Full House 8x15 - My Left and Right Foot(Dvdrip)(Dark_St - Polish subtitles [Download .srt file]

1
00:00:08,353 --> 00:00:10,790
Uwielbiam zapach wyprzedaży butów
o poranku.

2
00:00:10,814 --> 00:00:13,376
Sklep pełen butów i karta kredytowa taty.

3
00:00:13,400 --> 00:00:14,993
To jak wygrana na loterii.

4
00:00:15,861 --> 00:00:18,047
Witam, mogę w czymś pomóc?

5
00:00:18,071 --> 00:00:21,008
Potrzebuję nowych butów,
bo zaczyna się robić ciasno.

6
00:00:21,032 --> 00:00:24,919
- Zobaczmy.
- Mam zapchane buty.

7
00:00:26,163 --> 00:00:29,048
Wszystkie chcemy wystroić stopeczki.

8
00:00:34,171 --> 00:00:38,141
- Przepraszam na chwilę.
- Te stopeczki powinno się uśpić.

9
00:00:40,635 --> 00:00:43,062
NIE OBSŁUGIWAĆ

10
00:00:46,433 --> 00:00:51,488
Przepraszam, ale mamy prawo
odmówić obsługi tym stopom.

11
00:00:52,189 --> 00:00:54,657
Nie rozumiem.
Nigdy wcześniej tu nie byłam.

12
00:00:54,733 --> 00:00:57,035
Brzydki zapach szybko się roznosi.

13
00:00:57,777 --> 00:00:59,505
Te mi się podobają.

14
00:00:59,529 --> 00:01:01,632
Stań tutaj,
zobaczymy, jaki masz rozmiar.

15
00:01:01,656 --> 00:01:03,050
Podobają mi się.

16
00:01:03,074 --> 00:01:04,542
Pokaż stopę.

17
00:01:07,913 --> 00:01:09,756
Rozmiar 31.

18
00:01:10,415 --> 00:01:14,844
Rety, jak na taka małą dziewczynkę
masz, że tak powiem, zdrowe stopy.

19
00:01:16,421 --> 00:01:20,776
- Mam zdrowe stopy.
- Nie chciał powiedzieć „duże”.

20
00:01:20,800 --> 00:01:24,187
- Przez rok urosły ci o dwa rozmiary.
- To dużo?

21
00:01:24,221 --> 00:01:25,730
Nie dla Wielkiej Stopy.

22
00:01:27,265 --> 00:01:29,327
Twoje paluszki chyba

23
00:01:29,351 --> 00:01:31,402
napiły się eliksiru wzrostu.

24
00:01:32,687 --> 00:01:35,458
Nie przejmuj się.
Zanim zaczniesz chodzić do liceum,

25
00:01:35,482 --> 00:01:38,076
będziesz mogła jeździć
na nartach wodnych bez nart.

26
00:01:39,236 --> 00:01:42,330
Moje stopy nie są takie wielkie.

27
00:01:44,241 --> 00:01:48,211
Przepraszam, macie taki
dla Michelle, w większym rozmiarze?

28
00:01:49,371 --> 00:01:51,214
Bardzo zabawne.

29
00:01:53,000 --> 00:01:59,074
Zareklamuj swój produkt lub firmę.

30
00:02:56,931 --> 00:02:58,575
Chłopcy, pora spać.

31
00:02:58,599 --> 00:03:00,577
Ale najpierw niespodzianka.

32
00:03:00,601 --> 00:03:03,070
Śpiewaliśmy tak dla Michelle,
gdy była w waszym wieku.

33
00:03:03,104 --> 00:03:07,032
Tradycja trwa.
Kołysanki, nowa generacja.

34
00:03:07,775 --> 00:03:10,077
Panowie, włączyć struny głosowe.

35
00:03:16,450 --> 00:03:17,960
Dobra piosenka!

36
00:03:18,285 --> 00:03:23,048
- To nie była piosenka.
- Na co czekacie?

37
00:04:06,792 --> 00:04:08,761
Uwielbiam tę piosenkę.

