BluRay, BR, Remux - Polish subtitles [Download .srt file]

1
00:00:06,000 --> 00:00:12,074
Zareklamuj swój produkt lub firmę.

2
00:01:30,581 --> 00:01:32,904
Dwa wina z likierem porzeczkowym.

3
00:01:34,404 --> 00:01:37,556
- Wolę brzoskwiniowy.
- To porzeczka i brzoskwinia.

4
00:01:38,054 --> 00:01:39,511
Francuzi?

5
00:01:41,668 --> 00:01:42,983
O co chodzi?

6
00:01:44,901 --> 00:01:46,252
Mundur?

7
00:01:46,778 --> 00:01:49,729
- To nic takiego.
- O niczym nie świadczy.

8
00:01:50,253 --> 00:01:53,275
Oczywiście.
Ale znacznie ułatwia życie, co?

9
00:01:53,937 --> 00:01:56,402
Wiecie, co robimy z kolaborantami?

10
00:01:56,927 --> 00:02:00,185
- Ja cię znam! Max, dostawca!
- Właśnie!

11
00:02:00,680 --> 00:02:03,666
Ten gamoń, który wjechał mi
ciężarówką w płot.

12
00:02:04,538 --> 00:02:07,133
Racja, to on.
A ty jesteś Leon?

13
00:02:07,632 --> 00:02:10,227
- Ten, który przeleciał moją córkę?
- Tak.

14
00:02:10,725 --> 00:02:12,277
To znaczy, nie.

15
00:02:12,880 --> 00:02:14,432
- Violette?
- Owszem.

16
00:02:14,965 --> 00:02:17,809
- To moja żona.
- Powiem jedno: szczęściarz z ciebie.

17
00:02:18,267 --> 00:02:19,275
Mówiłem o Louise.

18
00:02:20,005 --> 00:02:21,663
Szaleństwa młodości.

19
00:02:23,793 --> 00:02:26,388
- Obie?
- Tak. I nie żałuję.

20
00:02:26,922 --> 00:02:28,059
Rozumiem.

21
00:02:28,868 --> 00:02:30,290
Za Macon.

22
00:02:34,673 --> 00:02:38,559
ZWARIOWANA HISTORIA
MAXA I LEONA

23
00:03:34,872 --> 00:03:36,886
Spadać, to nasza miejscówka!

24
00:03:37,374 --> 00:03:39,210
- Jak woda?
- Lodowata!

25
00:03:39,737 --> 00:03:40,839
Moczymordy!

26
00:03:42,761 --> 00:03:46,340
Jeszcze nie w pracy? Dziewiąta,
a wy robicie sobie piknik?

27
00:03:46,863 --> 00:03:48,415
Już dziewiąta?
Lecę do roboty!

28
00:03:49,226 --> 00:03:51,797
- A ty, Leon? Nie spieszysz się?
- Nie.

29
00:03:52,319 --> 00:03:53,599
- Tak.
- Już idę.

30
00:03:54,579 --> 00:03:57,565
Pamiętajcie,
że po fajrancie macie mi pomóc!

31
00:04:03,441 --> 00:04:04,756
Znowu?!

32
00:04:07,230 --> 00:04:09,896
- Dzień dobry, panie Francis.
- Spóźniłeś się.

33
00:04:10,428 --> 00:04:11,601
Trochę mi się zeszło.

34
00:04:12,131 --> 00:04:14,798
Jaśnie pan zbija bąki,
zamiast wziąć się do roboty.

35
00:04:15,293 --> 00:04:17,758
I jeszcze sobie popija!
Widziałeś, żebym ja pił?

36
00:04:18,943 --> 00:04:23,067
Trzymaj dalej z tym nicponiem,
to skończysz w rynsztoku!

37
00:04:24,609 --> 00:04:29,053
Uważaj na furgonetkę!
Gamoń, wiecznie buja w obłokach.

38
00:04:29,544 --> 00:04:31,002
Może pan spać spokojnie.

39
00:04:32,847 --> 00:04:34,754
A niech go...!

40
00:04:37,782 --> 00:04:40,282
- Zdecydowałeś się już?
- Na co?

41
00:04:41,466 --> 00:04:42,781
Na ślub.

42
00:04:45,810 --> 00:04:48,962
Juliette...
Przysiągłem wierność wiatrowi.

43
00:04:49,460 --> 00:04:51,367
Przysporzyłbym ci tylko trosk.

44
00:04:51,858 --> 00:04:54,666
Ale zawsze
będę się o ciebie troszczył.

45
00:04:57,176 --> 00:04:58,527
Leon!

46
00:05:01,625 --> 00:05:04,539
- Dzień dobry, panie Poitou!
- To już trzy dni,

47
00:05:05,066 --> 00:05:07,945
- a wciąż nie widzę ogrodzenia!
- Już prawie gotowe.

48
00:05:11,253 --> 00:05:12,781
Żarty sobie stroisz?

49
00:05:13,268 --> 00:05:16,290
Trzeba poprawić kilka drobiazgów,
ale poza tym...

50
00:05:16,813 --> 00:05:17,843
Znikaj.

51
00:05:19,559 --> 00:05:20,981
Znikam.

52
00:05:40,379 --> 00:05:42,109
Dajcie pić!

53
00:05:45,975 --> 00:05:48,997
Używajcie, chłopcy.
To może być wasz ostatni sikacz.

54
00:05:49,519 --> 00:05:51,700
- Dziś wcześniej zamykają?
- Wojna.

55
00:05:52,196 --> 00:05:54,068
Wkrótce dotrze i do nas.

56
00:05:54,594 --> 00:05:55,945
Piekło.

57
00:05:57,028 --> 00:06:01,021
Jaka wojna?
Przecież dogadali się w Monachium.

58
00:06:02,658 --> 00:06:06,960
- Zgadnij, kto to?
- Moja urocza handlarka rybami.

59
00:06:07,455 --> 00:06:08,912
Po czym poznałeś?

60
00:06:09,401 --> 00:06:12,802
Po głosie.
Zajmiesz nam stolik na zewnątrz?

61
00:06:14,823 --> 00:06:16,837
Zobaczysz, dziś będzie moja.

62
00:06:19,411 --> 00:06:23,713
- Nie wierzysz?
- Wierzę, ale... Nie jest za drobna?

63
00:06:24,207 --> 00:06:26,565
Za to będzie podwójnie się starać.

64
00:06:28,795 --> 00:06:30,632
Wystarczy, zrozumiałem.

65
00:06:31,124 --> 00:06:32,711
A ty, masz kogoś?

66
00:06:33,209 --> 00:06:35,982
Ja stawiam na jakość, nie na ilość.

67
00:06:39,501 --> 00:06:41,159
Cycki!

68
00:06:43,810 --> 00:06:46,796
Szkoda na nią czasu,
nie wie, czego chce.

69
00:06:47,286 --> 00:06:48,459
Michel!

70
00:06:49,650 --> 00:06:54,058
Mieliście mi pomóc w sierocińcu.
Dzieciaki czekały.

71
00:06:54,585 --> 00:06:55,592
Tak?

72
00:06:58,338 --> 00:06:59,653
Przesadzasz.

73
00:07:00,146 --> 00:07:03,369
Ten, kto wyciąga rękę,
nie oczekując niczego w zamian,

74
00:07:03,865 --> 00:07:08,902
będzie największym z ludzi.
Otrzyma, po nic nie wyciągając ręki.

75
00:07:11,893 --> 00:07:15,010
Nie ciągnie was w świat,
do nowych przyjaciół?

76
00:07:15,509 --> 00:07:19,811
Po co? W Macon żyjemy jak paniska.
Tu ludzie nas rozumieją.

77
00:07:20,270 --> 00:07:21,550
Otworzymy bar.

78
00:07:22,043 --> 00:07:23,844
I będziemy mieć kumpli w bród.

79
00:07:24,337 --> 00:07:25,995
Max, zwalniam cię.

80
00:07:26,491 --> 00:07:27,770
On się nie liczy.

81
00:07:28,300 --> 00:07:31,037
- Ty rozebrałeś moją żonę?
- On też.

82
00:07:31,532 --> 00:07:32,989
Bójka!

83
00:07:41,089 --> 00:07:42,617
Zaczyna się.

84
00:07:53,602 --> 00:07:56,659
Tylko nie butelki!
Kto mi za nie zapłaci?

85
00:08:04,377 --> 00:08:07,956
Że niby się do ciebie przystawiałem?
Nieładnie tak kłamać.

86
00:08:11,119 --> 00:08:12,434
Tu jesteś!

87
00:08:12,962 --> 00:08:14,692
- Znikamy?
- Dobra myśl.

88
00:08:16,611 --> 00:08:19,799
- Wziąłem coś na drogę.
- Zajęłyśmy stolik, Leon!

89
00:08:32,669 --> 00:08:34,162
Zaspałem!

90
00:08:35,624 --> 00:08:37,495
Zapomniałem, wylał mnie.

91
00:08:37,987 --> 00:08:40,310
Przysiągłem wierność
wiatrowi, więc...

92
00:08:41,150 --> 00:08:42,501
Rozumiesz.

93
00:08:42,992 --> 00:08:45,315
Już dziewiąta. Dziesiąta.

94
00:08:45,773 --> 00:08:47,016
Jedenasta?

95
00:08:47,684 --> 00:08:49,734
Która właściwie?

96
00:08:50,708 --> 00:08:53,173
Chyba wzywają na rynek.

97
00:08:55,157 --> 00:08:57,136
- To twoja?
- Nie.

98
00:08:57,625 --> 00:08:58,632
Moja?

99
00:08:59,119 --> 00:09:00,328
Tak?

100
00:09:06,627 --> 00:09:09,541
- Co się dzieje?
- Wojna!

101
00:09:11,944 --> 00:09:13,567
POWSZECHNA MOBILIZACJA

102
00:09:14,064 --> 00:09:15,794
Każdy musi walczyć?

103
00:09:16,810 --> 00:09:19,239
Za kilka dni rozpęta się piekło.

104
00:09:19,904 --> 00:09:21,978
Tylko nieliczni wrócą żywi.

105
00:09:22,476 --> 00:09:26,150
Większość zginie.
Od min, od kul, od pocisków.

106
00:09:35,683 --> 00:09:38,350
Nie mogą nas wziąć.
Musi być jakiś sposób.

107
00:09:40,376 --> 00:09:42,355
Wymyśl coś! Szybko!

108
00:09:49,794 --> 00:09:51,975
Zdolny. Miłej wojaczki.

109
00:09:53,027 --> 00:09:54,378
Następny!

110
00:09:54,869 --> 00:09:56,184
Nic nie widzę.

111
00:09:56,851 --> 00:09:59,837
Przez tę przeklętą ślepotę
nie mogę walczyć.

112
00:10:01,090 --> 00:10:04,041
- Ładna sztuka!
- Wzrok w normie.

113
00:10:05,192 --> 00:10:08,107
- Jesteśmy sierotami.
- Sieroty wojenne?

114
00:10:08,633 --> 00:10:11,820
Tak. Nasi rodzice zginęli
w ostatniej wojnie.

115
00:10:12,560 --> 00:10:16,340
- W strasznych męczarniach.
- W strasznych męczarniach...

116
00:10:17,044 --> 00:10:19,474
- W którym roku?
- 1922.

117
00:10:20,937 --> 00:10:24,303
Wojna się skończyła,
ale dysydenci wciąż walczyli.

118
00:10:24,794 --> 00:10:27,567
- Kiedy ogłoszono koniec wojny?
- 14 lipca.

119
00:10:28,097 --> 00:10:29,649
Świętujemy to fajerwerkami.

120
00:10:30,182 --> 00:10:33,998
Koniec zabawy, dekownicy.
Nie macie upośledzenia fizycznego?

121
00:10:34,492 --> 00:10:37,609
- Jazda na front.
- Jedno jajko to upośledzenie?

122
00:10:38,107 --> 00:10:39,137
Przestań!

123
00:10:39,706 --> 00:10:42,443
- Owszem.
- Ja mam tylko jedno jajko.

124
00:10:45,406 --> 00:10:48,985
to upokorzenie, nie upośledzenie.
Nie przeszkadza walczyć.

125
00:10:49,507 --> 00:10:50,644
Następny!

126
00:10:51,140 --> 00:10:52,598
Wielkie dzięki, Leon.

127
00:10:53,435 --> 00:10:55,414
A ty? Masz oba jajka?

128
00:11:04,175 --> 00:11:05,905
Są moje zuchy!

129
00:11:08,033 --> 00:11:10,984
Nasi obrońcy, chluba narodu!

130
00:11:11,508 --> 00:11:13,166
Wypchaj się swoją chlubą.

131
00:11:13,837 --> 00:11:15,780
Przyniosłem wam coś.

132
00:11:16,479 --> 00:11:19,774
- Najgorszego sikacza.
- Co chcesz? Jest wojna.

