Bosch.S04E05.XviD-AFG - Polish subtitles [Download .srt file]

1
00:00:04,005 --> 00:00:06,005
www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów.
Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.

2
00:00:06,006 --> 00:00:11,302
Wtorek

3
00:00:13,000 --> 00:00:19,074
Zareklamuj swój produkt lub firmę.

4
00:01:09,402 --> 00:01:12,405
- Dzień dobry.
- Cześć.

5
00:01:19,204 --> 00:01:21,998
- Co się dzieje?
- Szkoła.

6
00:01:22,707 --> 00:01:25,293
- Maddie...
- Co?

7
00:01:25,293 --> 00:01:29,881
- Może to nie jest dobry pomysł.
- Może nie ma czegoś takiego jak "dobry pomysł".

8
00:01:32,592 --> 00:01:34,511
Myślałem, że pogadamy.

9
00:01:34,511 --> 00:01:37,681
Aż dostaniesz telefon z pracy
i zostawisz mnie tu samą?

10
00:01:37,681 --> 00:01:39,391
Nie zrobiłbym tego.

11
00:01:41,393 --> 00:01:43,812
Dam sobie radę.
Będę ze znajomymi.

12
00:01:44,104 --> 00:01:45,814
Bez pośpiechu, Maddie.

13
00:01:51,695 --> 00:01:55,198
- Pogadamy wieczorem.
- W porządku.

14
00:01:56,116 --> 00:01:59,494
- Dasz sobie radę?
- Jasne.

15
00:01:59,494 --> 00:02:02,414
- Kocham cię.
- Ja ciebie też.

16
00:02:03,206 --> 00:02:05,208
Odbiorę cię po szkole.

17
00:02:06,292 --> 00:02:10,005
Madeline?
Odbiorę cię.

18
00:02:30,108 --> 00:02:31,401
Bosch.

19
00:02:44,706 --> 00:02:45,707
Bosch?

20
00:02:58,803 --> 00:03:00,597
Harry Bosch?

21
00:03:01,389 --> 00:03:05,810
Lepiej wyjdź z wody.
Obawiam się, że mam złe wieści.

22
00:03:05,894 --> 00:03:07,812
Pomogę ci.

23
00:03:09,814 --> 00:03:12,484
Chodzi o twoją mamę.

24
00:03:13,902 --> 00:03:16,404
Przestań, młody,
nie masz kłopotów.

25
00:03:16,905 --> 00:03:19,908
Wszystko będzie dobrze.

26
00:03:30,418 --> 00:03:35,507
<<< RebelSubTeam >>>
facebook.com/RebelSubTeam

27
00:04:19,300 --> 00:04:22,220
Bosch 4x5 The Coping
Żałoba

28
00:04:22,220 --> 00:04:27,392
Tłumaczenie: Mausner

29
00:04:51,583 --> 00:04:52,792
Bosch.

30
00:04:52,792 --> 00:04:56,087
Zaczęliście obserwować
moją żonę i dziecko?

31
00:04:56,296 --> 00:04:59,716
- Frankie, gdzie, kurwa, jesteś?
- Mówiłeś, że mi wierzysz.

32
00:04:59,799 --> 00:05:04,512
- Im dłużej cię nie ma, tym gorzej to wygląda.
- Wiem o tym. Kurwa.

33
00:05:04,512 --> 00:05:08,600
Wiem, że tak jakby ci nawiałem,
ale musiałem się czymś zająć.

34
00:05:08,683 --> 00:05:11,895
- Zgłoszę się.
- Dzisiaj. I to zaraz.

35
00:05:12,020 --> 00:05:16,107
Dzisiaj, jutro.
Jebać to. Nie martw się.

36
00:05:17,108 --> 00:05:19,819
Jest dobrze, Harry.
Wszystko...

37
00:05:19,903 --> 00:05:22,405
Wszystko jest zajebiście.

38
00:05:35,001 --> 00:05:37,587
- Tak.
- Sheehan ucieka.

39
00:05:37,587 --> 00:05:39,089
Dopiero na to wpadłeś?

40
00:05:39,214 --> 00:05:41,716
Sprawdź książkę telefoniczną.
Wysyłam numer.

41
00:05:43,218 --> 00:05:46,805
- Sheehan?
- Przed chwilą dzwonił.

42
00:05:46,888 --> 00:05:51,184
Facet uwielbia swego Boscha.
Dałeś mu tyle swobody.

43
00:05:57,607 --> 00:06:00,610
Stary automat.
Rampart Village.

44
00:06:00,610 --> 00:06:02,612
Wyślij kogoś.

45
00:06:02,696 --> 00:06:07,909
Sprawdźcie, czy jest nagranie, skąd przyjechał,
co na sobie ma i czym jeździ.

46
00:06:07,992 --> 00:06:09,786
Z kim się spotkał.

47
00:06:09,786 --> 00:06:11,705
Powiem Pierce'owi,
ale chyba śnisz.

48
00:06:11,705 --> 00:06:15,000
- Zna nasze metody.
- Może nam się poszczęści.

49
00:06:15,083 --> 00:06:17,085
Jasne.

50
00:06:20,380 --> 00:06:23,591
- Ćwiczył pan kiedyś na pilates, detektywie?
- Nie, Wysoki Sądzie.

51
00:06:23,717 --> 00:06:26,886
Płaci się $75 za szybką
wycieczkę do piekła.

52
00:06:27,095 --> 00:06:29,514
Dzięki, że znalazła pani
czas na podpisanie.

53
00:06:29,514 --> 00:06:33,893
Dla detektywa, który wrócił
po czymś takim? Sama przyjemność.

54
00:06:34,019 --> 00:06:36,688
- Sprawa Eliasa.
- Ktoś pisał do niego

55
00:06:36,688 --> 00:06:39,899
z tego numeru i zwabił
go na Schody Aniołów.

56
00:06:39,899 --> 00:06:41,192
Policjant?

57
00:06:41,192 --> 00:06:45,697
Nazwisko abonenta może to wyjaśnić.
Jeśli je zdobędziemy.