38
00:04:24,101 --> 00:04:25,903
Głos jak niedźwiadka.

39
00:04:27,146 --> 00:04:29,114
Jeszcze raz.

40
00:04:29,482 --> 00:04:32,002
Nie, kochani. Czas do łóżek.

41
00:04:32,026 --> 00:04:33,994
Dobra, no już. Pora spać.

42
00:04:34,028 --> 00:04:36,246
- Chodźcie.
- Kładź się.

43
00:04:36,697 --> 00:04:38,499
- Dobranoc, synku.
- Kładź się.

44
00:04:39,366 --> 00:04:40,802
Gotowi?

45
00:04:40,826 --> 00:04:42,503
Dobranoc

46
00:04:48,542 --> 00:04:50,260
Dobranoc.

47
00:04:52,046 --> 00:04:54,473
- Dobranoc.
- Kocham cię.

48
00:04:56,217 --> 00:04:58,185
Świetnie nam poszło, co?

49
00:04:59,053 --> 00:05:01,146
Brzmieliśmy...

50
00:05:01,889 --> 00:05:04,034
jak nigdy dotąd, prawda?

51
00:05:04,058 --> 00:05:06,693
- Nigdy.
- To było nowe brzmienie.

52
00:05:07,061 --> 00:05:09,206
Wiecie co,
powinniśmy śpiewać codziennie.

53
00:05:09,230 --> 00:05:12,032
Dwa razy w soboty,
przed drzemką i wieczorem.

54
00:05:12,191 --> 00:05:15,170
Może założymy rodzinną grupę.

55
00:05:15,194 --> 00:05:19,540
Jak Osmondowie.
Dobranoc, Donnie, Jimmy, Tito.

56
00:05:23,661 --> 00:05:27,214
- Panowie, mamy duży problem.
- Mianowicie?

57
00:05:27,456 --> 00:05:30,884
Słyszeliście jej głos?
Brzmi jak kot odzierany ze skóry.

58
00:05:32,211 --> 00:05:35,639
To nie jest duży problem.
Duży problem to...

59
00:05:36,215 --> 00:05:38,725
Na przykład jakby tyłek ci odpadł.

60
00:05:42,555 --> 00:05:43,856
Co?

61
00:05:44,098 --> 00:05:46,984
Nie można by
nikomu pokazać gołej pupy.

62
00:05:49,770 --> 00:05:51,572
Siadaj.

63
00:05:52,606 --> 00:05:55,335
Chodzi o to, że za ciężko
pracowaliśmy na to brzmienie.

64
00:05:55,359 --> 00:05:58,213
Jakby Becky miała
codziennie masakrować te piosenki,

65
00:05:58,237 --> 00:06:01,758
dwa razy dziennie w soboty...
Nie sądzę, że wytrzymam.

66
00:06:01,782 --> 00:06:04,344
To może damy jej tamburyn

67
00:06:04,368 --> 00:06:07,087
i każemy trzymać się w tle,
jak Paul McCartney Lindzie?

68
00:06:08,038 --> 00:06:13,468
Lepiej będzie, jak nauczę ją śpiewać.

69
00:06:14,378 --> 00:06:16,138
Byle daleko stąd.

70
00:06:18,465 --> 00:06:21,278
Sam nie wiem.
Uczenie członków rodziny

71
00:06:21,302 --> 00:06:23,321
może być dość trudnym zadaniem.

72
00:06:23,345 --> 00:06:25,782
Nie powiem, że ją uczę.
Powiem jej,

73
00:06:25,806 --> 00:06:28,451
że chcę dopracować naszą piosenkę,
a jeśli przy okazji

74
00:06:28,475 --> 00:06:31,612
nauczy się śpiewać, to chwała Bogu.

75
00:06:34,064 --> 00:06:37,127
To wielka księga rekordów.

76
00:06:37,752 --> 00:06:39,828
Największa głowa.

77
00:06:40,821 --> 00:06:42,581
Największe uszy.

