Young.Guns.1988.1080p.BluRay.x264-hV PL - Polish subtitles [Download .srt file]

1
00:00:06,000 --> 00:00:12,074
Zareklamuj swój produkt lub Firmę

2
00:00:35,619 --> 00:00:38,455
MŁODE STRZELBY

3
00:02:03,957 --> 00:02:09,379
Teraz wstąpię do Juan'a Petrón'a,
kupić coś do jedzenia i picia.

4
00:02:10,088 --> 00:02:14,510
- Kupimy trochę whisky?
- Panie Doc, to tylko prowadzi do grobu.

5
00:02:14,551 --> 00:02:19,973
Ale mogę ci postawić kieliszek,
jeśli nic nie powiesz chłopakom.

6
00:02:20,015 --> 00:02:22,518
Obiecuję.

7
00:02:31,276 --> 00:02:35,072
O, nie.
Znów chcą kogoś powiesić.

8
00:03:07,145 --> 00:03:08,772
Sie masz.

9
00:03:08,814 --> 00:03:11,692
Wsiadaj kolego.

10
00:03:12,776 --> 00:03:15,946
No dalej nie bój się.

11
00:03:51,398 --> 00:03:54,484
- Chcesz się zabawić, dupku?
- Czerwonodupy meksykaniec.

12
00:03:54,526 --> 00:03:57,279
Pobaw się ze swoim koniem!

13
00:03:57,321 --> 00:04:00,532
- Meksykański brudas!
- No chodź, ty biały obesrańcu.

14
00:04:00,574 --> 00:04:04,453
- No, dalej brudasie, dziabnij mnie!
- Hej! Przestańcie!

15
00:04:04,494 --> 00:04:08,749
- Dziabnij mnie meksykańcu!
- Przestańcie!

16
00:04:08,790 --> 00:04:11,335
- Nie daj się prowokować, Chavez!
- Navajo! Navajo!

17
00:04:11,376 --> 00:04:13,795
Dosyć.

18
00:04:15,047 --> 00:04:18,842
John wraca.
Idźcie się umyć i przebrać do kolacji!

19
00:04:18,884 --> 00:04:21,512
Już!
Obaj!

20
00:04:28,769 --> 00:04:30,395
Kim oni są?

21
00:04:30,437 --> 00:04:35,234
To są, Williamie,
chłopcy wyciągnięci z rynsztoka...

22
00:04:36,818 --> 00:04:40,822
wyrzutki społeczeństwa,
jeśli wolisz.

23
00:04:41,865 --> 00:04:44,743
Mamy wolne miejsce do spania,
młody człowieku.

24
00:04:44,785 --> 00:04:50,457
Jeżeli nie zechcesz zostać,
możesz rano złapać dyliżans do Albuquerque.

25
00:04:50,499 --> 00:04:54,461
Dobrze, że wróciliście, Doc.
Przy podeście potrzebujemy twojej pomocy.

26
00:04:54,503 --> 00:04:56,255
John przywiózł kolejną trudną sprawę?

27
00:04:56,296 --> 00:04:59,800
- Mam nadzieję, że nie kolejnego meksykańca.
- Meksykański Indianin, skurwysynu!

28
00:04:59,842 --> 00:05:05,305
Jeżeli zdecydujesz się zostać,
mamy dla ciebie odpowiednią pracę.

29
00:05:09,685 --> 00:05:13,188
Chyba mu to nie pasuje, co?

30
00:05:29,913 --> 00:05:33,876
Wiesz, że świnie
są równie mądre jak psy?

31
00:05:33,917 --> 00:05:40,507
To prawda. Znałem kolesia w El Capitan,
który nauczył swoją świnię szczekać na obcych.

32
00:05:43,218 --> 00:05:46,388
Co tu robisz, kolego?

33
00:05:46,722 --> 00:05:49,558
Pracujemy dla pana Tunstall'a jako Regulatorzy.

34
00:05:49,600 --> 00:05:54,855
Odzyskujemy wszystko co mu ukradną
i jesteśmy w tym cholernie dobrzy.

35
00:05:54,897 --> 00:05:59,484
Pan Tunstall udziela schronienia
zbiegom, wykolejeńcom i włóczęgom.

36
00:05:59,526 --> 00:06:02,237
Ale nie możesz być ofermą z ulicy.

37
00:06:02,279 --> 00:06:06,700
Musisz umieć się obchodzić z bronią,
jeśli wiesz o czym mówię, zarobić na siebie.

38
00:06:06,742 --> 00:06:08,702
No dalej, jedz!

39
00:06:08,744 --> 00:06:14,833
Ja nie jestem rewolwerowcem, ani nożownikiem
jak ten przybłęda Chavez Y.Chavez.

40
00:06:16,335 --> 00:06:18,921
Jestem bokserem.

41
00:06:18,962 --> 00:06:24,343
Ale nie spodziewam się,
żebyś wiedział co to znaczy, Świniarzu!

42
00:06:25,636 --> 00:06:27,679
Do diabła, nawet nie wiesz
dlaczego tu jestem.

43
00:06:27,721 --> 00:06:32,518
Jasne że wiem. Jesteś zbiegiem,
włóczęgą, tak jak my wszyscy.

44
00:06:32,559 --> 00:06:37,105
Rozbój, kradzież,
napad na bank, zabiłeś kogoś?

45
00:06:39,816 --> 00:06:42,611
Zabiłeś kogoś.

46
00:06:45,155 --> 00:06:46,240
Regulatorzy!

47
00:06:46,281 --> 00:06:49,743
Hej, ty nie jesteś Regulatorem chłopcze,
zostań tu ze świniami. Są od ciebie mądrzejsze,

48
00:06:49,785 --> 00:06:51,161
może się czegoś nauczysz.

49
00:06:51,203 --> 00:06:55,374
Bydło przestraszyło się czegoś
w dolnej ćwiartce, przyjrzyjmy się temu.

50
00:06:55,415 --> 00:06:57,918
Cwaniak!

51
00:07:02,339 --> 00:07:05,467
Apetyt wam dopisuje.

52
00:07:08,345 --> 00:07:11,932
Williamie?
Weź sobie jeszcze.

53
00:07:15,060 --> 00:07:18,480
Pracowałeś już kiedyś
przy bydle, Billy?

54
00:07:18,522 --> 00:07:21,900
Tak.
Pracowałem trochę w Fort Sumner.

55
00:07:21,942 --> 00:07:26,280
U Pete'a Maxwella.
Miał produkcję żywności.

56
00:07:27,114 --> 00:07:30,909
Ale umiem się obchodzić z bydłem.

57
00:07:34,663 --> 00:07:37,916
Co jest takie śmieszne panie Steven?

58
00:07:37,958 --> 00:07:42,462
Nie jest to odpowiednie
zachowanie przy stole.

59
00:07:42,671 --> 00:07:46,383
Umie obchodzić się ze świniami.

60
00:07:46,633 --> 00:07:52,347
Gratulacje, Charles. Ty i Steven
myjecie naczynia sami dziś wieczorem.

61
00:07:54,975 --> 00:07:57,728
Przepraszam, John,
rozśmieszyło mnie to.

62
00:07:57,769 --> 00:08:01,481
Przeproście też Williama.
Obaj.

63
00:08:02,065 --> 00:08:06,153
Przepraszam William.
Tylko się nabijamy.

64
00:08:06,195 --> 00:08:09,990
Tak, tylko się z ciebie nabijamy.

65
00:08:16,288 --> 00:08:21,168
Podobno zabiłeś człowieka, Billy?
Nie wyglądasz na zabójcę.

66
00:08:21,210 --> 00:08:24,963
Właśnie Billy, za co go zabiłeś?

67
00:08:25,714 --> 00:08:28,842
Nabijał się ze mnie.

68
00:08:36,558 --> 00:08:41,522
"Jest wielu ludzi,
którzy nigdy nie osiągną su...cesu."

69
00:08:45,526 --> 00:08:48,153
Sukcesu...

70
00:08:48,820 --> 00:08:53,075
"Którzy nigdy nie osiągną sukcesu,
w żadnej dziedzinie."

71
00:08:53,116 --> 00:08:56,537
Jest ich tutaj cały pokój.

72
00:08:58,163 --> 00:09:01,458
Bardzo dobrze.
William?

73
00:09:09,258 --> 00:09:11,301
Tak, jasne.

74
00:09:11,343 --> 00:09:16,098
Wybacz mi, Billy...
Przepraszam jeśli cię uraziłem.

75
00:09:16,932 --> 00:09:20,477
Ale zebraliśmy się tutaj,
żeby nauczyć się czytać i pisać.

76
00:09:20,519 --> 00:09:25,399
Musisz umieć coś poza obsługą broni
aby odnieść sukces w nowym świecie, Billy.

77
00:09:25,440 --> 00:09:30,320
Weź więc gazetę i kontynuuj
od miejsca w którym skończyliśmy.

78
00:09:30,362 --> 00:09:34,658
Albo możesz wracać
do swego domu na ulicy.

79
00:09:38,954 --> 00:09:42,374
"Młodzi ludzie, którzy nie potrafią
zająć się żadnym interesem,

80
00:09:42,416 --> 00:09:45,669
bez siły przebicia i zdecydowania,
powinni raczej zostać w domu,

81
00:09:45,711 --> 00:09:50,549
wśród bliskich, którzy o nich zadbają.
Tacy ludzie nie są tu potrzebni,

82
00:09:50,591 --> 00:09:53,844
jeśli tu przybędą z pewnością będą tego
żałować, ale ludzie przedsiębiorczy,

83
00:09:53,886 --> 00:09:57,639
mogą być praktycznie pewni,
że odniosą tu powodzenie."

84
00:09:57,681 --> 00:10:01,852
Wspaniale!
Wspaniale czytasz, Williamie.

85
00:10:04,146 --> 00:10:05,606
Dziękuję.

86
00:10:05,647 --> 00:10:10,235
- Dobranoc, panowie.
- Dobranoc, panie Tunstall.

87
00:11:03,622 --> 00:11:06,792
- Dzień dobry panom.
- Dzień dobry, John.

88
00:11:06,834 --> 00:11:09,878
John, obecni tutaj panowie
Dolan i Murphy, skarżą się,

89
00:11:09,920 --> 00:11:15,592
że ich wozy z towarem, zostały
wielokrotnie okradzione w drodze do miasta.

90
00:11:15,634 --> 00:11:18,428
Szczerze mówiąc, John,
podejrzewają, że maczałeś w tym palce.

91
00:11:18,470 --> 00:11:23,016
- To cholerne kłamstwo, wiesz o tym!
- Richard!

92
00:11:23,141 --> 00:11:28,146
Szeryfie Brady, pan Murphy będzie
przychodził do pana twierdząc,

93
00:11:28,188 --> 00:11:33,402
że zagarnąłem jego własność, dopóki
nie zostanę uznany złodziejem i wypędzony z Lincoln.

94
00:11:33,443 --> 00:11:38,907
Nigdy nie tknąłem jego własności.
Nie mam w tym żadnego interesu.

95
00:11:41,451 --> 00:11:44,413
Hrabia przemówił.

96
00:11:45,122 --> 00:11:49,543
Spójrz za siebie hrabio,
widzę tam samych wynajętych złodziejów.

97
00:11:49,585 --> 00:11:53,297
To obiecujący młodzi ludzie
zdobywają tu wiedzę.

98
00:11:53,338 --> 00:11:57,551
Cóż, wiem,
że jesteś typem, który lubi...

99
00:12:00,721 --> 00:12:04,474
uczyć młodych chłopców,
Angliku.

100
00:12:09,563 --> 00:12:12,983
Plotka głosi, że zamierzasz
konkurować ze mną w zdobyciu

101
00:12:13,025 --> 00:12:15,319
rządowego kontraktu
na dostawy wołowiny.

102
00:12:15,360 --> 00:12:18,071
To tylko plotka, prawda?

103
00:12:18,113 --> 00:12:23,952
Lawrence, masz hodowlę bydła i sklep.
I ja mam hodowlę bydła oraz sklep.

104
00:12:25,746 --> 00:12:30,792
Ty chcesz zarobić i ja chcę zarobić.
To proste i uczciwe.

