Santa.Clarita.Diet.S01E08.INTERNAL.720p.WEBRip.X264-DEFL - Polish subtitles [Download .srt file]

1
00:00:06,000 --> 00:00:07,900
NETFLIX - SERIAL ORYGINALNY

2
00:00:09,000 --> 00:00:15,074
Zareklamuj swój produkt lub firmę.

3
00:01:40,599 --> 00:01:41,599
Cześć.

4
00:01:42,299 --> 00:01:44,200
Wybacz, nie jestem w nastroju.

5
00:01:44,799 --> 00:01:46,099
Żeby się przywitać?

6
00:01:46,500 --> 00:01:47,900
Już ja cię znam.

7
00:01:48,000 --> 00:01:50,200
Wiem, co ci chodzi po głowie.

8
00:01:50,299 --> 00:01:51,799
Minęło kilka dni.

9
00:01:51,900 --> 00:01:56,799
Przywykłem do twojego
intensywnego i dziwacznego libido.

10
00:01:56,900 --> 00:01:58,700
Nie tak dziwacznego.

11
00:01:58,700 --> 00:02:01,799
Kochaliśmy się w Targecie,
bo podnieciło cię logo.

12
00:02:01,900 --> 00:02:04,599
Przypomina łechtaczkę.

13
00:02:06,000 --> 00:02:07,799
Brak mi energii.

14
00:02:07,900 --> 00:02:10,500
Może muszę jeść ludzi
jedzących więcej żelaza?

15
00:02:11,400 --> 00:02:15,000
W porządku, nie musimy
codziennie rozwalać przewijaka.

16
00:02:15,500 --> 00:02:17,599
Może przynajmniej wymasuję ci stopy?

17
00:02:21,000 --> 00:02:23,800
- Muszę upiec brownies.
- Jest pierwsza w nocy.

18
00:02:23,800 --> 00:02:26,599
Jutro idziemy do Lisy,

19
00:02:26,699 --> 00:02:29,300
udawać, że nie zabiliśmy Dana.

20
00:02:29,300 --> 00:02:31,099
Przyda się talerz brownies.

21
00:02:34,900 --> 00:02:36,199
Mogę wylizać łyżeczkę?

22
00:02:38,699 --> 00:02:40,099
Chociaż tyle.

23
00:02:47,199 --> 00:02:48,900
Dan zaginął

24
00:02:49,000 --> 00:02:52,500
i godzę się z myślą, że może nie wrócić.

25
00:02:52,500 --> 00:02:55,300
- To potworne.
- Naprawdę nam przykro.

26
00:02:55,300 --> 00:02:57,300
- Mogę brownie?
- Oczywiście.

27
00:02:57,300 --> 00:02:58,500
Mnie trochę mniej,

28
00:02:58,599 --> 00:03:01,500
bo skitrał 100 kafli,
a ja latam w podróbce

29
00:03:01,500 --> 00:03:03,400
Michaela Korsa za 40 dolców.

30
00:03:03,500 --> 00:03:06,900
- Kurwa, to podróbka?
- Dlatego nie wkładam jej na deszcz.

31
00:03:07,300 --> 00:03:10,599
- Dobrze sobie radzisz.
- Czas na szaszłyki.

32
00:03:12,300 --> 00:03:16,900
- Nie wiedziałam, że mamy gości.
- To pani.

33
00:03:17,000 --> 00:03:19,300
Tutaj. Jak miło.

34
00:03:19,400 --> 00:03:21,900
Pamiętacie Anne.

35
00:03:22,000 --> 00:03:26,099
Bardzo wspiera mnie i Erica
w ostatnich dniach.

36
00:03:26,199 --> 00:03:29,599
- Dan by tego chciał.
- Jest silna.

37
00:03:32,500 --> 00:03:34,000
Szaszłyka?

38
00:03:34,599 --> 00:03:38,500
Dziękujemy, nie lubimy.
Wpadliśmy sprawdzić, jak czuje się Lisa.

39
00:03:38,500 --> 00:03:42,500
Teraz możemy już wrócić przed telewizor.

40
00:03:42,500 --> 00:03:44,099
Wiedzą o Lokim?

41
00:03:48,199 --> 00:03:49,099
Kto to?

42
00:03:49,199 --> 00:03:51,199
Sądziliśmy, że Dan zabił dilera,

43
00:03:51,300 --> 00:03:53,900
w którego mieszkaniu znaleźliśmy krew.

44
00:03:54,300 --> 00:03:55,699
Ale facet żyje.

45
00:04:04,699 --> 00:04:08,699
- Nie ma to jak soczysty pomidor.
- Anne hoduje własne.

46
00:04:08,699 --> 00:04:10,699
Myślałam, że będą bez smaku.

47
00:04:11,699 --> 00:04:13,800
Co może być lepsze od pomidorów?

