Santa.Clarita.Diet.S01E06.INTERNAL.720p.WEBRip.X264-DEFL - Polish subtitles [Download .srt file]

1
00:00:06,000 --> 00:00:07,900
NETFLIX - SERIAL ORYGINALNY

2
00:00:15,800 --> 00:00:18,500
- Nie ugryzłam go.
- A jeśli tak?

3
00:00:18,600 --> 00:00:21,699
Przemieni się,
ugryzie kolejną osobę, ta następną,

4
00:00:21,800 --> 00:00:24,000
a my wyjdziemy na potwornych dupków.

5
00:00:25,000 --> 00:00:27,600
Będzie dobrze. Nie ugryzłam go,

6
00:00:27,699 --> 00:00:30,800
inaczej poczułabym mrowienie.

7
00:00:30,899 --> 00:00:32,500
- Jasne.
- W pochwie.

8
00:00:32,600 --> 00:00:33,899
Rozumiem.

9
00:00:34,000 --> 00:00:36,500
To uczucie, gdy się wgryzam...

10
00:00:36,600 --> 00:00:37,899
Nadążam.

11
00:00:41,600 --> 00:00:43,100
Powinienem był go zabić.

12
00:00:43,600 --> 00:00:46,899
Nie twoja wina, ze Loki nawiał.

13
00:00:47,000 --> 00:00:50,799
Miałeś na sobie jeden but
i mało zjadłeś na śniadanie.

14
00:00:50,799 --> 00:00:55,600
Kiedyś byłem gościem.
Ostatnia minuta, podajcie do Ice'a.

15
00:00:56,200 --> 00:00:57,799
Nazywali cię „Ice”?

16
00:00:58,600 --> 00:01:01,399
Był taki chłopak.
Nie było cię na tym meczu.

17
00:01:01,500 --> 00:01:03,600
- Jeden chłopak.
- Chodzi mi o to...

18
00:01:03,700 --> 00:01:06,400
Zawsze do ciebie podawali,
byłeś rozgrywającym.

19
00:01:07,500 --> 00:01:11,299
Gdybym załatwił Lokiego,
nie siedzielibyśmy w aucie

20
00:01:11,400 --> 00:01:14,299
od dwóch dni, czekając, aż wróci.

21
00:01:14,299 --> 00:01:16,099
Po prostu nie jesteś zabójcą.

22
00:01:16,700 --> 00:01:19,799
Kocham cię takiego,
nie musisz się zmieniać.

23
00:01:21,700 --> 00:01:23,000
Nie wróci.

24
00:01:23,099 --> 00:01:25,700
To diler. Odwiedzili go nieznajomi,

25
00:01:25,799 --> 00:01:28,599
nie wiadomo,
kto ich nasłał i czy nie wrócą.

26
00:01:28,700 --> 00:01:30,700
Na bank wyjechał z miasta.

27
00:01:31,599 --> 00:01:32,500
Możliwe.

28
00:01:33,000 --> 00:01:37,099
Daj spokój, Ice. Ice. Baby.

29
00:01:39,400 --> 00:01:43,799
Masz szczęście, że jesteś słodka,
a to mój ulubiony kawałek.

30
00:01:43,900 --> 00:01:47,099
Wracajmy. Obiecałam Lisie,
że wpadniemy na grilla.

31
00:01:47,400 --> 00:01:49,400
- Kliknęłaś, że będziemy?
- Tak.

32
00:01:49,400 --> 00:01:52,500
- Miało być: „Może przyjdziemy”.
- To chamstwo.

33
00:01:52,599 --> 00:01:55,299
„Przyjdę, chyba że trafi się
coś lepszego”.

34
00:01:55,400 --> 00:01:59,000
Albo: „Przyjdę, chyba że zawalę
zlecenie dla twojego męża,

35
00:01:59,099 --> 00:02:01,900
który wrócił i chce znać szczegóły”.

36
00:02:02,299 --> 00:02:05,299
Powiesz Danowi, że załatwiłeś sprawę.

37
00:02:11,099 --> 00:02:14,800
Loki zniknął, a my zatarliśmy ślady.

38
00:02:15,599 --> 00:02:18,000
Nikt nas nie powiąże ze sprawą.

39
00:02:19,199 --> 00:02:22,199
Jakby nigdy nas tam nie było.

40
00:02:25,400 --> 00:02:27,300
DBAŁOŚĆ O SZCZEGÓŁY

41
00:02:34,599 --> 00:02:36,599
- Dobre.
- Pycha.

42
00:02:36,699 --> 00:02:38,199
- Wiem.
- Cześć, Amy.

43
00:02:38,300 --> 00:02:39,699
- Hej.
- Ładne sandały.

44
00:02:40,699 --> 00:02:43,900
Ed. Dziś piwo, super.

45
00:02:44,300 --> 00:02:46,800
Trudno gadać z ludźmi,
odkąd ich mordujemy.

46
00:02:46,900 --> 00:02:47,699
Trochę.

47
00:02:48,400 --> 00:02:50,500
- Sheila!
- Cześć!

48
00:02:51,500 --> 00:02:52,500
Fajny kapelusz.

49
00:02:52,900 --> 00:02:54,500
- Prawda?
- Joel!

50
00:02:55,599 --> 00:02:57,500
Idę przekonać gliniarza,

51
00:02:57,599 --> 00:03:00,500
że jestem mordercą,
bo inaczej będę miał kłopoty.

