the.expanse.s01e07.1080p.bluray.x264-rovers - Polish subtitles [Download .srt file]
UTF-8
1
00:00:04,546 --> 00:00:06,798
/Poprzednio...

2
00:00:07,048 --> 00:00:09,676
/Z Ceres wyleciał statek
/z misją zwiadowczą dla SPZ.

3
00:00:10,010 --> 00:00:12,012
Jego nazwa brzmiała Scopuli.

4
00:00:12,220 --> 00:00:15,932
/Potrzebuję korwety, by uratować
ocalałego nazwiskiem Lionel Polanski.

5
00:00:16,016 --> 00:00:19,811
Muszę wiedzieć, kto zabił moich przyjaciół.
Poznać prawdę.

6
00:00:20,311 --> 00:00:21,813
Ja polecę po agenta.

7
00:00:24,232 --> 00:00:27,110
- Porozmawiajmy o Julie Mao.
- Żyje?

8
00:00:27,235 --> 00:00:30,905
Gdyby była tu z nami,
/naplułaby panu w twarz.

9
00:00:31,031 --> 00:00:34,200
/Reprezentuje pan wszystko,
/czym Julie gardziła.

10
00:00:36,494 --> 00:00:39,414
Muszę pożyczyć twojego szpiega
na stacji Tycho.

11
00:00:39,831 --> 00:00:42,917
/Fred Johnson zdradził Ziemię.
/SPZ zabił twojego syna.

12
00:00:43,001 --> 00:00:46,004
/- Nie chodzi ci o własne porachunki?
- I to jak cholera.

13
00:00:46,129 --> 00:00:49,716
- To ja przyjąłem S.O.S. na Cancie.
- Fajnie, że się przyznajesz.

14
00:00:49,799 --> 00:00:51,217
Wiedziałam o tym.

15
00:00:51,301 --> 00:00:54,721
Dlaczego mi nie powiedziałaś?
Bałaś się mnie.

16
00:00:54,929 --> 00:00:58,433
/Rozgryzłem to.
/Naukowcy na Febe coś odkryli.

17
00:00:58,516 --> 00:01:01,728
/SPZ to wywęszył
i wysłał ludzi, by ukradli to coś.

18
00:01:01,811 --> 00:01:05,106
Wymaż sprawy detektywa Millera
i cofnij jego uprawnienia.

19
00:01:05,231 --> 00:01:06,816
Zwalniam cię.

20
00:01:13,198 --> 00:01:16,701
/SPZ

21
00:01:22,332 --> 00:01:24,709
Kiedyś byłem
niezły w te klocki.

22
00:01:30,507 --> 00:01:35,595
Musiał być kiedyś taki czas,
że byłem dobry.

23
00:01:38,723 --> 00:01:42,519
Pańska córka była...

24
00:01:43,395 --> 00:01:45,897
była pełna pasji.

25
00:01:48,108 --> 00:01:53,029
Julie... była odważna.

26
00:01:53,905 --> 00:01:59,327
I zasługiwała na to,
by ktoś jej pomógł.

27
00:02:00,704 --> 00:02:03,498
A nie o każdym
można to powiedzieć.

28
00:02:04,916 --> 00:02:08,920
Niektórzy ludzie
nie są warci ocalenia.

29
00:02:11,798 --> 00:02:14,426
Ogromnie mi przykro,
panie Mao,

30
00:02:14,926 --> 00:02:19,431
że zwierzchnicy przydzielają mi
sprawy takie jak Julie,

31
00:02:19,514 --> 00:02:23,101
kiedy chcą,
by pozostały one nierozwiązane.

32
00:02:26,521 --> 00:02:29,816
Wyjęli mi z ręki
wszystkie karty.

33
00:02:32,819 --> 00:02:35,697
Nie chcieli nawet,
żebym przywiózł ją do domu.

34
00:02:35,905 --> 00:02:37,115
Przepraszam.

35
00:02:37,198 --> 00:02:40,035
/Przystanek:
/Śródmieście.

36
00:02:42,996 --> 00:02:44,998
/Proszę opuścić wagon.

37
00:02:48,209 --> 00:02:50,211
/Proszę opuścić wagon.

38
00:02:58,219 --> 00:02:59,429
Doki.

39
00:03:03,016 --> 00:03:04,893
Zawieź mnie do doków!

40
00:03:08,313 --> 00:03:11,733
/FRACHTOWIEC GAZOWY ROCINANTE
/Gdzieś w Pasie

41
00:03:16,529 --> 00:03:18,198
Wszędzie o tym trąbią.

42
00:03:18,323 --> 00:03:22,702
Mars zdrowo się wściekł, bo jakiś Pasiarz
zaatakował Scipio Africanusa.

43
00:03:22,911 --> 00:03:26,498
Patrolują teraz wszystkie szlaki
między nami a Erosem.

44
00:03:26,706 --> 00:03:29,626
A my lecimy skradzioną
marsjańską korwetą.

45
00:03:29,709 --> 00:03:31,503
Na to się nie pisaliśmy.

46
00:03:31,795 --> 00:03:35,715
Ktoś może nas wziąć za frachtowiec tylko,
gdy nie będzie się przyglądał.

47
00:03:35,799 --> 00:03:38,802
- Ale jeśli wejdą na pokład...
- Nie skontrolują wszystkich.

48
00:03:38,927 --> 00:03:42,722
- Nie mają powodu do abordażu.
- Za tą linią nie będzie odwrotu.

49
00:03:42,806 --> 00:03:45,433
Będą nas bardzo
uważnie obserwować.

50
00:03:45,517 --> 00:03:48,895
Ta wyprawa nagle stała się
bardzo ciekawa.

51
00:03:49,813 --> 00:03:54,818
Zostaniemy na kursie i robimy swoje.
Jak każdy zwykły transport gazu.

52
00:03:55,110 --> 00:03:58,613
- Mam dość tego ryzykowania.
- Wszystko tu jest ryzykiem.

53
00:03:59,531 --> 00:04:02,117
Wykryto laserowy pomiar odległości.

54
00:04:02,200 --> 00:04:04,828
Dają nam dyskretny sygnał,
że nas obserwują.

55
00:04:04,995 --> 00:04:08,999
Musimy być gotowi, gdy dyskretny sygnał
zmieni się w celowanie torpedy.

56
00:04:09,499 --> 00:04:10,625
Jasne.

57
00:04:17,007 --> 00:04:19,134
/FWMRK Jangcy

58
00:04:20,719 --> 00:04:22,304
Co to?

59
00:04:24,097 --> 00:04:28,101
- Co zrobiłaś?
- To był okręt FWMRK.

60
00:04:28,393 --> 00:04:32,022
Systemy rozpoznają marsjańską Flotę
jako przyjaciół.

61
00:04:32,314 --> 00:04:35,525
Przestawiłam to.
Teraz dostaniemy ostrzeżenie.

62
00:04:35,901 --> 00:04:39,112
Jakim cudem z twoją inteligencją
wylądowałaś na Canterbury?

