Last.Flag.Flying.2017.1080p.BluRay.x264-DRONES - Polish subtitles [Download .srt file]
UTF-8
1
00:00:06,000 --> 00:00:12,074
Zareklamuj swój produkt lub firmę.

2
00:00:50,196 --> 00:00:54,033
GRUDZIEŃ 2003

3
00:01:00,749 --> 00:01:04,127
U SALA

4
00:01:11,760 --> 00:01:13,178
Była prostytutką.

5
00:01:13,428 --> 00:01:14,637
Ale to nie dla mnie.

6
00:01:14,804 --> 00:01:16,222
Tam, skąd pochodzę...

7
00:01:16,639 --> 00:01:18,099
Szkoda, że się teraz nie widzisz.

8
00:01:19,017 --> 00:01:20,226
Wyglądasz jak po lobotomii.

9
00:01:21,394 --> 00:01:22,353
Co z tobą?

10
00:01:23,062 --> 00:01:26,941
- To brutalna rzeczywistość.
- Gówno prawda. Zwykła ściema.

11
00:01:28,026 --> 00:01:28,985
Zastanów się.

12
00:01:30,653 --> 00:01:32,697
Widziałeś kiedyś, żeby w tym programie

13
00:01:33,531 --> 00:01:37,952
gliny aresztowały zabójców,
gwałcicieli i tym podobnych?

14
00:01:38,077 --> 00:01:42,207
Ile razy zakuwali w kajdany
jakiegoś lewego, kurwa, prezesa?

15
00:01:42,373 --> 00:01:43,333
Co dla pana?

16
00:01:43,458 --> 00:01:44,292
Piwo.

17
00:01:44,918 --> 00:01:47,253
- Z butelki czy z beczki?
- Z beczki.

18
00:01:47,796 --> 00:01:53,218
Zawsze łapią ćpunów, bywalców burdeli,
jakichś biednych nieszczęśników,

19
00:01:53,760 --> 00:01:57,180
którzy chcą się tylko rozerwać.
Trzy dolary.

20
00:01:57,347 --> 00:02:00,892
- Co masz przeciwko glinom?
- Nie mam nic przeciwko glinom.

21
00:02:02,894 --> 00:02:03,853
Jezu.

22
00:02:04,187 --> 00:02:05,939
Ale jedno ci powiem.

23
00:02:07,232 --> 00:02:08,983
Mam coś przeciwko głupocie.

24
00:02:09,275 --> 00:02:11,945
Starej, dobrej głupocie. Reszta.

25
00:02:12,070 --> 00:02:14,322
- Nie trzeba.
- Dzięki.

26
00:02:15,156 --> 00:02:16,157
Jest pan w drodze?

27
00:02:17,200 --> 00:02:18,326
Przejazdem.

28
00:02:21,162 --> 00:02:24,749
Łykasz wszystko, co ci wciskają.
Połknąłbyś nawet muchę.

29
00:02:24,958 --> 00:02:28,002
Bo to jedyne białko,
jakie kiedykolwiek przyjmowałeś.

30
00:02:29,546 --> 00:02:30,672
Dobre piwo.

31
00:02:31,172 --> 00:02:32,173
Dobre piwo.

32
00:02:33,883 --> 00:02:34,843
Z Pensylwanii.

33
00:02:35,760 --> 00:02:37,011
Od dawna masz ten bar?

34
00:02:37,887 --> 00:02:39,347
Niestety.

35
00:02:41,140 --> 00:02:42,100
Przytulnie tu.

36
00:02:44,644 --> 00:02:45,603
Tak myślisz?

37
00:02:47,480 --> 00:02:48,523
To skąd się urwałeś?

38
00:02:49,315 --> 00:02:50,775
Z Portsmouth w New Hampshire.

39
00:02:51,818 --> 00:02:54,237
- Jest tam więzienie marynarki.
- Znam to miejsce.

40
00:02:55,697 --> 00:02:56,865
Nie pamiętasz mnie, co?

41
00:03:14,132 --> 00:03:15,091
Chwila...

42
00:03:16,593 --> 00:03:17,552
To niemożliwe.

43
00:03:19,178 --> 00:03:20,847
- Możliwe.
- Nie.

44
00:03:21,347 --> 00:03:22,307
Tak.

45
00:03:24,642 --> 00:03:26,978
Jezu kochany! Doktorek?

46
00:03:27,854 --> 00:03:30,481
Już dawno nikt mnie tak nie nazywał.

47
00:03:31,399 --> 00:03:35,111
- Ja pierdolę! Dałeś radę.
- Tak.

48
00:03:37,155 --> 00:03:40,283
Patrz, O’Toole.
To mój kumpel z Wietnamu.

49
00:03:40,450 --> 00:03:41,701
Ocaliłem mu życie.

50
00:03:42,118 --> 00:03:43,328
Nie ocalił mi życia.

51
00:03:44,120 --> 00:03:45,204
Tak myślałem.

52
00:03:46,080 --> 00:03:48,499
Wybacz, doktorku.
Mam słabą pamięć do nazwisk.

53
00:03:49,125 --> 00:03:50,293
Larry Shepherd.

54
00:03:50,585 --> 00:03:53,630
No jasne. 19 lat, sanitariusz marynarki.

55
00:03:54,172 --> 00:03:56,424
- Kiedyś.
- Wszyscy kiedyś kimś byliśmy.

56
00:03:56,591 --> 00:03:58,551
A teraz jesteśmy kimś innym.

57
00:03:59,385 --> 00:04:01,387
- A więc mnie pamiętasz?
- Jasne.

58
00:04:02,221 --> 00:04:03,640
Zostałem zdegradowany.

59
00:04:04,515 --> 00:04:07,518
Tak. Co za niesprawiedliwość, chłopie.

60
00:04:08,186 --> 00:04:10,730
Wydymali cię na cacy.

61
00:04:13,900 --> 00:04:15,068
Ile dostałeś? Jakieś...

62
00:04:16,069 --> 00:04:16,903
trzy lata?

63
00:04:17,695 --> 00:04:19,447
Dwa – za dobre sprawowanie.

64
00:04:20,531 --> 00:04:21,574
Więc nie tak źle.

65
00:04:23,910 --> 00:04:25,286
Łatwo nie było.

66
00:04:25,411 --> 00:04:26,621
Ale to stare dzieje.

67
00:04:30,249 --> 00:04:31,084
Dyscyplinarka?

68
00:04:31,918 --> 00:04:35,338
Tak, ale zamiast nazywać to
dyscyplinarnym zwolnieniem ze służby,

69
00:04:35,463 --> 00:04:37,298
zacząłem nazywać to dobrą zmianą.

70
00:04:39,175 --> 00:04:40,176
Potwierdzam.

71
00:04:42,553 --> 00:04:44,597
Jak mnie odnalazłeś?

72
00:04:45,431 --> 00:04:46,683
Łatwizna. Przez Internet.

73
00:04:46,808 --> 00:04:48,601
Każdego znajdziesz przez Internet.

74
00:04:48,935 --> 00:04:50,520
Ale to popierdolone.

75
00:04:53,439 --> 00:04:54,524
Czyli Portsmouth?

76
00:04:55,024 --> 00:04:56,275
Co tam robisz?

77
00:04:57,151 --> 00:04:59,404
Jestem magazynierem w sklepie marynarki.

78
00:05:00,488 --> 00:05:01,489
Pierdolisz.

79
00:05:05,702 --> 00:05:07,537
W porządku.

80
00:05:19,424 --> 00:05:20,883
Nie musisz dokądś iść?

81
00:05:22,969 --> 00:05:23,928
Niby dokąd?

82
00:05:25,179 --> 00:05:26,139
Do domu?

83
00:05:28,683 --> 00:05:30,059
Pójdę tam jutro.

84
00:06:23,446 --> 00:06:28,201
Pobudka! Fiuty puszczacie,
skarpety wkładacie. Pobudka!

85
00:06:31,537 --> 00:06:33,247
Ostatni kawałek pizzy.

86
00:06:33,790 --> 00:06:34,874
- Chcesz?
- Nie.

87
00:06:35,333 --> 00:06:38,127
- Ostatnia szansa. Nie ma więcej.
- Nie chcę.

88
00:06:38,586 --> 00:06:41,380
Nie? Po raz pierwszy,
po raz drugi, sprzedane.

89
00:06:44,258 --> 00:06:45,343
Uwielbiam zimną pizzę.

90
00:06:47,261 --> 00:06:48,221
Chcesz browca?

91
00:06:49,514 --> 00:06:50,973
Na pewno? Klin klinem.

92
00:06:51,641 --> 00:06:52,725
Mnie zawsze pomaga.

93
00:06:55,353 --> 00:06:56,312
Kurwa.

94
00:06:58,106 --> 00:07:01,234
Nadal jestem nawalony
po wczorajszej akcji.

95
00:07:04,487 --> 00:07:06,572
Chyba robię się na to za stary.

96
00:07:09,242 --> 00:07:11,661
Na szyldzie widnieje napis
„Bar i grill u Sala”.

97
00:07:12,745 --> 00:07:16,249
- Grill zardzewiał.
- Szkoda.

98
00:07:17,750 --> 00:07:20,419
Ludzie nie jedzą już burgerów.

99
00:07:21,212 --> 00:07:23,297
- A co, jesteś głodny?
- Nie, ciekawy.

100
00:07:23,464 --> 00:07:24,882
Wiesz co?

101
00:07:26,050 --> 00:07:29,345
Mamy tu Meksykanów,
więc możemy wsunąć chorizo con huevos.

102
00:07:30,263 --> 00:07:33,516
Albo meksykańskie flaczki,
jak się nie cykasz.

103
00:07:33,724 --> 00:07:36,060
- Nie, dzięki.
- Chcesz gryza?

104
00:07:37,895 --> 00:07:39,856
Chciałbym ci coś pokazać.

105
00:07:40,940 --> 00:07:41,941
Pewnie.

106
00:07:43,109 --> 00:07:44,068
Masz auto?

107
00:07:45,319 --> 00:07:47,196
Jasne, w końcu jestem biznesmenem.

108
00:07:54,162 --> 00:07:55,121
Teraz?

109
00:07:56,497 --> 00:07:57,874
- Tak.
- W drogę.

110
00:08:19,687 --> 00:08:22,106
Jest po prostu zajebista.

111
00:08:22,982 --> 00:08:23,941
Bezcenna.

112
00:08:25,484 --> 00:08:26,694
- Co?
- Marynarka.

113
00:08:28,446 --> 00:08:29,614
Najpierw cię dymają,

114
00:08:30,198 --> 00:08:32,033
a potem kończysz w ich sklepie.

115
00:08:32,742 --> 00:08:34,160
Pracuje pode mną pięć osób.

116
00:08:35,578 --> 00:08:36,746
To mi zaimponowałeś.

117
00:08:37,747 --> 00:08:41,667
- Wiesz, co mnie w tobie zadziwia?
- Że jestem taki zarąbisty?

118
00:08:42,335 --> 00:08:47,089
Zostawiasz klucze do swojego baru
kolesiowi śpiącemu na stole bilardowym.

119
00:08:47,465 --> 00:08:51,427
A potem wsiadasz do auta
i zgadzasz się wieźć mnie Bóg wie gdzie.

120
00:08:52,637 --> 00:08:54,347
Nie sądziłem, że to tak daleko.

121
00:08:56,098 --> 00:08:57,099
KOŚCIÓŁ BAPTYSTÓW

122
00:08:57,225 --> 00:08:59,060
- Skręć w lewo.
- Tutaj?

123
00:08:59,936 --> 00:09:01,187
To droga do kościoła.

124
00:09:01,979 --> 00:09:02,980
No nie...

125
00:09:03,981 --> 00:09:06,525
- Co my tu robimy?
- Nie pożałujesz.

126
00:09:06,734 --> 00:09:10,363
- Przyrzekam.
- Kościół jak kościół, doktorku.

127
00:09:10,488 --> 00:09:11,489
Ten jest inny.

128
00:09:13,449 --> 00:09:15,660
Jezu, w co ty mnie wpakowałeś?

129
00:09:17,119 --> 00:09:21,207
Drodzy bracia i siostry,
jako chrześcijanie mamy wybór.

130
00:09:23,042 --> 00:09:26,295
Możemy poddać naszą wolę

131
00:09:27,088 --> 00:09:29,465
woli Boga.

132
00:09:29,840 --> 00:09:31,968
- Prawda.
- Pozostaje tylko pytanie,

133
00:09:32,176 --> 00:09:34,220
czy jesteście na to gotowi.

134
00:09:34,387 --> 00:09:37,890
- Ożeż kurwa...
- Czy jesteście gotowi się poddać?

