The.Man.From.Snowy.River.1982.1080p.BluRay.DTS-HD-HD4U.sr - Polish subtitles [Download .srt file]
UTF-8
1
00:00:06,000 --> 00:00:12,074
Zareklamuj swój produkt lub firmę.

2
00:01:01,535 --> 00:01:02,936
Nie ważne jak to obliczam.

3
00:01:03,021 --> 00:01:05,223
Nic dodać nic, zawsze będzie równe
niczemu.

4
00:01:09,277 --> 00:01:11,236
A jakbyśmy oźrebili Bess?

5
00:01:11,321 --> 00:01:14,761
- Złapali więcej klaczy.
- Czym?

6
00:01:15,564 --> 00:01:20,193
Lepiej poszukajmy pracy gdzie indziej.

7
00:01:20,246 --> 00:01:22,164
Na równinie?
Tak.

8
00:01:22,483 --> 00:01:25,918
Razem,
nie byłoby źle.

9
00:01:26,002 --> 00:01:29,546
- Nie jako kuchty.
- Uważaj.

10
00:01:33,282 --> 00:01:35,385
To twoja muzyka.

11
00:01:36,079 --> 00:01:38,328
Dobrze.
Zaglądnę tam.

12
00:02:00,010 --> 00:02:01,827
Bessie.

13
00:02:03,706 --> 00:02:05,666
Bess..

14
00:02:18,555 --> 00:02:20,973
Dobrze, dziewczynko.
Ciii Bessie..

15
00:02:21,757 --> 00:02:22,865
Bessie...

16
00:02:23,059 --> 00:02:26,311
Stój spokojnie..

17
00:02:26,396 --> 00:02:28,605
Chyba Dingo ją zaniepokoiły.

18
00:02:28,690 --> 00:02:30,607
To nie dzikie psy.

19
00:02:33,945 --> 00:02:37,239
- Dzikie konie.
- Stado dzikich koni.

20
00:02:37,323 --> 00:02:40,200
Od lat nie pokazywał się tutaj.

21
00:02:45,248 --> 00:02:48,098
- Nie zabijaj go!
- Ten koń, to tylko zmartwienie.

22
00:02:48,334 --> 00:02:51,503
Wyprowadzi nasze konie, tak jak wcześniej.
Ale, Tato...

23
00:02:52,318 --> 00:02:53,672
Tam jest parę dobrych koni.

24
00:02:53,756 --> 00:02:55,716
Byłyby dużo warte.

25
00:02:58,147 --> 00:03:00,095
W zagrodzie i ujeżdżone.

26
00:03:00,418 --> 00:03:01,691
Moglibyśmy to zrobić.

27
00:03:01,956 --> 00:03:03,388
Zatrzymajmy kilka
do rozpłodu,

28
00:03:03,443 --> 00:03:05,969
- Nie musielibyśmy szukać pracy.
- Nie galopuj się tak.

29
00:03:05,994 --> 00:03:08,537
Te konie biegały na wolności,
zanim się urodziłeś.

30
00:03:08,771 --> 00:03:10,981
To najczystsze dzikie konie,
jakie widziałem.

31
00:03:11,065 --> 00:03:15,152
Więc kto jak nie ty,
ma je złapać?

32
00:03:15,236 --> 00:03:18,030
Jakbym widział twoja matkę.

33
00:03:18,231 --> 00:03:21,700
Zbudujemy zagrodę
i tam je wpuścimy.

34
00:03:21,784 --> 00:03:25,441
Nie.
Zagrodzimy im drogę ucieczki.

35
00:03:59,454 --> 00:04:04,275
CZŁOWIEK ZNAD ŚNIEŻNEJ RZEKI

36
00:04:58,795 --> 00:05:02,667
Tłumaczenie dla wersji HD
TIGERHAM
aa2ap@yahoo.com

37
00:05:49,932 --> 00:05:52,476
Ciągnij..

38
00:05:52,560 --> 00:05:55,479
Dobrze..

39
00:05:57,261 --> 00:05:59,399
Wio..

40
00:06:01,060 --> 00:06:02,361
Dobrze..

41
00:06:02,772 --> 00:06:05,113
Budujemy fortece, a nie zagrodę..

42
00:06:05,198 --> 00:06:08,298
Jak im tym przetniemy drogę,
już stąd nie uciekną.

43
00:06:21,381 --> 00:06:24,407
- Bess!
- Jim! Wałach!

44
00:06:26,761 --> 00:06:28,845
Tato!

45
00:06:39,482 --> 00:06:41,400
Tato.

46
00:06:42,652 --> 00:06:45,237
Powinienem był zastrzelić,
tego ogiera

47
00:06:45,321 --> 00:06:47,823
Zawiozę cię do Spur'a

48
00:07:08,302 --> 00:07:10,470
Wałach złamał nogę.

49
00:07:10,555 --> 00:07:13,223
Musimy go zabić.

50
00:07:13,307 --> 00:07:16,143
- Gdzie Bess?
- Poszła za stadem.

51
00:07:16,227 --> 00:07:20,021
Spur nie będzie zadowolony.

52
00:07:25,820 --> 00:07:28,572
Spur i ja...

53
00:07:28,656 --> 00:07:30,907
Mieliśmy tak dużo marzeń.

54
00:07:31,993 --> 00:07:35,425
Dobrze się też bawiliśmy.

55
00:08:00,062 --> 00:08:03,732
Nie..!

56
00:08:46,859 --> 00:08:48,777
"Zjednoczeni w Niebiańskim Szczęściu"

57
00:08:48,861 --> 00:08:52,113
- Przesąd.
- Ale łady, Spur.

58
00:08:52,198 --> 00:08:55,033
Pocieszenie dla wdów,
i głupców.

59
00:08:55,117 --> 00:08:58,245
Jim, Myśl o życiu,
a nie o śmierci.

60
00:09:17,484 --> 00:09:19,057
To wszystko, chłopaku.

61
00:09:19,937 --> 00:09:21,810
Nie możesz tu zostać.

62
00:09:23,145 --> 00:09:26,106
Ale...
Ja tu mieszkam.

63
00:09:31,946 --> 00:09:34,781
- To moja własność!
- To nie ma tu nic do rzeczy.

64
00:09:35,591 --> 00:09:37,576
Tu, liczy się tylko ten,
kto przetrwa.

65
00:09:37,660 --> 00:09:39,661
Poradzę sobie.

66
00:09:40,058 --> 00:09:42,664
Może, Kiedyś..

67
00:09:42,748 --> 00:09:45,166
- Kto dał wam prawo..
- Posłuchaj!

68
00:09:46,603 --> 00:09:51,524
Idź na równinę, i zapracuj sobie
na to prawo,

69
00:09:51,549 --> 00:09:54,938
tak jak zrobił,
twój ojciec.

70
00:10:10,619 --> 00:10:14,070
- Oni mnie za to winią.
- To surowy kraj.

71
00:10:14,686 --> 00:10:16,562
Tylko dla twardych ludzi.

72
00:10:43,874 --> 00:10:45,833
Rozpalę ogień.

73
00:10:50,024 --> 00:10:52,692
Gulasz Spur'a!

74
00:10:53,862 --> 00:10:57,700
Rozprawiają o nim wszyscy,
tonem pełnym szacunku.

75
00:10:59,408 --> 00:11:01,493
Tato mi opowiadał..

76
00:11:01,577 --> 00:11:03,620
że uczyłeś się grać,
na organach.

77
00:11:03,704 --> 00:11:05,705
Grająca skrzynia twojej mamy!

78
00:11:05,944 --> 00:11:09,250
A wiesz, że przytaszczyliśmy to, z twoim
ojcem tutaj w góry, bez jednej rysy?

79
00:11:09,335 --> 00:11:12,629
Dała mi to krzesło.

80
00:11:12,713 --> 00:11:16,049
Sadziła że mnie bardziej się przyda.

81
00:11:16,749 --> 00:11:20,136
- A co z Bess?
- Pobiegła za wszystkimi

82
00:11:21,389 --> 00:11:24,222
Stare pełnokrwiste stado

83
00:11:25,341 --> 00:11:27,166
z wielkim czarnym ogierem
na czele.

84
00:11:28,020 --> 00:11:29,938
Tak.

85
00:11:30,022 --> 00:11:31,940
Pamiętam to zwierze.

86
00:11:32,024 --> 00:11:34,651
- Odzyskam Bess.
- Jasne!

87
00:11:34,727 --> 00:11:37,521
Wejdziesz w dziewiczy teren
i po prostu wyprowadzisz.

88
00:11:37,613 --> 00:11:38,947
- Zrobię to, Spur!
- Oczywiście.

89
00:11:39,031 --> 00:11:40,824
Wytropię to stado,
i odzyskam Bess.

90
00:11:40,849 --> 00:11:43,808
I do tego na piechotę.

91
00:11:49,171 --> 00:11:50,671
Chodź.

92
00:11:55,214 --> 00:11:57,549
Nie mam pojęcia o pochodzeniu,

93
00:11:57,633 --> 00:12:00,844
ale to dobry górzysty koń

94
00:12:02,608 --> 00:12:04,305
Jest twój.

95
00:12:04,390 --> 00:12:07,267
- Zapłacę za niego.
- Nie jest na sprzedaż.

96
00:12:07,351 --> 00:12:09,102
- Chwileczkę, Spur..
- Nie kłóć się.

97
00:12:09,186 --> 00:12:12,818
Mężczyzna bez konia,
to jak człowiek bez nogi.

98
00:12:24,827 --> 00:12:28,426
Dzięki Spur.
Teraz na pewno odzyskam klacz.

99
00:12:28,606 --> 00:12:32,598
Zapomnij o klaczy.
Lepiej to dobrze przemyśl.

100
00:12:50,516 --> 00:12:53,271
Dla pana, sir.
Opuszczę dwie gwinee.

101
00:12:53,355 --> 00:12:54,898
To ładnie z twojej strony.

102
00:12:54,982 --> 00:12:55,994
Dziękuje.

103
00:12:57,151 --> 00:12:59,228
Albo funta.

104
00:12:59,517 --> 00:13:01,851
Mam dziś inne rzeczy na głowie.

105
00:13:02,031 --> 00:13:03,948
Cholerny Jankes.

106
00:13:04,033 --> 00:13:05,950
- Kto to?
- Harrison.

107
00:13:06,035 --> 00:13:08,369
Odbiera swojego źrebaka

108
00:13:08,454 --> 00:13:10,663
Mówią,
że wart jest 1000 Funtów.

109
00:13:11,665 --> 00:13:13,958
Źrebak za tysiąc funtów?

110
00:13:31,977 --> 00:13:33,690
Mr. Paterson!

111
00:13:34,814 --> 00:13:37,398
Przepraszam za to całe zamieszanie.

112
00:13:37,483 --> 00:13:40,610
Cieszę się, że mogłem wyrwać się
z miasta.

113
00:13:40,725 --> 00:13:43,227
Zwłaszcza gdy chodzi o najlepszego konia
w całej koloni.

114
00:13:43,280 --> 00:13:46,282
Za takie pieniądze,
powinien być.

115
00:13:48,452 --> 00:13:52,330
Stara Regret.
Jej ostatnie źrebię.

116
00:13:53,332 --> 00:13:54,457
Jest niezastąpiona.

117
00:14:17,773 --> 00:14:18,521
Puść go!