105
00:12:34,463 --> 00:12:40,552
Widzisz tutaj naszego Szeryfa?
Wiesz ile pieniędzy zainwestował w mój sklep?

106
00:12:41,553 --> 00:12:46,141
Oszczędności swego życia, John.
I nie tylko Brady chciałby,

107
00:12:46,183 --> 00:12:48,977
żebym to ja zdobył te kontrakty.

108
00:12:49,019 --> 00:12:52,898
To także Prokurator Okręgowy.
Główny sędzia.

109
00:12:52,940 --> 00:12:56,985
Prokurator stanowy.
To okręg Santa Fe.

110
00:12:58,445 --> 00:13:02,241
To sprawy rodzinne, John.
A ty przyjeżdżasz tutaj,

111
00:13:02,282 --> 00:13:06,870
szastając zagranicznym kapitałem
i próbujesz zmienić stan rzeczy!

112
00:13:06,912 --> 00:13:11,917
Przebyłem statkiem,
długą drogę z Londynu, panie Murphy.

113
00:13:12,000 --> 00:13:15,003
Więc niech mnie wszyscy diabli,
jeśli dam się zastraszyć,

114
00:13:15,045 --> 00:13:18,507
czymś tak ohydnym
jak polityczna korupcja.

115
00:13:18,549 --> 00:13:21,760
Proszę więc zabrać
swoje groźby i swego szeryfa,

116
00:13:21,802 --> 00:13:23,679
i wynieść się z mojej ziemi!

117
00:13:23,720 --> 00:13:26,932
Ambitny jesteś hrabio.

118
00:13:27,641 --> 00:13:33,105
Ale lepiej byś wyszedł na sprzedaży
damskiej bielizny w Hemstead.

119
00:13:35,023 --> 00:13:38,110
Dobra ludzie, wystarczy.
Odjeżdżamy!

120
00:13:38,151 --> 00:13:43,407
To nowy kraj. Nie będziemy
ci się już nisko kłaniać, Angliku.

121
00:13:44,575 --> 00:13:47,911
Przygotuj się na piekło!

122
00:13:52,875 --> 00:13:56,003
Wracajcie do roboty.

123
00:14:29,828 --> 00:14:33,123
Panie Tunstall,
nazywam się James McCloskey.

124
00:14:33,165 --> 00:14:35,459
Słyszałem że szuka pan ludzi.

125
00:14:35,501 --> 00:14:38,670
McCloskey?
Jesteś jednym z ludzi Murphy’ego?

126
00:14:38,712 --> 00:14:41,673
Byłem.
Zwolnił mnie.

127
00:14:41,715 --> 00:14:44,593
Nazwałem go tłustym wieprzem.

128
00:14:44,635 --> 00:14:47,179
Doprawdy?

129
00:14:47,721 --> 00:14:49,723
Pięknie.

130
00:14:49,765 --> 00:14:53,227
Tam możesz położyć rzeczy.

131
00:16:04,298 --> 00:16:07,009
Regulatorzy!

132
00:16:10,637 --> 00:16:13,265
Zatańczmy.

133
00:16:50,469 --> 00:16:54,973
- Patrz jak się rusza.
- U nas tak nie skacze.

134
00:17:02,356 --> 00:17:06,568
On już się zmęczył tańcem z dziewczynami,
a my wciąż tu siedzimy i się obijamy.

135
00:17:06,610 --> 00:17:09,488
Cholerna racja.

136
00:17:12,074 --> 00:17:17,079
Musimy zdemaskować tą zmowę, Alex.
Załatwisz mi spotkanie z gubernatorem?

137
00:17:17,120 --> 00:17:19,831
Murphy już nas ubiegł.

138
00:17:19,873 --> 00:17:23,669
I ofiarował gubernatorowi
hojny datek na kampanię wyborczą.

139
00:17:23,710 --> 00:17:27,631
Zastawiają na ciebie sidła, John.
Oczywiście mnie też chcą się pozbyć.

140
00:17:27,673 --> 00:17:29,383
Doszli do wniosku,
że kiedy mnie zabraknie,

141
00:17:29,424 --> 00:17:32,135
żaden prawnik nie będzie
na tyle szalony aby cię reprezentować.

142
00:17:32,177 --> 00:17:35,305
Słyszałeś o słynnej
angielskiej wytrwałości?

143
00:17:35,347 --> 00:17:40,060
Wznieśmy toast, byśmy byli
dość uparci by wytrwać!

144
00:17:44,064 --> 00:17:46,108
Poza tym...

145
00:17:46,149 --> 00:17:51,697
jeśli się poddamy i odejdziemy,
kto zaopiekuje się moimi chłopcami?

146
00:17:51,738 --> 00:17:54,074
Uh, medycynę...

147
00:17:54,116 --> 00:17:58,996
Tak, powinienem otrzymać
świadectwo z St.Michael w lipcu,

148
00:17:59,037 --> 00:18:05,127
a wtedy rozpocznę praktykę tutaj
w Lincoln, do czasu mojego wyjazdu na misje.

149
00:18:05,294 --> 00:18:07,921
To ładnie.

150
00:18:34,239 --> 00:18:37,451
Cześć...
mam na imię Doc...

151
00:18:37,492 --> 00:18:40,120
Co mogę dla ciebie zrobić,
młody człowieku?

152
00:18:40,162 --> 00:18:45,751
Jeśli jest pan znajomym tej młodej damy,
zastanawiałem się czy mogę ją poprosić do tańca?

153
00:18:45,792 --> 00:18:48,462
Oczywiście.

154
00:18:48,545 --> 00:18:51,089
Dziękuję.

155
00:18:58,972 --> 00:19:02,142
- Jak ci na imię?
- Yen Sun.

156
00:19:02,184 --> 00:19:04,895
Piękne imię.

157
00:19:05,938 --> 00:19:08,273
Jesteś przyjaciółką pana Murphy?

158
00:19:08,315 --> 00:19:10,609
Jest moim opiekunem.

159
00:19:10,651 --> 00:19:12,945
Jak?

160
00:19:20,118 --> 00:19:21,119
Witam.

161
00:19:21,161 --> 00:19:26,375
- Witam pana. William Bonney.
- Pat Garret. Miło cię poznać.

162
00:19:27,543 --> 00:19:32,005
Wybacz nam przyjacielu.
Mamy prośbę do kapeli.

163
00:19:35,342 --> 00:19:38,053
Pat Garret.

164
00:19:44,351 --> 00:19:48,939
Uwielbiałaby mnie,
gdybym był tak wielki jak on.

165
00:19:49,022 --> 00:19:51,441
Nie...

166
00:19:51,567 --> 00:19:54,319
będę większy!

167
00:19:55,737 --> 00:20:01,785
Jak biały gołąb podróżujący z krukami,
ta panna, wskazała mu ścieżkę oczami.

168
00:20:04,246 --> 00:20:07,541
- Słucham?
- To wiersz.

169
00:20:08,584 --> 00:20:12,087
Jestem poetą.
Napisałem to.

170
00:20:12,337 --> 00:20:15,632
Przepraszam, młody człowieku,
ale na nas już czas.

171
00:20:15,674 --> 00:20:17,843
Bardzo miło spędzamy czas,
dziękuję.

172
00:20:17,885 --> 00:20:22,681
Nie rozpoznałem cię.
Doniesiono mi, że pracujesz dla Tunstalla.

173
00:20:22,723 --> 00:20:24,766
Tak.

174
00:20:24,808 --> 00:20:27,394
Spodziewam się zatem,
że będziesz mu towarzyszyć,

175
00:20:27,436 --> 00:20:31,607
kiedy ten Anglik
wyniesie się z Lincoln.

176
00:20:33,192 --> 00:20:35,402
Przekaż mu...

177
00:20:35,444 --> 00:20:41,450
żeby nie zostawił za sobą śladu,
kiedy zapełznie z powrotem na Wharf Street.

178
00:20:48,874 --> 00:20:51,710
Alex!
Jak się masz?

179
00:20:51,752 --> 00:20:54,713
- Ktoś przerwał ci taniec, Doc?
- Tak.

180
00:20:54,755 --> 00:20:57,841
Jest jej opiekunem.

181
00:20:58,675 --> 00:21:01,595
- To łagodne określenie.
- Dlaczego?

182
00:21:01,637 --> 00:21:07,851
Zniszczono mu koszulę w pralni w Silver City.
Wziął córkę praczki jako zapłatę.

183
00:21:08,977 --> 00:21:13,148
- Co?
- Traktuje ją chyba jako maskotkę.

184
00:21:14,608 --> 00:21:18,111
Zatańcz z Susan,
to bezpieczniejsze.

185
00:21:18,153 --> 00:21:20,572
Tak...

186
00:21:36,046 --> 00:21:38,006
Z drogi, gościu.

187
00:21:38,048 --> 00:21:40,008
Proszę mi wybaczyć.

188
00:21:40,050 --> 00:21:44,137
- Dobra, ty i ja.
- Nie, nie. Ty i ja.

189
00:21:46,265 --> 00:21:50,185
- Prawda John, on i ja?
- Tak jest.

190
00:21:56,149 --> 00:21:58,652
Ty i ja.

191
00:22:25,929 --> 00:22:27,973
- Bokser.
- Niezły jest, nie?

192
00:22:28,015 --> 00:22:31,393
Szczęśliwego Nowego Roku!

193
00:23:47,261 --> 00:23:51,014
Jedź Billy.
Teraz jesteś z nimi.

194
00:24:25,507 --> 00:24:28,719
Nie! Jest ich za dużo!

195
00:24:30,220 --> 00:24:33,182
Wynośmy się stąd!

196
00:24:47,946 --> 00:24:52,826
Tak jakby sobie tego życzył,
pamiętając jego mądrość i prawość,

197
00:24:52,868 --> 00:24:58,248
składamy jego ciało do ziemi,
by połączył się z naszymi braćmi.

198
00:25:00,042 --> 00:25:04,296
Z prochu powstałeś
i w proch się obrócisz.

199
00:25:05,631 --> 00:25:11,220
Ludzie Murphy'ego muszą być schwytani.
Oskarżę Murphy'ego w sądzie.

200
00:25:11,970 --> 00:25:14,890
Rozmawiałeś już z Szeryfem Brady?

201
00:25:14,932 --> 00:25:18,977
Połowa z tych zabójców to jego ludzie.
On nic nie zrobi!

202
00:25:19,019 --> 00:25:20,687
Jesteś Sędzią Pokoju,
Wilson.

203
00:25:20,729 --> 00:25:23,774
Możesz dopilnować przestrzegania
prawa dzięki Posterunkowym.

204
00:25:23,815 --> 00:25:29,488
Jakich Posterunkowych? Nikt nie jest
tak głupi, by ruszyć Murphy'ego.

205
00:25:30,656 --> 00:25:32,866
Zaprzysięgnij ich.

206
00:25:32,908 --> 00:25:35,702
McSween, to chłopcy.
Nie skończyli nawet 21 lat.

207
00:25:35,744 --> 00:25:39,206
- Ludzie Murphy'ego rozgromią ich.
- Zaprzysięgniesz ich?

208
00:25:39,248 --> 00:25:43,335
Nie, do diabła!
Nie zrobię tego, Alex.

209
00:25:44,795 --> 00:25:47,214
Nie ja.

210
00:25:47,256 --> 00:25:50,843
W porządku,
to powiedz im to.

211
00:26:25,586 --> 00:26:30,132
'Pelegroso'.
To źle wróży, przyjaciele.

212
00:26:30,174 --> 00:26:34,219
- Tu masz rację.
- Cholera, Doc, przystawałeś z takimi.

213
00:26:34,261 --> 00:26:36,763
Ale miałem poczucie przyzwoitości.

214
00:26:36,805 --> 00:26:43,020
Henry Hill podobno tam jest od południa.
Pokażemy mu nakaz i zabieramy ze sobą.

215
00:26:43,145 --> 00:26:46,440
Tak, musimy go zgarnąć.

216
00:26:46,523 --> 00:26:49,318
Na to wygląda.

217
00:26:51,528 --> 00:26:54,072
Hej, Billy.

218
00:26:54,114 --> 00:26:57,534
Wejdź tam i rozejrzyj się.