58
00:06:47,991 --> 00:06:50,410
Złapcie go, J. Edgar.
Polowanie na adwokatów?

59
00:06:50,493 --> 00:06:52,787
- Tak nie można.
- Tak jest.

60
00:06:58,001 --> 00:07:00,295
Okropnie patrzeć na takie coś.

61
00:07:02,380 --> 00:07:06,217
Departament ma środki.
On zdecyduje, czy ich potrzebuje.

62
00:07:06,217 --> 00:07:09,679
- A zrobi to?
- Harry Bosch?

63
00:07:09,804 --> 00:07:11,806
Wysoce nieprawdopodobne.

64
00:07:15,185 --> 00:07:20,315
Twoja pani od kawy to...
bardziej naukowiec niż barista.

65
00:07:21,483 --> 00:07:24,903
Mam słabość do ludzi, którzy
traktują swoją pracę poważnie.

66
00:07:24,903 --> 00:07:26,696
Jak Howard Elias?

67
00:07:28,490 --> 00:07:32,911
Była naprawdę utalentowanym
prokuratorem, kiedy z nim pracowałem.

68
00:07:35,080 --> 00:07:37,916
- Dzięki, Pallop.
- Dziękuję.

69
00:07:39,501 --> 00:07:43,004
- Dlaczego odszedł?
- Elias?

70
00:07:43,004 --> 00:07:48,009
System nie był doskonały, a dla niego
istniało tylko dobro i zło, nic pomiędzy.

71
00:07:48,009 --> 00:07:52,180
- Nie było miejsca na czynnik ludzki?
- Nie.

72
00:07:52,305 --> 00:07:55,392
- Krzyżowiec.
- Dawno temu.

73
00:07:55,392 --> 00:07:59,187
Zrezygnował z ugody przy
Black Guardian, żeby pójść do sądu.

74
00:07:59,187 --> 00:08:01,606
- No i?
- Tacy się nie zmieniają.

75
00:08:01,606 --> 00:08:03,983
Wyruszają na nową krucjatę.

76
00:08:05,110 --> 00:08:08,405
- Postąpiłabym tak samo.
- Źle się z tym poczułem.

77
00:08:08,488 --> 00:08:13,118
Teraz ciężko o dobre rozwiązanie.
Musisz jej odpuścić, Harry.

78
00:08:13,118 --> 00:08:15,912
Musi znaleźć własny sposób,
by przez to przebrnąć.

79
00:08:16,788 --> 00:08:20,417
Możesz jedynie być przy niej,
gdy będzie cię potrzebować.

80
00:08:20,417 --> 00:08:24,713
- W porządku.
- Bardzo mi przykro.

81
00:08:31,886 --> 00:08:35,306
- Jedziesz do pracy?
- Na razie nie.

82
00:08:35,890 --> 00:08:40,812
- W porządku.
- Dzięki, Grace.

83
00:08:46,901 --> 00:08:50,405
Spotkanie w sprawie rozlokowania
przesunięte o godzinę.

84
00:08:50,405 --> 00:08:52,115
Niech zgadnę.
Callas.

85
00:08:52,115 --> 00:08:53,616
No.

86
00:08:57,495 --> 00:09:02,792
Chorobowy to cudowna rzecz,
ale wciąż tęsknię za byciem w grze.

87
00:09:02,792 --> 00:09:05,795
- To dziwne?
- O to chodzi w tej grze.

88
00:09:07,589 --> 00:09:11,009
Musisz przez coś to przepuścić,
żeby łatwiej było szukać.

89
00:09:11,009 --> 00:09:14,888
- Nadal mam oprogramowanie od ciebie.
- Ten drugi numer jest na kartę.

90
00:09:15,013 --> 00:09:16,514
Brak informacji o abonencie.

91
00:09:16,514 --> 00:09:19,017
- Kurwa.
- Przykro mi.

92
00:09:19,893 --> 00:09:22,187
Oba dotyczą spawy Eliasa?

93
00:09:22,896 --> 00:09:25,690
Na kiedy będziesz miała
historię połączeń tego na kartę?

94
00:09:25,690 --> 00:09:30,320
- Trzy do czterech dni.
- Taki znakomity analityk jak ty?

95
00:09:30,320 --> 00:09:32,280
Podoba mi się "znakomity".

96
00:09:32,989 --> 00:09:37,702
Nadal...
siedzisz u swojej byłej?

97
00:09:37,786 --> 00:09:41,581
- Może jutro?
- Piątek.

98
00:09:41,581 --> 00:09:43,416
Najwcześniej.

99
00:09:53,802 --> 00:10:01,184
Nie radują mnie godziny pracy, ale nadgodziny
za zespół specjalny będą wybitne.

100
00:10:02,686 --> 00:10:04,896
Cel jedzie główną na północ.

101
00:10:09,484 --> 00:10:11,820
Mam go.
Jedzie na północ prawym pasem.

102
00:10:52,819 --> 00:10:55,113
Szefie, co mogę dla pana zrobić?

103
00:10:55,196 --> 00:10:57,907
Dostałem kolejny ciekawy
telefon od Bradleya Walkera.

104
00:10:57,907 --> 00:11:01,911
Jego kierowca, Abe Rodriguez,
ma pozwolenie na glocka dziewiątkę.

105
00:11:01,995 --> 00:11:04,581
- Trzyma go w aucie.
- Co w tym interesującego?

106
00:11:04,581 --> 00:11:06,416
Broń została skradziona w piątek.

107
00:11:06,499 --> 00:11:09,586
Możliwe nawet, że wieczorem,
kiedy byli w Biltmore.

108
00:11:10,420 --> 00:11:13,590
- Kierowca to zgłosił?
- W sobotę.

109
00:11:13,590 --> 00:11:15,508
Walker dowiedział się dopiero dziś.

110
00:11:15,508 --> 00:11:19,804
A że ostrożności nigdy za wiele,
chciałbym, byś przesłuchał Rodrigueza.

