Santa.Clarita.Diet.S01E10.INTERNAL.720p.WEBRip.X264-DEFL - Polish subtitles [Download .srt file]

1
00:00:06,000 --> 00:00:07,900
NETFLIX - SERIAL ORYGINALNY

2
00:00:08,500 --> 00:00:09,500
HISTORIA CORY WOLF

3
00:00:09,599 --> 00:00:14,199
Czasem świat odrzuca jedyną osobę,
która może go ocalić.


4
00:00:14,300 --> 00:00:16,800
Początkowo była zwykłym dzieckiem.

5
00:00:16,800 --> 00:00:20,100
Przełom nastąpił w trzeciej klasie.

6
00:00:20,199 --> 00:00:23,100
Z IQ równym 172,

7
00:00:23,100 --> 00:00:25,000
za zgodą oziębłego ojca,

8
00:00:25,100 --> 00:00:27,199
który mógł wyglądać tak,

9
00:00:27,300 --> 00:00:32,299
doktor Wolf trafiła
do specjalnej szkoły dla geniuszy.


10
00:00:33,200 --> 00:00:35,100
Sprawdziliśmy ją,

11
00:00:35,200 --> 00:00:39,899
więc nie trzeba było...
robić tak wspaniałego filmu.

12
00:00:40,200 --> 00:00:41,000
Brawo.

13
00:00:41,500 --> 00:00:43,600
To dla mnie frajda,

14
00:00:43,700 --> 00:00:46,299
piłem Mountain Dew
i przeglądałem bank zdjęć.

15
00:00:46,399 --> 00:00:48,500
Nie mam znajomych, więc mam czas.

16
00:00:50,500 --> 00:00:52,799
W wieku 17 lat uzyskała tytuł doktorski

17
00:00:52,899 --> 00:00:56,799
i podjęła pracę
w Centrum Zwalczania Chorób,


18
00:00:56,799 --> 00:01:00,600
gdzie wkładała rzeczy do lodowatych kadzi.

19
00:01:00,600 --> 00:01:03,399
Pewnego dnia
wydarzenia z górskiej chatki


20
00:01:03,500 --> 00:01:04,900
w Wirginii Zachodniej

21
00:01:05,000 --> 00:01:07,299
na zawsze odmieniły jej życie.

22
00:01:07,900 --> 00:01:11,700
Znaleziono na wpół zjedzone
zwłoki dwójki turystów.


23
00:01:12,400 --> 00:01:14,200
Po szybkim przybyciu na miejsce

24
00:01:14,299 --> 00:01:17,700
doktor Wolf dokonała
jeszcze potworniejszego odkrycia.


25
00:01:18,299 --> 00:01:21,500
Sprawca zamordował i zjadł własną rodzinę.

26
00:01:22,400 --> 00:01:25,200
Jaki potwór zrobiłby coś takiego?

27
00:01:25,799 --> 00:01:30,700
Po przeprowadzeniu testów
doktor dokonała szokującego odkrycia.


28
00:01:31,799 --> 00:01:34,700
W organizmie szaleńca
znalazła nieznany wirus,


29
00:01:35,599 --> 00:01:39,000
za sprawą którego zmarli ożywali.

30
00:01:39,000 --> 00:01:42,299
Niestety szefostwo wyśmiało ją i zwolniło.

31
00:01:43,599 --> 00:01:46,900
Założyła własną firmę biotechnologiczną,

32
00:01:47,000 --> 00:01:50,000
która, dzięki zespołowi
atrakcyjnych pracowników,


33
00:01:50,099 --> 00:01:52,099
osiągnęła rynkowy sukces.

34
00:01:52,200 --> 00:01:57,400
Doktor Wolf jest pewna, że wirus istnieje,
więc nieustanie poszukuje lekarstwa.


35
00:01:57,500 --> 00:02:02,000
Po to, by przerażające wydarzenia
z Wirginii


36
00:02:02,099 --> 00:02:05,099
nigdy się nie powtórzyły.

37
00:02:10,199 --> 00:02:11,699
Boże.

38
00:02:13,500 --> 00:02:15,400
Wyszło mroczniej, niż sądziłem.

39
00:02:16,699 --> 00:02:20,300
Ale, jak mówi Kanye,
za twórczość się nie przeprasza.

40
00:02:21,000 --> 00:02:23,199
Chociaż chciałbym.

41
00:02:25,000 --> 00:02:31,074
Zareklamuj swój produkt lub firmę.

42
00:02:32,099 --> 00:02:34,199
Zmiksowałem faceta z porsche.

43
00:02:34,300 --> 00:02:35,599
Nie skończył się?

44
00:02:35,699 --> 00:02:37,900
Za lodami znalazłem trochę twarzy.

45
00:02:38,000 --> 00:02:40,900
- Nie będzie mi tego brakować.
- Dzięki.

46
00:02:42,199 --> 00:02:44,900
Jeśli doktor Wolf mnie nie uleczy

47
00:02:44,900 --> 00:02:49,500
i mi odbije jak szaleńcowi z Wirginii,
przyjdzie nam podjąć trudne decyzje.

48
00:02:49,599 --> 00:02:51,300
- Pomoże ci.
- Jasne.

49
00:02:51,900 --> 00:02:55,000
Ale jeśli nie, musimy mieć plan.

50
00:02:55,000 --> 00:02:58,800
Plan jest taki, że kiedy ci się polepszy,
polecimy na Maui.

51
00:02:58,900 --> 00:03:03,500
Albo mi się pogorszy
i, zanim zrobię coś strasznego,

52
00:03:04,099 --> 00:03:05,699
zabijesz mnie.

53
00:03:07,099 --> 00:03:08,400
Wolę mój plan.

