aaa.day.srt - Polish subtitles [Download .srt file]
UTF-8
1
00:00:06,000 --> 00:00:12,074
Zareklamuj swój produkt lub firmę.

2
00:00:32,560 --> 00:00:36,510
www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów.
Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.

3
00:00:36,560 --> 00:00:38,720
Alexandre, idziesz?
Wybieramy się na wyspę.

4
00:00:38,760 --> 00:00:40,440
- Gdzie?
- Na wyspę.

5
00:00:40,680 --> 00:00:42,960
Będziemy nurkować,
żeby zobaczyć starożytne miasto.

6
00:00:43,200 --> 00:00:45,480
Później będziemy się
wspinać po skałach...

7
00:00:45,680 --> 00:00:47,960
i pozdrawiać przepływające łodzie.

8
00:00:48,200 --> 00:00:50,720
Co ty możesz wiedzieć
o starożytnym mieście?

9
00:00:50,880 --> 00:00:53,640
Dziadek mówi,
że szczęśliwe miasto zostało pochłonięte...

10
00:00:53,920 --> 00:00:55,240
przez trzęsienie ziemi...

11
00:00:55,440 --> 00:00:57,680
i zasnęło w morskich odmętach
na wieki.

12
00:00:58,200 --> 00:01:00,360
Wynurza się z dna
raz w miesiącu...

13
00:01:00,560 --> 00:01:01,760
i to na bardzo krótko...

14
00:01:02,000 --> 00:01:04,680
kiedy Gwiazda Poranna zmuszona jest
z żalem opuścić Ziemię...

15
00:01:04,880 --> 00:01:06,560
zatrzymuje się i podziwia je.

16
00:01:06,760 --> 00:01:09,760
I wtedy wszystko zamiera...
Nawet czas się zatrzymuje.

17
00:01:10,480 --> 00:01:11,680
Czas... Co to takiego?

18
00:01:11,920 --> 00:01:14,120
Dziadek mówi, że
czas to dziecko...

19
00:01:14,320 --> 00:01:16,520
które gra w kości
nad brzegiem morza.

20
00:01:17,720 --> 00:01:19,000
To jak, idziesz?

21
00:01:21,000 --> 00:01:25,880
WIECZNOŚĆ I JEDEN DZIEŃ

22
00:04:51,360 --> 00:04:52,880
Alexandre!

23
00:04:57,720 --> 00:04:59,520
Zasnął pan w fotelu...

24
00:05:01,240 --> 00:05:03,240
I nic nie zjadł!

25
00:05:09,280 --> 00:05:12,720
Czuję posmak soli...
Smak morza w moich ustach.

26
00:05:24,200 --> 00:05:26,440
A więc, to nasz ostatni dzień razem...

27
00:05:26,960 --> 00:05:30,200
Niech mi pan pozwoli jechać jutro
z panem do szpitala.

28
00:05:30,600 --> 00:05:33,240
Ouranio, nie utrudniaj tego wszystkiego.

29
00:05:36,120 --> 00:05:39,480
W końcu, czy nie jest tak, że wszystko
ma swój kres, wcześniej czy później?

30
00:05:49,720 --> 00:05:51,680
Podałam kawę
w gabinecie.

31
00:05:54,200 --> 00:05:55,920
Spakowałam też walizkę.

32
00:05:56,560 --> 00:05:59,200
Mam nadzieję, że się domyka.
To bezcelowe...

33
00:05:59,400 --> 00:06:01,400
Dobrze o tym wiesz.

34
00:06:08,680 --> 00:06:10,040
Ouranio...

35
00:06:11,920 --> 00:06:14,640
Dziękuję ci za te trzy lata,
które tu spędziłaś.

36
00:06:17,880 --> 00:06:20,880
Gdyby nie ty, nie wiem,
kim bym się stał.

37
00:06:31,400 --> 00:06:33,120
Pies już nakarmiony.

38
00:08:26,800 --> 00:08:28,400
Przez ostatnie kilka miesięcy...

39
00:08:29,640 --> 00:08:31,680
mój jedyny kontakt ze światem to...

40
00:08:33,040 --> 00:08:35,040
to ten mój nieznajomy sąsiad...

41
00:08:36,640 --> 00:08:39,080
który zawsze odpowiada mi
tą samą muzyką.

42
00:08:41,640 --> 00:08:43,120
Kim oni są?

43
00:08:44,160 --> 00:08:45,640
Jacy są?

44
00:08:48,880 --> 00:08:51,000
Któregoś ranka
chciałem pójść ich poznać...

45
00:08:52,040 --> 00:08:53,800
ale potem się rozmyśliłem.

46
00:08:55,360 --> 00:08:58,880
Może lepiej,
zamiast poznawać, wyobrażać ich sobie tylko.

47
00:09:02,120 --> 00:09:04,120
Czy to jakiś samotnik,
jak ja?

48
00:09:06,960 --> 00:09:09,440
Czy może mała dziewczynka...

49
00:09:10,840 --> 00:09:12,960
tuż przed wyjściem do szkoły...

50
00:09:14,320 --> 00:09:16,760
bawiąca się z nieznajomym sąsiadem.

51
00:09:22,280 --> 00:09:24,520
Wszystko przemija tak szybko!

52
00:09:26,800 --> 00:09:28,320
Ten podejrzany ból...

53
00:09:28,520 --> 00:09:31,920
Mój upór w dążeniu,
by chcieć się uczyć, by chcieć wiedzieć...

54
00:09:33,920 --> 00:09:35,720
A potem ciemność...

55
00:09:38,000 --> 00:09:39,840
Ogarniająca mnie cisza...

56
00:09:40,600 --> 00:09:42,160
Cisza.

57
00:09:44,880 --> 00:09:47,800
Wszystko każe mi wierzyć,
że przed końcem zimy...

58
00:09:49,320 --> 00:09:51,880
wraz z ulotnymi
cieniami łodzi...

59
00:09:52,080 --> 00:09:54,400
i ich nagłym
pojawieniem się na niebie...

60
00:09:55,520 --> 00:09:59,680
z parami przechadzającymi się promenadą
przy zachodzącym słońcu...

61
00:10:01,400 --> 00:10:04,280
i złudną obietnicą wiosny...

62
00:10:08,400 --> 00:10:12,720
Wszystko każe mi wierzyć,
że przed końcem zimy...

63
00:10:16,880 --> 00:10:18,720
Żałuję tylko, że...

64
00:10:20,840 --> 00:10:23,240
- ale czy tylko tego? -

65
00:10:24,960 --> 00:10:27,320
...zostawiam Annę
z niezałatwionymi sprawami.

66
00:10:29,720 --> 00:10:32,680
Zostawiam wszystko niczym brudnopis...

67
00:10:33,920 --> 00:10:36,920
słowa porozrzucane tu i tam.

68
00:12:00,080 --> 00:12:01,640
Wsiadaj!

69
00:12:38,720 --> 00:12:40,800
Skąd jesteś?

70
00:12:44,840 --> 00:12:46,840
Mówisz po grecku?

71
00:12:49,720 --> 00:12:52,160
Chcesz, żebym cię
gdzieś zawiózł?

72
00:14:03,080 --> 00:14:04,800
Cześć, tato!

73
00:14:06,640 --> 00:14:08,480
Co cię sprowadza w niedzielę?

74
00:14:16,560 --> 00:14:19,600
Nikt nie odpowiada u ciebie.
Dzwoniłam dwa tygodnie temu.

75
00:14:20,520 --> 00:14:22,760
Martwiłam się.
Co się stało?