78
00:06:43,490 --> 00:06:46,126
Mam, największe stopy.

79
00:06:47,411 --> 00:06:50,923
Nie! Tak będę kiedyś wyglądać.

80
00:06:59,840 --> 00:07:02,809
Dziecięca księga rekordów.
O czym czytasz?

81
00:07:03,552 --> 00:07:06,855
O największym... pomidorze.

82
00:07:07,348 --> 00:07:10,150
- Jak jest duży?
- Za duży.

83
00:07:10,643 --> 00:07:12,611
Teraz to już pewnie
beczka keczupu.

84
00:07:14,772 --> 00:07:16,281
Idę spać.

85
00:07:16,899 --> 00:07:19,409
Muszę wymyślić nowe żarty
o wielkich pomidorach.

86
00:07:20,653 --> 00:07:22,496
Do rana, Michelle.

87
00:07:29,119 --> 00:07:32,849
Wielka Stopa.

88
00:07:32,873 --> 00:07:36,969
- Wielka Stopa...
- Stopy urosły ci o dwa rozmiary.

89
00:07:37,461 --> 00:07:40,847
Zdrowe stopy.

90
00:07:40,923 --> 00:07:43,225
Będziesz jeździła
na nartach wodnych bez nart.

91
00:07:44,051 --> 00:07:46,979
Macie je dla Michelle,
w większym rozmiarze?

92
00:07:54,228 --> 00:07:55,862
Wróciłam.

93
00:07:56,063 --> 00:07:59,324
- Michelle wróciła.
- Oby lepiej się dziś czuła.

94
00:08:02,236 --> 00:08:07,040
Te jazdy robią się absurdalne.
Dwudziestu klaunów w jednym aucie.

95
00:08:07,908 --> 00:08:10,553
Chyba miałaś miły dzień.
Uśmiechasz się.

96
00:08:10,577 --> 00:08:12,546
Ile razy mam ci powtarzać?

97
00:08:13,288 --> 00:08:15,132
Ten uśmiech jest namalowany.

98
00:08:18,252 --> 00:08:21,221
Wujku Jesse,
pomożesz mi z tymi butami?

99
00:08:21,255 --> 00:08:24,141
Nie wiem, jak je zdjąć.

100
00:08:24,383 --> 00:08:27,019
Dobra. Siadaj. Gotowa?

101
00:08:27,594 --> 00:08:30,022
Raz, dwa, trzy.

102
00:08:33,392 --> 00:08:35,068
Litości!

103
00:08:37,062 --> 00:08:38,822
Fuj.

104
00:08:39,648 --> 00:08:42,492
Michelle, twoje stopy są olbrzymie.

105
00:08:42,651 --> 00:08:45,078
Czego używasz na porost?

106
00:08:46,447 --> 00:08:47,831
Tatusiu.

107
00:08:49,074 --> 00:08:53,638
Michelle, zawieś tabliczkę,
że masz szeroki transport.

108
00:08:53,662 --> 00:08:57,716
Przepraszam. Tato,
czemu nie mogę wrócić do szkoły?

109
00:08:59,001 --> 00:09:00,635
Kochanie...

110
00:09:04,131 --> 00:09:06,776
Rozmawialiśmy już o tym.
Ostatnim razem

111
00:09:06,800 --> 00:09:09,853
grałaś w klasy
i przygniotłaś woźnego.

112
00:09:10,637 --> 00:09:14,441
Jeszcze ten prawie śmiertelny wypadek
podczas tańca.

113
00:09:15,017 --> 00:09:18,278
Wystawiłaś lewą stopę
i prawie wszystkich pozabijałaś.

114
00:09:19,813 --> 00:09:22,616
Przejedźmy się na stopach Michelle.

115
00:09:23,358 --> 00:09:27,329
Przykro mi, ostatnio wpadliście
między palce i się zgubiliście.

116
00:09:29,656 --> 00:09:31,792
Hej, Wielka Stopo.

117
00:09:32,701 --> 00:09:35,889
Kupiłam trochę pudru do stóp.
Wystarczy ci na weekend.