133
00:11:21,170 --> 00:11:23,635
Ty jeden przyszedłeś się pożegnać.

134
00:11:24,125 --> 00:11:28,462
Najważniejsze, że macie siebie.
Przyjaźń jest jak diament:

135
00:11:28,956 --> 00:11:32,736
oszlifowany zachwyca,
ale jeśli pęknie, nic go nie sklei.

136
00:11:33,649 --> 00:11:35,236
Dzięki, Michel.

137
00:11:41,434 --> 00:11:43,828
Gdzie mój Leon?

138
00:11:45,570 --> 00:11:49,280
- Jednak ktoś jeszcze o nas pamięta.
- Wsiadaj! Jest wojna!

139
00:11:57,631 --> 00:12:00,748
Michel, nie dałeś nam korkociągu!

140
00:12:01,245 --> 00:12:04,990
Pamiętajcie,
braterstwo jest jak jaskółka!

141
00:12:11,638 --> 00:12:15,217
Adiutant Pichon.
Tak się nazywam.

142
00:12:15,982 --> 00:12:17,961
Zrobię z was żołnierzy.

143
00:12:19,250 --> 00:12:21,573
Staniecie się chlubą Francji.

144
00:12:22,378 --> 00:12:25,257
Wierzcie mi. Wygramy tę wojnę.

145
00:12:26,201 --> 00:12:28,416
- Pytania?
- Tak.

146
00:12:28,947 --> 00:12:30,783
Ja i mój kolega jesteśmy zdania,

147
00:12:31,310 --> 00:12:34,189
że, aby wygrać wojnę,
trzeba poprawić kilka rzeczy.

148
00:12:34,716 --> 00:12:37,667
Po pierwsze, żarcie.
Co znaczy ta zupa z grzankami?

149
00:12:38,192 --> 00:12:39,365
Jesteśmy mięsożercami.

150
00:12:42,502 --> 00:12:44,374
Po drugie, sanitariaty.

151
00:12:45,178 --> 00:12:47,085
Prymitywne latryny.

152
00:12:47,611 --> 00:12:50,834
- Bez przepierzenia.
- Mnie też to dekoncentruje.

153
00:12:51,330 --> 00:12:52,752
Właśnie.

154
00:12:59,081 --> 00:13:01,960
Widzę, że trafiła nam się
para dowcipnisiów.

155
00:13:03,669 --> 00:13:07,106
Będziecie nam urządzać
przedstawienia?

156
00:13:08,709 --> 00:13:10,261
Widowiska?

157
00:13:11,281 --> 00:13:13,153
Tak? Nóżki w górę.

158
00:13:13,644 --> 00:13:16,275
Raz i dwa, i naprzód marsz!

159
00:13:25,079 --> 00:13:26,536
Pichon!

160
00:13:27,026 --> 00:13:28,554
Przepraszam, kapitanie.

161
00:13:29,041 --> 00:13:33,343
Jak właściwie się nazywasz?
Pichon czy Pataszon?

162
00:13:33,838 --> 00:13:36,753
Pichon. Przepraszam,
czasem mnie ponosi.

163
00:13:37,418 --> 00:13:38,947
Kontynuować.

164
00:13:39,851 --> 00:13:41,165
A zatem...

165
00:13:41,693 --> 00:13:43,636
Robota dla naszych gwiazdorów!

166
00:13:44,821 --> 00:13:46,101
Po pierwsze,

167
00:13:47,185 --> 00:13:49,958
ten wąsik ma zniknąć.

168
00:13:54,588 --> 00:13:58,025
Jakie pyszności szykujecie na dziś?

169
00:14:01,261 --> 00:14:04,283
Nie mówcie, chcę mieć niespodziankę.

170
00:14:06,058 --> 00:14:08,725
Nie wiem, czym nas karmią, ale...

171
00:14:13,669 --> 00:14:15,091
Szybciej, lenie!

172
00:14:29,831 --> 00:14:31,940
Jest coś dla nas?

173
00:14:33,064 --> 00:14:34,379
Mam dwa listy.

174
00:14:34,871 --> 00:14:36,364
- Naprawdę?
- Nie.

175
00:14:42,691 --> 00:14:44,149
Tak sobie myślę...

176
00:14:44,812 --> 00:14:48,070
Za ile spędziłbyś
upojną noc z Pichonem,

177
00:14:48,565 --> 00:14:50,544
żeby potem wrócić do Macon?

178
00:14:51,033 --> 00:14:55,192
- Za 50 franków. Albo za darmo.
- Zgadzam się.

179
00:14:56,351 --> 00:15:01,553
A za ile byś się okaleczył?
Podobno rannych odsyłają do domu.

180
00:15:07,542 --> 00:15:10,908
Ty mnie, a ja ciebie. Tylko uważaj!

181
00:15:13,590 --> 00:15:15,142
Czekaj.

182
00:15:16,718 --> 00:15:19,977
Jeśli cię postrzelę,
jak ty potem mnie załatwisz?

183
00:15:20,507 --> 00:15:22,652
Ja też chcę wrócić do Macon.

184
00:15:23,149 --> 00:15:24,772
- Ty pierwszy.
- Nie, ty.

185
00:15:25,408 --> 00:15:26,830
Strzelaj, Max.

186
00:15:27,354 --> 00:15:29,226
- Sam się postrzelę!
- Geniusz.

187
00:15:30,378 --> 00:15:33,743
Sam się postrzelisz,
a ja sobie popatrzę.

188
00:15:34,270 --> 00:15:37,185
- Rozpraszasz mnie.
- Dawaj, pokażę ci.

189
00:15:37,712 --> 00:15:38,814
Sam się okaleczę.

190
00:15:45,115 --> 00:15:49,215
- Masz rację. Najpierw ja ciebie.
- Zróbmy to równocześnie.

191
00:15:51,754 --> 00:15:53,449
Kogo postrzeliliśmy?

192
00:15:53,978 --> 00:15:55,957
Nie wiem, kto to zrobił...

193
00:15:58,149 --> 00:15:59,807
Ale się domyślam.

194
00:16:01,973 --> 00:16:05,338
A na razie zawieszam
przepustki całemu oddziałowi.

195
00:16:25,051 --> 00:16:26,402
Teraz ty!

196
00:16:29,778 --> 00:16:31,270
Na początek coś łatwego.

197
00:16:35,165 --> 00:16:37,108
- Zwierzę?
- Struś!

198
00:16:37,563 --> 00:16:39,056
- Zając.
- Wydra!

199
00:16:39,614 --> 00:16:41,901
- Ktoś znany?
- Marlena Dietrich!

200
00:16:42,360 --> 00:16:44,055
To nie zwierzę, to zawód.

201
00:16:44,550 --> 00:16:45,652
Kowal!

202
00:16:46,183 --> 00:16:48,718
- Duży kowal!
- Nie, mięczak!

203
00:16:49,207 --> 00:16:50,735
To przecież Hitler!

204
00:16:51,987 --> 00:16:53,539
Nie nadajesz się.

205
00:16:55,428 --> 00:16:56,742
Teraz ty!

206
00:16:59,668 --> 00:17:01,849
- Kapitan Lassard.
- Właśnie!

207
00:17:02,380 --> 00:17:03,624
"Nie jestem zadowolony.

208
00:17:04,117 --> 00:17:07,660
A to znaczy, że jeden z was
skończy w szafie". Zgadujcie.

209
00:17:08,532 --> 00:17:10,641
- Pichon?
- Oczywiście.

210
00:17:11,104 --> 00:17:14,256
To zgadliście,
a mojego Hitlera nie?

211
00:17:15,031 --> 00:17:17,945
Pewnie.
Bo ja jestem jak Cary Grant!

212
00:17:19,376 --> 00:17:21,355
Co to ma do rzeczy?

213
00:17:22,504 --> 00:17:25,490
Pytamy, dlaczego chodzicie
w mundurach SS,

214
00:17:26,014 --> 00:17:28,479
a nie co robiliście
w Charleville-Mezieres.

215
00:17:28,934 --> 00:17:30,486
Osobiście uważam, że to cenne.

216
00:17:30,985 --> 00:17:33,556
Pozwala lepiej zrozumieć
motywację bohaterów.

217
00:17:34,043 --> 00:17:36,023
Mój kuzyn też tam był. Może znacie.

218
00:17:36,545 --> 00:17:38,347
- Thierry?
- Nie.

219
00:17:38,839 --> 00:17:39,941
Szkoda.

220
00:17:40,786 --> 00:17:42,931
To jak? Możemy kontynuować?

221
00:17:50,205 --> 00:17:51,935
A kiedy wrócimy do domu...

222
00:17:53,368 --> 00:17:55,762
- Dom...
- Zajrzysz wtedy do Yvette?

223
00:17:56,253 --> 00:17:59,654
- Śliczna Yvette...
- Wpadłbym do niej parę razy.

224
00:18:04,282 --> 00:18:08,240
- Zaraz, Yvette nie jest śliczna.
- Racja. Odwiedzę inną.

225
00:18:11,477 --> 00:18:13,029
- To ty?
- Nie.

226
00:18:19,054 --> 00:18:20,677
Na stanowiska!

227
00:18:21,208 --> 00:18:23,187
- Szkopy atakują!
- Co ty powiesz?

228
00:18:23,711 --> 00:18:24,884
Łączność!

229
00:18:25,518 --> 00:18:28,398
- Przyszły rozkazy?
- Nie. Tylko wiadomość,

230
00:18:28,925 --> 00:18:31,318
że nadciąga 20 dywizji.

231
00:18:31,809 --> 00:18:35,104
- Dwadzieścia? To dużo.
- Strasznie dużo.

232
00:18:35,633 --> 00:18:38,406
Zajęli Belgię, Luksemburg i Holandię.

233
00:18:38,934 --> 00:18:40,107
Otoczyli nas.

234
00:18:40,603 --> 00:18:44,240
A cholerne dowództwo
nie raczyło przysłać rozkazów.

235
00:18:45,955 --> 00:18:47,650
Co teraz?

236
00:18:48,423 --> 00:18:51,539
- W nogi.
- Znakomity pomysł.

237
00:18:53,880 --> 00:18:55,194
Stać!

238
00:18:56,035 --> 00:18:59,223
Dezercja?
Chyba pan na to nie pozwoli?

239
00:19:00,866 --> 00:19:02,632
To rozkaz, Pichon.

240
00:19:03,264 --> 00:19:04,686
Zrywamy się.

241
00:19:07,469 --> 00:19:10,527
Zabraniam wam!
Kalacie honor armii francuskiej!

242
00:19:27,559 --> 00:19:29,538
Żołnierze, na stanowiska!

243
00:19:30,340 --> 00:19:33,149
Nie słyszałeś kapitana?
Wyrżną nas!

244
00:19:33,642 --> 00:19:35,657
Są 200 metrów stąd.

245
00:19:37,708 --> 00:19:39,758
Teraz ja jestem dowódcą.

246
00:19:40,315 --> 00:19:43,408
Zostajemy!
A za dezercję kulka w łeb!

247
00:19:48,623 --> 00:19:49,937
Wracać!

248
00:19:51,090 --> 00:19:52,441
Tchórze!

249
00:20:09,129 --> 00:20:11,108
Niech to jasny szlag!

250
00:20:29,323 --> 00:20:31,574
- Oberwałem!
- Nie, to dziecko.

251
00:20:32,068 --> 00:20:33,656
Spadaj.

252
00:20:34,154 --> 00:20:36,369
A wy czego tu szukacie?
Jazda na front!

253
00:20:36,900 --> 00:20:39,957
- Czemu pani nie uciekła z małą?
- Wszędzie są szkopy!

254
00:20:40,444 --> 00:20:41,688
Co z tego?

255
00:20:42,148 --> 00:20:45,655
Nie boję się ich! W czternastym
daliśmy im do wiwatu.

256
00:20:46,144 --> 00:20:49,095
Nie tchórzyliśmy
jak wy, żałosne gamonie.

257
00:20:50,351 --> 00:20:51,773
I ginęliście z honorem.

258
00:20:52,297 --> 00:20:54,963
Nam nie zależy na chwale
i pomnikach poległych.

259
00:20:55,460 --> 00:20:57,605
- Niech nas pani ukryje!
- Na Boga!

260
00:20:58,344 --> 00:20:59,802
Do szafy!

261
00:21:00,638 --> 00:21:02,712
Dumna armia francuska!

262
00:21:07,103 --> 00:21:10,645
- Francuskie żołnierze?
- A czy ja wyglądam na żołnierza?

263
00:21:17,217 --> 00:21:20,855
Kot i pies. Bałam się, że uciekną.

264
00:22:04,730 --> 00:22:07,538
Włóżcie ich mundury,
inaczej was zgarną.

265
00:22:08,067 --> 00:22:10,461
- Sprzątnęła dwóch Niemców.
- Jest wojna!