52
00:03:00,599 --> 00:03:02,400
Posiedzę z dziewczynami,

53
00:03:02,400 --> 00:03:04,199
sącząc koktajl z człowieka.

54
00:03:04,300 --> 00:03:06,599
Nikt tu nie jest szczery.

55
00:03:07,099 --> 00:03:09,599
Żeby róże ładnie rosły,

56
00:03:09,699 --> 00:03:12,199
musisz dodać do ziemi mączki kostnej,

57
00:03:12,300 --> 00:03:16,199
bez tego słabo kwitną.
Pewnie nie wiedziałeś.

58
00:03:16,599 --> 00:03:17,900
Nigdy cię nie polubię.

59
00:03:18,599 --> 00:03:20,900
- Joel mnie lubi.
- Tak myślisz?

60
00:03:21,000 --> 00:03:23,500
Zaprzyjaźniliśmy się.

61
00:03:23,599 --> 00:03:26,699
- Prawda?
- Owszem.

62
00:03:27,199 --> 00:03:28,099
W końcu.

63
00:03:28,199 --> 00:03:31,199
Zdecydowanie za długo z tym zwlekaliście.

64
00:03:35,500 --> 00:03:40,000
- Złożyłem Lokiemu wizytę.
- Nie zapytasz mnie o wyjazd?

65
00:03:40,500 --> 00:03:45,400
- Jak było?
- Kogo to obchodzi? Zrobiłeś to.

66
00:03:45,500 --> 00:03:47,199
A miałem cię za mięczaka.

67
00:03:47,300 --> 00:03:49,300
Słyszałem, że zniknął.

68
00:03:49,400 --> 00:03:51,099
Zajebałeś tego...

69
00:03:52,000 --> 00:03:53,699
Loki, co to za imię?

70
00:03:54,000 --> 00:03:57,199
Mogłem zapytać, zanim go zajebałem.

71
00:03:58,099 --> 00:04:01,500
Loki to najbardziej przebiegły bóg
z nordyckiej mitologii.

72
00:04:01,599 --> 00:04:04,000
Chodziłem na zajęcia z wierzeń ludowych.

73
00:04:04,099 --> 00:04:06,300
Wreszcie popłaciły.

74
00:04:06,900 --> 00:04:09,300
Gratulacje. Co zrobiłeś z ciałem?

75
00:04:09,400 --> 00:04:11,800
A czego ja z nim nie zrobiłem?

76
00:04:13,000 --> 00:04:16,699
Źle zabrzmiało. Pozbyłem się go.

77
00:04:17,100 --> 00:04:19,399
- Dan!
- Rozmawiam z przyjacielem!

78
00:04:19,699 --> 00:04:22,899
- Mięso się skończyło.
- Już przynoszę.

79
00:04:23,300 --> 00:04:25,699
Czekaj tu. Musimy obgadać coś jeszcze.

80
00:04:27,699 --> 00:04:30,699
Nic nie zjadłaś. Niezła jesteś.

81
00:04:30,800 --> 00:04:32,300
To wszystko pyszne,

82
00:04:32,300 --> 00:04:34,300
ale wolę moje koktajle.

83
00:04:34,399 --> 00:04:36,000
Zazdroszczę silnej woli.

84
00:04:36,399 --> 00:04:38,399
Ja nie potrafię zakończyć romansu.

85
00:04:38,399 --> 00:04:41,399
Przestań, twój mąż stoi w pobliżu.

86
00:04:41,500 --> 00:04:43,899
Bez ryzyka nie ma podniety.

87
00:04:44,100 --> 00:04:45,699
I ten nieprzyzwoity seks.

88
00:04:45,800 --> 00:04:48,899
Obłęd. Dziki, zwierzęcy.

89
00:04:49,199 --> 00:04:52,800
Bez końca. Możemy się rżnąć i rżnąć...

90
00:04:52,899 --> 00:04:55,399
Czekaj, potrzebuję więcej szczegółów.

91
00:04:55,699 --> 00:04:57,500
- Jego kutas...
- Boże.

92
00:04:58,100 --> 00:05:02,300
Nie wiecie, jak się czuję więziona
w trzecim nieudanym małżeństwie.

93
00:05:02,399 --> 00:05:04,000
Wy nie macie problemów.

94
00:05:04,399 --> 00:05:07,000
- Czy ja wiem?
- Mów.

95
00:05:07,300 --> 00:05:12,100
Nakryłaś Joela rysującego inną kobietę?
Siostrze to się przytrafiło.

96
00:05:13,100 --> 00:05:14,600
Nie.

97
00:05:14,699 --> 00:05:19,199
Robimy coś razem, mnie to lepiej wychodzi
i on czuje się gorszy.

98
00:05:19,300 --> 00:05:20,899
- Oral?
- Nie.

99
00:05:21,000 --> 00:05:23,000
- To...
- Może jednak?

100
00:05:23,399 --> 00:05:25,699
Nie. Kręgle.

101
00:05:26,100 --> 00:05:29,399
Ostatnio mnie szło coraz lepiej,

102
00:05:29,500 --> 00:05:32,699
- a Joel nawet nie skończył gry.
- Wiesz, jak to brzmi?

103
00:05:34,300 --> 00:05:35,199
Jak oral.

104
00:05:35,300 --> 00:05:39,100
Rób, co lubisz.