76
00:14:23,240 --> 00:14:25,520
Muszę wyjachać na jakiś czas.

77
00:14:26,440 --> 00:14:28,960
Nie wiem, gdzie
zostawić psa, Katérino.

78
00:14:32,440 --> 00:14:34,240
Napijesz się czegoś?

79
00:14:36,400 --> 00:14:39,400
- Mam kawę...
- Przywiozłem ci też...

80
00:14:41,800 --> 00:14:46,120
- kilka starych listów mamy.
- Listy mamy?

81
00:14:49,640 --> 00:14:51,400
Mówiłeś, że wyjeżdżasz?

82
00:14:51,960 --> 00:14:53,560
Dokąd?

83
00:14:55,720 --> 00:14:59,320
Wiesz, że Nikos nie chce
zwierząt w domu.

84
00:15:06,080 --> 00:15:07,920
A jak tam twoja praca?

85
00:15:09,840 --> 00:15:10,640
Moja praca?

86
00:15:10,920 --> 00:15:13,880
No nad "The Free Besieged" Solomosa.

87
00:15:14,400 --> 00:15:16,920
Twój trzeci projekt.
Zawiesiłeś pracę nad nim...

88
00:15:17,000 --> 00:15:20,000
po śmierci mamy.
Czy to nie nad tym obecnie pracujesz?

89
00:15:20,200 --> 00:15:21,960
Swoją drogą,
nigdy nie pojmę...

90
00:15:22,120 --> 00:15:25,400
jak taki wielki pisarz jak ty
mógł tak z nagła porzucić swoją pracę...

91
00:15:25,600 --> 00:15:28,920
żeby zająć się niedokończonym
dziewiętnastowiecznym pematem.

92
00:15:30,680 --> 00:15:32,680
Tylko nie mów,
że to też zarzuciłeś!

93
00:15:33,360 --> 00:15:34,920
Nie wiem...

94
00:15:36,440 --> 00:15:39,480
może chodzi o to,
że nie znajdowałem odpowiednich słów...

95
00:15:41,000 --> 00:15:44,360
Ten jest bez koperty.
Dlaczego?

96
00:15:46,280 --> 00:15:48,320
Mam przeczytać?

97
00:15:55,440 --> 00:15:57,680
"20 września 1966".

98
00:15:58,320 --> 00:16:00,160
To mój dzień!

99
00:16:01,080 --> 00:16:03,440
Mama często opowiadała
mi o tym dniu.

100
00:16:06,800 --> 00:16:09,320
"Ciągle spałeś,
kiedy się obudziłam."

101
00:16:10,120 --> 00:16:11,960
"Przyglądałam się,
jak oddychasz."

102
00:16:13,480 --> 00:16:16,560
"Śniłeś o czymś, Alexandre?"

103
00:16:18,080 --> 00:16:22,000
"Przesunąłeś delikatnie rękę.
Niczym specjalnie dla mnie."

104
00:16:22,800 --> 00:16:27,080
"Twoje powieki się przymknęły
i z powrotem zapadłeś w sen."

105
00:16:28,240 --> 00:16:31,080
"Maleńka łza wypłynęła ci spod powieki..."

106
00:16:31,480 --> 00:16:33,840
"i spływała, podróżowała."

107
00:16:36,160 --> 00:16:39,680
"Obok, dziecko wydało z siebie
cichy jęk."

108
00:16:40,160 --> 00:16:42,000
"Drzwi się poruszyły."

109
00:16:42,960 --> 00:16:44,840
"Wyszłam na werandę..."

110
00:16:46,160 --> 00:16:48,000
"i płakałam."

111
00:16:48,320 --> 00:16:50,120
Cześć, Anno!

112
00:16:51,840 --> 00:16:54,360
Miewam ostatnio
dziwne sny.

113
00:16:59,240 --> 00:17:01,320
- Płakałaś, Anno?
- Nie, to nic takiego.

114
00:17:04,040 --> 00:17:05,240
Płakałaś.

115
00:17:05,800 --> 00:17:06,920
To nic.

116
00:17:07,080 --> 00:17:08,920
Co się dzieje?

117
00:17:13,040 --> 00:17:15,600
- Anno, płakałaś.
- To nic.

118
00:17:16,720 --> 00:17:18,120
No więc?

119
00:17:19,440 --> 00:17:22,240
- Jak wyglądam?
- Piękna niczym letni dzień!

120
00:17:22,400 --> 00:17:26,360
Kłamca! Na szczęście nadwaga
jest wynikiem ciąży?

121
00:17:27,280 --> 00:17:28,920
Czy to nowa sukienka?

122
00:17:29,120 --> 00:17:31,040
- Nie pamiętasz?
- Nie.

123
00:17:35,200 --> 00:17:37,760
Przywiozłeś mi ją
z jednej z twoich podróży.

124
00:17:44,480 --> 00:17:46,360
Myślisz tylko o swojej książce!

125
00:17:49,720 --> 00:17:53,080
Kiedy wyślesz ją w końcu do wydawcy,
żebyśmy mogli być wreszcie razem?

126
00:17:53,760 --> 00:17:56,560
"(...) Chciałabym zatrzymać tę chwilę."

127
00:17:56,720 --> 00:17:59,840
"Przypiąć niczym motyla,
którego chce się powstrzymać przed odlotem."

128
00:17:59,880 --> 00:18:01,880
Idą!

129
00:18:02,120 --> 00:18:03,960
Idź się przebrać! Szybko!

130
00:18:04,920 --> 00:18:06,520
Idź się przebrać!

131
00:18:43,440 --> 00:18:47,920
"Piszę do ciebie, mając przed sobą morze,
wyzuta z emocji, ogłuszona."

132
00:18:48,760 --> 00:18:52,440
"W domu czuć zapach
gorącego mleka i wilgotnego jasminu."

133
00:18:52,600 --> 00:18:54,640
"Piszę do ciebie, mówię do ciebie..."

134
00:18:55,240 --> 00:18:56,640
"Czuję, że jestem ci bliska."

135
00:18:56,800 --> 00:18:59,160
"Ale czujesz się zagrożony
i opierasz mi się."

136
00:18:59,840 --> 00:19:02,280
"Czy wydaje ci się, że zagrażam
twojemu światu, Alexandre?"

137
00:19:03,240 --> 00:19:06,200
"Przecież jestem tylko zakochaną kobietą."

138
00:19:08,920 --> 00:19:10,000
Czy maleństwo śpi?

139
00:19:10,200 --> 00:19:11,800
Jest ze swoją drugą
babcią, na plaży.

140
00:19:12,000 --> 00:19:14,680
Babcią... Jak ja!
Mój Boże, ale się zestarzałam?

141
00:19:14,880 --> 00:19:16,920
Popatrz, córciu, obsadzana stale...

142
00:19:17,120 --> 00:19:19,120
w rolach kobiet naiwnych,
twoja matka stała się w końcu naiwna.

143
00:19:19,320 --> 00:19:21,080
Zawsze gra naiwne...

144
00:19:21,280 --> 00:19:23,160
Hekuba,
Klitajmestra...

145
00:19:23,360 --> 00:19:25,800
Moja żona zawsze miała
skłonność do przesady.

146
00:19:26,160 --> 00:19:28,440
Tato, przestań jej dokuczać!

147
00:19:28,680 --> 00:19:30,960
- Jak jej dasz na imię?
- Zdecydowałaś już?

148
00:19:31,400 --> 00:19:33,240
Eléni albo Katérina...

149
00:19:33,560 --> 00:19:35,520
Ale ostatnie słowo należy
do jej babci!