266
00:22:11,612 --> 00:22:14,456
- Leżą jak ulał.
- Nie dajcie się zgarnąć.

267
00:22:14,949 --> 00:22:16,051
Będziemy uważać.

268
00:22:16,548 --> 00:22:18,977
Nie dla was to zrobiłam,
tylko dla Francji.

269
00:22:20,198 --> 00:22:21,785
Do widzenia, malutka.

270
00:22:22,943 --> 00:22:24,815
Dziękujemy. Idziemy.

271
00:22:34,031 --> 00:22:35,559
Jazda!

272
00:22:36,463 --> 00:22:37,778
Tak jest.

273
00:22:45,291 --> 00:22:46,879
Łatwo nie będzie.

274
00:22:56,831 --> 00:22:58,561
Patrzcie! Dezerterzy!

275
00:23:00,689 --> 00:23:03,118
- Trzeba im pomóc.
- Nie mamy szans.

276
00:23:06,007 --> 00:23:07,500
W drogę, Max.

277
00:23:08,613 --> 00:23:10,070
Ja będę prowadził.

278
00:23:17,685 --> 00:23:19,142
Cholera...

279
00:23:19,632 --> 00:23:23,377
Nic takiego, pojedziemy za nimi.
A potem urwiemy się do Macon.

280
00:23:32,317 --> 00:23:34,462
Nie jest tak źle.

281
00:23:36,976 --> 00:23:39,405
- Na pewno dobrze jedziemy?
- Tak.

282
00:23:39,894 --> 00:23:43,496
Wystarczy kierować się
na południe. Zobaczysz.

283
00:23:43,996 --> 00:23:46,319
Uważaj! Szkopy! Zawracaj!

284
00:23:46,847 --> 00:23:48,754
- Szybko!
- Robię, co mogę!

285
00:23:51,642 --> 00:23:55,114
- Wróciłeś na front!
- Sprawdzam, czy coś się zmieniło.

286
00:23:56,231 --> 00:23:58,802
- Teraz ja prowadzę.
- Nie!

287
00:24:00,402 --> 00:24:01,894
Niech ci będzie.

288
00:24:02,383 --> 00:24:04,457
Będę odkrywał uroki Francji.

289
00:24:14,790 --> 00:24:18,369
Wiedziałem! Nie należało
puszczać cię za kierownicę.

290
00:24:18,857 --> 00:24:21,487
Spokojnie, nic takiego!
A gdybyś dobrze mnie pilotował,

291
00:24:21,985 --> 00:24:25,730
- dawno bylibyśmy na miejscu!
- Jesteśmy o rzut kamieniem od Macon!

292
00:24:31,231 --> 00:24:33,968
- "Nic takiego"?
- To morze, nie Macon!

293
00:24:34,463 --> 00:24:36,406
Zawsze chciałem zobaczyć morze!

294
00:24:38,148 --> 00:24:39,569
Nie tym razem!

295
00:24:46,281 --> 00:24:47,976
Trzeba zdobyć cywilki.

296
00:24:48,435 --> 00:24:52,464
Jeśli wezmą nas za szkopów,
będzie po herbacie.

297
00:25:18,361 --> 00:25:19,913
Zrzucać łachy!

298
00:25:26,877 --> 00:25:29,969
Rzućcie broń. Ich jest dwóch,
nas czterech, już po nas.

299
00:25:30,457 --> 00:25:33,336
Nie czas na bohaterstwo.
Będziemy jeńcami, tak?

300
00:25:34,975 --> 00:25:37,025
- Róbcie, co każe.
- Nie!

301
00:25:39,111 --> 00:25:42,618
Musimy dać przykład.
Zależy wam na mundurach?

302
00:25:43,526 --> 00:25:44,840
Dobrze.

303
00:25:56,038 --> 00:25:57,839
Twój mundur, Beaulieu.

304
00:25:59,583 --> 00:26:02,878
- Rozbieraj się.
- Niech wezmą mundury szeregowców.

305
00:26:03,754 --> 00:26:06,349
Ściągaj portki, Beaulieu.
Słyszałeś?

306
00:26:10,358 --> 00:26:11,981
Mam codzienne slipy.

307
00:26:12,443 --> 00:26:15,252
Nie lepiej wziąć
mundury szeregowców?

308
00:26:15,744 --> 00:26:19,844
- Oficerów mogą rozstrzelać.
- Wytłumacz to temu idiocie!

309
00:26:28,883 --> 00:26:30,340
Co się dzieje?

310
00:26:53,838 --> 00:26:55,366
W porządku, Beaulieu?

311
00:26:59,782 --> 00:27:01,275
Za Francję.

312
00:27:06,803 --> 00:27:09,433
Mamy szczęście,
znowu nasz rozmiar.

313
00:27:09,896 --> 00:27:12,705
Nie przyzwyczajaj się,
najbezpieczniejsze będą cywilki.

314
00:27:13,233 --> 00:27:14,619
Majorze Beaulieu i Poulin?

315
00:27:15,423 --> 00:27:18,302
Niemcy zbliżają się do miasta.
Łódź już czeka.

316
00:27:18,794 --> 00:27:20,702
- Chwileczkę.
- Jaka łódź?

317
00:27:21,227 --> 00:27:24,319
- Nie będziesz poganiał oficerów.
- Majorów.

318
00:27:24,773 --> 00:27:26,609
Właśnie. Na cholerę nam łódź?

319
00:27:29,812 --> 00:27:32,135
- Gdzie ta łódka?
- Zaprowadzę.

320
00:27:36,693 --> 00:27:38,530
Przyjemne miejsce.

321
00:27:41,873 --> 00:27:43,294
Co za zwrot akcji.

322
00:27:47,920 --> 00:27:49,579
Zabrali was do Anglii?

323
00:27:51,118 --> 00:27:53,192
- Co powiedziałeś?
- Tak!

324
00:27:53,759 --> 00:27:55,489
To angielski.

325
00:27:55,984 --> 00:27:57,335
Londyn.

326
00:27:59,947 --> 00:28:01,298
Znam go dobrze.

327
00:28:03,631 --> 00:28:08,976
1936. Barnaby Street.
I urocza ślicznotka u mego boku...

328
00:28:09,505 --> 00:28:13,772
Przepraszam. Daruje pan, ale może
najpierw dokończymy swoją historię.

329
00:28:14,301 --> 00:28:15,758
Zwłaszcza że twoją znamy.

330
00:28:16,248 --> 00:28:17,978
- Opowiadałem już?
- Tak.

331
00:28:21,808 --> 00:28:24,545
Nasi przyjaciele z SS twierdzą,

332
00:28:25,040 --> 00:28:28,750
jakoby cali i zdrowi
dotarli do Londynu.

333
00:28:31,402 --> 00:28:33,416
- To cię bawi?
- Nie.

334
00:28:39,326 --> 00:28:41,340
LONDYN

335
00:28:55,244 --> 00:28:57,081
Brawo, panowie!

336
00:28:59,937 --> 00:29:01,525
Wystarczy. Dość.

337
00:29:04,733 --> 00:29:08,478
Winszuję. Cóż za brawura.
Bierzcie z nich przykład.

338
00:29:09,008 --> 00:29:12,645
Beaulieu i Poulin zdołali
przebić się przez linie wroga,

339
00:29:13,283 --> 00:29:16,578
wysadzając przy tym
dziesięć czołgów...

340
00:29:19,853 --> 00:29:22,104
A w końcu dotarli do Londynu.

341
00:29:25,031 --> 00:29:28,467
Musimy powiedzieć prawdę,
pułkowniku Marchal.

342
00:29:28,959 --> 00:29:30,381
To było 12 czołgów.

343
00:29:31,218 --> 00:29:34,169
Tuzin. Myśleliśmy o trzynastym,

344
00:29:34,659 --> 00:29:36,638
ale trzynastka jest pechowa.

345
00:29:37,439 --> 00:29:40,426
Drogi majorze, to niezupełnie tak.

346
00:29:40,915 --> 00:29:42,302
To rozumiem!

347
00:29:42,792 --> 00:29:45,909
Kiedy myślę o dezerterach,
wystrzelałbym wszystkich.

348
00:29:47,102 --> 00:29:48,488
Do nogi.

349
00:29:48,944 --> 00:29:52,310
Drogi majorze, wydaje mi się,
że czołgów było piętnaście.

350
00:29:52,837 --> 00:29:55,575
- A potem skończył się lont.
- Lont?

351
00:29:56,590 --> 00:29:58,391
Wysadzaliście czołgi lontem?

352
00:29:59,024 --> 00:30:00,445
Jakim?

353
00:30:02,464 --> 00:30:04,964
- Czwórką.
- Czasem piątką.

354
00:30:05,454 --> 00:30:08,819
Różnie, to zależy.
Piątka dobrze wybucha.

355
00:30:10,077 --> 00:30:12,363
Jak to z ładunkami wybuchowymi.

356
00:30:12,857 --> 00:30:14,764
Czasem wybuchnie, czasem nie.

357
00:30:28,115 --> 00:30:30,331
Racja! Zupełnie jak u nas!

358
00:30:31,174 --> 00:30:32,702
Co teraz?

359
00:30:35,449 --> 00:30:38,707
Damy wam pokój,
ale najpierw to oblejemy.

360
00:30:39,341 --> 00:30:41,486
- Może jutro?
- Ruszamy.

361
00:30:44,590 --> 00:30:46,806
- To tu.
- Dziękuję, żołnierzu.

362
00:30:48,657 --> 00:30:50,423
Łóżko!

363
00:30:56,233 --> 00:31:00,535
Oto mój plan: prześpimy się,
skoczymy do baru i znikamy.

364
00:31:00,995 --> 00:31:05,748
Zgrywasz się? Po roku na froncie
trzeba korzystać z luksusów.

365
00:31:07,877 --> 00:31:09,500
Czego znowu?

366
00:31:13,855 --> 00:31:16,035
- Kto to?
- Alice Marchal.

367
00:31:16,705 --> 00:31:19,762
- Krewna pułkownika?
- Córka. Pomagam mu.

368
00:31:20,355 --> 00:31:22,050
Stąd zbieżność nazwisk.

369
00:31:24,560 --> 00:31:28,067
Pułkownik chce,
by szkolili panowie rekrutów.

370
00:31:29,461 --> 00:31:32,483
Udzielam też lekcji
z walki wręcz.

371
00:31:33,145 --> 00:31:35,954
Dziękuję, ale to już zaliczyłam.

372
00:31:45,380 --> 00:31:46,908
Wpadłem jej w oko.

373
00:31:47,604 --> 00:31:49,156
Boli?

374
00:32:06,686 --> 00:32:08,795
Znakomicie.
Świetnie.

375
00:32:10,405 --> 00:32:14,399
Wysłuchaliście Marsylianki,
a teraz pierwsza lekcja.

376
00:32:14,854 --> 00:32:15,991
Broń palna.

377
00:32:17,774 --> 00:32:20,274
Zapamiętajcie:
broń należy zabezpieczyć.

378
00:32:20,798 --> 00:32:22,871
Koniecznie.
Alice Marchal, prosimy.

379
00:32:23,404 --> 00:32:27,528
Pokaże pani, na co panią stać.
Niech chłopcy się pośmieją.

380
00:32:36,473 --> 00:32:38,866
Oto, czego NIGDY nie wolno robić.

381
00:32:39,844 --> 00:32:43,625
Magazynek całkowicie opróżniony.
A co w razie zasadzki?

382
00:32:45,370 --> 00:32:47,207
A gdyby miał hełm?

383
00:32:49,263 --> 00:32:50,815
A gdyby było ich dwóch?

384
00:32:58,960 --> 00:33:02,598
- Chyba nas nie lubi.
- Przeciwnie. Znam te zagrywki.

385
00:33:03,061 --> 00:33:06,663
- Za trzy dni będzie moja.
- A za tydzień będziemy w domu.

386
00:33:44,040 --> 00:33:47,548
Po co wymyślać taki sprzęt,
żeby pokazywać głupoty?

387
00:33:48,037 --> 00:33:49,767
Ludzie się na to nie wezmą.

388
00:33:51,582 --> 00:33:54,153
- Może pan zmielić?
- Zmienić?

389
00:34:27,626 --> 00:34:30,161
- Majorze Beaulieu.
- Znikaj.

390
00:34:34,473 --> 00:34:37,980
- Co pan wyprawia?
- Wydawało mi się, że to nalot.

391
00:34:39,200 --> 00:34:42,458
- Nie ma żadnego nalotu.
- Powiedz szczerze.

392
00:34:42,988 --> 00:34:44,931
Masz innego? To pułkownik?

393
00:34:46,567 --> 00:34:48,961
- Wiedziałem!
- Jest moim ojcem!

394
00:34:49,487 --> 00:34:51,774
Proszę zostawić mnie
w spokoju, jasne?