118
00:14:19,422 --> 00:14:20,734
Nie puszczaj!

119
00:14:23,749 --> 00:14:26,489
Wszystko w porządku,
Jessica?

120
00:14:28,158 --> 00:14:32,503
Gdybym potrzebowała pomocy,
poprosiłabym o to.

121
00:14:38,273 --> 00:14:39,956
Spokojnie...

122
00:14:56,478 --> 00:14:59,480
Myślę, ze powinniśmy
podziękować panu...

123
00:14:59,638 --> 00:15:02,640
Craig. Jim Craig.
Andrew Paterson.

124
00:15:02,665 --> 00:15:05,902
A to był pan Harrison i jego
czarująca córka, Jessica.

125
00:15:06,224 --> 00:15:08,578
Czarująca...
Jest pan brokerem?

126
00:15:08,616 --> 00:15:10,809
Nie.
Jestem prawnikiem, Jim.

127
00:15:10,965 --> 00:15:13,473
- A ty?
- Właśnie przyjechałem do miasta.

128
00:15:13,684 --> 00:15:15,413
Dziękuje jeszcze raz.

129
00:15:15,497 --> 00:15:17,749
Może kiedyś uda nam się odwdzięczyć.

130
00:15:17,833 --> 00:15:19,500
Szukam pracy, sir.

131
00:15:21,221 --> 00:15:22,365
Teraz są ciężkie czasy, Jim.

132
00:15:22,662 --> 00:15:25,055
Wiem.
Potrafię być użyteczny.

133
00:15:26,128 --> 00:15:29,093
Spędziłem tu całe moje życie
i mam zdolne ręce do każdej pracy.

134
00:15:29,145 --> 00:15:31,691
- Mam dobrego konia.
- Tutaj, ze sobą?

135
00:15:32,382 --> 00:15:34,755
W takim razie, może ci pomogę.

136
00:15:35,091 --> 00:15:36,684
Napiszę ci list polecający.

137
00:15:36,852 --> 00:15:39,497
Wiem że gdzieś tu jest

138
00:15:42,584 --> 00:15:45,443
Ty stara ladacznico.

139
00:15:45,527 --> 00:15:49,906
Już 20 lat uwodzisz mnie
okruszynami złota,

140
00:15:50,037 --> 00:15:53,333
błyśniesz czymś kolorowym,

141
00:15:53,740 --> 00:15:55,421
jak prawdziwa nierządnica.

142
00:16:00,834 --> 00:16:03,127
Jak kobieta.

143
00:16:03,385 --> 00:16:05,922
Zawsze musisz mieć ostatnie słowo.

144
00:16:23,983 --> 00:16:27,507
- Jak znalazłeś to miejsce?
- Po śladach.

145
00:16:28,944 --> 00:16:30,571
Ty stary głupku,

146
00:16:30,656 --> 00:16:33,107
zostawiasz ślady po sobie jak młot

147
00:16:33,223 --> 00:16:36,392
Cholerny Clancy!
Zawsze się skradasz.

148
00:16:36,445 --> 00:16:37,946
Po cichu.

149
00:16:38,163 --> 00:16:40,498
Usłyszałem hałas.

150
00:16:40,582 --> 00:16:43,167
- Potem usłyszałem głos.
- Aha!

151
00:16:43,252 --> 00:16:47,165
Typowe dla staruszków,
gdy zaczynają słyszeć głosy.

152
00:16:48,257 --> 00:16:52,218
Ty i twój partner,
ciągle szukacie złotego Eldorado?

153
00:16:52,302 --> 00:16:54,804
Partner zmarł.

154
00:16:56,177 --> 00:16:57,511
Henry Craig nie żyje.

155
00:16:59,372 --> 00:17:00,701
Przykro mi.

156
00:17:00,726 --> 00:17:04,061
Właśnie, gdy zaczynał pokazywać się,
żółty kolor.

157
00:17:04,440 --> 00:17:06,774
Mówisz tak już od 20 lat.

158
00:17:08,777 --> 00:17:11,691
Twoją gębę można zamknąć
tylko dobrym jedzeniem.

159
00:17:11,878 --> 00:17:13,448
Chodź.

160
00:17:13,532 --> 00:17:16,284
Od 20 lat słyszę o dobrym jedzeniu.

161
00:17:16,555 --> 00:17:18,476
A wszystko co dostałem to, gulasz.

162
00:17:44,470 --> 00:17:46,981
- Chłopak z gór.
- Zgadza się, sir.

163
00:17:48,817 --> 00:17:52,111
Curly,
Wyprowadź jałówkę.

164
00:17:55,583 --> 00:17:56,783
Wezmę cię na próbę.

165
00:17:56,867 --> 00:17:59,786
Stawka jak zawsze.
Zgłoś się do majstra.

166
00:18:01,264 --> 00:18:03,181
Dziękuje panu.

167
00:18:12,633 --> 00:18:15,176
Smakuje, co?

168
00:18:15,260 --> 00:18:17,845
Jak trucizna.

169
00:18:18,972 --> 00:18:21,516
Powinieneś się z tym ogłaszać

170
00:18:22,976 --> 00:18:25,367
Nowy cudowny środek odchudzający.

171
00:18:25,563 --> 00:18:28,608
A ja miałem ci zapisać udziały.

172
00:18:28,982 --> 00:18:31,359
Dziękuje,
ale ja mam już swoje marzenia.

173
00:18:31,450 --> 00:18:35,411
Tak,
Cudowne wizje przyszłości.

174
00:18:35,579 --> 00:18:38,908
Nadal myślisz
o swoich słonecznych samolotach?

175
00:18:38,992 --> 00:18:41,994
Ja przynajmniej widzę,
słońce i gwiazdy.

176
00:18:42,258 --> 00:18:43,996
To lepsze od błądzenia po omacku

177
00:18:44,081 --> 00:18:47,127
i szukania czegoś, czego tam nie ma.

178
00:18:47,564 --> 00:18:49,627
I tu się mylisz.

179
00:18:49,711 --> 00:18:52,213
Zaraz ci coś pokażę błądzenie
po omacku.

180
00:18:55,873 --> 00:18:59,150
Czekaj, zaraz sam zobaczysz!

181
00:18:59,682 --> 00:19:01,430
Chodź tu.

182
00:19:01,515 --> 00:19:03,975
Popatrz na to.

183
00:19:07,323 --> 00:19:10,565
To właśnie takie kolory zaczynają
się pokazywać.

184
00:19:13,735 --> 00:19:15,653
To nie za wiele jak na 20 lat.

185
00:19:15,737 --> 00:19:18,656
Nakopałeś się pewnie,
jak stąd do Kalifornii.

186
00:19:18,815 --> 00:19:22,443
To dużo lepsze od tego,
co tam widziałem w '49-tym.

187
00:19:22,512 --> 00:19:24,847
Teraz, na jeden raz,
wyciągam 30 ładunków.

188
00:19:24,872 --> 00:19:26,987
Schodzę na dół,
rąbie dotąd,

189
00:19:27,012 --> 00:19:28,870
aż pokaże się nam,
żyła złota.

190
00:19:28,895 --> 00:19:30,342
A kto to jest "NAM"?

191
00:19:30,367 --> 00:19:32,862
Syn Henry Craiga.
Pamiętasz młodego Jima.

192
00:19:33,130 --> 00:19:35,173
On jeszcze tego nie wie,

193
00:19:35,257 --> 00:19:39,495
ale dziedziczy udziały ojca,
nieważne co to będzie.

194
00:19:44,433 --> 00:19:47,661
Craig, kiedy tu skończysz,
zajmij się stajnią.

195
00:19:53,650 --> 00:19:55,067
Zobacz.

196
00:19:55,152 --> 00:19:57,153
Ten chłopak dobrze pracuje.

197
00:19:57,268 --> 00:19:59,144
Tak, jest chętny do pracy.

198
00:19:59,198 --> 00:20:02,158
Nadal nie rozumiem,
dlaczego został przyjęty?

199
00:20:02,242 --> 00:20:06,120
- On jest z gór.
- To było dawno temu.

200
00:20:07,164 --> 00:20:09,165
Przyjemnego dnia,
pani Bailey.

201
00:20:20,344 --> 00:20:22,303
Dzień dobry.
Nazywam się Jim Craig.

202
00:20:22,394 --> 00:20:25,063
Dobrze ci idzie z tą łopata.

203
00:20:25,148 --> 00:20:27,066
Bardzo bystre,
jak na kolesia z gór,

204
00:20:27,150 --> 00:20:30,444
Odchamia się na równinie.

205
00:20:30,520 --> 00:20:32,605
Żyjecie w tych górach jak świnie.

206
00:20:32,689 --> 00:20:35,441
Za żarciem też ryjesz
świnko?

207
00:20:35,571 --> 00:20:37,656
Dali ci wolne?

208
00:20:41,011 --> 00:20:43,199
Uczę się na zarządce.

209
00:20:46,784 --> 00:20:48,402
Myślałem, że głupoty.

210
00:20:54,561 --> 00:20:56,128
Dzień dobry panno Jessico.

211
00:20:56,213 --> 00:20:58,806
Osiodłać konia? - Nie. Dziękuję.

212
00:20:58,831 --> 00:21:00,832
Zajmę się więc obowiązkami.

213
00:21:02,905 --> 00:21:04,595
Łapiesz już to, synu?

214
00:21:04,680 --> 00:21:07,848
Tak trzymaj.
Sprawdzę później,
jak ci poszło.

215
00:21:16,191 --> 00:21:18,359
O co ci chodzi?

216
00:21:33,898 --> 00:21:37,150
- Mogę pomóc?
- Dziękuję. Sama to zrobię

217
00:22:03,238 --> 00:22:05,489
Jak to zrobiłeś?

218
00:22:05,574 --> 00:22:07,616
To łatwe.

219
00:22:09,536 --> 00:22:12,913
Właśnie tak.
Teraz przeciągasz.

220
00:22:15,845 --> 00:22:18,582
- To jakiś trik.
- Nie ma tu triku.

221
00:22:18,832 --> 00:22:20,512
Pozwól mi spróbować.

222
00:22:22,373 --> 00:22:24,409
- Tak?
- Ten koniec do góry.

223
00:22:24,581 --> 00:22:25,259
Zawiązuj..

224
00:22:26,001 --> 00:22:27,009
Dobrze.

225
00:22:27,034 --> 00:22:27,946
- Przeciągać?
- Tak.

226
00:22:28,626 --> 00:22:30,981
A drugi przez pętlę.

227
00:22:31,435 --> 00:22:32,819
Pociągnij.

228
00:22:32,926 --> 00:22:34,506
Źle.

229
00:22:35,812 --> 00:22:37,938
- Co się stało?
- Nie wiem.

230
00:22:44,122 --> 00:22:46,123
Craig.

231
00:22:50,202 --> 00:22:52,870
Zajmij się koniem.

232
00:22:59,142 --> 00:23:00,475
Jessica.

233
00:23:11,279 --> 00:23:12,765
Nazywają to, węzłem głupka.

234
00:23:12,849 --> 00:23:14,892
Łapiesz?

235
00:23:15,077 --> 00:23:17,120
Później sprawdzę,
jak ci poszło.

236
00:23:21,691 --> 00:23:23,442
Dlaczego nie jesteś na lekcji?