150
00:19:35,720 --> 00:19:38,880
Wyglądasz kwitnąco, wiesz?
Moja mała Anna mamą!

151
00:19:39,320 --> 00:19:41,520
Pójdę włożyć
kwiaty do wazonu.

152
00:19:41,720 --> 00:19:45,160
Tak jak to pamiętam,
w domu nic się nie zmieniło.

153
00:19:47,440 --> 00:19:50,560
To będzie ostatnie
beztroskie lato, Alékos!

154
00:19:51,160 --> 00:19:52,520
Co masz na myśli?

155
00:19:52,720 --> 00:19:56,560
Wszyscy mówią o interwencji
wojskowej tuż przed wyborami...

156
00:19:56,800 --> 00:19:59,520
no ale wy politycy
zawsze udajecie głupich!

157
00:20:00,760 --> 00:20:02,360
"Przyglądałam ci się w nocy."

158
00:20:03,080 --> 00:20:05,520
"Nie byłam pewna, czy śpisz,
czy tylko leżysz w ciszy."

159
00:20:07,000 --> 00:20:09,680
"Obawiałam się tego,
co możesz myśleć."

160
00:20:11,400 --> 00:20:13,520
"Bałam się naruszyć twój spokój."

161
00:20:15,520 --> 00:20:19,200
"Więc pozwoliłam mówić
mojemu ciału."

162
00:20:19,400 --> 00:20:21,160
"To jedyny język,
jaki znam."

163
00:20:21,680 --> 00:20:24,480
"Tylko dzięki temu
nie czujesz się zagrożony."

164
00:20:26,480 --> 00:20:29,800
"Jestem tylko zakochaną kobietą,
Alexandre."

165
00:20:34,160 --> 00:20:35,840
No i gdzie się chowa
szczęśliwy tatuś?

166
00:20:36,040 --> 00:20:39,440
Pogrążony w swoich rozmyślaniach, wujku, jak zawsze.
Niby jest tutaj, ale tak naprawdę go tu nie ma.

167
00:20:39,640 --> 00:20:42,920
Jako dzieci musieliśmy mówić
bardzo cicho, kiedy pracował.

168
00:20:43,120 --> 00:20:46,160
Ojciec się denerwował, kiedy ktoś
przeszkadzał jego ukochanemu synkowi!

169
00:20:46,480 --> 00:20:49,200
A teraz, jeśli chcecie
zobaczyć maleńkie cudo...

170
00:21:02,760 --> 00:21:04,520
chodźcie ze mną!

171
00:21:48,320 --> 00:21:50,160
Jest przepiękna, prawda?

172
00:21:59,640 --> 00:22:01,480
"Przechadzałam się naga po plaży."

173
00:22:02,400 --> 00:22:03,960
"Wiał wiatr..."

174
00:22:05,080 --> 00:22:06,880
"przepływały łodzie."

175
00:22:08,440 --> 00:22:10,360
"Nie wstawałeś."

176
00:22:11,480 --> 00:22:13,840
"Ciągle czułam ciepło twojego ciała."

177
00:22:16,920 --> 00:22:19,840
"Nie śmiałam wyobrażać sobie,
że śnisz o mnie!"

178
00:22:21,920 --> 00:22:23,720
"Och! Alexandre..."

179
00:22:24,480 --> 00:22:27,480
"Gdybym mogła w to uwierzyć,
chociaż na chwilę..."

180
00:22:27,840 --> 00:22:30,800
"Mogłabym się uwolnić.
Krzyczałabym."

181
00:22:31,640 --> 00:22:33,480
Mówiłeś coś, tato?

182
00:22:42,200 --> 00:22:44,040
Już wychodzisz?

183
00:22:47,080 --> 00:22:48,960
Nie rozumiałem...

184
00:22:53,200 --> 00:22:54,600
Dzień dobry!

185
00:22:55,160 --> 00:22:57,240
Cieszę się, że przyszedłeś.
Chciałem z tobą porozmawiać.

186
00:22:57,440 --> 00:23:00,320
Wiesz, że sprzedaliśmy
dom na plaży.

187
00:23:05,120 --> 00:23:07,120
Dom...? Sprzedaliście?

188
00:23:07,880 --> 00:23:11,000
Jutro rano przekażę im klucze
i buldożer zacznie pracę.

189
00:23:15,760 --> 00:23:17,600
To twój pies?

190
00:23:19,000 --> 00:23:20,800
Pójdę się ubrać.

191
00:23:22,520 --> 00:23:24,400
Nie bierz sobie tego do serca, tato!

192
00:23:24,800 --> 00:23:27,920
Coś ci dolega?
Jesteś taki blady.

193
00:23:28,920 --> 00:23:31,360
Pamiętasz naszą
pierwszą podróż?

194
00:23:33,680 --> 00:23:36,120
Miałaś wtedy jakieś 15 lat.

195
00:23:36,920 --> 00:23:39,560
My dwoje w Yannina
na przeklętym turnieju tenisowym!

196
00:23:39,760 --> 00:23:42,040
Przegrałaś
i zaczęłaś płakać.

197
00:23:42,960 --> 00:23:44,800
Nie mieliśmy innego wyjścia, tato...

198
00:23:45,400 --> 00:23:47,920
Tylko dwoje ludzi, Nikos i ja,
w tym ogromnym domu...

199
00:23:48,400 --> 00:23:51,560
uszkodzonym przez trzęsienie ziemi
i otoczonym innymi budynkami.

200
00:23:52,400 --> 00:23:55,480
Szliśmy, trzymając się za ręce,
brzegiem jeziora.

201
00:23:56,000 --> 00:23:57,840
Próbowałem wszystkiego...

202
00:23:58,840 --> 00:24:00,680
ale pozostawałaś niepocieszona!

203
00:34:43,240 --> 00:34:46,280
Poproszę szklankę wody
i kanapkę.

204
00:34:59,120 --> 00:35:01,000
Wiozę z sobą
jakiegoś chłopca...

205
00:35:01,200 --> 00:35:02,160
No i?

206
00:35:02,440 --> 00:35:05,200
Mały uchodźca z Albanii...
najwyraźniej greckiego pochodzenia.

207
00:35:05,400 --> 00:35:06,360
No i?

208
00:35:07,200 --> 00:35:09,720
Ile jest stąd
do granicy z Albanią?

209
00:35:09,920 --> 00:35:13,080
Dwie godziny drogi... Może więcej, jeśli pada śnieg.
Będzie pan musiał przeprawić się przez góry.

210
00:35:15,320 --> 00:35:17,600
Niech pan spyta
tego kierowcę autobusu?

211
00:35:18,840 --> 00:35:21,760
Jedzie do Pentalofo, na północy.
To nie tak daleko od granicy.

212
00:36:21,080 --> 00:36:23,960
Uciekł!
Stale tak robią!

213
00:36:24,160 --> 00:36:26,640
Policja ich wyłapuje
i odsyła do domu...

214
00:36:26,840 --> 00:36:29,880
ale to na próżno! Stale
przeprawiają się przez góry.

215
00:37:36,160 --> 00:37:38,880
Jak trafiłeś do Grecji?

216
00:37:39,800 --> 00:37:41,640
Nie chcesz mi powiedzieć?

217
00:37:42,520 --> 00:37:44,400
Czy twoja wioska
jest daleko od granicy?

218
00:37:46,320 --> 00:37:48,760
- Masz tam jakąś rodzinę?
- Babcię.

219
00:37:50,040 --> 00:37:52,560
Ten autobus jedzie do Pentalofo.
To blisko granicy.