54
00:03:09,099 --> 00:03:10,900
Niedługo przepadnie nam zniżka.

55
00:03:11,000 --> 00:03:13,099
To trudny temat,

56
00:03:13,099 --> 00:03:14,900
ale musimy o tym pomówić.

57
00:03:16,099 --> 00:03:19,699
Żeby było łatwiej,
możemy zagrać w „Poślub, zerżnij, zabij”.

58
00:03:19,800 --> 00:03:24,099
Nie gramy w to od 20 lat,
odkąd „zerżnij” przypadło mojemu bratu.

59
00:03:24,199 --> 00:03:27,400
Nie kręcił mnie gość
z reklamy Charmin ani Unabomber.

60
00:03:27,500 --> 00:03:30,400
Skarbie, jak byś to zrobił?

61
00:03:31,500 --> 00:03:34,000
- Nie wiem.
- Mów.

62
00:03:34,000 --> 00:03:37,699
- Nie wiem.
- Śmiało, powiedz.

63
00:03:39,000 --> 00:03:42,400
Rozwaliłbym ci głowę kijem bejsbolowym.

64
00:03:42,699 --> 00:03:44,800
Poważnie?

65
00:03:45,400 --> 00:03:47,099
Kijem?

66
00:03:47,099 --> 00:03:48,599
Nie chciałem grać.

67
00:03:48,599 --> 00:03:51,500
Rozwaliłbyś mi głowę?

68
00:03:51,800 --> 00:03:53,199
Skąd tyle agresji?

69
00:03:53,300 --> 00:03:56,400
Nie wiem. Widziałem to w filmach.

70
00:03:56,500 --> 00:04:00,900
- Ale zabić tak żonę, którą kochasz?
- Więc jak powinienem?

71
00:04:00,900 --> 00:04:04,800
Pocałować mnie,
przykryć głowę jedwabną poduszką

72
00:04:04,900 --> 00:04:07,599
i strzelić w skroń
ze zdobionego rewolweru.

73
00:04:08,000 --> 00:04:09,400
Efekt ten sam.

74
00:04:10,000 --> 00:04:14,500
Mój sposób jest romantyczny,
ty zabiłbyś mnie jak gangster kapusia.

75
00:04:16,899 --> 00:04:18,300
Doktor Wolf.

76
00:04:19,000 --> 00:04:20,399
Wyjęłaś fikuśne mydełka?

77
00:04:20,500 --> 00:04:23,000
A co, rozwalisz mi głowę?

78
00:04:23,100 --> 00:04:25,699
Dobrze, że nie robisz z tego problemu.

79
00:04:29,899 --> 00:04:31,399
Gotowa?

80
00:04:32,199 --> 00:04:33,100
Owszem.

81
00:04:36,300 --> 00:04:38,899
Jestem Joel Hammond,

82
00:04:38,899 --> 00:04:40,600
a to moja żona, Sheila.

83
00:04:40,899 --> 00:04:42,600
Dobrze w końcu cię poznać.

84
00:04:43,399 --> 00:04:44,699
Wzajemnie.

85
00:04:46,600 --> 00:04:49,699
Od dawna się nie przytulałam.
Dobrze to robię?

86
00:04:50,699 --> 00:04:54,399
Tak lepiej? Tak za wysoko.

87
00:04:54,500 --> 00:04:56,800
Pierwsza myśl najlepsza.

88
00:04:57,699 --> 00:04:59,600
Dosyć bzdetów.

89
00:05:00,600 --> 00:05:02,500
- Kto to?
- Joel.

90
00:05:03,199 --> 00:05:04,800
Pseudonim „pałkarz”.

91
00:05:04,800 --> 00:05:06,100
Zlituj się.

92
00:05:09,699 --> 00:05:11,300
Ciśnienie zero na zero.

93
00:05:11,699 --> 00:05:13,500
Idealnie. Jesteś martwa.

94
00:05:14,300 --> 00:05:16,699
Wiesz dlaczego?

95
00:05:16,800 --> 00:05:20,199
Widziałam tylko jeden przypadek.
Powodem może być cokolwiek:

96
00:05:20,300 --> 00:05:23,800
nawrót starożytnej zarazy
albo mutacja wirusa wścieklizny.

97
00:05:24,100 --> 00:05:30,899
Spekulacje są równie bez sensu,
jak próba zaobserwowania zimnej fuzji.

98
00:05:32,399 --> 00:05:33,500
Wyobrażacie sobie?

99
00:05:37,300 --> 00:05:38,699
Dobre.

100
00:05:39,300 --> 00:05:40,899
Uwielbiam pani inhalatory.

101
00:05:41,000 --> 00:05:45,600
Użycie nanocząsteczek do depozycji
w dolnych drogach oddechowych jest boskie.

102
00:05:46,000 --> 00:05:47,000
Miło mi.

103
00:05:48,199 --> 00:05:50,300
To zaszczyt panią gościć.

104
00:05:50,399 --> 00:05:53,699
Jeśli czuje się pani źle z tym,
że wyrzuca mnie z pokoju,

105
00:05:53,800 --> 00:05:57,100
z przyjemnością rozłożę pani
kanapę w garażu.

106
00:05:57,699 --> 00:06:01,600
Wkręcasz mnie. Nie znoszę tego.
Dlatego nie lubię magików.

107
00:06:04,899 --> 00:06:06,800
- Boli?
- Nie.

108
00:06:09,899 --> 00:06:12,199
Trzeba było ostrzec.

109
00:06:12,500 --> 00:06:13,399
A teraz?

110
00:06:13,399 --> 00:06:15,699
Łaskocze, jakbym przełknęła żabę.