111
00:11:19,804 --> 00:11:24,309
Wiele więcej nie da się zrobić.
Chyba że broń się znajdzie.

112
00:11:24,309 --> 00:11:29,898
Przewodniczący komisji policji, Bosch.
Może pouczysz go o przepisach.

113
00:11:32,400 --> 00:11:35,695
Walker ugiął się tylko dlatego,
że nie powiadomiłem go o postępach.

114
00:11:35,820 --> 00:11:38,698
Dziękuję, że się tym
zajmiesz, detektywie.

115
00:11:38,698 --> 00:11:40,408
Coś jeszcze?

116
00:11:43,411 --> 00:11:46,414
Poniekąd rozumiem,
przez co przechodzisz.

117
00:11:47,791 --> 00:11:50,210
To się zgadza.

118
00:11:50,710 --> 00:11:54,381
Daj mi znać, jak poszło.
Z Walkerem.

119
00:11:54,506 --> 00:11:56,508
Szefie.

120
00:12:02,180 --> 00:12:08,311
Rozpoznaję pana z wczoraj.
Jak badał pan teren.

121
00:12:08,395 --> 00:12:12,399
W takiej pracy trzeba
analizować ludzi.

122
00:12:13,608 --> 00:12:17,612
- Federalni zabrali zapisy z kamer?
- Kopie.

123
00:12:17,696 --> 00:12:19,698
Proszę nie robić sobie nadziei.

124
00:12:25,704 --> 00:12:29,791
Kawasaki ninja.
Świetny pojazd.

125
00:12:29,791 --> 00:12:34,004
- Nie ma tablic.
- Kumpel wydał 10 patyków.

126
00:12:34,004 --> 00:12:35,714
Prawdopodobnie kradziony.

127
00:12:35,714 --> 00:12:39,592
Nie uwierzy pan, ile potrafi
wydusić ze swojego.

128
00:12:39,592 --> 00:12:41,594
Może pan zbliżyć?

129
00:12:43,388 --> 00:12:46,599
Bliżej.
Tutaj.

130
00:13:21,718 --> 00:13:23,720
Moja mama miała raka.

131
00:13:25,388 --> 00:13:27,682
Wiem, przez co przechodzisz.

132
00:13:30,185 --> 00:13:31,686
Wszyscy na miejsca.

133
00:13:36,816 --> 00:13:40,403
Jak rozumiem, niektórzy mieli
wczoraj kłopoty z pracą domową,

134
00:13:40,403 --> 00:13:44,991
więc zanim ją oddacie, zacznijmy
od odpowiedzi na pytanie nr 7...

135
00:14:35,709 --> 00:14:39,087
Śledzenie Drake'a było
lekko bezcelowe.

136
00:14:39,087 --> 00:14:41,798
- Wiem.
- Przynajmniej stąd wyszłyśmy.

137
00:14:41,798 --> 00:14:44,217
Męczy mnie brudna
robota dla Boscha.

138
00:14:44,509 --> 00:14:48,513
Kamery na Virgil Avenue zepsute.
Na jego telefonie nic od niedzieli.

139
00:14:48,513 --> 00:14:51,099
Karty kredytowe
i bankomat też cisza.

140
00:14:51,099 --> 00:14:53,893
Będzie nam to utrudniał,
jak tylko się da.

141
00:14:57,689 --> 00:15:02,402
Panie sierżant.
Autopsja Elias jest dziś o 14:00.

142
00:15:02,485 --> 00:15:05,280
Gdy tylko wyciągną kulę, od razu
trzeba zanieść do laboratorium.

143
00:15:05,405 --> 00:15:07,198
Ktoś chętny?

144
00:15:07,198 --> 00:15:09,409
Muszę dostarczyć nakaz
odnośnie klasy spółdzielczej.

145
00:15:09,409 --> 00:15:11,911
- Potem mogę pójść.
- Tak się to robi.

146
00:15:11,911 --> 00:15:15,999
- Jak poszło z Drakiem?
- Bank, Starbucks, targ.

147
00:15:15,999 --> 00:15:19,002
Wyszedł z torbą z zakupami
i przez chwilę pomyślałyśmy:

148
00:15:19,002 --> 00:15:21,087
"Super, może to wałówka
dla Sheehana".

149
00:15:21,087 --> 00:15:27,218
Ale potem był w pralni, myjni i poszedł
do komisu zastawić starego laptopa.

150
00:15:27,218 --> 00:15:29,804
- W monopolowym kupił los na loterię.
- Laptopa?

151
00:15:29,888 --> 00:15:31,181
I pojechał do domu.

152
00:15:35,894 --> 00:15:38,813
- Co?
- Laptop.

153
00:15:38,897 --> 00:15:42,192
Drake to technofob.
Ledwo umie obsłużyć komórkę.

154
00:15:42,192 --> 00:15:44,402
Komis był punktem zrzutu.

155
00:15:50,784 --> 00:15:52,786
Kurwa.

156
00:16:05,507 --> 00:16:08,385
- Co u Boscha?
- Cierpi.

157
00:16:09,803 --> 00:16:11,805
Przejebane.

158
00:16:12,806 --> 00:16:15,517
Harry włożył go do kieszeni,
kiedy to się stało.

159
00:16:15,600 --> 00:16:17,602
Zapomniał o nim.

160
00:16:19,020 --> 00:16:20,980
Pewnie.

161
00:16:20,980 --> 00:16:23,983
Znalazłeś coś dobrego,
gdy go otworzyłeś?

162
00:16:24,109 --> 00:16:26,319
Domyślacie się, kto to zrobił?

163
00:16:27,904 --> 00:16:31,616
- Dojdziemy do tego.
- Czyli na razie nic nie macie.

164
00:16:31,908 --> 00:16:32,992
Detektywie.

165
00:16:34,786 --> 00:16:37,205
Tak między nami.

166
00:16:37,205 --> 00:16:43,086
Nie chcę ścigać zabójcy i oglądać się
za siebie w obawie przed wściekłym wilkiem.