118
00:09:35,913 --> 00:09:37,766
SŁODKIE STOPY
PUDER DO STÓP

119
00:09:37,790 --> 00:09:42,469
Ojciec dziwoląga wisi mi 412 dolców.

120
00:09:43,045 --> 00:09:45,648
- Świetnie.
- Może jakoś zarobimy.

121
00:09:45,672 --> 00:09:50,143
Michelle, obetnij paznokcie u stóp,
sprzedamy je jako bumerangi.

122
00:09:51,804 --> 00:09:54,981
Przysięgam, z minuty na minutę
masz większe stopy.

123
00:09:55,015 --> 00:09:56,483
Wcale nie.

124
00:09:58,685 --> 00:10:00,821
Znowu urosły.

125
00:10:03,148 --> 00:10:05,700
Wymykają się spod kontroli. Uciekać.

126
00:10:08,487 --> 00:10:10,330
Czekajcie! Nie uciekajcie!

127
00:10:10,948 --> 00:10:13,917
Pomocy! Rosną jak szalone!

128
00:10:17,746 --> 00:10:21,258
- Joey, zrób coś.
- Już wiem. Połaskoczmy ją.

129
00:10:26,421 --> 00:10:29,734
Przestańcie.
To łaskocze. Przestańcie.

130
00:10:29,758 --> 00:10:32,727
Przestańcie!

131
00:10:35,722 --> 00:10:38,358
Na szczęście to był tylko zły sen.

132
00:10:48,402 --> 00:10:51,840
Michelle, obudź się.
Śni ci się koszmar.

133
00:10:51,864 --> 00:10:55,083
Tak myślałam, ale nie.
To prawda. Popatrz.

134
00:10:59,246 --> 00:11:01,173
Jadłaś ciastka w łóżku.

135
00:11:01,790 --> 00:11:04,551
Jak my wszyscy.
Uspokój się, nic ci nie jest.

136
00:11:06,420 --> 00:11:09,097
Jest. Jestem dziwolągiem
o wielkich stopach.

137
00:11:25,890 --> 00:11:26,877
Co robisz?

138
00:11:26,901 --> 00:11:29,568
Miałaś się z nami spotkać w parku.
Jesteś chora?

139
00:11:29,727 --> 00:11:33,248
- Nie, ale mam dość moich stóp.
- Lepiej się przyzwyczaj,

140
00:11:33,272 --> 00:11:35,366
bo innych nie będziesz miała.

141
00:11:36,067 --> 00:11:38,577
Nie widzisz? Rosną jak szalone.

142
00:11:38,611 --> 00:11:41,715
Naprawdę? Teraz też?

143
00:11:41,739 --> 00:11:45,459
Cofnij się,
bo mogą ci wydłubać oko.

144
00:11:47,245 --> 00:11:49,046
Tak będą wyglądały.

145
00:11:51,290 --> 00:11:55,803
Ohyda. Wyglądają
jak dwa samochody z palcami.

146
00:11:57,171 --> 00:11:59,015
Ale będziesz ładnie wyglądać.

147
00:12:00,258 --> 00:12:01,809
Co mam zrobić?

148
00:12:02,593 --> 00:12:04,353
Wiem, jak je skurczymy.

149
00:12:04,595 --> 00:12:08,274
- Będzie bolało?
- Nie martw się. Nic nie poczuję.

150
00:12:13,396 --> 00:12:15,406
Cześć, kotku.

151
00:12:15,440 --> 00:12:17,918
Zrobiłam listę piosenek,

152
00:12:17,942 --> 00:12:22,089
- które możemy razem śpiewać.
- Genialnie.

153
00:12:22,113 --> 00:12:24,925
Ale może najpierw

154
00:12:24,949 --> 00:12:26,635
dopracujemy wczorajszą piosenkę?

155
00:12:26,659 --> 00:12:28,961
Dopisałem fragment dla ciebie.

156
00:12:29,662 --> 00:12:31,432
Nie musiałeś tego robić.