395
00:34:53,519 --> 00:34:54,941
Twoja strata.

396
00:34:56,195 --> 00:34:58,695
- Nie jest pan w moim typie!
- Oczywiście.

397
00:34:59,184 --> 00:35:01,163
- Kobieta chce kwiatów.
- Lubi pani kwiaty?

398
00:35:01,687 --> 00:35:04,187
Nie znoszę.
A potem zaprasza się na kolację.

399
00:35:04,676 --> 00:35:05,646
Słucham?

400
00:35:07,457 --> 00:35:09,743
- Pójdziemy na kolację?
- Przenigdy.

401
00:35:10,237 --> 00:35:11,730
Jutro. Będę najedzona.

402
00:35:15,312 --> 00:35:16,935
Będę najedzona.

403
00:35:17,606 --> 00:35:19,620
To jak, mam jeść sam?

404
00:35:20,108 --> 00:35:23,366
Znalazłaby się jakaś kiełbaska?
Zgłodniałem.

405
00:35:23,862 --> 00:35:26,529
W naszym barze będą
kiełbaski. Moim i Leona.

406
00:35:27,025 --> 00:35:28,198
Beaulieu.

407
00:35:29,770 --> 00:35:32,021
- Co się dzieje?
- Mam dość.

408
00:35:32,551 --> 00:35:34,565
Chcę do domu. Do Macon.

409
00:35:35,019 --> 00:35:37,555
Źle ci tutaj? Służymy w FFL.

410
00:35:38,042 --> 00:35:39,215
W Wolnej Francji.

411
00:35:39,711 --> 00:35:42,140
- Wolnej, rozumiesz?
- Nie jesteśmy z FFL.

412
00:35:44,334 --> 00:35:46,170
Kadra żartowała!

413
00:35:47,323 --> 00:35:49,159
Rozgrzewka, żołnierze!

414
00:35:52,467 --> 00:35:54,410
Chcesz, żeby nas zamknęli?

415
00:35:54,900 --> 00:35:56,452
Wiem, co poprawi ci humor.

416
00:36:03,693 --> 00:36:05,909
Ćwiczyć dalej!

417
00:36:24,860 --> 00:36:27,289
Krowa skacze nad księżycem.

418
00:36:29,240 --> 00:36:32,013
Ktoś chce zobaczyć mój księżyc?

419
00:36:34,106 --> 00:36:35,457
Generał.

420
00:36:35,948 --> 00:36:38,057
- Nadajemy wiadomości.
- Kontynuować.

421
00:36:39,980 --> 00:36:44,044
Brzuchy Anglików wzbierają.
To całe beczki. Powtarzam...

422
00:36:48,634 --> 00:36:51,478
Brzuchy wzbierają...
Nawiązanie do wody.

423
00:36:52,006 --> 00:36:55,301
- Mamy wysadzić wszystkie mosty.
- Też tak myślę.

424
00:36:56,559 --> 00:36:58,633
Wygramy tę wojnę.

425
00:37:08,898 --> 00:37:10,948
Wzywał pan, pułkowniku?

426
00:37:11,435 --> 00:37:13,615
Rozmawiałem
z generałem de Gaulle'em.

427
00:37:14,077 --> 00:37:19,492
Słyszał was wczoraj. Przejmujecie
inicjatywę, wydajecie rozkazy?

428
00:37:20,924 --> 00:37:23,945
- Nic takiego.
- Generał był pod wrażeniem.

429
00:37:24,434 --> 00:37:30,620
Tworzy nowy wydział: CWKSWMOPI.
Centralę Wywiadu, Kontrwywiadu,

430
00:37:31,107 --> 00:37:35,753
Sabotażu Wszelkiej Maści
Oraz Propagandy i Infiltracji.

431
00:37:36,981 --> 00:37:40,453
- Trudno zapamiętać.
- Zwróciłem generałowi na to uwagę.

432
00:37:40,943 --> 00:37:43,610
Może skróci do CWKSW.

433
00:37:44,488 --> 00:37:48,755
Zaplanował już pierwszą misję
i wybrał kandydatów.

434
00:37:49,529 --> 00:37:53,072
- Wysyła was do Syrii.
- W sensie...

435
00:37:53,560 --> 00:37:55,811
- Na Bliski Wschód?
- Zgadza się.

436
00:38:06,107 --> 00:38:11,452
Protektorat zwąchał się z rządem
w Vichy i zaopatruje Niemców.

437
00:38:11,946 --> 00:38:13,333
Nie wierzę!

438
00:38:13,824 --> 00:38:16,394
Macie zdobyć informację
o jego pozycjach.

439
00:38:16,916 --> 00:38:18,859
Kryptonim operacji:
Pustynne Ucho.

440
00:38:19,384 --> 00:38:21,363
Będziecie naszymi uszami.

441
00:38:21,853 --> 00:38:23,381
Czuwającymi na pustyni.

442
00:38:24,529 --> 00:38:26,152
Genialne, nie?

443
00:38:27,170 --> 00:38:29,741
Albo Peryskop, jeszcze się wahamy.

444
00:38:30,229 --> 00:38:32,693
- To się okaże.
- Oczywiście.

445
00:38:33,217 --> 00:38:34,769
Wyruszacie dzisiaj.

446
00:38:36,381 --> 00:38:40,410
Zadowoleni? Czułem,
że nudzicie się w sennym Londynie.

447
00:38:40,864 --> 00:38:41,872
Do roboty!

448
00:38:50,527 --> 00:38:54,034
W Damaszku przyjmie was
mój przyjaciel Bilal.

449
00:38:54,524 --> 00:38:57,261
Przygotował grunt
pod operację Gazeli Róg.

450
00:38:57,756 --> 00:39:01,335
Róg bo twardy.
Gazela bo szybko biega.

451
00:39:02,413 --> 00:39:05,506
- A jak się to otwiera?
- Trzeba pociągnąć.

452
00:39:05,993 --> 00:39:09,809
Pamiętajcie: macie udawać
przedsiębiorców. Uważajcie na siebie.

453
00:39:11,173 --> 00:39:14,360
Zwłaszcza ty, Poulin.
Wpadłeś małej w oko.

454
00:39:17,811 --> 00:39:19,991
WRACAJ SZYBKO, BEAULIEU

455
00:39:20,904 --> 00:39:23,570
Płonę, myśląc
o twoim opalonym torsie.

456
00:39:28,933 --> 00:39:30,319
Zadowolony?

457
00:39:30,810 --> 00:39:33,867
Wolna Francja, a teraz szpiegowanie!

458
00:39:34,494 --> 00:39:37,646
Już jej nie zobaczysz.
Zginiemy tam!

459
00:39:39,430 --> 00:39:40,744
Robert.

460
00:39:42,314 --> 00:39:44,814
Nie spotkaliśmy
w Syrii żadnego Roberta.

461
00:39:45,304 --> 00:39:47,934
Bo jest w Libanie.
Ale pomyślałem...

462
00:39:48,536 --> 00:39:51,036
- Robert siedzi w Libanie?
- Cicho!

463
00:39:53,437 --> 00:39:56,660
Nie przyszliśmy gadać
o twoim kuzynie w krainie dzikusów.

464
00:39:57,156 --> 00:40:00,901
Dzikusy? Co ty wiesz
o tym niezwykłym kraju?

465
00:40:03,378 --> 00:40:05,842
Co to za miejsce?
Wielkie dzięki, Leon.

466
00:40:07,270 --> 00:40:08,929
Całkiem tu ładnie.

467
00:40:10,781 --> 00:40:12,095
I ta przestrzeń...

468
00:40:19,956 --> 00:40:24,115
Koszmarny upał.
Leje się ze mnie, cały jestem lepki.

469
00:40:24,614 --> 00:40:27,079
A mnie się podoba. Lubię słońce.

470
00:40:29,480 --> 00:40:32,738
Do tego jeszcze wielbłądy.
Nie ufam tym bestiom.

471
00:40:33,268 --> 00:40:36,705
- Skąd wiesz? Może to dromader?
- Nie odróżniam.

472
00:40:37,265 --> 00:40:38,474
Panie Bilal!

473
00:40:39,003 --> 00:40:41,361
Jak odróżnić wielbłąda od dromadera?

474
00:40:41,853 --> 00:40:43,654
Wiel-błąd.
Dwie sylaby, dwa garby.

475
00:40:44,148 --> 00:40:48,034
- Czyli dromader ma trzy garby?
- To mają być ci wybitni agenci?

476
00:40:48,491 --> 00:40:50,601
Tak twierdzi pułkownik Marchal.

477
00:40:51,133 --> 00:40:54,428
Czemu nie jedziemy samochodem?
Dotarła tu motoryzacja?

478
00:40:54,853 --> 00:40:58,917
- Przestań, Max. Więcej kultury.
- Coś się zrobił taki grzeczny?

479
00:40:59,475 --> 00:41:01,003
Nie zauważyłeś?

480
00:41:01,456 --> 00:41:03,399
- Wpadłeś laluni w oko.
- Serio?

481
00:41:04,028 --> 00:41:06,422
Dwa dodatkowe wrzody na tyłku.

482
00:41:07,400 --> 00:41:08,952
Mówi o tobie.

483
00:41:09,451 --> 00:41:12,603
- Poważnie?
- Jak dotrzecie do zwolenników Vichy?

484
00:41:13,065 --> 00:41:15,695
Dasz nam adresy
wszystkich barów w Damaszku.

485
00:41:16,193 --> 00:41:18,824
- Bsahtek! A potem?
- Skoczymy na jednego!

486
00:41:19,356 --> 00:41:23,136
Panienka może spać spokojnie,
wszystkim się zajmiemy!

487
00:41:23,735 --> 00:41:26,093
Klęka! O co mu chodzi?

488
00:41:31,694 --> 00:41:34,396
Panie Bilal, dlaczego zawraca?

489
00:41:36,734 --> 00:41:38,784
DAMASZEK

490
00:41:48,274 --> 00:41:49,660
Bsahtek.

491
00:41:50,359 --> 00:41:54,626
Widzisz? Wtrąciłem słowo
w ich języku, żeby zdobyć zaufanie.

492
00:41:55,330 --> 00:41:57,025
Szpiegujemy.

493
00:41:57,519 --> 00:42:00,399
Plus odpowiedni strój,
by wtopić się w tło.

494
00:42:00,926 --> 00:42:05,749
- Od razu poznają w nas biznesmenów.
- Przyznam, że trochę mi ciepło.

495
00:42:09,198 --> 00:42:11,484
Macie może białe wino.

496
00:42:11,978 --> 00:42:15,343
- Z Macon, chłodne i orzeźwiające.
- Mineralne.

497
00:42:15,836 --> 00:42:17,258
Mamy ramadan.

498
00:42:18,860 --> 00:42:23,019
- To dwa ramadany!
- Dobrze słyszałem? Macon?

499
00:42:23,656 --> 00:42:26,986
- Tam się wychowaliśmy.
- Czyli jesteśmy sąsiadami.

500
00:42:27,480 --> 00:42:29,032
Pochodzę z Vichy. Celestin.

501
00:42:29,912 --> 00:42:32,483
- Pracuje pan dla rządu?
- W pewnym sensie,

502
00:42:33,006 --> 00:42:34,771
ale żeby nie komplikować,
powiedzmy,

503
00:42:35,300 --> 00:42:37,350
- że przyjechałem w interesach.
- Zabawne,

504
00:42:37,837 --> 00:42:39,887
bo my też przyjechaliśmy...
w interesach.

505
00:42:40,375 --> 00:42:41,345
Tak?

506
00:42:41,834 --> 00:42:43,007
Jaka branża?

507
00:42:45,414 --> 00:42:46,729
Otworzymy bar.

508
00:42:47,256 --> 00:42:50,551
Francuskie przysmaki.
Wina, wędliny, korniszony...

509
00:42:51,601 --> 00:42:54,788
W kraju, gdzie 95% ludności
to wyznawcy islamu?

510
00:42:55,319 --> 00:42:57,819
Dobrze panowie to przemyśleli?

511
00:43:00,151 --> 00:43:04,275
Owszem, niektórzy oszukują...
Widzę, jak pijesz, Ali!

512
00:43:04,878 --> 00:43:06,608
Wszyscy są tacy sami.

513
00:43:08,980 --> 00:43:12,582
Ładne mundurki.
Chodźcie, pogadamy spokojnie.

514
00:43:13,811 --> 00:43:15,399
Mistrzowie wywiadu.

515
00:43:17,808 --> 00:43:20,830
Nauczyłem się kilku słów
i robię z nich użytek.

516
00:43:23,021 --> 00:43:26,352
Otóż, chłopcy, moja branża to ropa.

517
00:43:26,810 --> 00:43:28,362
Tania siła robocza.

518
00:43:28,860 --> 00:43:31,431
Petain? Miły gość.

