Brooklyn.Nine.Nine.S04E13.The.Audit.720p.WEB.x264-[MULVA - Polish subtitles [Download .srt file]
UTF-8
1
00:00:01,001 --> 00:00:03,795
Uwaga. Zostałem poproszony
o odczytanie tego oświadczenia.

2
00:00:03,795 --> 00:00:06,297
"Dwa miesiące temu, Gina
Linetti została potrącona przez autobus,

3
00:00:06,381 --> 00:00:09,592
i najjaśniejsza gwiazda
w galaktyce zgasła.

4
00:00:09,801 --> 00:00:12,679
Ale dzisiaj powstaje,
jak feniks z popiołów,

5
00:00:13,388 --> 00:00:15,807
by pokonać"...

6
00:00:15,890 --> 00:00:17,308
To ma 10 stron.

7
00:00:17,392 --> 00:00:18,393
Nie przeczytam tego.

8
00:00:18,393 --> 00:00:20,895
Lekarz Giny mówi, że może
dzisiaj wrócić do pracy.

9
00:00:20,895 --> 00:00:22,689
Oto i ona.

10
00:00:24,190 --> 00:00:25,400
Dziękuję.

11
00:00:25,400 --> 00:00:27,193
Przeżyłam wiele bólu,

12
00:00:27,193 --> 00:00:29,612
ale nawet nie potrafię sobie wyobrazić
jak wy musieliście cierpieć...

13
00:00:29,612 --> 00:00:33,283
Żyjąc w świecie bez Giny
przez dwa miesiące.

14
00:00:33,283 --> 00:00:35,702
Czekam na pytania.
Ktoś chętny?

15
00:00:35,702 --> 00:00:37,787
Jak długo będziesz
musiała nosić ten... ten...

16
00:00:37,912 --> 00:00:40,206
metalowy...
podtrzymywacz głowy...

17
00:00:40,290 --> 00:00:41,291
To się nazywa aureola.

18
00:00:41,291 --> 00:00:43,918
Lekarz powiedział, że muszę ją nosić
jeszcze przez tydzień.

19
00:00:44,002 --> 00:00:45,587
Jest przyśrubowana do głowy.

20
00:00:45,587 --> 00:00:49,299
Ciągle słyszę odgłos
skrzypienia śrub w czaszce.

21
00:00:49,299 --> 00:00:50,884
Jak to jest być potrąconym
przez autobus?

22
00:00:50,884 --> 00:00:52,802
- Bosko.
- Wiedziałem.

23
00:00:52,886 --> 00:00:54,596
Zawsze chciałem zostać
potrącony przez autobus.

24
00:00:54,679 --> 00:00:57,599
Taa, byłam dosłownie martwa
przez całe dwie minuty.

25
00:00:57,682 --> 00:00:59,392
- Spotkałam Boga.
- Nieźle.

26
00:00:59,517 --> 00:01:01,603
- Jak wygląda?
- Etnicznie i tajemniczo.

27
00:01:01,686 --> 00:01:04,606
Nie było cię dwa tygodnie, podczas
gdy Kourtney i Scott Disick zerwali.

28
00:01:04,689 --> 00:01:06,399
Jesteś pewna, że jesteś gotowa
na powrót do pracy?

29
00:01:06,483 --> 00:01:07,609
Słucham, Terry?

30
00:01:07,692 --> 00:01:09,819
Uważasz, że nie czuję się
na siłach, by wrócić?

31
00:01:10,820 --> 00:01:12,197
Patrz na to.

32
00:01:20,501 --> 00:01:24,451
www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów.
Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.

33
00:01:24,501 --> 00:01:26,503
Gina Linetti wróciła, skarbie!

34
00:01:26,503 --> 00:01:29,714
Tłumaczenie:
imjustsayin

35
00:01:29,714 --> 00:01:31,716
Synchro:
sluzu

36
00:01:33,000 --> 00:01:39,074
Zareklamuj swój produkt lub firmę.

37
00:01:46,398 --> 00:01:49,109
Przepraszam za spóźnienie.
Rozmawiałem z One Police Plaza.

38
00:01:49,109 --> 00:01:52,904
Wygląda na to, że odsetek przestępstw
na Brooklynie wyraźnie spada.

39
00:01:53,279 --> 00:01:55,907
Co oznacza, że jeden posterunek
zostanie zamknięty.

40
00:01:55,907 --> 00:01:57,909
- Co?
- Zbyt szybko zaczęliśmy świętować.

41
00:01:57,992 --> 00:02:00,120
Niedługo przyjedzie wizytator.

42
00:02:00,120 --> 00:02:04,416
W ocenie będzie brał pod uwagę statystyki,
standard posterunku, wydatki.

43
00:02:04,416 --> 00:02:06,501
Na Brooklynie są jeszcze
22 posterunki,

44
00:02:06,501 --> 00:02:08,503
więc nie chcemy po prostu
wylądować na końcu.

45
00:02:08,503 --> 00:02:09,796
Czy będą patrzeć nam na biurka?

46
00:02:09,796 --> 00:02:12,507
Przy okazji... Ktoś powypisywał
przekleństwa na moim.

47
00:02:12,507 --> 00:02:14,300
Mam podobne pytanie
odnośnie historii przeglądarki.

48
00:02:14,300 --> 00:02:16,094
- Po prostu wyrzuć swój komputer.
- Przyjąłem.

49
00:02:16,094 --> 00:02:18,805
Wizytator zacznie od uczestnictwa
z Peraltą i Santiago

50
00:02:18,805 --> 00:02:22,183
- w zasadzce na gang, bo...
- Są wymarzoną parą Ameryki.

51
00:02:22,308 --> 00:02:24,019
Uspokój się.
Jesteś w miejscu pracy.

52
00:02:24,019 --> 00:02:25,979
Bo ich praca jest dobrym przykładem

53
00:02:25,979 --> 00:02:29,399
poważnych przestępstw, które mają
jeszcze miejsce w naszej okolicy.

54
00:02:29,482 --> 00:02:30,191
Więc....

55
00:02:30,817 --> 00:02:32,610
Wygląda na to, że wizytator już tu jest.

56
00:02:32,610 --> 00:02:35,113
- Czy to nie Teddy... Były Amy?
- Ta.

57
00:02:35,196 --> 00:02:36,614
- Jake, byłeś powodem rozstania?
- Ta.

58
00:02:36,614 --> 00:02:39,492
- Amy, czy ty nie powiedziałaś mu, że jest
najnudniejszym żyjącym mężczyzną? - Ta.

59
00:02:39,492 --> 00:02:40,910
- Ale będzie niezręcznie.
- Ta.

60
00:02:40,910 --> 00:02:42,912
- Dobrze nam szło.
- Jeszcze nie panikujmy.

61
00:02:42,912 --> 00:02:45,999
Może nie pamięta, że zrujnowaliśmy mu życie
depcząc jego serce.

62
00:02:46,082 --> 00:02:48,793
Witam wszystkich.
Jestem sierżant Wells.

63
00:02:48,793 --> 00:02:50,420
Jake, Amy, miło was widzieć.

64
00:02:50,420 --> 00:02:53,089
Ciebie również, Teddy.
Cieszymy się, że będziesz z nami w terenie.

65
00:02:53,089 --> 00:02:56,092
To dobrze. Mam tylko nadzieję,
że nie zanudzę was na śmierć.

66
00:02:56,217 --> 00:02:57,886
Co?

67
00:02:57,886 --> 00:03:00,096
Taa. Co to?
Dzwonił telefon?

68
00:03:00,096 --> 00:03:02,307
- Musimy go odebrać. Chodź, Amy. ZW.
- Okej.