105
00:05:39,500 --> 00:05:41,399
Może to gra w kręgle, nie wiemy.

106
00:05:41,500 --> 00:05:45,300
Ale rób to sama.
Joel niech robi coś, w czym jest dobry.

107
00:05:46,899 --> 00:05:50,100
- Może woli robótki ręczne.
- Kiedyś grał na trąbce,

108
00:05:50,199 --> 00:05:52,500
więc wyćwiczył usta, dłonie

109
00:05:53,000 --> 00:05:54,699
i trzyma rytm.

110
00:05:55,300 --> 00:05:59,300
- Ale dziękuję za radę.
- Moich rad nikt nie słucha.

111
00:05:59,399 --> 00:06:01,600
Siostra też nie i teraz się rozwodzi,

112
00:06:01,699 --> 00:06:03,899
ale rywalizujemy, więc ja się cieszę.

113
00:06:04,000 --> 00:06:06,600
Sprzedaje dom.

114
00:06:07,600 --> 00:06:10,800
- Masz wizytówkę?
- Mam długopis,

115
00:06:11,000 --> 00:06:13,300
na którym są wszystkie dane.

116
00:06:15,600 --> 00:06:17,600
Łatwo nas znajdzie.

117
00:06:18,100 --> 00:06:21,800
Był w torebce. Kurwa!

118
00:06:24,600 --> 00:06:27,000
Niech to szlag.

119
00:06:32,699 --> 00:06:35,600
- Fajne bułeczki.
- Fajne zagajenie.

120
00:06:36,600 --> 00:06:39,600
- Ostatnio mało się widzieliśmy.
- Byłem zajęty.

121
00:06:40,000 --> 00:06:42,899
Roboty same się nie budują. Jeszcze.

122
00:06:44,699 --> 00:06:48,300
Nadal ze sobą gadamy? Po tym, co zaszło.

123
00:06:48,800 --> 00:06:49,800
Wtedy?

124
00:06:50,000 --> 00:06:52,500
Gdy uciekłaś, bo chciałem cię pocałować?

125
00:06:52,600 --> 00:06:54,899
- Już zapomniałem.
- Ja też.

126
00:06:55,399 --> 00:06:57,300
Ale nie chcę, żeby było dziwnie,

127
00:06:57,399 --> 00:06:58,800
jeśli sobie przypomnimy.

128
00:06:58,899 --> 00:07:00,300
Nie będzie...

129
00:07:02,300 --> 00:07:04,600
- księżniczko Leio.
- O tym mówiłam.

130
00:07:06,699 --> 00:07:09,800
No proszę. Zabrzmiało bardzo męsko.

131
00:07:12,800 --> 00:07:15,000
Teraz na pewno chcesz mnie pocałować.

132
00:07:16,199 --> 00:07:19,300
Nudno tu. Chodźmy stąd.

133
00:07:20,100 --> 00:07:21,300
Sam nie wiem.

134
00:07:24,899 --> 00:07:28,100
Pomóż mi, Ericu-Wan Kenobi.
Jesteś moją jedyną nadzieją.

135
00:07:29,000 --> 00:07:30,000
Nerd.

136
00:07:31,800 --> 00:07:33,500
Czekasz. Brawo.

137
00:07:34,600 --> 00:07:36,800
Przyjaźnimy się już dwie doby,

138
00:07:36,899 --> 00:07:38,699
więc coś ci powiem.

139
00:07:39,199 --> 00:07:43,399
Nie bądź kutasem, szczególnie dla Erica.

140
00:07:44,699 --> 00:07:48,100
Pomyślę. Ale mam nowego typa do odstrzału.

141
00:07:48,199 --> 00:07:49,899
- Co?
- Handluje ludźmi.

142
00:07:50,000 --> 00:07:51,600
Znowu mam zabić?

143
00:07:51,699 --> 00:07:56,399
Dwa lata ścigam drania.
Kiedy jestem już blisko, zwiewa z miasta.

144
00:07:56,500 --> 00:08:01,600
Teraz przyjechał opchnąć towar.
Dziewczyny. Handluje dziewczynami.

145
00:08:01,800 --> 00:08:04,899
Jeśli go nie sprzątniesz,
będziesz gorszy niż on.

146
00:08:05,399 --> 00:08:08,199
Nieprawda.
Poza tym myślałem, że to koniec.

147
00:08:08,300 --> 00:08:11,100
Skądże.
Mogę cię wsadzić za dwa morderstwa.

148
00:08:13,100 --> 00:08:17,300
Musisz spróbować surówki Lisy. Pyszna.

149
00:08:20,100 --> 00:08:22,699
Przyniosłem ci piwo.

150
00:08:22,800 --> 00:08:23,600
Miodowe.

151
00:08:24,199 --> 00:08:28,000
Serio? Jezu, zajebiście!

152
00:08:30,300 --> 00:08:34,799
Gdy pożyczaliśmy gaz od twojego ojczyma,
widziałam coś fajnego.

153
00:08:35,600 --> 00:08:36,500
Mam.

154
00:08:37,799 --> 00:08:41,200
- Petarda?
- Tak jakby. Granat hukowy.

155
00:08:41,299 --> 00:08:44,500
- Megahuk i błysk.
- Wiesz co?

156
00:08:44,600 --> 00:08:46,899
Odpalmy kilka na pustyni.