135
00:09:38,933 --> 00:09:40,101
Bo jeśli tak,

136
00:09:41,102 --> 00:09:42,478
jeśli jesteście gotowi...

137
00:09:42,645 --> 00:09:44,480
- To on.
- Nieźle, co?

138
00:09:44,605 --> 00:09:46,482
- Boże.
- ...Bóg zadba o resztę.

139
00:09:47,400 --> 00:09:48,359
Tak, Panie.

140
00:09:49,026 --> 00:09:49,986
Pan tego dokona.

141
00:09:50,736 --> 00:09:52,196
- Ma wielką moc.
- Co on wyprawia?

142
00:09:54,115 --> 00:09:57,702
- Poddajcie się woli Pana.
- Przepraszam.

143
00:09:57,827 --> 00:10:01,747
- A poczujecie, jak ogarnia was moc.
- Moc!

144
00:10:02,331 --> 00:10:05,209
Musicie tylko znaleźć chwilkę,

145
00:10:05,334 --> 00:10:08,713
aby zajrzeć w swoje serce
i zadać sobie pytanie:

146
00:10:09,547 --> 00:10:13,301
„Czy jestem gotowy poddać się woli Boga?”.

147
00:10:13,801 --> 00:10:17,471
- Tak, prawda.
- Wiecie, co mówimy, gdy Bóg odpowiada?

148
00:10:18,389 --> 00:10:22,727
Gdy Bóg odpowiada,
mówimy, że przeżywamy Boską chwilę.

149
00:10:27,315 --> 00:10:28,274
Widzicie...

150
00:10:29,025 --> 00:10:34,655
Gdy przestaniemy zastanawiać się,
czy nasze wybory są chrześcijańskie...

151
00:10:35,906 --> 00:10:36,741
Ten koleś...

152
00:10:37,783 --> 00:10:41,203
był chlejusem, hazardzistą i jebaką.

153
00:10:43,581 --> 00:10:47,877
Przepraszam. I jechał na amfie.
Jak go tu znalazłeś?

154
00:10:48,002 --> 00:10:49,670
- Internet.
- No jasne!

155
00:10:50,421 --> 00:10:52,631
- ...i w sytuacjach...
- Skubaniec.

156
00:10:52,840 --> 00:10:57,428
...w których inni liczą na to,
że zachowacie się jak chrześcijanie.

157
00:10:57,803 --> 00:10:58,763
Tak jest.

158
00:10:59,430 --> 00:11:01,682
Ufają, że wykażecie się

159
00:11:02,725 --> 00:11:04,143
chrześcijańskim duchem.

160
00:11:04,352 --> 00:11:05,811
Tak jest!

161
00:11:06,145 --> 00:11:07,104
Amen!

162
00:11:09,607 --> 00:11:10,775
Przestań.

163
00:11:13,277 --> 00:11:17,239
Widzę wśród nas nowe twarze.

164
00:11:18,157 --> 00:11:20,701
Witamy, bracia,
na niedzielnym nabożeństwie.

165
00:11:21,118 --> 00:11:24,538
Czy bylibyście uprzejmi wstać
i się przedstawić?

166
00:11:24,663 --> 00:11:25,623
Dobrze.

167
00:11:26,832 --> 00:11:29,335
Jestem Sal. Salvatore Nealon.

168
00:11:31,670 --> 00:11:34,131
Emerytowany sierżant
Korpusu Piechoty Morskiej.

169
00:11:37,426 --> 00:11:38,552
No dalej, wstań.

170
00:11:38,677 --> 00:11:40,054
Zgadnij, kto to.

171
00:11:41,514 --> 00:11:42,473
Doktorek.

172
00:11:44,433 --> 00:11:46,644
Doktorek, znany jako Larry Shepherd.

173
00:11:46,769 --> 00:11:49,397
Służyliśmy razem z waszym pastorem.

174
00:11:50,398 --> 00:11:51,357
Wielki Boże.

175
00:11:51,524 --> 00:11:54,068
- Chwalmy Pana!
- Witajcie, bracia.

176
00:11:54,193 --> 00:11:56,195
Dziękujemy, że do nas dołączyliście.

177
00:12:03,911 --> 00:12:06,455
O mamuśku. Szyneczka z Południa.

178
00:12:07,164 --> 00:12:08,207
Dziękujemy.

179
00:12:10,251 --> 00:12:14,797
Pani Ruth, mam nadzieję,
że ten stary piernik panią docenia.

180
00:12:15,506 --> 00:12:18,092
- Myślę, że tak.
- Bo jeśli nie,

181
00:12:18,843 --> 00:12:21,387
niech pani spakuje manatki
i przyjedzie do Sala.

182
00:12:22,680 --> 00:12:24,765
- Nie ma pan żony?
- Nie.

183
00:12:25,641 --> 00:12:26,892
Dzieciaków też nie.

184
00:12:29,228 --> 00:12:30,479
Mam przyjaciółkę,

185
00:12:31,730 --> 00:12:33,023
ale kiepska w kuchni.

186
00:12:34,567 --> 00:12:37,278
Ma za to inne talenty,
jeśli wie pani, o czym mówię.

187
00:12:38,946 --> 00:12:41,949
A pan, panie Shepherd?
Jest pan żonaty?

188
00:12:43,117 --> 00:12:45,494
Poślubiłem wspaniałą kobietę.

189
00:12:46,036 --> 00:12:47,830
Światło mojego życia, Mary.

190
00:12:48,998 --> 00:12:50,291
Wielkie serce.

191
00:12:52,001 --> 00:12:54,462
Bardzo ładna, piękny uśmiech.

192
00:12:55,546 --> 00:12:56,505
Fajnie.

193
00:12:57,756 --> 00:12:58,716
Była...

194
00:12:59,717 --> 00:13:03,137
trochę powolna
na skutek wypadku przy porodzie.

195
00:13:03,637 --> 00:13:05,806
Znaczy, że co? Była upośledzona?

196
00:13:07,057 --> 00:13:08,767
Nie, mogła robić rzeczy...

197
00:13:09,602 --> 00:13:11,604
jak każdy inny. Była tylko...

198
00:13:12,438 --> 00:13:13,981
trochę opóźniona.

199
00:13:16,150 --> 00:13:17,276
Świetna żona i matka.

200
00:13:17,902 --> 00:13:19,111
Czym się zajmuje?

201
00:13:20,321 --> 00:13:21,530
Przepraszam, ona...

202
00:13:23,115 --> 00:13:26,494
Zmarła w styczniu na raka piersi.

203
00:13:29,371 --> 00:13:30,581
Przykro mi.

204
00:13:32,666 --> 00:13:33,667
Przykro mi, stary.

205
00:13:34,752 --> 00:13:36,378
Klepię czasami trzy po trzy.

206
00:13:37,671 --> 00:13:39,924
Płacimy za to, co mówimy, Salvatore.

207
00:13:40,216 --> 00:13:43,552
Ach, tak? Dopisz mi do rachunku.

208
00:13:43,719 --> 00:13:44,762
Skąd mogłeś wiedzieć.

209
00:13:45,846 --> 00:13:47,556
Długi masz pewnie ten rachunek.

210
00:13:50,059 --> 00:13:52,311
Ma pan dzieci?

211
00:13:54,313 --> 00:13:56,774
Tak, syna, Larry’ego Juniora.

212
00:13:58,359 --> 00:14:00,402
Mamy z Richardem chłopca i dziewczynkę.

213
00:14:00,986 --> 00:14:03,280
- I czworo wnucząt.
- Chwała Bogu.

214
00:14:03,906 --> 00:14:05,449
Richard, znaczy on...?

215
00:14:06,492 --> 00:14:10,829
Kochanie, może poczęstujemy naszych gości
kawą i ciastem, zanim sobie pójdą?

216
00:14:11,622 --> 00:14:13,332
- Richard.
- Tak.

217
00:14:14,625 --> 00:14:15,876
Mam placek z brzoskwiniami.

218
00:14:18,003 --> 00:14:20,130
Placuszek! To jest życie!

219
00:14:24,552 --> 00:14:25,511
Dobra jest.

220
00:14:26,136 --> 00:14:27,805
Dobrze się ożeniłeś, Richardzie.

221
00:14:29,139 --> 00:14:31,141
Cieszę się, że się jakoś trzymasz.

222
00:14:32,476 --> 00:14:33,435
Staram się.

223
00:14:34,353 --> 00:14:37,439
Przynajmniej ty wyszedłeś na człowieka.

224
00:14:37,815 --> 00:14:38,774
Robię, co mogę.

225
00:14:40,234 --> 00:14:41,068
Ja też.

226
00:14:41,485 --> 00:14:42,444
I ja.

227
00:14:45,573 --> 00:14:46,532
I...

228
00:14:47,783 --> 00:14:50,077
żałuję, że byłem częścią...

229
00:14:51,161 --> 00:14:53,163
tego, co zdarzyło się w Wietnamie.

230
00:14:55,666 --> 00:14:56,625
W porządku.

231
00:14:58,377 --> 00:15:01,213
Co, u licha, stało się z Muellerem Młotem?

232
00:15:03,090 --> 00:15:04,592
Ja pierdolę.

233
00:15:05,926 --> 00:15:08,095
Ukrywa się jako świadek, czy jak?

234
00:15:09,013 --> 00:15:11,015
Schowałeś go pod kanapą?

235
00:15:12,391 --> 00:15:13,225
Jezu.

236
00:15:14,143 --> 00:15:15,102
Dojrzałem, Sal.

237
00:15:16,020 --> 00:15:18,355
Odnalazłem po drodze sens życia.

238
00:15:19,231 --> 00:15:20,065
Cieszę się.

239
00:15:21,900 --> 00:15:22,860
A ty?

240
00:15:25,154 --> 00:15:28,407
Zawsze myślałem, że jesteś skazany
na marynarkę. Miałem nosa?

241
00:15:32,911 --> 00:15:34,038
Wróciłem do wojska.

242
00:15:35,706 --> 00:15:38,250
Czekałem, aż padną jak klocki domino.

243
00:15:39,168 --> 00:15:42,713
Byłem gotów ustrzelić paru komuchów
w San Diego, ale się nie pojawili.

244
00:15:43,714 --> 00:15:45,007
Dacie wiarę?

245
00:15:45,758 --> 00:15:48,969
Ludzie jeżdżą teraz, kurwa,
do Wietnamu na wakacje.

246
00:15:50,095 --> 00:15:52,348
Płacą, by zrobić fotkę w miejscu,

247
00:15:52,514 --> 00:15:55,517
w którym 52 tys. Amerykanów
po raz ostatni się wysrało.

248
00:15:56,477 --> 00:15:57,728
- Kurwa.
- A więc...

249
00:15:58,395 --> 00:15:59,897
odszedłeś dla zasady?

250
00:16:00,606 --> 00:16:03,525
Odszedłem z płytką w głowie
i pełną niepełnosprawnością.

251
00:16:03,734 --> 00:16:04,652
I to dobra wiadomość.

252
00:16:05,527 --> 00:16:07,112
Ciekawe, jak to się stało.

253
00:16:09,156 --> 00:16:10,240
Ciekawa historia.

254
00:16:12,159 --> 00:16:13,744
Tylko jej, kurwa, nie pamiętam.

255
00:16:14,411 --> 00:16:16,747
Napitek miał z tym chyba coś wspólnego.

256
00:16:18,207 --> 00:16:20,459
Tak, jestem tego pewien.

257
00:16:23,295 --> 00:16:25,339
A propos napitku, wyśmienita woda.

258
00:16:29,718 --> 00:16:34,264
Widzi pani, przez większość czasu
byłem raczej niesubordynowany,

259
00:16:35,099 --> 00:16:36,100
ale upiekało mi się,

260
00:16:36,767 --> 00:16:39,144
bo byłem przystojny
i pełen chłopięcego uroku.

261
00:16:40,312 --> 00:16:43,941
Powinniśmy być wdzięczni,
że wszyscy nadal żyjemy.

262
00:16:44,483 --> 00:16:45,693
- Amen.
- Chwała Bogu.

263
00:16:45,859 --> 00:16:47,069
W rzeczy samej.

264
00:16:49,655 --> 00:16:50,739
Nie jesz tego?

265
00:16:52,324 --> 00:16:54,076
Nie chcę, żeby się zmarnowało.

266
00:16:57,287 --> 00:16:58,956
Wszystko w porządku?

267
00:17:03,460 --> 00:17:07,464
Cokolwiek cię dręczy,
lepiej to z siebie wyrzucić.

268
00:17:11,468 --> 00:17:12,428
Mój syn...

