,120 --> 00:52:54,407
nie zgadzał się.

943
00:52:54,478 --> 00:52:55,868
Wtedy postanowiła pani,

944
00:52:55,919 --> 00:52:58,712
żej jedynym sposobem,
by dostać pieniądze, było zabicie go.

945
00:52:59,509 --> 00:53:02,704
Nie jestem pewien, jak udało się pani
namówić ich do pomocy w morderstwie,

946
00:53:02,798 --> 00:53:05,923
ale powiedziałbym, że podział
4 milionów karaibskich dolarów,

947
00:53:06,047 --> 00:53:07,633
było jakimś argumentem.

948
00:53:07,844 --> 00:53:11,610
Wiedzieliśmy, że Daniel chował urazę
do brata i potrzebował pieniędzy.

949
00:53:12,314 --> 00:53:14,618
A przy jego permanentnym stanie
odurzenia narkotycznego,

950
00:53:15,329 --> 00:53:17,970
jestem pewien, że nie było trudno,
pokonać jego skrupuły.

951
00:53:18,696 --> 00:53:22,251
I Emer, myślę, że naprawdę
zależało pani na Stephenie.

952
00:53:22,665 --> 00:53:25,618
Zakładam, że Victoria dowiedziała się
o pani sekrecie, prawda?

953
00:53:25,735 --> 00:53:28,759
I użyła tego, aby zastraszyć panią
i zmusić do wzięcia udziału w ich planie.

954
00:53:30,516 --> 00:53:31,884
Właśnie tak to zrobili.

955
00:53:32,524 --> 00:53:33,864
I dlatego to zrobili.

956
00:53:34,845 --> 00:53:37,649
Może każdy z nich miał swój powód,
by zabić Stephena,

957
00:53:39,634 --> 00:53:42,040
ale to pan dostarczył
dodatkowej motywacji.

958
00:53:42,720 --> 00:53:44,970
Ostatecznego gwoździa do trumny.

959
00:53:45,657 --> 00:53:47,978
Jeśli nie był pan współwinnym
przed zbrodnią,

960
00:53:48,485 --> 00:53:50,204
po niej, już na pewno.

961
00:53:50,756 --> 00:53:51,868
Aresztować wszystkich.

962
00:54:04,797 --> 00:54:06,751
Chyba masz dobry humor, Dwayne.

963
00:54:07,532 --> 00:54:11,290
Cóż, JP, powiedzmy, że dzień
skończył się lepiej, niż zaczął.

964
00:54:11,392 --> 00:54:14,821
Muszę przyznać, nikt nie jest tym
bardziej zaskoczony, niż ja.

965
00:54:15,243 --> 00:54:18,204
- Dobry wieczór.
- Komisarzu.

966
00:54:18,478 --> 00:54:22,837
Słyszałem, że dokonano kilku aresztowań,
łącznie z burmistrzem Richardsem.

967
00:54:23,040 --> 00:54:24,470
Zgadza się, komisarzu.

968
00:54:24,751 --> 00:54:26,689
Ale bez pana, nie dalibyśmy rady.

969
00:54:27,064 --> 00:54:30,204
Praca zespołowa,
zawsze praca zespołowa.

970
00:54:32,064 --> 00:54:35,560
- Miłego wieczoru.
- Dziękuję, komisarzu. I nawzajem.

971
00:54:38,492 --> 00:54:40,673
Coś jeszcze...

972
00:54:41,118 --> 00:54:44,798
Odnośnie wczorajszego artykułu
w Saint Marie Times,

973
00:54:45,160 --> 00:54:47,290
dam panu szansę,

974
00:54:47,681 --> 00:54:50,243
i przyjmę,
że został pan błędnie zacytowany,

975
00:54:50,274 --> 00:54:52,743
przypadek dziennikarskiej pychy.

976
00:54:52,860 --> 00:54:55,782
To było dokładnie to, komisarzu.
Pycha.

977
00:54:55,915 --> 00:54:57,696
- A rzecz w tym, że Justine...
- Ale...

978
00:54:58,560 --> 00:55:00,931
Jeżeli jeszcze raz usłyszę,
że porównuje mnie pan do kozła,

979
00:55:00,993 --> 00:55:04,493
albo do jakiegokolwiek innego
zwierzęcia gospodarskiego,

980
00:55:04,814 --> 00:55:07,840
może pan być pewien,
że nie będę już taki wyrozumiały.

981
00:55:08,005 --> 00:55:09,243
Oczywiście, komisarzu.

982
00:55:10,507 --> 00:55:11,759
Przepraszam.

983
00:55:19,628 --> 00:55:21,290
Chyba postawię ci drinka.

984
00:55:25,201 --> 00:55:27,131
I trzy piwa.

985
00:55:28,389 --> 00:55:30,147
Chciałbym z tobą
o czymś porozmawiać.

986
00:55:31,220 --> 00:55:32,897
Ciągle chodzi mi to po głowie.

987
00:55:33,475 --> 00:55:37,045
- Brzmi poważnie.
- Niekoniecznie tak bym to określił,

988
00:55:37,530 --> 00:55:40,795
ale z drugiej strony, nie chciałbym
żebyś pomyślała, że traktuję to lekko...

989
00:55:41,443 --> 00:55:44,592
I z całym szacunkiem, byłoby wspaniale,
gdybyś wzięła pod uwagę...

990
00:55:44,635 --> 00:55:46,241
Zgadzam się, pocałujmy się.

991
00:55:47,397 --> 00:55:48,397
Poważnie?

992
00:55:49,209 --> 00:55:50,858
I uważam, że powinniśmy
zrobić to teraz.

993
00:55:50,923 --> 00:55:51,928
Naprawdę?

994
00:55:52,046 --> 00:55:54,022
- W tej chwili.
- O rety...

995
00:55:54,967 --> 00:55:58,545
- Jeśli naprawdę... nalegasz.
- Tak.

996
00:56:09,788 --> 00:56:11,475
- To bardzo...
- Miłe?

997
00:56:11,935 --> 00:56:12,944
Dokładnie tak.

998
00:56:14,062 --> 00:56:15,647
Przepraszam, mogę...?

999
00:56:23,123 --> 00:56:24,123
Boże.

1000
00:56:25,264 --> 00:56:29,124
- Chyba przydałby mi się drink.
- Tak, mi też.

1001
00:56:34,881 --> 00:56:39,413
Poproszę dwa piwa,
a także wezmę rum.

1002
00:56:39,975 --> 00:56:42,209
- Już podaję, Humphrey.
- Dziękuję.

1003
00:56:44,120 --> 00:56:46,759
Wszystko wydaje się układać
z Marthą, szefie.

1004
00:56:46,795 --> 00:56:48,350
Tak, to prawda.

1005
00:56:49,703 --> 00:56:50,717
I to bardzo.

1006
00:56:59,622 --> 00:57:04,342
napisy i synchro:
magika


1007
00:57:05,305 --> 00:57:11,332
Wspomóż nas i zostań członkiem VIP,