48
00:04:13,900 --> 00:04:16,399
Wiele różnych rzeczy. Co z Lokim?

49
00:04:16,500 --> 00:04:20,199
Widziano go w motelu,
podobno jakaś para chciała go ugryźć.

50
00:04:20,300 --> 00:04:24,300
Naćpał się czegoś, bo rzygał jak kot.

51
00:04:25,399 --> 00:04:28,199
Czyli Dan zabił tylko jednego gościa,

52
00:04:28,300 --> 00:04:31,300
miał 100 kafli i mówił,
że nie stać nas na gosposię.

53
00:04:33,000 --> 00:04:36,100
Ile było tych wymiocin?

54
00:04:36,199 --> 00:04:38,000
Całe wiadra.

55
00:04:39,100 --> 00:04:42,699
Sądziliśmy, że nie żyje, ale zniknął.

56
00:04:42,800 --> 00:04:47,000
Mam dziwne pytanie:
znalazła pani małą, czerwoną piłeczkę?

57
00:04:47,100 --> 00:04:48,000
Nie.

58
00:04:50,399 --> 00:04:52,500
Tylko średnią.

59
00:04:53,699 --> 00:04:54,699
Boże.

60
00:04:56,199 --> 00:04:59,699
- Jest mała.
- Mam drobne dłonie.

61
00:04:59,800 --> 00:05:02,800
- Mimo wszystko!
- Zostawił coś jeszcze?

62
00:05:03,300 --> 00:05:06,100
Zeszyt, nie będę zgadywać rozmiaru.

63
00:05:09,699 --> 00:05:11,100
Jest średni.

64
00:05:12,100 --> 00:05:13,000
PIĄTEK, 20.00

65
00:05:13,100 --> 00:05:14,399
- Spójrz.
- Rozwałka?

66
00:05:15,199 --> 00:05:18,000
Mili z nas ludzie,
a skasowaliśmy trzy osoby.

67
00:05:18,100 --> 00:05:21,800
Wyobrażasz sobie,
co zrobi nieumarły morderca?

68
00:05:21,899 --> 00:05:25,100
- Z naszej winy.
- Potworne z nas dupki.

69
00:05:27,199 --> 00:05:28,899
Musimy go powstrzymać.

70
00:05:34,199 --> 00:05:35,699
Za dużo tego kupiliśmy.

71
00:05:35,699 --> 00:05:38,699
Nie wiem, co się przyda
do zabicia martwego.

72
00:05:39,199 --> 00:05:41,300
Na pewno nie szczotka.

73
00:05:41,699 --> 00:05:42,699
Potrzebowałam.

74
00:05:42,800 --> 00:05:46,300
Choć raz moglibyśmy
trzymać się listy zakupów.

75
00:05:47,199 --> 00:05:50,800
Nie było na niej
męskiego zestawu do manicure'u.

76
00:05:50,800 --> 00:05:52,300
Chciałem mieć własny.

77
00:05:53,300 --> 00:05:55,699
Pierwsza kupiłaś szczotkę,

78
00:05:55,800 --> 00:05:57,699
ja poszedłem za ciosem.

79
00:06:11,100 --> 00:06:11,899
Ostry.

80
00:06:21,300 --> 00:06:23,199
Przypominam w tej czapce Edge'a?

81
00:06:23,199 --> 00:06:26,500
Nie. Tak. Co chcesz usłyszeć?

82
00:06:26,600 --> 00:06:29,300
- Mam ją na głowie.
- Wyglądasz super.

83
00:06:31,600 --> 00:06:33,000
Weźmy spluwę.

84
00:06:33,699 --> 00:06:36,300
Prawie trzy razy
bardziej prawdopodobne jest,

85
00:06:36,399 --> 00:06:38,500
że zranimy nią siebie niż Lokiego.

86
00:06:38,600 --> 00:06:40,100
Tymi narzędziami nie?

87
00:06:40,100 --> 00:06:44,300
Zanim zdążysz użyć młotka, noża
i paznokci, będzie po robocie.

88
00:06:44,800 --> 00:06:45,699
Jakiej robocie?

89
00:06:47,899 --> 00:06:50,800
Tej, co zawsze. Sprzedajemy dom.

90
00:06:51,300 --> 00:06:52,399
W złej okolicy.

91
00:06:53,199 --> 00:06:55,699
Dlaczego nie jesteś w szkole?

92
00:06:55,800 --> 00:06:57,600
Sprzedaję dom w złej okolicy.

93
00:06:57,699 --> 00:06:59,100
Brzmi słabo?

94
00:07:00,000 --> 00:07:02,199
Mieliśmy mówić prawdę.

95
00:07:02,300 --> 00:07:05,399
Mnie odwołali ostatnią lekcję. Teraz wy.