220
00:37:54,800 --> 00:37:58,920
Nie mógłbym cię tu zostawić,
nie po tym wszystkim. Rozumiesz?

221
00:38:00,320 --> 00:38:03,600
Wybieram się jutro w podróż.
Nie mam czasu...

222
00:38:05,080 --> 00:38:08,240
Jak dojedziecie, kierowca znajdzie ci
taksówkę, która zabierze cię do granicy.

223
00:38:10,360 --> 00:38:12,720
Nie chcesz jechać
do swojej babci?

224
00:38:16,360 --> 00:38:20,600
# Mały ptaszek na zesłaniu

225
00:38:21,040 --> 00:38:24,800
# nieszczęśliwy

226
00:38:25,600 --> 00:38:29,680
# obcy kraj cieszy się,
mogąc cię przyjąć

227
00:38:30,000 --> 00:38:33,480
# tęskno mi do ciebie...

228
00:38:34,520 --> 00:38:38,000
# Cóż mogę ci posłać
mój kwiatuszku? #

229
00:38:38,200 --> 00:38:40,040
Powiedziałeś "kwiatuszku"?

230
00:38:41,960 --> 00:38:43,520
Powtórz...

231
00:38:43,880 --> 00:38:46,640
Co powiedziałeś?
Ta piosenka... Wyrecytuj ją jeszcze raz!

232
00:38:58,360 --> 00:39:01,520
Nie mogę cię tak zostawić.
Muszę znaleźć jakieś rozwiązanie.

233
00:39:46,080 --> 00:39:47,800
Wiem, czego byś chciał,

234
00:39:48,000 --> 00:39:50,000
ale nie mogę cię tak zostawić!

235
00:39:50,160 --> 00:39:51,680
Po prostu nie mogę!

236
00:40:27,240 --> 00:40:28,680
Dzień dobry!

237
00:40:29,720 --> 00:40:31,160
Szklankę wody poproszę.

238
00:40:37,320 --> 00:40:39,880
Gdzie mogę znaleźć taksówkę,
żeby odwieźć dziecko do granicy?

239
00:40:40,080 --> 00:40:42,120
Nie będzie łatwo kogoś znaleźć.
Droga jest okropna.

240
00:40:42,320 --> 00:40:44,400
Mój zięć jeździ na taksówce.
Mam go zawołać?

241
00:40:44,600 --> 00:40:46,000
Poproszę.

242
00:40:49,600 --> 00:40:52,000
Będzie tu za 10 minut.

243
00:40:59,400 --> 00:41:03,680
Giorgos, cztery rakije
i coś do jedzenia!

244
00:42:08,680 --> 00:42:12,360
# Jeśli wyślę ci jabłko, zgnije.

245
00:42:12,560 --> 00:42:16,360
# Jeśli wyślę ci pigwę,
wyschnie.

246
00:42:19,880 --> 00:42:27,280
# Jeśli kiść winogron,
stracą grona w czasie drogi.

247
00:42:30,120 --> 00:42:36,280
# Wyślę ci łzę w... #

248
00:42:45,120 --> 00:42:48,400
Co się dzieje?
Cały drżysz!

249
00:42:50,120 --> 00:42:51,960
Boisz się policji?

250
00:43:01,800 --> 00:43:02,920
Nie.

251
00:43:10,120 --> 00:43:12,480
Są twoje.

252
00:43:18,000 --> 00:43:21,200
Pamiętaj te słowa
na autostradzie...

253
00:43:21,400 --> 00:43:23,240
"korphoula mou"?

254
00:43:25,480 --> 00:43:27,360
Wiesz, kto to jest poeta?

255
00:43:33,880 --> 00:43:36,960
Gdybym miał czas, opowiedziałbym ci
historię poety...

256
00:43:37,240 --> 00:43:39,120
który zajmował się
kupowaniem słów.

257
00:43:45,920 --> 00:43:47,520
Rozumiem.

258
00:43:49,040 --> 00:43:50,880
Chodźmy już, bo zamarzniesz...

259
00:43:52,320 --> 00:43:53,600
No chodź.

260
00:46:00,600 --> 00:46:03,240
Uzbrojone bandy wyszły na ulice.

261
00:46:05,320 --> 00:46:07,200
Strzelali całą noc.

262
00:46:10,320 --> 00:46:12,120
Wchodzili do domów...

263
00:46:16,240 --> 00:46:18,040
dzieci płakały...

264
00:46:20,840 --> 00:46:22,640
Pusta wioska...

265
00:46:24,080 --> 00:46:25,920
Przejście jest tam.

266
00:46:28,360 --> 00:46:31,600
Mój kolega, Sélim, wiedział.
Już przekroczył granicę.

267
00:46:35,920 --> 00:46:39,240
Przejście zostało oznaczone
przez kilku starszych.

268
00:46:42,200 --> 00:46:45,080
Zawiesili reklamówki
na drzewach.

269
00:46:48,560 --> 00:46:52,440
Jeśli o tym nie wiesz, możesz się zgubić.
Śnieg cię załatwi.

270
00:46:57,240 --> 00:46:59,520
Od jednej reklamówki do drugiej.

271
00:47:01,640 --> 00:47:04,920
I wychodzisz na otwarty teren.

272
00:47:07,720 --> 00:47:10,360
Sélim zaczął krzyczeć...

273
00:47:12,280 --> 00:47:15,520
bo nie wiedziałem o tym
i zacząłem iść.

274
00:47:19,000 --> 00:47:22,440
"Tam są miny, głupku!" - zawołał.

275
00:47:23,480 --> 00:47:25,440
"Padnij!"

276
00:47:26,800 --> 00:47:28,160
Tak zrobiłem.

277
00:47:28,400 --> 00:47:30,240
Wziął duży kamień...

278
00:47:31,680 --> 00:47:33,520
i rzucił go przed siebie.

279
00:47:34,200 --> 00:47:38,080
Potem pochylił się do ziemi,
zanim kamień upadł na śniegu.

280
00:47:38,840 --> 00:47:40,680
Nic się nie wydarzyło...

281
00:47:42,840 --> 00:47:45,640
więc robiliśmy tak dalej
z tymi kamieniami.

282
00:47:47,520 --> 00:47:49,360
Kazał mi się pochylić do ziemi...

283
00:47:51,120 --> 00:47:52,960
brał kamień...

284
00:47:54,040 --> 00:47:56,480
i rzucał go co kawałek dalej.

285
00:47:59,160 --> 00:48:01,040
Bałem się, było mi zimno...

286
00:48:04,360 --> 00:48:06,680
Zaczęliśmy iść dalej.

287
00:48:08,440 --> 00:48:11,280
I w ten sposób,
rzucając kamieniami...

288
00:48:11,720 --> 00:48:14,200
dotarliśmy na drugą stronę.

289
00:48:14,960 --> 00:48:17,320
Widzieliśmy z daleka światła.

290
00:50:26,200 --> 00:50:28,880
Nie mam nikogo.
Kłamałem.

291
00:50:30,880 --> 00:50:33,240
Wyjeżdżam jutro,
mówiłem ci.

292
00:51:58,000 --> 00:52:00,400
Znowu mnie nabrałeś!

293
00:52:02,760 --> 00:52:04,600
Poproszę kanapkę!

294
00:52:12,040 --> 00:52:13,720
Dziękuję!

295
00:52:26,960 --> 00:52:28,800
Nie jesz nigdy?

296
00:52:29,360 --> 00:52:30,880
Czasami.

297
00:52:32,720 --> 00:52:35,560
- Wiem, kto to jest poeta.
- Ach wiesz?