111
00:06:16,100 --> 00:06:19,500
Nie wierzę.
Wreszcie mam w rękach serbską...

112
00:06:19,600 --> 00:06:21,100
Kurwa, to ma pomóc?

113
00:06:21,199 --> 00:06:23,600
Bardziej niż twoja histeria.

114
00:06:25,500 --> 00:06:29,300
Sprawdzałam, czy działa
autonomiczny układ nerwowy.

115
00:06:29,300 --> 00:06:31,699
Przejawiasz nieuzasadnioną agresję?

116
00:06:31,800 --> 00:06:34,500
Skąd. Ofiary zasłużyły na śmierć.

117
00:06:34,600 --> 00:06:36,399
Czyli nie jest za późno.

118
00:06:36,899 --> 00:06:40,100
Odłóż jedyny egzemplarz bezcennej książki.

119
00:06:40,199 --> 00:06:43,399
Byle z dala od chipsów i guacamole.

120
00:06:46,300 --> 00:06:47,600
Niesamowite.

121
00:06:47,699 --> 00:06:50,899
Pomoże mi książka sprzed pięciuset lat.

122
00:06:51,000 --> 00:06:53,500
Tutaj opisano lek.

123
00:06:54,600 --> 00:06:59,699
Odpowiedników średniowiecznych składników
szukałam wiele lat.

124
00:06:59,699 --> 00:07:02,300
Mirry nie dostaniesz w każdym sklepie.

125
00:07:02,399 --> 00:07:05,000
Ale zrobiłam lek i działa.

126
00:07:05,300 --> 00:07:09,600
Dzięki Bogu. Mamy to.

127
00:07:10,199 --> 00:07:11,699
To odmieni nasze życie.

128
00:07:12,399 --> 00:07:15,600
Jakież to piękne.

129
00:07:28,600 --> 00:07:31,199
Chyba nigdy nie rozmrożę jajeczek.

130
00:07:33,300 --> 00:07:39,000
Zostanę u was do czasu, aż spreparuję
ludzką wersję leku, który podaję szczurom.

131
00:07:39,100 --> 00:07:42,300
Kiedy wyzdrowieję?

132
00:07:42,399 --> 00:07:45,100
- Nigdy.
- Ale lek działa.

133
00:07:45,399 --> 00:07:46,199
Zawsze.

134
00:07:46,699 --> 00:07:48,000
Chodzi o guacamole?

135
00:07:48,100 --> 00:07:50,699
Tak. I o to, że lek nie jest antidotum.

136
00:07:50,800 --> 00:07:52,300
Jesteś martwa.

137
00:07:53,000 --> 00:07:57,399
Zatrzymamy jedynie proces rozkładu,
żeby ci się nie pogorszyło.

138
00:07:57,899 --> 00:08:01,500
Nigdy nie będzie taka jak wcześniej?

139
00:08:03,500 --> 00:08:04,399
Niestety.

140
00:08:08,500 --> 00:08:10,699
Szkoda.

141
00:08:13,800 --> 00:08:17,399
Nie tego oczekiwałeś,
lecz powinniśmy się cieszyć.

142
00:08:17,899 --> 00:08:21,100
Nie polepszy mi się, ale też nie pogorszy.

143
00:08:21,899 --> 00:08:24,500
Widzę szklankę w połowie pełną.

144
00:08:24,899 --> 00:08:26,500
Zostajemy przy zabijaniu,

145
00:08:26,500 --> 00:08:29,100
ale mnie odpada zabicie ciebie,

146
00:08:29,199 --> 00:08:31,000
co rodziło konflikt.

147
00:08:31,000 --> 00:08:31,899
Owszem.

148
00:08:33,299 --> 00:08:37,000
Otworzyłam twoje ulubione krakersy,
żeby zwietrzały.

149
00:08:38,100 --> 00:08:40,799
Po śmierci jesteś bardziej mściwa.

150
00:08:41,799 --> 00:08:44,799
Nie tylko. To właśnie mi się podoba.

151
00:08:44,899 --> 00:08:47,100
Nabrałam pewności siebie i odwagi.

152
00:08:47,399 --> 00:08:50,200
Ostatnio kazałam Susan przestać być cipą

153
00:08:50,299 --> 00:08:52,799
i złożyć ofertę kupna domu.

154
00:08:53,299 --> 00:08:57,200
Wcześniej nie nagadałabym tak
członkowi rady miejskiej.

155
00:08:57,700 --> 00:09:00,899
I czerpię większą przyjemność z seksu
bez gry wstępnej.

156
00:09:01,000 --> 00:09:03,799
To niewątpliwie plus.

157
00:09:19,899 --> 00:09:21,000
Warga.

158
00:09:23,299 --> 00:09:26,500
Wybacz. Zajebiście mnie podniecasz.

159
00:10:03,100 --> 00:10:04,299
Przegryzłaś skórę?

160
00:10:04,299 --> 00:10:05,799
- Nie.
- Dobrze.

161
00:10:05,799 --> 00:10:08,399
Czy wcześniej przejawiała przemoc w łóżku?

162
00:10:08,500 --> 00:10:11,399
Skąd! Jesteśmy agentami nieruchomości.

163
00:10:11,500 --> 00:10:13,299
Nieuzasadniona agresja.

164
00:10:13,399 --> 00:10:15,000
Wchodzisz w fazę zdziczenia.

165
00:10:16,899 --> 00:10:19,899
Kiedy przestanę nad sobą panować?

166
00:10:19,899 --> 00:10:22,299
Nie wiem, lecz twój stan się pogorszy.

167
00:10:22,399 --> 00:10:23,899
Początkowo niewiele,

168
00:10:24,000 --> 00:10:25,899
aż w końcu lepiej będzie wiać.