219
00:27:01,121 --> 00:27:06,752
Dalej, Billy. Sprawdź czy Hill tam jest.
Jeśli jest, przyprowadź go.

220
00:27:34,488 --> 00:27:37,366
- Wezmę dwie.
- Hill, chcesz się napić?

221
00:27:37,407 --> 00:27:41,203
Najpierw muszę iść do latryny.
Może Jenny mi pomoże.

222
00:27:41,245 --> 00:27:44,039
Lekarz mi zabronił dźwigać ciężarów.

223
00:27:44,081 --> 00:27:51,129
Może, powiedział ci, że już go nigdy nie użyjesz,
jeśli będziesz tak do mnie mówić, Henry Hill.

224
00:27:58,846 --> 00:28:01,765
Co on kombinuje?

225
00:28:04,268 --> 00:28:06,770
Wstawaj!

226
00:28:21,618 --> 00:28:24,746
- Henry Hill?
- Tak.

227
00:28:26,540 --> 00:28:29,084
Sie masz!

228
00:28:33,922 --> 00:28:36,425
Cholera!

229
00:28:39,970 --> 00:28:43,932
A tak w ogóle...
Jesteś aresztowany.

230
00:29:04,036 --> 00:29:06,538
Cholera.

231
00:29:31,396 --> 00:29:33,857
Bonney!

232
00:29:34,316 --> 00:29:36,360
Nie miałeś nikogo zabijać!

233
00:29:36,401 --> 00:29:40,364
Mamy nakaz!
Jesteśmy stróżami prawa!

234
00:29:44,034 --> 00:29:48,413
Wczoraj po południu, 9 ludzi zginęło
w strzelaninie między mieszkańcem Lincoln,

235
00:29:48,455 --> 00:29:52,501
Henry Hill’em, lat 45, a człowiekiem,
którego towarzysze nazywali "Kid".

236
00:29:52,543 --> 00:29:56,046
Miejscowy górnik zidentyfikował "Kid'a"
jako Henry'ego McCarthy,

237
00:29:56,088 --> 00:29:59,299
znanego jako William H. Bonney,
lat 19-20.

238
00:29:59,341 --> 00:30:07,015
W zażartej strzelaninie, Billy Kid, zabił pana Hill’a,
a następnie zaatakował ludzi Hill’a, zabijając 6 osób.

239
00:30:07,641 --> 00:30:11,228
Bonney prawdopodobnie jest kapitanem
zaprzysiężonej bandy.

240
00:30:11,270 --> 00:30:12,563
Kapitanem?

241
00:30:12,604 --> 00:30:17,025
Dlaczego nie napisali nic
o tych dwóch, których ja załatwiłem?

242
00:30:17,067 --> 00:30:20,445
Cholera, Dick, wysyłasz owieczkę na rzeź,
a ta wychodzi stamtąd jako owczy król.

243
00:30:20,487 --> 00:30:23,323
El Chivato.
Billy The Kid.

244
00:30:23,365 --> 00:30:28,036
Szlag. Murphy będzie chciał za to
naszej krwi, mózgów i jaj.

245
00:30:28,078 --> 00:30:31,081
- Spadam!
- Hej Doc, nie bądź głupi!

246
00:30:31,123 --> 00:30:33,417
- Co?
- Wiesz, że będą nas szukać.

247
00:30:33,458 --> 00:30:36,545
Wiem, zaraz wracam.

248
00:30:43,302 --> 00:30:48,140
- Dziękuję, ale nie mogę ich przyjąć.
- Szybko chodzisz jak na taką małą osóbkę.

249
00:30:48,182 --> 00:30:51,977
- Daj spokój, Yen, chcę tylko pogadać.
- Musisz lubić kłopoty.

250
00:30:52,019 --> 00:30:56,773
Myślisz że lubię kłopoty?
Jestem poetą, przyniosłem kwiaty.

251
00:30:56,815 --> 00:30:59,818
- I duży rewolwer.
- To duże miasto.

252
00:30:59,860 --> 00:31:02,571
Yen, proszę.

253
00:31:04,823 --> 00:31:07,159
Stój!

254
00:31:08,952 --> 00:31:14,917
Nie chcesz ich wziąć, w porządku.
Ale przekaż wiadomość swemu opiekunowi.

255
00:31:15,209 --> 00:31:20,172
Powiedz Murphy'emu, że Regulatorzy
przejmują to miasto.

256
00:31:21,298 --> 00:31:26,595
Tak samo, jak on przejął małą Chinkę,
jako zapłatę za koszulę.

257
00:31:26,803 --> 00:31:30,098
Dobrze?
Przekaż mu to.

258
00:31:35,020 --> 00:31:37,981
Yen, przepraszam.

259
00:31:54,289 --> 00:31:57,334
Kto jest następny?

260
00:31:57,751 --> 00:32:00,003
Ty.

261
00:32:11,598 --> 00:32:14,142
- Cholera.
- Co jest?

262
00:32:14,184 --> 00:32:17,187
Znalazłem coś.
Końskie gówno.

263
00:32:17,229 --> 00:32:20,649
Wysrane jeszcze dziś rano.

264
00:32:22,901 --> 00:32:26,989
Muszą być niedaleko.
Brzmi nieźle, co?

265
00:32:34,204 --> 00:32:36,874
Chyba nie tak nieźle.

266
00:32:36,915 --> 00:32:39,543
Dzień dobry, dupki.

267
00:32:39,585 --> 00:32:42,921
Nie rozumiesz, Dick.
Zabijając Hill'a, rozpoczęliście wojnę.

268
00:32:42,963 --> 00:32:46,258
To wy ją rozpoczęliście,
zabijając pana Tunstall'a, Baker!

269
00:32:46,300 --> 00:32:48,886
Nie uda się wam wszystkich dostać.
Mamy przewagę liczebną, Dick.

270
00:32:52,848 --> 00:32:57,769
- Lepiej w to uwierz.
- Bonney, zabieramy ich do więzienia!

271
00:32:57,811 --> 00:33:00,564
- Bez zabijania.
- Sprzeciw, Wysoki Sądzie!

272
00:33:00,606 --> 00:33:03,609
Ci chłopcy idą do grobu,
w imię Johna Tunstall'a.

273
00:33:03,650 --> 00:33:06,320
Bzdura!
Nie chcę tego słuchać!

274
00:33:06,361 --> 00:33:09,907
- Dużo już tego słyszałem.
- Tak, ale zasłużyli sobie na to.

275
00:33:09,948 --> 00:33:11,158
Zamknij się!

276
00:33:11,200 --> 00:33:16,371
Weźmy tego skurwysyna i rozwalmy
mu łeb. Co ty na to, Steve?!

277
00:33:16,413 --> 00:33:19,625
Hej, Billy.
Spokojnie.

278
00:33:21,960 --> 00:33:26,840
Dick, chyba nie powinniśmy jechać
południowym zboczem.

279
00:33:27,132 --> 00:33:30,594
- Czemu nie?
- Myślę, że Murphy zrobił tam zasadzkę.

280
00:33:30,636 --> 00:33:34,848
Powinniśmy jechać prosto,
wzdłuż jeziora.

281
00:33:43,815 --> 00:33:46,109
Hej.

282
00:33:47,277 --> 00:33:48,946
Co?

283
00:33:48,987 --> 00:33:51,865
- Widziałem to.
- Co widziałeś?

284
00:33:51,907 --> 00:33:54,409
On wie co widziałem.

285
00:33:54,451 --> 00:33:55,994
O czym ty gadasz?

286
00:33:56,036 --> 00:33:59,164
Gdzie jest zasadzka, McCloskey?
W Lincoln?

287
00:33:59,206 --> 00:34:03,502
Chcesz nas tamtędy poprowadzić, bo wiesz,
że tam są twoi ludzie, ludzie Murphy'ego!

288
00:34:03,544 --> 00:34:06,463
- Czekają na nas w Lincoln.
- Billy, co ty gadasz?

289
00:34:06,505 --> 00:34:08,423
McCloskey jest z nami.
Jest Regulatorem.

290
00:34:08,465 --> 00:34:11,969
- Ale kiedyś kradł z Murphy'm!
- To było dawno.

291
00:34:12,010 --> 00:34:13,971
To szpieg!

292
00:34:14,012 --> 00:34:16,223
Teraz dołączył do nas, zawarliśmy
pokój, prawda McCloskey?

293
00:34:16,265 --> 00:34:19,351
Racja.
Jezu, Billy.

294
00:34:23,897 --> 00:34:26,567
Daj spokój.

295
00:34:38,370 --> 00:34:41,498
- Cholera, wybacz, McCloskey.
- W porządku.

296
00:34:41,540 --> 00:34:43,333
Wszyscy jesteśmy
zdenerwowani z powodu Johna.

297
00:34:43,375 --> 00:34:48,797
Wybacz, że nie odkryłem
wcześniej, że jesteś pieprzonym zdrajcą!

298
00:34:49,214 --> 00:34:51,592
- Cholera!
- Billy!

299
00:34:51,633 --> 00:34:54,845
Co to kurwa...?!
Jezu!

300
00:35:02,352 --> 00:35:04,646
Nie!

301
00:35:05,564 --> 00:35:08,483
Nie strzelajcie!

302
00:35:09,318 --> 00:35:11,862
Hej, Doc!

303
00:35:15,866 --> 00:35:20,037
- Wstrzymać ogień!
- Łap tego skurwiela!

304
00:35:22,831 --> 00:35:25,292
O Boże.

305
00:35:30,255 --> 00:35:32,966
- Sąd orzekł.
- Ty durniu!

306
00:35:33,008 --> 00:35:36,595
- Kłamałeś, skurwysynu!
- Richard, on miał rację.

307
00:35:36,637 --> 00:35:38,514
McCloskey naprawdę był dziwny.

308
00:35:38,555 --> 00:35:41,767
Więc musieliśmy zabić
jeszcze 3 ludzi Murphy'ego, tak?

309
00:35:41,808 --> 00:35:42,434
Tak.

310
00:35:42,476 --> 00:35:45,729
- Teraz szeryf nas na pewno powiesi!
- Co teraz, Dick?

311
00:35:45,771 --> 00:35:50,734
Cisza! Zamknijcie na moment mordy
i dajcie mi pomyśleć!

312
00:35:52,027 --> 00:35:55,197
Lepiej stąd spadajmy.

313
00:35:55,864 --> 00:36:00,035
OK. Słuchajcie.
Przekroczymy rzekę. Już!

314
00:36:01,870 --> 00:36:03,163
Ty!

315
00:36:03,205 --> 00:36:07,042
Lepiej przestań wierzyć gazetom.
Nie jesteś żadnym kapitanem,

316
00:36:07,084 --> 00:36:12,339
- a już na pewno nie Robin Hood'em.
- Jeśli tak mówisz, Dick.

317
00:36:13,423 --> 00:36:16,552
Wsiadajcie na konie.

318
00:36:51,378 --> 00:36:54,631
Rada z Lincoln, podaje,
że chłopak o błyskawicznym refleksie,

319
00:36:54,673 --> 00:36:58,343
stalowych nerwach i cudownych
umiejętnościach, najwyraźniej jednoręczny,

320
00:36:58,385 --> 00:37:01,680
zabija Mortona i Bakera
z frakcji Murphy-Dolan,

321
00:37:01,722 --> 00:37:05,017
nieprawdopodobnym strzałem
z 50 jardów.

322
00:37:05,058 --> 00:37:10,189
Jest zdjęcie. Podpisane
"Billy The Kid". Ale to nie Billy.

323
00:37:10,814 --> 00:37:13,233
Pokaż.

324
00:37:15,235 --> 00:37:18,155
To przecież ja.

325
00:37:18,405 --> 00:37:22,409
Gówno prawda.
Bzdury w tych gazetach.

326
00:37:24,828 --> 00:37:29,416
Źródła podają, że leworęczny Kid
jest wysoki, przystojny,

327
00:37:29,458 --> 00:37:33,170
i niezrównany w swych umiejętnościach,
którego urok wzbudza wiele emocji.

328
00:37:33,212 --> 00:37:35,714
Chryste,
ten kraj potrzebuje bohatera!