63
00:04:39,196 --> 00:04:42,908
Od roboty do roboty,
stosownie do mojej nieudolności.

64
00:04:43,200 --> 00:04:47,704
- Podobnie jak reszta wycieczki.
- Chyba mowa o mnie.

65
00:04:47,829 --> 00:04:50,499
- Ludziska, dlaczego nadajemy?
- O czym ty gadasz?

66
00:04:50,624 --> 00:04:53,919
- Przecież niczego nie nadajemy.
- No właśnie nie.

67
00:04:55,712 --> 00:04:57,714
Alex ma rację.

68
00:04:58,423 --> 00:05:01,426
To transmisja radiowa
spomiędzy warstw poszycia.

69
00:05:01,510 --> 00:05:03,512
Są tam tylko wspomaganie
i kanał serwisowy.

70
00:05:03,595 --> 00:05:07,432
- Może sterownik się spieprzył.
- Sygnał jest modulowany i zaszyfrowany.

71
00:05:07,516 --> 00:05:11,811
Alex, czy okręty FWMRK
wymieniają informacje przy spotkaniu?

72
00:05:11,895 --> 00:05:15,232
- Być może?
- Sprawdź to, Amos.

73
00:05:23,031 --> 00:05:24,699
Idę.

74
00:05:26,000 --> 00:05:32,074
Zareklamuj swój produkt lub firmę.

75
00:06:24,009 --> 00:06:29,306
/KOMUNA ROLNICZA
/Montana, Strefa Północnoamerykańska

76
00:06:37,314 --> 00:06:39,024
- Czego?
/- Rutynowy kontakt.

77
00:06:39,107 --> 00:06:42,027
Przez ostatnie pół minuty
nikt mnie nie zamordował.

78
00:06:42,110 --> 00:06:46,031
/Wolałbym mieć ludzi na dole.
/Ta grupa pozostaje w konflikcie z rządem.

79
00:06:46,114 --> 00:06:47,908
Poważnie?
Nie wiedziałam.

80
00:06:48,033 --> 00:06:50,202
/- Pani podsekretarz...
- Wytoczą mi proces?

81
00:06:50,327 --> 00:06:53,705
/- Wolałbym jednak...
- Jeżeli zobaczę kogokolwiek na dole

82
00:06:53,830 --> 00:06:59,002
albo jakiś helikopter nad domem,
to błyskawicznie wylądujesz na zasiłku.

83
00:06:59,127 --> 00:07:00,504
/Tak jest.

84
00:07:18,605 --> 00:07:20,315
Elise Holden?

85
00:07:20,899 --> 00:07:24,319
Jestem Chrisjen Avasarala,
zastępca podsekretarza generalnego NZ.

86
00:07:24,611 --> 00:07:27,322
- Chodzi o Jimmy'ego?
- Owszem.

87
00:07:33,412 --> 00:07:35,497
/Pani podsekretarz,
/proszę nie wchodzić.

88
00:07:35,622 --> 00:07:37,916
/W środku pani nie ochronimy.

89
00:07:43,422 --> 00:07:47,926
Lecimy bez zatrzymywania się.
Facet jest na pokładzie od Tycho.

90
00:07:48,135 --> 00:07:51,012
- Szpiegując dla naszego kolegi Johnsona.
- Bez takich!

91
00:07:51,096 --> 00:07:52,723
Morda w kubeł!

92
00:07:53,515 --> 00:07:56,435
Po co Fred ma nas szpiegować?
Wie więcej niż my.

93
00:07:57,102 --> 00:08:01,106
- Co mógł transmitować?
- Nie wiem, dokładnie wszystko zjarał.

94
00:08:01,231 --> 00:08:05,235
- Za to obwiniajcie swojego cyngla.
- Nie rozumiesz "morda w kubeł"?

95
00:08:05,736 --> 00:08:09,614
Jestem konsultantem
Davila Aérospatiale, badam...

96
00:08:09,698 --> 00:08:12,909
- Szpiegostwo przemysłowe?
- Nazywaj to, jak chcesz.

97
00:08:13,034 --> 00:08:15,328
Od dwóch lat kradnę
oprogramowanie i sprzęt.

98
00:08:15,412 --> 00:08:17,497
To co robisz
na naszym statku?

99
00:08:20,709 --> 00:08:23,795
Zbyt głęboko grzebałem
w sprawach Freda Johnsona.

100
00:08:24,212 --> 00:08:27,799
Musiałem spadać z Tycho,
zanim jego doktorzy mnie zgarnęli.

101
00:08:27,924 --> 00:08:31,928
Zobaczyłem wasz plan lotu na Erosa,
więc wsiadłem na gapę.

102
00:08:32,512 --> 00:08:36,725
Mam na Erosie kolegów.
Załatwiałem z nimi, żeby mnie odebrali.

103
00:08:36,808 --> 00:08:39,519
No to szkoda,
że nie lecimy na Erosa.

104
00:08:40,312 --> 00:08:41,897
Naprawdę?

105
00:08:43,815 --> 00:08:47,694
- To dokąd? Tam jest tylko Eros.
- Nie twoja pieprzona sprawa.

106
00:08:53,533 --> 00:08:57,829
Wypuścili małą jednostkę abordażową.
Leci prosto na nas.

107
00:08:57,996 --> 00:09:00,332
Widać wykryli
transmisję tego dupka.

108
00:09:00,415 --> 00:09:05,003
Pewnie sądzą, że jesteśmy przemytnikami,
więc lecą dokonać inspekcji.

109
00:09:05,128 --> 00:09:06,505
- Do śluzy z nim.
- Czekaj...

110
00:09:06,630 --> 00:09:08,131
- Niech oddycha.
- Moment!

111
00:09:08,215 --> 00:09:10,634
Niech tam posiedzi.
Odłącz mu możliwość wyjścia.

112
00:09:10,717 --> 00:09:12,928
- Sekundę!
- Oby nie otworzył złych drzwi.

113
00:09:13,011 --> 00:09:14,513
Słuchajcie!

114
00:09:15,514 --> 00:09:18,016
Trzeba sobie wzajemnie pomagać.

115
00:09:18,433 --> 00:09:23,313
Wolę, by nie zgarnęli mnie Czerwoni.
Wy też wolicie ich uniknąć.

116
00:09:23,397 --> 00:09:26,608
- I co jeszcze o nas wiesz?
- To nie moja brocha, tak?

117
00:09:27,025 --> 00:09:29,695
Co mnie to, że latacie
kradzionym marsjańskim szturmo...

118
00:09:29,820 --> 00:09:33,031
- Pojęcia nie masz, o czym gadasz.
- Bo to nie moja brocha.

119
00:09:33,115 --> 00:09:35,033
Nie obchodzi mnie to.

120
00:09:35,117 --> 00:09:38,120
Sądzicie, że Marsjanie
kupią jakąś waszą historyjkę?

121
00:09:38,203 --> 00:09:40,706
- Mógłbyś zamknąć mu dziób?
- Musicie...