169
00:10:26,600 --> 00:10:28,700
Kiedy będziesz gotowa?

170
00:10:28,799 --> 00:10:32,000
Wszystko dotrze w góra dwa dni,
oprócz żółci.

171
00:10:32,100 --> 00:10:33,000
Żółci?

172
00:10:33,100 --> 00:10:35,500
Przepis wymaga żółci rodowitego Serba.

173
00:10:36,000 --> 00:10:39,299
Może jeszcze włosa Włocha?

174
00:10:40,600 --> 00:10:44,799
Flora jelitowa u średniowiecznych Serbów
była odporna na wirus.

175
00:10:45,100 --> 00:10:48,299
Niestety Vladé,
od którego biorę żółć, ma urlop.

176
00:10:48,399 --> 00:10:50,200
Powiedz, że to pilne.

177
00:10:50,299 --> 00:10:51,299
Nie przejmie się.

178
00:10:51,399 --> 00:10:53,399
Jest solidniejszy niż poprzedni,

179
00:10:53,399 --> 00:10:56,899
ale w tym biznesie
trudno o profesjonalistów.

180
00:10:58,600 --> 00:11:00,100
- Baka.
- Baka?

181
00:11:00,200 --> 00:11:01,500
Baka.

182
00:11:01,600 --> 00:11:04,100
Babcia dyrektora ze szkoły Abby.

183
00:11:04,200 --> 00:11:07,500
Wspomniała, że jej rodzice to Serbowie
oraz jak zmarli.

184
00:11:07,600 --> 00:11:10,100
Kazała też dotknąć pukli ich włosów.

185
00:11:10,200 --> 00:11:14,100
Świetnie! Jutro dopracuję przepis,
a wy zbierzecie żółć.

186
00:11:14,200 --> 00:11:15,299
Oby lek zadziałał.

187
00:11:16,399 --> 00:11:18,000
Przecież zawsze działa.

188
00:11:18,500 --> 00:11:20,700
Na szczury. Tylko im go aplikowałam.

189
00:11:21,200 --> 00:11:24,799
I działał jedynie podany
przed zupełnym zdziczeniem.

190
00:11:25,799 --> 00:11:28,299
Antidotum nie ma,
a lek może nie zadziałać,

191
00:11:28,299 --> 00:11:30,799
bo się spóźniliśmy i Sheila to nie szczur.

192
00:11:30,899 --> 00:11:34,600
Ale przynajmniej zmuszę staruszkę,
żeby narzygała do wiadra,

193
00:11:34,700 --> 00:11:37,399
co niektórych by podnieciło, ale nie mnie.

194
00:11:37,399 --> 00:11:40,899
Jeszcze. Kto wie? Noc jest młoda!

195
00:11:44,299 --> 00:11:46,799
- Jest agresywny.
- Prawda?

196
00:11:46,899 --> 00:11:49,899
Jeśli nam nie wyjdzie,
rozwali mi głowę bejsbolem.

197
00:11:50,700 --> 00:11:52,700
Nie zrobiłabym tego szczurom.

198
00:11:52,700 --> 00:11:55,799
Przygasiłabym światła, puściła Mozarta,

199
00:11:55,899 --> 00:11:57,700
podała gaz rozweselający

200
00:11:57,799 --> 00:12:01,200
i przebiła móżdżki miętowymi wykałaczkami.

201
00:12:01,399 --> 00:12:02,299
Właśnie.

202
00:12:02,799 --> 00:12:06,200
Ledwie cię znam,
a chętniej tobie dałabym się zabić.

203
00:12:08,299 --> 00:12:09,500
Dziękuję.

204
00:12:13,299 --> 00:12:15,600
- Masz...
- Płyn mózgowo-rdzeniowy? Tak.

205
00:12:15,700 --> 00:12:18,000
- Może...
- Zacząć rektyfikację? Gotowe.

206
00:12:18,100 --> 00:12:19,500
- Czy...
- Kryształy są.

207
00:12:19,600 --> 00:12:20,600
- Ile...
- 9,3.

208
00:12:20,700 --> 00:12:22,500
- Jaki...
- Niebieski. Siedem.

209
00:12:22,600 --> 00:12:23,799
Ciekawe.

210
00:12:25,899 --> 00:12:27,799
Siema. Chcę pomóc.

211
00:12:29,500 --> 00:12:31,600
Przepołowić stół?

212
00:12:31,700 --> 00:12:32,799
Nie mam kitla.

213
00:12:33,500 --> 00:12:36,100
Gniewa się pani o guacamole,

214
00:12:36,600 --> 00:12:38,299
ale chcę porobić coś fajnego.

215
00:12:38,799 --> 00:12:40,200
Pytanie, Abby-san.

216
00:12:40,500 --> 00:12:41,399
To był błąd.

217
00:12:41,500 --> 00:12:43,600
Znasz się na neurobiologii?

218
00:12:43,700 --> 00:12:46,600
Mam same piątki, ale nie z biologii.

219
00:12:46,700 --> 00:12:48,500
- Notujesz?
- Tak.

220
00:12:48,600 --> 00:12:50,100
Pisz.

221
00:12:50,899 --> 00:12:52,899
Kanapka z indykiem, bez majonezu,

222
00:12:53,000 --> 00:12:55,100
paczka nerkowców,

223
00:12:55,100 --> 00:12:56,799
batonik z ciemnej czekolady

224
00:12:56,899 --> 00:12:59,299
i trzy pocztówki z napisem „Hollywood”.

225
00:12:59,399 --> 00:13:00,399
Dla rodziny.

226
00:13:00,399 --> 00:13:03,600
Dzięki za ekscytujące zadanie.