167
00:16:43,086 --> 00:16:46,381
- Trzymaj go przy sobie.
- Zgoda.

168
00:16:47,382 --> 00:16:51,011
Zatem musisz martwić się
o nas obydwu.

169
00:17:08,611 --> 00:17:10,613
Pan w sprawie broni?

170
00:17:12,198 --> 00:17:14,117
Spokojnie.

171
00:17:14,200 --> 00:17:16,703
W piątek rano włożyłem
ją w podłokietnik.

172
00:17:16,703 --> 00:17:20,081
W sobotę w nocy pojechałem
do domu i chciałem wyjąć...

173
00:17:22,709 --> 00:17:24,502
Okrągły zamek.
Kto ma klucz?

174
00:17:24,502 --> 00:17:25,795
Nigdy go nie widziałem.

175
00:17:25,795 --> 00:17:28,506
Pan Walker mówi, że zamykanie
spowalnia, jeśli potrzebna jest broń.

176
00:17:28,590 --> 00:17:30,216
Ale to nie jego spisali,

177
00:17:30,216 --> 00:17:33,303
- kiedy to zgłosiłem.
- Opowiedz o piątku.

178
00:17:33,386 --> 00:17:35,180
Szef rano miał spotkanie w Atwater.

179
00:17:35,180 --> 00:17:39,309
Przez większość dnia był na budowie przy Flower,
a w międzyczasie załatwiał coś w mieście.

180
00:17:39,392 --> 00:17:41,895
Biuro burmistrza,
zebranie komisji.

181
00:17:41,895 --> 00:17:43,104
Detektywie.

182
00:17:43,188 --> 00:17:46,816
- Byłeś przy samochodzie?
- Wchodziłem i wychodziłem.

183
00:17:47,484 --> 00:17:51,404
Cholera.
Myślałem, że zamknąłem.

184
00:17:51,488 --> 00:17:54,199
Wyjechaliśmy stąd
o 18:00 do Biltmore.

185
00:17:54,199 --> 00:17:55,784
Zaparkowałem niedaleko.

186
00:17:55,909 --> 00:17:58,995
Poszliśmy w kilku do Bottega Louie.
Kierowcy.

187
00:17:59,120 --> 00:18:02,707
- Podałem nazwiska w zeznaniach.
- Pomyślałem, że zechce pan wiedzieć.

188
00:18:04,292 --> 00:18:06,503
Kiedy zamykam samochód,
nie pipczy.

189
00:18:06,503 --> 00:18:09,089
Pies zaczyna szczekać.
Żona kazała wyłączyć.

190
00:18:09,214 --> 00:18:12,300
Nie wiem, ile razy klikam
w to każdego dnia.

191
00:18:12,384 --> 00:18:16,096
- Próbowałem liczyć, ale...
- Najwidoczniej za mało.

192
00:18:17,180 --> 00:18:20,809
Trzeba panu coś jeszcze
od mojego kierowcy?

193
00:18:20,809 --> 00:18:22,185
Potrzebna mi broń.

194
00:18:22,185 --> 00:18:25,397
Bez tego nie da się
powiązać jej ze zbrodnią.

195
00:18:25,397 --> 00:18:28,983
Sama wiedza o kradzieży
broni mi nie pomoże.

196
00:18:31,986 --> 00:18:36,116
- Jakie wieści o Francisie Sheehanie?
- Wciąż szukamy.

197
00:18:36,199 --> 00:18:37,784
Dlatego tu jestem?

198
00:18:39,911 --> 00:18:43,915
Szef mówił mi, co się wczoraj stało.
Wyrazy głębokiego współczucia.

199
00:18:43,998 --> 00:18:48,003
Ale miasto tkwi na krawędzi
i oczekuję obiecanych wieści.

200
00:18:48,003 --> 00:18:50,005
Tak jest.

201
00:18:51,089 --> 00:18:53,383
- Uważa pan, że zmarnowałem pana czas?
- Skądże.

202
00:18:53,383 --> 00:18:57,887
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.
Będziemy o tym pamiętać.

203
00:19:01,391 --> 00:19:04,894
Sheehan odebrał go pół godziny
po tym, jak przyszedł Drake.

204
00:19:04,894 --> 00:19:06,896
- Spierdoliłam.
- Nie.

205
00:19:06,896 --> 00:19:10,191
- Wykiwał cię.
- Bosch powie to samo?

206
00:19:10,191 --> 00:19:13,903
Jego wykiwali jako pierwszego.
Nie dygaj.

207
00:19:41,181 --> 00:19:44,017
Zablokujemy Wilcox
przy Homewood i De Longpre.

208
00:19:44,017 --> 00:19:47,312
- Bliżej do komendy nie podejdą.
- Że niby co? Boimy się ich?

209
00:19:47,312 --> 00:19:50,106
Nie w tym rzecz.
Zostały nam cztery dni...

210
00:19:50,190 --> 00:19:53,985
Jasne. Broń Boże,
nie zaczepiać wrażliwców.

211
00:19:53,985 --> 00:19:57,280
Powinniśmy wysłać niebieskich,
żeby wyjebali ich z ulic już teraz,

212
00:19:57,280 --> 00:19:59,616
to zaoszczędzimy sobie
kłopotu później.

213
00:19:59,616 --> 00:20:01,493
Nie łamią prawa.

214
00:20:01,618 --> 00:20:04,579
A jeśli się mylisz
i sytuacja zmieni się w awanturę?

215
00:20:04,704 --> 00:20:07,290
Mamy jednostkę mobilną
w De Longpre Park.

216
00:20:07,290 --> 00:20:11,294
Na uboczu, ale natychmiast dostępną,
by nadejść z niespodziewanego kierunku.

217
00:20:11,419 --> 00:20:15,715
- Jak porucznik udający kapitana.
- Dokonałam tymczasowych przydziałów.

218
00:20:15,715 --> 00:20:18,009
- Będę w sądzie.
- W niedzielę?