237
00:23:23,527 --> 00:23:25,694
Klacz się źrebi.
Mogę im pomóc.

238
00:23:25,795 --> 00:23:28,213
Nie wychowuję cię,
żebyś była akuszerką dla stada koni.

239
00:23:28,281 --> 00:23:30,615
- To praca dla mężczyzn.
- Ale Ja, zrobię to lepiej.

240
00:23:30,662 --> 00:23:32,284
To nie jest zawód dla Lady.

241
00:23:32,369 --> 00:23:35,746
- Lady.
- Czy to słowo wyszło już z mody?

242
00:23:35,831 --> 00:23:37,915
To wymówka,
by kontrolować kobiety.

243
00:23:37,999 --> 00:23:40,584
Proszę,
oszczędź mi tych ciotczynych bzdur.

244
00:23:40,669 --> 00:23:43,254
Powinnaś myśleć o małżeństwie
i dzieciach.

245
00:23:43,338 --> 00:23:46,632
Porządny hodowca bydła, powinien zrozumieć,
ze córka może chcieć czegoś innego.

246
00:23:46,716 --> 00:23:48,634
Licz się ze słowami.

247
00:23:48,718 --> 00:23:51,555
Nie rozumiem,
skąd u ciebie tyle niegrzeczności?

248
00:23:54,850 --> 00:23:57,268
Które łóżko jest moje?

249
00:23:57,352 --> 00:24:00,771
Każde, z którego nie
spadniesz, chłopcze.

250
00:24:00,856 --> 00:24:03,566
Tamto jest puste.
Bierz jeśli chcesz.

251
00:24:06,776 --> 00:24:08,404
Siodło trzymaj w stajni.

252
00:24:08,488 --> 00:24:11,449
- Tam możesz zostać.
- Wydoroślej, Curly.

253
00:24:11,533 --> 00:24:17,519
- Idź do diabła.
- Uważaj na jęzor, póki go masz

254
00:24:17,809 --> 00:24:19,331
Rozdawaj karty, Moss.

255
00:24:21,209 --> 00:24:22,634
Dwie.

256
00:24:24,004 --> 00:24:26,714
Za parę dni, zaczynamy spędzać
krowy z górzystych pastwisk.

257
00:24:26,828 --> 00:24:29,413
Kane mówi, ze zima przyjdzie szybciej
w tym roku.

258
00:24:29,468 --> 00:24:32,393
A już myślałem, że Harrison
zimę też ma w garści.

259
00:24:32,580 --> 00:24:36,231
Przypuszczam, że szef zaczeka ze spędem,
dopóki nie przyjedzie Clancy.

260
00:24:36,394 --> 00:24:39,606
Kto to jest?
Jakiś słynny jeździec?

261
00:24:39,747 --> 00:24:41,103
On nie jeździ.

262
00:24:41,652 --> 00:24:43,664
On frunie!

263
00:24:44,203 --> 00:24:46,508
Curly, popatrz...

264
00:24:48,691 --> 00:24:50,527
Co w nim takiego specjalnego?

265
00:24:50,652 --> 00:24:53,699
Już ci mówiłem.
On frunie na koniu.

266
00:24:53,798 --> 00:24:57,891
Prawdziwy koniarz.
Potrafi się z nimi dobrze obchodzić.

267
00:24:57,953 --> 00:25:00,018
Clancy jest magikiem.

268
00:25:00,112 --> 00:25:02,462
To geniusz.

269
00:25:02,571 --> 00:25:04,085
Ja go znam.

270
00:25:08,182 --> 00:25:11,191
Kiedy byłem mały,
przyjaźnił się, z moim ojcem.

271
00:25:11,238 --> 00:25:13,692
Koledzy?
Sranie w banie.

272
00:25:13,863 --> 00:25:15,387
- Kumple
- Kumple

273
00:25:16,050 --> 00:25:18,301
Wątpię czy on ma kolesiów.

274
00:25:22,193 --> 00:25:23,523
Koledzy!

275
00:25:23,699 --> 00:25:26,613
- Błagam o wybaczenie, przyjacielu Clanceya.

276
00:25:41,482 --> 00:25:43,916
Clancy jedzie!

277
00:25:57,453 --> 00:26:00,476
Co tu się dzieje?
Jakieś zebranie?

278
00:26:00,680 --> 00:26:02,101
Słyszeli że Clancy nadjeżdża.

279
00:26:02,185 --> 00:26:05,493
Aha.
Wszyscy wybiegli pogapić się.

280
00:26:06,397 --> 00:26:09,327
Nie często mają szansę
spotkać legendę.

281
00:26:37,270 --> 00:26:38,803
Jim Craig, to ty?

282
00:26:40,015 --> 00:26:42,068
Długo się nie widzieliśmy.

283
00:26:43,184 --> 00:26:45,519
Mam zająć się koniem?

284
00:26:46,688 --> 00:26:49,209
Uważaj na niego.
Wyżłopie ci wszytką wodę.

285
00:26:51,586 --> 00:26:53,152
Jim..

286
00:26:53,579 --> 00:26:56,342
Przykro mi z powodu twojego ojca.

287
00:26:58,039 --> 00:26:59,900
Był dobrym przyjacielem.

288
00:27:00,785 --> 00:27:02,494
- Clancy.
- Kane.

289
00:27:09,127 --> 00:27:12,226
"Na Zachód, młody człowieku," powiedzieli.
"Na Zachód."

290
00:27:12,296 --> 00:27:15,890
Zrobiłem więc,
10 000 mil więcej niż zamierzali

291
00:27:16,069 --> 00:27:19,219
i znalazłem złoto...
w wołowinie.

292
00:27:19,304 --> 00:27:21,305
Zarobiliśmy więcej,
sprzedając mięso...

293
00:27:21,389 --> 00:27:23,307
niż oni,
sprzedając swoje złoto.

294
00:27:23,391 --> 00:27:26,894
- Prawda, Clancy?
- To ty sprzedałeś. Ja je tylko woziłem.

295
00:27:26,993 --> 00:27:31,103
Znali go tu jako,
handlarza koni kalifornijskich.

296
00:27:31,502 --> 00:27:34,172
To jest najlepszy deser,
jaki w życiu jadłem, pani Hume.

297
00:27:34,258 --> 00:27:35,903
To więcej niż deser.

298
00:27:35,987 --> 00:27:37,905
To szarlotka.

299
00:27:38,011 --> 00:27:41,389
Moja droga szwagierka,
czasami obdarza nas,

300
00:27:41,451 --> 00:27:43,977
owocami swoich poszukiwań kulinarnych.
- To także mój sukces.

301
00:27:44,002 --> 00:27:48,180
Inaczej Jessica, przyszłaby na świat, wśród kangurów,
a my jedlibyśmy dziś obiad, w drewnianej chacie.

302
00:27:48,256 --> 00:27:52,499
Nie zdawałaś sobie sprawy z poświęceń,
jakie włożyliśmy, w budowę tego domu.

303
00:27:52,587 --> 00:27:55,154
Zechciałbyś podać karafkę?

304
00:27:56,076 --> 00:27:57,925
Mr. Paterson?

305
00:27:58,009 --> 00:28:00,010
Nie zdawałem sobie sprawy...

306
00:28:00,110 --> 00:28:04,260
- Że kobieta może lubić coś,
co jak się uważa, jest męskim przywilejem?

307
00:28:04,292 --> 00:28:06,314
Ciocia Rosemary ma racje, ojcze.

308
00:28:06,393 --> 00:28:08,654
Kobiety powinny mieć prawo,
wykonywać to co chcą.

309
00:28:08,765 --> 00:28:09,779
Słyszałeś to?
Ten pogląd jest jak zarazek.

310
00:28:09,991 --> 00:28:12,960
Moja własna córka,
zaraziła się twoimi nonsensami.

311
00:28:13,015 --> 00:28:16,060
Twoja córka, jak dobrze wiesz,
jest bardzo rozgarnięta.

312
00:28:16,107 --> 00:28:18,529
Doskonale daje sobie radę z końmi,
i ma oko do hodowli.

313
00:28:18,613 --> 00:28:22,239
Pozwolisz rozwijać jej te dary,
czy stłamsisz ją, w codziennej szarzyźnie?

314
00:28:22,349 --> 00:28:24,618
Powinna być w szkole dla dziewcząt,
a nie w stadninie.

315
00:28:24,710 --> 00:28:27,044
Jakkolwiek by na to nie spojrzeć,

316
00:28:27,122 --> 00:28:29,754
jest pani przykładnym dowodem,
że usługi prawne, jako zawód,

317
00:28:29,871 --> 00:28:31,623
kobietom został odmówiony.

318
00:28:31,648 --> 00:28:33,669
Kobiety prawnikami?
Cóż to byłby za dzień..

319
00:28:33,753 --> 00:28:36,714
Ta świetna biesiada powinna mieć,
gospodarza..

320
00:28:36,806 --> 00:28:39,106
Najmocniej panią przepraszam.

321
00:28:39,184 --> 00:28:41,593
Gospodynię.
Co za pomyłka...

322
00:28:41,693 --> 00:28:44,319
Rosemary, jeśli skończyłaś z porto...

323
00:28:44,389 --> 00:28:47,725
Co?
Jeszcze nie jest tak późno..

324
00:28:47,809 --> 00:28:50,561
- Nie raz, zdarzyło się opróżnić butelkę w drodze..
- O tak..

325
00:28:50,645 --> 00:28:53,063
Za te dawne dni na szlaku.

326
00:28:53,148 --> 00:28:55,691
Dla mnie, tamte dni jeszcze nie odeszły.
Wypije za ich przyszłość.

327
00:28:55,775 --> 00:28:57,776
Tamte dni,
nie mają przyszłości.

328
00:28:57,861 --> 00:29:01,488
Samolotu na słońce,
nie oddałbym za nic na świecie.

329
00:29:01,580 --> 00:29:03,748
To wspaniała wizja.

330
00:29:03,825 --> 00:29:07,098
Clancy, jakież to romantyczne.
Romantyczne? Chyba mózg ci szwankuje.

331
00:29:07,123 --> 00:29:08,996
Mamy dziś koleje i drogi.

332
00:29:09,080 --> 00:29:13,417
Możemy wysyłać mrożoną wołowinę,
nawet do Europy.

333
00:29:13,501 --> 00:29:15,085
To jest przyszłość.

334
00:29:15,170 --> 00:29:17,448
Zawsze byłeś lepszy od reszty,
przez co zresztą, podupadają.

335
00:29:17,503 --> 00:29:22,092
Bo rozszarpuje serce tego kraju.
Rozszarpują serce kraju?

336
00:29:22,177 --> 00:29:24,937
Widzę dzień, gdy stajemy się,
największym producentem żywności na świecie.

337
00:29:24,962 --> 00:29:27,097
A ty...
masz nad tym kontrole.

338
00:29:27,182 --> 00:29:30,392
Tak. Za wyjątkiem tych gór.
Jeśli miałbym kapitał, ogrodziłbym je.

339
00:29:30,477 --> 00:29:32,060
Niech żyje brak pieniędzy!

340
00:29:32,145 --> 00:29:37,461
Panowie...!
Mogę zaproponować toast?

341
00:29:38,485 --> 00:29:40,402
Za naszych romantyków.

342
00:29:40,487 --> 00:29:44,731
Pierwszego, widzącego jak jest,
a drugiego, jak może być.