329
00:37:35,756 --> 00:37:41,428
Murphy z Lincoln wynajął samego
Johna Kinney i jego bandę z Dona Ana,

330
00:37:41,470 --> 00:37:46,808
- aby schwytali Billy The Kida i jego gang.
- Świetnie, John Kinney!

331
00:37:46,850 --> 00:37:48,602
Kto to ten Kinney?

332
00:37:48,644 --> 00:37:53,649
Piszą, że jest byłym żołnierzem,
który został ranny i teraz jest łowcą nagród.

333
00:37:53,690 --> 00:37:58,445
- Co to znaczy?
- To znaczy że potrafi skopać dupę.

334
00:38:13,961 --> 00:38:17,464
Hej Doc?
Możesz tu podejść?

335
00:38:26,849 --> 00:38:28,392
Co jest?

336
00:38:28,433 --> 00:38:33,272
Nie możemy ruszyć na północ
bo Murphy wysłał ludzi z Fortu Sumner.

337
00:38:33,313 --> 00:38:37,109
Nie możemy ruszyć na południe
bo tam jest Brady.

338
00:38:37,150 --> 00:38:41,780
Wschód też odpada
bo teraz mamy tam Johna Kinney.

339
00:38:43,365 --> 00:38:48,620
Możemy ruszyć na zachód przez Ognistą Dolinę
ale tam jest rezerwat Mescalero.

340
00:38:48,662 --> 00:38:52,833
W tym roku dużo skalpowali,
nie dzięki Richard.

341
00:38:52,875 --> 00:38:56,128
Nie wiem co robić, do diabła.

342
00:38:56,170 --> 00:38:59,214
A ten co wyprawia?

343
00:39:05,220 --> 00:39:08,765
Przybyliśmy do miejsca
w którym się zgubiliśmy, wiecie?

344
00:39:08,807 --> 00:39:12,978
Kiedy Indianin się gubi, musi zasięgnąć
rady świata duchów, żeby znaleźć drogę.

345
00:39:13,020 --> 00:39:17,983
Na Drodze Duchów, ujrzy znak.
To będzie właściwa droga.

346
00:39:18,400 --> 00:39:22,279
Teraz się zgubiliśmy,
ale ja odnajdę naszą drogę.

347
00:39:22,321 --> 00:39:23,906
Chryste, Chavez!

348
00:39:23,947 --> 00:39:27,451
Tego nam właśnie trzeba,
twoich czerwonodupych czarów Navajo.

349
00:39:27,492 --> 00:39:30,787
Nie mamy czasu,
Chavez.

350
00:39:37,044 --> 00:39:39,671
To pomoże?

351
00:39:41,131 --> 00:39:43,383
Chavez, co to jest?

352
00:39:43,425 --> 00:39:45,886
Peyote.

353
00:40:00,901 --> 00:40:03,237
Dick?

354
00:40:26,969 --> 00:40:29,471
Motyl...

355
00:40:34,518 --> 00:40:37,396
To jak motyl...

356
00:40:38,605 --> 00:40:41,775
Motyl leci do kwiatu.

357
00:40:43,694 --> 00:40:46,613
I zostaje z nim.

358
00:40:48,532 --> 00:40:50,993
Nie wie dlaczego.

359
00:40:51,034 --> 00:40:54,121
Po prostu to czuje.

360
00:40:54,746 --> 00:40:57,249
O tak...

361
00:40:57,666 --> 00:41:00,335
Ona jest...

362
00:41:05,382 --> 00:41:08,594
Ona jest moim kwiatem.

363
00:41:08,760 --> 00:41:11,805
A ja jestem jej...

364
00:41:15,309 --> 00:41:17,853
Uwierzycie?
Uwierzycie co tam widziałem?

365
00:41:17,895 --> 00:41:21,440
- Kurczaki.
- Jestem motylem.

366
00:41:47,132 --> 00:41:49,885
Nie wiemy dlaczego...

367
00:41:49,927 --> 00:41:53,096
Po prostu to czujemy.

368
00:41:54,723 --> 00:41:57,184
O Boże!

369
00:41:57,309 --> 00:41:59,853
Chłopaki!

370
00:42:16,203 --> 00:42:19,122
To jest świetne.

371
00:42:23,794 --> 00:42:28,590
Widzieliście to?!
Całe te góry, aż się od nich roją!

372
00:42:42,938 --> 00:42:45,983
To jest prawdziwe.

373
00:42:56,285 --> 00:43:00,038
Jestem motylem,
a ona jest moja.

374
00:43:00,205 --> 00:43:03,667
Regulatorzy,
zbieramy się!

375
00:43:04,960 --> 00:43:07,921
Boże, masz zwidy.

376
00:43:14,219 --> 00:43:16,930
Regulatorzy!

377
00:43:25,522 --> 00:43:29,443
Hej, Doc.
Widziałeś te wielkie kurczaki?

378
00:43:44,750 --> 00:43:47,294
Sie masz.

379
00:43:48,337 --> 00:43:51,465
Jak się pan miewa?

380
00:43:55,636 --> 00:43:58,555
Hej Chavez,
dlaczego oni nas nie zabili?

381
00:43:58,597 --> 00:44:03,352
Bo jesteśmy w świecie duchów,
dupku. Nie widzą nas!

382
00:44:14,655 --> 00:44:18,408
Wiesz, którędy
do świata duchów?

383
00:44:40,430 --> 00:44:44,351
Boże, wybacz nam,
wszelkie grzechy,

384
00:44:44,601 --> 00:44:47,938
zwątpienie i brak wiary,

385
00:44:49,481 --> 00:44:53,569
dziękuję za utrzymanie
nas przy życiu,

386
00:44:54,903 --> 00:44:59,241
proszę, wskaż nam
jak właściwie postępować.

387
00:45:02,619 --> 00:45:07,583
Ojcze nasz, któryś jest w niebie,
święć się Imię Twoje,

388
00:45:07,916 --> 00:45:11,670
Litości, Dick.
Całkiem ostygnie!

389
00:45:13,172 --> 00:45:16,258
Zabiłbym cię, Dick.

390
00:45:20,888 --> 00:45:22,723
Ale nie chcę cię zabijać
kiedy jesz.

391
00:45:22,764 --> 00:45:25,225
Kiedy skończymy posiłek,
możemy wyjść przed dom

392
00:45:25,267 --> 00:45:29,646
i sprawdzimy, kto powinien
przewodzić grupie Regulatorów.

393
00:45:29,688 --> 00:45:34,484
Richard, czy mógłbyś
podać mi chleb zbożowy, proszę?

394
00:45:34,860 --> 00:45:39,406
- Człowiek Murphy'ego tu jedzie.
- Tylko jeden?

395
00:45:41,909 --> 00:45:44,578
To Buckshot Roberts.

396
00:45:44,620 --> 00:45:46,371
Mamy na niego nakaz.

397
00:45:46,413 --> 00:45:49,041
Myślisz, że się podda?

398
00:45:49,082 --> 00:45:50,751
Nie wygląda na to.

399
00:45:50,792 --> 00:45:53,462
Dobry jest?

400
00:45:53,921 --> 00:45:57,466
Zabił więcej ludzi niż ospa.

401
00:46:02,763 --> 00:46:06,141
Cóż...
przedstawmy mu się.

402
00:46:28,080 --> 00:46:30,207
Mamy na ciebie nakaz, staruszku.

403
00:46:30,249 --> 00:46:33,252
Ja już nie mam nic wspólnego z tą wojną.

404
00:46:33,293 --> 00:46:36,797
Pickert, ten skurwysyn.
Teraz działam sam.

405
00:46:36,839 --> 00:46:41,343
Przyjechałem po te $150,
które szeryf daje za głowę Kid'a.

406
00:46:41,385 --> 00:46:45,138
Osobiście uważam, że nie
jest tyle wart, ale i tak wezmę.

407
00:46:45,180 --> 00:46:48,225
Miłe usposobienie.

408
00:46:50,060 --> 00:46:52,646
Zatańczmy!

409
00:46:59,194 --> 00:47:01,655
Chavez!

410
00:47:14,501 --> 00:47:17,379
- Chavez!
- Co?

411
00:47:20,007 --> 00:47:24,595
- Myślicie, że będę sentymentalny?
- Rozdzielmy się.

412
00:47:24,636 --> 00:47:29,016
Billy, idź tam
i rozpraw się z skurwysynem.

413
00:47:32,519 --> 00:47:35,689
Wyzywam cię, Billy.

414
00:47:47,075 --> 00:47:49,745
Pieprzę to!

415
00:48:16,230 --> 00:48:19,191
Osłaniajcie mnie.

416
00:48:33,372 --> 00:48:35,707
Dick!

417
00:48:43,882 --> 00:48:47,261
Ty skurwysynu!
Dick, idziemy po ciebie!

418
00:48:47,302 --> 00:48:50,472
On nie żyje, Charley.

419
00:48:50,514 --> 00:48:53,392
Musimy go zabrać.

420
00:48:53,433 --> 00:48:56,562
Chcesz dołączyć do kumpla,
dupku?!

421
00:48:56,603 --> 00:48:59,439
Co zrobimy?
Dick się tam wykrwawi!

422
00:48:59,481 --> 00:49:02,609
Już mu nie pomożesz!

423
00:49:03,318 --> 00:49:05,654
Doc, co robimy?

424
00:49:05,696 --> 00:49:10,492
Zaraz tu będzie pełno
ludzi Murphy'ego. Wynośmy się!

425
00:49:10,993 --> 00:49:14,705
Regulatorzy!
Spadamy stąd, już!

426
00:50:25,359 --> 00:50:29,780
- Dokąd teraz, Doc?
- W San Patricio będziemy bezpieczni.

427
00:50:29,821 --> 00:50:32,866
Znam matkę Dick'a w Vermont.

428
00:50:32,908 --> 00:50:37,704
- Trochę to opatrzę.
- Jak chcesz, ale omijaj Lincoln.

429
00:50:37,746 --> 00:50:40,290
Na razie.

430
00:51:02,271 --> 00:51:05,816
- Co robisz, Billy?
- Cóż...

431
00:51:07,192 --> 00:51:12,906
kiedy spotkam szeryfa Brody'ego,
muszę mieć pewność, że nie zawiedzie.

432
00:51:18,161 --> 00:51:23,208
Billy, nie możemy ruszyć szeryfa.
Dick tak powiedział, wiesz o tym.

433
00:51:23,250 --> 00:51:25,919
Poza tym, i tak ich nie dostaniemy.

434
00:51:25,961 --> 00:51:30,048
Tak, ale Dicka już tu nie ma,
prawda Charley?

435
00:51:30,090 --> 00:51:33,594
Teraz, Brady zdecydowanie
musi być zdjęty z urzędu.

436
00:51:33,635 --> 00:51:36,346
Już nie ścigamy Brady'ego,

437
00:51:36,388 --> 00:51:39,725
ani ludzi Murphy'ego,
nikogo.

438
00:51:39,766 --> 00:51:44,771
- Mówiłem, że znajdę drogę. Na zachód.
- Na zachód, tak?

439
00:51:45,397 --> 00:51:48,275
Zachód jest tam.

440
00:51:48,317 --> 00:51:51,236
A gnoje, których musimy zabić, są tam.

441
00:51:51,278 --> 00:51:54,865
Jedyne gnoje, które zginą, to my.
Odpuść, Chivato.

442
00:51:54,907 --> 00:51:59,369
Odpuścić? Murphy właśnie przejmuje
inwentarz Tunstalla i powiększa sklep.

443
00:51:59,411 --> 00:52:03,832
A ty mówisz,
że to nic dla ciebie nie znaczy?

444
00:52:06,960 --> 00:52:10,297
Nic dla mnie nie znaczy?

445
00:52:12,049 --> 00:52:17,387
Murphy i jego politycy, upuścili mi
więcej krwi niż kiedykolwiek tobie.

446
00:52:17,429 --> 00:52:19,932
Tak. Jak na to wpadłeś?

447
00:52:19,973 --> 00:52:23,352
Rezerwat Red Sands Creek.

448
00:52:23,727 --> 00:52:26,063
- O czym on gada?
- Nie wiem.