122
00:09:42,624 --> 00:09:44,501
No, powiedz coś jeszcze.

123
00:09:44,710 --> 00:09:48,005
Masz mocny sierpowy.
Ale za często go używasz.

124
00:09:48,130 --> 00:09:51,133
Starczy tego.
Zabierz go na dół.

125
00:10:08,900 --> 00:10:12,404
/Spytaj sam siebie,
/co możesz uczynić dla Pasa.

126
00:10:12,529 --> 00:10:15,032
/Sojusz Planet Zewnętrznych
/chce ciebie!

127
00:10:32,799 --> 00:10:35,010
Detektyw Kapelutek!

128
00:10:38,805 --> 00:10:42,017
Jestem takim wirusem,
którego nie możecie się pozbyć.

129
00:10:42,100 --> 00:10:45,729
Znowu się ze mną spróbujesz?
Na oczach wszystkich?

130
00:10:45,812 --> 00:10:48,023
Przyjaciele!

131
00:10:50,233 --> 00:10:53,028
Pamiętacie wszyscy
pana Millera.

132
00:10:53,195 --> 00:10:58,325
Dawniej pracował on dla Ziemi,
ale dziś jest zwykłym Pasiarzem.

133
00:10:59,618 --> 00:11:03,121
Jest dziś również moim gościem.
Ja płacę za jego kolejki.

134
00:11:05,916 --> 00:11:09,920
- Dobrze jest móc zacząć od nowa.
- O nie.

135
00:11:10,420 --> 00:11:12,631
Myśmy wcale nie skończyli.

136
00:11:15,425 --> 00:11:19,012
Przy naszym pierwszym spotkaniu
przyrównał mnie pan

137
00:11:19,096 --> 00:11:22,599
do świętego od beznadziejnych przypadków.
Pamięta pan?

138
00:11:23,016 --> 00:11:28,105
- Chyba odnalazłem w panu następny.
- I co, niby pan wygrał?

139
00:11:28,897 --> 00:11:32,025
Jeszcze nie.
Ale zbliżam się do wygranej.

140
00:11:32,109 --> 00:11:34,820
Nigdy przeciw panu
nie walczyłem.

141
00:11:35,112 --> 00:11:37,906
Tak właściwie
to walczyłem dla pana.

142
00:11:40,033 --> 00:11:43,996
Myślałem o tym, gdy pańskie zbiry
wrzucały mnie od śluzy.

143
00:11:45,831 --> 00:11:50,627
I myślał pan wtedy o mnie?
Czuję się zaszczycony.

144
00:11:52,129 --> 00:11:56,216
Na ogół gdy ktoś ma zaraz
stracić absolutnie wszystko,

145
00:11:56,300 --> 00:11:59,136
to doznaje olśnienia
co do spraw dlań najważniejszych.

146
00:11:59,219 --> 00:12:03,223
Po raz pierwszy
uświadamia sobie ich hierarchię.

147
00:12:03,307 --> 00:12:07,227
Już rozumiem wszystko,
co powinienem rozumieć.

148
00:12:08,020 --> 00:12:12,107
Być może zatem
jeszcze nie stracił pan wszystkiego.

149
00:12:12,232 --> 00:12:16,904
Kiedy już do tego dojdzie,
będzie pan wiedział, dokąd trzeba lecieć.

150
00:12:17,029 --> 00:12:20,824
I powitają tam pana
z otwartymi ramionami.

151
00:12:30,667 --> 00:12:34,713
.:: GrupaHatak.pl ::.
facebook.pl/GrupaHatak

152
00:12:34,796 --> 00:12:38,217
THE EXPANSE [1x07]
Wiatraki

153
00:12:38,300 --> 00:12:42,304
Tłumaczenie: kat
Korekta: Igloo666

154
00:12:51,605 --> 00:12:55,108
- Herbaty?
- Dziękuję.

155
00:12:56,276 --> 00:12:59,488
- Chcesz coś, Tom?
- Nie trzeba.

156
00:13:00,197 --> 00:13:02,282
Zostawisz nas same?

157
00:13:13,710 --> 00:13:17,214
- To James?
- To cała nasza grupa.

158
00:13:18,298 --> 00:13:22,594
Odważna z pani kobieta.
Jest pani częścią rodzinnego kolektywu.

159
00:13:22,678 --> 00:13:26,181
Ze mną jeden mąż
z trudem się dogaduje.

160
00:13:26,598 --> 00:13:31,812
- Staramy się nie mieć przed sobą tajemnic.
- To dobra rzecz w związkach.

161
00:13:33,605 --> 00:13:38,402
Drukowane książki...
Rzadko się je dziś widuje.

162
00:13:38,902 --> 00:13:41,280
- To antyki?
- Niektóre.

163
00:13:44,908 --> 00:13:47,077
Cervantes.

164
00:13:47,995 --> 00:13:50,914
Jimmy lubił wyobrażać sobie
siebie jako rycerza.

165
00:13:50,998 --> 00:13:53,208
Myślał, że to zabawna opowieść.

166
00:13:53,292 --> 00:13:57,004
Nigdy nie wyjaśniłam mu,
że "Don Kichot" to tragedia.

167
00:13:57,087 --> 00:13:59,882
Damy sobie już spokój
z tym pierdoleniem?

168
00:14:00,007 --> 00:14:05,095
Miałam jeszcze dodać tylko,
że macie państwo uroczy dom.

169
00:14:06,680 --> 00:14:10,184
- Usiądziemy?
- Niedługo pani wychodzi.

170
00:14:10,809 --> 00:14:13,478
Ma pani coś więcej
niż wieści o śmierci mojego syna.

171
00:14:13,604 --> 00:14:15,814
To mogła pani
napisać w liście.

172
00:14:15,898 --> 00:14:19,276
Przyjechała pani przekonana,
że miał coś wspólnego z tą aferą.

173
00:14:19,401 --> 00:14:22,779
Z holownikiem lodu
zniszczonym przez Marsjan

174
00:14:22,905 --> 00:14:25,199
i z okrętem wojennym,
który stracili.

175
00:14:25,782 --> 00:14:28,911
Uważa pani,
że był w to zamieszany?

176
00:14:30,078 --> 00:14:33,373
Mieszkam na wsi,
ale nie znaczy to, że jestem głupia.

177
00:14:33,790 --> 00:14:36,376
- A był zamieszany?
- Skądże!

178
00:14:36,502 --> 00:14:38,879
- Nigdy by...
- Moment, znam tę śpiewkę.

179
00:14:39,004 --> 00:14:44,009
"Mój synek był aniołkiem.
Nawet muchy by nie skrzywdził.

180
00:14:44,092 --> 00:14:48,013
Szkoda, że nie widziała pani,
jakim był kochanym dzieckiem! ".

181
00:14:48,180 --> 00:14:51,391
A podobno miałyśmy
skończyć z takim pierdoleniem.