96
00:07:05,500 --> 00:07:08,300
Nie zamierzamy już cię okłamywać,

97
00:07:08,300 --> 00:07:11,800
ale nie we wszystkim możesz brać udział.

98
00:07:11,899 --> 00:07:14,800
Czy w tej czapce wyglądam jak Edge?

99
00:07:15,399 --> 00:07:18,800
Tak, zdejmij. Zabierzcie mnie,
wcześniej nasza rodzina

100
00:07:18,800 --> 00:07:21,600
nie robiła tak zarąbistych rzeczy.

101
00:07:21,699 --> 00:07:22,899
Mowy nie ma.

102
00:07:23,300 --> 00:07:26,399
Poza tym pamiętasz plecaki wodne?
To było zarąbiste.

103
00:07:26,500 --> 00:07:29,199
Latałaś dwa razy, ja raz,

104
00:07:29,300 --> 00:07:30,500
choć pomysł był mój.

105
00:07:30,600 --> 00:07:34,300
Bez sensu. A latanie nad wodą
nie ty wymyśliłeś.

106
00:07:34,399 --> 00:07:37,800
Broker odstąpił ci groupon,
bo był za gruby, żeby latać.

107
00:07:42,000 --> 00:07:43,000
Mylimy się?

108
00:07:43,000 --> 00:07:44,899
Popełniamy błędy rodzicielskie,

109
00:07:45,000 --> 00:07:48,399
ale nie zabierajmy dziecka
na morderczą akcję.

110
00:07:49,800 --> 00:07:51,300
Idę bez czapki.

111
00:07:57,800 --> 00:07:59,800
ROZWAŁKA W PIĄTEK O 20.00

112
00:08:21,800 --> 00:08:24,899
Czołem. Byliśmy
na filmowym maratonie Matrixa.

113
00:08:29,800 --> 00:08:33,399
Zabije kogoś na oczach tych ludzi?

114
00:08:33,500 --> 00:08:34,899
Odwaliło mu.

115
00:08:37,399 --> 00:08:38,500
Joel.

116
00:08:42,299 --> 00:08:44,600
A jeśli kiedykolwiek stracę ręce

117
00:08:44,700 --> 00:08:45,700
Loki?

118
00:08:45,799 --> 00:08:49,100
Stracę pług, stracę ziemię

119
00:08:49,200 --> 00:08:51,899
A jeśli kiedykolwiek stracę ręce

120
00:08:51,899 --> 00:08:54,100
Kupiliśmy za dużo sprzętu.

121
00:08:56,500 --> 00:08:58,899
Nie będę musiał pracować

122
00:09:02,100 --> 00:09:05,000
Należy do ojca. Naprawię go,
żeby się przejechać.

123
00:09:06,000 --> 00:09:08,500
Nie tylko rodzice robią zarąbiste rzeczy.

124
00:09:08,600 --> 00:09:11,399
- Jak zabijanie ludzi?
- Jedynie złych.

125
00:09:12,100 --> 00:09:14,200
Koło jest przyblokowane, pomóż.

126
00:09:15,899 --> 00:09:17,200
Dokąd go zabieramy?

127
00:09:17,600 --> 00:09:20,100
Niedaleko jest dziupla z częściami.

128
00:09:22,799 --> 00:09:25,799
Tam go rozbiorą, nie naprawią.

129
00:09:26,200 --> 00:09:29,299
- Jesteś uroczy, gdy się boisz.
- Nie tylko wtedy.

130
00:09:31,200 --> 00:09:32,600
Naprawię go.

131
00:09:33,799 --> 00:09:36,399
Możesz zapłacić tyłeczkiem,
kasą lub ziołem.

132
00:09:36,500 --> 00:09:38,700
- Mam 16 lat.
- Ja też.

133
00:09:38,799 --> 00:09:40,500
Nie będę cię dymał, matole.

134
00:09:41,399 --> 00:09:42,500
Jasne.

135
00:09:42,600 --> 00:09:45,000
Mam 400 dolców, na kiedy będzie?

136
00:09:45,100 --> 00:09:46,600
- Jutro.
- Super.

137
00:09:46,700 --> 00:09:48,299
- Za 1200.
- Ile?

138
00:09:48,399 --> 00:09:51,299
Przez dwa lata zarobiłam tylko 400.

139
00:09:51,399 --> 00:09:54,299
Przykro mi. Jebie mnie to.

140
00:09:56,000 --> 00:09:57,500
PICZOMAGNES

141
00:10:00,299 --> 00:10:04,899
- Cholera.
- Może ja pomogę.

142
00:10:06,799 --> 00:10:08,299
- Skąd masz?
- To?

143
00:10:08,399 --> 00:10:10,399
Ze skrytki ojczyma.

144
00:10:10,500 --> 00:10:13,899
Nosisz przy sobie,
tak na wszelki wypadek?

