Fresh.Off.the.Boat.S02E16.HDTV.x264-W4F - Polish subtitles [Download .srt file]

1
00:00:03,710 --> 00:00:05,132
Cattleman's Ranch, słucham?

2
00:00:05,157 --> 00:00:07,273
Chciałbym złożyć zamówienie,
na wynos.

3
00:00:07,320 --> 00:00:08,601
Przykro mi,
nie robimy na wynos.

4
00:00:08,656 --> 00:00:11,984
Poproszę półmisek żeberek
z tłuczonymi ziem-nio-kami.

5
00:00:12,117 --> 00:00:13,969
Ziemniakami, ale nie robimy...

6
00:00:14,004 --> 00:00:16,656
- Dużą sałatkę, dodatkową...
- Proszę pana...

7
00:00:16,695 --> 00:00:18,540
...i dwa wasze pyszne ciasta.

8
00:00:18,632 --> 00:00:20,776
Nie wydajemy dań na wynos
w Cattleman's.

9
00:00:21,210 --> 00:00:22,429
Teraz już tak.

10
00:00:23,875 --> 00:00:25,835
Wchodzimy w dania na wynos.

11
00:00:26,851 --> 00:00:28,843
Przepraszam,
że musiał pan czekać.

12
00:00:28,976 --> 00:00:31,242
Nie uwierzy pan,
ale właśnie okazało się,

13
00:00:31,296 --> 00:00:34,189
że zaczęliśmy robić
dania na wynos, od teraz.

14
00:00:36,000 --> 00:00:42,074
Zareklamuj swój produkt lub firmę.

15
00:00:46,570 --> 00:00:48,329
S02E16
Tight Two

16
00:00:48,396 --> 00:00:50,365
napisy i synchro:
magika


17
00:00:58,160 --> 00:00:59,877
Jest za głośno, zróbcie ciszej.

18
00:01:01,963 --> 00:01:03,049
Zrobione.

19
00:01:03,307 --> 00:01:06,229
Myślę, że gdyby nasza trójka
utknęła na bezludnej wyspie,

20
00:01:06,391 --> 00:01:07,479
poradzilibyśmy sobie.

21
00:01:07,814 --> 00:01:08,987
Na pewno.

22
00:01:09,076 --> 00:01:11,143
Jestem świetny w znajdowaniu
świeżej wody.

23
00:01:11,190 --> 00:01:12,596
A ja umiem rozpalić ognisko.

24
00:01:12,635 --> 00:01:16,167
A ja wypiłbym tą świeżą wodę,
użył ognia do gotowania i zjadł was obu.

25
00:01:16,291 --> 00:01:17,291
- Co?
- Co?

26
00:01:17,357 --> 00:01:18,573
Nie oszukujcie się.

27
00:01:18,697 --> 00:01:21,345
Kilka dni głodówki
i też byście chcieli mnie zjeść.

28
00:01:21,598 --> 00:01:24,721
- Ja bym jadł jagody.
- Nie ma żadnych jagód.

29
00:01:25,097 --> 00:01:26,630
Żadnych jagód?

30
00:01:27,446 --> 00:01:29,463
Eddie, ścisz te kaczki!

31
00:01:30,698 --> 00:01:33,948
Teraz wchodzi,
do samego środka,

32
00:01:34,026 --> 00:01:38,159
Międzykontynentalny Mistrz Świata,

33
00:01:38,276 --> 00:01:42,159
- Louis "Zwierzak" Steele!
- Tata przyszedł!

34
00:01:43,386 --> 00:01:44,987
Ja zjeść was!

35
00:01:47,197 --> 00:01:49,221
Od kiedy ta kanapa
ma takie wyboje?

36
00:01:49,284 --> 00:01:51,042
To nie kanapa! To Evan!

37
00:01:51,073 --> 00:01:52,744
Słyszeliście coś? Wiatr?

38
00:01:52,831 --> 00:01:54,440
Evana! Słyszałeś, Evana!

39
00:01:54,502 --> 00:01:55,924
Siedzisz na mnie!

40
00:01:55,995 --> 00:01:57,870
Evan, skąd się tam wziąłeś?

41
00:01:58,034 --> 00:01:59,010
Patrzcie.

42
00:01:59,893 --> 00:02:01,792
Kid 'n Play.
(od tłum. zespół muzyczny)

43
00:02:04,132 --> 00:02:05,968
Jesteś najlepszy!
Tato, rządzisz!

44
00:02:06,890 --> 00:02:09,038
Hector zrobił dzisiaj tort czekoladowy.

45
00:02:09,070 --> 00:02:10,070
Przyniosłem wam trochę.

46
00:02:10,117 --> 00:02:13,140
- Tort!
- Dobra, czas do łóżek.

47
00:02:14,358 --> 00:02:16,812
No już, już.
Słuchajcie waszej mamy.

48
00:02:16,874 --> 00:02:18,693
Zjecie go w swoich pokojach.

49
00:02:20,070 --> 00:02:23,062
- Po zjedzeniu, umyjcie zęby.
- Nie musicie.

50
00:02:26,008 --> 00:02:28,141
Tylko ty potrafisz odciągnąć ich,

51
00:02:28,188 --> 00:02:30,024
od "The Adventures
of Baby Ducks Screaming."

52
00:02:30,086 --> 00:02:33,976
Spędzam tyle czasu w pracy,
wdrażając dania na wynos,

53
00:02:34,009 --> 00:02:37,063
że widuję ich tylko kilka minut
przed snem. Muszę się postarać.

54
00:02:37,102 --> 00:02:40,344
Może nie musiałbyś tyle pracować,
gdybyś miał kompetentny personel.

55
00:02:40,391 --> 00:02:42,477
Moi pracownicy są bardziej,
niż kompetentni.

56
00:02:42,524 --> 00:02:44,579
Mają cechy złotej rybki...