157
00:08:47,399 --> 00:08:51,500
Odłóż, bo Dan się kapnie,
że grzebaliśmy w jego rzeczach.

158
00:08:51,600 --> 00:08:53,200
To by dopiero było.

159
00:09:00,700 --> 00:09:03,000
- Znów pisnąłem?
- Troszkę.

160
00:09:03,700 --> 00:09:05,399
- Gdzie jest?
- Tam.

161
00:09:05,500 --> 00:09:06,700
Pod półką.

162
00:09:08,200 --> 00:09:09,200
Widzę.

163
00:09:13,500 --> 00:09:14,399
Sięgniesz?

164
00:09:18,200 --> 00:09:19,100
Co to...

165
00:09:20,799 --> 00:09:23,600
- Ściana się otworzyła.
- Co takiego?

166
00:09:24,100 --> 00:09:25,200
Pomóż.

167
00:09:27,000 --> 00:09:33,074
Zareklamuj swój produkt lub firmę.

168
00:09:34,000 --> 00:09:34,899
O, kurwa.

169
00:09:35,700 --> 00:09:37,700
- Ile fantów!
- No.

170
00:09:37,899 --> 00:09:40,799
Dan jest nieuczciwym gliną.

171
00:09:43,100 --> 00:09:45,399
Ma pełno nielegalnego towaru,

172
00:09:45,500 --> 00:09:48,200
a mnie opieprza
za jazdę rowerem po chodniku.

173
00:09:49,399 --> 00:09:52,299
Odpuśćmy granaty i zabawmy się lepiej.

174
00:09:52,899 --> 00:09:54,100
Nie wezmę koki.

175
00:09:54,200 --> 00:09:56,299
Na pewno by mi odwaliło.

176
00:09:56,399 --> 00:09:58,600
Nie mówię o narkotykach.

177
00:09:59,700 --> 00:10:01,100
To jeszcze gorszy pomysł.

178
00:10:01,200 --> 00:10:04,899
Dan zauważy, jeśli zwędzę 20 kafli.

179
00:10:05,000 --> 00:10:06,000
Zabije mnie.

180
00:10:06,600 --> 00:10:10,200
Racja. To przegięcie. Weźmy tysiaka.

181
00:10:15,500 --> 00:10:18,500
- Mamy problem.
- Wiem. Zgubiłam długopis.

182
00:10:18,600 --> 00:10:19,899
Mówię o czymś gorszym.

183
00:10:20,000 --> 00:10:24,100
Zostawiłam firmowy długopis
w mieszaniu Lokiego!

184
00:10:24,899 --> 00:10:25,899
Cholera!

185
00:10:26,200 --> 00:10:28,200
Znowu coś się zjebało!

186
00:10:28,299 --> 00:10:31,100
- Wiem.
- Dan dał mi kolejne zlecenie.

187
00:10:31,500 --> 00:10:34,299
Kogo mamy zabić tym razem?

188
00:10:34,399 --> 00:10:38,299
- Handlarza ludźmi.
- Fajnie, to zły człowiek.

189
00:10:38,399 --> 00:10:40,000
Musimy z tym skończyć.

190
00:10:40,100 --> 00:10:43,399
W zamrażarce zostały
już tylko uda i podroby.

191
00:10:43,500 --> 00:10:46,399
Poza tym nie ma nic gorszego
niż handel ludźmi.

192
00:10:46,899 --> 00:10:49,700
Zmieńmy podejście.

193
00:10:50,100 --> 00:10:53,200
Przyjmijmy, że Dan pracuje dla nas,

194
00:10:53,399 --> 00:10:57,799
jak świnka, która wywąchuje pyszne trufle.

195
00:11:00,700 --> 00:11:04,299
To może być najmilsza rzecz,
jaką ktoś powiedział o Danie,

196
00:11:04,399 --> 00:11:06,399
ale nic z tego.

197
00:11:08,399 --> 00:11:09,200
Dobrze.

198
00:11:11,000 --> 00:11:12,100
Nie żartuję.

199
00:11:12,700 --> 00:11:16,799
W aucie miałaś rację, nie jestem zabójcą.

200
00:11:17,299 --> 00:11:19,399
Spoko, sama załatwię sprawę.

201
00:11:20,200 --> 00:11:21,799
Kupiłam nową pelerynę.

202
00:11:23,500 --> 00:11:26,600
Różową. Bo czemu nie?

203
00:11:27,100 --> 00:11:28,799
Nie pójdę z tobą ani teraz,

204
00:11:28,799 --> 00:11:30,700
ani na inne akcje.

205
00:11:30,799 --> 00:11:33,000
- Dobra.
- Nigdy.

206
00:11:33,100 --> 00:11:34,500
Załapałam.

207
00:11:36,899 --> 00:11:39,600
- Co kombinujesz?
- Nic.

208
00:11:39,700 --> 00:11:43,899
Doceniam twoją szczerość.
Wypróbujmy twój plan.

209
00:11:44,399 --> 00:11:45,399
Chętnie.

210
00:11:46,399 --> 00:11:48,299
Co mam zrobić?

211
00:11:49,500 --> 00:11:50,600
Znaleźć długopis?

212
00:11:51,500 --> 00:11:56,799
Zakradniesz się w nocy
do mieszkania przestępcy

213
00:11:56,899 --> 00:11:59,700
- i niepostrzeżenie wymkniesz...
- Z długopisem.