69
00:03:02,307 --> 00:03:05,018
- Musiałaś mu mówić, że jest nudny?
- Bo jest nudny.

70
00:03:05,018 --> 00:03:07,103
Jego ulubioną apką
w telefonie są kontakty.

71
00:03:07,103 --> 00:03:09,814
Zamknie posterunek, a my zostaniemy
rozrzuceni po różnych posterunkach.

72
00:03:09,898 --> 00:03:11,608
Nie wiem czy nasz związek
to przetrwa.

73
00:03:11,608 --> 00:03:14,319
Wiesz, nawet jeśli nie będziemy razem
pracować, dalej możemy być parą.

74
00:03:14,402 --> 00:03:16,404
Zapomnę jak wyglądasz,
jeśli nie będę cię codziennie widział.

75
00:03:16,404 --> 00:03:17,697
Mam pamięć jak złota rybka.

76
00:03:17,697 --> 00:03:19,491
Stoję w sali odpraw...

77
00:03:19,491 --> 00:03:22,619
pomieszczenie ma około
15 x 12 metrów.

78
00:03:22,619 --> 00:03:25,205
Właściwie, to nie.
16 x 12.

79
00:03:25,205 --> 00:03:28,792
Nie, 15,5 x 12,5.

80
00:03:29,209 --> 00:03:31,294
Po prostu zerknę na plan
w Urzędzie Miejskim.

81
00:03:31,294 --> 00:03:32,796
Witajcie plany weekendowe.

82
00:03:32,879 --> 00:03:35,382
Sierżancie Wells,
odwiedzał pan już inne posterunki?

83
00:03:35,382 --> 00:03:37,592
- Jak sobie radzą?
- No wiesz, każdy ma jakieś problemy.

84
00:03:37,592 --> 00:03:38,718
Niedobrze.

85
00:03:38,718 --> 00:03:41,680
Chciałbym, żeby wszyscy moi policyjni
bracia radzili sobie świetnie.

86
00:03:41,680 --> 00:03:43,306
7-4 jest skorumpowany.
Ja tam nic nie wiem.

87
00:03:43,306 --> 00:03:45,183
Chcemy wyeliminować najmniej oszczędny.

88
00:03:45,183 --> 00:03:47,519
Mogę pana zapewnić,
że cały czas oszczędzamy.

89
00:03:47,519 --> 00:03:51,106
Poważnie? Bo zauważyłem
podczas wstępnych badań,

90
00:03:51,189 --> 00:03:54,984
że kupiliście niedawno
kopiarkę za $21,000?

91
00:03:55,402 --> 00:03:58,196
Cóż, ta maszyna oszczędza
pieniądze mierzone w roboczogodzinach.

92
00:03:58,196 --> 00:04:01,199
A teraz, jeśli mi pan wybaczy
sierżancie Wells, musimy iść do ZW.

93
00:04:01,282 --> 00:04:03,201
Czas na ZW. Będziemy ZW-ować.

94
00:04:03,493 --> 00:04:05,203
- Zróbcie miejsce.
- To wy zróbcie miejsce!

95
00:04:05,203 --> 00:04:06,705
Ten schowek jest dla ludzi,
którzy panikują.

96
00:04:06,705 --> 00:04:07,997
Jestem wyjątkowo spanikowany.

97
00:04:07,997 --> 00:04:10,917
Właśnie eksperymentowałem
publicznie z nieznanym akronimem.

98
00:04:10,917 --> 00:04:12,794
- ZW... Co to w ogóle znaczy?
- Zaraz wracam.

99
00:04:12,794 --> 00:04:14,504
Ma tyle samo sylab
co akronim.

100
00:04:14,504 --> 00:04:15,380
Jaki jest sens?

101
00:04:15,380 --> 00:04:18,591
Teddy wie o wypasionej japońskiej kopiarce,
którą kupił C.J...

102
00:04:18,717 --> 00:04:20,885
Tej która rozpadła się
po pierwszym użyciu.

103
00:04:25,682 --> 00:04:27,017
Miało tak być?

104
00:04:27,100 --> 00:04:28,601
Nie miało tak być.

105
00:04:29,894 --> 00:04:32,480
Czy to tutaj ludzie panikują?
Bo my właśnie panikujemy.

106
00:04:32,480 --> 00:04:34,315
Teddy właśnie zbeształ 1-5
za karaluchy.

107
00:04:34,315 --> 00:04:36,401
To co? My nie mamy karaluchów.
Szczury wszystkie zjadają.

108
00:04:36,401 --> 00:04:38,695
- I to jest problem. Mamy szczury.
- Racja, to w sumie gorzej.

109
00:04:38,695 --> 00:04:41,406
O Boże, zamkną nasz posterunek,
rozdzielą mnie i Jake'a.

110
00:04:41,406 --> 00:04:42,699
Nasza przyjaźń jest skończona.

111
00:04:42,699 --> 00:04:44,909
Zapomni kim jestem,
jeśli nie będzie mnie widział codziennie.

112
00:04:44,909 --> 00:04:46,619
Ma pamięć jak złota rybka.

113
00:04:46,703 --> 00:04:47,704
To wszystko twoja wina.

114
00:04:47,704 --> 00:04:49,289
Musiałaś się przespać z
Teddym, co?

115
00:04:49,289 --> 00:04:50,707
Nie mogłaś utrzymać tego w spodniach.

116
00:04:50,790 --> 00:04:52,709
- No weź, Charles.
- On ma rację, Santiago.

117
00:04:52,709 --> 00:04:54,502
Twoje libido naraziło nas wszystkich.

118
00:04:55,003 --> 00:04:56,087
Przepraszam, wchodzę.

119
00:04:56,087 --> 00:04:57,881
Czekaj. Gina, jesteś pewna,
że się dasz radę?

120
00:04:57,881 --> 00:05:00,800
No wybacz. Myślisz, że nie dam rady
przez mój uraz?

121
00:05:00,884 --> 00:05:02,093
Fizycznie mam na myśli.

122
00:05:02,093 --> 00:05:03,303
Do twojej wiadomości,

123
00:05:03,386 --> 00:05:05,180
jestem tak samo silna fizycznie
jak zawsze...

124
00:05:05,305 --> 00:05:06,389
a nawet bardziej.

125
00:05:06,389 --> 00:05:09,809
Jestem Gina Linetti
i mogę wszystko, okej?

126
00:05:09,809 --> 00:05:12,187
Przepraszam.

127
00:05:13,313 --> 00:05:15,190
O, faktycznie, za ciasno.

128
00:05:15,190 --> 00:05:17,317
Mogłam nie marnować
swojej przemowy.

129
00:05:17,400 --> 00:05:18,401
Do magazynu dowodów.

130
00:05:18,401 --> 00:05:20,487
Musicie znaleźć sposób
by naprawić relacje z Teddym.

131
00:05:20,487 --> 00:05:22,280
Dalej jest zły,
że nazwałam go nudnym.

132
00:05:22,280 --> 00:05:24,115
Musimy po prostu udawać,
że jest interesujący.

133
00:05:24,115 --> 00:05:25,700
Całkiem nieźle mi to szło
gdy się spotykaliśmy.

134
00:05:25,700 --> 00:05:28,995
Musimy się tylko uśmiechać, kiwać głową
i zgadzać ze wszystkim, co mówi.

135
00:05:28,995 --> 00:05:30,497
Super.
Hej, poczekaj chwilę.

136
00:05:30,705 --> 00:05:33,500
Dalej nie jestem pewien kto jest drugim
najgorszym bohaterem "Szklanej pułapki".

137
00:05:33,500 --> 00:05:34,709
Chyba Jeremy Irons.