57
00:02:44,782 --> 00:02:49,001
Szeroko otwarte oczy, poruszające się usta
połykające powietrze,

58
00:02:49,054 --> 00:02:51,085
nie odróżniają karmy od kupy.

59
00:02:51,195 --> 00:02:52,195
Że co?

60
00:02:52,508 --> 00:02:54,407
Czy poprosiłaś o Kid 'n Play?

61
00:02:54,487 --> 00:02:56,774
- Nie.
- Ktoś poprosił.

62
00:03:08,540 --> 00:03:10,594
890.

63
00:03:10,656 --> 00:03:12,915
I kto tu jest ważniakiem.

64
00:03:12,954 --> 00:03:14,449
Mamo, ubieram się.

65
00:03:14,493 --> 00:03:15,610
Do zobaczenia,

66
00:03:15,841 --> 00:03:17,633
...Roosevelcie.

67
00:03:22,618 --> 00:03:24,649
Nie mam mowy,
żebyś poszedł dzisiaj do pracy.

68
00:03:24,695 --> 00:03:26,204
Sam się nawet nie ubierzesz.

69
00:03:26,336 --> 00:03:29,235
To pierwszy dzień dań na wynos.
Muszę tam być.

70
00:03:29,290 --> 00:03:30,766
Niech pracownicy się tym zajmą.

71
00:03:30,791 --> 00:03:32,243
Nie poradzą sobie.

72
00:03:32,288 --> 00:03:35,632
- Mówiłeś, że są kompetentni.
- Kiedy ich przypilnuję na miejscu.

73
00:03:35,789 --> 00:03:37,774
- Sami, są...
- Złotymi rybkami?

74
00:03:40,953 --> 00:03:42,633
W sumie, to idealne określenie Mitcha.

75
00:03:43,133 --> 00:03:44,672
Nie, dam radę.

76
00:03:44,734 --> 00:03:47,415
Gdybym tylko nałożył skarpetkę,
wszystko byłoby dobrze.

77
00:03:49,950 --> 00:03:51,211
W pracy nic się nie dzieje.

78
00:03:51,274 --> 00:03:54,180
Naszą inwestycyjną nieruchomość
wstrzymuje kontrola.

79
00:03:54,258 --> 00:03:57,547
Mogę cię zastąpić,
dopóki nie staniesz na nogi.

80
00:03:57,589 --> 00:03:58,883
Nie sądzę.

81
00:03:58,946 --> 00:04:01,133
Nie za bardzo dogadujesz się
z pracownikami.

82
00:04:01,172 --> 00:04:04,116
Powiedziałaś Nancy, że nie służyła
podczas Pustynnej Burzy.

83
00:04:04,186 --> 00:04:06,139
- Nie mogła zabijać.
- Była kucharzem.

84
00:04:06,179 --> 00:04:08,788
Kucharze mogliby
zabić najwięcej osób.

85
00:04:08,956 --> 00:04:10,960
Mają element zaskoczenia.

86
00:04:19,024 --> 00:04:20,030
Uwaga.

87
00:04:20,174 --> 00:04:22,118
Nadchodzi król.

88
00:04:22,827 --> 00:04:25,374
Jeśli miałabyś mnie zastąpić,

89
00:04:25,757 --> 00:04:27,132
nie możesz nikogo zwolnić.

90
00:04:27,249 --> 00:04:29,327
Skąd wiesz, że bym to zrobiła?

91
00:04:29,374 --> 00:04:30,897
Bo tak robisz.

92
00:04:30,968 --> 00:04:34,374
W sklepie meblowym w Waszyngtonie,
ciągle chciałaś zwalniać ludzi.

93
00:04:34,431 --> 00:04:35,564
Niby kogo?

94
00:04:35,624 --> 00:04:38,108
Mnie. Susan z księgowości.
Mojego klienta, Jamesa.

95
00:04:38,171 --> 00:04:39,554
Chciałaś zwolnić klienta.

96
00:04:39,579 --> 00:04:41,335
Bycie kierownikiem przypomina
grę w szachy.

97
00:04:41,405 --> 00:04:43,874
Jeśli nie pozbędziesz się kilku pionków,
nie wygrasz gry.

98
00:04:43,921 --> 00:04:45,811
- Żadnych zwolnień.
- Dobrze.

99
00:04:46,271 --> 00:04:47,421
Żadnych zwolnień,

100
00:04:47,501 --> 00:04:49,858
- chyba że w ostateczności.
- Nie, żadnych zwolnień.

101
00:04:49,889 --> 00:04:51,713
Żadnych słownych zwolnień,
rozumiem.

102
00:04:51,756 --> 00:04:55,093
- Żadnych zwolnień!
- A jeśli korporacja by ich zwolniła?

103
00:04:56,598 --> 00:04:58,327
Chłopcy,
tata jest na zwolnieniu,

104
00:04:58,358 --> 00:05:00,116
więc ja dzisiaj będę w restauracji,

105
00:05:00,163 --> 00:05:02,280
a on będzie w domu,
kiedy wrócicie ze szkoły.

106
00:05:03,360 --> 00:05:04,389
Tata!

107
00:05:04,436 --> 00:05:06,514
To naprawdę są
moje szczęśliwe skarpetki!

108
00:05:06,673 --> 00:05:09,311
Mój mózg idzie do szkoły,
ale moje serce zostaje tutaj.

109
00:05:09,865 --> 00:05:11,265
Mój mózg też tu zostaje.

110
00:05:14,874 --> 00:05:17,085
Jak wiecie, Louis miał wypadek.

111
00:05:17,147 --> 00:05:20,186
Tak, napisał do mnie,
"911 LOUIS TRAFIONY".

112
00:05:20,225 --> 00:05:22,030
Zaatakowały go ptaki?
Są wszędzie.