145
00:10:14,000 --> 00:10:17,899
Wczoraj rzuciłem 90 dolców napiwku
i nie zauważyłaś.

146
00:10:18,000 --> 00:10:21,500
Więc może pomogę.

147
00:10:24,399 --> 00:10:26,500
Moje życie się zmieniło.

148
00:10:26,600 --> 00:10:29,899
Jakbym wyrzygał wszystko,
co mnie ograniczało.

149
00:10:30,000 --> 00:10:32,700
Obudziłem się pełen energii,
wszystko było...

150
00:10:32,700 --> 00:10:36,200
Ostre? Też to czułam, sypiasz?

151
00:10:36,299 --> 00:10:37,799
- Mało.
- Ja też.

152
00:10:37,899 --> 00:10:39,000
Czujesz ból?

153
00:10:39,100 --> 00:10:42,100
Przeniosłam ul gołymi rękoma.

154
00:10:42,200 --> 00:10:46,299
- Godzinę patrzyłem na słońce.
- Zjadłam butelkę, żeby spłoszyć meneli.

155
00:10:47,600 --> 00:10:49,899
- Kiedy?
- W czwartek.

156
00:10:50,000 --> 00:10:52,799
Że też chcieliśmy
przedziurawić ci mózg.

157
00:10:53,200 --> 00:10:54,899
Mamy tyle wspólnego.

158
00:10:56,299 --> 00:10:57,399
Pytanie:

159
00:10:57,500 --> 00:11:00,100
zanotowałeś, że o 20.00 będzie rozwałka.

160
00:11:00,399 --> 00:11:02,299
Kogo rozwalisz?

161
00:11:02,399 --> 00:11:04,399
- Wszystkich.
- Jezu.

162
00:11:04,399 --> 00:11:06,200
Swoją płytą.

163
00:11:06,299 --> 00:11:08,700
Chciałem, żeby rozwaliła system.

164
00:11:09,399 --> 00:11:12,500
I udało się. Jedna para już ją kupiła.

165
00:11:12,600 --> 00:11:14,700
Wspaniale. Też chcę.

166
00:11:16,100 --> 00:11:18,200
Loki: chce się żyć. Piękny tytuł.

167
00:11:19,000 --> 00:11:23,200
Ironiczny,
ale niektórzy słuchacze to docenią.

168
00:11:23,500 --> 00:11:26,899
Aż 19 dolców za siedem utworów?

169
00:11:27,000 --> 00:11:28,500
Jeden się powtarza.

170
00:11:28,600 --> 00:11:31,600
Niesamowite, jak ten stan

171
00:11:31,600 --> 00:11:34,700
pozwala nam być tym,
kim zawsze chcieliśmy.

172
00:11:34,799 --> 00:11:37,399
Muzyka od zawsze była moją pasją,

173
00:11:37,500 --> 00:11:41,200
ale przez niską samoocenę
wpadłem w objęcia przemocy.

174
00:11:41,299 --> 00:11:43,899
Niczym świeżo skoszona trawa
w objęcia rosy.

175
00:11:45,000 --> 00:11:46,100
Czekajcie.

176
00:11:47,600 --> 00:11:50,500
Niczym świeżo skoszona trawa
w objęcia rosy.

177
00:11:50,899 --> 00:11:51,799
Dobre.

178
00:11:51,899 --> 00:11:55,100
Podoba ci się?
Mało odkrywcze porównanie.

179
00:11:55,200 --> 00:11:59,299
Jest piękne: skoszona trawa,
ostrze, przemoc.

180
00:11:59,299 --> 00:12:02,000
Zaskakujące i wnikliwe.

181
00:12:02,100 --> 00:12:03,299
Nie zgadzam się.

182
00:12:03,700 --> 00:12:07,600
Kogo zamierzasz zjeść?
Przecież zabijasz ludzi,

183
00:12:07,700 --> 00:12:11,200
- nie chodzi tylko o zabawę.
- Ugadałem się z gangiem.

184
00:12:11,299 --> 00:12:13,399
Odszedłem, ale mam pozbywać się ciał,

185
00:12:13,500 --> 00:12:16,399
które podrzucą mi na parking
przy Magic Mountain.

186
00:12:16,500 --> 00:12:20,200
W sumie widziałem tam nie takie rzeczy.

187
00:12:21,200 --> 00:12:24,399
Wpadnijcie czasem coś przekąsić.

188
00:12:25,399 --> 00:12:28,299
Joel nie je ludzi.
Nie przeszedł przemiany.

189
00:12:29,100 --> 00:12:31,200
Spoko.

190
00:12:32,899 --> 00:12:35,899
Serio? Powiało krytyką.

191
00:12:36,000 --> 00:12:39,600
Skarbie, pójdziesz uregulować rachunek?

192
00:12:39,700 --> 00:12:42,600
Wrzuć Lokiemu coś za płytę.