449
00:52:26,104 --> 00:52:31,151
207 ludzi zarżniętych na śniegu,
gdy już byli zagłodzeni.

450
00:52:31,652 --> 00:52:34,738
Plemię mojej matki.

451
00:52:35,280 --> 00:52:39,409
Firma Murphy'ego miała rządowy
kontrakt na zaopatrzenie nas w wołowinę.

452
00:52:39,451 --> 00:52:42,996
Dwie zimy temu,
przysłał tylko gnijące mięso.

453
00:52:43,038 --> 00:52:46,708
Żadnej kukurydzy czy mąki,
tylko mięso pełne robaków.

454
00:52:46,750 --> 00:52:50,254
Więc ja i jeszcze paru,
postanowiliśmy upomnieć się o jedzenie.

455
00:52:50,295 --> 00:52:53,215
O tak, byli bardzo wielkoduszni.

456
00:52:53,257 --> 00:52:57,886
Wtedy zaczęli do nas strzelać.
Ocalałem tylko ja.

457
00:52:58,136 --> 00:53:01,849
Ale kiedy wróciłem do Red Sands,

458
00:53:01,890 --> 00:53:06,270
okazało się, że wojsko już się dowiedziało
o naszym wielkim, indiańskim buncie.

459
00:53:06,311 --> 00:53:08,105
Wtedy nam odpłacili.

460
00:53:08,146 --> 00:53:11,650
Moją matkę przecięli w pół.

461
00:53:12,651 --> 00:53:17,072
Moje siostry były dziećmi,
więc rozwalili im głowy kolbami,

462
00:53:17,114 --> 00:53:20,242
żeby wojsko mogło
zaoszczędzić kule!

463
00:53:20,284 --> 00:53:26,039
Wszyscy w moim rezerwacie zostali
zarżnięci a to wszystko przeze mnie!

464
00:53:27,457 --> 00:53:32,004
O tak. Miałem powód
by chcieć głowy Murphy'ego.

465
00:53:32,796 --> 00:53:36,800
Wtedy w Lincoln,
John Tunstall mnie znalazł.

466
00:53:36,842 --> 00:53:42,472
Przygarnął mnie i uświadomił mi
lepszy sposób na pogrzebanie Murphy'ego.

467
00:53:42,514 --> 00:53:46,185
Teraz Murphy sam pogrzebał Johna.

468
00:53:46,226 --> 00:53:48,979
Racja, Steve.

469
00:53:49,354 --> 00:53:52,065
A to co zrobił twojej rodzinie, Chavez.

470
00:53:52,107 --> 00:53:56,612
Teraz zrobi każdemu mniejszemu
farmerowi na tym obszarze.

471
00:53:56,653 --> 00:53:58,906
Ale jak chcesz uciekać,
proszę bardzo.

472
00:53:58,947 --> 00:54:01,241
Jedź przed siebie.

473
00:54:01,283 --> 00:54:04,995
Pa!
Brak ci lojalności, Navajo.

474
00:54:06,705 --> 00:54:10,334
To największy tchórz w Lorraine.

475
00:54:10,375 --> 00:54:15,172
Nie. W górach wspólnie
odprawiliśmy rytuał, Chivato.

476
00:54:16,548 --> 00:54:22,054
Nie wiem co ty ujrzałeś w swojej wizji,
ale w mojej widziałem mnóstwo krwi.

477
00:54:22,095 --> 00:54:26,391
Rzekę krwi.
Jestem ostatnim ze swego klanu.

478
00:54:26,433 --> 00:54:28,685
Ostatnim ze swojego plemienia.

479
00:54:28,727 --> 00:54:31,939
Jeśli umrę,
a nie boję się śmierci, Chivato,

480
00:54:31,980 --> 00:54:35,484
wtedy zdradzę swoje plemię.

481
00:54:36,151 --> 00:54:41,156
Teraz muszę jechać na zachód,
by moje plemię przetrwało.

482
00:54:52,417 --> 00:54:55,796
Charley, jedziesz ze mną?

483
00:55:02,928 --> 00:55:08,517
- Nic nie mówisz, Steve.
- Bo nie ma wiele do powiedzenia, Charley.

484
00:55:08,976 --> 00:55:13,605
Steve rozumie znaczenie
słowa "kumple", prawda Steve?

485
00:55:13,647 --> 00:55:18,902
Tutaj masz trzech dobrych kumpli,
na których możesz liczyć w kłopotach.

486
00:55:18,944 --> 00:55:21,780
Nie ma nic silniejszego.

487
00:55:21,822 --> 00:55:28,245
Gdzie jest teraz twoja rodzina, Chavez?
Odchodzisz od nas, więc nas też zdradziłeś.

488
00:55:29,746 --> 00:55:32,916
Musimy się trzymać razem, panowie.

489
00:55:32,958 --> 00:55:35,794
Ja tak uważam.

490
00:56:31,934 --> 00:56:35,062
Yen Sun, to ja, Doc.

491
00:56:42,069 --> 00:56:46,823
Wiem o co ci chodzi.
Przyszedłeś pociąć mnie nożem.

492
00:56:47,282 --> 00:56:50,494
Jesteś bandytą,
który zjada dzieci i starych ludzi.

493
00:56:50,536 --> 00:56:54,331
Jem mięso i ziemniaki.
Kto ci nagadał takich bzdur?

494
00:56:54,373 --> 00:56:56,542
Mój dobroczyńca.

495
00:56:56,583 --> 00:57:01,004
Twój dobroczyńca?
To właśnie on zjada ludzi.

496
00:57:05,217 --> 00:57:10,055
Yen, jeżeli chcesz tu zostać,
powiedz mi teraz, a ja odejdę.

497
00:57:10,097 --> 00:57:13,058
Chcesz tu zostać?

498
00:57:14,810 --> 00:57:20,816
W Chinach, dziewczyny są niepotrzebne.
W czasie powodzi, ojcowie nas porzucają.

499
00:57:20,858 --> 00:57:23,610
Mój dobroczyńca uczynił
mnie potrzebną.

500
00:57:23,652 --> 00:57:27,739
Nie uczynił cię potrzebną,
uczynił cię niewolnicą.

501
00:57:27,781 --> 00:57:30,492
Przepraszam.

502
00:57:31,702 --> 00:57:36,331
Potrzeba, to coś bez czego
nie możesz się obejść.

503
00:57:36,957 --> 00:57:40,794
Ja nie mogę się obejść bez ciebie.

504
00:57:42,421 --> 00:57:47,926
Zatrzymałam kwiaty które mi dałeś.
W małym pokoju, w mojej głowie.

505
00:57:49,636 --> 00:57:51,763
W moim sercu.

506
00:57:51,805 --> 00:57:57,227
Często przychodzisz i prosisz mnie do tańca.
Często się zgadzam.

507
00:57:58,770 --> 00:58:02,524
Teraz chcę cię poprosić o coś innego.

508
00:58:02,566 --> 00:58:05,569
Chcę żebyś pojechała ze mną do Roswell.

509
00:58:05,611 --> 00:58:08,238
Tam odjeżdża pociąg do Nowego Jorku.

510
00:58:08,280 --> 00:58:14,119
Za dwa dni bylibyśmy w tym pociągu.
Moglibyśmy być w innym kraju, razem.

511
00:58:16,788 --> 00:58:21,001
"Ptak", autor Josiah G. Skurlock,
to Doc.

512
00:58:21,793 --> 00:58:24,546
Raz w północnej głuchej dobie,

513
00:58:24,588 --> 00:58:27,132
Gdym znużony siedział sobie,

514
00:58:27,174 --> 00:58:30,677
Gość zastukał do mych wrót.

515
00:58:33,805 --> 00:58:37,309
Niezbyt oryginalne, prawda?

516
00:58:39,144 --> 00:58:42,272
Już długo go nie ma.

517
00:58:42,898 --> 00:58:46,443
Czuję, że chce od nas uciec.

518
00:58:48,028 --> 00:58:50,155
Kto, Doc?

519
00:58:50,197 --> 00:58:53,283
Nie.
Doc mnie lubi.

520
00:58:53,408 --> 00:58:58,163
Nie znoszę go. Wbił sobie coś do głowy
i nie da sobie przetłumaczyć.

521
00:58:58,205 --> 00:59:00,791
Jeśli z nim zostanę,
pozostanie po mnie tylko fotografia.

522
00:59:00,832 --> 00:59:03,585
Moją jedyną szansą jest ucieczka od tego!

523
00:59:03,627 --> 00:59:05,170
On będzie nas ścigał.

524
00:59:05,212 --> 00:59:08,715
Przyzwyczaiłem się do tego.

525
00:59:09,466 --> 00:59:14,513
Nie. Nie jestem czysta,
nie jestem dla młodego mężczyzny.

526
00:59:15,722 --> 00:59:19,643
Byłem w gangu brudasów
w Liberty, Missouri.

527
00:59:19,685 --> 00:59:24,940
Wtedy John Tunstall nauczył mnie,
że przeszłość jest jak stara nowela.

528
00:59:24,982 --> 00:59:28,068
Trzeba zacząć nową.

529
00:59:39,580 --> 00:59:42,457
Potrzebuję cię.

530
00:59:45,210 --> 00:59:48,213
- Yen, jedź ze mną.
- Nie!

531
00:59:48,255 --> 00:59:51,175
Otwórz, Yen Sun!

532
01:00:18,911 --> 01:00:20,871
- Hej, Steve!
- Czego?

533
01:00:20,913 --> 01:00:22,664
Doc wrócił!

534
01:00:22,706 --> 01:00:25,709
Mówiłem, że wróci.

535
01:00:25,792 --> 01:00:28,086
Regulatorzy!

536
01:00:28,128 --> 01:00:30,881
Zbieramy się!

537
01:00:31,465 --> 01:00:35,677
Szeryfie Brady,
teraz się razem zabawimy.

538
01:00:45,187 --> 01:00:48,065
Co on wyprawia?

539
01:00:50,484 --> 01:00:53,654
Nigdy się nie nauczy.

540
01:00:54,488 --> 01:00:56,949
Prawda?

541
01:01:03,664 --> 01:01:07,459
Co się tak wiercicie,
dziewczęta?

542
01:01:40,033 --> 01:01:43,662
Zadrwij teraz,
szeryfie Brady.

543
01:01:44,830 --> 01:01:47,291
No już!

544
01:01:50,169 --> 01:01:52,921
- To dla ciebie, Alex.
- Mieliście nie ruszać szeryfa!

545
01:01:52,963 --> 01:01:57,009
Szeryf Brady nasłał ludzi, by zabili Johna.
Dobrze postąpiliśmy.

546
01:01:57,050 --> 01:01:58,760
- Czyżby?
- Tak!

547
01:01:58,802 --> 01:02:03,140
Czytałeś "The Independent"?
Gubernator unieważnił wasze mianowania.

548
01:02:03,182 --> 01:02:06,894
Jesteście teraz ścigani przez stróżów prawa
jak i przez wyjętych spod prawa.

549
01:02:06,935 --> 01:02:11,023
Teraz ściga was Johna Kinney
i ludzi Murphy'ego, a także wojsko!

550
01:02:11,064 --> 01:02:17,571
Fort Stanton. Armia Stanów Zjednoczonych!
Rząd wyznaczył $200 nagrody za twoją głowę.

551
01:02:18,614 --> 01:02:21,825
Mieliście wręczyć 11 nakazów
i zdemaskować zmowę.

552
01:02:21,867 --> 01:02:24,828
Zamiast tego rozpętaliście wojnę,
prawdziwe piekło!

553
01:02:24,870 --> 01:02:28,123
Teraz Richard nie żyje!
A my żyjemy tutaj jak zbiegowie!

554
01:02:28,165 --> 01:02:32,586
- O czym ty myślałeś robiąc to?
- Nie wiem...

555
01:02:33,420 --> 01:02:38,425
Może próbuję zwrócić na siebie
uwagę Prezydenta Hayes'a.

556
01:02:38,884 --> 01:02:43,222
Oni przymykają oczy na Murphy'ego
i jego bankierów. Nie pozwolę na to!

557
01:02:43,263 --> 01:02:46,892
Im więcej drani zabiję,
tym więcej będą o tym pisać.