113
00:05:22,093 --> 00:05:24,093
Chyba przeniosły się tutaj
z Vermont.

114
00:05:24,123 --> 00:05:26,802
Zobaczyłem ptaka na drzewie
i pomyślałem, "Czy on mnie obserwuje?".

115
00:05:26,843 --> 00:05:28,014
To nie przez ptaki.

116
00:05:28,749 --> 00:05:31,374
Wiem, że w przeszłości
nie dogadywaliśmy się,

117
00:05:31,413 --> 00:05:33,819
ale czas na nowy początek.

118
00:05:33,921 --> 00:05:37,554
Razem sprawimy, że dania na wynos
będą sukcesem.

119
00:05:37,655 --> 00:05:39,264
Widzieliście kiedyś całego gołębia?

120
00:05:39,600 --> 00:05:41,171
Zawsze im czegoś brakuje.

121
00:05:41,249 --> 00:05:43,702
Chcesz być zwolniona, Nancy?

122
00:05:43,800 --> 00:05:45,366
Wiemy, że nikogo nie zwolnisz.

123
00:05:45,417 --> 00:05:47,248
Louis też mi to napisał.
J. NIE MOŻE ZWALNIAĆ.

124
00:05:48,233 --> 00:05:49,796
Ogień nie zabije gołębia.

125
00:05:50,048 --> 00:05:52,671
Widziałam, jak wydostawały się
z płonących budynków, w Kuwejcie.

126
00:05:52,811 --> 00:05:54,718
Jakby zrodziły się z płomieni.

127
00:05:58,332 --> 00:06:01,155
Cześć, chłopcy.
Witajcie w domu.

128
00:06:03,127 --> 00:06:05,291
Gdybym musiał wybrać,

129
00:06:05,611 --> 00:06:07,080
- zjadłbym Eddie'go.
- Ja też.

130
00:06:07,197 --> 00:06:08,822
- A ja Evana.
- Dlaczego mnie?

131
00:06:08,861 --> 00:06:11,518
Znam cię krócej,
więc nie przywiązałem się tak.

132
00:06:15,560 --> 00:06:16,838
Gdzie wasz ojciec?

133
00:06:17,361 --> 00:06:21,064
Zgodziłam się nikogo nie zwalniać,
ale nie musieli tego wiedzieć.

134
00:06:21,244 --> 00:06:23,775
Teraz, nie mają się czego bać!

135
00:06:23,802 --> 00:06:26,135
Jak mam rządzić bez strachu?!

136
00:06:27,838 --> 00:06:29,845
Mamy ci odpowiedzieć?

137
00:06:31,361 --> 00:06:34,650
Tata jest w barze, w którym od soku
pochorował się Emery.

138
00:06:34,744 --> 00:06:36,814
Poszedł do baru?
Kiedy?

139
00:06:36,853 --> 00:06:38,681
Jak tylko wróciliśmy ze szkoły.

140
00:06:39,157 --> 00:06:42,345
Powiedział, "Cześć, chłopcy.
Witajcie w domu. Chcecie kawy?".

141
00:06:42,473 --> 00:06:44,049
I poszedł po kawę dla nas.

142
00:06:44,164 --> 00:06:45,791
Czekam na babyccino.

143
00:06:52,814 --> 00:06:55,541
Dzięki Bogu, że już wróciłaś.
Chodźmy do domu.

144
00:06:55,572 --> 00:06:57,814
Co tutaj robisz?
Dlaczego nie jesteś z dziećmi?

145
00:06:57,845 --> 00:06:59,080
Bo ciebie tam nie ma.

146
00:07:01,558 --> 00:07:03,923
Nie mogę być sam z dziećmi.

147
00:07:04,206 --> 00:07:06,017
Mogę prosić babyccino i rachunek?

148
00:07:10,752 --> 00:07:14,502
Jak to, nie możesz być sam
z dziećmi?

149
00:07:14,588 --> 00:07:16,283
Kochają cię,
jesteś ich ulubieńcem.

150
00:07:16,314 --> 00:07:18,994
Tak, dlatego że codziennie
widują mnie tylko przez chwilę.

151
00:07:19,063 --> 00:07:20,352
Poświęcam im dwie minutki.

152
00:07:20,431 --> 00:07:24,252
Wpadam, ogłuszam super zabawą
i wychodzę.

153
00:07:24,463 --> 00:07:26,916
Dobra, krótkie udawanie
żab Budweisera,

154
00:07:26,947 --> 00:07:28,244
potem udawany upadek,

155
00:07:28,299 --> 00:07:30,494
ciekawostka, przejście
do grupowych łaskotek,

156
00:07:30,549 --> 00:07:33,939
i zakończenie najbardziej...
pożądanym daniem.

157
00:07:36,262 --> 00:07:38,796
- Tara wrócił!
- Bud... weis... er.

158
00:07:40,314 --> 00:07:42,189
Walnij mocno
i niech czekają na więcej.

159
00:07:42,244 --> 00:07:43,377
Ojciec mnie tego nauczył.

160
00:07:43,408 --> 00:07:47,385
Uwielbiałem go, choć widziałem go,
może 10 minut, w całym moim życiu.

161
00:07:47,463 --> 00:07:49,760
Im więcej czasu spędzasz z dziećmi,
tym większe ryzyko,

162
00:07:49,799 --> 00:07:51,869
że zrozumieją,
że jesteś zwykłym facetem,

163
00:07:51,986 --> 00:07:52,893
śmiertelnikiem,

164
00:07:52,986 --> 00:07:55,322
że twój doczepiany kciuk
wcale nie jest magiczny,

165
00:07:55,424 --> 00:07:58,485
a monety nie biorą się zza ich uszu,
tylko z twojej wypłaty.

166
00:07:58,510 --> 00:08:01,193
To jest śmieszne.
Spędzasz z nimi wiele czasu.