193
00:12:42,700 --> 00:12:45,700
- Poczułbym się urażony.
- Spoko.

194
00:12:46,399 --> 00:12:48,200
Dziękuję, skarbie.

195
00:12:50,299 --> 00:12:51,600
Odpadł mi mały palec!

196
00:12:51,600 --> 00:12:53,200
- Co?
- U stopy.

197
00:12:53,700 --> 00:12:55,700
Przytrafiło ci się coś takiego?

198
00:12:55,799 --> 00:12:58,500
- Nie, to straszne.
- Joel nie wie.

199
00:12:58,600 --> 00:13:00,799
Załamie się, gdy zacznę się rozpadać.

200
00:13:00,899 --> 00:13:02,899
- Pomogę ci.
- Naprawdę?

201
00:13:02,899 --> 00:13:06,600
Jest nas dwoje,
wiec zatroszczmy się o siebie

202
00:13:07,000 --> 00:13:08,899
i wzajemnie uczmy.

203
00:13:09,399 --> 00:13:12,200
Dziękuję. Podzielę się czymś z tobą.

204
00:13:12,299 --> 00:13:14,200
Gdy zatęsknisz za pizzą,

205
00:13:14,299 --> 00:13:17,500
zjedz człowieka,
który przed chwilą ją zjadł.

206
00:13:18,700 --> 00:13:20,000
Bystrzacha.

207
00:13:28,200 --> 00:13:30,899
Panie Magnes, tu Abby.

208
00:13:31,000 --> 00:13:34,899
Nieletnia, którą chciał pan zaliczyć.
Może nie pamiętać imienia.

209
00:13:37,000 --> 00:13:38,200
Nie ma kłódki.

210
00:13:46,100 --> 00:13:47,100
Boże.

211
00:13:59,899 --> 00:14:00,799
Szlag.

212
00:14:02,799 --> 00:14:04,000
Heroina?

213
00:14:04,700 --> 00:14:07,500
Po uśmiechu obstawiam, że nie insulina.

214
00:14:07,600 --> 00:14:09,399
- Sprawdź tętno.
- Ja?

215
00:14:09,500 --> 00:14:11,600
- Przypadłaś mu do gustu.
- Owszem!

216
00:14:16,200 --> 00:14:17,500
Zimny.

217
00:14:18,899 --> 00:14:22,100
- Zgłaszamy to?
- Pomyślmy:

218
00:14:22,200 --> 00:14:25,500
nielegalnie naprawiał motocykl,
którym nie możemy jeździć,

219
00:14:25,600 --> 00:14:29,299
za forsę ukradzioną glinie
leżącemu w waszej zamrażarce.

220
00:14:29,399 --> 00:14:31,399
Nie zgłaszamy.

221
00:14:32,500 --> 00:14:33,700
Łapię.

222
00:14:34,700 --> 00:14:37,399
Bierzemy motocykl i spadamy.

223
00:14:41,500 --> 00:14:42,799
Gdzie on jest?

224
00:14:44,299 --> 00:14:45,600
Chyba wszędzie.

225
00:14:45,700 --> 00:14:50,299
- Wziął kasę i rozebrał go na części?
- Cenna lekcja, idziemy?

226
00:14:50,399 --> 00:14:53,600
Rodzice się wściekną!

227
00:14:57,100 --> 00:14:58,100
Co?

228
00:14:58,200 --> 00:15:01,100
Mama je ludzi, a to jest człowiek.

229
00:15:01,100 --> 00:15:04,399
Prawda, ale nie podoba mi się
to zestawienie.

230
00:15:04,399 --> 00:15:06,000
Wściekną się za motocykl.

231
00:15:06,700 --> 00:15:10,500
Jeśli go zgarniemy,
mama będzie miała co jeść

232
00:15:10,600 --> 00:15:13,100
i zobaczą, że radzę sobie
w tych sprawach.

233
00:15:14,399 --> 00:15:17,500
Poza tym chciałby,
żeby kobieta go pożarła.

234
00:15:30,899 --> 00:15:34,000
Naprawię ci palec, wpadnij o 16.00. Loki.

235
00:15:36,600 --> 00:15:38,100
Wszystko gra?

236
00:15:39,600 --> 00:15:42,600
- Tak. Co tam masz?
- To SMS.

237
00:15:43,399 --> 00:15:45,700
- Od Lokiego?
- Nie powiem.

238
00:15:45,799 --> 00:15:49,200
Czwarta poprawka
gwarantuje mi prawo do prywatności.

239
00:15:49,299 --> 00:15:51,899
Pierwszy raz się na nią powołujesz.

240
00:15:51,899 --> 00:15:56,000
Owszem, bo... tu wchodzi piąta poprawka.

241
00:15:56,100 --> 00:15:58,100
Jestem zazdrosny.