157
00:12:31,456 --> 00:12:33,767
Mogę śpiewać
cokolwiek mi przyjdzie do głowy.

158
00:12:33,791 --> 00:12:36,520
Popracujmy nad tym,
co wychodzi z twoich ust.

159
00:12:36,544 --> 00:12:38,647
Chodź tutaj.

160
00:12:38,671 --> 00:12:40,973
Pamiętasz słowa „rozchmurz niebo”?

161
00:12:41,299 --> 00:12:42,526
Powinnaś śpiewać trochę niżej.

162
00:12:42,550 --> 00:12:43,861
Rozchmurz niebo

163
00:12:43,885 --> 00:12:45,186
Spróbuj.

164
00:12:51,976 --> 00:12:55,529
Bardzo blisko. Mogę ci coś poradzić?

165
00:12:55,688 --> 00:12:57,124
Śmiało. Radź.

166
00:12:57,148 --> 00:12:59,877
Chodzi o twoją postawę.
Taka mała rada.

167
00:12:59,901 --> 00:13:02,087
Twoja postawa. Musisz...

168
00:13:02,111 --> 00:13:05,132
Wiesz co,
może chodzi o postawę i przeponę.

169
00:13:05,156 --> 00:13:07,342
Musisz oddychać prze...

170
00:13:07,366 --> 00:13:11,013
Wiesz co...
Trzecia sprawa wpadła mi do głowy.

171
00:13:11,037 --> 00:13:13,640
Popracuj nad wymową.

172
00:13:13,664 --> 00:13:15,768
- Wymowa.
- Dobrze.

173
00:13:15,792 --> 00:13:17,301
Rozumiem.

174
00:13:18,711 --> 00:13:21,138
Pokażę ci małe ćwiczenie.

175
00:13:22,590 --> 00:13:23,974
Spróbuj.

176
00:13:27,470 --> 00:13:30,773
Spróbujmy jeszcze raz, czy damy radę.

177
00:13:34,268 --> 00:13:35,694
Przepona.

178
00:13:36,854 --> 00:13:38,364
Musisz się wyprostować.

179
00:13:39,482 --> 00:13:41,033
Wymowa.

180
00:13:42,401 --> 00:13:44,328
Przepona. Wyprostuj się.

181
00:13:47,281 --> 00:13:49,667
Jess, przestań!

182
00:13:49,826 --> 00:13:52,002
Próbujesz uczyć mnie śpiewać?

183
00:13:52,703 --> 00:13:54,922
Nie.

184
00:13:55,706 --> 00:13:57,842
Skąd.

185
00:13:58,292 --> 00:14:02,263
To nie jest lekcja śpiewu.

186
00:14:02,880 --> 00:14:04,348
Ale raczej...

187
00:14:04,841 --> 00:14:07,143
porada... Sesja porad o śpiewaniu.

188
00:14:08,427 --> 00:14:11,073
Dobra, nie umiem świetnie śpiewać.

189
00:14:11,097 --> 00:14:13,274
Ale tynk nie leci ze ścian.

190
00:14:13,891 --> 00:14:16,527
Nie, ale tapeta
zaczyna się marszczyć.

191
00:14:18,187 --> 00:14:20,833
Nie mam pięknego głosu,
ale nikomu tym nie szkodzę.

192
00:14:20,857 --> 00:14:23,534
I tutaj się nie zgadzamy.

193
00:14:24,110 --> 00:14:27,830
Jako zawodowy muzyk
polegam na słuchu.

194
00:14:27,989 --> 00:14:30,207
A jeśli moje uszy
będą wystawione na...

195
00:14:30,658 --> 00:14:32,751
na dźwięk tego...

196
00:14:33,411 --> 00:14:36,964
Nie obraź się, ale to dźwięk
widelca w młynku na odpadki.

197
00:14:38,541 --> 00:14:40,551
To może mi zrujnować uszy.

198
00:14:40,751 --> 00:14:43,429
Mam ochotę walnąć cię
w te twoje uszy.