219
00:20:18,093 --> 00:20:20,011
Callas jesteś w taktycznym.

220
00:20:20,095 --> 00:20:24,599
Orkin - park.
Thorne - bezpośredni perymetr.

221
00:20:24,683 --> 00:20:28,103
Jestem na przedemerytalnym, Grace.
Zabieram dzieci do Exposition Park.

222
00:20:28,103 --> 00:20:32,399
Dziękuję wszystkim
za wkład i współpracę.

223
00:20:33,692 --> 00:20:36,986
- Mank.
- Pani porucznik.

224
00:20:37,404 --> 00:20:42,409
Dopilnuj, by finalna lista rozlokowań
była na moim biurku za godzinę.

225
00:20:43,284 --> 00:20:44,703
Przyjąłem.

226
00:20:55,505 --> 00:20:58,508
Tu detektyw Pell z LAPD RHD.

227
00:20:58,508 --> 00:21:01,803
Zostaw nazwisko, wiadomość
i numer kontaktowy...

228
00:21:15,400 --> 00:21:17,610
Jakieś kłopoty z komisarzem?

229
00:21:17,610 --> 00:21:20,405
Doszło do przełomu w sprawie
podpalenia w River Watch.

230
00:21:20,405 --> 00:21:22,198
Wiedział pan?

231
00:21:23,992 --> 00:21:28,204
- Mówił pan, że da mi znać.
- A ty, że skupisz się na Eliasie.

232
00:21:28,288 --> 00:21:31,916
To 40-letnia sprawa, która tylko
według ciebie jeszcze jest w toku.

233
00:21:32,000 --> 00:21:34,794
Bennett i Pell mają podejrzanego.

234
00:21:36,880 --> 00:21:38,798
Przyjrzę się temu.

235
00:22:04,908 --> 00:22:07,702
Maddie to odpowiedzialna dziewczyna.
Nie musi się pan martwić.

236
00:22:07,702 --> 00:22:09,412
Powiedziałaby mi,
gdyby zmieniła plany.

237
00:22:09,496 --> 00:22:13,291
Minął zaledwie dzień.
Śmierć rodzica w każdym wieku...

238
00:22:13,416 --> 00:22:16,294
Doceniam pani troskę.
Dzięki.

239
00:22:24,219 --> 00:22:26,596
Nic mi nie jest.
Nie martw się. Pogadamy później.

240
00:22:33,019 --> 00:22:34,688
Maddie jest dzisiaj z Lisą?

241
00:22:34,813 --> 00:22:37,399
Nie. Lise jest dziś z ojcem.
Co jest?

242
00:22:38,191 --> 00:22:39,984
Błąd w komunikacji.

243
00:22:40,985 --> 00:22:43,488
- Mogę pomóc?
- Nie trzeba.

244
00:22:43,488 --> 00:22:46,700
Jeśli musisz ją dziś gdzieś
zadekować w czasie pracy...

245
00:22:46,783 --> 00:22:48,618
Nie, wszystko gra.
Dzięki.

246
00:23:00,505 --> 00:23:09,889
Sprawiedliwość dla Eliasa!
Sprawiedliwość dla L.A.!

247
00:23:32,120 --> 00:23:36,207
Maddie?
Jesteś tu?

248
00:25:50,592 --> 00:25:54,095
Przepraszam.
Znowu się zamyśliłam.

249
00:25:54,095 --> 00:25:56,097
Nie szkodzi.

250
00:25:59,100 --> 00:26:04,314
Mieliśmy basen w domu w Vegas.
W każdym domu musiał być.

251
00:26:06,399 --> 00:26:12,113
Moja mama umiała wstrzymać oddech
i przepłynąć trzy długości bez zatrzymania.

252
00:26:13,907 --> 00:26:19,120
Czasami siadałam na dnie z okularami
i patrzyłam, jak pływa nade mną,

253
00:26:19,204 --> 00:26:21,706
usiłując wstrzymać
oddech na tak długo.

254
00:26:25,794 --> 00:26:30,298
Znasz to uczucie, kiedy siedzisz...
na dnie i patrzysz w górę?

255
00:26:33,009 --> 00:26:35,595
Tak.

256
00:26:35,595 --> 00:26:40,517
Wiesz, że jeśli będziesz siedział tam dłużej,
możesz utonąć, ale mimo to zostajesz.

257
00:26:43,186 --> 00:26:46,398
Pierś ci się kurczy,
a nos zaczyna palić.

258
00:26:48,400 --> 00:26:50,819
Zostajesz tam.

259
00:26:56,991 --> 00:27:00,120
- Wydostaniesz się.
- Co?

260
00:27:00,787 --> 00:27:04,207
Na powierzchnię.
Wydostaniesz się.

261
00:27:13,800 --> 00:27:15,301
Masz coś do jedzenia?

262
00:27:16,386 --> 00:27:18,013
Zobaczę.

263
00:27:25,812 --> 00:27:29,983
Kula weszła miękką tkanką
przez biodro matki i utknęła w łonie.

264
00:27:30,108 --> 00:27:33,403
Ją samą drasnęła.
Nadal ma bliznę.

265
00:27:33,486 --> 00:27:36,698
- Matka przeżyła?
- Konieczna była cesarka.

266
00:27:36,698 --> 00:27:40,910
Patrol złożony z czarnego i białego policjanta
zawiózł je na SOR i uratował życie.

267
00:27:40,994 --> 00:27:42,912
Nigdy o tym nie wspomina.

268
00:27:42,996 --> 00:27:44,789
26 lat.
UCLA.

269
00:27:44,789 --> 00:27:48,418
Powoli przymierza się do doktoratu
z poczuciem wyjątkowej misji.

270
00:27:48,501 --> 00:27:50,003
Ma spory kredyt studencki.

271
00:27:50,003 --> 00:27:53,882
Lubi seks oralny, Octavię Butler,
jogurt grecki i koktajl z whiskey.

272
00:27:54,007 --> 00:27:58,094
Laska ma na koncie nakaz. Seattle.
WTO w zeszłym roku.