298
00:52:40,320 --> 00:52:42,160
Rozumiem...

299
00:52:44,560 --> 00:52:46,400
Był sobie kiedyś poeta...

300
00:52:48,080 --> 00:52:49,880
w ubiegłym wieku.

301
00:52:50,720 --> 00:52:52,520
Wielki poeta.

302
00:52:52,920 --> 00:52:54,720
Był Grekiem...

303
00:52:55,080 --> 00:52:57,320
ale dorastał i żył we Włoszech.

304
00:52:59,760 --> 00:53:01,680
Pewnego dnia dowiedział się,
że Grecy...

305
00:53:02,040 --> 00:53:06,920
którzy walczyli pod Ottomanem,
musieli sięgnąć po broń...

306
00:53:07,280 --> 00:53:09,680
żeby odzyskać wolność.

307
00:53:11,960 --> 00:53:14,400
Wówczas poczuł w duszy...

308
00:53:15,480 --> 00:53:20,120
swój utracony kraj, lata
swojego dzieciństwa na wyspie...

309
00:53:21,320 --> 00:53:25,280
twarz swojej matki,
która ciągle tam żyła. Wszystko odżyło.

310
00:53:25,720 --> 00:53:29,760
Utracił swój spokój.
Szedł otumaniony.

311
00:53:30,720 --> 00:53:33,800
Każdej nocy śnił o swojej matce...

312
00:53:35,560 --> 00:53:38,080
odzianej w ślubną, białą suknię.

313
00:53:38,280 --> 00:53:39,960
Wołała go.

314
00:54:05,240 --> 00:54:06,960
Podjąłem decyzję!

315
00:54:07,160 --> 00:54:10,040
Opuszczam Grecję.
Nie mogę tu zostać.

316
00:54:10,480 --> 00:54:13,880
Po tylu wiekach
Grecy sięgnęli po broń.

317
00:54:17,480 --> 00:54:19,320
Cóż może począć poeta?

318
00:54:22,600 --> 00:54:24,440
Wysławiać rewolucję...

319
00:54:25,040 --> 00:54:26,880
opłakiwać zmarłych...

320
00:54:27,160 --> 00:54:29,440
przywoływać utraconą wolność.

321
00:55:21,200 --> 00:55:24,360
Następnego dnia
wziął łódź w Wenecji...

322
00:55:24,480 --> 00:55:26,840
i powrócił do Grecji,
do Zante...

323
00:55:27,480 --> 00:55:28,680
jego wyspy.

324
00:55:28,880 --> 00:55:32,200
Rozpoznawał twarze,
barwy, zapachy...

325
00:55:32,520 --> 00:55:34,360
swój dom...

326
00:55:34,840 --> 00:55:37,440
ale nie znał języka.

327
00:55:37,960 --> 00:55:40,160
Chciał wysławiać rewolucję...

328
00:55:41,000 --> 00:55:43,440
ale nie władał
swoim ojczystym językiem.

329
00:55:49,000 --> 00:55:51,360
Zaczął się przechadzać
głównymi uliczkami.

330
00:55:51,560 --> 00:55:53,720
Pola, przystanie rybackie...

331
00:55:53,800 --> 00:55:55,760
Nigdzie ani śladu słów,
które znał.

332
00:55:56,880 --> 00:56:00,160
I płacił za słowa,
które słyszał po raz pierwszy.

333
00:56:01,520 --> 00:56:03,360
Zewsząd wiało nowością.

334
00:56:03,560 --> 00:56:06,280
"Poeta kupuje słowa!"

335
00:56:06,960 --> 00:56:08,800
Od tego czasu,
gdziekolwiek się nie wybrał...

336
00:56:09,360 --> 00:56:13,240
biedota z całej wyspy
zbierała się, starzy i młodzi...

337
00:56:13,640 --> 00:56:18,200
i nagabywali go,
aby sprzedać mu słowa.

338
00:56:33,520 --> 00:56:35,120
Głębia...

339
00:56:44,640 --> 00:56:46,200
Pachnący...

340
00:56:58,480 --> 00:57:00,920
Rosa...

341
00:57:06,040 --> 00:57:07,440
Strumień...

342
00:57:13,800 --> 00:57:15,360
Słowik...

343
00:57:20,320 --> 00:57:21,680
Niebo...

344
00:57:28,720 --> 00:57:30,080
Fala...

345
00:57:32,920 --> 00:57:34,280
Jezioro...

346
00:57:42,360 --> 00:57:43,720
Nieznane...

347
00:57:50,240 --> 00:57:51,600
Balsam...

348
00:57:54,240 --> 00:57:56,000
Światłość...

349
00:58:30,200 --> 00:58:33,920
Światłość...
Powiedz mi, co widziałeś ostatniej nocy?

350
00:58:34,440 --> 00:58:36,280
Nocy okraszonej niezwykłością.

351
00:58:36,800 --> 00:58:38,640
Nocy pełnej magii.

352
00:58:40,880 --> 00:58:42,680
Światłość.

353
00:59:04,760 --> 00:59:07,320
I tak napisał swój "Hymn do wolności".

354
00:59:09,280 --> 00:59:11,720
Oczywiście napisał też inne wiersze.

355
00:59:11,920 --> 00:59:14,360
Między innymi bardzo
długi, niedokończony...

356
00:59:14,560 --> 00:59:17,320
który zatytułował "The Free Besieged".

357
00:59:17,840 --> 00:59:20,920
Spędził resztę życia,
próbując go dokończyć.

358
00:59:35,880 --> 00:59:39,440
Ale nigdy mu się to nie udało.
Brakowało mu słów.

359
01:04:18,400 --> 01:04:20,760
Przyprowadziłem psa, Ouranio.

360
01:04:23,440 --> 01:04:26,080
Nie miałem gdzie go zostawić.

361
01:04:26,160 --> 01:04:28,000
Mój syn się żeni.

362
01:04:28,920 --> 01:04:32,080
Przepraszam, nie chcę
psuć ci uroczystości.

363
01:04:33,000 --> 01:04:36,120
Nie wiem, gdzie go zostawić.
Przepraszam...

364
01:04:36,800 --> 01:04:39,800
Niech mi pan pozwoli
jechać jutro z panem.

365
01:04:47,720 --> 01:04:49,560
Panna młoda wygląda pięknie!

366
01:04:53,520 --> 01:04:58,520
Wiesz, moja córka i jej mąż
sprzedali dom na plaży.

367
01:04:59,560 --> 01:05:01,360
Chciałbym...

368
01:05:07,080 --> 01:05:09,440
Chyba jest głodny.

369
01:07:41,480 --> 01:07:45,240
Uśmiechasz się,
ale jesteś smutny.

370
01:08:01,000 --> 01:08:03,600
Przynieść ci
trochę słów?

371
01:08:07,720 --> 01:08:10,320
Będzie cię to sporo kosztowało!

372
01:08:31,400 --> 01:08:32,760
Obcy...

373
01:08:33,000 --> 01:08:37,040
Obcy... uchodźca.

374
01:08:37,480 --> 01:08:40,000
Wszędzie obcy...

375
01:08:48,480 --> 01:08:50,560
Rozumiesz to słowo?

376
01:08:50,840 --> 01:08:52,040
Nie.

377
01:08:53,000 --> 01:08:55,280
Kobieta w wiosce je wypowiadała.

378
01:08:56,400 --> 01:08:59,200
Chcesz, żeby
przynieść ci ich więcej?

379
01:09:37,680 --> 01:09:42,000
Gdzie?
Na wyspie, Anno?