242
00:15:58,200 --> 00:16:03,100
Nie uprawialiśmy ognistego seksu
od tygodnia, po incydencie ze świecami.

243
00:16:03,200 --> 00:16:05,799
Pokaż, proszę, wiadomość.

244
00:16:05,899 --> 00:16:09,100
- Nie ufasz mi?
- Ależ ufam.

245
00:16:09,200 --> 00:16:12,500
Idę na dół, zrobię sobie kanapkę...

246
00:16:20,399 --> 00:16:21,799
I pooglądam mecz.

247
00:16:30,799 --> 00:16:33,899
Jest za duży i stężał.

248
00:16:34,000 --> 00:16:36,799
Cholera! I weź tu bądź miła dla rodziny.

249
00:16:36,899 --> 00:16:40,100
Jeśli połamiemy mu stawy
w łokciach i kolanach,

250
00:16:40,200 --> 00:16:43,000
powinien się zmieścić.

251
00:16:43,000 --> 00:16:44,899
Dobra.

252
00:16:46,200 --> 00:16:49,200
Ćwiczyłam karate, złap za nogę.

253
00:16:55,200 --> 00:16:57,299
Do dzieła.

254
00:16:57,799 --> 00:17:01,200
Dobra, złamię mu nogę.

255
00:17:02,000 --> 00:17:03,100
Nie musisz.

256
00:17:03,200 --> 00:17:08,200
- Póki jest cały, możemy go odnieść.
- Rodzice mordują ludzi

257
00:17:08,299 --> 00:17:11,299
i mama mieli ich w blenderze, dam radę.

258
00:17:12,099 --> 00:17:13,799
Na trzy.

259
00:17:14,599 --> 00:17:17,200
Raz, dwa...

260
00:17:24,299 --> 00:17:26,299
- Już?
- Jeszcze nie.

261
00:17:27,299 --> 00:17:29,400
- Nie podglądaj.
- Dobra.

262
00:17:30,900 --> 00:17:32,000
Już.

263
00:17:34,400 --> 00:17:36,799
Całe pudło stóp.

264
00:17:37,500 --> 00:17:41,000
Wystarczyłby palec, dziękuję.

265
00:17:41,099 --> 00:17:42,799
Dopasujemy kolor i rozmiar.

266
00:17:43,299 --> 00:17:46,099
Znam lekarza, który przyszyje palec.

267
00:17:46,200 --> 00:17:48,700
Za kokę i liścik z podziękowaniem.

268
00:17:48,799 --> 00:17:52,099
Świetnie. Skąd je wziąłeś?

269
00:17:52,200 --> 00:17:54,599
Od złych ludzi. Nie były im już potrzebne.

270
00:17:55,700 --> 00:17:57,900
Po co miały się marnować...

271
00:18:05,700 --> 00:18:11,200
Masz tak delikatną i zimną skórę.

272
00:18:11,799 --> 00:18:13,000
Co robisz?

273
00:18:13,099 --> 00:18:15,900
Jesteśmy jedynymi nieumarłymi.

274
00:18:16,000 --> 00:18:18,900
- Powinniśmy być razem.
- Co? Mam męża.

275
00:18:19,000 --> 00:18:22,200
Ciebie widziałam dwa razy
i za każdym próbowałam zabić.

276
00:18:22,299 --> 00:18:24,500
Więc połączyło nas żarliwe uczucie.

277
00:18:25,000 --> 00:18:28,500
To obłęd, kocham męża.

278
00:18:29,900 --> 00:18:35,000
Przykre, że nawet martwi facet i kobieta
nie mogą się przyjaźnić.

279
00:18:37,200 --> 00:18:38,099
Kurwa.

280
00:18:40,200 --> 00:18:42,299
Będę o ciebie walczył, kwiatuszku.

281
00:18:45,400 --> 00:18:48,099
Będę o ciebie walczył, kwiatuszku.

282
00:18:49,599 --> 00:18:52,799
Co więcej - zamorduję Joela.

283
00:18:58,799 --> 00:19:00,599
Wytrę moje odciski.

284
00:19:01,900 --> 00:19:02,900
Jestem głupia.

285
00:19:03,599 --> 00:19:04,599
Straciłam forsę,

286
00:19:04,599 --> 00:19:08,000
a ten zbok rozebrał motocykl ojca.

287
00:19:08,099 --> 00:19:10,599
Rodzice mają rację.
Nie jestem na to gotowa.

288
00:19:11,400 --> 00:19:12,500
Serio?

289
00:19:13,500 --> 00:19:16,799
Jesteś najbardziej łebską osobą,
jaką znam.

290
00:19:17,599 --> 00:19:22,400
Powaliłaś dilera gazem łzawiącym,
zachęcałaś, żebym postawił się ojczymowi,

291
00:19:22,400 --> 00:19:24,299
uratowałaś rodziców od pierdla

292
00:19:24,400 --> 00:19:26,500
za pomocą latarki niczym MacGyver.