214
00:11:59,799 --> 00:12:03,299
- Znajdę długopis!
- Przystojny jesteś.

215
00:12:03,399 --> 00:12:06,600
- To nie pomaga.
- Naprawdę, ogierze?

216
00:12:09,600 --> 00:12:10,700
KOMIKSY

217
00:12:11,700 --> 00:12:14,899
Kawałek Groota ze Strażników Galaktyki.

218
00:12:15,600 --> 00:12:17,500
Nigdy nie byłem bliżej gwiazdy.

219
00:12:17,600 --> 00:12:18,399
Kup.

220
00:12:18,600 --> 00:12:21,299
Kosztuje tysiaka.
Nie zostanie nic dla ciebie.

221
00:12:21,600 --> 00:12:22,500
Luz.

222
00:12:23,799 --> 00:12:24,799
Chwila.

223
00:12:25,700 --> 00:12:28,700
To rekompensata za ucieczkę przed całusem?

224
00:12:29,100 --> 00:12:29,899
Nie.

225
00:12:30,799 --> 00:12:31,700
Trochę.

226
00:12:33,700 --> 00:12:36,600
Ostatnio dużo się u mnie wydarzyło,

227
00:12:37,000 --> 00:12:39,500
ale jest lepiej, bo mogę ci się zwierzyć.

228
00:12:40,299 --> 00:12:43,600
Widzę, jak traktuje cię ojczym,

229
00:12:44,799 --> 00:12:48,299
i chciałam cię uszczęśliwić.
Zasługujesz na to.

230
00:12:49,299 --> 00:12:51,299
- Dziękuję.
- Nie ma za co.

231
00:12:51,700 --> 00:12:53,399
Kupmy patyk.

232
00:12:53,500 --> 00:12:57,100
Groot to nie patyk, tylko roślina,
która wierzy w siłę wspólnoty.

233
00:12:57,200 --> 00:12:59,700
Ale nie chcę go.

234
00:13:00,100 --> 00:13:03,700
A komunikator ze Star Treka?

235
00:13:04,399 --> 00:13:06,000
Różdżkę z Iluzji 2?

236
00:13:06,100 --> 00:13:08,100
Kapelusz Bacona ze Wstrząsów?

237
00:13:08,200 --> 00:13:11,200
Kapelusz jest spoko,
ale on mnie nie uszczęśliwi.

238
00:13:11,700 --> 00:13:14,000
- A co?
- To głupie.

239
00:13:14,500 --> 00:13:15,299
Co?

240
00:13:16,000 --> 00:13:20,500
Dan codziennie mnie upokarza.

241
00:13:21,500 --> 00:13:24,600
Chcę, żeby choć raz poczuł się jak ja.

242
00:13:28,000 --> 00:13:29,500
Sprawimy, że piśnie?

243
00:13:30,600 --> 00:13:33,399
- Byłoby fajnie. Jak?
- Nie wiem.

244
00:13:34,700 --> 00:13:39,500
Ale będziesz miał wtedy na głowie
kapelusz Kevina Bacona.

245
00:13:41,100 --> 00:13:42,000
Gotowe.

246
00:13:42,299 --> 00:13:43,600
- Masz pelerynę?
- Tak.

247
00:13:43,700 --> 00:13:45,399
- Pokrowiec na choinkę?
- Też.

248
00:13:45,399 --> 00:13:46,299
Przekąskę?

249
00:13:47,500 --> 00:13:49,799
- Paluszki.
- Super.

250
00:13:50,200 --> 00:13:54,299
Jeśli będziesz miała jakikolwiek problem
z zabiciem gościa, dzwoń.

251
00:13:54,399 --> 00:13:56,799
Jeśli będziesz miał problem
z długopisem...

252
00:13:56,899 --> 00:13:58,100
Zadzwonię.

253
00:13:58,500 --> 00:13:59,700
Spójrz tylko.

254
00:13:59,700 --> 00:14:02,399
Rozdzieliliśmy zadania,
każdy robi, co chce.

255
00:14:02,500 --> 00:14:04,500
- To nam służy.
- Chyba tak.

256
00:14:04,600 --> 00:14:06,899
Ale czuję, że odwalasz większą robotę.

257
00:14:07,299 --> 00:14:11,700
Nie chcę cię do niczego zmuszać.

258
00:14:12,000 --> 00:14:15,700
Jak wtedy, gdy zaciągnęłam cię
na występ lipicańskich ogierów.

259
00:14:16,100 --> 00:14:19,399
Osiem koni chodzących bokiem.
Potwornie nudne.

260
00:14:20,299 --> 00:14:22,600
Według Larry'ego Kinga znakomite.

261
00:14:22,700 --> 00:14:26,100
Było trochę ciekawe może przez pół minuty.

262
00:14:26,200 --> 00:14:28,700
Dobrze, nie musimy
wszystkiego robić razem.

263
00:14:28,799 --> 00:14:33,700
Właśnie. Wystarczy,
że jedno z nas kupi papier toaletowy.

264
00:14:34,200 --> 00:14:37,200
- Mam kupić?
- Chyba że nie chcesz.

265
00:14:37,700 --> 00:14:41,799
Choć po drodze masz sklep
i uważasz, że robisz mniej ode mnie.

266
00:14:53,799 --> 00:14:57,299
Gdzie jesteś,
handlujący dziewczynami skurwielu?

267
00:15:09,200 --> 00:15:11,299
Tam jest.