199
00:14:43,921 --> 00:14:47,183
Nie wściekaj się.
To tylko mała krytyka.

200
00:14:47,341 --> 00:14:49,570
Chciałbyś,
żebym ja ciebie krytykowała?

201
00:14:49,594 --> 00:14:52,646
Poradziłbym sobie z tym,
gdyby było co krytykować.

202
00:14:55,016 --> 00:14:59,413
Cóż, panie Wypiankowany,
dwie godziny przed lustrem.

203
00:14:59,437 --> 00:15:03,208
Akcesoria fryzjerskie,
litości, wyleciał z Hells Angels,

204
00:15:03,232 --> 00:15:07,536
Jaśko krytykant i naśladowca Elvisa.
Proszę, radź sobie.

205
00:15:11,782 --> 00:15:14,668
Nieźle jak na pierwszą lekcję, kotku.

206
00:15:16,454 --> 00:15:20,466
- Na pewno od tego się skurczą?
- Przecież folia się kurczy.

207
00:15:22,919 --> 00:15:26,263
Będę miała stopy świeże
przez pięć dni.

208
00:15:26,923 --> 00:15:29,350
Ale dla pewności
lepiej użyjmy też lodu.

209
00:15:30,176 --> 00:15:32,821
- Po co?
- Mój brat nabawił się kiedyś guza,

210
00:15:32,845 --> 00:15:36,607
kiedy przypadkiem
wpadł na moją pięść.

211
00:15:37,183 --> 00:15:39,818
Moja mama
przyłożyła mu lód i zniknął.

212
00:15:39,936 --> 00:15:42,613
- Brat?
- Nie, guz.

213
00:15:45,274 --> 00:15:47,576
Naprawdę to zrobisz?

214
00:15:53,282 --> 00:15:54,917
Ale zimno.

215
00:15:56,994 --> 00:16:00,506
„I żyli długo i szczęśliwie”.

216
00:16:01,332 --> 00:16:03,634
Pośpiewaj nam, mamo.

217
00:16:04,210 --> 00:16:07,304
Lepiej nie, bo tapeta się odklei.

218
00:16:08,172 --> 00:16:09,807
Nie odklei się.

219
00:16:11,008 --> 00:16:13,269
Proszę, mamo.

220
00:16:13,678 --> 00:16:15,854
Jak mogę wam odmówić?

221
00:16:24,647 --> 00:16:26,073
Co?

222
00:16:26,107 --> 00:16:27,751
Nos.

223
00:16:27,775 --> 00:16:29,285
Nos.

224
00:16:39,120 --> 00:16:42,673
- Pośpiewaj jeszcze.
- Jesteś najlepsza.

225
00:16:44,458 --> 00:16:47,011
Dziękuję, ale nie wszyscy
by się z tobą zgodzili.

226
00:16:47,336 --> 00:16:51,307
Chłopcy, macie rację.
Wasza mama ma piękny głos.

227
00:16:51,882 --> 00:16:54,184
Mówiłeś, że śpiewam
jak zgrzytający widelec.

228
00:16:55,553 --> 00:16:57,322
Bo nie słuchałem.

229
00:16:57,346 --> 00:17:00,691
Słyszałem melodię,
a nie miłość, z jaką ją śpiewasz.

230
00:17:01,475 --> 00:17:04,570
- Przepraszam cię, Becky.
- Ja też.

231
00:17:05,021 --> 00:17:07,448
Mocno ci dogryzłam.

232
00:17:08,274 --> 00:17:12,254
O włosach, motocyklu
i naśladowaniu Elvisa.

233
00:17:12,278 --> 00:17:13,704
Nie mówisz powtarzać.

234
00:17:14,739 --> 00:17:16,248
Przeprosiny przyjęte.

235
00:17:16,574 --> 00:17:19,553
Krytyka boli bardziej,
gdy pochodzi od kogoś bliskiego.

236
00:17:19,577 --> 00:17:21,930
Jeśli krytykuje cię ktoś,
kogo nie lubisz,

237
00:17:21,954 --> 00:17:24,006
można mu przywalić.