269
00:17:14,471 --> 00:17:16,640
To przez niego tu przyjechałem,

270
00:17:17,808 --> 00:17:18,767
odnalazłem was...

271
00:17:20,686 --> 00:17:22,771
- Może to był błąd.
- Przez syna?

272
00:17:23,522 --> 00:17:24,481
Larry’ego Jr.

273
00:17:27,568 --> 00:17:30,112
- Rok temu zaciągnął się do marines.
- Hurra.

274
00:17:31,655 --> 00:17:34,742
A dwa dni temu
przyszli i powiedzieli, że zginął.

275
00:17:37,244 --> 00:17:39,121
W Bagdadzie.

276
00:17:40,080 --> 00:17:41,331
Konwój wpadł w zasadzkę.

277
00:17:43,375 --> 00:17:47,755
Powiedzieli, że wystrzelał całą amunicję
i zmarł z bagnetem w dłoni.

278
00:17:49,089 --> 00:17:50,299
Jezu...

279
00:17:51,425 --> 00:17:52,676
Wraca dziś do domu.

280
00:17:54,261 --> 00:17:55,429
Pochowają go w Arlington.

281
00:17:59,725 --> 00:18:00,768
Jak bohatera.

282
00:18:03,270 --> 00:18:05,731
Moglibyście tam ze mną pojechać?

283
00:18:28,212 --> 00:18:31,423
Prosimy, Panie, abyś nie przestawał
umacniać jego ducha,

284
00:18:32,174 --> 00:18:35,719
i złagodził jego smutek
po stracie bliskiej mu osoby.

285
00:18:37,596 --> 00:18:42,226
Obiecuję ci, że ponownie spotkasz
żonę i syna, w lepszym miejscu.

286
00:18:43,435 --> 00:18:45,562
- Na Boga.
- I wszystko wyda ci się...

287
00:18:46,355 --> 00:18:47,981
chwilowym rozstaniem.

288
00:18:51,068 --> 00:18:52,027
Daj spokój.

289
00:18:52,528 --> 00:18:56,490
Do jakiego lepszego miejsca się wybrali?
Las Vegas? Miami Beach?

290
00:18:57,407 --> 00:18:59,660
Wie, o jakim miejscu mówię.

291
00:18:59,827 --> 00:19:01,870
To mu pokaż. Ma ze sobą mapę.

292
00:19:03,121 --> 00:19:05,582
A może znajdzie je w Internecie?

293
00:19:06,124 --> 00:19:08,961
Poznamy to miejsce, gdy je ujrzymy.

294
00:19:09,711 --> 00:19:14,716
Ale jeżeli chodzi o ciebie, sierżancie,
szanse, że je ujrzysz, są raczej nikłe.

295
00:19:14,967 --> 00:19:17,469
- Czyli nie dowiem się, co tracę.
- Ależ tak.

296
00:19:18,428 --> 00:19:22,766
Poczujesz to mocno i wyraźnie.
Będziesz to czuł przez całą wieczność.

297
00:19:24,017 --> 00:19:26,770
- Wiesz, jak długo trwa wieczność?
- Tak.

298
00:19:28,272 --> 00:19:30,357
To nie ma znaczenia. Posłuchaj...

299
00:19:31,817 --> 00:19:36,321
Skoro w twoim niebie
fruwają sobie miliardy ludzi,

300
00:19:36,446 --> 00:19:39,908
jak to możliwe, że żaden z nich
nie odezwał się stamtąd do nas?

301
00:19:41,076 --> 00:19:42,160
Jeden się odezwał.

302
00:19:43,537 --> 00:19:45,789
Jasne, ten gość. No tak.

303
00:19:46,748 --> 00:19:48,500
Moim zdaniem trochę to naciągane.

304
00:19:48,667 --> 00:19:50,252
Nie pytam cię o zdanie.

305
00:19:50,961 --> 00:19:52,129
Dobra, doktorku.

306
00:19:57,551 --> 00:19:59,011
Przykro mi z powodu twojej straty,

307
00:20:00,470 --> 00:20:02,681
ale nie zamierzam wciskać ci kitu.

308
00:20:04,641 --> 00:20:09,771
Spotkała cię najgorsza rzecz,
jaka może przytrafić się człowiekowi...

309
00:20:10,731 --> 00:20:12,941
i musisz się z tym jakoś uporać.

310
00:20:13,609 --> 00:20:15,277
- Panie, zmiłuj się.
- No co?

311
00:20:16,361 --> 00:20:18,405
W młodości byłeś zagrożeniem.

312
00:20:18,530 --> 00:20:20,282
A teraz jesteś starym głupcem.

313
00:20:20,616 --> 00:20:22,409
Co ty wygadujesz?

314
00:20:22,618 --> 00:20:24,828
A twoje zagrożenie dyndało tu.

315
00:20:25,162 --> 00:20:27,831
Muszę cię prosić,
byś uważał na język w moim domu.

316
00:20:27,998 --> 00:20:29,124
Jaki język?

317
00:20:29,291 --> 00:20:30,834
Słuchajcie, chłopaki...

318
00:20:31,168 --> 00:20:32,502
Nie chcę robić kłopotu.

319
00:20:39,551 --> 00:20:40,510
Doktorku...

320
00:20:41,845 --> 00:20:43,263
Pomogę ci pochować syna.

321
00:20:43,764 --> 00:20:45,849
Może i nie zabiorę cię do nieba,

322
00:20:46,767 --> 00:20:48,602
ale mogę zabrać cię do Arlington.

323
00:20:53,023 --> 00:20:53,982
Mueller?

324
00:20:55,317 --> 00:20:57,486
Naprawdę chciałbym ci pomóc, ale...

325
00:20:57,945 --> 00:21:01,239
- Ale...
- Musi tu zostać i się za ciebie modlić,

326
00:21:01,615 --> 00:21:02,783
co bardzo nam pomoże.

327
00:21:03,450 --> 00:21:04,660
- Richardzie?
- Tak.

328
00:21:05,744 --> 00:21:08,288
- Pozwól na chwilę.
- Oczywiście, kochanie.

329
00:21:08,705 --> 00:21:09,998
Proszę.

330
00:21:10,916 --> 00:21:13,460
Jak widzisz,
mam kłopoty z poruszaniem się.

331
00:21:13,627 --> 00:21:14,878
Będziesz w aucie.

332
00:21:16,088 --> 00:21:17,714
Wiem, ale raczej nie.

333
00:21:19,341 --> 00:21:20,550
Nie, to niemożliwe.

334
00:21:27,140 --> 00:21:28,183
Pojedzie.

335
00:21:28,892 --> 00:21:31,103
- To potwierdzenie.
- Powiedział, że nie.

336
00:21:31,269 --> 00:21:32,813
Nieważnie, co powiedział.

337
00:21:33,230 --> 00:21:36,024
Założę się, że jego żona
zawstydza go w tej chwili.

338
00:21:36,733 --> 00:21:38,485
Na pewno mówi mu teraz:

339
00:21:39,194 --> 00:21:40,654
„Richardzie, musisz...”

340
00:21:40,821 --> 00:21:43,156
...jechać z tym biedakiem. Potrzebuje cię.

341
00:21:43,407 --> 00:21:45,867
Na pewno będzie tam
pod opieką psychologów.

342
00:21:46,535 --> 00:21:49,121
Tak, ale kto go uchroni
przed tym całym Salem?

343
00:21:49,913 --> 00:21:51,581
Boże, masz rację.

344
00:21:53,000 --> 00:21:55,293
Sal zawsze pakował nas w jakieś gówno.

345
00:21:55,794 --> 00:21:58,422
Richardzie, jak ty się wyrażasz?

346
00:21:58,839 --> 00:22:02,342
Wybacz, skarbie. Tak mi się wymsknęło.

347
00:22:04,636 --> 00:22:07,305
Musisz wesprzeć przyjaciół w biedzie.

348
00:22:08,098 --> 00:22:11,226
Przyjaciół? Nie widziałem ich
od kilkudziesięciu lat.

349
00:22:11,935 --> 00:22:13,687
Nie możesz odmówić, jesteś pastorem.

350
00:22:13,937 --> 00:22:16,565
Reprezentują mroczny okres w moim życiu.

351
00:22:16,982 --> 00:22:18,316
Bardzo mroczny.

352
00:22:19,526 --> 00:22:21,069
A ty reprezentujesz Boga.

353
00:22:24,114 --> 00:22:25,574
Ten człowiek stracił syna.

354
00:22:27,617 --> 00:22:28,994
Reszty mówić nie trzeba.

355
00:22:43,550 --> 00:22:45,510
Włączyłbym radio, ale jest popsute.

356
00:22:47,304 --> 00:22:49,181
Macie jakiegoś boomboksa?

357
00:22:50,432 --> 00:22:51,475
Włączymy? Nie?

358
00:22:54,227 --> 00:22:56,229
Możesz odsunąć sobie siedzenie.

359
00:22:56,813 --> 00:23:00,484
Jest tam osobny przycisk.
Z przodu, pod spodem.

360
00:23:01,026 --> 00:23:02,944
Będziesz miał więcej miejsca.

361
00:23:05,989 --> 00:23:07,949
A więc, Richardzie...

362
00:23:09,242 --> 00:23:10,827
O co chodzi z tą koloratką?

363
00:23:11,745 --> 00:23:12,704
Musisz ją nosić?

364
00:23:12,871 --> 00:23:16,041
To lokalizator GPS?
Żeby Bóg mógł cię zawsze namierzyć?

365
00:23:17,042 --> 00:23:19,294
Możesz ją czasem ściągnąć i się odprężyć?

366
00:23:20,420 --> 00:23:22,089
- Jestem odprężony.
- Ach, tak?

367
00:23:22,506 --> 00:23:23,840
Nie wyglądasz, ale...

368
00:23:24,800 --> 00:23:25,759
skoro tak mówisz...

369
00:23:26,593 --> 00:23:29,930
Przez te wszystkie lata
nie wiedziałem, że masz na imię Richard.

370
00:23:31,139 --> 00:23:32,307
Zawsze mówiliśmy Mueller.

371
00:23:35,102 --> 00:23:39,439
Gdy byłeś mały, mówili do ciebie „Richie”?
„Rich”? A może „Wacek”?

372
00:23:40,065 --> 00:23:41,233
Lubisz Wacka?

373
00:23:43,819 --> 00:23:47,364
Nie spotkałem w wojsku żadnego Richarda.
Nie wiedziałem, że jacyś są.

374
00:23:49,324 --> 00:23:51,827
- Richard Pryor.
- No tak.

375
00:23:52,160 --> 00:23:53,537
Richard Wright.

376
00:23:55,413 --> 00:23:56,373
Richie Havens.

377
00:23:57,249 --> 00:23:59,334
- Dick Gregory.
- Mój błąd.

378
00:23:59,793 --> 00:24:00,752
Mały Richard.

379
00:24:01,962 --> 00:24:03,171
Ten to lubił wacki.

380
00:24:05,423 --> 00:24:07,092
Wielki Wacek.

381
00:24:07,801 --> 00:24:09,928
Co, kurwa? Koleś siedzi mi na ogonie.

382
00:24:12,139 --> 00:24:13,974
- Wjedzie mi w dupę.
- Zjedź.

383
00:24:14,099 --> 00:24:16,476
Nie zamierzam zjeżdżać. To mój pas.

384
00:24:16,685 --> 00:24:20,230
- Spierdalaj.
- Zjedź mu z drogi, dalej.

385
00:24:20,397 --> 00:24:22,315
Zjedź na drugi pas. Przepuść go.

386
00:24:23,483 --> 00:24:25,652
Dobra, fiucie. Chcesz się zabawić?

387
00:24:25,777 --> 00:24:27,320
- Co robisz?
- Zabawimy się?

388
00:24:27,487 --> 00:24:28,697
Trzymajcie się.

389
00:24:28,864 --> 00:24:30,699
- Chcesz nas pozabijać?
- Trzymaj się.

390
00:24:30,824 --> 00:24:32,325
Skurwysyn złamie się wpół.

391
00:24:32,492 --> 00:24:33,660
Co z tobą?

392
00:24:33,827 --> 00:24:35,745
- Chcesz się zabawić?
- Zjedź mu.

393
00:24:35,871 --> 00:24:38,248
- Przepuść go.
- Dobra, Jezu Chryste.

394
00:24:38,707 --> 00:24:40,208
Chcesz mnie zabić?

395
00:24:41,084 --> 00:24:46,173
- Pierdol się, dupku!
- Mówię do ciebie, gnoju!