138
00:05:34,709 --> 00:05:36,920
Chociaż może Timothy Olyphant,
albo William Atherton.

139
00:05:37,003 --> 00:05:38,880
- Z pewnością ten ostatni.
- Prawda?

140
00:05:39,005 --> 00:05:40,715
Ale ja naprawdę uważam,
że William Atherton.

141
00:05:40,715 --> 00:05:42,008
Okej.

142
00:05:42,008 --> 00:05:44,594
Musimy go wciągnąć w tematy,
które lubi.

143
00:05:44,594 --> 00:05:46,680
Pilznery... On uwielbia
gadać o pilznerach.

144
00:05:46,680 --> 00:05:49,599
O mój Boże. Samo mówienie o tym
powoduje u mnie PTSD.

145
00:05:49,599 --> 00:05:51,393
- Pilzner-TSD.
- Dobre. - Dzięki.

146
00:05:51,393 --> 00:05:53,311
Ogarnijcie się i sprawcie,
że Teddy będzie się czuł

147
00:05:53,311 --> 00:05:55,397
jakby był najbardziej interesującym
mężczyzną na ziemi.

148
00:05:55,397 --> 00:05:58,191
- Chcę żeby myślał, że jest Andym Borowitzem.
- Się robi.

149
00:05:58,316 --> 00:06:01,111
Będzie się czuł jak
ten gościu, kimkolwiek on jest.

150
00:06:01,111 --> 00:06:02,320
Chodźmy.

151
00:06:02,696 --> 00:06:05,281
Okej, a teraz musimy naprawić tę
piekielną kopiarkę.

152
00:06:05,407 --> 00:06:07,200
Jeffords, byłeś przez rok
w Tokio.

153
00:06:07,200 --> 00:06:09,202
Może uda ci się rozgryźć instrukcję.
Jest po japońsku.

154
00:06:09,202 --> 00:06:12,288
Mogę spróbować,
ale pamiętam tylko wyrażenie

155
00:06:12,288 --> 00:06:14,416
"Macie może większe drzwi,
bo nie mogę wejść?"

156
00:06:14,499 --> 00:06:17,293
Daj mi rozwiązanie, nie problemy.
A teraz, co robimy ze szczurami?

157
00:06:17,293 --> 00:06:18,503
Cóż, mamy szczęście.

158
00:06:18,503 --> 00:06:20,714
Ostatnio wszedłem
w kałużę wilczego moczu.

159
00:06:20,797 --> 00:06:24,801
- I to ma nam przynieść szczęście?
- Będzie imitować zapach drapieżnika.

160
00:06:24,801 --> 00:06:28,096
Spryskałem tym buty Nikolaja żeby
odstraszyć od niego chuliganów.

161
00:06:28,096 --> 00:06:30,181
- Podziałało?
- Nie, teraz mówią na niego siuśmajtek.

162
00:06:30,181 --> 00:06:31,891
Wyszedł na tym dużo gorzej.

163
00:06:31,891 --> 00:06:34,602
Ale wilczy mocz na pewno
odstraszy szczury.

164
00:06:34,686 --> 00:06:36,896
Możemy go użyć do zwabienia
ich w pułapki.

165
00:06:36,896 --> 00:06:38,606
A co ze mną?
Co ja mam robić?

166
00:06:38,815 --> 00:06:40,400
Myślałem, że sobie darujesz.

167
00:06:40,400 --> 00:06:42,193
- To twój pierwszy dzień...
- Do twojej wiadomości,

168
00:06:42,193 --> 00:06:45,113
jestem tak samo silna fizycznie
jak zawsze...

169
00:06:45,113 --> 00:06:46,781
- a nawet bardziej.
- Już to mówiłaś.

170
00:06:46,781 --> 00:06:48,700
Taa, mam amnezję krótkotrwałą.

171
00:06:48,700 --> 00:06:50,118
Zostałam przejechana przez autobus.

172
00:06:50,118 --> 00:06:53,079
Ale nie martwcie się. Jestem tak samo
silna fizycznie jak zawsze...

173
00:06:53,079 --> 00:06:55,707
- a nawet bardziej.
- Dobrze. Możesz mi pomóc z kopiarką.

174
00:06:58,501 --> 00:07:02,005
Detektywi wybrali odpowiednią
lokalizację na zasadzkę.

175
00:07:02,088 --> 00:07:03,798
Teddy, jak leci stary?
Miło cię widzieć.

176
00:07:03,798 --> 00:07:06,217
Cieszę się, że pobędziemy trochę razem.
Nie widziałem cię odkąd...

177
00:07:06,217 --> 00:07:08,303
- Przyczyniłeś się do mojego rozstania z Amy.
- Może. Ale pewnie nie.

178
00:07:08,303 --> 00:07:10,513
Kto to wie, kiedy się
ostatnio widzieliśmy?

179
00:07:10,513 --> 00:07:13,892
Nieważne, to jest siedziba
Killerów z Ósmej.

180
00:07:13,892 --> 00:07:16,394
Prawdopodobnie spotkają się
z liderami innych gangów

181
00:07:16,394 --> 00:07:18,104
żeby je z nimi scalić.

182
00:07:18,104 --> 00:07:20,982
Detektywi wykazują
zadowalającą wiedzę o swojej operacji.

183
00:07:21,107 --> 00:07:23,693
Super. Pewnie pobędziemy tu chwilę.

184
00:07:23,693 --> 00:07:26,196
- Chcesz coś do picia?
- Podziękuję...

185
00:07:26,196 --> 00:07:27,906
Imbirowe, dietetyczne...
Moje ulubione.

186
00:07:27,906 --> 00:07:30,200
Właściwie nie powinienem.
Za bardzo mnie pobudzi.

187
00:07:30,492 --> 00:07:32,702
Jak uważasz.
Szkoda, że jesteśmy w pracy, co?

188
00:07:32,702 --> 00:07:34,287
Moglibyśmy wypełnić to
pilznerami.

189
00:07:34,287 --> 00:07:36,206
- Lubicie pilznery?
- Żartujesz sobie?

190
00:07:36,206 --> 00:07:37,582
Zabiję dla pilza.

191
00:07:37,582 --> 00:07:39,292
Jestem pilz-nerdem.

192
00:07:44,005 --> 00:07:46,591
Jaki jest twój ulubiony...
niemiecki czy czeski?

193
00:07:46,591 --> 00:07:48,802
- Ostatni.
- Dobry wybór.

194
00:07:48,802 --> 00:07:50,595
Ostatni zawsze jest najlepszy.
Ale beka.

195
00:07:50,595 --> 00:07:53,515
Mógłbym z tobą gadać
o pilznerach cały dzień.

196
00:07:53,515 --> 00:07:54,391
Tak zróbmy.

197
00:07:54,516 --> 00:07:56,101
Jaki jest twój ulubiony z czeskich?

198
00:07:56,893 --> 00:07:59,479
Scharfen... grelderbrau.

199
00:07:59,479 --> 00:08:00,980
Jest nowy. Młodziaki go uwielbiają.

200
00:08:00,980 --> 00:08:02,399
Super. Zarejestruję to.

201
00:08:02,482 --> 00:08:06,194
Detektywi S
i P właśnie kłamią mi prosto w twarz.

202
00:08:06,194 --> 00:08:07,612
Nie lubisz pilznerów.
Nienawidzisz ich.

203
00:08:07,612 --> 00:08:09,781
Uważasz, że są nudne
i w dalszym ciągu uważasz, że ja też.

204
00:08:09,781 --> 00:08:11,700
Nie. Zero kłamstwa

205
00:08:11,700 --> 00:08:13,493
Detektywi S i P nie kłamali.