519
00:43:33,449 --> 00:43:35,391
Szanuję lokalne zwyczaje.

520
00:43:35,881 --> 00:43:37,303
Jestem poligamistą.

521
00:43:39,983 --> 00:43:44,107
Jutro przed wyjazdem przedstawię
was komisarzowi Lewantu.

522
00:43:45,092 --> 00:43:47,202
- Wyjeżdża pan?
- Szkoda.

523
00:43:47,699 --> 00:43:51,029
Brytyjczycy, Wolna Francja.
Aż roi się od szpiegów.

524
00:43:52,078 --> 00:43:57,837
Dziś jeden: Anglik ze sztuczną brodą
próbował przeprowadzić zamach.

525
00:43:59,064 --> 00:44:02,015
- Darujcie, ale nikomu nie dowierzam.
- Dlaczego?

526
00:44:02,505 --> 00:44:05,171
Bo broda równa się zamach.
Logiczne.

527
00:44:05,668 --> 00:44:07,090
To rybaczki?

528
00:44:07,684 --> 00:44:11,286
Za ile zgodziłbyś się
spędzić z nim wakacje?

529
00:44:13,210 --> 00:44:16,990
- Powodzenia, kaczuszki!
- Za sto tysięcy.

530
00:44:18,215 --> 00:44:21,130
Napiliście się,
możemy brać się do roboty?

531
00:44:21,622 --> 00:44:24,880
Nie traciliśmy czasu.
Załatwiliśmy spotkanie z samym

532
00:44:25,375 --> 00:44:27,804
- komisarzem Lewarkiem.
- Lewantu?

533
00:44:28,294 --> 00:44:31,209
Chodźmy się napić.
Ramadany czekają.

534
00:44:32,187 --> 00:44:33,739
A pańska koleżanka?

535
00:44:41,329 --> 00:44:43,723
- Tak?
- Para uciekinierów ze stalagu

536
00:44:44,213 --> 00:44:45,149
ma ważne informacje.

537
00:44:45,638 --> 00:44:48,032
I jak tu się uczyć
czasowników nieregularnych?

538
00:44:51,442 --> 00:44:52,722
Łachudry.

539
00:44:54,258 --> 00:44:57,102
Tak mnie ośmieszyć!
I jeszcze dezerterzy.

540
00:44:57,977 --> 00:44:59,363
Rozwalę ich.

541
00:45:01,210 --> 00:45:04,753
Pomyśleć, że chciałam ożenić
córkę z tym okularnikiem.

542
00:45:06,458 --> 00:45:09,409
Trzeba przyznać, że są dobrzy.
Chytrze nas podeszli.

543
00:45:09,899 --> 00:45:12,707
Zmusili nas, żebyśmy
oddali mundury. O, tak.

544
00:45:21,959 --> 00:45:23,654
Tak to się odbyło.

545
00:45:25,018 --> 00:45:27,448
Mamy do czynienia z zawodowcami.

546
00:45:27,937 --> 00:45:30,117
Mistrzami kłamstwa i mistyfikacji.

547
00:45:34,020 --> 00:45:35,407
Jak wyglądam?

548
00:45:36,002 --> 00:45:37,554
Świetnie.

549
00:45:38,017 --> 00:45:41,039
- Chyba sobie kupię.
- W Macon zrobisz furorę.

550
00:45:41,528 --> 00:45:42,914
Biorę wszystkie.

551
00:45:45,733 --> 00:45:47,084
Ja nie wierzę.

552
00:45:47,714 --> 00:45:49,764
- Podobam jej się.
- Mówiłem.

553
00:45:53,067 --> 00:45:54,975
Co to? Dobre?

554
00:45:55,500 --> 00:45:57,230
- Haszysz.
- Serowy?

555
00:46:00,192 --> 00:46:01,543
Nie, na słodko.

556
00:46:02,903 --> 00:46:04,254
Dla mnie dwa.

557
00:46:04,745 --> 00:46:08,561
Para oszustów. Stop. Łachudry. Stop.
Zatrzymać. Stop.

558
00:46:09,090 --> 00:46:11,934
Pułkownik Marchal. Stop. Rach-ciach.

559
00:46:14,338 --> 00:46:17,253
Aresztujemy was za zdradę
i spisek przeciwko Francji.

560
00:46:17,744 --> 00:46:18,988
Zdrajcy!

561
00:46:20,351 --> 00:46:22,815
Co się dzieje? Co robicie?

562
00:46:23,340 --> 00:46:26,741
To, co robi się ze szpiegami.
Będzie ubaw, nie, Gilou?

563
00:46:27,789 --> 00:46:31,332
Nie wtrącać cię,
bo was też zgarniemy!

564
00:46:42,491 --> 00:46:45,062
Ciekawe, jak zapędzają
dżina do środka.

565
00:46:45,585 --> 00:46:46,723
Zaraz spytam.

566
00:46:47,843 --> 00:46:49,194
Dżinie...?

567
00:46:54,448 --> 00:46:57,185
- Niemiecki patrol!
- Uciekajcie!

568
00:46:59,487 --> 00:47:00,874
W nogi!

569
00:48:00,625 --> 00:48:01,939
Alice.

570
00:48:03,128 --> 00:48:05,794
- To nie Alice.
- A kto?

571
00:48:09,070 --> 00:48:10,457
Pobudka!

572
00:48:11,330 --> 00:48:13,025
Wstawajcie!

573
00:48:16,023 --> 00:48:18,689
Bilal, skoczymy do ciebie?
Suszy mnie.

574
00:48:19,151 --> 00:48:20,916
Gdzie moja dżelaba?

575
00:48:23,530 --> 00:48:25,082
Przeczytajcie to.

576
00:48:26,206 --> 00:48:29,536
Para oszustów. Stop.
Łachudry. Stop. Rach-ciach.

577
00:48:33,053 --> 00:48:35,127
Pułkownik się zdenerwował.

578
00:48:35,834 --> 00:48:37,362
A Alice...

579
00:48:38,997 --> 00:48:40,383
Ja nie mogę.

580
00:48:40,874 --> 00:48:43,125
Ukryjcie się
u swojego przyjaciela, Celestina.

581
00:48:43,654 --> 00:48:45,869
Nie.
Ty jesteś naszym przyjacielem.

582
00:48:50,362 --> 00:48:53,550
Wróżę ci piękną przyszłość w Syrii.

583
00:48:55,541 --> 00:48:57,069
Niemiecki patrol.

584
00:48:57,591 --> 00:48:59,499
Zajmiemy się tym. Mamy papiery.

585
00:49:00,893 --> 00:49:04,259
- Znikamy!
- Moja gwiazdo pustyni.

586
00:49:05,481 --> 00:49:07,388
Tyle razem przeszliśmy.

587
00:49:08,123 --> 00:49:10,658
- Jak masz na imię?
- Dominique.

588
00:49:17,820 --> 00:49:19,172
Dokumenty!

589
00:49:19,662 --> 00:49:20,598
Otóż, panowie...

590
00:49:21,227 --> 00:49:24,521
- Rozkręcamy interes.
- Bar. Wino i wędliny.

591
00:49:28,212 --> 00:49:29,634
Będzie bzahtek!

592
00:49:31,340 --> 00:49:33,450
Co się dzieje?

593
00:49:34,260 --> 00:49:36,061
To papiery Wolnej Francji.

594
00:49:42,150 --> 00:49:44,508
Charleville-Mezieres.
To jakiś żart?

595
00:49:45,000 --> 00:49:47,429
Kto by pomyślał,
że wsadzą tu czarnych.

596
00:49:47,919 --> 00:49:49,163
Prawda?

597
00:49:50,005 --> 00:49:51,356
Szczerze?

598
00:49:52,403 --> 00:49:54,204
Myślałem, że będzie gorzej.

599
00:49:54,732 --> 00:49:56,983
Kudłaty! Dziś będziesz mój.

600
00:50:04,603 --> 00:50:08,418
- Wielki powrót Maxa i Leona.
- Ten też tu jest?

601
00:50:08,913 --> 00:50:11,058
Niby cwany, a dał się złapać.

602
00:50:11,589 --> 00:50:13,082
Długo na to czekałem.

603
00:50:13,570 --> 00:50:14,673
Pożałujesz.

604
00:50:19,687 --> 00:50:22,602
Uważaj, ta gnida
zwąchała się ze szkopami.

605
00:50:23,267 --> 00:50:26,455
Wojna i tak się skończyła,
może nas puszczą?

606
00:50:30,983 --> 00:50:32,678
Przykro mi, nic dla was.

607
00:50:37,344 --> 00:50:40,437
- Założysz się, że...
- Ani słowa.

608
00:50:42,627 --> 00:50:46,372
- Chciałem cię zabawić.
- Wkurzasz mnie, Max.

609
00:50:46,867 --> 00:50:49,605
Gdyby nie ty, siedzielibyśmy
teraz w Londynie

610
00:50:50,065 --> 00:50:51,617
jak u Pana Boga za piecem.

611
00:50:52,880 --> 00:50:56,067
Czyżby? A przez kogo
wysłali nas do Syrii?

612
00:50:57,156 --> 00:51:01,742
Chciałeś zaimponować laluni
i wylądowaliśmy tutaj,

613
00:51:02,264 --> 00:51:04,693
zamiast otworzyć bar w Macon!

614
00:51:05,184 --> 00:51:07,992
Zapominasz
o swojej gwiazdce pustyni.

615
00:51:08,520 --> 00:51:11,400
Ma na imię Dominique!
A ja nikogo nie narażam.

616
00:51:12,623 --> 00:51:14,317
Przeciwnie!

617
00:51:15,055 --> 00:51:18,242
- Nawet nie umiesz udawać psa.
- O co ci chodzi?

618
00:51:18,739 --> 00:51:21,512
Dlaczego zawsze wszystko
musisz schrzanić?

619
00:51:22,007 --> 00:51:23,702
Zawsze wszystko psujesz?

620
00:51:24,196 --> 00:51:26,068
Przynosisz pecha!

621
00:51:27,463 --> 00:51:31,836
- Przez ciebie wychodzimy na głupków.
- Nie przeze mnie, przez ciebie!

622
00:51:32,330 --> 00:51:35,553
Tępa pało, nie wiesz nawet,
co to jest Verdun!

623
00:51:36,049 --> 00:51:38,478
Nie znam się
na drużynach piłkarskich!

624
00:51:38,968 --> 00:51:41,599
- Max, zaraz ci przywalę.
- Proszę uprzejmie!

625
00:51:44,355 --> 00:51:48,029
Spokój!
Nie podskakiwać w obecności

626
00:51:48,526 --> 00:51:52,163
nowego Oberleutnanta
porucznika von Kraussa!

627
00:51:54,435 --> 00:51:56,165
To po niemiecku.

628
00:51:57,493 --> 00:51:58,915
Nie słyszeliście?

629
00:51:59,613 --> 00:52:02,765
Niemcy wysyłają francuskich
jeńców do Rzeszy.

630
00:52:03,541 --> 00:52:06,112
Na waszym miejscu
sprawdziłbym listę.

631
00:52:06,565 --> 00:52:08,615
A nuż los się do was uśmiechnął?

632
00:52:09,067 --> 00:52:11,390
- A nuż będą wasze nazwiska?
- Sami się domyślili.

633
00:52:16,124 --> 00:52:17,995
Porozdzielali nas.

634
00:52:19,182 --> 00:52:20,497
Dobrze.

635
00:52:21,024 --> 00:52:23,453
Wreszcie pozbędę się
tej kuli u nogi.

636
00:52:23,943 --> 00:52:26,752
- I tak ucieknę.
- A może ja ucieknę pierwszy?

637
00:52:27,280 --> 00:52:29,947
Śmiało. Tylko żebyś nie złamał
nogi, gamoniu.

638
00:52:30,478 --> 00:52:32,457
Ja chociaż znam się na mapie!

639
00:52:36,838 --> 00:52:40,168
- Ucieknijmy razem!
- Mamy jakiś plan?

640
00:52:40,731 --> 00:52:42,082
Wypuścisz nas?

641
00:52:44,277 --> 00:52:45,935
- I?
- Nie chce.

642
00:52:46,466 --> 00:52:48,232
Do kitu. Ja spróbuję.

643
00:52:48,760 --> 00:52:50,217
Cholera, poszedł.

644
00:53:16,391 --> 00:53:18,157
- Co teraz?
- Nie wiem.

645
00:53:18,999 --> 00:53:21,143
Albo wiem. Rób, co ja.

646
00:54:52,564 --> 00:54:54,507
Milczeć! Cholera!

647
00:54:57,986 --> 00:55:00,166
Dość wygłupów.
Mówcie prawdę, ale już.

648
00:55:00,662 --> 00:55:02,985
- Sam domagał się szczegółów.
- Morda w kubeł!

649
00:55:03,478 --> 00:55:07,223
Występ się spodobał, ale kara
musiała być. Trafiliśmy do pralni.