396
00:24:46,464 --> 00:24:48,967
Pieprzony zjeb!
Jak mnie, kurwa, uszkodzisz,

397
00:24:49,593 --> 00:24:52,679
to pogrzebię
twoją jebaną dupę przy drodze.

398
00:24:52,846 --> 00:24:55,473
- Słyszysz? Rozumiesz?
- Tak jest!

399
00:24:56,099 --> 00:24:58,935
- Patrz, jak jedziesz, człowieku!
- Mueller powrócił!

400
00:24:59,102 --> 00:25:01,646
Czekają na mnie żona
i parafianie, błaźnie.

401
00:25:01,897 --> 00:25:04,524
- Jedź, kurwa, normalnie.
- Już dobra.

402
00:25:06,610 --> 00:25:09,321
Myślałem, że przepadłeś na zawsze. Serio.

403
00:25:20,624 --> 00:25:23,585
CMENTARZ NARODOWY W ARLINGTON

404
00:25:30,967 --> 00:25:32,344
Gdzie się mamy zgłosić?

405
00:25:35,680 --> 00:25:36,890
Baza Sił Powietrznych w Dover.

406
00:25:38,725 --> 00:25:42,312
- To przecież w Delaware.
- Tak, Dover w Delaware.

407
00:25:47,025 --> 00:25:49,236
Więc... co tu robimy?

408
00:25:50,362 --> 00:25:51,321
Nie wiem.

409
00:25:53,448 --> 00:25:54,407
Mówiłeś Arlington.

410
00:25:55,200 --> 00:25:57,702
Tak mi powiedzieli.

411
00:25:57,827 --> 00:26:00,038
A teraz mówisz, że Dover.

412
00:26:01,373 --> 00:26:02,457
Chyba...

413
00:26:03,416 --> 00:26:05,627
muszą wylądować najpierw w Dover.

414
00:26:06,336 --> 00:26:08,797
- Dobrze, w porządku.
- Przepraszam.

415
00:26:09,589 --> 00:26:11,466
Nie ma sprawy. Jedziemy do Dover.

416
00:26:13,343 --> 00:26:14,302
Mam prowadzić?

417
00:26:19,057 --> 00:26:20,267
- Tak.
- Dobra.

418
00:26:37,909 --> 00:26:41,162
BAZA SIŁ POWIETRZNYCH USA W DOVER

419
00:26:41,288 --> 00:26:43,456
DOWÓDZTWO RUCHU LOTNICZEGO

420
00:26:49,212 --> 00:26:50,171
Może coś nie tak?

421
00:26:52,007 --> 00:26:55,302
Nie, to tylko strażnik przy bramie.
Guzik może wiedzieć.

422
00:26:58,388 --> 00:27:00,056
Ciekawe, czy będzie gwardia honorowa.

423
00:27:00,724 --> 00:27:04,269
Na pewno coś zorganizują,
okażą należny mu szacunek, ale...

424
00:27:05,520 --> 00:27:09,524
nie publicznie, bo nie mogą teraz
rozmawiać z mediami na ten temat.

425
00:27:09,941 --> 00:27:12,652
Żadnych zdjęć przy trumnach,
żadnego upubliczniania.

426
00:27:13,570 --> 00:27:14,571
Paranoja.

427
00:27:19,034 --> 00:27:21,745
Ciało jest w drodze.
Dotrze jutro o ósmej rano.

428
00:27:22,037 --> 00:27:23,204
Proszę wrócić jutro.

429
00:27:23,830 --> 00:27:24,789
Dobrze, dziękuję.

430
00:27:25,123 --> 00:27:29,044
W drodze. Wszyscy zawsze są w drodze,
nawet po śmierci.

431
00:27:29,419 --> 00:27:30,378
Daj spokój, Sal.

432
00:27:31,171 --> 00:27:32,422
- W porządku.
- Wybacz.

433
00:27:39,763 --> 00:27:42,098
- Ile kosztuje?
- Równo 35.

434
00:27:45,602 --> 00:27:48,104
Skąd masz tyle forsy, doktorku?

435
00:27:49,189 --> 00:27:51,608
Pracownicy sklepu zorganizowali zbiórkę.

436
00:27:53,485 --> 00:27:55,236
Widzisz? Masz dużo przyjaciół.

437
00:27:56,071 --> 00:27:57,405
Było im mnie żal.

438
00:27:58,073 --> 00:27:59,324
Chcieli jakoś pomóc.

439
00:28:00,617 --> 00:28:01,785
- Oto klucz.
- Dziękuję.

440
00:28:02,952 --> 00:28:05,121
- Widzieliście to?
- Co?

441
00:28:05,663 --> 00:28:07,499
- Złapali go.
- Kogo?

442
00:28:07,749 --> 00:28:09,250
Tego sukinsyna Saddama.

443
00:28:10,126 --> 00:28:11,461
Siedział w ziemiance.

444
00:28:12,712 --> 00:28:15,799
Irakijczycy świętowali,
niektórzy salwami z broni,

445
00:28:16,716 --> 00:28:17,675
inni okrzykami.

446
00:28:20,261 --> 00:28:21,304
Pojmanie Husajna...

447
00:28:21,471 --> 00:28:22,347
PISMO ŚWIĘTE

448
00:28:22,472 --> 00:28:23,765
...to decydujący moment dla Iraku.

449
00:28:24,891 --> 00:28:28,144
Zatrzymanie Saddama Husajna
to początek pojednania...

450
00:28:28,269 --> 00:28:29,229
Kurwa.

451
00:28:30,146 --> 00:28:32,065
Kółeczka z dymu mi nie wychodzą.

452
00:28:33,650 --> 00:28:35,527
Kiedyś byłem w tym niezły.

453
00:28:36,361 --> 00:28:38,696
Chyba coś mi się stało z językiem.

454
00:28:39,239 --> 00:28:40,824
Mamy ostateczne rozwiązanie.

455
00:28:42,700 --> 00:28:43,660
Doktorek wyszedł.

456
00:28:45,578 --> 00:28:46,538
Spójrz na gościa.

457
00:28:47,914 --> 00:28:50,542
Ja pierdolę. Jednego dnia rządzi krajem...

458
00:28:51,626 --> 00:28:55,130
następnego ukrywa się
w pierdolonej ziemiance...

459
00:28:57,674 --> 00:28:58,633
przerażony.

460
00:29:20,613 --> 00:29:21,573
Mówił...

461
00:29:22,240 --> 00:29:24,159
że mam się nie martwić.

462
00:29:27,245 --> 00:29:28,204
Już dobrze.

463
00:29:34,544 --> 00:29:35,462
Nie zginął na marne.

464
00:29:49,517 --> 00:29:51,436
- Pan Shepherd?
- Tak.

465
00:29:53,396 --> 00:29:55,231
Jestem pułkownik Wilits.

466
00:29:56,191 --> 00:29:59,235
Prezydent Stanów Zjednoczonych
wyraża głęboki żal

467
00:29:59,402 --> 00:30:00,862
z powodu śmierci pana syna.

468
00:30:02,489 --> 00:30:03,448
Dziękuję.

469
00:30:03,573 --> 00:30:05,617
Zginął jak bohater, służąc krajowi.

470
00:30:06,534 --> 00:30:08,745
Był inspiracją dla kolegów z marynarki.

471
00:30:12,665 --> 00:30:13,625
Mogę go zobaczyć?

472
00:30:14,125 --> 00:30:19,005
Odradzałbym, proszę pana.
Nie chce go pan widzieć w takim stanie.

473
00:30:20,548 --> 00:30:22,300
- To niezgodne z zasadami?
- Nie.

474
00:30:23,259 --> 00:30:25,637
Ale starszego kaprala
postrzelono w tył głowy.

475
00:30:26,054 --> 00:30:28,097
Zapewniam, że nie czuł bólu,

476
00:30:28,473 --> 00:30:31,351
ale w takim przypadku rana wylotowa...

477
00:30:33,186 --> 00:30:34,020
niszczy twarz.

478
00:30:39,817 --> 00:30:41,861
Zastrzelili go od tyłu?

479
00:30:42,737 --> 00:30:44,364
Posłuchaj rady pułkownika.

480
00:30:45,365 --> 00:30:47,075
Zapamiętaj go takim, jakim był.

481
00:30:54,123 --> 00:30:56,876
Ja chciałbym zobaczyć syna,
ale to moje zdanie.

482
00:30:59,671 --> 00:31:00,630
Pamiętaj tylko...

483
00:31:01,798 --> 00:31:05,343
że nie musisz już słuchać pułkowników.
Te czasy minęły.

484
00:31:12,517 --> 00:31:13,476
Chciałbym...

485
00:31:15,562 --> 00:31:16,521
zobaczyć syna.

486
00:31:19,107 --> 00:31:20,191
To, co pan zobaczy,

487
00:31:21,234 --> 00:31:23,695
- na zawsze wyryje się w pamięci.
- Rozumiem.

488
00:31:24,362 --> 00:31:25,572
Ale muszę to zrobić.

489
00:31:27,073 --> 00:31:27,907
Oczywiście.

490
00:31:29,242 --> 00:31:33,037
Starszy kapralu Washington,
odeskortujcie panów do stolika z kawą.

491
00:31:33,204 --> 00:31:34,163
Tak jest.

492
00:31:38,084 --> 00:31:39,127
Proszę za mną.

493
00:31:51,848 --> 00:31:52,807
Hej, chłopcze.

494
00:31:53,433 --> 00:31:55,393
Wyluzuj. Coś ty taki oficjalny?

495
00:31:59,188 --> 00:32:01,190
Nie słyszałem,
by ktoś tak się do niego zwracał.

496
00:32:01,941 --> 00:32:04,444
Nie boję się pułkowników.
Nigdy się nie bałem.

497
00:32:05,361 --> 00:32:06,487
Jest pan marine?

498
00:32:10,283 --> 00:32:11,200
Tak myślałem.

499
00:32:12,910 --> 00:32:15,455
Spędziłem więcej czasu w kantynie
niż ty w piechocie.

500
00:32:17,248 --> 00:32:19,417
- Pan też.
- Hura.

501
00:32:20,877 --> 00:32:23,421
Semper fi, walcz lub giń.
Myślisz, że skąd ta laska?

502
00:32:27,550 --> 00:32:29,594
Co z twoim uchem, chłopcze?

503
00:32:31,012 --> 00:32:31,971
Czyrak bagdadzki.

504
00:32:33,097 --> 00:32:35,141
- Co?
- Czyrak bagdadzki.

505
00:32:35,850 --> 00:32:37,268
Wszyscy taki mają.

506
00:32:38,144 --> 00:32:40,647
Ukąsi cię malutka mucha piaskowa i...

507
00:32:42,732 --> 00:32:44,651
- Masz ucho Frankensteina.
- Jezu.

508
00:32:45,151 --> 00:32:48,404
- Mówili, że zniknie. Za rok lub dwa.
- Jasne.

509
00:32:49,322 --> 00:32:50,281
Już to widzę.

510
00:32:51,532 --> 00:32:52,533
Paskudne to ucho.

511
00:33:04,712 --> 00:33:06,297
To był błąd.

512
00:33:07,507 --> 00:33:09,509
Wielki błąd. Poczekaj.

513
00:33:09,676 --> 00:33:11,427
Nic już na to nie poradzisz.

514
00:33:12,095 --> 00:33:14,180
Chyba że chcesz dalej chojraczyć.

515
00:33:14,347 --> 00:33:15,473
Nic nie chcę.

516
00:33:16,057 --> 00:33:18,393
- Chciałem go tu tylko przywieźć.
- Pewnie.

517
00:33:18,518 --> 00:33:19,769
- Akurat.
- Kurwa.

518
00:33:21,562 --> 00:33:25,108
- Byliście w Wietnamie z ojcem Larry’ego?
- Tak.

519
00:33:25,525 --> 00:33:26,984
Wiecie, co tam się stało?

520
00:33:27,235 --> 00:33:28,903
Nie, my tylko...

521
00:33:29,654 --> 00:33:31,155
strzelaliśmy do żółtków.

522
00:33:32,907 --> 00:33:35,326
Ojciec Larry’ego
wylądował w więzieniu wojskowym.

523
00:33:36,369 --> 00:33:37,870
Było, minęło.

524
00:33:39,163 --> 00:33:40,123
Co o tym wiesz?

525
00:33:41,332 --> 00:33:42,625
Chyba pogrążył jakichś gości.

526
00:33:43,584 --> 00:33:44,669
Albo oni jego.

527
00:33:46,963 --> 00:33:47,922
To wy?

528
00:33:48,715 --> 00:33:50,091
Co dokładnie mówił?

529
00:33:51,718 --> 00:33:53,302
Że zrobił się jakiś gnój.