167
00:08:01,259 --> 00:08:03,947
Tak, ale nie sam.
Jesteś zawsze w pobliżu.

168
00:08:04,064 --> 00:08:06,720
Jesteś moim buforem...
Złym gliną dla mojego dobrego gliny.

169
00:08:06,799 --> 00:08:08,486
Myślałam, że to ja byłam dobrym gliną...

170
00:08:08,713 --> 00:08:12,002
Egzekwowanie zasad, żeby nauczyli się
żyć w społeczeństwie.

171
00:08:12,072 --> 00:08:13,338
Ty jesteś złym gliną...

172
00:08:13,392 --> 00:08:15,416
Dając im przysmaki
i mieszając im w głowach,

173
00:08:15,463 --> 00:08:18,103
pozwalając im myśleć, że żaby mogą
wymawiać nazwę piwa.

174
00:08:18,134 --> 00:08:19,533
Masz rację,
jestem złym gliną.

175
00:08:19,559 --> 00:08:20,901
Nie powinnaś zostawiać
ich ze mną.

176
00:08:20,955 --> 00:08:25,736
Jasne. Jutro spędzisz
cały dzień z dziećmi, sam.

177
00:08:25,884 --> 00:08:27,634
Przecież jestem chory.

178
00:08:32,921 --> 00:08:35,452
Co to ma być?
Żadnego obijania się.

179
00:08:35,477 --> 00:08:36,702
Czekamy na wydanie zamówień.

180
00:08:36,727 --> 00:08:38,490
Masz czas na opieranie,
to i na wycieranie.

181
00:08:38,515 --> 00:08:40,569
No dalej,
ZWR... zawsze w ruchu.

182
00:08:40,640 --> 00:08:41,858
Jasne, szefowo.

183
00:08:46,268 --> 00:08:47,721
- Poważnie?
- No co?

184
00:08:47,776 --> 00:08:50,166
Nie powiedziałaś,
jak szybko mamy się ruszać.

185
00:08:52,784 --> 00:08:54,385
Dobre.

186
00:08:54,635 --> 00:08:57,596
Dziękuję, że czekaliście.
Wasze dania na wynos.

187
00:08:57,643 --> 00:08:59,745
Przepraszam, czy możemy jednak
zjeść na miejscu?

188
00:08:59,816 --> 00:09:01,151
Dzieci zmieniły zdanie.

189
00:09:01,199 --> 00:09:04,066
Tak, oczywiście. Jest pełno miejsca.
Siadajcie, gdzie chcecie.

190
00:09:06,948 --> 00:09:10,034
Hej, nie wiem czy wiesz, ale nie dostajemy
napiwków za te zamówienia,

191
00:09:10,059 --> 00:09:11,460
więc jeśli mogą tutaj jeść,

192
00:09:11,502 --> 00:09:13,400
musimy po nich sprzątać,
jakby zamówili na miejscu.

193
00:09:13,463 --> 00:09:15,151
Tyle pracy i żadnego napiwku?

194
00:09:15,327 --> 00:09:16,793
Rozumiem. Nie wiedziałam o tym.

195
00:09:16,892 --> 00:09:18,150
Świetnie. Dzięki.

196
00:09:25,159 --> 00:09:27,791
Dasz radę.
To tylko kilka godzin.

197
00:09:28,002 --> 00:09:30,284
To twoi synowie,
sam ich stworzyłeś.

198
00:09:30,471 --> 00:09:32,502
To zależy, co cenisz na wyspie...

199
00:09:32,838 --> 00:09:34,971
Rozrywkę czy siłę.

200
00:09:35,096 --> 00:09:37,080
Zjedz mnie, a stracisz obie rzeczy.

201
00:09:37,979 --> 00:09:38,924
Tata.

202
00:09:39,213 --> 00:09:41,354
Nie wyjdziesz znowu po kawę, prawda?

203
00:09:41,455 --> 00:09:42,830
Nie.
Może trochę Chrisa Farley'a?

204
00:09:42,893 --> 00:09:45,657
Jestem Tomcio Grubasek.
"Grubas w garniturku.

205
00:09:45,682 --> 00:09:47,579
Tommy lubi.
Tommy chce skrzydła".

206
00:09:47,604 --> 00:09:50,299
Dlaczego ryby dostają złe oceny?
Ponieważ wszystkie umoczyły.

207
00:09:50,346 --> 00:09:53,026
Nie ma naturalnie niebieskiego jedzenia.
Nawet jagody są fioletowe.

208
00:09:53,051 --> 00:09:55,065
Także, możliwe jest kichanie
z otwartymi oczami.

209
00:09:55,502 --> 00:09:56,817
Widzicie?
Ciasteczko?

210
00:09:57,049 --> 00:09:58,377
Dobrze się czujesz, tato?

211
00:09:58,651 --> 00:10:00,134
Słyszeliście mamę, czas do łóżek.

212
00:10:00,197 --> 00:10:01,635
Mamy tutaj nie ma.

213
00:10:01,752 --> 00:10:03,463
Poza tym, jest środek dnia.

214
00:10:04,026 --> 00:10:05,149
Wiem, wiem o tym.

215
00:10:05,174 --> 00:10:08,202
Chciałem was sprawdzić
i zdaliście śpiewająco...

216
00:10:09,667 --> 00:10:11,567
Wypstrykałeś się.
Nic ci nie zostało.


217
00:10:11,592 --> 00:10:13,919
Uświadomią sobie, że jesteś oszustem,
jeśli czegoś nie zrobisz.


218
00:10:13,944 --> 00:10:15,514
Dalej, myśl. Myśl!

219
00:10:15,563 --> 00:10:16,889
Pooglądajmy telewizję!

220
00:10:21,966 --> 00:10:23,865
Babcia ogląda swoje filmy.