238
00:17:25,041 --> 00:17:27,593
- Wybaczysz mi?
- A mogę z wami śpiewać?

239
00:17:27,626 --> 00:17:29,928
- Jak najbardziej.
- To wybaczam.

240
00:17:30,921 --> 00:17:32,931
Pocałuj ją wreszcie.

241
00:17:34,633 --> 00:17:37,394
Nic, tylko gadają.

242
00:17:43,601 --> 00:17:46,079
Co wy tu robicie?
Mam ją całować, a potem...

243
00:17:46,103 --> 00:17:49,406
Buziak w czwórkę. Gotowi?

244
00:17:51,108 --> 00:17:56,413
- Są mniejsze?
- Nie. Ale za to sine.

245
00:17:58,949 --> 00:18:01,710
- Co robisz?
- To woda z lodem.

246
00:18:04,205 --> 00:18:06,266
Co robisz, mrożone stopki?

247
00:18:06,290 --> 00:18:09,426
- Wyłaź.
- Jeszcze nie skończyłam.

248
00:18:09,552 --> 00:18:11,437
- Skończyłaś.
- Nie.

249
00:18:15,341 --> 00:18:19,728
Dobra, każda do swojego narożnika.

250
00:18:20,096 --> 00:18:24,108
Tu jest cały lód.
A ja muszę pić ciepły napój.

251
00:18:28,479 --> 00:18:31,323
Tato, Michelle moczyła stopy
w wodzie z lodem.

252
00:18:39,115 --> 00:18:41,551
Michelle, masz stopy zawinięte
w folię spożywczą.

253
00:18:41,575 --> 00:18:43,428
Na podłodze stoi micha wody z lodem.

254
00:18:43,452 --> 00:18:45,305
Mogę tylko zgadywać,
co się dzieje.

255
00:18:45,329 --> 00:18:47,423
Próbuję skurczyć sobie stopy.

256
00:18:48,249 --> 00:18:50,008
Dobrze zgadłem.

257
00:18:53,129 --> 00:18:56,223
Skąd wzięłaś taki szalony pomysł?

258
00:18:57,383 --> 00:18:59,143
Muszę już iść.

259
00:19:01,345 --> 00:19:04,116
Czemu chcesz skurczyć sobie stopy?

260
00:19:04,140 --> 00:19:07,234
Bo jestem dziwadłem.
Rosną o dwa numery na rok.

261
00:19:07,351 --> 00:19:10,487
Kochanie, akurat rośniesz.

262
00:19:11,689 --> 00:19:13,574
Czemu myślisz, że jesteś dziwadłem?

263
00:19:14,733 --> 00:19:17,244
To chyba po części nasza wina.

264
00:19:17,611 --> 00:19:19,997
Żartowałyśmy z Michelle
w sklepie obuwniczym.

265
00:19:20,156 --> 00:19:22,592
- Co powiedziałyście?
- Zwykłe żarty o stopach.

266
00:19:22,616 --> 00:19:26,471
- Coś o Wielkiej Stopie i nartach wodnych.
- I że ma takie wielkie stopy,

267
00:19:26,495 --> 00:19:28,589
że są jak ogony bobrów
ze sznurówkami.

268
00:19:30,082 --> 00:19:33,186
- Nic takiego nie mówiłaś.
- Właśnie wymyśliłam.

269
00:19:33,210 --> 00:19:35,012
Powiedziałam,
żeby nie zapomnieć.

270
00:19:37,173 --> 00:19:39,600
Ale naprawdę mi przykro, Michelle.

271
00:19:39,717 --> 00:19:42,811
- Przesadziłam.
- Ja też przepraszam.

272
00:19:43,053 --> 00:19:45,907
- Nie powinnyśmy ci dokuczać.
- Czasami takie docinki

273
00:19:45,931 --> 00:19:48,609
mogą naprawdę
przerazić takie małe dziecko.

274
00:19:48,893 --> 00:19:52,196
Kiedy byłem w twoim wieku,
byłem najwyższy w klasie.