530
00:33:54,971 --> 00:33:58,766
Byłem najlepszym kumplem Larry’ego,
więc nikt inny o tym nie wie.

531
00:34:00,852 --> 00:34:02,770
Byłeś z nim, gdy wpadł w zasadzkę?

532
00:34:03,521 --> 00:34:04,981
- Zasadzkę?
- Tak.

533
00:34:05,189 --> 00:34:06,566
Zasadzka i wymiana ognia.

534
00:34:12,572 --> 00:34:14,449
A co to niby ma znaczyć?

535
00:34:15,158 --> 00:34:16,701
Jeśli tak mówią, to tak właśnie było.

536
00:34:17,660 --> 00:34:21,706
Daj spokój, to był twój kumpel.
Byłeś z nim wtedy. Co się stało?

537
00:34:22,665 --> 00:34:26,002
Przestań robić unik, chłopcze.
Nie patrzy tu.

538
00:34:27,128 --> 00:34:30,757
- Powiedz jak marine do marine.
- Jak wojak do wojaka.

539
00:34:32,633 --> 00:34:33,593
To była masakra.

540
00:34:35,011 --> 00:34:37,972
Nosiliśmy z Shepherdem
i trzema kumplami przybory szkolne:

541
00:34:38,139 --> 00:34:40,349
notatniki, ołówki, nowe książki.

542
00:34:41,517 --> 00:34:42,727
To była ostatnia tura.

543
00:34:43,853 --> 00:34:46,481
Wstępowaliśmy zawsze do małego sklepiku.

544
00:34:46,647 --> 00:34:49,525
Do marketu Abdula Hajiego.
Piliśmy tam colę Hajiego.

545
00:34:50,943 --> 00:34:53,112
To była moja kolej,
ale Shepherd chciał iść.

546
00:34:53,279 --> 00:34:56,574
Wygłupialiśmy się,
gdy nagle podszedł jakiś Arabus,

547
00:34:57,450 --> 00:34:58,409
krzyknął...

548
00:35:00,036 --> 00:35:01,621
„Allahu Akbar!”,

549
00:35:02,830 --> 00:35:03,873
coś w tym stylu.

550
00:35:04,665 --> 00:35:05,708
„Bóg jest wielki”.

551
00:35:07,126 --> 00:35:08,419
I wpakował mu kulkę w łeb.

552
00:35:13,424 --> 00:35:14,425
Jezu.

553
00:35:15,843 --> 00:35:16,803
Co potem?

554
00:35:18,054 --> 00:35:19,180
Rozpętaliśmy piekło.

555
00:35:20,973 --> 00:35:22,099
Puściliśmy ich z dymem.

556
00:35:23,559 --> 00:35:26,020
Arabusa, Abdula, całą tę jebaną okolicę.

557
00:35:29,357 --> 00:35:30,983
I wzięliśmy Larry’ego do domu.

558
00:35:34,445 --> 00:35:37,323
Dzieciak ma dostać za to Brązową Gwiazdę.

559
00:35:37,949 --> 00:35:40,034
Tak, i dostanie ją.

560
00:35:41,285 --> 00:35:42,954
Im więcej, tym lepiej, prawda?

561
00:35:44,080 --> 00:35:45,081
Tak.

562
00:36:03,182 --> 00:36:04,725
Nie możemy mu powiedzieć.

563
00:36:05,893 --> 00:36:08,312
- Jak to?
- Niech ma swoją Brązową Gwiazdę.

564
00:36:08,479 --> 00:36:13,025
Niech ma pogrzeb w Arlington z honorami.
Niech ma swojego bohatera.

565
00:36:14,151 --> 00:36:16,779
Bóg jeden wie, jak się nacierpiał w życiu.

566
00:36:16,946 --> 00:36:18,656
Czyli ma żyć w kłamstwie.

567
00:36:19,490 --> 00:36:20,491
Zastanów się.

568
00:36:21,158 --> 00:36:23,494
- Co jest ważniejsze?
- Nie wiem.

569
00:36:24,203 --> 00:36:25,496
Na pewno nie kłamstwo.

570
00:36:40,928 --> 00:36:44,307
Bardzo mi przykro,
próbowałem to panu odradzić.

571
00:36:50,563 --> 00:36:52,148
Sal, on nie ma twarzy.

572
00:37:11,459 --> 00:37:12,752
Musisz być silny.

573
00:37:16,088 --> 00:37:17,256
Pan poczeka.

574
00:37:20,509 --> 00:37:22,678
Jak ten chłopiec skończył martwy?

575
00:37:23,512 --> 00:37:24,889
Proszę?

576
00:37:25,014 --> 00:37:28,017
To chyba całkiem proste pytanie.
Co się stało?

577
00:37:29,185 --> 00:37:32,563
Starszy kapral służył z godnością
i zginął jak bohater.

578
00:37:32,897 --> 00:37:34,065
Tak, ale oni...

579
00:37:35,107 --> 00:37:36,359
wszyscy są bohaterami.

580
00:37:36,984 --> 00:37:39,153
- To prawda.
- Wszyscy są bohaterami.

581
00:37:40,071 --> 00:37:41,030
Bez wątpienia.

582
00:37:41,864 --> 00:37:42,698
Jak to się stało,

583
00:37:43,574 --> 00:37:46,994
że chłopaka zastrzelono od tyłu,
jak jakiegoś, kurwa, psa?

584
00:37:49,789 --> 00:37:52,708
Był odważnym żołnierzem,
zasłużonym dla marines

585
00:37:53,334 --> 00:37:54,752
i wzorowo służył krajowi.

586
00:37:55,670 --> 00:37:56,629
Tak.

587
00:37:57,672 --> 00:37:58,714
Jak my wszyscy.

588
00:37:59,298 --> 00:38:00,508
Każdy z nas.

589
00:38:01,801 --> 00:38:03,552
I zrobilibyśmy to ponownie.

590
00:38:03,844 --> 00:38:04,971
Co jest, Sal?

591
00:38:06,472 --> 00:38:08,265
Nie wiem, dlatego pytam.

592
00:38:08,641 --> 00:38:11,310
Chyba powinniśmy zająć się pochówkiem.

593
00:38:11,435 --> 00:38:13,896
- W końcu po to tu jesteśmy.
- Chwila.

594
00:38:15,356 --> 00:38:16,941
Był pan przy tym?

595
00:38:17,525 --> 00:38:18,484
Nie.

596
00:38:20,528 --> 00:38:21,404
Gdzie pan był?

597
00:38:23,072 --> 00:38:26,117
Z całym szacunkiem – nie pańska sprawa.

598
00:38:29,328 --> 00:38:31,539
Rozumiem. Z całym szacunkiem...

599
00:38:34,208 --> 00:38:37,586
mój kolega powinien móc
porozmawiać z kimś, kto tam był.

600
00:38:38,504 --> 00:38:39,463
Pana tam nie było.

601
00:38:41,215 --> 00:38:42,049
Dobrze.

602
00:38:43,551 --> 00:38:44,552
A ty?

603
00:38:54,520 --> 00:38:55,479
Tak, byłem tam.

604
00:38:57,773 --> 00:38:58,733
Dobrze.

605
00:38:59,692 --> 00:39:02,153
Starszy kapralu,
opowiedzcie, co się stało.

606
00:39:30,264 --> 00:39:31,223
A więc...

607
00:39:32,266 --> 00:39:33,476
gdzie jesteśmy?

608
00:39:35,102 --> 00:39:36,771
Tam, gdzie byliśmy.

609
00:39:38,773 --> 00:39:40,357
Chce odzyskać twarz syna.

610
00:39:42,568 --> 00:39:43,527
Nie dziwię się.

611
00:39:47,907 --> 00:39:48,949
Dzwoniłem do żony.

612
00:39:50,409 --> 00:39:51,368
Wracam do domu.

613
00:39:53,079 --> 00:39:54,246
Pojadę autobusem.

614
00:39:55,581 --> 00:39:56,540
Więc rezygnujesz?

615
00:39:58,125 --> 00:39:59,085
Z czego?

616
00:40:01,879 --> 00:40:02,838
Przekonajmy się.

617
00:40:11,639 --> 00:40:12,640
Doktorku...

618
00:40:13,849 --> 00:40:14,809
co...

619
00:40:15,976 --> 00:40:16,977
co robimy?

620
00:40:19,438 --> 00:40:21,273
Nie mogę pochować go w Arlington.

621
00:40:22,900 --> 00:40:25,236
- Zasłużył na ten zaszczyt.
- Patrz.

622
00:40:26,195 --> 00:40:27,113
Tak wyglądał.

623
00:40:28,114 --> 00:40:29,031
Pokaż.

624
00:40:30,199 --> 00:40:31,867
- Przystojny chłopiec.
- Tak.

625
00:40:32,618 --> 00:40:34,120
Dziewczyny za nim szalały.

626
00:40:36,956 --> 00:40:37,915
Mój chłopczyk.

627
00:40:39,250 --> 00:40:40,417
Zabieram go do domu.

628
00:40:41,210 --> 00:40:45,214
Zapewniam pana, że to błąd.
Będzie pan tego żałował.

629
00:40:47,049 --> 00:40:50,177
Proszę pana... Niech pan przestanie.

630
00:40:50,803 --> 00:40:55,516
Marines przewiozą jego ciało
dokądkolwiek pan zechce. Bezpłatnie.

631
00:40:56,851 --> 00:40:58,936
Proszę przestać.

632
00:41:02,731 --> 00:41:06,777
Mogę wydać ciało starszego kaprala
wyłącznie przedsiębiorcy pogrzebowemu.

633
00:41:08,904 --> 00:41:09,864
Albo duchownemu.

634
00:41:11,073 --> 00:41:12,158
Prawda, pułkowniku?

635
00:41:14,243 --> 00:41:15,369
Tak.

636
00:41:16,078 --> 00:41:17,037
Cóż...

637
00:41:18,956 --> 00:41:20,082
wygląda na to...

638
00:41:21,500 --> 00:41:22,459
że...

639
00:41:23,419 --> 00:41:24,378
to będę ja.

640
00:41:27,631 --> 00:41:28,591
Chłopaki.

641
00:41:46,483 --> 00:41:47,443
Dobra jest.

642
00:41:49,445 --> 00:41:51,113
Tak, tutaj.

643
00:41:57,369 --> 00:41:58,329
Nie zmieści się.

644
00:42:00,289 --> 00:42:01,457
Jak go przewieziemy?

645
00:42:02,041 --> 00:42:05,127
Co teraz, Sal?
Może mamy przywiązać trumnę do dachu?

646
00:42:07,588 --> 00:42:08,547
Czemu nie.

647
00:42:09,340 --> 00:42:13,677
Musimy ją tylko jakoś tam wtaszczyć.
Może chłopak z tym paskudnym uchem pomoże?

648
00:42:13,844 --> 00:42:15,971
- Nie bądź śmieszny.
- Czemu nie?

649
00:42:16,305 --> 00:42:17,598
Znasz lepszy sposób?

650
00:42:18,307 --> 00:42:20,851
Też chciałbyś być śmieszny,
ale już za późno.

651
00:42:21,727 --> 00:42:24,480
Pozwól rządowi przetransportować ciało.

652
00:42:24,605 --> 00:42:26,065
Akurat na tym się znają.

653
00:42:26,190 --> 00:42:28,317
Nie przepadam w tym momencie za rządem.

654
00:42:28,984 --> 00:42:31,195
- Nie musisz.
- Już im nie ufam.

655
00:42:31,362 --> 00:42:33,489
Możemy wynająć ciężarówkę.

656
00:42:34,281 --> 00:42:35,115
Dobra.

657
00:42:36,408 --> 00:42:38,118
Weź auto, a my tu poczekamy.

658
00:42:39,119 --> 00:42:40,454
- Wynajmij coś.
- Dobra.

659
00:42:41,038 --> 00:42:42,998
- Zapłać z tej kasy.
- Robi się.

660
00:42:43,374 --> 00:42:45,793
Pojadę z tobą.
Wysadzisz mnie na przystanku.

661
00:42:47,378 --> 00:42:49,338
Muszę wracać do domu, doktorku.

662
00:42:51,257 --> 00:42:53,926
Rozumiem.
Przepraszam, że cię tu zaciągnąłem.

663
00:42:54,426 --> 00:42:58,264
Myślałem, że się na coś przydam,
że jedziemy na pogrzeb.

664
00:42:58,555 --> 00:42:59,556
Jedziemy na pogrzeb.

665
00:43:00,099 --> 00:43:02,226
Tylko trochę nam to zajmie.

666
00:43:02,393 --> 00:43:03,352
W porządku.