380
01:11:03,360 --> 01:11:06,760
Mamo, boję się, że
słońce może cię porazić!

381
01:11:09,760 --> 01:11:13,080
Śni mi się ostatnio
twój ojciec.

382
01:11:15,120 --> 01:11:16,800
Co noc.

383
01:11:18,440 --> 01:11:20,240
Tak za nim tęsknię!

384
01:11:21,800 --> 01:11:23,600
Odszedł zbyt wcześnie.

385
01:11:25,920 --> 01:11:30,320
- Byłeś akurat w podróży, jak zwykle!
- Moja pierwsza książka ukazała się właśnie we Francji.

386
01:11:30,680 --> 01:11:32,960
Nigdy nie byłeś z nim blisko.

387
01:11:33,840 --> 01:11:35,680
Zawsze się mu sprzeciwiałeś.

388
01:11:35,920 --> 01:11:37,600
Cierpiał z tego powodu.

389
01:11:38,520 --> 01:11:40,880
Wróciłem przecież tak szybko,
jak tylko mogłem.

390
01:11:43,920 --> 01:11:46,200
Co wy dwoje tu knujecie?

391
01:11:46,600 --> 01:11:48,280
Twój kapelusz, mamo.

392
01:11:48,520 --> 01:11:52,720
- Powinnam była zostać z maleństwem.
- Melpo i dzieci są z nią.

393
01:11:52,920 --> 01:11:54,800
Powinnam była zostać z maleństwem!

394
01:11:55,120 --> 01:11:58,000
Melpo jest z nią.
Nie martw się!

395
01:12:07,080 --> 01:12:10,360
"Staram się porywać cię
pomiędzy jedną książką a drugą."

396
01:12:11,080 --> 01:12:14,840
"Wiedziesz swoje życie blisko nas,
twoją córką i mną..."

397
01:12:15,640 --> 01:12:17,280
"ale nie z nami."

398
01:12:19,320 --> 01:12:21,680
"Wiem, że pewnego dnia odejdziesz."

399
01:12:22,480 --> 01:12:25,160
"Gna cię stale gdzieś daleko."

400
01:12:25,800 --> 01:12:29,720
"Ale dzisiaj podaruj mi ten dzień..."

401
01:12:31,120 --> 01:12:33,600
"jakby był naszym ostatnim."

402
01:12:34,240 --> 01:12:36,800
"Podaruj mi ten dzień!"

403
01:13:36,600 --> 01:13:37,920
O czym myślisz?

404
01:13:39,440 --> 01:13:41,480
O tym, żeby się tam wspiąć!

405
01:13:41,960 --> 01:13:43,160
Zdrajca!

406
01:13:43,400 --> 01:13:47,160
Dlaczego jesteś zła, Anno?
Proszę! To nie zajmie dużo czasu.

407
01:13:48,840 --> 01:13:50,600
Proszę...

408
01:13:54,560 --> 01:13:56,400
To nie zabierze mi wiele czasu.

409
01:13:57,880 --> 01:13:59,080
Zdrajca!

410
01:15:08,280 --> 01:15:15,000
Christos... Vassilis...
Alexandre... Lato '39.

411
01:17:01,440 --> 01:17:02,560
Dobry wieczór!

412
01:17:05,600 --> 01:17:06,800
Dobry wieczór, doktorze...

413
01:17:07,000 --> 01:17:08,760
Przepraszam, byłem zamyślony.

414
01:17:08,960 --> 01:17:11,800
Martwiłem się o pana.
Obawiałem się, że...

415
01:17:13,960 --> 01:17:16,840
Choroba rozwija się szybciej,
niż się pan spodziewał, czy tak?

416
01:17:21,080 --> 01:17:22,920
Moje ciało już się mnie nie słucha.

417
01:17:24,480 --> 01:17:26,920
Moje ciało, którego krawędzie
znikają w lustrze...

418
01:17:27,120 --> 01:17:29,640
i które staje się cieniem.

419
01:17:33,520 --> 01:17:37,760
Wybieram się jutro do szpitala.
Powiedział pan: kiedy ból się nasili.

420
01:17:38,280 --> 01:17:39,480
Widzi pan...

421
01:17:40,720 --> 01:17:42,560
Nie wiedziałem,
jak to panu powiedzieć.

422
01:17:43,400 --> 01:17:45,240
Znjadowałem się w trudnej sytuacji.

423
01:17:46,720 --> 01:17:48,920
Byłem pełen podziwu dla pana!

424
01:17:49,640 --> 01:17:53,680
Nasze pokolenie wychowało się
na pana książkach i wierszach.

425
01:17:57,520 --> 01:17:59,320
Muszę już iść...

426
01:17:59,840 --> 01:18:02,160
Ktoś na mnie czeka.

427
01:19:51,840 --> 01:19:54,280
Dlaczego zniknąłeś?
Szukałem cię...

428
01:19:57,120 --> 01:19:58,960
Co się stało?

429
01:20:15,040 --> 01:20:16,240
Sélim...

430
01:20:40,720 --> 01:20:41,920
Dobry wieczór!

431
01:20:42,360 --> 01:20:45,000
Kto tu pana wspuścił?
Tu nie ma wstępu! Nie wiedział pan?

432
01:20:45,240 --> 01:20:47,800
"Chłopiec czerwonego światła"
został tu przywieziony dzisiejszego popołudnia.

433
01:20:48,000 --> 01:20:49,880
Został przywieziony autobusem
na bulwar.

434
01:20:50,080 --> 01:20:51,920
Tu jest zakaz wstępu,
mówię panu.

435
01:20:52,280 --> 01:20:54,720
Proszę posłuchać,
koroner mnie zna.

436
01:20:55,440 --> 01:20:56,840
Czyżby?

437
01:20:57,040 --> 01:20:59,040
Zaraz do niego zadzwonię.

438
01:24:52,240 --> 01:24:53,440
Hej! Sélim!

439
01:25:01,840 --> 01:25:05,320
Jaka szkoda,
że nie możesz być dzisiaj z nami.

440
01:25:06,240 --> 01:25:07,680
Hej, Sélim!

441
01:25:10,520 --> 01:25:16,520
Boję się, Sélim.
Morze jest takie ogromne!

442
01:25:18,720 --> 01:25:21,560
Co na nas czeka w miejscu,
do którego się udajesz, Sélim?

443
01:25:21,760 --> 01:25:24,400
Jak to miejsce, do którego
wszyscy zmierzamy, wygląda?

444
01:25:28,720 --> 01:25:33,120
Góry czy wąwozy,
policja czy żołnierze...

445
01:25:34,160 --> 01:25:36,040
Nigdy nie oglądamy się za siebie.

446
01:25:36,240 --> 01:25:40,640
Wszystko, co teraz widzę, to morze,
bezkresne morze.

447
01:25:44,560 --> 01:25:49,880
W nocy widziałem swoją matkę.
Stała w drzwiach domu, zalana łzami.

448
01:25:51,800 --> 01:25:59,560
Były święta. Dzwoniły dzwony.
Śnieg padał w górach.

449
01:26:03,160 --> 01:26:07,600
Gdybyś tylko tu był,
żeby nam opowiadać...

450
01:26:07,800 --> 01:26:10,120
o tych wszystkich portach,
o Marseille i Naples...

451
01:26:10,240 --> 01:26:12,880
o tym wielkim świecie.

452
01:26:15,000 --> 01:26:19,680
Hej! Sélim, przemów, przemów do nas,
opowiedz nam o wielkim świecie.