227
00:13:04,100 --> 00:13:06,600
Zaczekaj. Kupisz mi...

228
00:13:07,899 --> 00:13:10,899
Nic, bo cię szanuję i nic nie chcę.

229
00:13:17,000 --> 00:13:20,799
Nie wiem, czy upicie jej
to najlepszy sposób.

230
00:13:20,899 --> 00:13:23,700
Nie pojedziemy do Magic Mountain.

231
00:13:23,799 --> 00:13:25,899
Na rollercoasterze ludzie wymiotują.

232
00:13:26,000 --> 00:13:27,500
Jak zbierzemy wymiociny?

233
00:13:27,600 --> 00:13:29,700
Przyczepimy wiadro jak koniowi?

234
00:13:29,799 --> 00:13:31,000
A kto się przejmie?

235
00:13:31,100 --> 00:13:34,299
Widziałam tam malucha
we wdzianku z napisem:

236
00:13:34,399 --> 00:13:37,299
„Rodzice dymali się
dziewięć miesięcy temu”.

237
00:13:38,000 --> 00:13:40,399
Fakt: żeby ktoś zwymiotował,

238
00:13:40,399 --> 00:13:41,700
najlepiej go upić.

239
00:13:42,200 --> 00:13:46,200
Fakt: nie znoszę, gdy mówisz „fakty”,
zwłaszcza gdy nimi nie są.

240
00:13:46,200 --> 00:13:47,399
Mówię, jak jest.

241
00:13:47,899 --> 00:13:50,700
Babcia ostatnio waliła shoty o 10.00 rano.

242
00:13:50,799 --> 00:13:55,600
Ty nie masz krwi, nie odczuwasz alkoholu,
więc możesz ją upić.

243
00:13:55,899 --> 00:13:59,600
Dlatego właśnie ten plan realizujemy,

244
00:13:59,700 --> 00:14:03,200
bo, wybacz, ale twój jest głupi.

245
00:14:09,700 --> 00:14:12,500
Wiesz co?

246
00:14:12,600 --> 00:14:15,799
Chyba poproszę siostrę, żeby mnie zabiła.

247
00:14:16,399 --> 00:14:18,399
Kathy? Oszalałaś?

248
00:14:18,500 --> 00:14:21,000
Ty się stresujesz,

249
00:14:21,100 --> 00:14:22,600
tak będzie łatwiej.

250
00:14:22,700 --> 00:14:25,299
Kathy przyjedzie spóźniona,

251
00:14:25,399 --> 00:14:27,200
w dodatku zażąda zapłaty.

252
00:14:27,299 --> 00:14:30,200
I nie wiem, jak to zrobi,
nie łamiąc paznokci.

253
00:14:30,200 --> 00:14:32,500
Na pewno nie kijem bejsbolowym.

254
00:14:35,399 --> 00:14:36,700
Dzień dobry.

255
00:14:39,000 --> 00:14:41,399
Pan od pudełka.

256
00:14:41,500 --> 00:14:43,600
Zgadza się. Moja żona, Sheila.

257
00:14:43,700 --> 00:14:47,399
Przynieśliśmy coś jeszcze
w podziękowaniu za pomoc.

258
00:14:47,899 --> 00:14:51,299
- Ładny kuferek?
- Mężowi się podoba.

259
00:14:52,600 --> 00:14:55,000
Przynieśliśmy wiadro.

260
00:14:56,200 --> 00:14:57,100
Ładne.

261
00:14:57,200 --> 00:15:00,500
I kilka butelek serbskiej śliwowicy.

262
00:15:01,700 --> 00:15:02,899
Maraska.

263
00:15:05,100 --> 00:15:05,899
Napijmy się.

264
00:15:18,799 --> 00:15:20,500
- Mogę jakoś pomóc?
- Co?

265
00:15:20,899 --> 00:15:25,200
Kierownik zauważył, że od dłuższego czasu
wpatrujesz się w przekąski.

266
00:15:27,500 --> 00:15:29,200
Mama jest chora

267
00:15:29,500 --> 00:15:35,100
i lekarka przydzieliła każdemu poza mną
ekscytujące zadanie.

268
00:15:35,500 --> 00:15:37,100
A to ważne?

269
00:15:39,200 --> 00:15:40,600
Tak myślałam.

270
00:15:42,299 --> 00:15:44,200
Ale może jednak nie.

271
00:15:46,799 --> 00:15:49,100
Ważne jest to, że mama choruje.

272
00:15:49,700 --> 00:15:51,299
Powinnam pomagać ludziom.

273
00:15:51,700 --> 00:15:53,200
Może ja też.

274
00:15:54,200 --> 00:16:00,600
Ostatnio odwalam coraz dziwniejsze rzeczy,
ale to mnie nie zadowala.

275
00:16:00,700 --> 00:16:03,399
Może dlatego, że myślę wyłącznie o sobie.

276
00:16:03,500 --> 00:16:06,100
Lekarka przyjechała uratować mamę,

277
00:16:06,200 --> 00:16:09,000
a mnie boli, że zajęła mi pokój.

278
00:16:09,799 --> 00:16:12,299
- Chcesz czegoś?
- Tak.

279
00:16:13,299 --> 00:16:16,600
Tak, Ramona. Być mniejszą egoistką.

280
00:16:19,799 --> 00:16:21,299
Teraz to brzmi tak prosto.

281
00:16:22,600 --> 00:16:24,899
Dostrzegam rzeczy, które innym umykają.

282
00:16:30,399 --> 00:16:32,100
To z alejki numer pięć.

283
00:16:40,200 --> 00:16:41,500
Pan nie pije?

284
00:16:41,600 --> 00:16:44,299
Boję się, że pani mnie wykorzysta.