206
00:08:13,493 --> 00:08:15,787
Detektywi S i P nie są kłamczuszkami.

207
00:08:18,081 --> 00:08:20,291
Sierżancie, proszę mi powiedzieć,
że ta zepsuta kopiarka

208
00:08:20,417 --> 00:08:23,003
- nie pogrąży naszego posterunku.
- Odkryłem jak ją włączyć,

209
00:08:23,003 --> 00:08:25,797
ale na ekranie jest tylko
szlochający rysunkowy żółw.

210
00:08:25,797 --> 00:08:28,717
- Może papier się zaciął. - A co się dzieje,
gdy pojawia się mała rolka sushi

211
00:08:28,717 --> 00:08:30,093
i odcina żółwiowi głowę?

212
00:08:30,218 --> 00:08:31,720
- Toner.
- Czemu?

213
00:08:31,720 --> 00:08:33,388
Zacząłem ją rozkładać,

214
00:08:33,513 --> 00:08:36,016
ale to z pewnego powodu
powolny proces.

215
00:08:36,016 --> 00:08:38,393
Hej, kapitanie,
cieszę się, że pan to zobaczy.

216
00:08:38,393 --> 00:08:40,395
Zaraz napiję się herbaty.

217
00:08:40,603 --> 00:08:42,313
Terry.

218
00:08:49,904 --> 00:08:52,615
Nie czuję się jakbym została przejechana
przez autobus. Taka jestem niezależna.

219
00:08:52,615 --> 00:08:54,492
Cóż, pewnie Boyle i Diaz

220
00:08:54,492 --> 00:08:56,119
poczynili większe postępy ze szczurami.

221
00:08:56,119 --> 00:08:57,579
Nie poczyniliśmy żadnych postępów.

222
00:08:57,704 --> 00:08:59,205
Zastawianie pułapek
zajęło nam wieczność

223
00:08:59,205 --> 00:09:01,416
bo Scully wyjadał
z nich masło orzechowe.

224
00:09:01,416 --> 00:09:02,792
Nie udowodnisz mi tego, Rosa.

225
00:09:02,917 --> 00:09:04,085
Teraz musimy użyć
wilczego moczu

226
00:09:04,210 --> 00:09:05,795
żeby wywabić szczury
ze ścian do pułapek.

227
00:09:05,795 --> 00:09:08,882
Wtedy wchodzę ja.
Wspinam się na dach.

228
00:09:08,882 --> 00:09:10,717
- Czemu jesteś tak ubrany?
- Chodzi o mobilność.

229
00:09:11,009 --> 00:09:13,803
Ten sexi kostium to jedna z dobrych rzeczy,
które zostały mi po Halloween.

230
00:09:13,803 --> 00:09:16,097
Nie sądzę, że wyprodukowano go
dla ludzi takich jak ty.

231
00:09:16,097 --> 00:09:18,183
W tym przypadku płeć się nie liczy.

232
00:09:18,183 --> 00:09:21,186
A teraz podaj mi ten wielki dzban moczu,
który wtarłem w swoje dziecko.

233
00:09:21,186 --> 00:09:24,314
Okej, Teddy, nie działajmy pochopnie, okej?

234
00:09:24,397 --> 00:09:26,816
To nieporozumienie.
Nie mówimy, że pilznery są nudne.

235
00:09:26,900 --> 00:09:28,693
Chcemy powiedzieć,
że to my jesteśmy zbyt nudni

236
00:09:28,693 --> 00:09:30,403
żeby je odpowiednio docenić...

237
00:09:30,403 --> 00:09:32,781
- O to mi chodziło.
- Jake, zgadzam się z tobą.

238
00:09:32,781 --> 00:09:34,783
Pilznery są nudne.
Dlatego już ich nie piję.

239
00:09:34,783 --> 00:09:36,201
- Co powiedziałeś?
- Amy miała rację.

240
00:09:36,201 --> 00:09:38,286
Byłem nudny
gdy się spotykaliśmy.

241
00:09:38,286 --> 00:09:40,080
Musieliśmy się rozstać, żebym to zauważył.

242
00:09:40,080 --> 00:09:41,706
Więc nie jesteś już na mnie zły?

243
00:09:41,706 --> 00:09:44,000
Nie, zmieniłeś mnie.
Odkryłem swoją dziką naturę.

244
00:09:44,000 --> 00:09:45,418
Biegam teraz z moją dziewczyną.

245
00:09:45,418 --> 00:09:47,712
W zeszłym roku zrobiliśmy sobie
dwutygodniową wycieczkę do San Diego.

246
00:09:47,796 --> 00:09:49,714
Energia tego miejsca powala.

247
00:09:49,714 --> 00:09:51,716
Ale wtedy na posterunku powiedziałeś,

248
00:09:52,092 --> 00:09:54,302
"Mam nadzieję, że was
nie zanudzę na śmierć."

249
00:09:55,512 --> 00:09:56,304
To był żart.

250
00:09:56,304 --> 00:09:58,098
Humor to narzędzie do bycia interesującym.

251
00:09:58,098 --> 00:10:00,684
Racja. Narzędzie,
które opanowałeś do perfekcji.

252
00:10:00,809 --> 00:10:01,685
Obczaj to...

253
00:10:01,685 --> 00:10:04,688
Moja kobieta wciągnęła mnie
w kolorowanki dla dorosłych,

254
00:10:04,813 --> 00:10:07,107
a robimy to podczas...
Czekajcie...

255
00:10:07,107 --> 00:10:08,692
Jazzowych brunchów. Co nie?

256
00:10:08,817 --> 00:10:11,820
Przecież brunche same w sobie
są wystarczająco szalone,

257
00:10:11,820 --> 00:10:14,406
a wy dodajecie do tego jeszcze jazz.
Coś w stylu,

258
00:10:14,406 --> 00:10:16,408
"Po co my to w ogóle robimy?"

259
00:10:20,495 --> 00:10:21,788
O mój Boże, to jest...

260
00:10:21,788 --> 00:10:24,290
Takie zabawne.
Już od dawna się tak nie uśmiałem.

261
00:10:24,290 --> 00:10:24,916
Nie tylko ty.

262
00:10:24,916 --> 00:10:27,002
Przypomnienie...
Zaprosić Jake'a i Amy na brunch.

263
00:10:27,002 --> 00:10:28,420
Przypomnienie, wchodzimy w to.

264
00:10:28,420 --> 00:10:30,088
Dobrze. Ale i tak wyślę wam
zaproszenie mailem,

265
00:10:30,088 --> 00:10:31,506
żebyście mogli na nie odpowiedzieć.

266
00:10:31,506 --> 00:10:33,591
Będę czuł się lepiej, jeśli
wszyscy wpiszemy to w kalendarze.

267
00:10:33,591 --> 00:10:35,093
Przyjąłem. Przecież mamy kalendarze.

268
00:10:35,093 --> 00:10:37,012
Więc to wypali,
bo przecież je mamy.

269
00:10:37,595 --> 00:10:39,597
- Jak idzie z kopiarką?
- Niezbyt dobrze.

270
00:10:39,597 --> 00:10:41,599
Przebrnąłem przez obsługę klienta,

271
00:10:41,683 --> 00:10:43,810
ale ja naprawdę nie znam
dobrze japońskiego.

272
00:10:43,893 --> 00:10:46,688
"Macie może większe drzwi,
bo nie mogę wejść?"

273
00:10:46,896 --> 00:10:48,815
Hej kapitanie.
Aktualizacja sytuacji ze szczurami.

274
00:10:48,898 --> 00:10:51,317
Wilcze szczyny na miejscu, a pułapki
ustawiliśmy w magazynie dowodów.