558
01:02:46,934 --> 01:02:51,063
Czym więcej wojska tu przyślą,
tym większą uwagę Prezydenta zwrócimy.

559
01:02:51,104 --> 01:02:55,526
Przyjedzie tu i sam zobaczy
co się tu dzieje.

560
01:02:55,567 --> 01:02:59,988
Wtedy zobaczy,
kto tak naprawdę tutaj zabija.

561
01:03:04,076 --> 01:03:07,579
Alex, co zamierzasz zrobić?

562
01:03:09,748 --> 01:03:14,169
Spróbuję sam dotrzeć
do Prezydenta, legalnie.

563
01:03:14,503 --> 01:03:17,589
Nie będzie łatwo obejść urzędników,
zbyt wielu jest zamieszanych.

564
01:03:17,631 --> 01:03:19,383
Mam plan co do urzędników.

565
01:03:19,424 --> 01:03:24,263
Alex, a jeśli nie uda ci się
skontaktować z Hayes'em?

566
01:03:24,805 --> 01:03:28,141
Wrócę do Lincoln i otworzę sklep Johna.
Spróbuję sobie z tym poradzić.

567
01:03:28,183 --> 01:03:32,437
- Tego właśnie chciałby John.
- Będziemy cię eskortować.

568
01:03:32,479 --> 01:03:37,192
Teraz na wszystkich sprowadzisz śmierć, Billy.
Nie chcę twojej pomocy.

569
01:03:37,234 --> 01:03:41,697
Alex... nie widziałeś
co oni zrobili John'owi,

570
01:03:43,365 --> 01:03:46,243
my widzieliśmy.

571
01:03:54,168 --> 01:03:57,129
Chryste, Billy...

572
01:03:59,756 --> 01:04:04,511
Dziękuję Billy.
Proszę, jedźcie do starego Meksyku.

573
01:04:20,777 --> 01:04:23,780
Panowie, jedziemy.

574
01:04:44,635 --> 01:04:48,180
Co się do diabła stało, Doc?

575
01:04:49,389 --> 01:04:52,726
To jak trąba powietrzna.

576
01:04:53,727 --> 01:04:56,813
Kiedy już jesteś w środku,
nie możesz się wydostać.

577
01:04:56,855 --> 01:04:59,525
Przykro mi.

578
01:05:00,234 --> 01:05:04,738
Zastanawiałem się,
czy pamiętasz tę chińską ślicznotkę?

579
01:05:04,780 --> 01:05:08,492
Wiesz, tą z którą tańczyłem
fandango?

580
01:05:08,534 --> 01:05:11,828
Pomyślałem sobie,
że jesteś prawnikiem...

581
01:05:11,870 --> 01:05:14,289
Może istnieje jakiś legalny sposób...

582
01:05:14,331 --> 01:05:19,837
Nie mam już nawet stałego gruntu
pod stopami, Doc. Mówię szczerze.

583
01:05:20,420 --> 01:05:23,549
OK, tak...
dziękuję.

584
01:05:29,304 --> 01:05:32,266
Trzymaj się Alex.

585
01:05:41,942 --> 01:05:46,905
- Co się z nim dzieje, do diabła?
- Nie wiem, gada jakieś brednie...

586
01:05:46,947 --> 01:05:51,577
O czymś co wyczytał w gazecie.
Wystraszyło go to.

587
01:05:57,833 --> 01:06:02,629
Brudny Steve powiedział mi, Billy...
powiedział mi co piszą w gazecie.

588
01:06:02,671 --> 01:06:07,050
Steven powiedział mu, jakie przyjęcie
szykuje dla nas szeryf Peppin.

589
01:06:07,092 --> 01:06:09,595
Przyjęcie?
A, masz na myśli stryczek.

590
01:06:09,636 --> 01:06:14,266
- Niech cię, Chivato...
- Niech cię szlag, Billy?

591
01:06:14,641 --> 01:06:17,186
Widziałeś kiedyś powieszonego człowieka?

592
01:06:17,227 --> 01:06:20,772
Jego twarz robi się purpurowa,
oczy wyłażą mu na wierzch.

593
01:06:20,814 --> 01:06:25,819
Tak, widziałem jak wieszali Red Smitty'ego.
Aż mu głowę oderwało!

594
01:06:25,861 --> 01:06:27,738
- To był niezły widok!
- Billy?

595
01:06:27,779 --> 01:06:30,240
Charley chyba nie chciał
usłyszeć o Red Smitty'm.

596
01:06:30,282 --> 01:06:34,828
Myślę, że chciał usłyszeć,
że nas nie powieszą.

597
01:06:34,953 --> 01:06:40,375
Powiadają, że robisz wtedy w gacie.
Dziewczyny patrzą i w ogóle.

598
01:06:41,543 --> 01:06:45,923
Jeżeli nas złapią, Charley,
będziemy wisieć.

599
01:06:47,841 --> 01:06:52,596
Ale istnieje wiele sposobów,
żeby uniknąć stryczka.

600
01:06:54,181 --> 01:06:58,101
Musimy coś zrobić zanim nas złapią.

601
01:06:58,810 --> 01:07:02,523
Musicie pozwolić mi coś zrobić.

602
01:07:02,981 --> 01:07:05,901
Dobrze, Charley.

603
01:07:34,179 --> 01:07:38,976
Cholera Charley, to twoje ostatnie życzenie?
Mogłeś zamoczyć gdy byliśmy w Juarez.

604
01:07:39,017 --> 01:07:43,939
To szczególna kobieta, Brudasie.
Kiedyś to zrozumiesz.

605
01:07:49,528 --> 01:07:54,491
Dobra, panowie.
Zrzucajcie się i zapłaćcie za Charleya.

606
01:07:56,368 --> 01:08:01,582
Będziemy w knajpie.
Jak będziesz potrzebował pomocy, krzycz.

607
01:08:23,270 --> 01:08:26,940
- Jak masz na imię?
- Charley.

608
01:08:28,609 --> 01:08:33,864
Cóż Charley... nie pamiętam cię,
ale ty chyba pamiętasz mnie.

609
01:08:34,406 --> 01:08:39,244
Mam wielu facetów na pierwszy raz.
Wiesz jak to jest.

610
01:08:40,287 --> 01:08:43,874
Może tu podejdziesz, Charley?

611
01:08:46,919 --> 01:08:51,256
Proszę pani...
ja chcę cię tylko przytulić.

612
01:08:54,801 --> 01:08:59,932
Co sobie życzysz, Charley.
Ale wszystko kosztuje tak samo.

613
01:09:26,124 --> 01:09:29,336
Kochanie, kiedy facet przemierza 200 mil,
wykonując pracę, musi czasem zaznać

614
01:09:29,378 --> 01:09:34,216
hiszpańskiej gościnności,
by móc ją dobrze wykonywać.

615
01:09:34,675 --> 01:09:40,681
Ten Billy The Kid jest podobno w pobliżu.
Dają $200 za żywego lub martwego.

616
01:09:41,807 --> 01:09:44,476
Nie zabijesz go,
dopóki go nie złapiesz.

617
01:09:44,518 --> 01:09:46,854
Wiesz co mówią...

618
01:09:46,895 --> 01:09:50,399
podobno jego koń to diabeł.

619
01:09:52,943 --> 01:09:58,115
Ale kto wie, może jest takim
silnym Teksańczykiem jak ty...

620
01:09:58,907 --> 01:10:00,826
Naprawdę chcesz zabić
Billy The Kid'a?

621
01:10:00,868 --> 01:10:04,288
A czy koń sika,
robiąc to?

622
01:10:04,329 --> 01:10:06,874
Tak, jego ludzie są w okolicy.

623
01:10:06,915 --> 01:10:10,043
Zastrzeli go pan
tym rewolwerem?

624
01:10:10,085 --> 01:10:13,422
Mogę go dotknąć?
Proszę.

625
01:10:15,799 --> 01:10:22,014
Podziwiam pana. Naprawdę chciałbym
dotknąć broni, która zabije Billy The Kid'a.

626
01:10:23,473 --> 01:10:27,811
- Znasz się na broni, chłopcze?
- Tak, sir.

627
01:10:29,062 --> 01:10:32,566
Więc proszę.
Przyjrzyj się.

628
01:10:35,152 --> 01:10:39,573
- Ta broń, robi tu niezły pogrom.
- Doprawdy?

629
01:10:41,074 --> 01:10:46,413
Barman, może dasz jeszcze
jedną kolejkę, na przełamanie lodów?

630
01:10:46,663 --> 01:10:52,169
Czas minął, chłopcze. Do takiej
broni musisz jeszcze trochę dorosnąć.

631
01:10:52,211 --> 01:10:54,796
Oddaj już.

632
01:11:00,010 --> 01:11:04,556
Dobra, lepiej się dobrze zachowuj,
żeby nic ci się nie przytrafiło.

633
01:11:04,598 --> 01:11:09,603
Ja już wyjeżdżam, ale powiedz jak on
wygląda, wtedy powiem ci jak go spotkam.

634
01:11:09,645 --> 01:11:15,234
Przystojniak, podobny do kobiety,
ubiera się jak baba i jest leworęczny.

635
01:11:15,275 --> 01:11:19,154
Ludzie też mówią, że lubi gwizdać.

636
01:11:20,322 --> 01:11:25,827
Teraz jeśli spotkasz kogoś podobnego,
przyjdź mi o tym powiedzieć.

637
01:11:26,995 --> 01:11:28,956
Dobrze.

638
01:11:28,997 --> 01:11:31,458
Żegnaj.

639
01:11:35,796 --> 01:11:37,339
Hej!

640
01:11:37,381 --> 01:11:39,925
Widzę go!

641
01:11:39,967 --> 01:11:43,345
Tam, tam!
Nie widzisz go?

642
01:11:44,721 --> 01:11:47,266
Doprawdy?

643
01:11:47,599 --> 01:11:51,603
Trochę mnie już męczą twoje mądrości.

644
01:11:52,104 --> 01:11:56,692
Lepiej już zmień lokal,
zanim ściągnę ci portki,

645
01:11:57,484 --> 01:12:01,154
i sprawię lanie,
przy paniach.

646
01:12:12,291 --> 01:12:15,419
Tak, ale masz tupet.

647
01:12:39,359 --> 01:12:43,155
- Hej Doc! Który to, 25?
- Piąty.

648
01:12:45,908 --> 01:12:48,327
Powiedzmy, że dziesiąty.

649
01:12:48,368 --> 01:12:52,706
- Będzie równo, co ty na to?
- Jak uważasz.

650
01:12:54,791 --> 01:12:57,669
To John Kinney!

651
01:13:33,205 --> 01:13:35,749
Szybciej!

652
01:14:09,658 --> 01:14:12,703
Jego kapelusz jest wysadzany
złotem i kosztownościami,

653
01:14:12,744 --> 01:14:17,875
wręcz oślepia swym blaskiem,
każdego kto na niego spojrzy.

654
01:14:18,292 --> 01:14:22,045
Tak wiem,
też łamie mi to serce.

655
01:14:22,838 --> 01:14:26,758
Buty noszone przez tego młodego,
leworęcznego księcia prerii,

656
01:14:26,800 --> 01:14:31,054
są nisko wiązane
z dołączonymi srebrnymi ostrogami.

657
01:14:31,096 --> 01:14:34,308
Nie jestem leworęczny.

658
01:14:34,474 --> 01:14:36,268
Billy,

659
01:14:36,310 --> 01:14:38,770
Myślałem o naszym kursie.

660
01:14:38,812 --> 01:14:42,274
I wygląda na to, że dwa razy
zrobiliśmy duże koło.

661
01:14:42,316 --> 01:14:43,984
I?

662
01:14:44,026 --> 01:14:47,362
W ten sposób wrócimy do Lincoln.
Wiem, że nie możemy tam wrócić, więc...

663
01:14:47,404 --> 01:14:50,115
Wracamy tam.

664
01:14:52,159 --> 01:14:54,745
To zły pomysł, Bily.

665
01:14:54,786 --> 01:14:58,832
- Chryste, o czym ty myślisz?
- Billy, mamy szczęście, że żyjemy.

666
01:14:58,874 --> 01:15:02,878
- Powrót do Lincoln to szaleństwo.
- W Lincoln są ludzie, którzy zabili Johna.