343
00:29:44,756 --> 00:29:48,298
Niech ich Bóg pogodzi.

344
00:29:54,833 --> 00:29:56,834
Pani Bailey,
kazała przynieść drewno na opał.

345
00:29:58,717 --> 00:30:00,241
Witaj Jim.
Dzień Dobry.

346
00:30:01,740 --> 00:30:04,468
- Wszyscy jesteśmy sobie przedstawieni.
- Wcale nie, Harrison.

347
00:30:04,766 --> 00:30:07,554
- Nazywam się Hume.
- Bardzo mi miło.

348
00:30:10,016 --> 00:30:14,353
Pan Harrison opowiadał o ujarzmianiu
terenów skąd pochodzisz.

349
00:30:14,648 --> 00:30:17,939
Ty znasz Snowy River najlepiej.
Co o tym sądzisz?

350
00:30:18,660 --> 00:30:20,579
No cóż..

351
00:30:21,319 --> 00:30:25,779
Myślę ze prędzej uda się powstrzymać powódź,
niż poskromić góry.

352
00:30:28,050 --> 00:30:29,467
Proszę mi wybaczyć.

353
00:30:32,552 --> 00:30:33,997
Ten chłopak ma klasę.

354
00:30:34,082 --> 00:30:37,042
Tak. Klasę kundla.
Jak wszyscy stamtąd.

355
00:30:37,509 --> 00:30:39,398
Czy to również dotyczy,
twojego brata?

356
00:30:41,935 --> 00:30:43,269
Ja nie mam brata.

357
00:30:48,003 --> 00:30:49,610
Wszyscy musimy wstać
wcześnie rano.

358
00:30:49,753 --> 00:30:51,254
Dobranoc.

359
00:31:08,448 --> 00:31:13,704
Takie siodło,
to ja widziałem w cyrku. Wiesz?

360
00:31:13,788 --> 00:31:16,832
Siedziała na nim małpa.
- Gdzie twój sznur?

361
00:31:16,916 --> 00:31:19,018
Czyżbyś odpuścił?

362
00:31:20,503 --> 00:31:25,558
Chłopcy!
Macie być w siodłach przed wschodem słońca.

363
00:31:25,807 --> 00:31:28,434
Śniadanie zjemy na farmie Perry'ego.

364
00:31:28,721 --> 00:31:31,378
To jedyny raz,
gdy szef je własną wołowinę,

365
00:31:32,181 --> 00:31:34,550
i wcale o tym nie wie.

366
00:31:35,226 --> 00:31:37,102
Zabieramy coś specjalnego?

367
00:31:41,190 --> 00:31:43,525
Zmiana planów.

368
00:31:44,023 --> 00:31:46,945
Ty nie jedziesz.

369
00:31:47,030 --> 00:31:49,197
Pewnie widzieli twojego konia.

370
00:31:49,282 --> 00:31:51,867
To górski koń
i zna teren lepiej ode mnie.

371
00:31:51,951 --> 00:31:54,119
Ja nie wydaję rozkazów.

372
00:31:54,469 --> 00:31:56,596
Ale nie będę się powtarzał.

373
00:32:02,837 --> 00:32:06,192
Kto nie zdąży, dostaje kopa.

374
00:32:08,676 --> 00:32:11,595
Ciebie to też dotyczy.

375
00:32:19,437 --> 00:32:21,104
Mr. Kane?

376
00:32:22,190 --> 00:32:25,150
Dlaczego?
Dlaczego ja?

377
00:32:32,286 --> 00:32:34,287
Myślę że wiem.

378
00:32:35,370 --> 00:32:37,454
Jeszcze dostaniesz szanse.

379
00:32:51,134 --> 00:32:54,540
Nie zapomnij nakarmić świniątek
i kurczątek.

380
00:33:15,255 --> 00:33:17,256
Do Widzenia.

381
00:33:56,804 --> 00:33:58,201
♪♪
Jessica,
Ty atakujesz ten instrument,

382
00:33:58,286 --> 00:34:00,978
z czułością robotnika drogowego.

383
00:34:01,126 --> 00:34:02,873
Zacznij jeszcze raz.

384
00:34:02,957 --> 00:34:05,712
Tym razem Con Amore.

385
00:34:06,219 --> 00:34:08,295
I oszczędź mi widoku nieszczęśnicy.

386
00:34:09,191 --> 00:34:11,109
Proszę wejść.

387
00:34:12,293 --> 00:34:14,647
- Hello, Jim.
- Madame.

388
00:34:15,717 --> 00:34:18,388
Pani Bailey kazała to przynieść.

389
00:34:18,797 --> 00:34:22,378
Masz dobre wyczucie czasu.
Uratowałeś Jessice.

390
00:34:24,687 --> 00:34:26,994
Wypijesz z nami herbatę?

391
00:34:27,273 --> 00:34:30,275
- Nie mogę, pani Hume.
- Nonsens.

392
00:34:30,555 --> 00:34:34,244
Męskie towarzystwo, wniesie trochę wytchnienia
w ten dom, pełen kobiecych emocji.

393
00:34:34,595 --> 00:34:37,555
Jessica, rozleje herbatę.
Ja przyniosę trzecią filiżankę

394
00:34:41,329 --> 00:34:44,164
- Nie masz nic przeciwko temu?
- Nie. Dlaczego.

395
00:34:50,085 --> 00:34:52,631
Dzisiaj nam obojgu jest przykro.

396
00:34:54,092 --> 00:34:56,794
I żadne z nas,
tego nie chciało.

397
00:34:56,819 --> 00:34:57,929
Tak.

398
00:34:59,054 --> 00:35:00,931
Myślę że chcą ze mnie zrobić kamerdynera.

399
00:35:01,552 --> 00:35:03,850
A ze mnie damę.

400
00:35:04,137 --> 00:35:06,228
- Nie dadzą rady.
- Dziękuję bardzo.

401
00:35:07,355 --> 00:35:11,066
- Nie to miałem na myśli.
- Dżentelmenem, ty też nie zostaniesz.

402
00:35:19,194 --> 00:35:20,915
Grasz?

403
00:35:21,285 --> 00:35:23,787
Troszeczkę.

404
00:35:25,206 --> 00:35:28,500
Zanim mama umarła,
uczyła mnie.

405
00:35:33,531 --> 00:35:34,865
Tęsknisz za nią?

406
00:35:37,009 --> 00:35:38,614
Tak.

407
00:35:39,954 --> 00:35:41,329
Tak. Bardzo tęsknię.

408
00:35:42,965 --> 00:35:44,466
Ja nie znałam swojej matki.

409
00:35:45,726 --> 00:35:48,145
Przykro mi.

410
00:35:48,229 --> 00:35:50,438
Założę się, że była śliczna.

411
00:35:50,858 --> 00:35:51,900
Tak jak ty.

412
00:35:52,608 --> 00:35:55,443
Dziękuję. Bardzo.

413
00:36:02,669 --> 00:36:05,774
Dziękuję za herbatę,
Jessica.

414
00:36:07,581 --> 00:36:10,542
Mam trochę pracy,
i chcę skończyć przed obiadem.

415
00:36:53,416 --> 00:36:55,084
Piękne zwierzę.

416
00:36:56,214 --> 00:36:58,882
Nie ma nawet jednej słabej kości.

417
00:36:58,966 --> 00:37:00,884
Curly znalazł jedną.

418
00:37:00,968 --> 00:37:03,053
On zajmuje się ujeżdżaniem.

419
00:37:03,137 --> 00:37:05,555
Curly?

420
00:37:05,640 --> 00:37:07,557
Z młodymi końmi,
trzeba być twardym.

421
00:37:07,642 --> 00:37:11,061
Ale nie okrutnym.
Z koniem trzeba umieć współpracować.

422
00:37:11,145 --> 00:37:13,230
Naprawdę?

423
00:37:13,314 --> 00:37:15,649
Tak nauczył mnie ojciec.

424
00:37:15,733 --> 00:37:17,943
Ale to nie jest górski, dziki koń.

425
00:37:21,252 --> 00:37:22,572
To bez znaczenia.

426
00:37:22,657 --> 00:37:24,866
Chcesz powiedzieć że dałbyś radę?

427
00:37:26,733 --> 00:37:27,900
Tak.

428
00:37:29,483 --> 00:37:31,526
No więc?

429
00:37:34,269 --> 00:37:35,853
Co na to powie twój ojciec?

430
00:37:36,735 --> 00:37:38,402
Nie będzie go ponad tydzień.

431
00:37:39,173 --> 00:37:42,827
Jeśli ujeździsz konia zanim powróci,
co może powiedzieć?

432
00:41:59,274 --> 00:42:00,608
Bess.

433
00:42:05,433 --> 00:42:07,374
Nie waż się tego robić!

434
00:42:29,572 --> 00:42:31,448
Jim!

435
00:43:13,378 --> 00:43:14,962
Jak głowa?

436
00:43:19,346 --> 00:43:21,639
Pani Bailey powiedziała mi,
że to lubisz.

437
00:43:23,017 --> 00:43:25,435
Co ze źrebakiem?
Jest na dziedzińcu.

438
00:43:25,519 --> 00:43:30,281
Jest w porządku?
Troszkę jeszcze kaprysi,
ale na szczęście, nic mu się nie stało.

439
00:43:31,025 --> 00:43:33,109
Będzie draka,
jak twój ojciec się dowie.

440
00:43:33,193 --> 00:43:36,613
Nie dowie się, bo uzgodniłyśmy,
że mu nie powiemy.

441
00:43:36,697 --> 00:43:40,033
Uzgodniłyście?
Pani Bailey, Ciocia Rosemary i ja.

442
00:43:41,122 --> 00:43:43,373
Nie chcę się chować za spódnicami kobiet.

443
00:43:44,288 --> 00:43:46,205
O, Bardzo przepraszam.

444
00:43:46,290 --> 00:43:48,907
Muszę to zapamiętać, kiedy będziesz się
zabijał następnym razem.

445
00:43:49,329 --> 00:43:52,629
- Jessica, proszę...
- Ktoś cię musi ratować przed własną bezmyślnością.

446
00:43:52,728 --> 00:43:56,665
Czy wy Harrisonowie, nigdy nie macie dość
mieszania, w życiu innych ludzi?

447
00:43:56,759 --> 00:43:59,057
- Jesteś niewdzięcznym...
- Bo ja jestem już tym zmęczony.

448
00:43:59,284 --> 00:44:01,303
Ostatni raz stawię temu czoło,
dla twojego dobra.

449
00:44:01,431 --> 00:44:02,431
Jessica!

450
00:44:03,641 --> 00:44:06,225
Jesteś durnym chłopakiem, Jim.

451
00:44:40,601 --> 00:44:41,601
Ile zginęło?

452
00:44:43,111 --> 00:44:44,579
20 sztuk, po ostatnim liczeniu.

453
00:44:44,603 --> 00:44:45,699
Zająć się pana koniem?

454
00:44:45,724 --> 00:44:48,977
A gdzie chłopak?
- Ciągle w łóżku.

455
00:44:55,693 --> 00:44:57,610
Craig?

456
00:44:58,612 --> 00:45:00,279
Czekasz na śniadanie do łóżka?

457
00:45:01,323 --> 00:45:03,366
Co się stało?

458
00:45:03,450 --> 00:45:05,597
Spadłem z konia.