275
00:10:51,401 --> 00:10:52,986
Myślałem, że zwabimy je
do pokoju przesłuchań.

276
00:10:53,111 --> 00:10:54,904
Nie, Gina zajęła je do medytacji.

277
00:10:55,196 --> 00:10:58,616
Jesteś silna. Jesteś mądra.

278
00:10:58,700 --> 00:11:02,912
Jeszcze się zemścisz na wszystkich
autobusach Nowego Jorku.


279
00:11:02,912 --> 00:11:05,707
- Wszystko inne idzie dobrze?
- Niezupełnie. Mamy problem z Charlesem.

280
00:11:05,707 --> 00:11:07,709
- Jak bardzo utknąłeś, Boyle?
- Bardzo.

281
00:11:07,709 --> 00:11:10,795
Ogon chyba utknął mi w zraszaczu.

282
00:11:10,879 --> 00:11:13,089
- Ale chyba mogę go wyszarpać.
- Nie, bo przedziurawisz rurę.

283
00:11:13,214 --> 00:11:15,383
- Powódź to ostatnia rzecz jakiej potrzebujemy.
- W porządku.

284
00:11:15,383 --> 00:11:18,720
- Na pewno szybko mnie wyciągniecie.
- Błąd. Musielibyśmy zrobić dziurę w suficie.

285
00:11:18,803 --> 00:11:21,097
Zostajesz tu do poniedziałku.
Podamy ci jedzenie w wiadrze.

286
00:11:21,097 --> 00:11:22,515
Naprawdę uważam, że...

287
00:11:22,515 --> 00:11:23,600
Będzie dobrze.

288
00:11:23,683 --> 00:11:25,602
Sok z guawy, sok z mango,

289
00:11:25,602 --> 00:11:26,686
oczywiście pomarańczowy,

290
00:11:26,686 --> 00:11:29,105
grejpfrutowy i żurawinowy.

291
00:11:29,105 --> 00:11:31,900
Te jazzowe brunche wydają się niesamowite.

292
00:11:31,900 --> 00:11:33,985
Ale czy nie powinniśmy teraz
porozmawiać o tym

293
00:11:33,985 --> 00:11:37,113
- jak sprawnie działa nasz posterunek?
- Mamy na to mnóstwo czasu.

294
00:11:37,113 --> 00:11:37,989
Skoczę tylko do toalety.

295
00:11:37,989 --> 00:11:40,492
Przypomnijcie żebym wam opowiedział
o barze mlecznym jak wrócę.

296
00:11:40,492 --> 00:11:43,203
- Tak zrobimy. - Na bank.
- Uwaga, spoiler...

297
00:11:43,411 --> 00:11:44,704
Dwa rodzaje papryki.

298
00:11:45,914 --> 00:11:47,916
O mój Boże, jaki on jest nudny.

299
00:11:47,916 --> 00:11:49,793
- Jest taki nudny.
- Najnudniejszy człowiek Ameryki.

300
00:11:49,918 --> 00:11:51,586
Teraz przynajmniej
próbuje być interesujący.

301
00:11:51,586 --> 00:11:53,880
- To jeszcze pikuś.
- Jakim cudem ty się z nim spotykałeś?

302
00:11:53,880 --> 00:11:56,716
O nie...
Ma ogromną parówę, prawda?

303
00:11:56,716 --> 00:11:58,885
Czekaj. Nie mów mi, że to prawda,
chyba że nie.

304
00:11:58,885 --> 00:12:00,887
Ale wtedy będę wiedział,
jak nic nie powiesz.

305
00:12:00,887 --> 00:12:02,806
Czemu nie mówisz nic
o jego parówie, Amy?

306
00:12:02,806 --> 00:12:03,807
- Jake.
- Stop.

307
00:12:03,807 --> 00:12:05,308
Nie chcę słuchać
o parówie twojego ex.

308
00:12:05,308 --> 00:12:06,685
Wcale nie poprawiasz sytuacji.

309
00:12:06,685 --> 00:12:09,312
- Dlaczego mi to robisz?
- Jake, przestań się nakręcać.

310
00:12:09,396 --> 00:12:11,314
Słyszę jak chlupie, za każdym razem
jak mną potrząsasz.

311
00:12:11,314 --> 00:12:13,608
Stop. Patrz, to szef naszego gangu.

312
00:12:14,192 --> 00:12:15,318
Poważnie?

313
00:12:17,987 --> 00:12:20,115
Idealne wyczucie, udana zasadzka.

314
00:12:20,115 --> 00:12:21,783
Nie ma mowy, że
sierżant Nudny Wielka Parówa

315
00:12:21,908 --> 00:12:23,118
nas zamknie.

316
00:12:23,201 --> 00:12:25,495
- Ćśś. Chyba słyszę Teddy'ego.
- Nie odpowiedziałaś.

317
00:12:25,620 --> 00:12:26,913
Zapomniałem rejestratora.

318
00:12:26,996 --> 00:12:28,790
Lubię sobie przelecieć po kontaktach
jak idę siku.

319
00:12:28,915 --> 00:12:30,792
Więc używasz tylko jednej ręki...
super.

320
00:12:30,792 --> 00:12:32,585
No zobacz, dalej się nagrywa.

321
00:12:32,585 --> 00:12:33,795
Ale nagrywa nagrywa?

322
00:12:33,795 --> 00:12:35,005
Tak.

323
00:12:35,005 --> 00:12:37,507
- Jest źle.
- Co? Co jest?

324
00:12:37,507 --> 00:12:39,300
O mój Boże.
To wszystko się nagrywało.

325
00:12:39,300 --> 00:12:40,593
A my mówiliśmy takie złe rzeczy.

326
00:12:40,593 --> 00:12:42,512
Wybacz. Byłem zbyt pochłonięty
sprawą z parówą.

327
00:12:42,595 --> 00:12:44,014
O jest źle.

328
00:12:44,014 --> 00:12:46,307
Ale póki jeszcze jesteś,
po prostu powiedz stop.

329
00:12:49,394 --> 00:12:51,396
Wiem, że przyjęcie zaproszenia Teddy'ego
na jazzowy brunch

330
00:12:51,396 --> 00:12:53,481
było jedyną opcją na odzyskanie telefonu
i uratowanie 9-9,

331
00:12:53,606 --> 00:12:55,483
ale to miejsce to dosłownie piekło.

332
00:12:57,986 --> 00:12:59,696
Śpiewa o brunchu.

333
00:12:59,696 --> 00:13:01,406
Może jeszcze nie jest za późno
żeby stąd uciec.

334
00:13:01,406 --> 00:13:02,907
Moglibyśmy zacząć nowe życie
na wsi,

335
00:13:02,907 --> 00:13:04,409
może otworzylibyśmy małą księgarnię.

336
00:13:04,409 --> 00:13:06,286
Jak możesz kusić mnie
małą księgarnią?

337
00:13:06,286 --> 00:13:08,204
Musimy się skupić.

338
00:13:08,496 --> 00:13:09,414
Patrz, Teddy jest tam.

339
00:13:09,414 --> 00:13:11,291
I ma na sobie śmieszne,
codzienne ubranko.

340
00:13:11,416 --> 00:13:13,084
Jego telefon leży na stole
jak zawsze,

341
00:13:13,209 --> 00:13:15,420
bo boi się, że promieniowanie
uszkodzi mu jądra.

342
00:13:15,420 --> 00:13:17,213
Które są połączone z
przeciętnych rozmiarów...

343
00:13:17,297 --> 00:13:19,382
- Jake. - Racja. Odbiegam od tematu.
Teraz tylko to się liczy.

344
00:13:19,382 --> 00:13:20,884
Dobra, mam plan...
Ustawimy kłótnię.