667
01:15:02,920 --> 01:15:07,382
- To 100 ludzi przeciwko 5!
- To 100 ludzi przeciwko 5.

668
01:15:07,424 --> 01:15:09,718
Gdy załatwimy Murphy'ego,
to również zniszczymy tą zmowę.

669
01:15:09,760 --> 01:15:12,888
Jak go zabijemy,
to wygramy tę wojnę.

670
01:15:12,930 --> 01:15:15,974
- Wtedy będzie koniec.
- Nie damy im rady, Billy.

671
01:15:16,016 --> 01:15:20,395
To nie tylko 100 ludzi.
Wszędzie jest pełno łowców głów.

672
01:15:20,437 --> 01:15:23,315
- Ale na zachodzie ich nie ma.
- Chryste, zaczyna się.

673
01:15:23,357 --> 01:15:28,529
Pojechałem za tobą. Wybrałem twoją
drogę, ale już tobie nie ufam, Chivato.

674
01:15:28,570 --> 01:15:31,281
Musimy jechać do Californii.

675
01:15:31,323 --> 01:15:35,160
Do diabła, wierzę w to co powiedział
duch Chavez'a. Jedźmy tam.

676
01:15:35,202 --> 01:15:39,414
Tak, California dla mnie
brzmi rozsądnie.

677
01:15:39,915 --> 01:15:43,126
Wy wszyscy się boicie.

678
01:15:47,714 --> 01:15:50,634
- I oblaliście próbę.
- Jaką próbę?

679
01:15:50,676 --> 01:15:53,095
Trzeba się poddawać próbie,
każdego dnia.

680
01:15:53,136 --> 01:15:57,099
Kiedy przestaniecie to robić,
staniecie się powolni.

681
01:15:57,140 --> 01:16:00,227
A wtedy was zabiją.

682
01:16:03,230 --> 01:16:06,024
Nie czujecie tego, chłopaki?

683
01:16:06,066 --> 01:16:11,947
Jak John Kinney siedzi nam na dupie,
kule świstają a krew wam się gotuje!

684
01:16:14,575 --> 01:16:17,828
- Niezłe uczucie.
- Tak, na pewno.

685
01:16:17,870 --> 01:16:21,039
I pewnie nie masz nic przeciwko
anielskim trąbkom i hymnom.

686
01:16:21,081 --> 01:16:24,585
Ale ja chcę jeszcze trochę pożyć, OK?!

687
01:16:24,626 --> 01:16:30,424
Dość już mamy skalpów ludzi Murphy'ego.
W piątkę nie wygramy tej wojny!

688
01:16:31,425 --> 01:16:33,635
Zrozumiałeś?

689
01:16:33,677 --> 01:16:34,678
Nie.

690
01:16:34,720 --> 01:16:39,349
Billy, chcesz zwrócić
uwagę prezydenta? Świetnie.

691
01:16:40,767 --> 01:16:43,520
Chcesz się ciągle sprawdzać?
Też dobrze.

692
01:16:43,562 --> 01:16:45,898
Coś ci powiem.
Dziś wieczorem będę na granicy,

693
01:16:45,939 --> 01:16:51,153
zjem ciepły posiłek i dobrze
się wyśpię. A rano jadę do Meksyku.

694
01:16:51,195 --> 01:16:54,281
Tak, Billy.
Ja też.

695
01:16:56,283 --> 01:16:59,453
- Meksyk, tak?
- Tak.

696
01:17:00,996 --> 01:17:04,666
Rozumiem. Wszyscy poddacie się próbie,
ale jeszcze o tym nie wiecie.

697
01:17:04,708 --> 01:17:08,378
- Jechać do nudnego Meksyku, a to dobre!
- Co masz na myśli?

698
01:17:08,420 --> 01:17:12,758
Obstawią każde przejście przez granicę,
od Teksasu do Arizony.

699
01:17:12,799 --> 01:17:15,385
John Kinney tam wszystkich zna.

700
01:17:15,427 --> 01:17:20,641
Można też jechać przez teren Indian
i oddać im swoje skalpy.

701
01:17:22,017 --> 01:17:25,354
Czy jest szansa na dostanie
się do Starego Meksyku?

702
01:17:25,395 --> 01:17:27,314
Niech mnie...

703
01:17:27,356 --> 01:17:31,068
według mnie to największa
próba z możliwych.

704
01:17:31,109 --> 01:17:33,862
Wchodzę w to.

705
01:17:37,950 --> 01:17:41,662
Zaczynam go naprawdę nie lubić.

706
01:17:53,841 --> 01:17:56,510
El Chivato!

707
01:18:04,434 --> 01:18:07,062
- Drogi gubernatorze Axteel.
- Axtell.

708
01:18:07,104 --> 01:18:09,481
Racja.

709
01:18:09,523 --> 01:18:13,777
- Słyszałem, że wyznaczyłeś... ile?
- 200.

710
01:18:13,902 --> 01:18:16,989
$200 za moją głowę.

711
01:18:17,531 --> 01:18:23,412
Może powinniśmy się spotkać i pogadać.
Jestem we wsi Juarez przy granicy.

712
01:18:24,329 --> 01:18:30,085
Proszę wysłać trzech ludzi i zakazać
im strzelać, gdyż będę bez broni.

713
01:18:35,924 --> 01:18:39,469
W skrócie, sir.
Poddaję się.

714
01:18:43,056 --> 01:18:47,144
Twój wierny poddany,
William H. Boney.

715
01:18:59,865 --> 01:19:03,785
Nieźle się z tobą jeździło,
Chavez.

716
01:19:07,706 --> 01:19:10,959
Wiele nocy, przyjacielu...

717
01:19:11,001 --> 01:19:16,173
Przez wiele nocy przykładałem ci
nóż do gardła, gdy spałeś.

718
01:19:17,841 --> 01:19:22,638
Ale nigdy cię nie zabiłem, Steve.
Jesteś w porządku.

719
01:19:50,624 --> 01:19:52,918
P.S.

720
01:19:53,418 --> 01:19:57,464
Zmieniłem zdanie.
Pocałuj mnie w dupę.

721
01:19:59,800 --> 01:20:02,761
Charley się żeni!

722
01:20:40,299 --> 01:20:43,093
Jeśli ktoś cię spyta,
skąd masz ten kapelusz.

723
01:20:43,135 --> 01:20:45,721
Powiedz, że dał ci go
Billy The Kid.

724
01:20:45,762 --> 01:20:48,307
Zjeżdżaj.

725
01:20:51,602 --> 01:20:54,146
- Pat Garret.
- Zgadza się.

726
01:20:54,188 --> 01:20:57,858
Co tutaj robisz?
Nikogo mieli nie wpuszczać.

727
01:20:57,900 --> 01:21:00,360
Jestem w drodze do Luizjany,
sprawy rodzinne.

728
01:21:00,402 --> 01:21:03,197
Chciałem zobaczyć chłopaka,
który stał się taką sensacją.

729
01:21:03,238 --> 01:21:06,158
- Jak mnie tu znalazłeś?
- Jestem tropicielem.

730
01:21:06,200 --> 01:21:08,535
Będę świetnym szeryfem
jeśli mnie wybiorą.

731
01:21:08,577 --> 01:21:11,788
- Co chcesz przez to powiedzieć, Pat?
- Władze kazały mi się wynosić.

732
01:21:11,830 --> 01:21:15,918
Więc ja ci mówię,
też się wynoś. Tędy!

733
01:21:16,752 --> 01:21:20,088
Albo zdejmę ci skalp,
tak jak Brady'emu.

734
01:21:20,130 --> 01:21:25,928
Billy, jeszcze nie reprezentuję prawa.
I nie przybyłem tu żeby cię dopaść.

735
01:21:25,969 --> 01:21:30,307
Przyjechałem żeby przekazać ci
złe wieści o naszym wspólnym znajomym.

736
01:21:30,349 --> 01:21:34,311
- McSween, prawnik Tunstalla.
- Co z Alex'em?

737
01:21:34,353 --> 01:21:38,565
Umrze. Jutro.
On i jego żona, w ich domu.

738
01:21:39,066 --> 01:21:43,654
Murphy wie, że wracają jutro do Lincoln.
Gdy będą w domu, złożą mu wizytę.

739
01:21:43,695 --> 01:21:46,782
- Kiedy to się stanie?
- W porze kolacji.

740
01:21:46,823 --> 01:21:52,579
Sądzę, że tylko ty masz odwagę,
by eskortować McSween'a przez granicę.

741
01:21:54,790 --> 01:21:58,085
Dawno nie byłem w Louisianie.

742
01:21:58,126 --> 01:22:00,420
Do zobaczenia, Billy.

743
01:22:00,462 --> 01:22:03,173
Hej, Garret.

744
01:22:07,469 --> 01:22:10,848
Jesteś moim przyjacielem?

745
01:22:13,684 --> 01:22:16,728
Tak, jestem, Bill.

746
01:22:29,491 --> 01:22:31,910
Regulatorzy!

747
01:22:31,952 --> 01:22:34,705
Zbieramy się.

748
01:22:57,936 --> 01:23:00,689
Hej, Charley.

749
01:23:00,772 --> 01:23:02,941
Może powinieneś zostać.

750
01:23:02,983 --> 01:23:06,570
I tak nie potrafisz strzelać,
więc żaden z ciebie pożytek!

751
01:23:06,612 --> 01:23:09,406
Poza tym, twoja żona płacze.
Rozboli mnie przez nią głowa.

752
01:23:09,448 --> 01:23:13,869
Charley, masz teraz żonę.
Powinieneś zostać.

753
01:23:30,761 --> 01:23:34,264
Nie łatwo jest mieć kumpli.

754
01:23:55,536 --> 01:23:57,871
Alex!

755
01:23:58,497 --> 01:24:01,583
Co tu się dzieje...

756
01:24:01,792 --> 01:24:05,337
Alex, chodź. Dowiedzieliśmy się.
Przyjadą cię zabić.

757
01:24:05,379 --> 01:24:08,590
Cholera, Billy.
Mówiłem żebyś tu nie przyjeżdżał.

758
01:24:08,632 --> 01:24:12,219
- Nie opuszczę swojego domu.
- Jeśli zostaniesz, zabiją cię.

759
01:24:12,261 --> 01:24:15,514
A wtedy ja będę musiał
zabić ich wszystkich.

760
01:24:15,556 --> 01:24:17,599
- To sporo zabijania.
- Słyszałeś mnie, Billy.

761
01:24:17,641 --> 01:24:20,561
- Alex, może...
- Słyszałaś!

762
01:24:20,602 --> 01:24:23,814
Nie możemy tu zostać i liczyć,
że ocali nas Bóg...

763
01:24:23,856 --> 01:24:28,902
Susan, jestem chory...
Nie mogę jechać do Starego Meksyku.

764
01:24:30,404 --> 01:24:33,949
Ustawcie to na środku ulicy!

765
01:24:34,908 --> 01:24:39,538
Nie martw się, Alex. Wycieczka odwołana.
Nadchodzą od frontu.

766
01:24:39,580 --> 01:24:42,082
Cholera!

767
01:24:45,586 --> 01:24:48,172
To Peppin.

768
01:24:54,761 --> 01:24:57,598
Chavez!
Jak tam od wschodu?

769
01:24:57,639 --> 01:25:00,684
Ludzie Murphy'ego.

770
01:25:03,854 --> 01:25:08,108
Charley! Jak tam u ciebie?
Przedrzemy się?

771
01:25:19,828 --> 01:25:22,748
Charley jak tam?

772
01:25:24,291 --> 01:25:26,376
To John Kinney!

773
01:25:26,418 --> 01:25:31,798
Chyba dowiedzieliście się o tym,
po to, by mogli schwytać nas tu razem.

774
01:25:31,840 --> 01:25:36,261
Boże, spójrzcie ilu ludzi.
To będzie masakra.

775
01:25:42,100 --> 01:25:45,896
- To John Kinney.
- Może chcą tylko nas.

776
01:25:45,938 --> 01:25:51,235
Nie. Wykombinowali, że załatwią
tę wojnę jednym pociągnięciem.