459
00:45:07,677 --> 00:45:09,099
Dasz radę wstać?

460
00:45:09,240 --> 00:45:11,928
- Znajdziesz mi 20 zabłąkanych krów?
- Tak.

461
00:45:12,366 --> 00:45:13,499
Tak, proszę pana.

462
00:45:14,277 --> 00:45:17,803
Postaraj się, zanim wpadną w brudne łapska
tych z gór.

463
00:45:48,789 --> 00:45:52,027
Dobrze być znów w domu.
Przynajmniej tutaj nic się nie zmieniło.

464
00:45:52,833 --> 00:45:55,042
Widziałem Bess z dzikim stadem.
Już prawie ją miałem.

465
00:45:55,127 --> 00:45:57,420
Powiedziałem ci już,
żebyś nie robił nic głupiego!

466
00:45:57,504 --> 00:45:59,005
Zapomnij o tym!

467
00:46:00,668 --> 00:46:03,002
I jak ci tam leci?

468
00:46:03,135 --> 00:46:05,386
Nie za dobrze.

469
00:46:05,885 --> 00:46:07,414
Pracuje dla takiego gościa,
Harrisona.

470
00:46:09,349 --> 00:46:11,017
Przypomina mi kogoś.

471
00:46:12,170 --> 00:46:14,004
Nigdy nie mówiłeś że masz brata?

472
00:46:14,104 --> 00:46:16,439
- Nigdy nie pytałeś.
- Teraz pytam.

473
00:46:16,523 --> 00:46:19,025
Lepiej myśl o sobie.

474
00:46:21,111 --> 00:46:24,613
Wygląda, że wy
Harrisonowie, jesteście mi pisani.

475
00:46:25,282 --> 00:46:27,200
Poznałeś Jessice?

476
00:46:27,502 --> 00:46:28,472
Tak.

477
00:46:29,548 --> 00:46:31,016
I jaka jest?

478
00:46:31,644 --> 00:46:33,934
Jest też z Harrisonów.

479
00:46:35,209 --> 00:46:37,168
Zrezygnuje po tegorocznym spędzie bydła.

480
00:46:38,373 --> 00:46:40,708
Syn Henry Craiga poddaje się?

481
00:46:41,548 --> 00:46:43,800
Mówisz żebym został?

482
00:46:43,884 --> 00:46:46,469
Od Harrisona, możesz nauczyć się więcej,
niż myślisz.

483
00:46:48,180 --> 00:46:50,389
Teraz pewnie tygodniami będę
szukał jego krów.

484
00:46:50,474 --> 00:46:52,391
Nie, jeśli wiesz gdzie.

485
00:46:52,476 --> 00:46:56,354
Na pierwsze oznaki zimy,
zwierzęta kierują się na urwiska.

486
00:46:57,356 --> 00:46:59,001
Ciepły schowek, dobra pasza.

487
00:46:59,025 --> 00:47:02,151
Złapiesz je, jak motyla w sieć.

488
00:47:02,236 --> 00:47:04,278
Skąd wiesz?

489
00:47:04,597 --> 00:47:07,066
Nie zawsze jadam kangurzy gulasz.

490
00:47:11,595 --> 00:47:14,264
"Brudne łapska."
Harrison miał rację.

491
00:47:19,962 --> 00:47:24,861
Powiedziałbym, z dwulatki.
Utyjemy na takim wikcie.

492
00:47:26,508 --> 00:47:29,944
A ty masz szansę zostać
dobrym pastuchem.

493
00:47:58,500 --> 00:48:00,668
Zajmij się koniem.

494
00:48:25,444 --> 00:48:27,111
Chodź tu.

495
00:48:49,676 --> 00:48:51,677
Co się stało źrebakowi?

496
00:48:52,011 --> 00:48:53,679
Odwiedziło nas stado dzikich koni.

497
00:48:53,764 --> 00:48:56,432
- Wystraszył się.
- Pytam Jessicę.

498
00:48:58,647 --> 00:49:00,102
Obita przednia noga.

499
00:49:00,187 --> 00:49:03,421
Pod kopytami ziemia z wybiegu.

500
00:49:04,155 --> 00:49:06,692
I pręga wokół brzucha.

501
00:49:07,945 --> 00:49:10,029
Jessica, jesteś inteligentną dziewczyną.

502
00:49:10,113 --> 00:49:12,448
O czym to świadczy?

503
00:49:12,783 --> 00:49:15,083
Twój stary przyjaciel,
ciągle żyje.

504
00:49:15,847 --> 00:49:17,348
Ogier.

505
00:49:20,457 --> 00:49:22,792
Przyprowadził stado.

506
00:49:26,723 --> 00:49:28,682
Kto jeździł źrebakiem?

507
00:49:30,384 --> 00:49:32,301
- Ujeżdżaliśmy go.
- My?

508
00:49:32,386 --> 00:49:34,245
- Jim doskonale zna się na koniach.
- Chłopak z gór.

509
00:49:34,284 --> 00:49:36,722
I co z tego?
To nie była jego wina.

510
00:49:37,014 --> 00:49:38,724
Jechał na nim, gdy przyszło stado.

511
00:49:38,809 --> 00:49:41,477
- Chciał ratować nasze konie.
- Co za głupota.

512
00:49:41,561 --> 00:49:43,521
Ratować konie za parę szylingów,

513
00:49:43,605 --> 00:49:45,731
i ryzykować koniem za tysiąc funtów?

514
00:49:45,816 --> 00:49:47,942
Nie możesz go za to winić.
To stało się tak szybko.

515
00:49:48,026 --> 00:49:50,152
Szybko,
to on jest tutaj skończony.

516
00:49:50,237 --> 00:49:52,863
Wyleci stąd, jak tylko wróci.

517
00:49:52,948 --> 00:49:55,992
Zabierasz Jessice jutrzejszym pociągiem.
- Ojcze, proszę!

518
00:49:56,076 --> 00:49:57,827
Jedziesz do szkoły dla dziewcząt.

519
00:49:57,911 --> 00:49:59,376
Nie.
Nie pojadę!

520
00:50:01,812 --> 00:50:04,439
Jesteś taka sama jak matka.

521
00:50:18,091 --> 00:50:20,224
Nawet ze swym najgorszym koniem,
nie postąpiłbyś tak...

522
00:50:20,308 --> 00:50:23,102
jak postąpiłeś, ze swoją córką.

523
00:50:23,576 --> 00:50:25,369
Moją córką?

524
00:50:26,312 --> 00:50:28,725
- Naprawdę w to wierzysz?
- Kiedy wreszcie skończysz, z tą obsesją?

525
00:50:29,057 --> 00:50:31,307
Ty mi powiedz.
Matylda była twoją siostrą.

526
00:50:31,338 --> 00:50:33,863
Oceń siebie tak,
jak potrafisz oceniać innych ludzi.

527
00:50:33,947 --> 00:50:37,491
Co by się stało,
gdybyś w tamtą noc strzelał celniej?

528
00:50:37,857 --> 00:50:39,149
No co?

529
00:51:03,993 --> 00:51:06,959
Teraz potrzeba tylko sieci na motyle.

530
00:51:25,086 --> 00:51:27,045
Ruszać dziewczynki...

531
00:51:31,088 --> 00:51:33,005
Dalej dziewczynki...

532
00:52:51,201 --> 00:52:52,785
Nie!

533
00:53:10,145 --> 00:53:14,023
Nie rozumiem.
Nigdy wcześniej tak nie postępowała.

534
00:53:14,107 --> 00:53:16,942
Ludzie od samego powrotu,
cały czas piją.

535
00:53:17,027 --> 00:53:19,862
Pogarsza się pogoda.
Musimy ją szybko znaleźć.

536
00:53:19,946 --> 00:53:21,780
Nie będzie z nich żadnego pożytku.

537
00:53:22,782 --> 00:53:27,286
- Co?
- Są pijani. Nie będzie z ludzi pożytku.

538
00:53:27,370 --> 00:53:30,789
Mają być gotowi za 10 minut!

539
00:53:31,092 --> 00:53:33,093
Tak jest.

540
00:53:37,942 --> 00:53:40,424
Wstawać!
On chce wszystkich na nogach.

541
00:53:40,508 --> 00:53:42,885
Moss, za 5 minut masz być gotowy.

542
00:53:42,969 --> 00:53:45,721
Curly. Curly!

543
00:53:45,805 --> 00:53:47,765
Niech nas Bóg ma w swojej opiece.

544
00:53:49,017 --> 00:53:52,311
- Wstawaj staruszku. Potrzebuje cię.
- ..albo on albo ja....

545
00:53:52,395 --> 00:53:54,647
Lepiej uważaj,
na to co mówisz przez sen.

546
00:53:54,731 --> 00:53:56,649
Zaginęła Jessica.

547
00:53:56,733 --> 00:53:58,901
Potrzebuje tropiciela,
ty nim jesteś.

548
00:53:58,985 --> 00:54:01,856
- Nawet nie widzę swoich butów.
- To pojedziesz bez nich.

549
00:54:01,881 --> 00:54:03,840
Pięć minut!

550
00:54:59,879 --> 00:55:02,381
Szefie,
ludzie są przemęczeni.

551
00:55:02,465 --> 00:55:06,252
Nadchodzi sztorm.
- Moja córka jest tam gdzieś sama.

552
00:55:07,334 --> 00:55:09,988
Za parę minut,
nic już nie da się widzieć

553
00:55:11,128 --> 00:55:12,530
Więc zostań tu i zgnij!

554
00:55:35,415 --> 00:55:36,095
Kip?

555
00:55:37,283 --> 00:55:38,283
Jessica?

556
00:55:40,064 --> 00:55:42,393
Jessica?
Jessica!

557
00:56:38,019 --> 00:56:41,480
Szefie, Po deszczu nie widać śladów.

558
00:56:41,564 --> 00:56:43,565
Szukajcie dalej!

559
00:56:45,724 --> 00:56:47,725
Jessica!

560
00:57:09,575 --> 00:57:11,225
Pomocy!

561
00:57:11,672 --> 00:57:13,881
Ratunku!

562
00:57:15,098 --> 00:57:16,932
Pomocy...

563
00:57:17,016 --> 00:57:19,435
Jess?

564
00:57:40,707 --> 00:57:43,250
A więc to wszystko.

565
00:57:43,334 --> 00:57:46,378
Już nie będę pracował
dla twojego ojca.

566
00:57:47,714 --> 00:57:51,148
Nie myślałem że z tego powodu
będzie mi żal.

567
00:57:51,885 --> 00:57:54,136
A teraz żałuje.

568
00:57:54,220 --> 00:57:56,221
Dlaczego?

569
00:57:57,553 --> 00:57:59,554
Bo będę za tobą tęsknił.
Za twoim widokiem.

570
00:58:00,518 --> 00:58:02,653
Nie będzie widoku,
to przestaniesz tęsknić.

571
00:58:04,307 --> 00:58:06,259
- Jess..
- Nie o to chodzi.

572
00:58:06,470 --> 00:58:09,896
Kiedy tam wpadłam,
byłam przerażona..

573
00:58:10,247 --> 00:58:11,695
ale to przeszło

574
00:58:11,779 --> 00:58:14,882
i zaczęłam widzieć wszystko inaczej.