182
00:14:51,683 --> 00:14:53,977
Może opowieść brzmi tak:

183
00:14:54,102 --> 00:14:58,607
James Holden został poczęty
przez grupę politycznych ekstremistów,

184
00:14:58,690 --> 00:15:03,779
by ośmioro ludzi oszukało system
i zyskało prawa do dziedziczenia ziemi?

185
00:15:03,987 --> 00:15:08,992
Wykopano go z Marynarki, więc związał się
ze skrajnym ugrupowaniem Pasiarzy,

186
00:15:09,076 --> 00:15:11,578
ponieważ przypominało mu ono dom.

187
00:15:12,079 --> 00:15:15,290
Ja też potrafię
pieprzyć farmazony.

188
00:15:15,374 --> 00:15:19,378
- Co tu pani robi?
- Muszę zrozumieć pani syna.

189
00:15:19,586 --> 00:15:21,797
I w czym niby
to teraz pomoże?

190
00:15:21,880 --> 00:15:26,885
Mam dwa legalne rządy oraz SPZ,
jakkolwiek tam sami się zwą,

191
00:15:27,010 --> 00:15:30,597
które zmierzają ku wojnie
z winy pani syna.

192
00:15:31,181 --> 00:15:35,310
Chcę to powstrzymać,
zanim komuś jeszcze poginą dzieci.

193
00:15:35,394 --> 00:15:38,814
- Nie mogę pani pomóc.
- Nie może pani, czy nie chce?

194
00:15:38,897 --> 00:15:41,483
Do czego mogę się przydać?

195
00:15:42,192 --> 00:15:46,113
Co takiego miałabym pani powiedzieć,
by odmienić bieg wydarzeń?

196
00:15:46,488 --> 00:15:48,782
Niech pani sprawi,
że go zrozumiem.

197
00:15:48,907 --> 00:15:53,203
Wychowali go ludzie pani podobni,
a mimo to zaciągnął się do Marynarki?

198
00:15:53,787 --> 00:15:59,084
Zrobił to, żebyście się wściekli?
Czy raczej chciał bliżej poznać wroga?

199
00:15:59,585 --> 00:16:02,880
Dlaczego opuścił
wasz mały skrawek raju?

200
00:16:04,006 --> 00:16:06,091
Nie powiedziała mi pani,
że nie żyje.

201
00:16:06,175 --> 00:16:10,012
Omija pani ten temat
i pozwala mi wysnuwać własne wnioski.

202
00:16:10,095 --> 00:16:11,680
Dlaczego?

203
00:16:17,895 --> 00:16:19,813
Jimmy żyje.

204
00:16:23,901 --> 00:16:27,196
/Cześć i czołem, z tej strony
/gazowy frachtowiec Rocinante.

205
00:16:27,279 --> 00:16:29,990
Wygląda na to,
że lecicie w naszym kierunku.

206
00:16:30,115 --> 00:16:31,700
Mamy jakieś kłopoty?

207
00:16:31,784 --> 00:16:36,080
/Rocinante, wyślijcie nam natychmiast
/swój plan lotu oraz spis ładunku.

208
00:16:36,205 --> 00:16:39,875
Cholibka, ciągniemy tylko
trochę helu na Erosa.

209
00:16:40,000 --> 00:16:43,712
Bo jeśli chodzi o radio,
to trochę chrzani nam się komunikacja...

210
00:16:43,796 --> 00:16:47,591
/- Plan lotu i spis ładunku, Rocinante.
- Rozumiem.

211
00:16:51,011 --> 00:16:53,597
Proszę bardzo.
I wiecie co?

212
00:16:53,680 --> 00:16:56,809
Gdy tylko dolecimy do portu,
to zajmiemy się naprawą...

213
00:16:56,892 --> 00:17:00,187
/Dane są uszkodzone, Rocinante.
/Wyślijcie je ponownie.

214
00:17:05,109 --> 00:17:06,193
Robi się.

215
00:17:11,782 --> 00:17:17,413
/Zarządzam inspekcję zgodnie
/z art. A0-66 kodeksu handlowego MRK.

216
00:17:17,496 --> 00:17:22,376
/Pozostańcie na bieżącym kursie.
/Jeśli go zmienicie, otworzymy ogień.

217
00:17:24,503 --> 00:17:26,088
Uwaga na stopy.

218
00:17:26,213 --> 00:17:28,507
Martwisz się, co będzie,
gdy wejdą na pokład?

219
00:17:28,590 --> 00:17:33,512
- Bo wejdą na pewno.
- Ale tobie nie będzie dane tego oglądać.

220
00:17:34,888 --> 00:17:37,975
- Sądzisz, że nie wywalę cię w kosmos?
- Wręcz przeciwnie.

221
00:17:38,392 --> 00:17:41,687
- Ale niczego to nie zmieni.
- Poprawię sobie humor.

222
00:17:43,313 --> 00:17:46,608
Widać, że wkurza cię tu
coś jeszcze oprócz mnie.

223
00:17:48,277 --> 00:17:54,283
Gadałem już z patrolami Czerwońców.
Znam parę przydatnych sztuczek.

224
00:17:56,785 --> 00:18:00,914
Nie będę cię okłamywał.
Jak by się nie skończyło, ty zdechniesz.

225
00:18:00,998 --> 00:18:03,792
A ja poinformuję cię
na chwilę przed.

226
00:18:04,209 --> 00:18:06,587
Byłbyś zagrożeniem.
Nic więcej do ciebie nie mam.

227
00:18:06,712 --> 00:18:10,507
- Tak po prostu, co?
- Taki po prostu jest ten świat.

228
00:18:11,675 --> 00:18:15,512
Pewnie fajnie jest mieć
tak wszystko zaszufladkowane.

229
00:18:15,596 --> 00:18:18,682
Nie mam na to wpływu.
Po prostu złapało nas w bajzel.

230
00:18:19,016 --> 00:18:25,189
- O czym ty do mnie mówisz?
- Mój szef z Baltimore mówił na to "bajzel".

231
00:18:25,689 --> 00:18:29,109
- Kiedy reguły gry nagle się zmieniają.
- Ale jakiej gry?

232
00:18:29,193 --> 00:18:32,112
Jedynej istotnej.
O przetrwanie.

233
00:18:32,613 --> 00:18:36,283
Kiedy otoczenie równa się z ziemią
i przeistacza w coś nowego,

234
00:18:36,408 --> 00:18:38,786
to giną tacy goście
jak ty czy ja.

235
00:18:39,078 --> 00:18:41,497
Nie ma to większego znaczenia.

236
00:18:41,580 --> 00:18:46,085
A jeśli jakoś przeżyjemy,
to też nie ma większego znaczenia.

237
00:18:46,377 --> 00:18:50,005
Skoro to gra o przetrwanie,
to mogę nam pomóc ją wygrać.

238
00:18:50,214 --> 00:18:52,675
- Powiedz temu kapitanowi...
- Żaden z niego kapitan.

239
00:18:52,800 --> 00:18:56,887
To powiedz dowódcy, ktokolwiek nim jest,
że posiadam cenne informacje.