667
00:43:04,311 --> 00:43:07,648
Cieszę się, że miałem okazję cię zobaczyć.

668
00:43:10,776 --> 00:43:12,528
Też cię cieszę.

669
00:43:17,241 --> 00:43:18,284
Z Bogiem.

670
00:43:19,994 --> 00:43:20,995
Będę się modlił.

671
00:43:22,621 --> 00:43:23,956
Bóg z tobą, chłopcze.

672
00:43:36,176 --> 00:43:38,887
Pozwól, że cię o coś zapytam.
Jak facet faceta.

673
00:43:42,266 --> 00:43:43,267
Zastanawiasz się...

674
00:43:44,768 --> 00:43:46,562
co by było, gdybyśmy wtedy...

675
00:43:48,522 --> 00:43:51,525
Doktorek na pewno
nie wylądowałby w pace na dwa lata.

676
00:43:53,569 --> 00:43:54,528
A my...

677
00:43:55,821 --> 00:43:57,364
nie widzielibyśmy tego wszystkiego.

678
00:43:58,407 --> 00:43:59,366
Znaczy czego?

679
00:44:00,826 --> 00:44:01,744
Jaja sobie robisz?

680
00:44:03,537 --> 00:44:06,498
- Chcesz powiedzieć, że nie pamiętasz?
- Wiele pamiętam.

681
00:44:09,418 --> 00:44:10,669
Co masz na myśli?

682
00:44:11,670 --> 00:44:13,422
Kolegę z plutonu, postrzelonego...

683
00:44:15,007 --> 00:44:16,800
umierającego w agonii...

684
00:44:17,843 --> 00:44:21,347
bez środka, który uśmierzyłby jego ból,
bo zabrakło morfiny.

685
00:44:22,306 --> 00:44:23,515
Niech spoczywa w pokoju.

686
00:44:25,267 --> 00:44:26,852
Nie mogliśmy już nic zrobić.

687
00:44:27,019 --> 00:44:28,854
I niczego nie zrobiliśmy.

688
00:44:31,815 --> 00:44:33,442
Czasem trzeba zrobić więcej.

689
00:44:49,750 --> 00:44:52,044
- Mam wolną furgonetkę.
- Dobrze.

690
00:44:52,252 --> 00:44:55,923
Ale ciężarówka z hydrauliczną
windą załadowczą byłaby chyba lepsza.

691
00:44:58,425 --> 00:44:59,760
Brzmi nieźle.

692
00:45:00,511 --> 00:45:01,470
Co pan przewozi?

693
00:45:02,388 --> 00:45:04,932
Ciężarówka z windą powinna dać radę.

694
00:45:05,849 --> 00:45:08,227
Chce pan ją oddać tu czy w innym punkcie?

695
00:45:10,687 --> 00:45:11,647
Nie wie pan?

696
00:45:12,606 --> 00:45:15,567
- Myślę, że tutaj.
- Kiedy?

697
00:45:17,820 --> 00:45:20,114
- Nie patrz na mnie.
- Ile dni nam zejdzie?

698
00:45:22,533 --> 00:45:23,992
Nie wie pan, na jak długo?

699
00:45:24,201 --> 00:45:26,787
Nie, nie wiem, na jak długo.
Jakiś tydzień.

700
00:45:27,746 --> 00:45:29,748
„Tydzień”, powiedział.

701
00:45:30,624 --> 00:45:33,085
Mueller, daj spokój. I tak umywasz ręce.

702
00:45:33,210 --> 00:45:35,045
Usiądź sobie, odpręż się...

703
00:45:35,838 --> 00:45:37,714
Góra przyjdzie do Mahometa.

704
00:45:39,508 --> 00:45:40,968
Wyluzuj, dobra?

705
00:45:43,345 --> 00:45:45,305
Poproszę prawo jazdy.

706
00:45:47,349 --> 00:45:48,434
Proszę.

707
00:45:52,729 --> 00:45:54,106
Mogę się poczęstować?

708
00:45:54,690 --> 00:45:55,899
Z Norfolk w Wirginii?

709
00:45:56,608 --> 00:45:58,527
Tak, człowiek musi gdzieś mieszkać.

710
00:46:00,070 --> 00:46:03,365
- Będzie pan jedynym kierowcą?
- Nie, kolega pomoże.

711
00:46:03,907 --> 00:46:05,909
Muszę zobaczyć jego prawo jazdy.

712
00:46:06,994 --> 00:46:08,662
To ten pan?

713
00:46:08,829 --> 00:46:10,998
Twój kij i Twoja laska
są tym, co mnie pociesza.

714
00:46:11,165 --> 00:46:16,837
Jego świątobliwość?
Nie, ledwo radzi sobie z chodzeniem,

715
00:46:16,962 --> 00:46:19,756
nie mówiąc o ciężarówce
z windą hydrauliczną.

716
00:46:20,007 --> 00:46:21,467
Muszę zobaczyć prawo jazdy.

717
00:46:21,675 --> 00:46:23,177
...i zamieszkam w domu Pańskim...

718
00:46:23,343 --> 00:46:25,387
Co ty robisz? Co się tak gibasz?

719
00:46:26,054 --> 00:46:26,930
Odmawiam psalm.

720
00:46:27,764 --> 00:46:28,599
Psalm?

721
00:46:30,893 --> 00:46:33,854
Na cześć Osamy bin Ladena?

722
00:46:35,647 --> 00:46:39,151
- Będzie pan jedynym kierowcą?
- Tak, będę robił za kierowcę.

723
00:46:40,611 --> 00:46:41,695
Jak chce pan zapłacić?

724
00:46:45,449 --> 00:46:47,117
Proszę wziąć, ile trzeba.

725
00:46:51,246 --> 00:46:52,414
PRZEWÓZ DELIKATNYCH TOWARÓW

726
00:46:54,625 --> 00:46:55,876
Szesnaście do setki.

727
00:46:56,460 --> 00:47:00,422
Facet za kierownicą takiej landary
czuje się jak król życia.

728
00:47:01,089 --> 00:47:03,884
To wypożyczona ciężarówka
z automatyczną skrzynią biegów.

729
00:47:04,092 --> 00:47:06,178
Pewnie największa, w jakiej siedziałeś.

730
00:47:06,345 --> 00:47:09,515
Chłopak doktorka nie żyje.
Nie zapominaj o tym.

731
00:47:10,724 --> 00:47:11,767
Nie zapominam.

732
00:47:13,268 --> 00:47:14,228
Jezu.

733
00:47:14,728 --> 00:47:16,730
- Ale my nadal żyjemy.
- Dzięki Bogu.

734
00:47:16,897 --> 00:47:18,857
A czas ucieka.

735
00:47:19,566 --> 00:47:22,528
Więc staram się cieszyć
każdą, w miarę znośną minutą.

736
00:47:22,694 --> 00:47:23,570
Dobra.

737
00:47:24,530 --> 00:47:26,031
Kiedyś lubiłeś dobrą zabawę.

738
00:47:26,198 --> 00:47:29,326
Nadal lubię.
O ile jest stosowna w oczach Boga.

739
00:47:30,160 --> 00:47:31,495
„W oczach Boga”?

740
00:47:31,662 --> 00:47:34,540
- Bóg nie ma oczu.
- A i owszem.

741
00:47:34,706 --> 00:47:36,875
- Jasne.
- Ma oczy i uszy.

742
00:47:37,042 --> 00:47:39,711
I słyszy każdą obelgę z twoich ust.

743
00:47:39,920 --> 00:47:42,047
Lepiej w to uwierz, sierżancie.

744
00:47:42,256 --> 00:47:44,716
- I nastanie dzień sądu.
- Ach, tak?

745
00:47:44,883 --> 00:47:47,719
Bóg mi świadkiem.
Zapewniam cię, że tak będzie.

746
00:47:47,886 --> 00:47:53,016
To się świetnie składa,
bo sądzę, że stanę wtedy na baczność

747
00:47:53,308 --> 00:48:00,232
i zapytam Boga: „Gdzie byłeś,
gdy gwałcono dzieci i wybijano ludzi?

748
00:48:00,440 --> 00:48:03,735
Gdzie byłeś,
gdy samoloty wleciały w budynki,

749
00:48:03,944 --> 00:48:06,363
zabijając tysiące ludzi idących do pracy?

750
00:48:06,613 --> 00:48:11,577
Gdzie byłeś, gdy chłopak doktorka,
kupując colę dla kumpli,

751
00:48:11,702 --> 00:48:15,747
został zastrzelony przez jakiegoś brudasa?
Gdzie wtedy byłeś?”.

752
00:48:16,748 --> 00:48:22,671
Nie zamierzam się przed nim tłumaczyć.
To on będzie musiał się wytłumaczyć.

753
00:48:22,838 --> 00:48:25,465
- Pewnie.
- I myślę, że na końcu powie:

754
00:48:26,341 --> 00:48:30,012
„No dalej, właź.

755
00:48:30,512 --> 00:48:34,474
Jesteś swój chłop. Chodź no tu”.

756
00:48:36,685 --> 00:48:39,730
Powodzenia. Będę się za ciebie modlił.

757
00:48:40,397 --> 00:48:42,107
A ja będę miał nadzieję.

758
00:48:43,775 --> 00:48:47,613
Ale jeśli to jakiś sztywniak,
to mam przerąbane.

759
00:48:48,030 --> 00:48:50,949
Myślę, że trzeba by ci naoliwić
tę twoją płytkę w głowie.

760
00:48:51,116 --> 00:48:55,287
Łapy precz od mojej płytki.
Odbieram nią radio z Nowego Jorku.

761
00:48:56,163 --> 00:48:57,831
Tęsknię za domem.

762
00:48:58,373 --> 00:48:59,541
Czekaj no...

763
00:49:01,084 --> 00:49:03,003
- Nie.
- Cóż...

764
00:49:03,170 --> 00:49:05,005
Wyłącz to gówno.

765
00:49:05,172 --> 00:49:06,923
A więc się na tym znasz.

766
00:49:07,049 --> 00:49:11,261
Wiesz dobrze, że sam lubię prowokować,

767
00:49:11,970 --> 00:49:15,349
ale nawet mnie obraża ten jazgot.
Nie da się do tego tańczyć.

768
00:49:15,515 --> 00:49:19,019
- W końcu się w czymś zgadzamy.
- A widzisz.

769
00:49:19,853 --> 00:49:23,148
Jako Afroamerykanin, nie wstyd ci za to?

770
00:49:24,066 --> 00:49:25,525
Nie, a niby dlaczego?

771
00:49:26,276 --> 00:49:31,323
Bo jako dostojny mężczyzna
musisz się zgodzić,

772
00:49:31,490 --> 00:49:35,327
że to bardzo odległe od produkcji Motown.

773
00:49:36,036 --> 00:49:37,871
Za nic nie muszę się wstydzić.

774
00:49:37,996 --> 00:49:39,581
Przecież to białas.

775
00:49:45,045 --> 00:49:46,713
- „Białas”.
- Potwierdzam.

776
00:49:46,963 --> 00:49:47,923
Biały zawsze ma rację.

777
00:49:48,048 --> 00:49:49,633
- Biały?
- Jak Boga kocham.

778
00:49:49,758 --> 00:49:53,011
- To wychodzi z ust białasa?
- Z białej gęby.

779
00:49:54,096 --> 00:49:56,431
- Zalewasz.
- Nie zalewam.

780
00:49:57,557 --> 00:49:58,809
Ja pierdolę.

781
00:50:00,185 --> 00:50:02,104
Czyli ja powinienem się wstydzić.

782
00:50:02,938 --> 00:50:05,691
Chociaż nigdy
nie utożsamiałem się z białą rasą.

783
00:50:07,651 --> 00:50:09,069
- Czyżby?
- Nie. Za grosz.

784
00:50:09,736 --> 00:50:11,238
- A to ciekawe.
- Nie.

785
00:50:11,446 --> 00:50:13,990
To z jaką rasą się utożsamiasz?

786
00:50:15,075 --> 00:50:17,244
- Zieloną.
- Zieloną?

787
00:50:17,494 --> 00:50:19,413
Tak, piechotą morską.

788
00:50:21,039 --> 00:50:24,042
- Rozumiem.
- To jedyna kultura, która wydawała się...

789
00:50:25,252 --> 00:50:26,211
mieć sens.

790
00:50:28,880 --> 00:50:29,840
Dobrze.

791
00:50:31,133 --> 00:50:32,092
Powiedz mi coś.

792
00:50:34,761 --> 00:50:35,721
Brakuje ci tego?

793
00:50:36,221 --> 00:50:37,472
W ogóle.