221
00:10:24,311 --> 00:10:28,014
W porządku, na pewno zrobi
wyjątek dla swojego synka.

222
00:10:28,288 --> 00:10:31,975
Mamo? Mógłbym razem z chłopcami
pooglądać trochę telewizję?

223
00:10:32,108 --> 00:10:35,038
Powinieneś zaoszczędzić pieniądze
na drugi telewizor...


224
00:10:35,256 --> 00:10:37,998
... zamiast zaprzepaścić je
na ten mobilny tron.


225
00:10:38,983 --> 00:10:40,448
Co teraz zrobimy?

226
00:10:41,866 --> 00:10:44,673
- Obejrzymy ten film.
- Ten?

227
00:10:46,732 --> 00:10:49,722
Słuchajcie, chcemy kupić mojemu
bratu okulary słoneczne.

228
00:10:49,764 --> 00:10:51,725
- Chwileczkę.
- Chwilunia, braciszku.

229
00:10:51,764 --> 00:10:55,795
Cześć, nazywam się John Paul,
ale znajomi mówią do mnie, Disco Dave.

230
00:10:55,896 --> 00:10:57,443
Fajne miejsce tu macie.

231
00:10:57,530 --> 00:10:58,518
Dobrze zbudowane.

232
00:10:58,608 --> 00:11:00,358
Widać, że belki są solidne.

233
00:11:00,397 --> 00:11:03,733
Nie chcę tych okularów,
bo właśnie kupiłem super zegarek.

234
00:11:03,788 --> 00:11:05,991
Mam zegarek, ale jest stary.

235
00:11:07,748 --> 00:11:10,007
A niech mnie... Dziewczyny.

236
00:11:11,241 --> 00:11:13,397
Nie patrz, tam jest Paul.

237
00:11:13,600 --> 00:11:15,459
Kupujecie mi prezent, dziewczyny?

238
00:11:15,545 --> 00:11:17,366
Tak, chcemy ci kupić życie.

239
00:11:17,530 --> 00:11:19,241
Dobre, Anne.

240
00:11:19,522 --> 00:11:22,983
- Hej, fajne okulary, stary.
- Tak, świetne.

241
00:11:23,248 --> 00:11:24,553
Wygląda jak mój wujek.

242
00:11:26,142 --> 00:11:29,280
Byłam na przesłuchaniu do tego filmu.

243
00:11:32,283 --> 00:11:33,959
Możemy porysować na twoim gipsie?

244
00:11:35,662 --> 00:11:36,764
Pewnie!

245
00:11:37,209 --> 00:11:39,913
- Tak, możecie rysować co chcecie.
- Naprawdę?

246
00:11:40,098 --> 00:11:41,303
Ale żadnych tyłków.

247
00:11:42,616 --> 00:11:43,682
Dobra, mogą być.

248
00:11:44,738 --> 00:11:46,147
Zamawiam czarny pisak!

249
00:11:49,187 --> 00:11:50,553
Proszę stolik dla dwojga.

250
00:11:50,670 --> 00:11:53,834
Proponuję, zamiast zamówienia
z menu na stoliku,

251
00:11:53,905 --> 00:11:56,631
dzwoni pan, zamawia
i je na miejscu.

252
00:11:56,686 --> 00:11:58,436
W ten sposób,
nie płaci pan napiwku.

253
00:11:58,569 --> 00:12:00,522
To nasza nowa usługa...

254
00:12:00,772 --> 00:12:03,217
Cattleman's, Dania na Wynos na Miejscu.

255
00:12:03,347 --> 00:12:05,116
Oszczędność pieniędzy!

256
00:12:05,806 --> 00:12:07,358
Podoba mi się to.

257
00:12:08,672 --> 00:12:10,005
Wystarczy wcisnąć jedynkę.

258
00:12:14,056 --> 00:12:16,123
Restauracja Cattleman's Ranch.

259
00:12:16,271 --> 00:12:20,748
- Witam, poproszę hamburgera i frytki.
- Świetny wybór.

260
00:12:20,866 --> 00:12:24,327
- Dla żony, kanapkę klubową...
- Zmień na sałatkę ze stekiem.

261
00:12:25,084 --> 00:12:26,108
Proszę poczekać.

262
00:12:26,913 --> 00:12:30,014
- To co chcesz?
- Sałatkę ze stekiem, bez sosu.

263
00:12:30,233 --> 00:12:31,741
Nie chcesz już kanapki klubowej?

264
00:12:31,904 --> 00:12:34,061
Jesteś pewna?
Bo mam ich na linii.

265
00:12:36,725 --> 00:12:40,536
Żona chciałaby sałatkę ze stekiem,
bez sosu.

266
00:12:40,592 --> 00:12:42,139
Bez sosu.

267
00:12:48,655 --> 00:12:50,717
Dobry Boże, już kończą.

268
00:12:50,884 --> 00:12:52,817
Od kiedy tak szybko rysują?

269
00:12:52,842 --> 00:12:54,905
Tato, jeśli byśmy utknęli na wyspie,

270
00:12:55,006 --> 00:12:56,913
- którego z nas byś zjadł?
- Eddie'go.

271
00:12:57,077 --> 00:12:58,538
Dlaczego nie wybrałbyś mnie?

272
00:12:58,598 --> 00:13:01,387
- Jestem młody, jak cielęcina.
- Przecież nie chciałeś zostać zjedzony.

273
00:13:01,453 --> 00:13:02,465
Nie przez ciebie.

274
00:13:02,551 --> 00:13:05,395
Ale przez tatę?
Byłbym zaszczycony, gdyby mnie zjadł.

275
00:13:06,418 --> 00:13:08,692
To koniec.
Nie ma więcej miejsca.

276
00:13:08,779 --> 00:13:09,677
Już?