650
00:55:07,683 --> 00:55:10,870
Dogadaliśmy się z czarnymi,
żeby wynieśli nam przebrania.

651
00:55:11,367 --> 00:55:13,690
Ale Mamadou uparł się,
że ucieknie z nami.

652
00:55:14,183 --> 00:55:15,118
Boubacar.

653
00:55:15,122 --> 00:55:17,136
- Nie było takiego.
- Nie.

654
00:55:20,543 --> 00:55:22,902
- To jak się nazywał?
- Abdou!

655
00:55:23,359 --> 00:55:25,645
Abdou uparł się, że z nami ucieknie.

656
00:55:26,175 --> 00:55:27,833
Umiem udawać Niemca.

657
00:55:28,642 --> 00:55:31,071
Schowaliśmy się
w grupie i wyszliśmy.

658
00:55:31,597 --> 00:55:34,097
Poszłoby gładko, gdyby nie Abdou.

659
00:55:42,092 --> 00:55:44,379
Uciekliśmy,
korzystając z zamieszania.

660
00:55:44,874 --> 00:55:46,816
I wszyscy bardzo się cieszyliśmy.

661
00:55:49,391 --> 00:55:53,420
Osobiście wolałem, jak mówili
wolniej. Teraz się gubię.

662
00:55:55,961 --> 00:55:57,276
Zdecydujcie się.

663
00:56:05,345 --> 00:56:08,925
Może jednak uciekniecie
z nami do Szwajcarii?

664
00:56:09,412 --> 00:56:10,691
Nie. Wracamy do Macon.

665
00:56:11,184 --> 00:56:14,407
Pamiętajcie, zawsze znajdzie się
u nas dla was miejsce.

666
00:56:15,425 --> 00:56:17,748
- Mieszkacie razem?
- Tak.

667
00:56:18,935 --> 00:56:20,392
Jesteśmy braćmi.

668
00:56:32,316 --> 00:56:34,710
Trzeba skombinować jakieś ciuchy.

669
00:56:52,719 --> 00:56:55,872
- Pani już tutaj nie mieszka?
- Czego tu szukacie?

670
00:56:56,403 --> 00:56:58,239
Co znaczą te łachy?

671
00:56:59,218 --> 00:57:01,363
- Jesteście żydami?
- Nie.

672
00:57:05,440 --> 00:57:06,933
Ty nie, ale on tak.

673
00:57:07,734 --> 00:57:09,914
Nos zawsze was zdradzi.

674
00:57:10,688 --> 00:57:12,311
- Jesteś żydem?
- Nie.

675
00:57:12,843 --> 00:57:15,130
- Jesteście krewnymi właścicielki?
- Nie.

676
00:57:16,145 --> 00:57:20,269
- Skoro tak, rozgośćcie się.
- A co z właścicielką?

677
00:57:20,941 --> 00:57:25,006
Doniosłem na nią.
A głupia spartaczyła robotę.

678
00:57:25,530 --> 00:57:26,537
Zobaczcie.

679
00:57:29,040 --> 00:57:31,469
Przychodzą po nią za godzinę.

680
00:57:32,029 --> 00:57:36,508
Schowała się w szafie. Coś mi się
wydawało, że ciężka ta szafa.

681
00:57:43,186 --> 00:57:45,236
- Wielkie nieba!
- Dziękuję księdzu.

682
00:57:45,758 --> 00:57:47,215
Coś jeszcze da się ukraść?

683
00:57:52,466 --> 00:57:54,789
Jesteś żydówką, tak?

684
00:57:55,699 --> 00:58:00,250
Musiałaś? Nie mogłaś po
prostu być Francuzką?

685
00:58:02,025 --> 00:58:05,627
- Bierz małą i znikamy.
- Chcesz ją zabrać?

686
00:58:06,230 --> 00:58:09,216
Ksiądz, kolejarz i żydówka.
Nie przepuszczą nas

687
00:58:09,706 --> 00:58:12,241
- przez strefę demarkacyjną.
- Nie jest żydówką.

688
00:58:12,730 --> 00:58:14,637
- Jak masz na imię?
- Sara.

689
00:58:16,623 --> 00:58:18,732
Masz może nieżydowskich krewnych?

690
00:58:20,133 --> 00:58:22,005
Wujka, ciocię?

691
00:58:24,234 --> 00:58:26,485
- Wszyscy żydzi.
- Zdziwiony?

692
00:58:33,062 --> 00:58:36,736
Nie możemy jej zostawić.
Tylko spójrz: sama jak palec,

693
00:58:37,267 --> 00:58:38,795
słaba, bezbronna.

694
00:58:40,465 --> 00:58:42,575
- Sam się nią zajmij.
- Dobra.

695
00:58:43,073 --> 00:58:44,080
Idziemy, Sara.

696
00:58:44,566 --> 00:58:48,038
- Widzisz? Woli zostać.
- Chodź, pobawimy się.

697
00:58:49,503 --> 00:58:51,339
Ucisz ją!

698
00:58:53,534 --> 00:58:54,885
Jak ją wyłączyć?

699
00:58:57,184 --> 00:58:58,914
- Gdzie ten bolid?
- Tam.

700
00:59:11,746 --> 00:59:14,282
- Nieźle zasuwa.
- Siku!

701
00:59:15,813 --> 00:59:18,800
- Chce się załatwić.
- Później.

702
00:59:19,289 --> 00:59:21,505
Nie mogę teraz zahamować!

703
00:59:26,066 --> 00:59:28,460
- Połknąłem.
- Skończyłaś?

704
00:59:29,020 --> 00:59:33,120
- Nie podglądaj.
- Pamiętaj, żeby podetrzeć sobie...

705
00:59:36,841 --> 00:59:39,235
- Cipkę?
- Pipkę?

706
00:59:39,691 --> 00:59:40,699
Kuciapkę?

707
00:59:41,533 --> 00:59:43,607
- Gestapo.
- Tego nie znałem.

708
00:59:45,009 --> 00:59:47,083
- Tam!
- Racja, gestapo.

709
00:59:47,825 --> 00:59:50,040
- Szybko!
- Nie skończyłam!

710
00:59:51,543 --> 00:59:53,523
Faktycznie, nie skończyła.

711
01:00:03,604 --> 01:00:06,590
- Gdzie jesteśmy?
- Pachnie sierocińcem.

712
01:00:07,080 --> 01:00:09,130
Pewnie klasztor albo coś.

713
01:00:32,591 --> 01:00:34,049
Rodrigo!

714
01:00:36,276 --> 01:00:37,768
Nie ruszaj się.

715
01:02:06,991 --> 01:02:09,420
- Jestem głodna.
- Wykluczone.

716
01:02:09,945 --> 01:02:12,375
Coś małego. Też zgłodniałem.

717
01:02:15,472 --> 01:02:18,280
Niech będzie.
Kromka chleba i znikamy.

718
01:02:19,852 --> 01:02:24,260
- Praktyczne to przebranie.
- A szampan pierwsza klasa.

719
01:02:25,065 --> 01:02:28,703
- Od razu chce się żyć.
- Aż mi staje.

720
01:02:29,236 --> 01:02:31,559
- Co ci staje?
- Interesik.

721
01:02:32,086 --> 01:02:33,153
Baw się lalką!

722
01:02:33,650 --> 01:02:36,280
Zaraz granica i będziemy w domu!

723
01:02:47,483 --> 01:02:49,983
- Oszaleliście?
- Ludzie to naprawdę...

724
01:02:50,507 --> 01:02:54,287
- Nie strzelać, mamy dziecko!
- Jesteśmy Francuzami!

725
01:02:54,852 --> 01:02:57,968
- To skąd te płaszcze?
- Żeby wywieźć małą.

726
01:02:58,466 --> 01:03:00,966
Wszystko spieprzyliście.

727
01:03:02,741 --> 01:03:04,436
Głupio wyszło.

728
01:03:04,896 --> 01:03:08,084
Jesteście od nas? Z MLN,
północnego ruchu wyzwolenia?

729
01:03:08,581 --> 01:03:10,655
- Nie.
- To pewnie z MLS.

730
01:03:11,153 --> 01:03:14,862
- To my. Znalibyśmy ich.
- Myślałem, że jesteśmy z FFI.

731
01:03:15,393 --> 01:03:19,624
Wszyscy jesteśmy z FFI.
A on dzieli się na MLS, MLN i FTP.

732
01:03:20,119 --> 01:03:22,264
- Czyli FFL?
- Nie. To OCM.

733
01:03:22,797 --> 01:03:25,711
OCM, jak OS i CDLL jest z FFL!

734
01:03:26,203 --> 01:03:28,833
Kapuję. Czyli FFL już nie ma?

735
01:03:29,331 --> 01:03:33,005
- Jak się dostać do wolnej strefy?
- Zaprowadzimy was do Lisa.

736
01:03:33,502 --> 01:03:34,604
To nasz szef.

737
01:03:35,413 --> 01:03:38,470
- Lis?
- Posługujemy się pseudonimami,

738
01:03:38,958 --> 01:03:41,802
żeby nie zdradzać imion.
Andre to Wiewiórka.

739
01:03:42,294 --> 01:03:43,752
Żadnych imion!

740
01:03:44,311 --> 01:03:47,119
- I Łasica nie Wiewiórka.
- Jedno licho.

741
01:03:47,612 --> 01:03:49,828
Nie powiedziałbym.

742
01:03:50,776 --> 01:03:52,683
To jak, idziemy do Lisa?

743
01:03:56,267 --> 01:03:58,377
- Zaraz, znacie Lisa?
- Tak.

744
01:03:58,874 --> 01:04:00,568
Znowu się wcinasz?

745
01:04:01,063 --> 01:04:03,563
Jeśli znają Lisa,
trzeba będzie ich puścić.

746
01:04:04,817 --> 01:04:07,412
A mojego kuzyna Jeana z OS?

747
01:04:10,379 --> 01:04:12,879
W takim razie siedzą.

748
01:04:16,322 --> 01:04:18,608
Lis zna się na winach.

749
01:04:22,648 --> 01:04:24,235
Nie wierzę!

750
01:04:25,289 --> 01:04:28,619
- Michel!
- Głupku! Teraz znają moje imię.

751
01:04:29,112 --> 01:04:30,664
Lis do ciebie nie pasuje.

752
01:04:33,353 --> 01:04:35,711
Skąd się tu wzięliście?

753
01:04:40,548 --> 01:04:42,100
Adoptowaliście?

754
01:04:43,710 --> 01:04:46,661
Opowiadaj.
Jesteś szefem partyzantki?

755
01:04:47,186 --> 01:04:50,444
Próbuję zjednoczyć
okoliczne grupy.

756
01:04:50,940 --> 01:04:53,156
Dostałem rozkaz z Londynu.

757
01:04:53,651 --> 01:04:57,253
- Coś wiemy o rozkazach z Londynu.
- To prawda.

758
01:05:00,707 --> 01:05:02,058
Alice?

759
01:05:02,827 --> 01:05:05,670
- Znacie się?
- Tak się cieszę!

760
01:05:07,206 --> 01:05:09,943
Od początku mówiłem,
żeby się przyznać.

761
01:05:12,003 --> 01:05:14,917
- To wszystko on!
- O co chodzi?

762
01:05:15,443 --> 01:05:18,145
Zostaniecie rozstrzelani
za zdradę! Obaj!

763
01:05:18,676 --> 01:05:21,828
- Zdradę?
- Major Poulin wszystko wyjaśni.

764
01:05:22,326 --> 01:05:25,169
- Przestań!
- Po kolei. Nic nie rozumiem.

765
01:05:27,504 --> 01:05:30,170
Ona ma rację. Rozwalą was.

766
01:05:33,031 --> 01:05:36,811
Przebrała się miarka. Robimy,
co każą, a ci tylko kręcą nosem!

767
01:05:37,340 --> 01:05:40,457
Co z małą? Jak się obudzi,
potem już nie zaśnie.

768
01:05:40,955 --> 01:05:44,841
- Coś o tym wiem.
- To wszystko moja wina.

769
01:05:45,334 --> 01:05:49,399
Alice, oddałaś mi serce,
a ja cię zraniłem.

770
01:05:49,923 --> 01:05:52,245
Jeśli chcesz mnie rozstrzelać...

771
01:05:54,024 --> 01:05:55,825
Jestem gotów.

772
01:05:57,534 --> 01:06:01,942
Ty miałbyś mi się podobać? Z tymi
bicepsami, które drapałabym całą noc?

773
01:06:02,887 --> 01:06:06,110
Spokojnie.
Jeszcze mogą nam się przydać.

774
01:06:07,023 --> 01:06:11,988
- A byliśmy 30 km od celu!
- Zimno mi. Nie czuję nic.

775
01:06:13,209 --> 01:06:14,832
Kula przeszła obok.