345
00:13:20,884 --> 00:13:23,303
Nagle się rozkręci,
a ja dramatycznie przewrócę stół.

346
00:13:23,303 --> 00:13:24,512
Potrzebujemy przewracania stołu?

347
00:13:24,512 --> 00:13:26,181
Amy, kiedy okazja do przewrócenia stołu

348
00:13:26,306 --> 00:13:28,892
sama przychodzi,
po prostu przewracasz stół.

349
00:13:28,892 --> 00:13:32,187
A w tym chaosie, ty bierzesz telefon,
usuwasz nagranie i jesteśmy ozłoceni.

350
00:13:32,187 --> 00:13:35,398
Idealnie.
Dobra, ustawmy kłótnię.

351
00:13:35,398 --> 00:13:36,399
Będzie śmiesznie, co?

352
00:13:36,399 --> 00:13:38,193
Udawanie, że mamy
o co się na siebie złościć.

353
00:13:38,193 --> 00:13:39,986
Chroniczna opieszałość
i niechlujstwo Jake'a,

354
00:13:40,111 --> 00:13:43,198
oraz fakt, że zmarnował pół ranka
zastanawiając się, które buty założyć...

355
00:13:43,198 --> 00:13:45,116
to tylko niektóre powody,
dlaczego jesteśmy spóźnieni.

356
00:13:45,116 --> 00:13:47,994
- Nikt nie patrzy ci na buty, Jake.
- Taa, bardzo przekonywujące.

357
00:13:47,994 --> 00:13:50,705
Cieszymy się, że dotarliście.
To Rachel, moja dziewczyna.

358
00:13:50,705 --> 00:13:51,498
Hej.

359
00:13:51,498 --> 00:13:54,417
Teddy mówił, że daliście czadu

360
00:13:54,417 --> 00:13:56,419
- podczas zasadzki.
- Tak, było niesamowicie.

361
00:13:56,419 --> 00:13:58,296
Mogę tylko zdradzić,
że tak naprawdę spóźniliśmy się,

362
00:13:58,380 --> 00:14:00,215
bo Amy musiała
myć zęby przez 30 minut?

363
00:14:00,215 --> 00:14:03,093
Dwie minuty,
albo minutę i 58 sekund dłużej niż ty.

364
00:14:03,093 --> 00:14:05,387
Nieważne, czy możemy już
porozmawiać z przyjaciółmi?

365
00:14:05,387 --> 00:14:06,888
- Dobrze.
- Dobrze.

366
00:14:06,888 --> 00:14:08,014
Więc, Rachel...

367
00:14:08,014 --> 00:14:09,307
Jak się poznaliście?

368
00:14:10,892 --> 00:14:12,519
Zabawna historia.

369
00:14:12,602 --> 00:14:14,896
Byłam w windzie...

370
00:14:14,896 --> 00:14:16,481
i Teddy też.

371
00:14:17,607 --> 00:14:20,610
- To cała historia.
- Ja uważam, że jest romantyczna.

372
00:14:20,610 --> 00:14:22,904
Pamiętam jak w naszym związku
były romantyczne momenty

373
00:14:22,904 --> 00:14:25,615
- zanim stało się nudno.
- Nudno?

374
00:14:25,615 --> 00:14:27,909
Okej, chcesz akcji, Jackson?

375
00:14:27,992 --> 00:14:30,412
Co ty na to, żebym zrobił scenę?

376
00:14:31,496 --> 00:14:35,000
- Co ty robisz?
- Przewracam stół.

377
00:14:36,793 --> 00:14:38,503
- Jest przyśrubowany.
- Jestem w szoku.

378
00:14:38,503 --> 00:14:39,879
Spróbowałeś czegoś i nie wyszło.

379
00:14:40,005 --> 00:14:43,091
Okej, wiesz co? Wystarczy.
Po prostu to zsunę!

380
00:14:44,300 --> 00:14:46,594
Bardzo przepraszam.
Trochę się zapędziłem.

381
00:14:46,720 --> 00:14:48,304
Zaraz to wszystko posprzątam.

382
00:14:48,304 --> 00:14:50,807
- Nie...
- Nie, proszę patrz na mnie

383
00:14:50,807 --> 00:14:53,893
jak wygłaszam te szczere przeprosiny.

384
00:14:53,893 --> 00:14:56,813
Przepraszam.

385
00:14:56,813 --> 00:14:58,982
W porządku. Tutaj zawsze
dzieje się coś szalonego.

386
00:14:58,982 --> 00:15:00,108
To jest jak dziki zachód.

387
00:15:00,191 --> 00:15:02,694
O matko, Teddy, spójrz co się stało.

388
00:15:02,694 --> 00:15:04,988
Twój telefon wylądował
dokładnie w szklance soku.

389
00:15:05,113 --> 00:15:07,115
To prawie niemożliwe.

390
00:15:07,198 --> 00:15:08,408
"Prawie" słowo klucz,

391
00:15:08,491 --> 00:15:10,493
ale to się stało naprawdę
i wszyscy to wiemy.

392
00:15:10,493 --> 00:15:11,202
Proszę.

393
00:15:11,286 --> 00:15:13,079
Wystarczy. Przegiąłeś.

394
00:15:13,204 --> 00:15:14,789
Wychodzę.

395
00:15:14,789 --> 00:15:17,292
Nie, to ty przegięłaś,
i to ja wychodzę!

396
00:15:18,793 --> 00:15:22,505
Chciałabym panu coś powiedzieć, kapitanie.

397
00:15:26,009 --> 00:15:29,095
Terry... to... rozwalił.

398
00:15:29,095 --> 00:15:30,597
To działa!

399
00:15:30,680 --> 00:15:33,600
Nigdy jeszcze nie byłem
z ciebie bardziej dumny.

400
00:15:33,600 --> 00:15:35,894
Rozwiązałem dla pana wiele przestępstw.

401
00:15:35,894 --> 00:15:37,395
A niektóre nadal trwają.

402
00:15:37,395 --> 00:15:39,606
Chyba się udało, kapitanie.
Właśnie słyszałam trzask pułapek.

403
00:15:39,606 --> 00:15:41,191
- Chce pan iść zobaczyć z nami?
- Oczywiście.

404
00:15:41,191 --> 00:15:42,400
- Jak sobie radzi Boyle?
- W porządku.

405
00:15:42,484 --> 00:15:44,486
Wie pan jak szybko się
dostosowuje do otoczenia.

406
00:15:45,403 --> 00:15:46,488
Gdzie są szczury?

407
00:15:46,488 --> 00:15:48,782
Wszędzie jest krew.
Sceny jak z horroru.

408
00:15:48,782 --> 00:15:50,492
Musiały się uwolnić.

409
00:15:50,492 --> 00:15:51,910
Detektyw Diaz, co jest w tym pudle?

410
00:15:51,910 --> 00:15:53,787
Akta ze sprawy zamkniętej w 1986,

411
00:15:53,787 --> 00:15:55,997
kiedy to zamknęliśmy dealera
Metsów z Nowego Jorku.

412
00:15:55,997 --> 00:15:58,416
Mój Boże, te szczury zjadły
najczystszą kokainę

413
00:15:58,416 --> 00:15:59,417
w historii tego miasta.

414
00:15:59,417 --> 00:16:01,294
Nie znają strachu ani bólu.

415
00:16:01,294 --> 00:16:03,505
Patrz! Wracają do ściany.

416
00:16:04,005 --> 00:16:05,382
Boyle!

417
00:16:05,507 --> 00:16:07,717
Szczury przegryzły rurę od zraszacza.

418
00:16:07,801 --> 00:16:09,386
Naćpały się. Wyłaź stamtąd.