277
00:13:09,747 --> 00:13:12,403
Tato, wszystko w porządku?
Strasznie się pocisz.

278
00:13:13,153 --> 00:13:15,862
Tak.
To przez ten gips.

279
00:13:15,933 --> 00:13:17,934
Swędzi mnie,
pewnie mam wysypkę.

280
00:13:18,114 --> 00:13:20,043
Fuj.

281
00:13:25,658 --> 00:13:28,377
Po to zamówienie
dzwonili godzinę temu.

282
00:13:28,414 --> 00:13:29,846
Nikt tego jeszcze nie odebrał?

283
00:13:29,978 --> 00:13:30,885
Chyba nie.

284
00:13:31,762 --> 00:13:35,129
Po co ktoś miałby złożyć zamówienie,
a potem go nie odebrać?

285
00:13:35,770 --> 00:13:38,127
Nie wiem.
Wiele jest zapominalskich.

286
00:13:38,285 --> 00:13:40,410
Jasne, zapominalskich.

287
00:13:40,963 --> 00:13:42,559
Dzwoniących z udawanym zamówieniem?

288
00:13:42,723 --> 00:13:45,098
Zmuszając nas do marnowania
jedzenia i straty pieniędzy.

289
00:13:47,463 --> 00:13:49,463
- Cattleman's Ranch Na Wynos.
- Witam.

290
00:13:49,526 --> 00:13:52,346
Chciałbym złożyć zamówienie
Na Wynos Na Miejscu.

291
00:13:52,697 --> 00:13:54,822
Chciałbyś, prawda?

292
00:13:55,158 --> 00:13:56,823
Dla dziecięcej drużyny baseballowej.

293
00:13:56,848 --> 00:13:59,096
Można powiedzieć,
że to "wielkie chłopaki".

294
00:14:00,409 --> 00:14:04,245
Mam długopis w ręce,
mogę przyjąć zamówienie.

295
00:14:04,315 --> 00:14:06,612
Weźmiemy 20 podwójnych cheeseburgerów...

296
00:14:06,752 --> 00:14:08,610
- 15 hot dogów...
- Tak.

297
00:14:08,635 --> 00:14:09,861
- 15 porcji frytek z chili...
- Tak.

298
00:14:09,896 --> 00:14:13,034
- I wszystkie desery lodowe...
- Świetnie.

299
00:14:13,453 --> 00:14:15,445
Wiem, że to ty, Mitch!

300
00:14:15,945 --> 00:14:20,132
"Burgery dla drużyny".
Nieźle, wiesz? Naprawdę, nieźle.

301
00:14:20,836 --> 00:14:22,140
To nie byłem ja.
Jestem tutaj.

302
00:14:23,697 --> 00:14:25,664
Chyba właśnie zawaliłaś
ogromne zamówienie.

303
00:14:30,546 --> 00:14:31,842
Louis, twoi pracownicy...

304
00:14:31,867 --> 00:14:34,928
Hej, kochanie.
Jak ci minął dzień?

305
00:14:34,953 --> 00:14:35,967
Jak droga do domu?

306
00:14:35,992 --> 00:14:39,429
Naprawili tę dziurę na 5th Avenue?
Mam nadzieję, że tak.

307
00:14:39,711 --> 00:14:40,713
Co się dzieje?

308
00:14:40,795 --> 00:14:42,507
Nic, jestem po prostu szczęśliwy.

309
00:14:43,459 --> 00:14:45,554
Jak idą Dania Na Wynos?
Przyjęło się?

310
00:14:48,093 --> 00:14:49,959
A gdzie twój gips?

311
00:14:50,125 --> 00:14:51,539
Pozwoliłem chłopcom go rozciąć.

312
00:14:51,671 --> 00:14:53,359
Kto powiedział,
że nie jestem fajnym tatą?

313
00:14:53,454 --> 00:14:55,961
Możesz przykryć mnie kocem?
Wiatr sprawia mi ból.

314
00:15:00,843 --> 00:15:03,320
Dlaczego to tyle trwa?

315
00:15:03,531 --> 00:15:05,461
Gdyby nie ty,
nie byłoby nas tutaj.

316
00:15:06,132 --> 00:15:08,775
Chyba nadal jesteś w szoku,
jeśli myślisz, że to moja wina.

317
00:15:08,906 --> 00:15:11,928
Zmusiłaś mnie do spędzenia czasu
sam na sam z dziećmi.

318
00:15:11,955 --> 00:15:14,664
To nie oznacza, że masz im pozwolić,
rozciąć swój gips.

319
00:15:14,730 --> 00:15:16,453
Musiałem ich jakoś zabawić.

320
00:15:16,640 --> 00:15:19,260
Udawałem Chrisa Farley'a,
a babcia oglądała film.

321
00:15:19,285 --> 00:15:20,584
To była jedyna opcja.

322
00:15:20,624 --> 00:15:22,476
Gdzie to się kończy, Louis?

323
00:15:24,039 --> 00:15:25,632
Poszukam lekarza.

324
00:15:27,656 --> 00:15:30,609
Przepraszam, kiedy przyjmie pan
mojego męża?

325
00:15:30,756 --> 00:15:31,822
Jesteśmy mocno obłożeni.

326
00:15:31,929 --> 00:15:34,935
- Pewnie za jakieś sześć godzin..
- Sześć godzin?

327
00:15:35,010 --> 00:15:37,755
Zazwyczaj nie przyjmujemy osób,
które pozwoliły dzieciom zdjąć swój gips,

328
00:15:37,780 --> 00:15:39,113
z obawy przed nudą,

329
00:15:39,138 --> 00:15:40,963
i przesuwamy ich
na początek kolejki.

330
00:15:40,988 --> 00:15:44,120
Ale jest chociaż przed tą dziewczynką
z bolącym brzuchem, nie?