794
00:50:39,891 --> 00:50:41,518
- Nie wierzę.
- W porządku.

795
00:50:42,269 --> 00:50:43,645
W Boga też nie wierzysz,

796
00:50:44,730 --> 00:50:46,356
ale on w ciebie wierzy.

797
00:50:54,906 --> 00:50:57,367
- Żadnych problemów?
- Nie.

798
00:50:58,285 --> 00:51:01,079
Oprócz tego,
że spędzę w autobusie siedem godzin.

799
00:51:01,288 --> 00:51:02,247
No nie wiem.

800
00:51:03,039 --> 00:51:04,249
Autobusy są teraz fajne.

801
00:51:05,000 --> 00:51:06,251
Mają wygodne fotele...

802
00:51:07,210 --> 00:51:08,420
i kible na tyle.

803
00:51:09,713 --> 00:51:12,007
Może spotkasz jakiegoś wsioka
i go zbawisz.

804
00:51:14,843 --> 00:51:18,847
Dostajesz za to punkty ekstra?
To działa jak system punktowy?

805
00:51:19,973 --> 00:51:21,183
Powiem ci, jak tam dotrę.

806
00:51:24,311 --> 00:51:26,938
Mam nadzieję, że się wyśpię.
Mało wczoraj spałem.

807
00:51:27,063 --> 00:51:28,023
Ja też.

808
00:51:30,942 --> 00:51:32,277
To cię rozbudzi. Chcesz?

809
00:51:33,779 --> 00:51:35,614
Nie, zrujnowałyby mi zęby.

810
00:51:37,949 --> 00:51:40,827
Pamiętasz, jak sypialiśmy
w dziurze wykopanej w ziemi?

811
00:51:41,536 --> 00:51:43,705
Kule świstały nam nad głowami...

812
00:51:44,915 --> 00:51:46,124
Nie wrócisz do tego.

813
00:51:46,625 --> 00:51:48,877
Nie, a kto by chciał?

814
00:51:49,544 --> 00:51:53,340
Nie możemy ponownie dokonać wyborów.
Jedyne, co możemy zrobić,

815
00:51:53,465 --> 00:51:55,550
to wyciągnąć z nich wnioski.

816
00:51:55,717 --> 00:51:56,676
Zgadza się.

817
00:51:57,511 --> 00:51:59,137
Ale i tak to zrobisz?

818
00:52:02,182 --> 00:52:06,061
Odwieziesz doktorka do Portsmouth,
dbając o dobrą zabawę.

819
00:52:07,312 --> 00:52:08,271
Jedź z nami.

820
00:52:12,776 --> 00:52:14,569
Dalej.

821
00:52:20,742 --> 00:52:23,203
No dobra, będę się zbierał.

822
00:52:25,664 --> 00:52:26,873
Nadal jestem w szoku.

823
00:52:27,541 --> 00:52:30,627
Że akurat ty zostałeś kaznodzieją.

824
00:52:33,713 --> 00:52:34,714
Cholerna racja.

825
00:52:40,595 --> 00:52:41,888
Myślisz, że...

826
00:52:42,848 --> 00:52:45,308
jeszcze kiedyś na siebie wpadniemy...

827
00:52:46,059 --> 00:52:47,018
od czasu do czasu?

828
00:52:48,270 --> 00:52:49,396
Nie wiem...

829
00:52:50,856 --> 00:52:52,983
Niezbadane są wyroki boskie.

830
00:52:55,318 --> 00:52:56,278
To prawda.

831
00:52:58,905 --> 00:53:01,283
Dobra, ojczulku. Uważaj na siebie.

832
00:53:01,575 --> 00:53:03,034
Do niedzieli.

833
00:53:03,243 --> 00:53:04,452
Zostań z Bogiem.

834
00:53:04,786 --> 00:53:05,745
A muszę?

835
00:53:12,002 --> 00:53:13,378
Mam cię.

836
00:53:22,137 --> 00:53:23,221
Dobra.

837
00:53:25,265 --> 00:53:26,224
Czekaj.

838
00:53:26,892 --> 00:53:28,184
Raz, dwa, trzy.

839
00:53:38,987 --> 00:53:39,946
Wiesz co...

840
00:53:40,780 --> 00:53:43,950
Zastanawiam się, czego chciałby twój syn.

841
00:53:46,828 --> 00:53:47,996
Iść na piwo z kumplami,

842
00:53:50,415 --> 00:53:51,791
albo na randkę.

843
00:53:53,209 --> 00:53:55,253
Miał 21 lat. Nie myślał o śmierci.

844
00:53:59,758 --> 00:54:02,510
Mógłbyś to sobie trochę ułatwić.

845
00:54:03,845 --> 00:54:05,597
Nie chcę niczego sobie ułatwiać.

846
00:54:10,268 --> 00:54:11,227
Masz rację.

847
00:54:12,771 --> 00:54:16,441
My bierzemy wszystko na klatę,
aż wydarzy się tragedia.

848
00:54:18,443 --> 00:54:19,402
I dajemy radę.

849
00:54:20,570 --> 00:54:22,238
Bo spodziewaliśmy się najgorszego.

850
00:54:26,242 --> 00:54:28,203
Wysłali go na opuszczoną pustynię.

851
00:54:28,995 --> 00:54:29,955
Po co?

852
00:54:33,166 --> 00:54:34,125
Kto wie?

853
00:54:35,961 --> 00:54:37,379
Nie po to, by bronić Ameryki.

854
00:54:39,714 --> 00:54:41,132
Nas też wysłali do dżungli.

855
00:54:42,342 --> 00:54:43,426
Nie była zagrożeniem.

856
00:54:46,471 --> 00:54:47,973
A potem mi go odesłali...

857
00:54:49,182 --> 00:54:50,225
i znowu okłamali.

858
00:54:51,851 --> 00:54:54,312
Bohater. Honory. Arlington.

859
00:54:59,609 --> 00:55:02,404
Nie zamierzam pochować żołnierza.

860
00:55:04,656 --> 00:55:05,865
Tylko mojego syna.

861
00:55:25,802 --> 00:55:28,805
- Bierzemy autobusik, co?
- Do Richmond. Pan też?

862
00:55:29,180 --> 00:55:31,307
Richmond? Jesteś stamtąd?

863
00:55:32,600 --> 00:55:34,561
Nie, z okolicy. Czemu?

864
00:55:36,021 --> 00:55:37,814
A więc to ty jesteś mułłą?

865
00:55:38,940 --> 00:55:40,984
- Kim?
- Mułłą.

866
00:55:44,029 --> 00:55:44,988
Czekam...

867
00:55:45,572 --> 00:55:47,490
na autobus do Richmond

868
00:55:48,199 --> 00:55:50,660
i czytam sobie Pismo Święte.

869
00:55:51,661 --> 00:55:52,620
Biblię.

870
00:55:53,538 --> 00:55:54,748
Sprawdzasz konkurencję?

871
00:55:56,666 --> 00:55:58,334
Kim jesteście i czego chcecie?

872
00:55:59,085 --> 00:56:00,462
To zależy.

873
00:56:01,046 --> 00:56:02,338
Departament Bezpieczeństwa.

874
00:56:03,423 --> 00:56:04,382
Co?

875
00:56:09,095 --> 00:56:10,055
Niezła bryka, co?

876
00:56:20,273 --> 00:56:21,608
Nie ruszać się.

877
00:56:28,823 --> 00:56:30,492
Kiedyś miało to znaczenie.

878
00:56:31,201 --> 00:56:32,285
Poczucie lojalności.

879
00:56:34,454 --> 00:56:40,543
Jedność, zasłużona duma i zdrowy rozsądek.
Sam już nie wiem, co to znaczy.

880
00:56:40,835 --> 00:56:43,963
- Wiesz co? Pieprzyć ich!
- Właśnie!

881
00:56:44,631 --> 00:56:45,840
Pieprzyć ich wszystkich!

882
00:56:46,508 --> 00:56:48,968
Najlepsze lata życia
spędziłem broniąc kraju.

883
00:56:49,135 --> 00:56:50,595
Najlepsze przed tobą.

884
00:56:50,720 --> 00:56:52,305
- Spadaj.
- Mówię serio.

885
00:56:52,722 --> 00:56:53,973
Spójrz na mnie.

886
00:56:54,265 --> 00:56:55,683
Moja przyszłość jest za mną.

887
00:56:56,434 --> 00:56:58,978
Metalowa płytka trzyma w kupie mój mózg.

888
00:56:59,521 --> 00:57:01,606
Patrzą na mnie i kogo widzą? Terrorystę.

889
00:57:02,315 --> 00:57:03,525
Mogliby przeprosić.

890
00:57:04,067 --> 00:57:06,236
Tak, niezmiernie im przykro.

891
00:57:07,195 --> 00:57:09,030
Że nie zdołali nas udupić.

892
00:57:11,991 --> 00:57:12,951
Nie otwieraj.

893
00:57:26,506 --> 00:57:28,633
Co, zapomniałeś szczoteczki?

894
00:57:30,343 --> 00:57:31,302
Jezu.

895
00:57:36,141 --> 00:57:37,642
Musiałem zadzwonić do żony.

896
00:57:39,310 --> 00:57:40,645
Z komisariatu.

897
00:57:42,355 --> 00:57:43,314
Słyszysz?

898
00:57:43,857 --> 00:57:46,860
- Z komisariatu!
- Dobra.

899
00:57:48,319 --> 00:57:49,279
Co się stało?

900
00:57:50,864 --> 00:57:54,284
Gdy zobaczyli dowód,
uwierzyli, że jestem wielebnym Muellerem,

901
00:57:56,119 --> 00:57:59,205
a nie radykalnym muzułmaninem czy mułłą.

902
00:58:03,293 --> 00:58:04,460
Mułła Młot!

903
00:58:05,879 --> 00:58:07,714
To już, kurwa, koniec świata.

904
00:58:08,381 --> 00:58:10,300
- Kraj jest skończony.
- Jak Ruth?

905
00:58:10,800 --> 00:58:11,801
Wściekła się.

906
00:58:12,552 --> 00:58:15,388
Kazała mi wracać do domu,
ale powiedziałem, że nie.

907
00:58:16,097 --> 00:58:18,766
Nadeszły czasy, że nawet starsi mężczyźni

908
00:58:19,601 --> 00:58:21,603
- stają się zagrożeniem.
- Tak jest.

909
00:58:21,769 --> 00:58:24,272
- Jak podczas Czerwonej Paniki...
- Teraz ja mówię.

910
00:58:24,939 --> 00:58:26,065
Tak.

911
00:58:26,232 --> 00:58:30,278
Powiedziałem żonie, że nie wrócę,
póki tego nie załatwimy.

912
00:58:33,198 --> 00:58:35,074
- Gdzie chłopak?
- Zabrali go.

913
00:58:36,492 --> 00:58:37,619
Jutro go odzyskamy.

914
00:58:39,287 --> 00:58:40,455
I zabierzemy do domu.

915
00:58:46,586 --> 00:58:47,795
Uwaga!

916
00:58:52,133 --> 00:58:53,509
Dzień dobry panom.

917
00:58:54,844 --> 00:58:57,138
A więc, pułkowniku jakiś tam...

918
00:58:58,056 --> 00:58:59,474
- Gdzie Larry?
- Wilits.

919
00:59:00,391 --> 00:59:01,434
Pułkownik Wilits.

920
00:59:03,144 --> 00:59:05,188
Słyszałem o wczorajszej pomyłce.

921
00:59:05,939 --> 00:59:06,898
Cóż za absurd.

922
00:59:07,607 --> 00:59:10,026
Pracownicę wypożyczalni U-Haul
trochę poniosło.

923
00:59:10,443 --> 00:59:12,028
Co się stało, to się nie odstanie.

924
00:59:22,372 --> 00:59:24,582
Mam nadzieję, że po namyśle zrozumiał pan,

925
00:59:24,707 --> 00:59:28,336
że Arlington jest jak najbardziej
stosownym miejscem spoczynku.

926
00:59:30,129 --> 00:59:32,006
Leżą tam bohaterowie.

927
00:59:32,882 --> 00:59:36,135
Okoliczności jego śmierci
są takie, a nie inne,

928
00:59:36,261 --> 00:59:37,512
ale była ona heroiczna.

929
00:59:38,554 --> 00:59:42,058
Był w obcym i wrogim kraju,
działając dla dobra sprawy.

930
00:59:43,101 --> 00:59:46,271
Zasłużył na to, by leżeć
na uświęconej ziemi Arlington.

931
00:59:46,646 --> 00:59:49,983
Tego by sobie życzył i proszę,
aby mu to pan zapewnił.