453
01:26:20,400 --> 01:26:24,160
Hej! Sélim, przemów, przemów do nas...

454
01:27:50,440 --> 01:27:51,560
Dobry wieczór!

455
01:28:55,040 --> 01:28:58,280
Dobry wieczór!
Zaraz wrócę.

456
01:28:58,520 --> 01:29:01,200
Zostawię państwa samych.
Tak będzie lepiej.

457
01:29:14,000 --> 01:29:15,320
Mamo...

458
01:29:18,040 --> 01:29:20,560
Wybacz mi,
że cię nie odwiedzałem.

459
01:29:23,040 --> 01:29:25,480
Wiesz, zawsze coś wypada...

460
01:29:31,480 --> 01:29:32,760
Mamo...

461
01:29:35,400 --> 01:29:37,360
Przyszedłem się pożegnać.

462
01:29:41,240 --> 01:29:42,440
Odchodzę.

463
01:30:21,400 --> 01:30:23,240
Stół jest nakryty!

464
01:30:28,280 --> 01:30:30,120
Idę!

465
01:30:37,280 --> 01:30:39,800
Maria, zaopiekuj się
moim starszym bratem!

466
01:30:40,080 --> 01:30:43,320
Nie jestem wart zachodu!
Ale inni są...

467
01:30:43,440 --> 01:30:45,480
Gdzie się podziewałeś?
Twój teść się martwił.

468
01:30:45,680 --> 01:30:47,520
Nie, ja nie!
Ale twoja matka...

469
01:30:48,160 --> 01:30:50,480
Lewe skrzydło, Alexandre.
Co mówią?

470
01:30:50,680 --> 01:30:52,320
O czym?

471
01:30:52,760 --> 01:30:54,440
Chodźmy, zawołaj dzieci!

472
01:30:54,640 --> 01:30:57,080
Stół jest nakryty.
Alexandre już jest!

473
01:30:58,760 --> 01:31:00,960
Jak wygląda świat
widziany z góry?

474
01:31:01,200 --> 01:31:02,400
Pełen magii!

475
01:31:11,320 --> 01:31:14,320
- Spóźniłem się, mamo?
- Nigdy nie dorośniesz.

476
01:31:14,520 --> 01:31:17,800
Jako dziecko też wiecznie uciekałeś.
Stół jest nakryty.

477
01:31:20,480 --> 01:31:23,280
- Gdzie jest Anna?
- Widziałem, jak szła w tym kierunku.

478
01:31:24,040 --> 01:31:27,080
Anno! Chodźmy się schronić
do tamtej jaskini.

479
01:32:08,440 --> 01:32:10,720
Pójdę poszukać Anna!

480
01:32:22,280 --> 01:32:24,120
Dokąd idziesz, Anna?

481
01:32:24,480 --> 01:32:26,320
Postradałaś zmysły!

482
01:32:30,360 --> 01:32:32,240
Daleko, daleko, na otwarte morze...

483
01:32:33,520 --> 01:32:35,280
"Twoja wyspa podróżuje."

484
01:32:36,960 --> 01:32:40,480
"Koszulka, którą zostawiłeś na balkonie,
powiewa na wietrze."

485
01:32:42,360 --> 01:32:45,800
"Ech ty, osłonięty
w cieniu pokoju..."

486
01:32:46,320 --> 01:32:49,320
"uwiedziony przez odgłosy nocy..."

487
01:32:50,160 --> 01:32:52,400
"Patrzę na ciebie
z zamkniętymi oczami."

488
01:32:52,640 --> 01:32:54,560
"Słyszę cię,
mimo zatkanych uszu."

489
01:32:54,720 --> 01:32:56,800
"Pozbawiona ust, błagam cię."

490
01:32:59,240 --> 01:33:01,160
Zastawa stołowa...

491
01:33:07,040 --> 01:33:08,880
Srebra stołowe...

492
01:33:13,160 --> 01:33:14,800
Mój posag...

493
01:33:17,760 --> 01:33:19,400
Mój posag.

494
01:33:23,640 --> 01:33:25,480
Gdzie je położyłeś?

495
01:33:29,080 --> 01:33:31,320
Były tam jeszcze wczoraj.

496
01:33:54,400 --> 01:33:55,600
Wczoraj...

497
01:33:58,360 --> 01:34:00,480
jeszcze tam były.

498
01:34:23,320 --> 01:34:25,080
Mamo, dlaczego...

499
01:34:29,080 --> 01:34:32,480
nic się nie dzieje,
tak jak byśmy tego chcieli?

500
01:34:35,120 --> 01:34:36,320
Dlaczego?

501
01:34:41,280 --> 01:34:43,560
Dlaczego niektórzy muszą próchnieć...

502
01:34:46,600 --> 01:34:47,800
w ciszy...

503
01:34:49,520 --> 01:34:51,960
rozdarci między
bólem i pożądaniem?

504
01:34:58,840 --> 01:35:01,280
Dlaczego wiodłem
swoje życie na tułaczce?

505
01:35:06,920 --> 01:35:08,800
Dlaczego, ilekroć poczułem się
jak w domu...

506
01:35:09,560 --> 01:35:12,920
tylko kiedy mogłem
mówić w moim języku?

507
01:35:15,800 --> 01:35:17,560
Mój język...

508
01:35:20,400 --> 01:35:23,120
kiedy mogłem odnaleźć utracone słowa...

509
01:35:24,760 --> 01:35:27,680
albo przywołać zapomniane słowa
z odmętów ciszy.

510
01:35:35,360 --> 01:35:38,200
Dlaczego tylko w takich chwilach...

511
01:35:38,400 --> 01:35:41,080
mogłem usłyszeć odgłos
moich własnych kroków w domu?

512
01:35:52,040 --> 01:35:53,240
Dlaczego?

513
01:36:20,600 --> 01:36:22,440
Powiedz mi mamo,

514
01:36:26,440 --> 01:36:29,480
dlaczego nie możemy
nauczyć się kochać?

515
01:37:07,520 --> 01:37:09,360
Chciałem się pożegnać.

516
01:37:17,160 --> 01:37:19,000
Odchodzisz dziś?

517
01:37:21,360 --> 01:37:23,200
Zamierzasz odejść
w mrok nocy?

518
01:37:24,080 --> 01:37:25,840
Myślałem...

519
01:37:27,840 --> 01:37:30,080
Sprawiłeś, że zacząłem
się zastanawiać...

520
01:37:31,200 --> 01:37:34,320
Ty też wyjeżdżasz.
Nie chcę już nikogo mieć.

521
01:37:41,400 --> 01:37:42,520
Ale będziesz miał.

522
01:37:43,600 --> 01:37:45,760
Wybierzesz się w wielką podróż
już wkrótce.

523
01:37:47,040 --> 01:37:49,120
Porty...
Cały świat.

524
01:37:59,080 --> 01:38:00,200
Do widzenia!

525
01:38:07,840 --> 01:38:09,680
Zostań ze mną!

526
01:38:16,560 --> 01:38:18,800
Masz jeszcze dwie godziny,
zanim łódź odpłynie.

527
01:38:20,960 --> 01:38:22,800
Mnie została tylko
dzisiejsza noc.

528
01:38:27,520 --> 01:38:29,160
zostań ze mną.

529
01:38:42,240 --> 01:38:43,800
Boję się!

530
01:38:45,840 --> 01:38:47,640
Ja też się boję.

531
01:38:49,960 --> 01:38:51,640
Zostań ze mną.

532
01:38:54,200 --> 01:38:55,880
Zostań ze mną.

533
01:39:11,400 --> 01:39:13,040
Złapiemy go?