331
00:15:45,575 --> 00:15:46,979
Mój żołądek!

332
00:15:47,259 --> 00:15:48,729
Ona udaje.

333
00:15:49,423 --> 00:15:53,632
Przepraszam, muszę wrócić do pacjentów,
z poważnymi problemami.

334
00:15:58,929 --> 00:15:59,996
Gdzie są chłopcy?

335
00:16:00,021 --> 00:16:01,665
Wyglądali na znudzonych
więc spanikowałem,

336
00:16:01,690 --> 00:16:03,952
i dałem im 50 dolarów
na automat z przekąskami.

337
00:16:06,110 --> 00:16:07,642
Louis, posłuchaj.

338
00:16:08,654 --> 00:16:11,368
Lekarz mówił o życiu i śmierci,

339
00:16:11,649 --> 00:16:13,146
i dało mi to do myślenia.

340
00:16:13,477 --> 00:16:15,022
Nigdy nie mieliśmy "tej" rozmowy,

341
00:16:15,780 --> 00:16:17,459
na wypadek twojej śmierci.

342
00:16:17,510 --> 00:16:22,116
- Jessica, założą mi tylko gips.
- Wiem, wiem, ale wystraszyłam się.

343
00:16:22,902 --> 00:16:25,371
Każdego dnia może coś się wydarzyć.

344
00:16:25,396 --> 00:16:27,043
Teraz jesteś tutaj, a za chwilę...

345
00:16:27,068 --> 00:16:28,629
To może stać się w każdej chwili.

346
00:16:28,991 --> 00:16:31,449
Nigdy o tym nie myślałem,
ale to prawda.

347
00:16:31,543 --> 00:16:33,207
Przerażające o tym myśleć.

348
00:16:33,938 --> 00:16:36,176
Gdybyś, Boże chroń,
zostawił nas...

349
00:16:36,277 --> 00:16:38,144
Moi chłopcy, moja rodzina.

350
00:16:38,223 --> 00:16:41,215
... a ja musiałabym poradzić
sobie sama,

351
00:16:42,152 --> 00:16:45,223
bez możliwości zwolnienia
nikogo w restauracji.

352
00:16:45,324 --> 00:16:46,215
Co?

353
00:16:46,294 --> 00:16:49,098
Czy o tym... Nie!
Żadnych zwolnień!

354
00:16:49,299 --> 00:16:50,230
Dobrze.

355
00:16:50,840 --> 00:16:53,605
Jeżeli ja nie mogę ich zwolnić,
to ty powinieneś.

356
00:16:53,840 --> 00:16:56,105
Louis, są leniwi, nieposłuszni.

357
00:16:56,130 --> 00:16:58,744
Nie obchodzi ich nasza restauracja.

358
00:16:59,070 --> 00:17:02,260
Są gorsi od złotej rybki, Louis.
Są jak sum.

359
00:17:02,329 --> 00:17:04,205
Są śmieciarzami jeziora.

360
00:17:04,728 --> 00:17:07,221
Gdzie idziesz?
Nie możesz zostawić mnie samego.

361
00:17:07,561 --> 00:17:09,361
Zajmij się swoimi dziećmi.

362
00:17:19,968 --> 00:17:21,554
"Wielkie chłopaki".

363
00:17:21,781 --> 00:17:22,789
Jednak istnieją.

364
00:17:22,851 --> 00:17:25,090
- Znowu złamałem widelec.
- Przyniosę nowy.

365
00:17:25,203 --> 00:17:27,461
- Pieprzniczka jest pusta.
- Zaraz napełnię.

366
00:17:27,546 --> 00:17:28,546
Proszę.

367
00:17:31,962 --> 00:17:33,742
Nic się nie stało, posprzątam.

368
00:17:33,836 --> 00:17:35,414
Mitch, co się dzieje?

369
00:17:35,536 --> 00:17:37,164
Drużyna, która dzwoniła
z zamówieniem,

370
00:17:37,218 --> 00:17:38,906
chciała swoje jedzenie,
więc uwijamy się.

371
00:17:38,976 --> 00:17:41,247
Mogłeś im powiedzieć,
że nie zanotowałam ich zamówienia.

372
00:17:41,289 --> 00:17:43,281
Tak, ale to ogromny zysk
dla restauracji.

373
00:17:43,343 --> 00:17:44,359
Poza tym, to nasza praca.

374
00:17:44,437 --> 00:17:47,398
Musisz mi pomóc, Mitch.
Tonę w kukurydzy!

375
00:17:49,515 --> 00:17:51,201
Przepraszam, pan jest trenerem?

376
00:17:51,226 --> 00:17:54,263
Tak, ale od nich też się wiele uczę.

377
00:17:54,334 --> 00:17:56,200
Cieszę się, że wszystkim smakuje.

378
00:17:56,382 --> 00:17:59,271
Jak pan widzi, nasz personel
ciężko dzisiaj dla was pracuje,

379
00:17:59,296 --> 00:18:01,614
więc byłoby miło,
gdybyście zostawili im napiwek.

380
00:18:01,639 --> 00:18:04,052
Nie.
Zamówiliśmy Na Wynos Na Miejscu,

381
00:18:04,169 --> 00:18:05,685
żeby nie dawać napiwku.

382
00:18:05,732 --> 00:18:09,388
- Rozumiem, ale to duża impreza.
- Dlatego jesteśmy niepokonani.

383
00:18:09,746 --> 00:18:13,386
Skoro o tym mowa, musimy już iść.
Za 10 minut mamy mecz.

384
00:18:13,442 --> 00:18:16,284
Wciągać te desery
i brać swoje kije, chłopcy.

385
00:18:21,219 --> 00:18:23,602
Tak się obżerają
a potem idą grać?

386
00:18:23,627 --> 00:18:25,531
- Być młodym, nie?
- No.