240
00:18:57,304 --> 00:19:01,600
Jezu, i że od dwóch godzin
strasznie chce mi się lać.

241
00:19:02,810 --> 00:19:04,687
Do zobaczenia.

242
00:19:28,627 --> 00:19:31,213
/UKŁAD SCALONY
/PANEL ŚLUZY FWMRK457823

243
00:21:10,896 --> 00:21:15,025
/Miller, dupku jeden!
/Kupę lat. Jak tam leci?

244
00:21:15,109 --> 00:21:17,319
/Statek, którego szukasz,
/ten cały Anubis,

245
00:21:17,403 --> 00:21:21,699
/nigdy nie doleciał na Erosa, ale, zabawne,
/mamy tu niewielki prom od nich.

246
00:21:21,824 --> 00:21:25,911
/Anubis-1A stoi w dokach
/i pasie nam opłaty portowe.

247
00:21:25,995 --> 00:21:28,330
/Ciekawe, co z tego
/będziesz miał, amigo.

248
00:21:28,414 --> 00:21:31,125
/Muszę spadać.
/Uważaj tam na siebie.

249
00:21:31,208 --> 00:21:34,503
/Podobno na Ceres jest ciekawie.
/Do usłyszenia.

250
00:21:50,895 --> 00:21:53,814
- Tam jest wyjście.
- Powiedziałabym, gdybym mogła.

251
00:21:53,898 --> 00:21:57,318
Proszę wyjść i nie wracać tu
bez nakazu sądowego.

252
00:21:57,401 --> 00:21:58,903
Dobrze!

253
00:21:59,028 --> 00:22:03,407
Dane wywiadowcze wskazują,
że pani syn ocalał z katastrofy Donnagera.

254
00:22:03,532 --> 00:22:07,328
Przestanie się pani dąsać na pokaz
i pomoże mi utrzymać go przy życiu?

255
00:22:07,411 --> 00:22:10,706
- Gdzie on jest?
- Dlaczego Jimmy opuścił dom?

256
00:22:12,499 --> 00:22:14,418
To po mnie?

257
00:22:14,501 --> 00:22:18,797
Zabierzecie mnie do pokoju bez okien
i poddacie torturom?

258
00:22:18,923 --> 00:22:23,135
- Nikt nie chce pani aresztować.
- To co pani tu robi?

259
00:22:23,219 --> 00:22:27,223
Posiadam informacje o pani synu,
ale go nie rozumiem.

260
00:22:27,306 --> 00:22:31,310
Ale pani pierdoli.
Jimmy jest moim synem.

261
00:22:31,727 --> 00:22:36,315
Ma w sobie całą naszą ósemkę,
ale to ja nosiłam go pod sercem.

262
00:22:36,398 --> 00:22:40,736
Jest mój. Nie wie pani,
co tu wchodzi w grę.

263
00:22:40,819 --> 00:22:46,116
- Proszę mnie już aresztować.
- Pokładała pani w synu wszystkie nadzieje?

264
00:22:46,408 --> 00:22:49,203
Ja swojego zmusiłam,
by zaciągnął się do wojska,

265
00:22:49,328 --> 00:22:51,997
grożąc, że inaczej
nie opłacę jego edukacji.

266
00:22:52,122 --> 00:22:55,209
To pierwszy krok
kariery w służbie publicznej.

267
00:22:55,334 --> 00:22:58,003
Takiej jak moja
czy kariera mojego ojca.

268
00:22:58,504 --> 00:23:01,215
Zrobił więc to,
czego od niego wymagano.

269
00:23:01,507 --> 00:23:07,221
Dlatego znalazł się na Kallisto
w czasie buntu, który kosztował go życie.

270
00:23:07,721 --> 00:23:11,517
Chciałam, by ktoś przyszedł
i powiedział mi,

271
00:23:11,600 --> 00:23:14,311
że to tylko jakaś
okropna pomyłka.

272
00:23:15,396 --> 00:23:17,606
A mój syn wciąż żyje.

273
00:23:18,899 --> 00:23:22,695
I jeszcze na łożu śmierci
będę mieć na to nadzieję.

274
00:23:23,404 --> 00:23:28,409
Świetnie więc rozumiem,
co tu wchodzi w grę.

275
00:23:31,203 --> 00:23:36,500
- Nie wiedziałam o tym.
- Bo i na ogół się tym nie chwalę.

276
00:24:01,734 --> 00:24:03,611
No, prymitywie, chodź tu.

277
00:24:03,736 --> 00:24:06,906
Będziesz miał zaszczyt pomóc.
Gratulacje.

278
00:24:12,495 --> 00:24:15,831
Czyli ta wcześniejsza gadka
to tylko taka wojna psychologiczna?

279
00:24:15,915 --> 00:24:17,416
Dobra robota.

280
00:24:17,500 --> 00:24:20,711
Nadal chce mi się szczać,
jeśli w ogóle was to obchodzi.

281
00:24:21,712 --> 00:24:23,297
Zabezpiecz więźnia.

282
00:24:25,299 --> 00:24:29,595
- To naprawdę konieczne?
- Gadaj, co tam masz mądrego.

283
00:24:29,929 --> 00:24:34,308
No więc lecicie marsjańską korwetą
z przyspawanym do niej gównem, ekstra.

284
00:24:34,433 --> 00:24:36,602
Ale patrolu nie oszukacie,
bo wejdą na pokład.

285
00:24:36,727 --> 00:24:38,604
Mów do rzeczy,
to akurat oczywiste.

286
00:24:38,729 --> 00:24:41,816
Wszystko jest grą.
Udawania.

287
00:24:41,899 --> 00:24:45,903
A wy udajecie nie to,
co trzeba.

288
00:24:46,904 --> 00:24:51,117
Czerwoni już przebierali swoje okręty,
żeby prowadzić tajne operacje.

289
00:24:51,200 --> 00:24:54,328
Mają specjalny system kodów,
żeby inni Marsjanie wiedzieli,

290
00:24:54,411 --> 00:24:57,123
że są na pokładzie,
robią swoje i należy spieprzać.

291
00:24:57,206 --> 00:25:00,209
- I skąd o tym wiesz?
- Jestem dobrym szpiegiem.

292
00:25:01,710 --> 00:25:07,925
Dlatego też nie chcę spotykać czerwonych.
Mają do mnie sporo wątów.

293
00:25:09,009 --> 00:25:12,596
- Ośle jajca!
- Co to za nowe bluzgi?

294
00:25:13,097 --> 00:25:16,016
Kiedy latałem
transportowcami FWMRK,

295
00:25:16,517 --> 00:25:20,604
trafiliśmy na nieoznakowany tankowiec,
podejrzanie w pirackiej strefie.

296
00:25:20,729 --> 00:25:23,399
Szykowaliśmy się na atak,
ale gdy kapitan zadzwonił,

297
00:25:23,524 --> 00:25:27,820
to gadali w kółko jakieś pierdoły,
które zakończyli słowami...