575
00:58:15,124 --> 00:58:19,414
Wszystko co chciałam, to właśnie ty.
Chciałam być z tobą.

576
00:58:20,455 --> 00:58:22,372
Niczego więcej.

577
00:58:23,113 --> 00:58:26,949
Więc uczepiłam się tego
.. i ty przyszedłeś.

578
00:58:28,595 --> 00:58:30,512
Jess...

579
00:58:45,188 --> 00:58:47,231
Muszę cię stąd zabrać.

580
00:58:47,660 --> 00:58:51,576
- Ja tam nie wracam.
- Oni zamartwiają się na śmierć.

581
00:58:51,741 --> 00:58:53,779
Nic mnie to nie obchodzi.

582
00:58:53,863 --> 00:58:57,491
Na pewno wysłali już ludzi.
Będą ryzykować życiem dla ciebie.

583
00:58:58,368 --> 00:59:00,661
A ja muszę doprowadzić stado.

584
00:59:01,913 --> 00:59:04,414
Czy ty mnie słuchałeś?

585
00:59:04,499 --> 00:59:06,231
Tak...

586
00:59:07,113 --> 00:59:09,679
Muszę dokończyć robotę.

587
00:59:13,424 --> 00:59:16,218
Zaprowadzę cię do Spur'a,
i wrócę po stado.

588
00:59:22,850 --> 00:59:24,351
Tak mi przykro...

589
00:59:25,937 --> 00:59:28,438
Wszystko wydawało się takie proste.

590
00:59:49,836 --> 00:59:51,837
To ja przepraszam.

591
01:00:07,895 --> 01:00:11,023
Tak tu teraz spokojnie.

592
01:00:13,693 --> 01:00:17,464
Jak byśmy byli jedynymi
ludźmi na ziemi.

593
01:01:04,097 --> 01:01:06,098
Jesteś gotowa?

594
01:01:31,644 --> 01:01:35,399
Ale tu pięknie.

595
01:01:37,315 --> 01:01:38,902
To musi się podobać.

596
01:01:40,571 --> 01:01:42,954
Tak szybko, wszystko się tu zmienia.

597
01:01:43,379 --> 01:01:46,632
Jest jak w niebie,
a za minute...

598
01:01:47,045 --> 01:01:48,745
wszystko dookoła chce cię zabić.

599
01:01:48,830 --> 01:01:51,511
Tak właśnie tu jest.

600
01:01:52,238 --> 01:01:53,792
Ale..

601
01:01:54,961 --> 01:01:59,923
Gdyby tu było inaczej,
nie było by wyzwania.

602
01:02:01,632 --> 01:02:04,085
Góry trzeba nauczyć się traktować,

603
01:02:04,655 --> 01:02:06,701
jak szlachetnego konia.

604
01:02:06,779 --> 01:02:08,962
Nie zakładać niczego z góry.

605
01:02:10,330 --> 01:02:12,873
Tak samo jak z ludźmi.

606
01:03:04,155 --> 01:03:06,823
Wszystko przepadło

607
01:03:06,908 --> 01:03:09,868
Tu już nic nie ma..

608
01:03:11,037 --> 01:03:13,205
Jezebel!

609
01:03:38,699 --> 01:03:40,982
Co za widok?

610
01:03:41,067 --> 01:03:44,694
A więc to chciałaś mi powiedzieć
przez te wszystkie lata..

611
01:03:44,779 --> 01:03:47,405
Że jesteś tutaj!

612
01:04:04,558 --> 01:04:06,059
Spur!

613
01:04:08,302 --> 01:04:09,803
Spur!

614
01:04:12,871 --> 01:04:14,674
Co za dziwne miejsce.

615
01:04:15,226 --> 01:04:17,231
Kto to jest Spur?

616
01:04:17,942 --> 01:04:19,563
Sądziłem że go znasz.

617
01:04:19,647 --> 01:04:21,648
A powinnam?

618
01:04:23,276 --> 01:04:25,443
Zaczekaj tu.
Sprawdzę nad strumykiem.

619
01:04:36,523 --> 01:04:38,023
Spur?

620
01:04:44,171 --> 01:04:45,672
Halo?

621
01:05:05,062 --> 01:05:07,063
Nigdzie go nie ma.

622
01:05:29,676 --> 01:05:31,918
Jim? Jim Craig!

623
01:05:33,153 --> 01:05:36,322
Jim! Mój chłopcze!
Mówili że Stary Spur zwariował.

624
01:05:36,515 --> 01:05:38,725
- Ja wariat? Yahoo!
- Co ci jest?

625
01:05:38,809 --> 01:05:42,368
Nigdy nie czułem się w życiu lepiej.

626
01:05:53,986 --> 01:05:55,570
Matylda.

627
01:05:56,469 --> 01:05:58,846
Znalazłem złoto.

628
01:05:59,113 --> 01:06:01,907
Nazywam się Jessica.
Jessica Harrison.

629
01:06:07,047 --> 01:06:09,381
Oh, Jessica.

630
01:06:11,219 --> 01:06:13,551
Jesteś już dorosła.

631
01:06:13,651 --> 01:06:15,819
To jest Spur.

632
01:06:15,888 --> 01:06:20,392
Jest twoim wujkiem.
To brat twojego ojca.

633
01:06:21,560 --> 01:06:25,763
To jedna z niesprawiedliwości świata.
Krewnych się nie wybiera.

634
01:06:29,035 --> 01:06:30,068
Wujek?

635
01:06:30,152 --> 01:06:32,612
Niech to będzie dla ciebie lekcja, Jim

636
01:06:32,697 --> 01:06:34,614
Znajduje kawałek złota i nagle,

637
01:06:34,699 --> 01:06:38,326
po tylu latach zlatują się krewni.

638
01:06:38,411 --> 01:06:41,601
Dlaczego trzymasz portret mojej matki?

639
01:06:42,978 --> 01:06:46,668
Najładniejszy gość w moim domu,
a ja nie mam nawet herbaty.

640
01:06:48,295 --> 01:06:50,505
Co próbujesz przede mną ukryć?

641
01:06:50,589 --> 01:06:53,116
Nie jestem dzieckiem.

642
01:07:00,920 --> 01:07:06,271
Jest tylko ból i cierpienie,
jak się zaczyna kopać w przeszłości.

643
01:07:07,732 --> 01:07:09,691
Posłuchaj Spur.

644
01:07:09,775 --> 01:07:12,902
Jess musi jechać do domu,
a ja wracać po stado.

645
01:07:13,260 --> 01:07:16,679
Zaprowadzisz ją?

646
01:07:18,479 --> 01:07:19,659
Zaopiekuj się nią dla mnie.

647
01:07:19,744 --> 01:07:22,787
Zaopiekuję się jak własną córką.

648
01:07:24,165 --> 01:07:26,291
Będę zaraz za wami.

649
01:07:28,085 --> 01:07:31,713
Nie jedz jego gulaszu z kangura.
Ty niewdzięczniku!

650
01:07:31,797 --> 01:07:34,007
Dziś nie będzie gulaszu.

651
01:07:34,091 --> 01:07:36,092
Zabije najtłustszego cielaka.

652
01:07:36,177 --> 01:07:39,205
Właściwie, to już to zrobiłem.

653
01:08:21,983 --> 01:08:25,230
To było głupie. Przyznaję.
Ale byłam taka wściekła.

654
01:08:25,542 --> 01:08:27,804
A potem myślałam tylko o Jimie.

655
01:08:27,929 --> 01:08:32,436
Nic się nie stało. Jaki jest sens bycia młodym
gdy nie robi się głupstw, od czasu do czasu.

656
01:08:32,662 --> 01:08:33,900
Teraz nakryjmy stół obrusem

657
01:08:33,925 --> 01:08:37,747
Możesz sobie poczytać wiadomości,
gdy będziesz jadła.

658
01:08:40,199 --> 01:08:43,535
Każą sobie płacić 3 gwinee extra,
za zasypianie przy stole.

659
01:08:43,619 --> 01:08:45,620
- Szklanki?
- Na półce.

660
01:08:46,831 --> 01:08:48,748
Te muszą być wartościowe.

661
01:08:48,833 --> 01:08:51,042
- Para z kompletu
- Wyszczerbione

662
01:08:51,127 --> 01:08:55,588
Weź talerz i chodź ze mną do lodówki

663
01:08:55,673 --> 01:08:58,258
po najsmaczniejszy kawałek

664
01:08:59,343 --> 01:09:02,262
- Ah! Wędzona wołowina.
- Dobrze znana.

665
01:09:02,346 --> 01:09:04,597
dzięki małemu, skromnemu stadu..

666
01:09:04,682 --> 01:09:09,018
biednych stworzeń,
które zagubiło się...

667
01:09:09,103 --> 01:09:11,271
A to "H" co znaczy?

668
01:09:11,355 --> 01:09:15,066
"Bezdomny"

669
01:09:44,614 --> 01:09:46,615
Bogu Dzięki.
Jest bezpieczna.

670
01:09:47,391 --> 01:09:49,601
Gdzie jest?

671
01:09:50,020 --> 01:09:51,938
W drodze do domu.

672
01:10:15,753 --> 01:10:18,588
Dlaczego nikt mi nie powiedział,
o wujku?

673
01:10:21,800 --> 01:10:23,718
Czy moja matka była nielojalna?

674
01:10:23,802 --> 01:10:26,262
Nonsens dziewczyno.
- Była?

675
01:10:26,347 --> 01:10:29,140
- Co powiedział ci Spur?
- Nic.

676
01:10:31,101 --> 01:10:33,061
Ciociu Rosemary, Proszę.

677
01:10:43,989 --> 01:10:45,907
20 lat temu,

678
01:10:45,991 --> 01:10:49,077
dwóch braci zakochało się,
w tej samej dziewczynie.

679
01:10:49,161 --> 01:10:53,539
Była młoda.
Życie dla Matyldy,
było jak dziecięca zabawa.

680
01:10:53,624 --> 01:10:57,418
Obaj młodzieńcy dążyli do ożenku,
a ona nie mogąc wybrać,

681
01:10:57,503 --> 01:11:01,631
zdecydowała że wyjdzie za pierwszego,
który zbije fortunę.

682
01:11:01,715 --> 01:11:04,592
Nie miała zielonego pojęcia,

683
01:11:04,677 --> 01:11:07,595
jaki ciąg zdarzeń zapoczątkowała.

684
01:11:07,680 --> 01:11:12,433
Jeden z nich, na wyścigach konnych,
zaryzykował wszystkie swoje oszczędności,

685
01:11:12,518 --> 01:11:14,852
stawiając na konia "Pardon."

686
01:11:14,937 --> 01:11:17,897
Wygrał 50 do 1.
Był bogaty.

687
01:11:17,982 --> 01:11:20,149
Ojciec.

688
01:11:20,367 --> 01:11:22,118
A Spur?

689
01:11:23,988 --> 01:11:26,030
Poszedł szukać złota.

690
01:11:34,039 --> 01:11:36,249
Droga pani Bailey,
proszę mi powiedzieć,

691
01:11:36,333 --> 01:11:41,170
w jaki magiczny sposób zamieniła pani
smak zwykłego kurczaka z farmy..

692
01:11:41,255 --> 01:11:43,423
w tak delikatny smak ambrozji?

693
01:11:43,567 --> 01:11:45,526
Doprawdy? Co jeszcze?