776
01:06:15,330 --> 01:06:16,503
Odradzam, Lisie.

777
01:06:17,102 --> 01:06:19,839
Trzeba przyznać,
że potrafią wkurzyć.

778
01:06:20,404 --> 01:06:24,468
Ale pamiętajcie: jeden błąd
i stajecie przed plutonem.

779
01:06:25,201 --> 01:06:27,594
Nie macie wyjście,
musicie nam pomóc.

780
01:06:28,085 --> 01:06:31,000
A ten, który przychodzi
bliźniemu z pomocą...

781
01:06:33,785 --> 01:06:37,043
- Co mamy zrobić?
- Na początek złożycie wizytę

782
01:06:37,539 --> 01:06:40,597
swojemu dobremu znajomemu,
kolaborantowi z Vichy.

783
01:06:47,654 --> 01:06:49,977
Toż to moje kaczuszki!

784
01:06:52,937 --> 01:06:55,924
Nie wierzyłem własnym uszom,
kiedy zadzwoniliście.

785
01:06:56,412 --> 01:06:59,185
Myślałem, że zostaliście
milionerami i zapomnieliście.

786
01:06:59,818 --> 01:07:01,347
Co was sprowadza?

787
01:07:03,364 --> 01:07:08,187
Tutaj zawsze znajdzie się robota.
Ja odpowiadam za wszystkie policje.

788
01:07:08,716 --> 01:07:11,489
- To jest ich kilka?
- Oczywiście.

789
01:07:12,157 --> 01:07:14,787
Każda ma własną działkę.

790
01:07:15,841 --> 01:07:21,328
- Wiemy wszystko o wszystkich.
- Ma pan dostęp do ważnych tajemnic?

791
01:07:21,855 --> 01:07:26,228
Bardzo ważnych. Wiem,
z kim dziś spędzi noc Jacqueline.

792
01:07:26,720 --> 01:07:28,071
Jesteś niepoprawny.

793
01:07:28,562 --> 01:07:33,041
Co najważniejsze, możemy liczyć
na naszych drogich obywateli.

794
01:07:33,567 --> 01:07:36,589
Ile donosów dziś
dostaliśmy, Jacqueline?

795
01:07:37,078 --> 01:07:41,001
- Czterdzieści dwa.
- A jeszcze nie ma południa!

796
01:07:41,492 --> 01:07:42,701
Chodźmy.

797
01:07:50,981 --> 01:07:52,367
Celestin?

798
01:07:56,299 --> 01:07:59,593
Musisz wybrać kolor
na gwiazdy Dawida.

799
01:08:00,087 --> 01:08:01,782
Który odcień?
Kurczak czy curry?

800
01:08:02,311 --> 01:08:04,456
Curry chyba za bardzo wpada
w szafran.

801
01:08:04,988 --> 01:08:08,105
Odpowiadam też za propagandę.
Nudna robota.

802
01:08:09,089 --> 01:08:13,249
Oprócz karykatur żydów.
W tym jestem dobry.

803
01:08:15,588 --> 01:08:17,698
Nos mógłby być większy.

804
01:08:19,968 --> 01:08:21,426
Racja!

805
01:08:23,583 --> 01:08:25,005
- Augustin...
- Eugene.

806
01:08:25,599 --> 01:08:27,673
Nos powinien być większy.

807
01:08:29,109 --> 01:08:30,495
Dziękuję.

808
01:08:30,986 --> 01:08:32,230
Do roboty!

809
01:08:45,028 --> 01:08:46,615
Bardzo ładnie.

810
01:08:47,739 --> 01:08:49,090
Staranna robota.

811
01:08:49,581 --> 01:08:53,918
- Zatrudnił nas w dziale propagandy.
- Nie macie o tym pojęcia.

812
01:08:54,412 --> 01:08:57,600
Dlaczego? Uwielbiam wszystko,
co ma związek z obrazami.

813
01:08:58,131 --> 01:09:00,417
A Max zna się na
dostawach, kontraktach.

814
01:09:00,946 --> 01:09:03,517
Sprzedaż, obsługa klienta.
To moja mocna strona.

815
01:09:04,005 --> 01:09:05,663
- Premie.
- Płatne urlopy.

816
01:09:06,160 --> 01:09:08,518
- Wóz służbowy.
- Po czyjej stronie stoicie?

817
01:09:08,976 --> 01:09:11,334
My tylko wykonujemy wasze polecenia.

818
01:09:11,826 --> 01:09:12,963
Nie uda się.

819
01:09:14,432 --> 01:09:15,783
Zobaczysz!

820
01:09:16,275 --> 01:09:18,845
Reklama to zmyślanie
i robienie hałasu.

821
01:09:19,333 --> 01:09:22,212
- A w tym jesteśmy świetni.
- Świetni.

822
01:09:45,435 --> 01:09:47,864
Brawo! Co za talent!

823
01:09:49,189 --> 01:09:51,405
Cudowna robota, kaczuszki!

824
01:10:01,632 --> 01:10:04,654
Mam temat następnej kampanii:
kolory Vichy.

825
01:10:05,142 --> 01:10:06,457
Trzy kolory Francji.

826
01:10:06,950 --> 01:10:10,873
Praca, rodzin, ojczyzna.
Niebieski, biały, czerwony.

827
01:10:13,762 --> 01:10:15,219
Niezłe.

828
01:10:16,578 --> 01:10:18,687
Wam pierwszym powiedziałem.

829
01:10:21,791 --> 01:10:25,572
Od razu pomyślałem:
pójdę z tym do Maxa i Leona.

830
01:10:27,039 --> 01:10:29,255
- Celestin, masz chwilę?
- Później.

831
01:10:29,751 --> 01:10:32,322
Organizujemy zasadzkę
na partyzantów w Meursault.

832
01:10:32,809 --> 01:10:36,483
Napisać razem czy z łącznikiem?
Czy jakoś inaczej?

833
01:10:38,439 --> 01:10:40,939
Vichy... To brzmi dumnie.

834
01:10:57,000 --> 01:10:58,351
Wracamy.

835
01:10:59,051 --> 01:11:02,866
- Dziękujemy, ocaliłeś nam życie.
- To nie moja zasługa,

836
01:11:03,360 --> 01:11:06,453
tylko Bystrookiego Sokoła
i Nocnego Rumaka.

837
01:11:07,288 --> 01:11:09,990
Bystrooki Sokół i Nocny Rumak.

838
01:11:10,520 --> 01:11:11,491
Tak.

839
01:11:12,015 --> 01:11:14,894
Dzięki nim wyprzedzamy
wroga o krok.

840
01:11:35,615 --> 01:11:37,725
Bystrooki Sokół i Nocny Rumak.

841
01:11:38,256 --> 01:11:39,678
- Piękne!
- Idiotyczne!

842
01:11:40,585 --> 01:11:42,137
Ale jakie podniecające.

843
01:11:45,242 --> 01:11:47,079
Ja to Czapla.

844
01:11:47,606 --> 01:11:48,613
A ja Fretka.

845
01:11:49,205 --> 01:11:52,748
- Krnąbrna krewniaczka Lisa.
- Dość!

846
01:11:55,357 --> 01:11:58,236
Wygramy tę wojnę.
Zwyciężymy.

847
01:11:59,006 --> 01:12:02,372
Czytaliście?
Niemcy wkraczają do wolnej strefy.

848
01:12:17,045 --> 01:12:19,545
To już przesada.

849
01:12:21,042 --> 01:12:25,071
Za ile zostałbyś żydem,
partyzantem, homo i komunistą?

850
01:12:25,526 --> 01:12:26,769
Za bardzo dużo.

851
01:12:59,240 --> 01:13:02,985
Osobiście nie czułbym się
z nimi bezpiecznie.

852
01:13:03,515 --> 01:13:09,832
- Trochę się boję, jak na was patrzę.
- Spokojnie, to tylko przebranie.

853
01:13:10,328 --> 01:13:11,880
Do reklamy.

854
01:13:16,028 --> 01:13:19,843
Przyznam,
że odkryłem w sobie duszę modela.

855
01:13:20,755 --> 01:13:22,177
Na górę!

856
01:13:22,840 --> 01:13:24,155
Pichon!

857
01:13:25,168 --> 01:13:28,083
- Już my się tobą zajmiemy!
- To Pichon!

858
01:13:28,575 --> 01:13:29,582
- Kto?
- Znikamy.

859
01:13:30,695 --> 01:13:32,840
A wy dokąd? Zaraz nagranie!

860
01:13:37,751 --> 01:13:39,516
A w Berlinie już szósta.

861
01:14:00,030 --> 01:14:03,775
Zapamiętaj:
zawsze pukaj przed wejściem.

862
01:14:06,842 --> 01:14:09,935
Pichon będzie węszył.
Musimy się wycofać.

863
01:14:11,778 --> 01:14:14,408
Racja. Nie można ryzykować.

864
01:14:18,000 --> 01:14:20,737
Wyjedźcie.
Tu jesteście spaleni.

865
01:14:26,445 --> 01:14:30,748
Dotrzymaliśmy słowa. Zdobywaliśmy
i przekazywaliśmy informacje.

866
01:14:33,605 --> 01:14:35,856
- Zgodnie z rozkazem.
- Tak.

867
01:14:37,289 --> 01:14:39,718
To prawda. Dojrzeliście.

868
01:14:41,008 --> 01:14:43,082
Wreszcie zrozumieliście,

869
01:14:43,581 --> 01:14:46,318
że życie ludzkie to
największy skarb.

870
01:14:46,813 --> 01:14:47,915
Cyganie!

871
01:14:49,419 --> 01:14:52,750
Głowa mi pęka! Cisza, albo
przestaniemy was ukrywać!

872
01:14:54,425 --> 01:14:57,339
- A ty, Rozbef, ubierz się!
- Tu są dzieci!

873
01:14:58,943 --> 01:15:01,088
Spokojnie, jutro wyjeżdżam!

874
01:15:02,627 --> 01:15:04,569
Masz dla niej dobrą kryjówkę?

875
01:15:05,060 --> 01:15:07,727
- Umieszczę ją u sióstr.
- Prosiłem o DOBRĄ.

876
01:15:22,438 --> 01:15:23,789
Znów to samo!

877
01:15:25,740 --> 01:15:29,840
- Nie przebierasz się?
- Nie. Esesmanów przepuszczą.

878
01:15:35,229 --> 01:15:37,552
Czemu nie pojedziesz
ze mną do Macon?

879
01:15:38,044 --> 01:15:39,987
Bo dla mnie
ta misja za dużo znaczy.

880
01:15:40,478 --> 01:15:44,364
Co sugerujesz? Że odpowiadała mi
robota z Celestinem i jego kumplami?

881
01:15:44,857 --> 01:15:48,531
Podziwiam to, co robicie z Michelem,
ale osobiście mam to gdzieś.

882
01:15:49,028 --> 01:15:50,130
Nie chcę zginąć.

883
01:15:54,207 --> 01:15:57,502
Pamiętaj, prawdziwa odwaga
nie chowa się za maską.

884
01:16:00,463 --> 01:16:02,679
Spędzasz za dużo czasu z Michelem.

885
01:16:03,209 --> 01:16:05,946
Wiedziałam,
że nie jesteśmy sobie pisani.

886
01:16:06,441 --> 01:16:09,534
Choć tylko ty sprawiłbyś, że wyłabym
z rozkoszy jak wilczyca.

887
01:16:16,000 --> 01:16:18,393
Możemy wyjechać jutro!

888
01:16:22,985 --> 01:16:25,615
- Wracamy do domu.
- Otworzymy bar.

889
01:16:35,081 --> 01:16:36,633
Nie mogę się doczekać.

890
01:16:37,131 --> 01:16:39,347
Ale najpierw trzeba
będzie odwiedzić...

891
01:16:39,877 --> 01:16:42,472
- Natychmiast.
- Zaraz po przyjeździe.

892
01:16:43,769 --> 01:16:45,819
Nasza gospoda w Macon.

893
01:17:00,453 --> 01:17:01,981
Bsahtek.

894
01:17:11,888 --> 01:17:14,518
- Kocham cię, Leon.
- Ja ciebie też.

895
01:17:17,032 --> 01:17:18,619
Znalazłam cię!

896
01:17:19,117 --> 01:17:20,954
Jesteś najlepszym tatą
pod słońcem.

897
01:17:45,255 --> 01:17:46,783
Chodźmy się napić.

898
01:18:03,189 --> 01:18:04,812
Stąd te mundury?

899
01:18:05,518 --> 01:18:06,905
Tak.

900
01:18:07,847 --> 01:18:10,382
- Nie jesteście kolaborantami?
- Nie.

901
01:18:10,940 --> 01:18:15,586
- Nie mogliście powiedzieć od razu?
- I stracilibyśmy piękną historię,

902
01:18:16,084 --> 01:18:18,229
pełną zwrotów akcji.