273
00:27:58,219 --> 00:28:01,806
- Masz to wszystko ze stron społecznościowych?
- Tu i tam.

274
00:28:04,017 --> 00:28:06,394
Niepokoje społeczne są naturalne.

275
00:28:06,394 --> 00:28:08,980
Gdy nabiorą impetu,
nikt nie zdoła ich zatrzymać.

276
00:28:08,980 --> 00:28:11,816
Teraz nic nie zaczyna się na ulicach,
lecz na ekranach telefonów

277
00:28:11,816 --> 00:28:13,401
i rozprzestrzenia po portalach.

278
00:28:13,401 --> 00:28:17,781
Zyskała 13 000 nowych followersów
na Instagramie od śmierci Eliasa.

279
00:28:17,906 --> 00:28:18,990
Krzyżowiec.

280
00:28:18,990 --> 00:28:23,912
Oczywiście część została kupiona,
ale tak, to nowa odmiana.

281
00:28:23,995 --> 00:28:26,498
W czym ma mi to pomóc?

282
00:28:26,498 --> 00:28:31,586
Ta ciężka i powolna praca dawnych
aktywistów społecznych była trwała.

283
00:28:31,586 --> 00:28:35,799
Teraz łatwo jest rzucić chwytliwy
slogan i zebrać tłumy.

284
00:28:35,799 --> 00:28:40,095
Ale równie łatwo jest je stracić
na rzecz innej światłej sprawy.

285
00:28:42,889 --> 00:28:43,807
Tutaj?

286
00:28:43,890 --> 00:28:46,101
Tak.
Trochę więcej prywatności.

287
00:28:46,101 --> 00:28:48,186
Siadaj.

288
00:29:08,998 --> 00:29:11,710
- Czekamy na kogoś jeszcze?
- Callas.

289
00:29:12,711 --> 00:29:14,212
Przepraszam.
Byłam...

290
00:29:14,212 --> 00:29:16,881
Dokonałam finalnej korekty
do planowanych przydziałów

291
00:29:16,881 --> 00:29:20,010
na protest zgodnie
z poprzednimi ustaleniami.

292
00:29:20,593 --> 00:29:24,389
Nałożyłaś mundur, by dać
coś do zrozumienia, Grace?

293
00:29:24,514 --> 00:29:26,307
Raczej tak.

294
00:29:26,307 --> 00:29:29,519
Szef powierzył mi to zadanie.
Muszę traktować je poważnie.

295
00:29:29,519 --> 00:29:31,104
Wy również.

296
00:29:31,187 --> 00:29:33,898
Bo jeśli nie uszanujemy
hierarchii dowodzenia,

297
00:29:33,982 --> 00:29:36,818
będziemy spierać o bzdury
i przestaniemy wspierać,

298
00:29:36,818 --> 00:29:40,613
równie dobrze możemy pójść
na drugą stronę barykad na Wilcox.

299
00:29:41,197 --> 00:29:46,703
Poruczniku Thorne - ochrona komendy.

300
00:29:46,786 --> 00:29:52,917
Poruczniku Orkin - zagubione dzieci.
I porucznik Callas - autobusy.

301
00:29:52,917 --> 00:29:55,295
Przesłałam je do dowództwa.

302
00:29:55,295 --> 00:29:59,299
Grace, daj spokój,
po prostu się droczyliśmy.

303
00:29:59,382 --> 00:30:02,010
- To nic osobistego.
- To dobrze.

304
00:30:02,010 --> 00:30:05,388
Bo jeśli ktokolwiek z jakiegokolwiek
powodu nie stawi się na posterunku,

305
00:30:05,388 --> 00:30:09,893
uznam to za niesubordynację.
Nawet jeśli jest na przedemerytalnym.

306
00:30:22,781 --> 00:30:24,783
Becca powiedziała nam wczoraj.

307
00:30:24,908 --> 00:30:27,202
- Bardzo mi przykro.
- Jest w domu?

308
00:30:27,202 --> 00:30:29,788
Tak.
Becca.

309
00:30:31,289 --> 00:30:35,293
- Witam, panie Bosch.
- Jeśli możemy coś zrobić...

310
00:30:35,293 --> 00:30:36,920
Kto to jest?

311
00:30:37,504 --> 00:30:39,714
Ky.
Hartman.

312
00:30:39,798 --> 00:30:42,592
- Gdzie mieszka?
- Larchmont?

313
00:30:42,592 --> 00:30:48,014
- Jest biegaczem. To miły chłopak.
- Harry pytał o adres, Bec.

314
00:30:53,311 --> 00:30:54,479
Proszę.

315
00:30:56,481 --> 00:30:58,191
Dzięki.

316
00:31:09,703 --> 00:31:12,205
- Kurwa.
- Audyt z rabunków.

317
00:31:12,288 --> 00:31:16,001
- Zgłaszam przegięcie.
- Tak zaczęło się to coś ze snajperem.

318
00:31:26,219 --> 00:31:28,596
Panie Bosch. Witam.
Jestem Ky Hartman.

319
00:31:28,680 --> 00:31:30,181
Innym razem.
Idziemy.

320
00:32:22,609 --> 00:32:24,611
Dziękuję.

321
00:32:28,907 --> 00:32:30,617
Szlag.

322
00:32:30,617 --> 00:32:36,581
Jeśli początkowy kąt trajektorii się zgadza,
kula powinna być gdzieś tutaj.

323
00:32:36,706 --> 00:32:40,794
- Ale z Central jej nie znaleźli.
- Szyba mogła ją spowolnić.

324
00:32:40,794 --> 00:32:43,713
- Wzięli to pod uwagę.
- Nie gorączkuj się.

325
00:32:43,797 --> 00:32:46,299
Mamy kulę z Eliasa.
Tylko tyle nam trzeba.

326
00:32:46,299 --> 00:32:49,511
- Zgubiłaś coś?
- Identyfikator.