268
00:15:14,299 --> 00:15:16,799
Spoko, dasz radę sama.

269
00:15:45,000 --> 00:15:46,799
Loki?

270
00:16:04,799 --> 00:16:07,100
- Coś, kurwa, za jeden?
- Joel.

271
00:16:08,100 --> 00:16:09,899
- Gdzie Loki?
- Nie wiem.

272
00:16:11,200 --> 00:16:13,799
Spierdalaj z sofy z tymi buciorami.

273
00:16:15,299 --> 00:16:17,700
- Tu jest wąż.
- Skrzywdziłeś Bejbi?

274
00:16:17,799 --> 00:16:19,799
Nie wiesz, co ten wąż przeszedł.

275
00:16:19,899 --> 00:16:20,899
Krew.

276
00:16:21,000 --> 00:16:23,299
Co tu się, kurwa, dzieje?

277
00:16:23,600 --> 00:16:25,700
Przyszliśmy do Lokiego na imprezę,

278
00:16:25,799 --> 00:16:29,100
a tu wszystko rozjebane
i jeszcze brudzisz mu sofę.

279
00:16:29,399 --> 00:16:34,200
Będę szczery. Nie jestem Joel, tylko Buck.

280
00:16:34,700 --> 00:16:36,399
Przyszedłem kupić kokę,

281
00:16:36,500 --> 00:16:39,600
ale nie zastałem Lokiego,
a mieszkanie było jak teraz.

282
00:16:39,700 --> 00:16:43,700
Zamierzałem wyjść,
ale natknąłem się na Bejbi.

283
00:16:43,700 --> 00:16:48,600
Wytłumaczyłem się i pójdę już. Bez koki.

284
00:16:51,799 --> 00:16:53,799
- Joel!
- Tak?

285
00:16:54,700 --> 00:16:55,899
Nie wyjdziesz.

286
00:16:56,000 --> 00:16:58,399
Marcus będzie wiedział, co z tobą zrobić.

287
00:16:59,000 --> 00:17:01,500
Połącz z: Markus.

288
00:17:20,099 --> 00:17:21,400
Gotowe.

289
00:17:21,500 --> 00:17:24,500
Wbije za blisko szpadel i bum.

290
00:17:24,799 --> 00:17:27,099
Świetny pomysł. Jesteś geniuszem zła.

291
00:17:27,200 --> 00:17:31,400
Wyniki egzaminu mówią,
że jestem tylko zła, ale dzięki.

292
00:17:32,599 --> 00:17:35,900
Na pewno tego chcesz?
Dan domyśli się, że to ty.

293
00:17:36,299 --> 00:17:37,200
Wiem.

294
00:17:37,599 --> 00:17:40,099
- Nie boisz się?
- Jestem przerażony.

295
00:17:40,099 --> 00:17:42,799
Ale mam ciebie.

296
00:17:44,700 --> 00:17:47,000
Nie podniecaj się, mówiłem do kapelusza.

297
00:17:47,400 --> 00:17:48,599
Jasne.

298
00:18:23,599 --> 00:18:27,299
- Sheila?
- Cześć. To ja.

299
00:18:27,299 --> 00:18:30,599
Co tu robisz? W takim stroju.

300
00:18:31,299 --> 00:18:32,700
Mówisz o tym?

301
00:18:33,700 --> 00:18:37,799
Właśnie idę na akcję dobroczynną.

302
00:18:37,900 --> 00:18:39,900
Jedzenie arbuza na czas.

303
00:18:39,900 --> 00:18:40,900
Będzie burmistrz.

304
00:18:42,400 --> 00:18:47,599
A ty co tu robisz?
Przedstawisz przyjaciela?

305
00:18:49,200 --> 00:18:52,200
To Bob - mam z nim romans.

306
00:18:52,200 --> 00:18:54,200
To Sheila.

307
00:18:54,299 --> 00:18:56,299
Ona zachęciła mnie do romansu.

308
00:18:56,400 --> 00:18:58,400
Dziękuję.

309
00:18:58,500 --> 00:19:00,299
Nie ma sprawy.

310
00:19:00,599 --> 00:19:02,500
Choć nie to miałam na myśli.

311
00:19:03,700 --> 00:19:05,599
Czym się zajmujesz?

312
00:19:05,599 --> 00:19:08,599
- Mną. Dogłębnie.
- Kotku...

313
00:19:10,500 --> 00:19:14,299
To prawda, ale nie z tego żyję.
Jestem onkologiem dziecięcym.

314
00:19:15,400 --> 00:19:17,099
Roznosiłam próbki leków

315
00:19:17,200 --> 00:19:19,000
i trafiłam do jego gabinetu.

316
00:19:19,099 --> 00:19:22,700
Nie zależało mi na nich,
ale chciałem ją zatrzymać.

317
00:19:22,799 --> 00:19:26,700
Przekazał próbki klinice,
w której jest wolontariuszem. Słodkie.

318
00:19:27,400 --> 00:19:30,900
- Dobry z ciebie człowiek.
- Już nie.

319
00:19:31,000 --> 00:19:33,000
Poznałem diablicę.

320
00:19:33,700 --> 00:19:36,000
Udanego jedzenia arbuzów.

321
00:19:36,000 --> 00:19:38,500
Na co zbieracie? Dorzucę się.

322
00:19:39,400 --> 00:19:42,700
Przeciwdziałanie ślepocie.