285
00:16:44,399 --> 00:16:45,899
- Do dna.
- Dość!

286
00:16:46,700 --> 00:16:48,500
Co to ma znaczyć?

287
00:16:48,600 --> 00:16:51,299
Dyrektorze, pan nie w szkole?

288
00:16:51,299 --> 00:16:53,100
Terapeuta zalecił dzień wolny.

289
00:16:53,500 --> 00:16:55,399
Nie mam się czego wstydzić.

290
00:16:55,500 --> 00:16:58,899
- Ma problemy umysłowe.
- Jesteś pijana.

291
00:16:59,000 --> 00:17:01,600
Jeszcze zwymiotujesz
jak w zeszłym tygodniu.

292
00:17:01,700 --> 00:17:05,599
- Zwymiotuje?
- Ile musiałaby wypić?

293
00:17:06,099 --> 00:17:10,099
- Musimy wiedzieć, kiedy przestać.
- Wynocha, bo wezwę policję.

294
00:17:10,099 --> 00:17:13,700
- To mój dom, sam się wynoś.
- Nie wyjdę.

295
00:17:13,799 --> 00:17:17,000
Przynieśli wiadro, ty przynosisz mi wstyd.

296
00:17:17,900 --> 00:17:20,900
Tańczy sam ze sobą.

297
00:17:21,000 --> 00:17:23,099
Mieszkanie z tobą to koszmar.

298
00:17:23,599 --> 00:17:25,200
I za tłusto gotujesz.

299
00:17:29,599 --> 00:17:31,500
Ma pani wspaniałą rodzinę.

300
00:17:31,500 --> 00:17:33,500
Za rodzinę.

301
00:17:34,200 --> 00:17:36,599
Nie. Mam dość.

302
00:17:36,700 --> 00:17:39,400
Już? Dopiero się rozkręcam.

303
00:17:39,500 --> 00:17:43,099
Chyba Amerykanki mają
mocniejszą głowę od Serbek.

304
00:17:44,200 --> 00:17:47,900
Amerykanki potrafią tylko jedno:

305
00:17:47,900 --> 00:17:50,599
przechwalać się, że sypiają z szefem.

306
00:17:55,400 --> 00:17:59,200
- Zaraz zwymiotuję.
- Że też mamy wiadro!

307
00:18:07,700 --> 00:18:09,700
Kurna! Co teraz?

308
00:18:10,200 --> 00:18:11,700
Mam pomysł.

309
00:18:11,799 --> 00:18:14,000
Nie jedziemy do Magic Mountain.

310
00:18:14,000 --> 00:18:16,799
Zrobimy jej Magic Mountain tutaj.

311
00:18:18,799 --> 00:18:22,099
Zsyntetyzowałam część składników,

312
00:18:22,200 --> 00:18:25,000
- pierwszy etap za nami.
- Zakurwiście!

313
00:18:26,700 --> 00:18:29,200
Przepraszam, podnieciłem się.

314
00:18:30,400 --> 00:18:31,700
Dostawa.

315
00:18:32,599 --> 00:18:36,299
Odbyłam w sklepie
rozmowę odmieniającą życie.

316
00:18:37,400 --> 00:18:38,200
Nie wierzę.

317
00:18:39,200 --> 00:18:42,299
Nie wiem, czy ta postać jest bezpieczna.

318
00:18:42,400 --> 00:18:43,299
Ryzyko?

319
00:18:43,400 --> 00:18:46,799
Jeśli przeszacowałam proporcje,
wystąpią drgawki.

320
00:18:46,900 --> 00:18:49,500
Dowiemy się po podaniu.

321
00:18:49,900 --> 00:18:52,500
Pani Hammond nie żyje,
więc jeśli się mylimy,

322
00:18:52,599 --> 00:18:54,799
drgawki nigdy nie ustąpią.

323
00:18:54,900 --> 00:18:55,700
Właśnie.

324
00:19:01,000 --> 00:19:02,900
- Jasna cholera.
- Co robisz?

325
00:19:03,000 --> 00:19:04,299
Coś bezinteresownego.

326
00:19:05,599 --> 00:19:07,299
Testuję lek dla mamy.

327
00:19:07,900 --> 00:19:09,400
Oszalałaś? I jak?

328
00:19:09,500 --> 00:19:11,500
- To dobry uczynek.
- Nie powinnaś.

329
00:19:11,900 --> 00:19:13,599
Czuję się dobrze. Serio.

330
00:19:13,700 --> 00:19:16,700
Tylko...

331
00:19:16,799 --> 00:19:17,799
Drgawki.

332
00:19:17,900 --> 00:19:20,299
Przygryzie język, lecę po sprzęt.

333
00:19:21,099 --> 00:19:23,000
Nie trzeba, żartowałam.

334
00:19:24,299 --> 00:19:25,799
Wystraszyłaś mnie.

335
00:19:25,900 --> 00:19:29,000
- To nie było śmieszne.
- Trochę było.

336
00:19:29,099 --> 00:19:30,400
Przeszłam przemianę,

337
00:19:30,500 --> 00:19:33,500
ale nie zapomnę wam,
że posłaliście mnie po żarcie,

338
00:19:33,599 --> 00:19:35,900
gdy chciałam pomóc mamie.

339
00:19:39,400 --> 00:19:42,299
- Co się dzieje?
- Przynieś torbę medyczną.

340
00:19:43,200 --> 00:19:46,400
- Znów żartowałam. Luz.
- Boże.

341
00:19:46,500 --> 00:19:49,299
- Dostanę zawału.
- Czułam, że udajesz.