298
00:25:28,404 --> 00:25:29,905
"ośle jajca".

299
00:25:31,031 --> 00:25:34,201
- No i co?
- I ot tak, po prostu,

300
00:25:34,326 --> 00:25:37,830
kapitan rozkazał mi zmienić kurs
i odlecieć od nich.

301
00:25:37,913 --> 00:25:41,625
Żaden z oficerów nic nie mówił,
ale cała załoga była przekonana,

302
00:25:41,709 --> 00:25:44,628
- że to jakieś operacje specjalne.
- Bo pewnie tak było.

303
00:25:44,712 --> 00:25:50,926
Jeśli wyślecie im dobry kod,
będą musieli się zawijać.

304
00:25:51,510 --> 00:25:55,931
Pomyślą, że to jakieś ćwiczenia,
żeby wyłapać napaleńców.

305
00:25:56,932 --> 00:25:58,934
- Wszystko jest w książce kodowej.
- Racja.

306
00:25:59,018 --> 00:26:02,813
A książka powinna być w schowku
gdzieś obok, na tym pokładzie.

307
00:26:03,230 --> 00:26:06,233
- "Obok". Czyli gdzie konkretnie?
- Musi gdzieś tu być.

308
00:26:06,317 --> 00:26:09,820
Dobra, kochanie.
Pokaż, gdzie znajduje się ten schowek.

309
00:26:32,510 --> 00:26:36,597
- Skąd masz ten klucz?
- Od Lopeza.

310
00:26:42,895 --> 00:26:45,898
/WPROWADŹ 24-CYFROWY
/KOD ZABEZPIECZAJĄCY

311
00:26:48,150 --> 00:26:50,319
By to ośle jajca.

312
00:27:43,330 --> 00:27:44,623
Siema.

313
00:27:47,001 --> 00:27:50,421
- Dawaj no gotówkę.
- Sporo tego.

314
00:27:51,922 --> 00:27:54,008
Nagroda za przegrane życie.

315
00:27:57,219 --> 00:28:01,599
- Błyskotkę też chcesz spieniężyć?
- Nie jest na sprzedaż.

316
00:28:02,600 --> 00:28:04,226
Miller!

317
00:28:06,228 --> 00:28:09,899
Tak się ze mną żegnasz?
Jakąś dziwaczną wiadomością?

318
00:28:13,027 --> 00:28:18,032
Szłam do twojego mieszkania.
Spodziewałam się zastać rozwalony łeb.

319
00:28:18,532 --> 00:28:23,120
Ano.
Chyba źle to sformułowałem.

320
00:28:23,204 --> 00:28:26,916
No nie pierdol.
Co ty wyprawiasz?

321
00:28:27,416 --> 00:28:31,003
No cóż.
Wybieram się na wycieczkę.

322
00:28:31,295 --> 00:28:33,297
- Dokąd?
- Na Erosa.

323
00:28:34,131 --> 00:28:37,927
Nom.
Będę zwiedzał stację.

324
00:28:38,010 --> 00:28:40,930
Co tam zwiedzać?
Eros to wysypisko śmieci.

325
00:28:41,722 --> 00:28:45,309
Jeśli ta sprawa jest tak gruba,
jak podejrzewasz,

326
00:28:46,102 --> 00:28:50,314
to ktoś będzie cię musiał osłaniać.
Jakiś partner.

327
00:28:52,525 --> 00:28:56,320
No tak.
Ale lepiej zajmę się tym sam.

328
00:28:56,612 --> 00:29:00,825
- W tamtej śluzie też wylądowałeś sam.
- Tavi...

329
00:29:03,703 --> 00:29:05,413
Nie możesz ze mną lecieć.

330
00:29:18,217 --> 00:29:22,513
Nie ten czas.
To moja specjalność.

331
00:29:25,933 --> 00:29:28,227
Powodzenia, Miller.

332
00:29:42,408 --> 00:29:46,996
Próbowaliśmy ocalić tę ziemię
jeszcze zanim urodził się Jimmy.

333
00:29:47,204 --> 00:29:49,624
Miał przejąć po nas
to zadanie.

334
00:29:49,707 --> 00:29:57,131
Wychowaliśmy go tak, by myślał,
że żyje dlatego, że ziemia go potrzebuje.

335
00:29:58,716 --> 00:30:01,802
To okropne, by wmawiać
coś takiego dziecku.

336
00:30:01,928 --> 00:30:05,598
Ale Jimmy nigdy nie narzekał,
bo wszyscy tego chcieliśmy.

337
00:30:06,307 --> 00:30:11,020
Zanim został nastolatkiem,
siedział już z nosem w pismach Toma.

338
00:30:11,604 --> 00:30:13,731
Chodził na rozprawy.

339
00:30:14,231 --> 00:30:19,528
Witał w bramie zbirów,
którymi nękał nas rząd.

340
00:30:20,613 --> 00:30:23,616
- Proszę nie brać tego do siebie.
- Spokojnie.

341
00:30:24,116 --> 00:30:27,036
Wychowaliśmy go
na przywódcę...

342
00:30:27,495 --> 00:30:30,414
i kazaliśmy walczyć
w wojnie nie do wygrania.

343
00:30:31,832 --> 00:30:37,296
Na dzień przed 18. urodzinami
zabrałam go, by reperować ogrodzenie.

344
00:30:37,421 --> 00:30:41,425
I kazałam mu uciekać
jak najdalej od tej farmy.

345
00:30:42,426 --> 00:30:45,012
I że jeśli tego nie zrobi,
to ja stąd ucieknę,

346
00:30:45,096 --> 00:30:48,599
bo nie mogę już patrzeć na to,
jak go krzywdzimy.

347
00:30:49,600 --> 00:30:52,728
Słusznie pani postąpiła,
wypuszczając go z klatki.

348
00:30:52,812 --> 00:30:58,317
Co miesiąc przysyła mi
jakąś miłą wiadomość.

349
00:31:00,027 --> 00:31:01,612
Albo co dwa.

350
00:31:02,029 --> 00:31:05,324
Zawsze z jakiegoś statku,
daleko w głębi Układu.

351
00:31:07,702 --> 00:31:12,415
Wciąż nie znalazł sobie miejsca na stałe,
ale przynajmniej jest wolny.

352
00:31:27,513 --> 00:31:31,517
- Za długo wam schodzi!
- To stop tytanu, godzinę temu może...

353
00:31:31,601 --> 00:31:33,811
- A tobie kto pozwolił gadać?
- Ja.

354
00:31:33,936 --> 00:31:37,315
- Nie przestawaj, Amos.
- To też niczemu nie pomoże.

355
00:31:37,398 --> 00:31:41,694
Po odcięciu zasilania blokady magnetycznej
włączy się obwód awaryjny w schowku.

356
00:31:41,819 --> 00:31:45,323
Odcinam najpierw jego zasilanie,
żeby pozbyć się tego problemu.

357
00:31:45,406 --> 00:31:49,619
- Dobry pomysł, ale nie starczy czasu.
- Nie doceniasz mojego talentu do psucia.