419
00:16:09,511 --> 00:16:10,387
Myślą, że jestem kotem.

420
00:16:10,512 --> 00:16:12,514
Boyle, uważaj na sufit.

421
00:16:12,597 --> 00:16:13,682
Poddaj im się!

422
00:16:13,682 --> 00:16:16,101
Powiedzcie Jake'owi, że nie panikowałem.

423
00:16:18,895 --> 00:16:21,106
- Moja kopiarka!
- Mój posterunek!

424
00:16:21,106 --> 00:16:22,482
Charles!

425
00:16:22,607 --> 00:16:23,817
Charles?

426
00:16:23,817 --> 00:16:26,611
Przeżyły upadek!

427
00:16:26,695 --> 00:16:27,904
Uciekać!

428
00:16:27,904 --> 00:16:30,198
Było zabawnie. Jesteśmy naprawdę dobrzy
w udawaniu kłótni.

429
00:16:30,198 --> 00:16:32,701
A ty wspaniale wymyśliłaś
te wszystkie rzeczy o które się kłóciliśmy.

430
00:16:32,701 --> 00:16:34,786
Dokładnie, powiedziałam to wszystko

431
00:16:34,786 --> 00:16:36,705
żeby ocalić posterunek, nie inaczej.

432
00:16:36,705 --> 00:16:39,207
O mój Boże. Ciebie naprawdę
nie obchodzą moje buty.

433
00:16:39,207 --> 00:16:40,583
Nie!

434
00:16:40,583 --> 00:16:42,711
Bardzo mnie obchodzą.

435
00:16:42,794 --> 00:16:44,295
Wszystkie są inne.

436
00:16:44,713 --> 00:16:45,797
Okej.

437
00:16:45,797 --> 00:16:48,299
Hej, tu Teddy z jazzowego brunchu.

438
00:16:48,383 --> 00:16:50,218
Hej, Teddy.
To Teddy z jazzowego brunchu.

439
00:16:50,218 --> 00:16:51,511
- Czemu tu jest?
- Nie wiem.

440
00:16:51,594 --> 00:16:52,804
Ale udawana kłótnia wraca do gry.

441
00:16:52,887 --> 00:16:56,099
Więc zamknij już tę swoją jadaczkę
i nie gadaj o tych głupich butach!

442
00:16:56,099 --> 00:16:57,892
Możesz mi po prostu
powiedzieć jeśli ich nie lubisz.

443
00:16:57,892 --> 00:16:59,811
Hej. Mogę z wami pogadać?

444
00:16:59,811 --> 00:17:01,396
Właściwie, Teddy, to nie jest dobry moment.

445
00:17:01,396 --> 00:17:02,397
Dalej się kłócimy.

446
00:17:02,397 --> 00:17:05,400
Chyba to co mam do powiedzenia
może wszystko rozwiązać.

447
00:17:05,400 --> 00:17:06,901
Amy, ja dalej cię kocham. Co?

448
00:17:06,901 --> 00:17:08,403
- Co?
- Co?

449
00:17:11,281 --> 00:17:14,200
Bardzo niezręczna sytuacja

450
00:17:14,284 --> 00:17:15,702
Jazz.

451
00:17:17,203 --> 00:17:20,582
Okej, okej, uspokójcie się
i weźcie głęboki oddech.

452
00:17:22,292 --> 00:17:24,794
- Co tu się do cholery dzieje?
- Tak, co tu się do cholery dzieje?

453
00:17:24,794 --> 00:17:26,504
- Masz dziewczynę.
- Wiem.

454
00:17:26,504 --> 00:17:28,590
- A ona ma się dobrze.
- Dzięki.

455
00:17:28,590 --> 00:17:31,092
Wybacz. Miałaś być w taksówce
kiedy będziemy o tym rozmawiać.

456
00:17:31,092 --> 00:17:32,218
Okej, to by nic nie zmieniło.

457
00:17:32,302 --> 00:17:33,094
- Nie.
- Amy...

458
00:17:33,219 --> 00:17:35,513
Jeszcze mi nie przeszło,
ale nigdy nic bym nie powiedział,

459
00:17:35,513 --> 00:17:36,806
bo myślałem, że jesteście szczęśliwi.

460
00:17:36,806 --> 00:17:38,516
Ale po tym co zobaczyłem
na jazzowym brunchu,

461
00:17:38,516 --> 00:17:41,019
- Pomyślałem, że może się myliłem.
- Nie odbieraj tego tak.

462
00:17:41,019 --> 00:17:43,396
To była szalona wymiana zdań.
Jesteśmy bardzo szczęśliwi.

463
00:17:43,396 --> 00:17:46,107
Amy, mamy takie same zainteresowania.
Między nami jest chemia.

464
00:17:46,191 --> 00:17:49,110
Kiedy jesteśmy razem,
każde miejsce jest naszym San Diego.

465
00:17:49,194 --> 00:17:50,987
Chcę ci powiedzieć,
że San Diego jest okropne.

466
00:17:51,112 --> 00:17:52,489
Stawiam wszystko na jedną kartę.

467
00:17:52,489 --> 00:17:54,115
Amy Santiago...

468
00:17:55,492 --> 00:17:56,284
wyjdziesz za mnie?

469
00:17:56,284 --> 00:17:57,285
- Co?
- Co?

470
00:17:57,285 --> 00:17:59,704
Dobra, może wrócisz do taksówki?
Wybacz, zaraz tam wrócę.

471
00:17:59,704 --> 00:18:01,581
Chociaż może nie.
Jak brzmi odpowiedź?

472
00:18:01,581 --> 00:18:03,208
Teddy, nie chcę z tobą być.

473
00:18:03,208 --> 00:18:06,002
A chcesz być z nim?
Przecież was nic nie łączy.

474
00:18:06,002 --> 00:18:07,879
Tak? Powiedz to
Williamowi Athertonowi...

475
00:18:07,879 --> 00:18:09,297
człowiekowi, którego obydwoje uważamy

476
00:18:09,381 --> 00:18:11,591
za drugi najlepszy
czarny charakter w "Szklanej pułapce".

477
00:18:11,591 --> 00:18:12,509
Nie kłamała.

478
00:18:12,509 --> 00:18:16,680
Poza tym, jesteśmy różni,
ale to właśnie w nas kocham.

479
00:18:16,680 --> 00:18:18,306
Kocham to, że Jake
jest trochę niechlujny

480
00:18:18,306 --> 00:18:20,892
i że tak dba o te swoje
głupie buty

481
00:18:20,892 --> 00:18:23,520
i nie dba o kalendarze.

482
00:18:23,520 --> 00:18:26,106
- Albo o mycie zębów.
- Nie, niemycie zębów jest straszne.

483
00:18:26,106 --> 00:18:28,483
- Przyjąłem i kocham cię.
- Jestem zdezorientowany.

484
00:18:28,483 --> 00:18:30,402
Wasza kłótnia wyglądała
jak w filmie.

485
00:18:31,486 --> 00:18:32,404
- Teddy...
- Nie.

486
00:18:32,404 --> 00:18:33,697
Muszę ci powiedzieć prawdę.

487
00:18:33,697 --> 00:18:35,198
Nie. Amy umiera.

488
00:18:35,281 --> 00:18:37,909
Został jej dzień życia.
Poślubienie jej byłoby stratą czasu.

489
00:18:37,909 --> 00:18:41,204
Jake i ja udawaliśmy kłótnię,
aby mógł zepsuć twój telefon.