342
00:19:49,400 --> 00:19:51,799
Nawet głupi wie,

343
00:19:51,900 --> 00:19:56,200
że toksyny nie od razu dotrą do mózgu.

344
00:19:58,000 --> 00:20:00,599
- Co jest?
- Serio, co się dzieje?

345
00:20:01,900 --> 00:20:04,400
- Doszły do mózgu.
- Nie.

346
00:20:04,500 --> 00:20:05,799
Ożeż kurwa mać!

347
00:20:10,000 --> 00:20:12,400
- Boże.
- Abby? Słyszysz mnie?

348
00:20:13,000 --> 00:20:16,000
- Co tam?
- Nienawidzę cię.

349
00:20:16,099 --> 00:20:18,500
Żeby tak się poświęcić.

350
00:20:27,000 --> 00:20:28,500
Czego byś nie zrobiła?

351
00:20:29,200 --> 00:20:32,299
Nie włożyłabym futra
i nie zjadłabym odbytów.

352
00:20:32,400 --> 00:20:35,299
Jesteśmy super,
powinni stworzyć ulicę Hammondów.

353
00:20:36,099 --> 00:20:37,200
Zmiana.

354
00:20:39,799 --> 00:20:41,799
Dziś impreza u Kramera?

355
00:20:41,900 --> 00:20:45,799
Wiem od Wendy,
że będzie fontanna z margaritą.

356
00:20:45,900 --> 00:20:48,200
Dobrze, że mamy ciekawsze zajęcie.

357
00:20:50,400 --> 00:20:53,599
Skarbie, masz do mnie żal?

358
00:20:54,200 --> 00:20:55,099
Co?

359
00:20:55,200 --> 00:20:58,200
Chcesz mnie zabić kijem bejsbolowym,

360
00:20:58,200 --> 00:21:01,299
wyśmiewasz superpomysł
z wycieczką do Magic Mountain

361
00:21:02,200 --> 00:21:04,299
i przeze mnie przegapiłeś imprezę.

362
00:21:05,099 --> 00:21:06,700
Masz do mnie żal.

363
00:21:08,000 --> 00:21:09,099
Nieprawda.

364
00:21:09,200 --> 00:21:12,799
Po prostu chcę już wrócić
z rzygami do domu.

365
00:21:16,400 --> 00:21:18,299
Może powinniśmy ją obudzić?

366
00:21:19,099 --> 00:21:20,700
Zaparzę kawę.

367
00:21:22,900 --> 00:21:26,599
Przyznaj! Masz do mnie żal,
bo zniszczyłam nam życie.

368
00:21:27,900 --> 00:21:28,799
Złaź!

369
00:21:31,400 --> 00:21:34,599
Wpienia cię, że nie poszedłeś
do Kramerów. Przyznaj!

370
00:21:34,700 --> 00:21:36,700
Przestań, zaczynasz dziczeć.

371
00:21:36,799 --> 00:21:39,000
Nawet na Maui będziemy zabijać.

372
00:21:39,099 --> 00:21:40,799
Zabierzemy pracę na wakacje!

373
00:21:40,900 --> 00:21:43,900
Jak wielu ludzi
mających dostęp do Internetu.

374
00:21:44,000 --> 00:21:44,900
Boże.

375
00:21:53,400 --> 00:21:56,500
Zamek w Pradze! Tam też nie pojedziemy.

376
00:21:56,599 --> 00:21:58,799
Nie wyjdziemy na kolację,

377
00:21:58,900 --> 00:22:02,900
bo w restauracji mogę zjeść
jedynie szefa kuchni.

378
00:22:03,000 --> 00:22:04,700
Zaoszczędzimy.

379
00:22:06,200 --> 00:22:07,000
Cholera!

380
00:22:09,400 --> 00:22:13,200
Witam, pudełkowy chłopcze.

381
00:22:13,200 --> 00:22:15,500
Obudziła się pani. Pomocy!

382
00:22:17,799 --> 00:22:20,099
Nie będziesz dusił żalu,

383
00:22:20,200 --> 00:22:22,200
a potem się na mnie wyżywał!

384
00:22:22,299 --> 00:22:24,000
Dostrzegasz ironię?

385
00:22:42,500 --> 00:22:43,900
Dobra, jestem wkurzony.

386
00:22:44,000 --> 00:22:47,400
Nie podoba mi się zabijanie
i upychanie ludzi w zamrażarce

387
00:22:47,400 --> 00:22:51,299
ani to, że musiałem wyrzucić pumy,
bo uświniłem je mózgiem.

388
00:22:51,900 --> 00:22:53,099
Uspokajała mnie myśl,

389
00:22:53,200 --> 00:22:55,599
że znów będzie normalnie.

390
00:22:55,700 --> 00:22:59,500
Ale nie będzie!
Nie wiem, czy chcę to ciągnąć!

391
00:23:03,700 --> 00:23:05,400
Ale spróbuję.

392
00:23:07,299 --> 00:23:09,000
Bo tego nie zrobię.

393
00:23:15,599 --> 00:23:17,700
Wybacz, że się na ciebie rzuciłam.

394
00:23:18,000 --> 00:23:20,700
Zrobię wszystko, by to się nie powtórzyło.

395
00:23:21,299 --> 00:23:22,099
To dobrze.

396
00:23:22,700 --> 00:23:26,000
Pragnę, żeby nam się udało.

397
00:23:28,400 --> 00:23:29,200
Policja.

398
00:23:29,299 --> 00:23:31,500
Novak ich wezwał.

399
00:23:31,599 --> 00:23:34,200
Boże. Spadamy.

400
00:23:35,799 --> 00:23:36,799
Niedobrze mi.

401
00:23:38,200 --> 00:23:41,900
- Idź, jesteśmy już blisko.
- Wszystko gra?