323
00:19:43,000 --> 00:19:48,599
Nie wziąłem książeczki czekowej,
ale mam... 200 dolarów.

324
00:19:48,700 --> 00:19:50,299
Boże.

325
00:19:52,900 --> 00:19:54,900
Może chcesz pół extasy?

326
00:19:55,000 --> 00:19:56,099
Rozluźnisz się.

327
00:19:56,200 --> 00:20:00,799
To miłe, ale dziękuję.
Chciałbym już pójść.

328
00:20:00,900 --> 00:20:04,299
Zaczekaj na Marcusa,
bardzo chce z tobą pogadać.

329
00:20:06,200 --> 00:20:07,900
Mogę sprawdzić komórkę?

330
00:20:08,000 --> 00:20:10,900
Żona poszła coś załatwić
i martwię się o nią.

331
00:20:11,000 --> 00:20:15,099
Kochasz ją. Nie chciałabym,
żeby Marcus cię skrzywdził.

332
00:20:15,700 --> 00:20:16,599
Ja też nie.

333
00:20:17,099 --> 00:20:18,099
Co cię trapi?

334
00:20:18,200 --> 00:20:22,299
Markus i to,
że żona robi coś niebezpiecznego,

335
00:20:22,299 --> 00:20:23,700
a zawsze jej pomagałem.

336
00:20:24,099 --> 00:20:26,799
Kochasz ją.

337
00:20:26,900 --> 00:20:29,099
Urocze. Mogę ci wycałować klatę?

338
00:20:29,700 --> 00:20:30,500
Nie sądzę.

339
00:20:30,599 --> 00:20:33,000
- A pogłaskać włosy?
- Tak.

340
00:20:38,400 --> 00:20:41,799
Mój facet woli,
żebym ja robiła niebezpieczne rzeczy.

341
00:20:41,900 --> 00:20:44,400
- Serio?
- Dlaczego?

342
00:20:44,500 --> 00:20:45,700
Nie wiem.

343
00:20:46,000 --> 00:20:49,200
Może jesteś w tym dobra
i nie chce się wcinać.

344
00:20:49,299 --> 00:20:52,000
Wolałabym, żeby robił to ze mną.

345
00:20:52,099 --> 00:20:55,900
- Lepiej się wtedy czuję.
- To oczywiste.

346
00:20:57,000 --> 00:20:59,599
Powinien dbać o to, byś lepiej się czuła.

347
00:21:01,099 --> 00:21:04,500
Niech przestanie myśleć wyłącznie o sobie

348
00:21:04,500 --> 00:21:06,099
i zacznie wspierać żonę.

349
00:21:06,200 --> 00:21:09,599
Nawet nie jesteśmy małżeństwem.
To też mi przeszkadza.

350
00:21:11,000 --> 00:21:13,700
- Co jest, kurwa?
- To Joel.

351
00:21:13,799 --> 00:21:15,400
Nie tknął Lokiego

352
00:21:15,500 --> 00:21:18,200
i mówi, że powinieneś przestać być cipą,

353
00:21:18,299 --> 00:21:21,700
chodzić ze mną na akcje,
i mi się, kurwa, oświadczyć.

354
00:21:23,500 --> 00:21:26,799
To twój chłopak? Mogłaś wspomnieć.

355
00:21:28,299 --> 00:21:30,799
Nie nazwałem cię cipą, przesadziła.

356
00:21:31,099 --> 00:21:33,200
Przesadza jak cholera.

357
00:21:35,000 --> 00:21:37,299
Ale mówi, że jesteś spoko, więc spadaj.

358
00:21:37,799 --> 00:21:39,099
- Serio?
- Nie.

359
00:21:53,900 --> 00:21:57,200
Świetne wieści. Mam długopis.

360
00:21:57,299 --> 00:21:59,700
Martwiłam się o ciebie.

361
00:22:00,599 --> 00:22:03,099
- Co masz na sobie?
- Wpadli kumple Lokiego,

362
00:22:03,200 --> 00:22:05,900
posiedzieliśmy chwilę,
a potem dostałem w ryj.

363
00:22:06,000 --> 00:22:10,099
Gdy się ocknąłem, nie było ich.
Zabrali mi pieniądze, telefon i ciuchy,

364
00:22:10,200 --> 00:22:12,700
- co jest zabawne.
- Boże.

365
00:22:12,700 --> 00:22:15,500
Dobrze, że jesteś cały.

366
00:22:16,200 --> 00:22:18,200
Zabawiłaś się z tamtym typem?

367
00:22:18,299 --> 00:22:20,700
- Oryginalne pytanie do żony.
- Porażka.

368
00:22:21,099 --> 00:22:22,700
Nie handluje dziewczynami,

369
00:22:22,700 --> 00:22:26,900
to kochaś Lisy.
Miły pediatra, dał mi 200 dolców.

370
00:22:27,000 --> 00:22:28,900
Zabiłabym niewinnego człowieka.

371
00:22:29,000 --> 00:22:31,700
I nawet jeśli wpłacę kasę
na cel charytatywny,

372
00:22:31,799 --> 00:22:33,599
będę ją mogła odpisać od podatku.

373
00:22:33,700 --> 00:22:36,599
Słoneczko, już dobrze.

374
00:22:36,599 --> 00:22:39,700
Nie podobało mi się bez ciebie.
Myliłam się,

375
00:22:39,799 --> 00:22:41,200
nie chcę robić tego sama.