327
00:32:49,594 --> 00:32:51,179
Ciągle mi się to zdarza.

328
00:32:51,304 --> 00:32:55,517
Dwa pociski od różnych ofiar
lepiej będzie wyglądać w sądzie.

329
00:32:55,600 --> 00:32:57,394
Mówisz jak Bosch.

330
00:32:57,394 --> 00:33:01,481
Ale jak tam dotarł?
Sheehan - nasz strzelec.

331
00:33:01,481 --> 00:33:06,194
- I jak się wydostał?
- Może dlatego wybrał Schody Aniołów.

332
00:33:06,319 --> 00:33:08,697
W tym obszarze
nie ma żadnej kamery.

333
00:33:09,489 --> 00:33:13,493
- Edgar uważa, że musiał wiedzieć.
- Glina by wiedział.

334
00:33:13,493 --> 00:33:16,705
Ale czy mamy go
na kamerach na Olive Street?

335
00:33:16,705 --> 00:33:18,915
Albo Czwartej?

336
00:33:25,005 --> 00:33:29,217
Możesz chodzić, gdzie chcesz,
i spotykać się, z kim chcesz.

337
00:33:29,217 --> 00:33:34,180
Ale świat nie jest przyjaznym miejscem,
a jako twój ojciec muszę wiedzieć, gdzie jesteś.

338
00:33:34,180 --> 00:33:38,518
Masz aplikację na telefonie.
Znajdziesz mnie w trzy sekundy.

339
00:33:38,518 --> 00:33:43,982
- Sam kazałeś mi ją ściągnąć.
- Nie chcę, żebyśmy tacy byli.

340
00:33:46,609 --> 00:33:50,196
I przepraszam, jeśli narobiłem
ci wstydu przy koledze.

341
00:33:50,405 --> 00:33:53,491
Chciałam po prostu
uciec ze szkoły.

342
00:33:53,491 --> 00:33:58,496
Nie chciałam prosić o pozwolenie
ani tłumaczyć, gdzie i dlaczego pójdę.

343
00:34:03,209 --> 00:34:07,380
- Nie jedziemy do domu?
- Nie.

344
00:34:07,505 --> 00:34:09,716
Zadzwoniłem w jedno miejsce.

345
00:34:12,010 --> 00:34:15,096
Po prostu jest nas za mało,
żeby ze wszystkim się uporać.

346
00:34:15,180 --> 00:34:18,600
- Edgar traktuje nas jak trepów.
- Zajmujecie się zgłoszeniami.

347
00:34:18,600 --> 00:34:22,312
- Zrzućcie to na kogoś innego, jeśli chcecie.
- Decyzja dowódcy.

348
00:34:22,312 --> 00:34:24,981
Jeśli uważacie, że macie
za dużo na głowie...

349
00:34:24,981 --> 00:34:30,111
- Nie o to nam chodzi.
- Próbuję ściągnąć młodszego detektywa z Bureau.

350
00:34:30,111 --> 00:34:33,698
Do tej pory liczę,
że mogę na was polegać.

351
00:34:34,783 --> 00:34:39,412
Czyli nie musimy iść z tobą jutro
na spotkanie wydziałów zabójstw?

352
00:34:39,412 --> 00:34:42,582
Stawiam śniadanie
w Grand Central Market.

353
00:34:42,582 --> 00:34:45,293
- Śmieciowe Żarcie.
- Że co, proszę?

354
00:34:45,293 --> 00:34:50,006
To nazwa lokalu.
W Grand Central.

355
00:35:06,690 --> 00:35:08,692
Na pewno?

356
00:35:12,112 --> 00:35:14,489
Tak.

357
00:35:17,992 --> 00:35:22,080
Departament Medycyny Sądowej

358
00:35:39,097 --> 00:35:42,809
Mówiła, że nie mogę tu usiąść.
Ponoć jest zajęte.

359
00:35:42,809 --> 00:35:47,605
- Nie zadzieraj z nią.
- Przedstawisz nas?

360
00:35:47,605 --> 00:35:50,108
To Drake.
Kiedyś go znałem.

361
00:35:50,483 --> 00:35:52,402
Jestem oczarowana.

362
00:35:54,904 --> 00:36:00,201
- A tobie o chuj chodzi?
- Black Guardian.

363
00:36:00,285 --> 00:36:03,288
Francis Sheehan
wyspowiadał się Boschowi.

364
00:36:04,914 --> 00:36:09,294
- Jesteś katolikiem, prawda, Santiago?
- Wiesz, że tak.

365
00:36:09,419 --> 00:36:11,212
Ja również.

366
00:36:11,212 --> 00:36:14,799
I obaj wiemy,
że spowiedź to stek bzdur.

367
00:36:14,799 --> 00:36:18,011
Ludzie mówią różne rzeczy,
szczególnie gdy stracą dziecko,

368
00:36:18,011 --> 00:36:20,805
- a życie daje im w kość.
- Przestań.

369
00:36:24,184 --> 00:36:28,188
- Rozmawiałeś z Margaret Sheehan?
- Rozmawiałem z tobą.

370
00:36:28,480 --> 00:36:32,692
- Nie mnie o tym opowiadać.
- Kłamałeś, pozując na autorytet.

371
00:36:32,817 --> 00:36:35,195
Czyżby?

372
00:36:35,195 --> 00:36:38,281
Frankie był z nim w tej
łazience, nie ja.

373
00:36:38,406 --> 00:36:41,993
- Nie widzę przez ściany.
- Dałeś mu dziś pieniądze.

374
00:36:46,998 --> 00:36:52,504
Czasami człowiek musi wyjść na spacer.
Być ze sobą szczery.

375
00:36:52,504 --> 00:36:54,881
W jakiej sprawie?

376
00:36:57,801 --> 00:37:00,720
Boisz się, że jeśli
go zgarniemy, sprzeda cię?

377
00:37:01,388 --> 00:37:04,599
Żałujesz, że nie zrobiłeś
tego w Rampart?

378
00:37:05,684 --> 00:37:09,104
- Mogłeś.
- To nie to samo.