534
01:40:55,080 --> 01:40:56,960
"Bezcielesny".

535
01:41:48,800 --> 01:41:50,560
Jeszcze 50 drachm.

536
01:42:03,320 --> 01:42:05,400
Dwa studenckie.

537
01:42:12,600 --> 01:42:15,040
Mario, dlaczego zawsze odchodzisz,
kiedy do ciebie mówię?

538
01:42:17,600 --> 01:42:19,840
Nie masz powodów,
żeby się na mnie złościć.

539
01:42:27,520 --> 01:42:29,720
Potrzebujemy nowych metod, Mario...

540
01:42:30,080 --> 01:42:34,360
nowych sposobów wysławiania się.
A jeśli ich nie znajdziemy, nic nie ma znaczenia!

541
01:42:34,760 --> 01:42:38,040
Kocham cię, kocham cię
z całego serca...

542
01:42:38,520 --> 01:42:40,440
ale ty wiedziesz życie
w sposób niedorzeczny.

543
01:42:40,720 --> 01:42:42,720
Ujawniłeś się z tym pisarzem...

544
01:42:43,120 --> 01:42:46,280
i piszą o tobie we wszystkich gazetach,
a ja jestem zmęczona!

545
01:42:46,480 --> 01:42:50,080
Ale nadal cię kocham! Tylko dlaczego
odchodzisz, kiedy do ciebie mówię?

546
01:46:06,680 --> 01:46:08,440
"Konserwatorium".

547
01:46:57,800 --> 01:47:01,000
Drżąca na rosie,
ostatnia gwizada przez zniknięciem...

548
01:47:01,200 --> 01:47:04,280
zapowiedziała promienne słońce.

549
01:47:04,880 --> 01:47:08,480
Ani śladu chmur albo mgły...

550
01:47:09,080 --> 01:47:11,640
na bezkresnym niebie.

551
01:47:12,000 --> 01:47:14,160
Powiew bryzy...

552
01:47:15,240 --> 01:47:18,000
był tak delikatny dla twarzy...

553
01:47:18,360 --> 01:47:21,960
że zdawał się szeptać
mojej duszy...

554
01:47:22,440 --> 01:47:24,160
"Życie jest pełne słodyczy"...

555
01:47:25,200 --> 01:47:26,240
i...

556
01:47:29,600 --> 01:47:32,040
życie jest pełne słodyczy.

557
01:47:53,360 --> 01:47:55,000
Powiedz mi...

558
01:47:57,040 --> 01:47:59,760
Jutro...
jak długo będzie trwało?

559
01:50:25,680 --> 01:50:28,120
Już czas, czyż nie?

560
01:50:30,360 --> 01:50:32,520
"Argadini".

561
01:50:34,840 --> 01:50:36,920
Co powiedziałeś?

562
01:50:42,760 --> 01:50:45,720
To znaczy: bardzo późno.

563
01:50:49,000 --> 01:50:50,600
Bardzo późno.

564
01:50:56,600 --> 01:50:58,880
Bardzo późno w nocy.

565
01:51:24,800 --> 01:51:26,520
Muszę już iść.

566
01:51:45,000 --> 01:51:46,200
Do widzenia!

567
01:57:59,640 --> 01:58:02,000
"Piszę do ciebie, mając przed sobą może..."

568
01:58:02,200 --> 01:58:03,840
"znowu i znowu..."

569
01:58:04,120 --> 01:58:06,400
"Piszę do ciebie,
mówię do ciebie."

570
01:58:10,040 --> 01:58:16,440
"Pewnego dnia,
kiedy przypomnisz sobie ten dzień..."

571
01:58:16,680 --> 01:58:18,200
"pamiętaj..."

572
01:58:19,400 --> 01:58:22,600
"że oglądałam to
z szeroko otwartymi oczyma..."

573
01:58:24,160 --> 01:58:26,520
"że niosła to,
trzymając oburącz."

574
01:58:28,160 --> 01:58:30,960
"Czekam tu na ciebie,
drżąca."

575
01:58:33,320 --> 01:58:35,560
"Podaruj mi ten dzień."

576
01:59:21,360 --> 01:59:22,760
Alexandre!

577
02:00:12,640 --> 02:00:13,760
Anno...

578
02:00:13,960 --> 02:00:15,440
Zatańczysz?

579
02:00:16,200 --> 02:00:18,640
Nie lubisz, wiem,

580
02:00:18,880 --> 02:00:21,800
ale dzisiaj jest mój dzień.

581
02:02:11,040 --> 02:02:13,840
Nie pójdę do szpitala.

582
02:02:15,320 --> 02:02:17,920
Nie pójdę do szpitala, Anna.

583
02:02:19,160 --> 02:02:20,840
Nie pójdę.

584
02:02:29,200 --> 02:02:31,720
Chciałbym przygotować
moje projekty na jutro.

585
02:02:34,720 --> 02:02:38,200
Mój nieznajomy sąsiad będzie
zawsze odpowiadał mi tą samą muzyką...

586
02:02:45,000 --> 02:02:46,920
i zawsze znajdzie się ktoś,

587
02:02:47,120 --> 02:02:49,600
kto będzie mi sprzedawał słowa.

588
02:02:55,480 --> 02:02:56,600
Jutro...

589
02:02:58,520 --> 02:03:00,520
Co ma być jutro, Anno?

590
02:03:03,040 --> 02:03:06,720
Zapytałem cię kiedyś:
"Jak długo będzie trwało jutro?"

591
02:03:08,000 --> 02:03:09,840
A ty odpowiedziałaś mi...

592
02:03:11,160 --> 02:03:13,280
"Wieczność i jeden dzień."

593
02:03:18,080 --> 02:03:19,920
Nie usłyszałem cię.

594
02:03:20,800 --> 02:03:23,040
Co powiedziałaś?

595
02:03:23,240 --> 02:03:25,720
Wieczność i jeden dzień.

596
02:03:50,040 --> 02:03:54,320
Moja przeprawa na drugą stronę,
dzisiejszej nocy...

597
02:03:57,400 --> 02:04:00,080
razem ze słowami,
które przywołały ciebie.

598
02:04:02,640 --> 02:04:04,360
Jesteś.

599
02:04:07,560 --> 02:04:10,440
I wszystko jest prawdą
i czekaniem...

600
02:04:12,640 --> 02:04:14,480
na prawdę.

601
02:04:17,680 --> 02:04:20,360
Na prawdę.

602
02:04:23,120 --> 02:04:25,520
Mój kwiatuszek...

603
02:04:32,960 --> 02:04:34,680
Nieznajomy...

604
02:04:38,720 --> 02:04:40,240
Ja...

605
02:04:47,800 --> 02:04:49,520
Bardzo późno...

606
02:04:54,720 --> 02:04:56,800
Mój kwiatuszek...

607
02:05:02,080 --> 02:05:03,960
Nieznajomy...

608
02:05:07,600 --> 02:05:09,000
Ja...

609
02:05:11,680 --> 02:05:14,000
Bardzo późno...

610
02:05:19,680 --> 02:05:21,520
Mój kwiatuszek...

611
02:05:26,520 --> 02:05:28,720
Mój kwiatuszek.

612
02:06:00,320 --> 02:06:05,240
# Tłumaczenie z francuskiego: lyliakar.
Specjalne podziękowania dla Alessandry za pomoc z greką. #

613
02:06:14,240 --> 02:06:18,190
www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów.
Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.

614
02:06:19,305 --> 02:06:25,724
Wspomóż nas i zostań członkiem VIP,