358
00:31:50,411 --> 00:31:53,497
- A ty dokąd?
- Przygotować plan B.

359
00:31:53,623 --> 00:31:57,919
- Jaki znowu plan B?
- Zejdę dopilnować, by nikt tu nie wszedł.

360
00:31:59,212 --> 00:32:01,714
Alex!
Zagaduj ich jak najdłużej!

361
00:32:02,215 --> 00:32:04,717
A ty wyciągnij
te cholerne kody.

362
00:32:11,432 --> 00:32:14,602
- Spodziewasz się strzelaniny?
- Nie wiem.

363
00:32:15,728 --> 00:32:18,022
- Zobaczymy.
- Wyjaśnijmy sobie coś.

364
00:32:18,105 --> 00:32:21,734
Jeśli wejdą tu jacyś Marsjanie,
obezwładnimy ich i uwięzimy.

365
00:32:21,817 --> 00:32:25,821
- Żadnego zabijania.
- Żeby wysłali swoim wiadomość?

366
00:32:26,906 --> 00:32:31,118
Nie mam tego w planach.
Leci na nas dwuosobowa patrolówka.

367
00:32:31,410 --> 00:32:35,623
Zlikwiduję ich szybko, włączymy dopalacze
i spieprzamy stąd w podskokach.

368
00:32:35,706 --> 00:32:37,416
I myślimy, co robić dalej.

369
00:32:37,500 --> 00:32:41,420
Wiesz, ilu Marsjan oddało życie,
byśmy wydostali się z Donnagera?

370
00:32:42,213 --> 00:32:44,924
Na tak dużym okręcie?
Będzie paruset.

371
00:32:45,132 --> 00:32:48,594
I chcesz zabić jeszcze paru,
jakby nic to dla ciebie nie znaczyło!

372
00:32:48,719 --> 00:32:52,223
Bo są teraz wrogiem,
a my jesteśmy zbiegami.

373
00:32:52,598 --> 00:32:56,227
I o ile wiedzą, to myśmy
pomogli rozwalić Donnagera.

374
00:32:56,602 --> 00:33:00,398
Nie zamierzam spędzić reszty życia
w marsjańskim gułagu.

375
00:33:06,195 --> 00:33:10,408
Ile sprawiedliwości dla Canta
wywalczysz z więzienia?

376
00:33:10,533 --> 00:33:13,828
Jeśli ceną za nią ma być
przelewanie krwi niewinnych,

377
00:33:13,911 --> 00:33:16,998
- to nie chcę takiej sprawiedliwości.
- Spodziewałem się tego.

378
00:33:17,123 --> 00:33:22,712
Ideowcy walczą ze złem tylko dopóty,
dopóki nie trzeba ponosić ofiar.

379
00:33:23,129 --> 00:33:26,632
- O czym ty pieprzysz?!
- O tym pajacu na górze.

380
00:33:26,716 --> 00:33:29,302
Gdy tylko go uwolnisz,
sprzeda nas bez skrupułów!

381
00:33:29,427 --> 00:33:32,930
I o Czerwonych, którzy zaraz tu wejdą,
żeby nas rozwalić!

382
00:33:33,014 --> 00:33:37,810
To ty zapisałeś tamten S.O.S., Holden.
Witam w środku bajzlu.

383
00:33:39,020 --> 00:33:42,315
Naomi słusznie się ciebie bała.

384
00:33:44,025 --> 00:33:48,613
/Alarm zbliżeniowy, załogo.
/Oficjalnie skończył się nasz czas.

385
00:34:12,595 --> 00:34:16,599
/Rocinante, odblokujcie śluzę
/i przygotujcie się na inspekcję.

386
00:34:16,682 --> 00:34:19,685
Rozumiem.
Masz jakiś nowy pomysł?

387
00:34:19,811 --> 00:34:21,979
- Opóźniaj inspekcję.
- Super pomysł!

388
00:34:22,772 --> 00:34:25,274
Siemano, panowie,
witamy serdecznie.

389
00:34:25,358 --> 00:34:29,904
Szykujecie się do przycumowania,
ale mamy jakieś problemy z połączeniem.

390
00:34:30,238 --> 00:34:32,115
Łajba trochę nam się chrzani.

391
00:34:34,617 --> 00:34:37,912
Nie bądźmy tacy, Amos.
Nie jesteśmy jakimiś dupkami.

392
00:34:37,995 --> 00:34:41,082
Koniec gadki.
Zaraz będziemy mieli towarzystwo.

393
00:34:45,586 --> 00:34:49,215
Zlikwiduję cię,
zanim zdążysz ich zabić.

394
00:34:49,382 --> 00:34:51,592
Ładna linia strzału,
prosto w tył głowy.

395
00:34:51,717 --> 00:34:53,803
Strzelaj, skoro musisz.

396
00:34:55,179 --> 00:34:57,890
- Myślisz, że tego nie zrobię.
- Dowiedzmy się.

397
00:34:58,015 --> 00:35:00,601
/No, chłopaki,
/zaraz zagra muzyka!

398
00:35:01,310 --> 00:35:05,982
/Rocinante, natychmiast odblokujcie śluzę
/albo wejdziemy na pokład siłą.

399
00:35:06,107 --> 00:35:08,693
Hej, panowie,
jeszcze momencik.

400
00:35:08,818 --> 00:35:11,696
Mamy tu drobną awarię,
którą zaraz naprawimy.

401
00:35:11,904 --> 00:35:15,116
Wybieraj, albo ich wpuścimy,
albo zaczną do nas strzelać!

402
00:35:15,199 --> 00:35:17,118
- Mam!
- Co? Już?

403
00:35:17,201 --> 00:35:18,786
Mam!

404
00:35:27,503 --> 00:35:29,005
Bierz tę!

405
00:35:29,589 --> 00:35:32,884
/- Ostatnie ostrzeżenie, Rocinante!
- Tak, sorry za to.

406
00:35:33,009 --> 00:35:36,220
Przepraszam, panowie,
że tyle to trwa, ale...

407
00:35:36,679 --> 00:35:39,891
nasze problemy z zasilaniem
są takie...

408
00:35:41,017 --> 00:35:43,811
/WSZECHOBECNY, ZAKŁAMANY,
/POLIGLOTYCZNY

409
00:35:44,896 --> 00:35:47,690
wszechobecne i...

410
00:35:49,484 --> 00:35:55,490
to takie zakłamane i poliglotyczne!
Jak para oślich jajec.

411
00:36:07,001 --> 00:36:11,589
/Odbieramy i rozumiemy, Rocinante.
/Naprawcie komunikację na postoju.

412
00:36:13,508 --> 00:36:16,594
Pewnie, panowie koledzy.
A wy...

413
00:36:17,595 --> 00:36:22,016
- uważajcie na siebie, tak?
/- Wy też, Rocinante. Szerokości.

414
00:36:32,819 --> 00:36:34,112
/O ja pierdolę!