490
00:18:41,287 --> 00:18:43,498
Podczas gdy byliśmy na zasadzce
a ty byłeś w łazience,

491
00:18:43,498 --> 00:18:45,792
mówiliśmy, że jesteś
najnudniejszym człowiekiem Ameryki,

492
00:18:45,792 --> 00:18:46,918
a twój telefon to nagrał.

493
00:18:46,918 --> 00:18:47,919
Przepraszam.

494
00:18:47,919 --> 00:18:50,505
Nie chcieliśmy żebyś się na nas zezłościł
i zamknął posterunek.

495
00:18:51,881 --> 00:18:53,008
Jesteście okropni.

496
00:18:53,008 --> 00:18:55,010
Właśnie oświadczyłeś się
na oczach swojej dziewczyny,

497
00:18:55,093 --> 00:18:57,512
- więc przyganiał kocioł garnkowi.
- Amy, kochałem cię.

498
00:18:59,597 --> 00:19:00,890
No dobra, możemy jechać, Rachel.

499
00:19:00,890 --> 00:19:03,309
- Pojedziemy do Muzeum Tenement?
- Nie!

500
00:19:03,309 --> 00:19:05,103
Rozmawiałem ze służbami porządkowymi NYPD

501
00:19:05,103 --> 00:19:08,106
żeby dowiedzieć się czy mogą przysłać
awaryjną ekipę sprzątającą do wieczora.

502
00:19:08,106 --> 00:19:10,400
Dostałem standardową odpowiedź.

503
00:19:13,403 --> 00:19:14,404
Bierzesz to na siebie, Boyle.

504
00:19:14,404 --> 00:19:16,614
Nie mogłeś tego przełknąć
i pozwolić kilku tuzinom szczurów

505
00:19:16,614 --> 00:19:17,782
cię pożerać aż pękną im serca?

506
00:19:17,782 --> 00:19:18,908
Nie wiń Boyle'a.

507
00:19:18,908 --> 00:19:20,118
Szczury dostały się do kokainy

508
00:19:20,118 --> 00:19:21,995
bo ty rozłożyłaś pułapki
w magazynie dowodów.

509
00:19:21,995 --> 00:19:23,997
Mieliśmy użyć pokoju przesłuchań,
ale Gina tam była,

510
00:19:23,997 --> 00:19:26,499
a przecież została przejechana
przez autobus, żeby nikt nie mógł jej odmówić.

511
00:19:26,583 --> 00:19:27,917
I o to chodzi.

512
00:19:27,917 --> 00:19:31,004
Nikt jej nie odmówi.

513
00:19:34,090 --> 00:19:35,091
Odpowiedź dalej brzmi nie.

514
00:19:35,091 --> 00:19:38,595
Dobrze, ale może najpierw mógłbyś
porozmawiać z moją koleżanką.

515
00:19:40,388 --> 00:19:43,600
Cześć. Zostałam przejechana przez autobus.

516
00:19:44,893 --> 00:19:46,519
Wygląda świetnie.

517
00:19:46,603 --> 00:19:49,189
Tak, dzięki Ginie.
Jest odpowiedzialna za to wszystko.

518
00:19:49,397 --> 00:19:51,483
- Jest inspiracją.
- Dziękuję kapitanie.

519
00:19:51,483 --> 00:19:53,401
Ma pan pozwolenie
na szerzenie tej historii.

520
00:19:53,485 --> 00:19:55,195
Jak poszło z sierżantem Wellsem?

521
00:19:55,195 --> 00:19:57,197
Pomyślmy. Oświadczył się Amy.

522
00:19:57,197 --> 00:19:59,407
Powiedziała nie, a wtedy
rzuciła go jego dziewczyna.

523
00:19:59,407 --> 00:20:01,493
- Terry się denerwuje.
- Jest gorzej niż brzmi.

524
00:20:01,493 --> 00:20:03,119
Wszystko się działo
podczas jazzowego brunchu.

525
00:20:03,203 --> 00:20:04,579
O mój Boże.

526
00:20:04,704 --> 00:20:07,582
Możemy tylko mieć nadzieję,
że sierżant Wells zniesie to

527
00:20:07,582 --> 00:20:10,585
jak profesjonalista, z szacunkiem
dla munduru, który wszyscy nosimy.

528
00:20:11,211 --> 00:20:13,213
Hej wszystkim.
Spójrzcie kto tu jest.

529
00:20:13,213 --> 00:20:16,007
To ja, najnudniejszy człowiek Ameryki.

530
00:20:16,007 --> 00:20:18,093
Cóż, być kimkolwiek naj
w Ameryce to już coś.

531
00:20:18,093 --> 00:20:19,302
Przecież to duży kraj.

532
00:20:19,302 --> 00:20:21,888
- Teddy, bardzo nam przykro.
- Nie musi.

533
00:20:21,888 --> 00:20:23,181
W porządku. Rozumiem.

534
00:20:23,181 --> 00:20:25,100
Jestem nudny. Teraz to widzę.

535
00:20:25,100 --> 00:20:27,519
Sierżancie Wells, rozumiem
że jest pan smutny z osobistych powodów,

536
00:20:27,602 --> 00:20:30,313
ale liczymy, że przyzna nam pan
sprawiedliwą ocenę.

537
00:20:30,313 --> 00:20:31,398
Nie...

538
00:20:31,398 --> 00:20:33,108
bo wcale jej nie przyznam.

539
00:20:33,108 --> 00:20:34,192
Muszę się ogarnąć.

540
00:20:35,110 --> 00:20:37,487
To takie słodkie.

541
00:20:37,487 --> 00:20:39,280
Dziękuję, że jesteś takim
dobrym człowiekiem, Teddy.

542
00:20:39,280 --> 00:20:42,283
Okej. Umiem czytać między wierszami
i też cię kocham.

543
00:20:42,409 --> 00:20:43,910
Amy Santiago, czy ty...

544
00:20:43,993 --> 00:20:45,203
- Nie! Wstawaj!
- No weź!

545
00:20:45,286 --> 00:20:48,498
Jeśli to cokolwiek jest warte, to
wasz posterunek jest idealny.

546
00:20:48,498 --> 00:20:51,418
Jestem pewien, że wasz nowy wizytator,
porucznik Hopkins,

547
00:20:51,418 --> 00:20:52,419
będzie pod wrażeniem.

548
00:20:52,502 --> 00:20:54,713
- Veronica Hopkins?
- Dokładnie.

549
00:20:55,588 --> 00:20:58,883
No cóż, przynajmniej,
Amy z nią nie chodziła.

550
00:20:58,883 --> 00:21:01,720
Nie, ale ja tak.
Ona mnie nienawidzi.

551
00:21:01,720 --> 00:21:04,097
Czemu nie potraficie
utrzymać tego w spodniach?

552
00:21:04,180 --> 00:21:07,517
Witajcie 9-9.
Jestem porucznik Hopkins.

553
00:21:07,600 --> 00:21:09,310
Witaj, Terry Jeffords.

554
00:21:09,394 --> 00:21:11,688
Chodź tu i przytul starą znajomą.

555
00:21:11,688 --> 00:21:14,816
Hej, dobrze cię widzieć.

556
00:21:16,109 --> 00:21:17,694
Zamykam 9-9,

557
00:21:17,694 --> 00:21:20,905
i nie możecie z tym nic zrobić.

558
00:21:23,491 --> 00:21:26,703
To miejsce jest fantastyczne.

559
00:21:26,703 --> 00:21:28,705
Ale będzie zabawa.

560
00:21:30,415 --> 00:21:31,499
Wydaje się miła.

561
00:21:32,499 --> 00:21:36,449
www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów.
Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.

562
00:21:37,305 --> 00:21:43,619
Proszę, oceń te napisy na www.osdb.link/667vd
Pomóż innym wybrać najlepsze napisy!