777
01:25:52,945 --> 01:25:55,030
I tak właśnie zamierzają zrobić.

778
01:25:55,072 --> 01:25:59,493
- To John Kinney.
- Dziękuję bardzo, Charley!

779
01:25:59,701 --> 01:26:02,037
Jezu.

780
01:26:11,213 --> 01:26:13,715
Charley.

781
01:26:17,177 --> 01:26:19,304
O Boże!

782
01:26:19,346 --> 01:26:23,267
Teraz już na pewno
będziemy wisieć.

783
01:26:36,029 --> 01:26:40,701
Teraz jesteś nasz Kid!
Spójrz, jaką tu mamy siłę ognia!

784
01:26:40,742 --> 01:26:43,704
Wyłaźcie!
Powoli!

785
01:26:46,874 --> 01:26:50,002
Jesteś tam, Bonney?!

786
01:26:52,796 --> 01:26:54,965
Zaczyna się zabawa, Doc.

787
01:26:55,007 --> 01:26:58,302
Tak, jestem tu, dranie!

788
01:27:51,271 --> 01:27:53,565
Billy, co teraz,
do diabła, zrobimy?

789
01:27:53,607 --> 01:27:57,986
Będziemy strzelać
aż zapalą się jak zapałki.

790
01:27:58,570 --> 01:28:01,532
- Hej, Peppin!
- Słyszę cię, Bonney!

791
01:28:01,573 --> 01:28:05,160
Widzę, że jest z tobą
Charlie Crawford!

792
01:28:05,202 --> 01:28:08,580
Tak, mamy tu wielu ludzi!

793
01:28:08,830 --> 01:28:12,543
- O mój Boże!
- Niech to szlag!

794
01:28:12,668 --> 01:28:17,297
Hej Peppin!
Charlie Crawford już nie jest z tobą!

795
01:28:18,423 --> 01:28:21,301
To drań! Ognia!

796
01:28:39,820 --> 01:28:43,198
- W porządku, Doc?
- Tak.

797
01:28:43,699 --> 01:28:46,869
W końcu się poddadzą.

798
01:28:47,995 --> 01:28:51,081
Jak się pani czuje?

799
01:28:53,542 --> 01:28:55,377
- Charley!
- Tak?

800
01:28:55,419 --> 01:29:00,465
Weź strzelby i idź na górę!
Doc, idź z nim. Walcie ostro.

801
01:29:01,341 --> 01:29:05,053
Steve, idź na górę
i pilnuj północnej strony.

802
01:29:05,095 --> 01:29:10,767
Alex, to być może twoja ostatnia
szansa, żeby zająć się sprawą Johna.

803
01:29:12,269 --> 01:29:17,566
Aktywny udział w strzelaninie,
unieważni moją polisę na życie.

804
01:29:17,900 --> 01:29:19,234
Nie mogę tego zrobić.

805
01:29:19,276 --> 01:29:24,656
Wiemy, że umiesz strzelać Bonney!
My też umiemy! Poddajcie się!

806
01:30:59,918 --> 01:31:02,421
Chivato.

807
01:31:30,407 --> 01:31:33,368
Przysłali wojsko.

808
01:31:39,082 --> 01:31:42,419
Billy, jesteśmy nieźli,
ale to się staje śmieszne.

809
01:31:42,461 --> 01:31:44,922
Z koni!

810
01:32:00,062 --> 01:32:03,398
Podoba mi się to ryzyko.

811
01:32:06,944 --> 01:32:09,488
Panie Murphy, Sędzio Bristol.

812
01:32:09,530 --> 01:32:11,990
Mamy wszystkie szczury
w jednej norze.

813
01:32:12,032 --> 01:32:15,827
Dlaczego to tak długo trwa?
Nie potrzebujemy tu wojska.

814
01:32:15,869 --> 01:32:20,832
Nie jest nam potrzebny taki rozgłos.
Mają tam 30 ludzi, może i 40.

815
01:32:20,874 --> 01:32:22,209
Sukinsyn.

816
01:32:22,251 --> 01:32:24,962
- Całkiem ekscytujące.
- Witaj, James.

817
01:32:25,003 --> 01:32:28,173
- Dlaczego tu jesteś, Nathan?
- Zostałem tu przysłany,

818
01:32:28,215 --> 01:32:30,551
w razie gdyby
nie poradziły sobie władze cywilne.

819
01:32:30,592 --> 01:32:33,887
Jeśli masz jakieś plany
polityczne na przyszłość,

820
01:32:33,929 --> 01:32:38,725
- to posłuchasz naszych sugestii.
- A co sugerujesz?

821
01:32:39,768 --> 01:32:42,479
Frontalny atak.
Zniszczcie ich.

822
01:32:42,521 --> 01:32:43,772
Chineczko!

823
01:32:43,814 --> 01:32:47,401
- Żołnierze, zatrzymać ją!
- Yen!

824
01:32:47,442 --> 01:32:50,779
Zatrzymać ją!
Chineczko!

825
01:33:01,957 --> 01:33:04,751
Osłaniaj mnie.

826
01:33:07,504 --> 01:33:10,883
- Podpalić to!
- Słucham?

827
01:33:11,383 --> 01:33:13,927
Podpalić!

828
01:33:16,054 --> 01:33:16,889
Panie Murphy!

829
01:33:16,930 --> 01:33:22,936
Tylko żeby żołnierze nie celowali
w moich ludzi kiedy będą podkładać ogień.

830
01:33:33,280 --> 01:33:35,699
Chodź.

831
01:33:43,498 --> 01:33:45,918
Ognia!

832
01:34:11,944 --> 01:34:14,863
Wstrzymać ogień!

833
01:34:16,782 --> 01:34:22,079
Billy, proszę, muszę stąd wyjść.
Mam żonę, śliczną meksykankę.

834
01:34:26,083 --> 01:34:31,046
Charley, jeśli nie przestaniesz się mazać,
to nigdy więcej jej nie zobaczysz!

835
01:34:31,088 --> 01:34:34,258
Uspokój się, Charley!

836
01:34:45,894 --> 01:34:49,231
Podpalili dom, chłopaki.

837
01:34:51,650 --> 01:34:54,486
Panie Bonney! Panie McSween!

838
01:34:54,528 --> 01:34:57,781
Mówi Pułkownik Nathan Dudley
z Fort Stanton!

839
01:34:57,823 --> 01:35:01,285
Wyjdźcie z rękami w górze!

840
01:35:02,828 --> 01:35:05,789
Z rękami w górze.

841
01:35:08,166 --> 01:35:11,253
Lepiej z nim pogadam.

842
01:35:11,295 --> 01:35:15,382
Hej, pułkowniku Dupku!
Pocałuj mnie w dupę!

843
01:35:15,424 --> 01:35:17,134
Do diabła, Billy!

844
01:35:17,176 --> 01:35:21,096
Sprowadźcie tu prezydenta Hayes'a,
wtedy wyjdziemy!

845
01:35:21,138 --> 01:35:24,933
Zobaczymy jak im się
to podobało.

846
01:35:45,996 --> 01:35:50,167
Zabiję was dranie!
Podziurawię wam dupy!

847
01:35:50,918 --> 01:35:55,088
Przegonię was stąd
aż do San Patricio, dupki!

848
01:35:55,130 --> 01:35:58,634
- Tak, Charley.
- Wy świry!

849
01:36:03,597 --> 01:36:06,475
- Tak, Charley!

850
01:36:14,149 --> 01:36:17,361
- Tak, Charley!
- Tak!

851
01:36:44,721 --> 01:36:48,225
Alex, wyprowadź stąd Susan!

852
01:36:52,729 --> 01:36:56,108
Chodź, Susan!
Wyjdź stąd!

853
01:36:57,818 --> 01:37:00,112
Nie!

854
01:37:00,988 --> 01:37:04,283
Kobieta wychodzi!
Pozwólcie wyjść mojej żonie!

855
01:37:04,324 --> 01:37:08,203
Wstrzymać ogień!
Kobieta wychodzi!

856
01:37:08,245 --> 01:37:10,539
Idź!

857
01:37:14,543 --> 01:37:17,087
Yen, idź.

858
01:37:21,049 --> 01:37:24,386
- Idź!
- Zostaję z tobą.

859
01:37:27,598 --> 01:37:29,433
Pułkowniku...

860
01:37:29,474 --> 01:37:34,438
Pułkownik nie może pani pomóc,
chyba że tam w namiocie.

861
01:37:34,980 --> 01:37:36,690
Nie czas teraz na skargi.

862
01:37:36,732 --> 01:37:40,319
Proszę przejść na drugą stronę ulicy
i nie przeszkadzać mi w pracy.

863
01:37:40,360 --> 01:37:42,154
Ty potworze!

864
01:37:42,196 --> 01:37:44,990
Zabierzcie ją!

865
01:37:56,001 --> 01:38:00,380
- Gdzie, do diabła jest Chavez?!
- Nie wiem!

866
01:38:00,797 --> 01:38:03,008
Nie ma go!
Musiał się wymknąć!

867
01:38:03,050 --> 01:38:06,845
Wiedziałem!
Cholerny meksykaniec!

868
01:38:08,180 --> 01:38:12,559
Wiedziałem, że nie będzie
tu z nami zdychał!

869
01:38:15,854 --> 01:38:18,524
Wiedziałem!

870
01:39:16,123 --> 01:39:18,625
Biegiem!

871
01:39:30,137 --> 01:39:32,598
Chavez!

872
01:39:35,475 --> 01:39:38,187
Regulatorzy!

873
01:39:50,365 --> 01:39:53,452
Zabiję cię, draniu!

874
01:40:59,476 --> 01:41:02,938
Za nimi!
Gońcie sukinsyna!

875
01:41:03,480 --> 01:41:06,608
Uciekajcie, chłopcy!

876
01:41:07,860 --> 01:41:10,529
Uciekajcie!

877
01:41:34,303 --> 01:41:38,515
Spoczywaj w pokoju,
Murphy, ty skurwielu!

878
01:41:50,152 --> 01:41:53,071
Teraz to koniec.

879
01:41:54,114 --> 01:41:58,869
Wieści z Lincoln głosiły, że Chavez Y.Chavez
przeniósł się do Kaliforni,

880
01:41:58,911 --> 01:42:03,248
gdzie zmienił nazwisko i
zatrudnił się przy zbieraniu owoców.

881
01:42:03,290 --> 01:42:10,005
Josiah "Doc" Scurlock wyjechał na wschód,
wraz z żoną, jej matką i 14 braćmi i siostrami.

882
01:42:12,591 --> 01:42:17,012
Susan McSween dokończyła
dzieło męża i Johna Tunstalla,

883
01:42:17,054 --> 01:42:21,391
stając się najbardziej wpływową
kobietą w branży hodowlanej.

884
01:42:21,433 --> 01:42:25,395
Prezydent Rutherford B. Hayes, zmusił
gubernator Axtel'a do rezygnacji,

885
01:42:25,437 --> 01:42:30,567
a frakcja Dolan-Murphy
jak i zmowa Santa Fe, rozpadły się.

886
01:42:31,443 --> 01:42:35,030
William H. Bonney,
znany także jako "Billy the Kid",

887
01:42:35,072 --> 01:42:37,866
nigdy nie opuścił Nowego Meksyku.

888
01:42:37,908 --> 01:42:42,246
Został schwytany i zabity
w Fort Sumner przez szeryfa Pata Garreta.

889
01:42:42,287 --> 01:42:46,500
Podobno został zaskoczony
w nocy i bez broni.

890
01:42:46,542 --> 01:42:50,796
Został pogrzebany tuż obok
Charleya Bowdre'a w Starym Fort Sumner.

891
01:42:50,838 --> 01:42:54,258
Plotki głoszą, że jakiś czas później,
niezidentyfikowana osoba,

892
01:42:54,299 --> 01:42:58,262
pojawiła się na cmentarzu i
zrobiła dopisek na nagrobku.

893
01:42:58,303 --> 01:43:01,515
Epitafium owo zawierało się
w jednym słowie:

894
01:43:01,557 --> 01:43:04,101
"Kumple".

895
01:43:05,305 --> 01:43:11,800
Wspomóż nas i zostań członkiem VIP