275
00:19:52,313 --> 00:19:54,406
Wszyscy mówili na mnie
„piegowate golenie”.

276
00:19:54,857 --> 00:19:56,408
„Piegowate golenie”?

277
00:19:57,401 --> 00:20:00,537
To ma związek z twoim wzrostem?

278
00:20:00,571 --> 00:20:04,416
Ja rosłem, a moje spodnie nie.

279
00:20:05,117 --> 00:20:09,848
Więc między brzegiem nogawek
a skarpetami

280
00:20:09,872 --> 00:20:11,965
była duża przerwa.

281
00:20:11,999 --> 00:20:15,052
Jedyne, co było widać...
Same rozumiecie.

282
00:20:15,461 --> 00:20:17,513
Niestety tak.

283
00:20:18,005 --> 00:20:21,109
Bałem się, że wyrosnę na olbrzyma.

284
00:20:21,133 --> 00:20:23,727
Więc się garbiłem,
żeby wyglądać na niższego.

285
00:20:24,011 --> 00:20:26,438
Przez to wyglądałem
jak wielki znak zapytania.

286
00:20:27,097 --> 00:20:29,733
Jesteś wysoki,
ale nie jesteś olbrzymem.

287
00:20:29,892 --> 00:20:31,203
Zgadza się.

288
00:20:31,227 --> 00:20:33,914
A twoje stopy może i są duże,
ale to normalne.

289
00:20:33,938 --> 00:20:35,874
Każdy ma jakąś cechę,

290
00:20:35,898 --> 00:20:37,667
z której nie jest całkiem zadowolony.

291
00:20:37,691 --> 00:20:40,410
Spójrz na mnie, Michelle.

292
00:20:40,819 --> 00:20:42,788
Na mojej głowie jest pole.

293
00:20:44,156 --> 00:20:45,759
Wcale nie.

294
00:20:45,783 --> 00:20:48,210
Niech dokończy. Może być śmiesznie.

295
00:20:48,452 --> 00:20:52,589
Kiedy byłem mały, wszyscy mówili,
że mam włosy jak pszenica.

296
00:20:58,254 --> 00:21:03,109
Joe, to znaczy, że twoje włosy

297
00:21:03,133 --> 00:21:09,439
mają bardzo jasny odcień blond.

298
00:21:17,815 --> 00:21:20,576
Absolutnie nie ma mowy.

299
00:21:23,862 --> 00:21:27,457
To prawda. Nam też to mówili.

300
00:21:28,867 --> 00:21:33,589
Widzisz, Michelle,
twoja wyobraźnia lub ignorancja...

301
00:21:34,290 --> 00:21:36,925
może wyolbrzymić pewne sprawy.

302
00:21:37,334 --> 00:21:41,305
Moje stopy chyba nie są takie złe.
Kiedy nie są sine.

303
00:21:42,423 --> 00:21:46,069
Wierz mi, kochanie,
jesteś pięknym, normalnym dzieckiem

304
00:21:46,093 --> 00:21:48,937
i wyrośniesz
na pięknego, normalnego dorosłego.

305
00:21:48,971 --> 00:21:50,939
- Obiecujesz?
- Obiecuję.

306
00:21:55,845 --> 00:21:57,771
Więc...

307
00:22:00,024 --> 00:22:04,620
nie mogę hodować na głowie pszenicy?

308
00:22:06,780 --> 00:22:10,626
Zawsze mi się wydawało,
że mam siano...

309
00:22:11,452 --> 00:22:14,264
Tak się przyglądam
i mogę sobie wyobrazić

310
00:22:14,288 --> 00:22:16,214
kombajn na twojej głowie.

311
00:22:17,249 --> 00:22:20,093
Masz też takie przekoszone brwi.

312
00:22:21,712 --> 00:22:23,305
Teraz przesadziłyście.

313
00:22:24,305 --> 00:22:30,698
Proszę, oceń te napisy na www.osdb.link/67ukf
Pomóż innym wybrać najlepsze napisy!