379
00:37:09,104 --> 00:37:10,313
Nie?

380
00:37:10,313 --> 00:37:15,485
Więc byłeś tam razem z Harrisem
i dokładnie wiesz, co się stało?

381
00:37:15,485 --> 00:37:17,612
Tak.

382
00:37:17,696 --> 00:37:21,199
Każdy wybiera łatwą fikcję,
by uniknąć zrobienia tego, co należy.

383
00:37:21,199 --> 00:37:27,080
Nie donosi się na innego funkcjonariusza,
bo wydaje ci się, że wiesz, jak było.

384
00:37:27,789 --> 00:37:31,418
Masz tyle niepisanych zasad,
że się pogubiłem, Terry.

385
00:37:33,003 --> 00:37:37,382
Ulice są grząskie, przyjacielu.
Zasady to jedyne, co mamy.

386
00:37:46,099 --> 00:37:51,604
Dlatego utknąłeś w Hollywood
z pyszałkowatymi zjebami jak Harry Bosch,

387
00:37:51,604 --> 00:37:55,608
zamiast pracować w RHD,
gdzie twoje miejsce.

388
00:37:55,692 --> 00:38:00,196
Sheehan zabił Eliasa,
a my go za zamkniemy.

389
00:38:05,410 --> 00:38:08,288
Trzymaj się z dala
od mojego baru.

390
00:38:29,601 --> 00:38:31,186
To Eleanor?

391
00:38:31,603 --> 00:38:34,814
Tak, zrzut danych
z jej telefonu.

392
00:38:36,816 --> 00:38:40,820
- Nie w moim domu, J.
- Co?

393
00:38:40,904 --> 00:38:44,282
- Rozmawialiśmy o tym.
- Co?

394
00:38:44,908 --> 00:38:46,409
Nie wydaje mi się.

395
00:38:46,409 --> 00:38:50,705
W swoim czasie rób, co tylko chcesz,
ale nie przynoś tu tego gówna.

396
00:38:50,705 --> 00:38:53,208
W takim świecie żyjemy.

397
00:38:54,793 --> 00:38:59,506
Zabierz to ze sobą do domu.
Zamknij drzwi, jak będziesz wychodził.

398
00:40:23,214 --> 00:40:25,383
Jak się trzymasz?

399
00:40:26,718 --> 00:40:31,389
- Nie wyglądała naturalnie.
- Wiem.

400
00:40:36,811 --> 00:40:38,980
Dziś po południu,
gdy nie mogłem cię znaleźć...

401
00:40:38,980 --> 00:40:41,983
Zrobiłeś z tego wielkie halo,
żeby przykryć własne sprawy.

402
00:40:41,983 --> 00:40:46,404
Nie wiem jakie, ale rozumiem.
To więcej się nie powtórzy.

403
00:41:07,509 --> 00:41:09,594
Czy ból kiedykolwiek znika?

404
00:41:15,517 --> 00:41:16,893
Nie.

405
00:41:23,483 --> 00:41:25,819
Zamykanie etapów to mit.

406
00:41:27,779 --> 00:41:31,282
Powiedzmy, że odkładasz
go do pudełka,

407
00:41:31,282 --> 00:41:35,495
a kiedy się wydostaje,
machasz mu i odchodzisz,

408
00:41:35,495 --> 00:41:37,914
żeby dać radę wstać rano z łóżka.

409
00:41:39,916 --> 00:41:44,004
- Dlaczego ktoś zabił mamę?
- Nie wiem.

410
00:41:44,087 --> 00:41:46,214
Domyślasz się?

411
00:41:47,215 --> 00:41:51,886
- Miało to związek z jej pracą.
- Graniem w pokera dla FBI? Dlaczego?

412
00:41:52,512 --> 00:41:55,890
- Nie wiem.
- Nie powiedzieli ci?

413
00:41:55,890 --> 00:42:00,520
- To FBI.
- Będziesz ścigał tego, co to zrobił?

414
00:42:03,481 --> 00:42:06,693
- Nie moja sprawa.
- Nie o to pytałam.

415
00:42:09,487 --> 00:42:15,118
Próbowałem uchronić cię
przed mrokiem, żeby...

416
00:42:16,202 --> 00:42:19,414
...w jakiś sposób
udało ci się go wyprzedzić.

417
00:42:21,416 --> 00:42:23,918
Teraz dopadł nas oboje.

418
00:42:26,379 --> 00:42:31,217
- Próbowałam dzwonić do Reggiego.
- Tak myślałem.

419
00:42:32,218 --> 00:42:37,390
- Chcieli się rozstać?
- Nie wyglądało to dobrze.

420
00:42:41,186 --> 00:42:44,105
Pokłóciłyśmy się o to.

421
00:42:44,189 --> 00:42:47,484
Podczas ostatniej rozmowy
pokłóciłyśmy się.

422
00:42:47,609 --> 00:42:51,613
- Nie rób sobie tego.
- O czym chciała z tobą rozmawiać?

423
00:42:51,613 --> 00:42:55,909
- W Du-par's, zanim...
- O tobie.

424
00:42:57,118 --> 00:43:00,789
Co powiedziała?
Powiedz wszystko, co mówiła.

425
00:43:00,789 --> 00:43:05,085
- Nie wiem, od czego zacząć.
- Od czego chcesz.

426
00:43:05,919 --> 00:43:08,213
Proszę, postaraj się.

427
00:43:12,008 --> 00:43:15,804
Jej miłość do ciebie
była bezgraniczna.

428
00:43:19,391 --> 00:43:22,018
Tyle sama wiem.
Mów dalej.

429
00:43:35,615 --> 00:43:39,911
Tłumaczenie: Mausner
facebook.com/RebelSubTeam

430
00:43:40,911 --> 00:43:45,761
www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów.
Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.

431
00:43:46,305 --> 00:43:52,827
Proszę, oceń te napisy na www.osdb.link/676h2
Pomóż innym wybrać najlepsze napisy!