415
00:36:34,195 --> 00:36:36,906
/Uwierzycie?
/Jestem zakurwisty!

416
00:36:36,989 --> 00:36:39,909
- Udało się.
/- Ekstra robota, ludziska!

417
00:36:43,996 --> 00:36:46,290
- I co, nie było źle.
/- Tak jest.

418
00:36:46,416 --> 00:36:49,293
/- Dzwoni pan podsekretarz Errinwright.
- Przełącz go.

419
00:36:49,794 --> 00:36:51,713
Co to za wyjazdy
bez zezwolenia?

420
00:36:51,796 --> 00:36:56,217
/Nasz chłoptaś, James Holden,
/miał skomplikowane dzieciństwo,

421
00:36:56,300 --> 00:37:00,513
/problemy z akceptacją cudzej władzy
i pragnie zbawić świat,

422
00:37:00,596 --> 00:37:03,391
ale nie dostrzegam w nim
geniusza terroryzmu.

423
00:37:03,516 --> 00:37:06,686
Niech nasz człowiek przywiezie go
do domu na dłuższą rozmowę.

424
00:37:06,811 --> 00:37:11,107
/Twój szpieg jest spalony.
/Opuścił już dwie pory kontaktu.

425
00:37:11,190 --> 00:37:14,902
W ostatnim raporcie donosił,
że Holden zmierzał na Erosa

426
00:37:14,986 --> 00:37:19,699
w przerobionym okręcie FWMRK
o fałszywym ID od Freda Johnsona.

427
00:37:19,782 --> 00:37:22,618
Mimo więc twojej
analizy jego osobowości,

428
00:37:22,702 --> 00:37:26,205
postawiłem w stan gotowości
oddział sił specjalnych.

429
00:37:26,789 --> 00:37:29,917
- Zdejmujemy Holdena z gry.
- Zlikwidujemy go?

430
00:37:30,001 --> 00:37:34,505
- Przez przypadki, których nie rozumiemy?
/- Jest ich zbyt wiele, Chrisjen.

431
00:37:34,589 --> 00:37:38,217
/Nie stać nas na następną
katastrofę na ścieżce Holdena.

432
00:37:38,301 --> 00:37:40,386
Już teraz sytuacja
jest zbyt krucha.

433
00:37:40,511 --> 00:37:43,306
/Gdy Holden przycumuje na Erosa,
/kończymy z nim.

434
00:37:43,389 --> 00:37:47,185
/I koniec tej twojej wycieczki.
Potrzebuję cię tutaj.

435
00:37:55,193 --> 00:37:56,986
Kurwa mać.

436
00:38:11,918 --> 00:38:14,295
Niczego nie widać, szefie.

437
00:38:15,296 --> 00:38:18,216
Aż do Erosa
nie ma żadnego patrolu.

438
00:38:19,217 --> 00:38:24,514
Według danych od Freda,
ten Lionel Polanski przebywał ostatnio

439
00:38:24,597 --> 00:38:30,687
na oznakowanej asteroidzie
BA-834024112.

440
00:38:33,606 --> 00:38:36,609
No to do gry
dochodzi nam skała.

441
00:38:37,110 --> 00:38:40,488
- Oby były na niej jakieś odpowiedzi.
- Oby.

442
00:38:44,284 --> 00:38:46,494
- Mógłbym pójść...
- Zamknij dziób.

443
00:38:46,619 --> 00:38:50,581
W następnym porcie
twój kumpel Amos ma stąd zjeżdżać.

444
00:38:50,707 --> 00:38:54,919
- Co się stało?
- Albo weź go z powrotem na smycz.

445
00:38:55,003 --> 00:38:57,797
Amos nie jest moim psem!

446
00:38:59,215 --> 00:39:01,509
No to co,
jedziemy z koksem?

447
00:39:08,683 --> 00:39:12,812
Opanuj go jakoś.
Tylko ty masz na to szansę.

448
00:39:25,992 --> 00:39:28,786
Na pewne rzeczy
warto w życiu zaczekać.

449
00:39:29,287 --> 00:39:32,206
Co za niebiańska ulga.

450
00:39:38,087 --> 00:39:43,468
Nie polubiliśmy się od razu,
ale jakoś udało nam się przetrwać.

451
00:39:45,303 --> 00:39:47,805
Dla takich jak ja
takie coś ma znaczenie.

452
00:39:48,681 --> 00:39:51,976
Walka w jednych okopach.
Wspólne przetrwanie.

453
00:39:52,977 --> 00:39:58,107
Może gdy dolecimy na Erosa,
czy dokąd tam w końcu zmierzacie,

454
00:39:58,691 --> 00:40:02,278
to uściśniemy sobie dłonie
i zapomnimy o całej sprawie?

455
00:40:02,403 --> 00:40:06,783
- Zobaczymy, jak się sprawy potoczą.
- Super, to mam jeszcze jedno pytanie.

456
00:40:06,991 --> 00:40:10,870
Jesteś taki jak ten zwierzak z góry?
Ten jakiś Amos?

457
00:40:11,287 --> 00:40:13,081
- Nie.
- To dobrze.

458
00:40:15,208 --> 00:40:17,877
Mam gdzieś,
co naprawdę robicie.

459
00:40:18,086 --> 00:40:21,798
Ja po prostu wykonuję swoją robotę,
jak ty i twoja załoga.

460
00:40:21,881 --> 00:40:24,592
I też gdzieś czeka na mnie
moja rodzina.

461
00:40:24,884 --> 00:40:30,807
Jeśli potrafisz spojrzeć w lustro
i zdecydować, że wywalisz mnie w kosmos,

462
00:40:31,182 --> 00:40:35,478
ponieważ jestem...
niewygodny,

463
00:40:37,188 --> 00:40:42,777
to przynajmniej osobiście uczyń mi honor
poinformowania mnie o moim końcu.

464
00:40:43,695 --> 00:40:46,406
I że nie mam co
liczyć na miłosierdzie.

465
00:40:46,489 --> 00:40:49,576
Żebym mógł się przygotować.

466
00:40:50,994 --> 00:40:55,123
Bo ja też jestem człowiekiem,
a nie jakimś zwierzęciem.

467
00:41:00,670 --> 00:41:08,887
/BRAK POŁĄCZENIA Z SIECIĄ...
/POSZUKIWANIE SYGNAŁU...

468
00:41:37,081 --> 00:41:39,709
/Lecimy w przyjemnej
/trzeciej części G,

469
00:41:39,792 --> 00:41:43,296
/więc możecie państwo chodzić po pokładzie
/aż do zawrotki w połowie trasy.

470
00:41:43,379 --> 00:41:46,883
/Następny przystanek:
/stacja Eros.

471
00:42:13,201 --> 00:42:15,703
.:: GrupaHatak.pl ::.

472
00:42:17,705 --> 00:42:20,708
.:: Napisy24.pl - Wprost od tłumaczy ::.

473
00:42:21,305 --> 00:42:27,710
Wspomóż nas i zostań członkiem VIP,