293
00:19:28,700 --> 00:19:32,400
Zabrzmiało szczerze czy dziwnie?
Kojarzysz MacGyvera?

294
00:19:32,799 --> 00:19:36,000
Tak. A ty zawsze jesteś dziwny.

295
00:19:39,400 --> 00:19:42,000
W którym ramieniu miał strzykawkę?

296
00:19:42,599 --> 00:19:45,799
Chyba w lewym.

297
00:19:46,299 --> 00:19:47,299
Ostrożnie.

298
00:19:49,900 --> 00:19:51,900
Gotowa?

299
00:19:54,299 --> 00:19:56,599
Jeden, dwa...

300
00:19:57,099 --> 00:19:59,500
Położę ją tutaj.

301
00:20:06,099 --> 00:20:07,299
Co to?

302
00:20:17,299 --> 00:20:18,700
PICZOMAGNES

303
00:20:19,500 --> 00:20:21,500
PIPOSZAMACZ

304
00:20:21,599 --> 00:20:23,700
Kiedy nauczyłaś się prowadzić?

305
00:20:23,799 --> 00:20:24,700
Teraz.

306
00:20:31,500 --> 00:20:33,299
W dupę jebany!

307
00:20:47,000 --> 00:20:47,900
Joel?

308
00:20:56,000 --> 00:20:58,000
Siemanko, Santa Clarita.

309
00:20:59,299 --> 00:21:03,599
Marzec 2000 roku,
szyld z naszego pierwszego zlecenia.

310
00:21:03,700 --> 00:21:07,400
- Mówili, że nie sprzedamy domu.
- Dom był w stylu kolonialnym.

311
00:21:07,500 --> 00:21:11,299
- Miał nielegalny garaż.
- Poszedł po cenie wyjściowej.

312
00:21:14,299 --> 00:21:19,000
Z tej okazji upichciłem ci kolację.
Jedyne, co potrafiłem.

313
00:21:21,000 --> 00:21:23,000
Spaghetti z klopsikami.

314
00:21:25,900 --> 00:21:28,700
- Żałuję, że nie mogę zjeść.
- Możesz.

315
00:21:28,799 --> 00:21:31,799
To z hodowanego na wolnym wybiegu Dana.

316
00:21:32,400 --> 00:21:35,700
- Poważnie?
- Makaron zrobiłem z bicepsów,

317
00:21:35,799 --> 00:21:38,900
klopsiki z nie wiem czego,

318
00:21:39,000 --> 00:21:41,299
ale babrałem się z nimi, to coś z klatki.

319
00:21:41,400 --> 00:21:44,599
- Zrobiłeś to wszystko?
- Dwa razy puściłem pawia

320
00:21:44,700 --> 00:21:47,000
i maszynka nadaje się do wyrzucenia.

321
00:21:47,000 --> 00:21:48,799
Nie mogę jej domyć.

322
00:21:48,900 --> 00:21:52,299
Spróbuj octu i sody oczyszczonej,
na buty działa.

323
00:21:54,799 --> 00:21:56,700
Źle zareagowałem na Lokiego.

324
00:21:57,299 --> 00:21:59,500
Byłem zazdrosny, że tyle was łączy,

325
00:21:59,599 --> 00:22:02,700
ale przecież my spędziliśmy
ze sobą pół życia.

326
00:22:02,799 --> 00:22:05,500
Z nikim tyle cię nie łączy, co ze mną.

327
00:22:06,599 --> 00:22:10,700
To piękne i masz rację,
Loki nie jest żadnym zagrożeniem.

328
00:22:12,700 --> 00:22:13,599
Sheila!

329
00:22:16,799 --> 00:22:19,900
Co robisz? Mówiłam,
nie jestem zainteresowana.

330
00:22:20,700 --> 00:22:22,599
Nie umiesz używać drzwi?

331
00:22:22,700 --> 00:22:26,099
- Musiałeś je rozjebać?
- Wiem, co z twoim palcem.

332
00:22:26,200 --> 00:22:29,000
- Palcem?
- Chciałam ci powiedzieć.

333
00:22:29,099 --> 00:22:31,200
Odpadł jej. Czuła, że spanikujesz.

334
00:22:31,299 --> 00:22:33,799
- Boże!
- Właśnie.

335
00:22:33,799 --> 00:22:35,400
- Stul japę.
- Sam stul.

336
00:22:35,500 --> 00:22:37,799
- Wkurzyłeś mnie tymi drzwiami.
- Spokój!

337
00:22:37,799 --> 00:22:40,500
Chodź ze mną,
a palec nie będzie problemem.

338
00:22:40,599 --> 00:22:43,200
Zaakceptuję cię,
nawet jeśli się rozpadasz.