402
00:23:42,400 --> 00:23:44,500
- Nie zostawię cię.
- Musisz.

403
00:23:44,599 --> 00:23:47,799
Zaatakowałaś mnie za drobnostkę.
Co zrobiłabyś glinie?

404
00:23:49,900 --> 00:23:51,000
Proszę otworzyć.

405
00:23:51,700 --> 00:23:53,700
Spotkamy się w domu. Leć.

406
00:23:58,000 --> 00:23:59,299
Proszę pani!

407
00:24:08,099 --> 00:24:11,700
Niech pani zwymiotuje.
Niczego więcej nie chcę.

408
00:24:12,500 --> 00:24:14,299
Proszę się odsunąć.

409
00:24:14,400 --> 00:24:18,599
Za chwilę. Żółć jest niezbędna,
a dawca jest na urlopie.

410
00:24:21,799 --> 00:24:22,700
Jezu!

411
00:24:26,200 --> 00:24:28,799
- Jest żółć?
- Jeszcze nie.

412
00:24:28,900 --> 00:24:30,400
Rozdarłaś bluzkę.

413
00:24:30,500 --> 00:24:32,700
Mam prośbę.

414
00:24:34,099 --> 00:24:35,599
Przykuj mnie w piwnicy.

415
00:24:37,900 --> 00:24:40,500
W małżeństwach zdarzają się kryzysy.

416
00:24:41,000 --> 00:24:42,299
W moim też.

417
00:24:43,000 --> 00:24:45,799
Jesteśmy razem 25 lat.

418
00:24:47,000 --> 00:24:50,099
Dopadła nas rutyna.

419
00:24:50,900 --> 00:24:53,900
W poniedziałek kino,
w piątek kolacja w Japopo's.

420
00:24:54,000 --> 00:24:56,200
Mają słabe żarcie, szczególnie małże.

421
00:24:59,299 --> 00:25:04,500
Japopo's. J, A, P, O, P, O, apostrof, S.

422
00:25:07,099 --> 00:25:10,900
Kilka tygodni temu
sprawy zaczęły się komplikować.

423
00:25:11,000 --> 00:25:14,599
Pominę szczegóły,
ale zapewniam, porobiło się.

424
00:25:15,000 --> 00:25:18,099
Było ciężko. Nie tylko mnie.

425
00:25:19,299 --> 00:25:20,500
Całej rodzinie.

426
00:25:21,099 --> 00:25:23,299
- Proszę zostać.
- Przykro mi.

427
00:25:23,400 --> 00:25:26,200
Nie mam żółci, twojego ojca aresztowano,

428
00:25:26,299 --> 00:25:30,000
a jeśli zastanie mnie tu policja,
mogę stracić firmę,

429
00:25:30,099 --> 00:25:31,799
bo macie zwłoki w zamrażarce.

430
00:25:31,900 --> 00:25:33,200
Co mam zrobić?

431
00:25:34,700 --> 00:25:37,599
Wykazałaś się odwagą i pomysłowością.

432
00:25:37,700 --> 00:25:39,000
Poradzisz sobie.

433
00:25:39,599 --> 00:25:41,900
Zostawiam ci sprzęt i książkę.

434
00:25:42,000 --> 00:25:45,000
Ma do mnie wrócić, więc na niej nie jedz.

435
00:25:53,799 --> 00:25:56,900
Czy tęsknię za dawnym życiem? Czasem.

436
00:25:57,500 --> 00:25:59,700
Ale moje małżeństwo ewoluowało.

437
00:25:59,799 --> 00:26:02,700
Dzięki żonie otwieram się
na nowe doświadczenia.

438
00:26:02,799 --> 00:26:04,799
To niesamowite.

439
00:26:07,000 --> 00:26:09,299
A jeszcze trzy tygodnie temu

440
00:26:09,400 --> 00:26:11,200
to ja byłem martwy.

441
00:26:12,900 --> 00:26:14,200
Byłem martwy.

442
00:26:18,299 --> 00:26:22,400
Przyznaję, że czasem za bardzo nas ponosi.

443
00:26:23,400 --> 00:26:26,099
Oberwałem z paralizatora. Spoko.

444
00:26:26,599 --> 00:26:30,200
Ale są też chwile, proszę mi wierzyć...

445
00:26:30,900 --> 00:26:32,000
Czołem, panowie.

446
00:26:35,400 --> 00:26:39,099
Są chwile, w których jesteśmy
zwyczajną rodziną.

447
00:26:41,700 --> 00:26:43,500
Coś nie poszło.

448
00:26:43,599 --> 00:26:48,299
Chętnie przyjmiemy pod dach
studenta z Serbii.

449
00:26:48,900 --> 00:26:51,000
Znajdzie się ktoś w tym tygodniu?

450
00:26:56,099 --> 00:26:57,000
Halo?

451
00:26:59,200 --> 00:27:00,799
Dom w Summervale?

452
00:27:02,500 --> 00:27:04,299
Jest piękny.

453
00:27:04,400 --> 00:27:07,500
Świetna lokalizacja,
nowa kuchnia, marmurowe blaty,

454
00:27:07,900 --> 00:27:09,700
pokój gościnny...

455
00:27:13,000 --> 00:27:15,799
Niestety jutro jesteśmy z mężem zajęci.

456
00:27:15,900 --> 00:27:20,599
Może w przyszłym tygodniu
któreś z nas będzie wolne?

457
00:28:58,500 --> 00:29:01,099
Napisy: Krzysztof Kowalczyk

458
00:29:02,305 --> 00:29:08,226
Proszę, oceń te napisy na www.osdb.link/6733j
Pomóż innym wybrać najlepsze napisy!