387
00:18:27,039 --> 00:18:28,922
- Co to?
- Wasz napiwek.

388
00:18:29,133 --> 00:18:31,258
- Ale nic nie zostawili.
- To ode mnie.

389
00:18:31,297 --> 00:18:33,102
Koniec z Na Wynos Na Miejscu.

390
00:18:33,395 --> 00:18:34,273
Naprawdę?

391
00:18:34,367 --> 00:18:36,641
Ja zrobiłam błąd,
nie przyjmując ich zamówienia,

392
00:18:36,672 --> 00:18:39,313
i doceniam to, że daliście radę
i wykonaliście dobrą pracę.

393
00:18:40,047 --> 00:18:41,602
Nie jesteście złotymi rybkami...

394
00:18:41,882 --> 00:18:43,348
czy sumami.

395
00:18:44,813 --> 00:18:48,000
Dziękuję.
To miło z twojej strony.

396
00:18:48,203 --> 00:18:50,574
Wiesz, zwyczajowo napiwek
wynosi co najmniej 10%.

397
00:18:50,599 --> 00:18:51,609
Nie przeginaj.

398
00:18:57,370 --> 00:18:58,745
Przepraszamy, że tyle nam zajęło.

399
00:18:58,776 --> 00:19:01,753
Opróżniliśmy te automaty,
więc musieliśmy iść aż na 4 piętro.

400
00:19:01,792 --> 00:19:05,471
Właściwie to jesteśmy na 6 piętrze,
więc zeszliśmy na dół, na 4 piętro.

401
00:19:05,510 --> 00:19:08,198
Gratulacje, wygrałeś kierunki.

402
00:19:08,332 --> 00:19:09,346
To koniec.

403
00:19:09,862 --> 00:19:10,862
Z czym?

404
00:19:10,982 --> 00:19:12,503
Z tym wszystkim, mam dość.

405
00:19:12,966 --> 00:19:16,120
Mama poszła, a my utknęliśmy tutaj
na kolejne 5 godzin.

406
00:19:16,260 --> 00:19:17,651
Nie mam już gipsu do zdjęcia,

407
00:19:17,700 --> 00:19:19,847
nic do udawania,
żadnej kawy do kupienia.

408
00:19:19,885 --> 00:19:22,323
Mam złamaną nogę
i jestem naprawdę w rozsypce.

409
00:19:24,542 --> 00:19:26,284
Nie jestem zabawnym tatą.

410
00:19:26,604 --> 00:19:27,479
Co?

411
00:19:27,574 --> 00:19:29,026
To wszystko pozory.

412
00:19:29,346 --> 00:19:32,260
Każdego dnia, kiedy wracałem do domu,
robiłem dwie minuty magii,

413
00:19:32,285 --> 00:19:35,065
żebyście myśleli, że jestem zabawny,
fajny i interesujący.

414
00:19:35,729 --> 00:19:38,338
Ale tak naprawdę, nie jestem.

415
00:19:39,190 --> 00:19:40,190
W porządku.

416
00:19:41,832 --> 00:19:42,834
W porządku?

417
00:19:42,895 --> 00:19:44,959
Tak.
Możemy sobie tylko posiedzieć.

418
00:19:45,164 --> 00:19:49,295
Uwielbiamy twoją żywiołowość,
ale nie musi to być każdego dnia.

419
00:19:49,493 --> 00:19:52,310
Szczerze, czasami jest tego za dużo.

420
00:19:52,358 --> 00:19:54,888
Moje dwuminutowe pokazy?
Uwielbiacie je.

421
00:19:55,949 --> 00:19:58,779
Czasami, wystarczyłaby jedna minuta.

422
00:19:59,341 --> 00:20:01,193
Więc możemy tylko...

423
00:20:01,943 --> 00:20:04,310
- posiedzieć sobie?
- Tak, nam pasuje.

424
00:20:07,099 --> 00:20:09,984
I nie znudzicie się?
Nie muszę was zabawiać?

425
00:20:10,084 --> 00:20:13,755
Nie. Jesteś naszym tatą,
lubimy jak jesteś w pobliżu.

426
00:20:17,890 --> 00:20:19,226
Pozwoliłbym wam mnie zjeść.

427
00:20:19,307 --> 00:20:20,352
Dzięki, stary.

428
00:20:20,428 --> 00:20:23,493
Chłopaki, mama natychmiast ugotowałaby
i wszystkich nas zjadła.

429
00:20:24,691 --> 00:20:25,703
No tak.

430
00:20:33,160 --> 00:20:35,649
Jak dobrze to zdjąć.

431
00:20:35,738 --> 00:20:37,243
- Znowu.
- Tak.

432
00:20:37,353 --> 00:20:39,533
Mimo początkowych problemów,

433
00:20:39,558 --> 00:20:42,822
prześwietlenie wykazało,
że noga dobrze się wygoiła.

434
00:20:42,922 --> 00:20:46,431
Wszystko wygląda świetnie,
jak sam pan widzi.

435
00:20:47,540 --> 00:20:49,173
To ma być wyleczone?

436
00:20:49,284 --> 00:20:50,947
Dlaczego jest wyschnięta?

437
00:20:51,118 --> 00:20:53,337
Masa mięśniowa odbuduje się.

438
00:20:53,383 --> 00:20:56,204
Miałem męską nogę,
to jest noga dziecka.

439
00:20:56,275 --> 00:20:59,069
Nie chcę takiej,
gdzie jest moja noga?

440
00:20:59,156 --> 00:21:00,898
Nie pachnie dziecięcą nogą.

441
00:21:01,115 --> 00:21:03,501
napisy i synchro:
magika


442
00:21:04,305 --> 00:21:10,575
Proszę, oceń te napisy na www.osdb.link/688ya
Pomóż innym wybrać najlepsze napisy!