339
00:22:43,299 --> 00:22:45,700
Jesteśmy tacy sami. Powinniśmy być razem.

340
00:22:45,799 --> 00:22:50,400
Żaden z nas nie chce się bić,
to zrozumiałe,

341
00:22:50,500 --> 00:22:51,799
jesteś większy.

342
00:22:52,599 --> 00:22:53,799
I silniejszy.

343
00:22:56,400 --> 00:23:00,500
Wybacz, poczciwina z ciebie,
ale Sheila musi być wolna.

344
00:23:00,500 --> 00:23:02,700
Musi odciąć się od przeszłości.

345
00:23:07,799 --> 00:23:10,400
- Siemanko!
- Idziemy!

346
00:23:11,000 --> 00:23:12,299
Chodź!

347
00:23:15,799 --> 00:23:17,599
Musimy go zabić.

348
00:23:17,599 --> 00:23:19,900
Wiem. Po co tu przyszliśmy?

349
00:23:20,000 --> 00:23:22,299
- Po broń.
- Te nieużywaną,

350
00:23:22,400 --> 00:23:24,599
którą schowałam w kuchni i garażu?

351
00:23:24,599 --> 00:23:26,900
- Właśnie tę!
- Nie drzyj się.

352
00:23:26,900 --> 00:23:29,599
Sam kupiłeś mi
japońską książkę o sprzątaniu!

353
00:23:29,599 --> 00:23:32,299
- Żebyś wzięła buty z przedpokoju.
- Sheila!

354
00:23:32,799 --> 00:23:34,200
Zastawmy drzwi.

355
00:23:35,900 --> 00:23:39,099
Czemu nie mówiłaś o palcu?
Dlatego się nie kochaliśmy?

356
00:23:39,200 --> 00:23:41,000
- Żebym nie zobaczył?
- Tak.

357
00:23:41,799 --> 00:23:45,500
- Zniosę to.
- Nie wiem, czy ja to zniosę.

358
00:23:47,200 --> 00:23:51,099
A jeśli zacznę się rozpadać,

359
00:23:51,200 --> 00:23:54,500
odbije mi i będziesz musiał mnie zabić?

360
00:23:54,500 --> 00:23:57,900
A jeśli jesteśmy za młodzi na ślub,
nie sprzedamy domu,

361
00:23:58,000 --> 00:24:00,299
przewijak nie wytrzyma?

362
00:24:00,400 --> 00:24:03,299
Wymyślimy coś, jak zawsze.

363
00:24:04,900 --> 00:24:07,799
- Albo zaraz zginiemy.
- Przynajmniej razem.

364
00:24:09,500 --> 00:24:12,500
To słuszna decyzja,
z czasem się przekonasz.

365
00:24:38,700 --> 00:24:40,099
LOKI: CHCE SIĘ ŻYĆ

366
00:24:57,700 --> 00:24:59,900
Cofam to, co powiedziałem o szczotce.

367
00:25:08,700 --> 00:25:11,299
Zaniosłem go do auta.
Może jednak go zjesz?

368
00:25:11,400 --> 00:25:14,799
- Tyle mięsa.
- Nie jem nieumarłych,

369
00:25:14,799 --> 00:25:17,500
są zbyt martwi.

370
00:25:18,299 --> 00:25:20,000
Chodź, chcę zobaczyć palec.

371
00:25:20,099 --> 00:25:23,200
Nie sądzę, może nie będziesz musiał?

372
00:25:24,500 --> 00:25:28,400
Mogę kochać się w skarpetkach.

373
00:25:28,500 --> 00:25:31,700
Albo szpilkach, spodoba ci się.

374
00:25:31,799 --> 00:25:34,099
Owszem, lecz chciałbym też je zdjąć.

375
00:25:35,599 --> 00:25:38,599
Dobrze, ale faja ci opadnie.

376
00:25:43,400 --> 00:25:46,599
To wszystko? Drobiazg.

377
00:25:46,700 --> 00:25:50,099
Na razie. Może to dopiero początek.

378
00:25:50,200 --> 00:25:52,900
Będzie dobrze, znajdziemy lekarstwo.

379
00:25:53,000 --> 00:25:55,500
Nagrałem się facetowi od książki.

380
00:25:55,500 --> 00:25:58,700
- Nie oddzwonił.
- Obiecuję, że go znajdziemy,

381
00:25:58,799 --> 00:26:01,599
a do tego czasu będziemy się wspierać.

382
00:26:01,700 --> 00:26:03,099
Ożeż kurwa!

383
00:26:04,400 --> 00:26:05,299
Co?

384
00:27:47,799 --> 00:27:50,500
Napisy: Krzysztof Kowalczyk

385
00:27:51,305 --> 00:27:57,678
Proszę, oceń te napisy na www.osdb.link/66xzy
Pomóż innym wybrać najlepsze napisy!