903
01:18:19,143 --> 01:18:22,615
Słyszeliście?
Aresztowali Michela z gospody.

904
01:18:23,105 --> 01:18:26,221
Okazuje się, że był
w ruchu oporu.

905
01:18:27,033 --> 01:18:28,419
Dowódca Lis!

906
01:18:28,944 --> 01:18:31,018
Cały jego oddział jest spalony.

907
01:18:31,552 --> 01:18:33,044
Ale to nie wasza robota.

908
01:18:35,479 --> 01:18:40,030
Max i Leon? Para nicponiów
odkryła w sobie aryjczyków.

909
01:18:43,647 --> 01:18:46,869
Dziwne, że jeszcze żyjesz.
Taki gamoń jak ty...

910
01:18:52,162 --> 01:18:55,149
- Co teraz?
- Będziemy walczyć.

911
01:18:55,881 --> 01:18:57,753
- Z wyciskiem.
- Uciskiem.

912
01:18:58,696 --> 01:19:02,276
O wolność naszej pięknej,
umiłowanej Francji.

913
01:19:02,798 --> 01:19:08,249
Albowiem, panowie, prawdziwa odwaga
nie odsłania się zza maski...

914
01:19:08,845 --> 01:19:13,218
- To szło jakoś inaczej.
- Nie chowa się za maską.

915
01:19:13,711 --> 01:19:17,349
- Ruszamy na komendanturę!
- Kto z nami?

916
01:19:40,405 --> 01:19:43,356
Liczę, że będziesz
bardziej rozmowna niż Lis.

917
01:19:43,881 --> 01:19:46,167
Przerobimy go na futro.

918
01:19:46,661 --> 01:19:49,754
- Bo to lis.
- Przestań wszystko tłumaczyć!

919
01:19:53,230 --> 01:19:55,137
Czemu taki jesteś?

920
01:20:27,569 --> 01:20:30,591
Język można rozwiązać
na wiele sposobów.

921
01:20:34,452 --> 01:20:37,331
Urok osobisty. Mówi ci to coś?

922
01:20:46,200 --> 01:20:47,965
Gdzie są kaczuszki?

923
01:20:48,563 --> 01:20:51,786
Najwyraźniej
nie docenia pan przeciwnika.

924
01:20:52,282 --> 01:20:53,905
To mistrzowie kamuflażu.

925
01:20:54,403 --> 01:20:57,033
Są nieuchwytni jak duchy,
zmienni jak kameleony.

926
01:20:57,565 --> 01:21:00,480
Nie schwytasz ich,
są już daleko stąd.

927
01:21:12,650 --> 01:21:14,901
- Nie mogę otworzyć!
- Szarpnij!

928
01:21:16,230 --> 01:21:17,652
Cholera!

929
01:21:18,315 --> 01:21:20,495
To nazywasz efektownym wejściem?

930
01:21:24,154 --> 01:21:25,955
Obstawić budynek!

931
01:21:32,878 --> 01:21:34,750
Tak wygląda efektowne wejście!

932
01:21:35,241 --> 01:21:37,351
Bystrooki Sokół i Nocny Rumak!

933
01:21:40,490 --> 01:21:41,841
Tutaj!

934
01:21:44,453 --> 01:21:47,024
Wkroczyliście tu
niczym greccy bogowie!

935
01:21:47,545 --> 01:21:49,595
Myśleliśmy,
żeby wskoczyć przez dach.

936
01:21:50,083 --> 01:21:52,856
- Gdzie więźniowie?
- Przyprowadzili starszego gościa

937
01:21:53,350 --> 01:21:55,151
i lalunię.
Pasowałaby do ciebie, Max.

938
01:21:55,679 --> 01:21:57,658
- A dziecko, dziewczynkę?
- Nie widziałem.

939
01:21:58,181 --> 01:21:59,460
Pewnie jest z pozostałymi.

940
01:21:59,988 --> 01:22:01,375
Max, ty uwolnisz małą.

941
01:22:01,865 --> 01:22:03,773
Ja idę po Alice i Michela.

942
01:22:04,229 --> 01:22:06,895
A ty, Eugene, przyznaj,
że Alice pasuje do mnie!

943
01:22:08,087 --> 01:22:09,402
Idziemy!

944
01:22:16,116 --> 01:22:18,131
- I?
- Mamy ich! Prawie.

945
01:22:18,653 --> 01:22:20,868
Znajdź ich, będą chcieli ją odbić!

946
01:22:24,840 --> 01:22:26,392
Powiedział: prawie.

947
01:22:29,115 --> 01:22:32,789
- Zamknięte. Wszystko skończone.
- Nie sądzę.

948
01:22:41,628 --> 01:22:44,993
- Gdzie strażnicy? Co się dzieje?
- Przyszliśmy was uwolnić.

949
01:22:45,589 --> 01:22:46,904
Gdzie Sara?

950
01:22:47,398 --> 01:22:50,692
- Schowała się na widok milicji!
- Odbijcie Michela.

951
01:22:51,186 --> 01:22:52,774
Zdobądźcie samochody i broń.

952
01:22:53,272 --> 01:22:54,586
A ty, włóż portki!

953
01:23:13,048 --> 01:23:14,540
Witaj, żabciu.

954
01:23:15,411 --> 01:23:18,812
Niech licho porwie ciebie
i twój zadarty nos!

955
01:23:19,339 --> 01:23:20,512
Zatłukę cię!

956
01:23:38,351 --> 01:23:39,702
A niech to.

957
01:23:41,062 --> 01:23:43,242
- Umieram.
- Bredzisz.

958
01:23:44,225 --> 01:23:46,476
Nic ci nie jest.

959
01:23:48,083 --> 01:23:50,583
- Muszę ci coś powiedzieć.
- Mów.

960
01:23:51,072 --> 01:23:55,586
Już na początku chciałem
po prostu się z wami zakumplować.

961
01:24:07,686 --> 01:24:11,360
Kiedy byłem mały,
wszyscy się ze mnie śmiali.

962
01:24:12,343 --> 01:24:15,081
Dlatego chciałem budzić respekt.

963
01:24:19,711 --> 01:24:22,899
Chciałem być jednym
z waszej paczki!

964
01:24:23,709 --> 01:24:26,067
Żeby mówili:

965
01:24:27,288 --> 01:24:29,859
Max, Leon i Pipou.

966
01:24:35,943 --> 01:24:38,408
- Żałosne.
- Zatłukę was!

967
01:24:48,038 --> 01:24:52,755
- Ani kroku. Rzućcie broń.
- Ostrzegam, Celestin.

968
01:24:53,530 --> 01:24:56,682
Ta kobieta nauczyła nas
trafiać do każdego celu.

969
01:24:57,180 --> 01:24:59,087
Śmiało, Brystrooki Sokole.

970
01:25:52,582 --> 01:25:55,496
Myślałem, że trzymacie
ze mną, nie z innymi.

971
01:25:55,988 --> 01:25:58,618
Nie trzymamy z innymi,
tylko z każdym!

972
01:26:08,258 --> 01:26:11,173
Nie rozumiecie?
Chcą nas zniszczyć.

973
01:26:11,663 --> 01:26:14,022
Cyganie, żydzi, skośnoocy...

974
01:26:14,479 --> 01:26:17,109
Mylisz się.
Gdybyś choć raz z nimi wypił,

975
01:26:17,607 --> 01:26:19,823
przekonałbyś się,
że to uroczy ludzie.

976
01:26:20,561 --> 01:26:24,969
A żydzi nikomu nie wadzą.
To świetni kompani do zabawy.

977
01:26:25,462 --> 01:26:28,579
Cyganie też.
Nawet jeśli rąbnęli mi zegarek.

978
01:26:29,077 --> 01:26:32,099
Skośnoocy też są w porządku!

979
01:26:33,838 --> 01:26:36,125
- Szacuneczek, Leon.
- Tobie też.

980
01:26:41,659 --> 01:26:44,954
Co mnie obchodzą
żydzi czy cyganie?

981
01:26:45,482 --> 01:26:49,582
Zawsze będę stał po stronie
zwycięzców. Dziś górą są hitlerowcy.

982
01:26:50,105 --> 01:26:53,400
Przegrają? Zmienię front.
Ale wy tego nie dożyjecie.

983
01:27:01,923 --> 01:27:06,509
A i tak zawsze górą będziecie wy:
dziewczyny.

984
01:27:15,060 --> 01:27:19,184
- Za ile chciałbyś być na górze?
- Za ile chciałbyś być na dole.

985
01:27:22,499 --> 01:27:23,850
Co ci jest?

986
01:27:24,340 --> 01:27:25,370
Przepraszam.

987
01:27:28,441 --> 01:27:31,250
Szybko! Po Anglika,
Michela i Sarę!

988
01:27:33,586 --> 01:27:36,051
- Zabezpieczyliście odwrót?
- Jasne.

989
01:27:43,631 --> 01:27:47,138
Pospieszcie się! Przylatują
po mnie za godzinę, 30 km stąd.

990
01:27:47,628 --> 01:27:51,373
- Nie zdążę, muszę wziąć małą.
- Wszyscy się nie zmieścimy.

991
01:27:51,868 --> 01:27:54,262
Ktoś musi zostać z Lisem.

992
01:28:05,076 --> 01:28:08,098
- Eugene, weź Michela do samochodu.
- Tak jest!

993
01:28:21,133 --> 01:28:23,384
- I tak cię kocham.
- Głupek.

994
01:28:30,066 --> 01:28:34,996
Jeśli wyjdziemy z tego cało,
będziesz mógł zrobić ze mną to,

995
01:28:35,488 --> 01:28:38,711
- czego z żadną nie robiłeś.
- Nawet...

996
01:28:41,327 --> 01:28:42,914
Ile razy zechcesz.

997
01:29:15,424 --> 01:29:17,154
Tu jestem!

998
01:29:18,274 --> 01:29:19,897
Pękł.

999
01:29:21,124 --> 01:29:22,581
Kupię ci nowy.

1000
01:29:28,492 --> 01:29:30,992
- A może jednak lalkę?
- Nie.

1001
01:29:33,393 --> 01:29:37,031
Skoro zostałem partyzantem,
muszę wybrać pseudonim.

1002
01:29:38,051 --> 01:29:39,402
Poney.

1003
01:29:40,449 --> 01:29:41,800
Kucyk.

1004
01:29:43,090 --> 01:29:45,661
Jest uroczy, zgrabny, ma grzywę.

1005
01:29:46,149 --> 01:29:48,128
- Oczywiście.
- Można go czesać.

1006
01:29:48,616 --> 01:29:50,347
- Podoba ci się?
- Tak.

1007
01:29:50,841 --> 01:29:52,228
- Naprawdę?
- Bardzo.

1008
01:29:55,915 --> 01:29:58,902
Najgorsze za nami.
Wszystko się ułoży.

1009
01:30:05,439 --> 01:30:07,975
Przepraszam, ramię!
Zapomniałem.

1010
01:30:13,189 --> 01:30:15,369
Cholera, później.

1011
01:30:24,694 --> 01:30:26,223
To wy?

1012
01:30:26,710 --> 01:30:28,725
- Podobni?
- Bardzo.

1013
01:31:37,684 --> 01:31:43,313
Wujaszkowie są śmieszni,
kiedy się napiją. Kiedy wrócisz?

1014
01:31:43,801 --> 01:31:47,724
Mam nowego dziadka do orzechów.
Całuję mocno, Sara.

1015
01:31:50,787 --> 01:31:52,659
Schowam, ty go przemoczysz.

1016
01:31:56,523 --> 01:31:58,288
Trzy minuty!

1017
01:32:02,223 --> 01:32:06,323
- Spłacamy długi, chłopaki!
- A możemy iść do więzienia?

1018
01:32:07,366 --> 01:32:10,068
Marsz na pierwszy ogień!

1019
01:32:11,780 --> 01:32:13,059
15 minut!

1020
01:32:13,588 --> 01:32:18,446
- Przed chwilą było trzy!
- Woda mnie zalewa, nic nie widzę!

1021
01:32:26,726 --> 01:32:31,963
Okularnik! Jeśli chcesz chodzić
z moją małą, nie przynieś mi wstydu!

1022
01:32:34,337 --> 01:32:36,103
Jeszcze się nie kapnął?

1023
01:32:37,709 --> 01:32:39,261
Przepraszam.

1024
01:32:40,489 --> 01:32:42,326
Jesteśmy na miejscu.

1025
01:32:44,000 --> 01:32:47,152
- Za ile robiłbyś to codziennie?
- Z tobą?

1026
01:32:47,650 --> 01:32:49,036
Jeśli chcesz.

1027
01:32:49,527 --> 01:32:50,557
Za darmo.

1028
01:32:53,628 --> 01:32:55,156
Dużo ich.

1029
01:32:56,305 --> 01:33:02,883
Wspomóż nas i zostań członkiem VIP,