694
01:11:45,566 --> 01:11:47,734
i jeszcze dostałem mój ulubiony kawałek.

695
01:11:47,803 --> 01:11:50,638
- Tak?
- Pulchną pierś.

696
01:11:54,232 --> 01:11:56,958
Chyba że to polędwica.

697
01:11:59,064 --> 01:12:02,358
Pani Bailey!
Jest pani okrutną kobietą.

698
01:12:02,443 --> 01:12:04,527
- Przepraszam.
- Nic się nie stało?

699
01:12:04,611 --> 01:12:06,821
Jak tylko tu wszedłem,
powiedziałem do siebie..

700
01:12:06,905 --> 01:12:09,157
To jest kobieta..

701
01:12:09,241 --> 01:12:13,369
potrafiąca zaspokoić,
..apetyt każdego mężczyzny.

702
01:12:13,454 --> 01:12:15,788
Nie spodziewałam się ciebie tak szybko

703
01:12:15,873 --> 01:12:18,916
Właśnie widzę!

704
01:12:19,918 --> 01:12:22,128
- Jak się czuje Jessica.
- Świetnie.

705
01:12:22,212 --> 01:12:25,506
Spur, właśnie mi pomagał,
szykować posiłek.

706
01:12:25,591 --> 01:12:27,717
Ciągle tu jesteś.

707
01:12:27,824 --> 01:12:30,951
Lepiej żeby cię tu nie było,
jak twój brat wróci. - Już się zbieram.

708
01:12:31,013 --> 01:12:33,603
Jestem za stary,
żeby bawić się w syna marnotrawnego.

709
01:12:33,657 --> 01:12:35,058
Dziękuję bardzo pani Bailey.

710
01:12:35,142 --> 01:12:37,602
- Chodź Jim.
- Zobaczę się tylko z Jess.

711
01:12:37,686 --> 01:12:39,604
Lepiej już jedźmy.

712
01:12:41,940 --> 01:12:45,190
Zaczekajmy na lepszą pogodę.
Chciałbym ją zobaczyć.

713
01:13:13,067 --> 01:13:14,943
Tak?

714
01:13:30,988 --> 01:13:32,489
Wybaczysz mi?

715
01:13:37,538 --> 01:13:39,080
Wróciłaś.

716
01:13:49,925 --> 01:13:52,468
Dziękuje ci za jej szczęśliwy powrót.

717
01:13:55,097 --> 01:13:59,434
Kane bardzo cię chwali.
Mówi że możesz zostać znakomitym chodowcą.

718
01:13:59,518 --> 01:14:00,977
Mam kilka pomysłów.

719
01:14:01,061 --> 01:14:03,896
Może będę ci mógł pomóc.

720
01:14:03,981 --> 01:14:06,607
Musimy poważnie porozmawiać.

721
01:14:06,692 --> 01:14:08,651
Ty odpoczywaj, Jessico.

722
01:14:08,735 --> 01:14:10,236
Chodź.

723
01:14:21,039 --> 01:14:23,291
Kiedy odnalazłeś Jessice?

724
01:14:24,761 --> 01:14:26,053
Wczoraj rano.

725
01:14:29,256 --> 01:14:31,549
Usiądź.

726
01:14:33,093 --> 01:14:35,178
Podoba ci się moja córka?

727
01:14:37,941 --> 01:14:39,432
Kocham ją.

728
01:14:40,377 --> 01:14:41,767
Miłość...

729
01:14:41,852 --> 01:14:44,283
To przeklęty rodzaj miłości.

730
01:14:44,563 --> 01:14:47,982
Nazywasz miłością zabranie
dziewczyny urodzonej w takim domu..

731
01:14:48,066 --> 01:14:50,818
do drewnianego szałasu?

732
01:14:50,903 --> 01:14:53,362
- Poradzimy sobie.
- Żyjąc na polu?

733
01:14:53,455 --> 01:14:56,332
Obserwując jak się starzeje,
od ciężkiej pracy i macierzyństwa?

734
01:14:56,408 --> 01:14:58,326
Zaopiekuję się nią.

735
01:14:58,410 --> 01:15:01,287
- Dlaczego nie zapytasz jej, czego sama chce?
- Bo decyzja jest twoja.

736
01:15:01,371 --> 01:15:04,957
Jeśli jest w tobie choć iskierka dorosłości,
to wiesz że powinieneś natychmiast odejść.

737
01:15:05,033 --> 01:15:08,410
Chwila!
Nie jesteś jedyny który ma prawo
chcieć coś od życia.

738
01:15:08,504 --> 01:15:10,421
Ja mam plan na swoje własne miejsce.

739
01:15:10,506 --> 01:15:12,423
Spełnij swój plan,
z córką kogoś innego.

740
01:15:12,508 --> 01:15:14,425
Nie stworzyłem tego miejsca
z niczego,

741
01:15:14,510 --> 01:15:17,178
po to żeby widzieć Jessicę uciekającą
z pierwszym lepszym łowcą posagów.

742
01:15:17,262 --> 01:15:20,056
- Ty sukinsynu!
- Jim!

743
01:15:29,857 --> 01:15:31,772
Jak śmiesz przychodzić
do tego domu.

744
01:15:32,140 --> 01:15:35,112
Mój dawno zapomniany brat.
Nie poznałem cię bez broni.

745
01:15:35,642 --> 01:15:36,725
Wynoś się.

746
01:15:36,798 --> 01:15:39,325
Broń?
Co się tu dzieje?

747
01:15:40,160 --> 01:15:42,620
- Jessica, wracaj do łóżka.
- Nie. Mam dość sekretów.

748
01:15:42,719 --> 01:15:45,513
- Chcę wiedzieć.
- Jessica, do łóżka! A wy obaj wynocha albo..

749
01:15:45,582 --> 01:15:47,333
Albo co?

750
01:15:47,417 --> 01:15:49,835
Przestrzelisz drugą?
- Spur, proszę.

751
01:15:52,631 --> 01:15:54,840
Wystrzeliłem żeby cię ostrzec.

752
01:15:56,260 --> 01:15:59,303
Nie chciałbym być w pobliżu,
gdybyś miał inne intencje.

753
01:15:59,388 --> 01:16:01,430
Ojcze.

754
01:16:01,515 --> 01:16:03,516
Powiedz mi co się stało...

755
01:16:05,269 --> 01:16:08,479
Jessica, idź do łóżka.
Nie. Mam prawo wiedzieć.

756
01:16:08,564 --> 01:16:10,773
Na rany nieba! Harrison!

757
01:16:11,349 --> 01:16:15,269
Wyrzuć to wreszcie z siebie.
Raz na zawsze.

758
01:16:16,863 --> 01:16:19,740
Spur dał twojej matce ślubny prezent.
Młodego źrebaka.

759
01:16:19,825 --> 01:16:22,076
Źrebię z pierwszego pokolenia.

760
01:16:22,160 --> 01:16:25,847
Ale twój ojciec, nie mógł znieść myśli,
że inny mężczyzna, daje jej prezenty.

761
01:16:26,011 --> 01:16:28,624
Chciałem zastrzelić zwierzę,
ale... nie potrafiłem.

762
01:16:28,998 --> 01:16:31,770
Cieszę się,
że wyznaczyłeś jakieś granice.

763
01:16:31,795 --> 01:16:34,774
Twoja matka, obawiając się o życie konia,
puściła go wolno.

764
01:16:34,852 --> 01:16:37,091
Spur widząc go i myśląc ze uciekł,
przyszedł jej to powiedzieć

765
01:16:37,531 --> 01:16:39,093
i wtedy zobaczył ich twój ojciec.

766
01:16:39,177 --> 01:16:41,418
To było zupełnie niewinne.

767
01:16:41,589 --> 01:16:45,349
Twój ojciec w napływie gniewu
postrzelił Spur'a.

768
01:16:46,935 --> 01:16:50,174
Matylda zdecydowała się odejść.
- Dosyć!

769
01:16:59,364 --> 01:17:01,657
W pewnym sensie tak zrobiła,

770
01:17:03,035 --> 01:17:06,324
w czasie porodu.
Gdy ty się urodziłaś.

771
01:17:12,544 --> 01:17:16,255
Jim, jesteś tego częścią bardziej,
niż ci się wydaje.

772
01:17:16,340 --> 01:17:19,258
Źrebak Matyldy, to ten czarny ogier.

773
01:17:20,838 --> 01:17:23,089
Przewodnik stada.

774
01:17:25,109 --> 01:17:28,702
Kto ma osadzać życie człowieka,
za jeden porywczy akt?

775
01:17:28,856 --> 01:17:31,520
To się wydarzyło dawno temu.

776
01:17:31,605 --> 01:17:33,856
Chcę o tym zapomnieć,
i nie żywić zemsty.

777
01:17:34,150 --> 01:17:38,152
Nie martwcie się.
To początek, a nie koniec.

778
01:17:45,833 --> 01:17:48,050
Spur...

779
01:17:48,538 --> 01:17:51,791
Od lat nie kręciło się koło mnie,
tyle kobiet.

780
01:17:52,017 --> 01:17:53,376
To mi się podoba.

781
01:17:57,046 --> 01:17:59,047
Ja też wyjeżdżam.

782
01:18:00,593 --> 01:18:02,553
- Jadę z tobą
- Nie.

783
01:18:09,379 --> 01:18:10,879
To by się nie udało, Jess.

784
01:18:28,453 --> 01:18:33,249
To ładnie z twojej strony.
Przyszedłeś otworzyć bramę bratu kalece?

785
01:18:33,333 --> 01:18:35,584
Już dość się nagadałeś.

786
01:18:35,669 --> 01:18:38,212
Nastawiłeś Jessie przeciwko mnie,

787
01:18:38,296 --> 01:18:40,631
tak samo jak Matyldę, lata temu.

788
01:18:40,716 --> 01:18:44,135
Źle oceniłeś córkę,
tak samo jak i matkę.

789
01:18:51,935 --> 01:18:55,730
- Czyim jest dzieckiem?
- Aha.

790
01:18:55,814 --> 01:18:57,732
Biedny Mr. Harrison.

791
01:18:57,816 --> 01:19:00,401
Jesteś mi winien prawdę.

792
01:19:00,485 --> 01:19:05,406
Jeśli naprawdę znałeś Matyldę,
nigdy byś o to nie pytał.

793
01:19:05,786 --> 01:19:07,520
Oczywiście że jest twoja,

794
01:19:07,669 --> 01:19:09,275
ale nie jesteś jej wart.

795
01:19:29,181 --> 01:19:31,307
O, świniaczek!

796
01:19:31,391 --> 01:19:33,768
Przenosisz się do dużego domu?

797
01:19:33,852 --> 01:19:37,772
Czyś ty ujeździł coś więcej
niż tylko źrebaka?

798
01:19:37,856 --> 01:19:40,775
Używałeś przy tym ostrogi?

799
01:19:42,360 --> 01:19:45,571
Masz rozum
rynsztokowego szczura, Curly

800
01:19:48,832 --> 01:19:50,270
- Curly!

801
01:19:50,827 --> 01:19:52,385
- Rzuć butelkę.

802
01:19:54,915 --> 01:19:56,486
Już raz to zrobiłem.

803
01:19:57,062 --> 01:19:59,942
Na Boga!
Zrobię to jeszcze raz.

804
01:20:52,973 --> 01:20:55,558
W górach ciężko spotkać mężczyznę.