376
00:22:41,900 --> 00:22:44,099
Kiedy rodziłam Abby,

377
00:22:44,500 --> 00:22:47,500
odwaliłam największą robotę,
ale byłeś przy mnie.

378
00:22:48,000 --> 00:22:49,400
Więcej nie będziesz sama.

379
00:22:49,500 --> 00:22:52,200
Znajomi Lokiego uświadomili mi,

380
00:22:52,299 --> 00:22:54,099
że chcę cię wspierać.

381
00:22:55,299 --> 00:23:00,200
- To miłe. Jestem im wdzięczna.
- Od teraz jedziemy na jednym wózku,

382
00:23:00,299 --> 00:23:04,000
choćbyśmy mieli coś zjebać.

383
00:23:04,700 --> 00:23:05,500
Dobrze.

384
00:23:06,000 --> 00:23:08,299
A co z Danem?

385
00:23:09,200 --> 00:23:10,700
Mamy na niego haka.

386
00:23:11,000 --> 00:23:14,000
Jutro powiem, że wypadamy z gry.

387
00:23:16,200 --> 00:23:17,099
Dziękuję.

388
00:23:18,000 --> 00:23:22,500
Kiedy miałam zabić tamtego faceta,
poczułam mrowienie.

389
00:23:23,400 --> 00:23:25,700
- W dole.
- Wiem gdzie.

390
00:23:25,799 --> 00:23:27,900
Może dogłębnie sprawdzisz?

391
00:23:30,099 --> 00:23:31,000
Chętnie.

392
00:23:42,799 --> 00:23:44,700
- Dan.
- Czołem.

393
00:23:46,099 --> 00:23:49,799
- Jakby co, pukałem.
- Za wtargnięcie mógłbym cię kropnąć.

394
00:23:51,799 --> 00:23:54,099
Żartuję, miałbym zabić kumpla?

395
00:23:56,299 --> 00:23:59,000
Zrobiłeś to, o czym gadaliśmy?

396
00:24:00,200 --> 00:24:02,299
Nie. I nie zamierzam.

397
00:24:02,900 --> 00:24:04,099
Dosyć tego.

398
00:24:04,400 --> 00:24:06,700
Jeśli mnie sypniesz, ja sypnę ciebie.

399
00:24:07,299 --> 00:24:11,700
- Ale czym?
- Puszczę farbę.

400
00:24:12,400 --> 00:24:14,299
Ale jaką?

401
00:24:14,400 --> 00:24:16,099
Doniosę na ciebie!

402
00:24:17,700 --> 00:24:20,400
Mam akta, na których są twoje odciski.

403
00:24:20,500 --> 00:24:24,200
Akta ludzi, których kazałeś mi zabić.
W tym kochasia twojej żony.

404
00:24:25,500 --> 00:24:27,900
Przejrzałem cię.

405
00:24:28,700 --> 00:24:32,500
Zmienił się układ sił.

406
00:24:34,000 --> 00:24:38,700
Dobrze rozumiem?
Masz akta faceta, który żyje

407
00:24:39,400 --> 00:24:44,200
i akta śledztwa w toku,
które wykradłeś mi z domu?

408
00:24:46,400 --> 00:24:48,000
Tak też można na to spojrzeć.

409
00:24:49,400 --> 00:24:51,000
Miałeś swoje pięć minut,

410
00:24:51,099 --> 00:24:53,400
a teraz sprowadzę cię na ziemię.

411
00:24:54,200 --> 00:24:55,599
Będziesz robił, co każę.

412
00:24:55,700 --> 00:25:00,400
Inaczej zamknę nie tylko ciebie,
ale też twoją żonę.

413
00:25:01,799 --> 00:25:04,099
- Nie ma z tym nic wspólnego.
- Tak?

414
00:25:04,200 --> 00:25:07,099
Widziałem, że razem
opryskiwaliście trawnik

415
00:25:07,200 --> 00:25:08,200
po zabiciu Gary'ego.

416
00:25:08,299 --> 00:25:11,900
Jeśli to nie wystarczy, podrzucę dowód.

417
00:25:12,000 --> 00:25:15,200
Jestem zastępcą szeryfa. Tym się zajmuję.

418
00:25:16,000 --> 00:25:18,000
Mam pojebanego sąsiada!

419
00:25:18,000 --> 00:25:21,500
Byłoby zabawnie, gdybym aresztował Sheilę.

420
00:25:23,099 --> 00:25:26,099
Co byś zrobił? To ona ma jaja.

421
00:25:26,200 --> 00:25:29,599
Ona sprzedaje domy, uzyskuje oferty.

422
00:25:30,200 --> 00:25:31,500
Wiesz, kim ty jesteś?

423
00:25:32,500 --> 00:25:35,900
Moją dziwką. Do tego się nadajesz.

424
00:25:37,700 --> 00:25:39,400
A może o czymś nie wiem?

425
00:25:39,500 --> 00:25:41,099
Jesteś w czymś dobry?

426
00:25:42,099 --> 00:25:43,200
Czymkolwiek?

427
00:25:47,799 --> 00:25:49,700
W posługiwaniu się łopatą.

428
00:27:43,799 --> 00:27:46,500
Napisy: Krzysztof Kowalczyk

429
00:27:47,305 --> 00:27:53,409
Wspomóż nas i zostań członkiem VIP,