805
01:20:57,769 --> 01:21:00,901
Ty zawsze znajdziesz miejsce,
przy moim ognisku.

806
01:21:31,185 --> 01:21:34,179
Ten koń wart jest
1000 funtów, Moss.

807
01:21:34,264 --> 01:21:36,181
Wiesz ile to pieniędzy?

808
01:21:36,266 --> 01:21:38,684
Wiesz ile?

809
01:21:38,768 --> 01:21:43,063
Więcej niż zarobisz, pracując całe życie,
dla tego zarozumialca, Harrisona.

810
01:21:43,148 --> 01:21:45,594
Tak.
Ja go urządzę.

811
01:21:53,909 --> 01:21:56,327
To go załatwi.

812
01:21:56,411 --> 01:21:58,454
Kogo?

813
01:21:58,538 --> 01:22:01,739
Te świnię, idioto.
Pomyślą że to jego sprawka.

814
01:22:14,989 --> 01:22:18,265
Wiemy już na pewno.

815
01:22:18,350 --> 01:22:21,977
Znaleźliśmy czysty ślad.
Źrebak dołączył do stada.

816
01:22:24,293 --> 01:22:27,232
Przynajmniej, nikt go nie ukradł.
Ktoś go wypuścił.

817
01:22:28,610 --> 01:22:30,945
Nie trudno odgadnąć kto.

818
01:22:31,029 --> 01:22:34,073
Rano zjadą się wszyscy ludzie.

819
01:22:35,493 --> 01:22:37,660
- Znalazłeś pana Clancy
- Jeszcze nie.

820
01:22:37,744 --> 01:22:41,519
Znajdź go.
Tylko on potrafi to zrobić.

821
01:22:41,718 --> 01:22:43,719
Znajdziemy źrebaka, szefie.

822
01:23:03,305 --> 01:23:05,521
Jim.
Nie, dziękuję.

823
01:23:06,095 --> 01:23:07,606
Nie napijesz się ze swoim partnerem??

824
01:23:09,087 --> 01:23:11,068
Partnerem?
Kopalnia złota.

825
01:23:12,237 --> 01:23:14,405
Twój ojciec zawsze miał połowę udziałów.

826
01:23:14,489 --> 01:23:16,991
Teraz są twoje.

827
01:23:17,075 --> 01:23:19,201
Wystarczy do podziału na dwóch?

828
01:23:21,023 --> 01:23:22,293
Lepiej się napij.

829
01:23:22,318 --> 01:23:25,362
To może być jedyna rzecz,
jaką wyniesiesz z tej spółki.

830
01:23:25,625 --> 01:23:28,002
Chyba że tak.

831
01:23:39,597 --> 01:23:42,641
Jezu, Clancy.
Przez ciebie dostanę zawału serca.

832
01:23:43,124 --> 01:23:47,038
Za dużo gadasz i przez to
nic nie słyszysz.

833
01:23:47,655 --> 01:23:48,856
Cześć Jim.

834
01:23:50,233 --> 01:23:52,579
Wiedziałem,
że was tu znajdę,

835
01:23:52,626 --> 01:23:54,319
gapiących się na góry.

836
01:23:54,404 --> 01:23:55,135
Tak.

837
01:23:56,031 --> 01:23:58,323
To jedyne miejsce, gdzie czuję
się jak w domu.

838
01:23:58,408 --> 01:24:00,576
Czasem nie pomyliłeś drogi?

839
01:24:00,777 --> 01:24:02,210
Nie.

840
01:24:03,168 --> 01:24:04,568
Wracam do Harrisonów.

841
01:24:04,865 --> 01:24:07,282
Tobie też zalazł
za skórę?

842
01:24:07,542 --> 01:24:09,918
Ktoś mu wypuścił źrebaka.

843
01:24:10,003 --> 01:24:12,629
Co?
Od starej Regret?

844
01:24:12,885 --> 01:24:15,831
Koń dołączył już do stada ogiera.

845
01:24:16,026 --> 01:24:17,885
Rano cała grupa wyrusza w pościg.

846
01:24:17,969 --> 01:24:20,674
Pomyślałem że może zechcesz
w niej być.

847
01:24:26,895 --> 01:24:30,349
Mówią że dobrze sobie radzisz
z końmi.

848
01:24:31,608 --> 01:24:34,500
Jaka jest pierwsza rzecz
gdy koń cię strąci?

849
01:24:34,601 --> 01:24:36,593
Nie pozwolić mu wygrać.
Wskakujesz od nowa.

850
01:24:36,654 --> 01:24:38,964
Więc?

851
01:24:44,996 --> 01:24:46,497
Nie, Clancy.

852
01:24:56,019 --> 01:24:58,020
Szkoda...

853
01:25:00,345 --> 01:25:02,221
Harrison myśli, że to twoja robota.

854
01:25:02,820 --> 01:25:05,280
Moja?

855
01:25:06,851 --> 01:25:09,678
I ty chcesz, żeby mężczyzna
jechał mu pomagać?

856
01:25:11,272 --> 01:25:13,273
Za dużo chcesz.

857
01:25:14,820 --> 01:25:17,319
Powiedziałeś "mężczyzna"?

858
01:25:17,403 --> 01:25:20,809
Na takiego wychowywał mnie ojciec.

859
01:25:21,137 --> 01:25:23,481
Często myślę o Henry Craigu.

860
01:25:23,559 --> 01:25:25,244
On był dobrym "mężczyzną"

861
01:25:26,412 --> 01:25:29,414
Cóż, myślisz że on też jest?

862
01:25:31,126 --> 01:25:33,377
I tak nie dali by mu jechać.

863
01:25:33,461 --> 01:25:34,655
Nie.

864
01:26:35,356 --> 01:26:38,358
Gdzie jest Clancy?
Nie ma go.

865
01:26:38,443 --> 01:26:40,068
Cholera..

866
01:26:41,470 --> 01:26:43,471
Nie możemy już czekać.

867
01:26:54,240 --> 01:26:55,876
Panowie...

868
01:26:55,960 --> 01:26:59,463
Dziękuję że tak szybko odpowiedzieliście
na moje zawołanie.

869
01:27:00,798 --> 01:27:03,759
Mój źrebak,
potomek od Starej Regret

870
01:27:03,843 --> 01:27:07,554
biega z najsprytniejszym stadem
jakie tu kiedykolwiek widziano.

871
01:27:07,639 --> 01:27:09,640
Dlatego musimy być ostrożni.

872
01:27:11,017 --> 01:27:14,228
Rozstawieni ludzie z flarami,
wystrzela je,

873
01:27:14,312 --> 01:27:15,896
jak tylko zobaczą stado.

874
01:27:23,655 --> 01:27:25,572
Dzięki, Clancy.

875
01:27:25,657 --> 01:27:27,616
- Potrzebuję pomocy.
- Jestem gotowy

876
01:27:32,529 --> 01:27:34,530
Popatrz na niego...

877
01:27:35,591 --> 01:27:38,587
Przyjechał na inspekcję
swojej roboty. Kane!

878
01:27:38,899 --> 01:27:40,621
Nie byłby tu, gdyby to zrobił.

879
01:27:40,738 --> 01:27:43,885
- Wierzysz w to?
- Nie chce go tu widzieć.

880
01:27:44,409 --> 01:27:45,759
Stać!

881
01:27:46,135 --> 01:27:48,032
On i jego koń, wychowali się tutaj

882
01:27:48,165 --> 01:27:49,846
Powinien z nami jechać.

883
01:27:49,931 --> 01:27:52,843
- Nie chcę go tu widzieć.
- Ja go poprosiłem.

884
01:27:53,047 --> 01:27:55,978
- Co zrobiłeś?
- Chcę go tutaj.

885
01:27:57,216 --> 01:27:58,945
Jak sobie życzysz.

886
01:27:59,691 --> 01:28:01,650
Kopie pod siebie grób.

887
01:28:05,427 --> 01:28:07,428
Będziesz jechał ze mną.

888
01:28:17,451 --> 01:28:18,451
Panowie!

889
01:28:19,127 --> 01:28:23,255
Będzie nagroda do podziału,

890
01:28:23,533 --> 01:28:25,064
jak odzyskamy konia.

891
01:28:25,560 --> 01:28:27,478
Sto Funtów.

892
01:29:19,153 --> 01:29:20,528
Hej.

893
01:29:20,605 --> 01:29:22,315
Pani Bailey!

894
01:29:25,026 --> 01:29:27,542
Wszyscy właśnie wyjechali.

895
01:29:27,752 --> 01:29:29,149
Dokąd?

896
01:29:31,827 --> 01:29:33,909
Tak chciałem z nimi pojechać,

897
01:29:33,993 --> 01:29:37,829
ale ktoś musi się zająć kobietami.

898
01:29:37,914 --> 01:29:40,207
Prawda?

899
01:29:55,390 --> 01:29:57,391
Jak sobie dajesz radę?

900
01:29:57,740 --> 01:30:00,136
Jestem gotowy jechać.
Dzięki za wsparcie.

901
01:30:14,409 --> 01:30:16,201
Clancy,
zajedź je od prawej.

902
01:30:19,764 --> 01:30:23,573
Bez wygłupów.
Robota musi zostać wykonana.

903
01:33:11,994 --> 01:33:15,272
Hej Curly!
Co ty wyrabiasz?

904
01:33:22,930 --> 01:33:24,931
Zaczekajcie!

905
01:34:46,145 --> 01:34:49,468
Możesz się tylko pożegnać
ze stadem.

906
01:35:03,241 --> 01:35:04,741
Patrzcie!

907
01:37:06,723 --> 01:37:08,224
Gdzie jest Jim?

908
01:37:10,399 --> 01:37:11,533
Na Chwałę Boga!

909
01:37:12,374 --> 01:37:15,181
Popatrzcie na to!

910
01:39:31,465 --> 01:39:32,966
Craig.

911
01:39:35,238 --> 01:39:37,011
Obiecałem sto funtów.

912
01:39:38,388 --> 01:39:39,722
Jest twoje.

913
01:39:42,444 --> 01:39:44,733
Nie dla tego jechałem.

914
01:39:50,943 --> 01:39:53,319
W stadzie jest tuzin klaczy.

915
01:39:53,459 --> 01:39:55,084
Wrócę po nie.

916
01:40:01,032 --> 01:40:02,454
I po coś jeszcze.

917
01:40:02,532 --> 01:40:06,358
Nie lubię się powtarzać.
Ona nie jest dla ciebie.

918
01:40:06,624 --> 01:40:08,538
Jessica sama zadecyduje.

919
01:40:08,671 --> 01:40:10,630
Jeszcze długa droga przed tobą chłopcze

920
01:40:10,966 --> 01:40:13,122
On nie jest chłopakiem.
Bracie.

921
01:40:13,897 --> 01:40:16,664
To mężczyzna

922
01:40:18,887 --> 01:40:20,888
To jest mężczyzna!

923
01:40:31,186 --> 01:40:33,270
Mężczyzna ze Snowy River.

924
01:41:34,157 --> 01:41:39,359
Tłumaczenie dla wersji HD
TIGERHAM
aa2ap@yahoo.com

924
01:41:40,305 --> 01:41:46,334
Proszę, oceń te napisy na www.osdb.link/6ag5m
Pomóż innym wybrać najlepsze napisy!