932
00:59:51,693 --> 00:59:55,154
Dziękuję. Zabieram syna do domu
i pochowam w New Hampshire.

933
00:59:55,905 --> 00:59:59,200
I nie w mundurze,
tylko w stroju z zakończenia szkoły.

934
01:00:01,411 --> 01:00:02,370
Oczywiście.

935
01:00:03,371 --> 01:00:05,790
Przewieziemy bezpłatnie trumnę samolotem

936
01:00:06,374 --> 01:00:09,335
do wybranego zakładu pogrzebowego
w Portsmouth.

937
01:00:10,211 --> 01:00:12,130
Nie, zabieramy go dzisiaj z nami.

938
01:00:12,630 --> 01:00:16,259
Z całym szacunkiem, ale na złość mamie
chce pan odmrozić sobie uszy.

939
01:00:16,884 --> 01:00:18,094
Pułkowniku.

940
01:00:20,221 --> 01:00:21,472
Widzi pan te uszy?

941
01:00:22,807 --> 01:00:26,352
Są już poodmrażane,
więc mamy w dupie pańskie rady.

942
01:00:27,437 --> 01:00:28,396
Z całym szacunkiem.

943
01:00:29,939 --> 01:00:30,898
Pojedziemy koleją.

944
01:00:33,443 --> 01:00:35,361
Dobrze, załatwię to.

945
01:00:38,448 --> 01:00:40,700
Starszy kapral Washington pojedzie z wami.

946
01:00:42,327 --> 01:00:43,786
- Tu Wilits.
- Co?

947
01:00:43,911 --> 01:00:45,288
Musisz coś szybko załatwić.

948
01:00:45,496 --> 01:00:47,540
- Hej, Wilits.
- Chwila.

949
01:00:49,709 --> 01:00:51,669
Nie potrzebujemy opiekunki.

950
01:00:52,045 --> 01:00:53,629
Nic takiego nie sugeruję.

951
01:00:54,213 --> 01:00:56,049
Washington pojedzie w delegacji.

952
01:00:56,716 --> 01:00:58,885
Jeśli go nie chcecie, wróci do Bagdadu.

953
01:01:00,803 --> 01:01:02,013
Chłopaki?

954
01:01:02,930 --> 01:01:03,973
Przyda się.

955
01:01:07,101 --> 01:01:08,811
- Dostanie dniówkę?
- Oczywiście.

956
01:01:09,812 --> 01:01:13,024
A więc wstąp, Washington.
Ale rozkazy przyjmuje od nas.

957
01:01:13,983 --> 01:01:16,277
Rozkazy przyjmuje... ode mnie.

958
01:01:18,029 --> 01:01:20,948
Ale dostosuje się do was
wedle waszych życzeń,

959
01:01:21,074 --> 01:01:23,576
bo taki wydałem mu rozkaz. Czy to jasne?

960
01:01:24,744 --> 01:01:25,745
Jak słońce.

961
01:01:26,913 --> 01:01:27,872
Pułkowniku.

962
01:01:28,873 --> 01:01:29,832
Rany...

963
01:01:30,458 --> 01:01:32,710
twarda z pana sztuka.

964
01:01:36,756 --> 01:01:40,468
Chciałbym spotkać pana
na polu bitwy w tamtych czasach.

965
01:01:41,427 --> 01:01:42,595
Doprawdy?

966
01:01:45,348 --> 01:01:49,352
Bo jeden z nas dostałby granatem,
a drugi poszedł siedzieć.

967
01:02:03,366 --> 01:02:04,367
Stój.

968
01:02:05,493 --> 01:02:06,452
Opuść.

969
01:02:16,671 --> 01:02:18,423
GŁOWA

970
01:02:37,316 --> 01:02:38,609
W lewo zwrot.

971
01:02:40,695 --> 01:02:42,155
Mam w dupie, co mówią.

972
01:02:43,072 --> 01:02:44,532
- Rozumiemy się?
- Tak jest.

973
01:02:44,699 --> 01:02:48,244
Starszy kapral należy do piechoty,
dopóki nie trafi pod ziemię,

974
01:02:48,453 --> 01:02:53,124
i również wtedy, gdy się pod nią znajdzie,
i sto lat później, zrozumiano?

975
01:02:53,291 --> 01:02:54,792
- Tak jest.
- Nie pozwolę,

976
01:02:55,460 --> 01:02:57,920
by trzech starych weteranów
znieważało mój korpus.

977
01:02:58,129 --> 01:02:59,172
- Jasne?
- Tak.

978
01:02:59,338 --> 01:03:02,425
Jesteście marine,
który eskortuje brata do domu.

979
01:03:02,592 --> 01:03:05,178
To wy macie tam dowodzić, kapralu!

980
01:03:05,428 --> 01:03:06,679
- Zrozumiano?
- Tak jest!

981
01:03:06,804 --> 01:03:09,265
Każdy krok nadzorować będą nasi ludzie.

982
01:03:09,474 --> 01:03:12,018
Będziecie chronić godności tego żołnierza

983
01:03:12,185 --> 01:03:15,730
i dopilnujecie, by został pochowany
w mundurze i z honorami,

984
01:03:15,938 --> 01:03:21,360
a nie w jakimś pierdolonym, pedalskim,
cipowatym stroju z zakończenia szkoły!

985
01:03:21,611 --> 01:03:22,862
- Jasne?
- Tak jest!

986
01:03:23,779 --> 01:03:27,867
Nie pozwólcie, by ten Sal was podszedł.
Jest stary, ale niebezpieczny.

987
01:03:27,992 --> 01:03:30,536
- Nie dajcie się. Prędzej go zabijcie!
- Pułkowniku?

988
01:03:32,038 --> 01:03:33,706
- To nie rozkaz.
- Tak jest!

989
01:03:34,207 --> 01:03:39,170
A tylko dlatego, że kulawy ksiądz
przypomina wam ojca, nie musicie mu ufać.

990
01:03:39,295 --> 01:03:40,546
Nie znałem ojca.

991
01:03:42,298 --> 01:03:44,592
Macie jakiś problem osobisty?

992
01:03:44,759 --> 01:03:46,636
- Nie, pułkowniku.
- To ruszajcie!

993
01:03:59,148 --> 01:04:00,316
W prawo zwrot.

994
01:04:02,401 --> 01:04:03,569
Naprzód marsz!

995
01:04:07,740 --> 01:04:10,368
- Washington mówił, że służyłeś.
- Tak, w wojsku.

996
01:04:11,869 --> 01:04:12,828
Przeżyłeś swoje?

997
01:04:13,704 --> 01:04:15,831
Tak, pierwsza wojna w Zatoce Perskiej.

998
01:04:16,499 --> 01:04:17,500
Jasne.

999
01:04:18,167 --> 01:04:22,171
- Wróciłeś.
- Tak, i nie sikam krwią.

1000
01:04:22,505 --> 01:04:24,549
- Dzieciaki są zdrowe.
- To dobrze.

1001
01:04:28,719 --> 01:04:30,221
- John Redman.
- Larry Shepherd.

1002
01:04:31,222 --> 01:04:33,558
Proszę się nie martwić,
zaopiekuję się nim.

1003
01:04:34,225 --> 01:04:35,184
Dziękuję.

1004
01:04:36,060 --> 01:04:37,019
Jestem gotów.

1005
01:04:43,943 --> 01:04:45,528
Wyluzuj, Washington.

1006
01:05:13,431 --> 01:05:14,390
Mam pytanko.

1007
01:05:18,394 --> 01:05:19,562
Kiedy się tak zestarzałeś?

1008
01:05:21,606 --> 01:05:24,442
W ciągu ostatnich 30 lat. Podobnie jak ty.

1009
01:05:25,192 --> 01:05:27,570
Ja? Nie. Kategorycznie tego odmawiam.

1010
01:05:27,903 --> 01:05:29,155
Odmawiaj, ile chcesz.

1011
01:05:29,614 --> 01:05:32,742
To nie zatrzyma czasu
ani nie przywróci przeszłości.

1012
01:05:36,954 --> 01:05:38,664
Co myślicie o tym kocie?

1013
01:05:40,249 --> 01:05:41,751
- A co?
- Nie wiem.

1014
01:05:42,585 --> 01:05:43,919
Milczek.

1015
01:05:44,128 --> 01:05:46,922
Ten jego bagdadzki czyrak.
Niezłe świństwo, co?

1016
01:05:47,173 --> 01:05:49,967
- Co chcesz o nim wiedzieć?
- Nic nie chcę wiedzieć.

1017
01:05:50,801 --> 01:05:53,137
Wygląda na to, że zaprząta ci umysł.

1018
01:05:53,387 --> 01:05:56,766
Nic nie zaprząta mi umysłu.
Tylko się zastanawiam.

1019
01:05:57,933 --> 01:06:00,353
Pogadaj z nim,
skoro jest dla ciebie taką zagadką.

1020
01:06:01,062 --> 01:06:03,105
Wszystko jest dla mnie zagadką.

1021
01:06:04,857 --> 01:06:05,816
Oprócz ciebie.

1022
01:06:06,734 --> 01:06:07,693
Proszę.

1023
01:06:14,867 --> 01:06:16,202
Pójdę z nim pogadać.

1024
01:06:17,578 --> 01:06:19,038
Na pewno się ucieszy.

1025
01:06:19,830 --> 01:06:21,499
Powiedz, żeby się przysiadł.

1026
01:06:21,874 --> 01:06:24,502
Dobrze, wystosuję zaproszenie.

1027
01:06:37,848 --> 01:06:38,808
No to jestem.

1028
01:06:41,894 --> 01:06:43,229
Przygnębiający obrazek.

1029
01:06:45,898 --> 01:06:47,483
- Nie ma za co.
- Co?

1030
01:06:47,733 --> 01:06:48,693
Jak to?

1031
01:06:49,527 --> 01:06:52,905
Siedzisz w pociągu do Bagdadu?
Nie, nie siedzisz.

1032
01:06:53,948 --> 01:06:54,907
Na to wygląda.

1033
01:06:56,867 --> 01:06:58,327
Tak, delegacja.

1034
01:06:59,120 --> 01:07:00,204
Czasem bywa zabawnie.

1035
01:07:01,205 --> 01:07:03,416
- Czasami nie.
- Nie przeszkadza mi to.

1036
01:07:04,291 --> 01:07:05,334
Był moim najlepszym kumplem.

1037
01:07:06,669 --> 01:07:09,338
Nie bujałeś się z twoimi braćmi?

1038
01:07:11,006 --> 01:07:14,301
- Że niby, kurwa, co?
- Nie wiem. Widziałem na MTV.

1039
01:07:15,219 --> 01:07:17,638
- To nie jest reguła.
- Nie mówię, że jest.

1040
01:07:18,723 --> 01:07:19,682
Lubiłem gościa.

1041
01:07:20,683 --> 01:07:21,934
Wspieraliśmy się.

1042
01:07:23,018 --> 01:07:26,897
Był uczciwy. Mówił, co myślał.
Był nieskomplikowany.

1043
01:07:27,022 --> 01:07:29,984
- Nigdy nie narzekał.
- Podobnie jak jego ojciec.

1044
01:07:31,110 --> 01:07:32,069
Był uczciwy?

1045
01:07:33,279 --> 01:07:37,450
- Doktorek nie jest nieuczciwy.
- A odsiadka?

1046
01:07:37,575 --> 01:07:39,410
To mogło się przydarzyć każdemu.

1047
01:07:39,869 --> 01:07:40,828
Miał, kurwa, pecha.

1048
01:07:42,246 --> 01:07:44,123
Był od nas dużo młodszy. Dzieciak.

1049
01:07:45,666 --> 01:07:47,001
Oficjalnie był w marynarce.

1050
01:07:50,379 --> 01:07:51,714
Chciał być naszym kumplem i...

1051
01:07:53,549 --> 01:07:54,592
wykorzystaliśmy to.

1052
01:07:56,552 --> 01:07:59,972
Wyświadczyliśmy mu przysługę,
a gdy on wyświadczał jedną nam...

1053
01:08:01,056 --> 01:08:03,350
zrobił się gnój
i ktoś musiał za to beknąć.

1054
01:08:04,852 --> 01:08:05,853
Padło na doktorka.

1055
01:08:07,813 --> 01:08:11,025
Może się do nas przysiądziesz?

1056
01:08:11,692 --> 01:08:13,402
Redman się nim zaopiekuje.

1057
01:08:13,652 --> 01:08:16,363
- Pewnie.
- Nie trzeba, dzięki.

1058
01:08:16,489 --> 01:08:20,326
Muszę cię stąd wyciągnąć.
Zimniej tu niż w eskimoskiej cipce.

1059
01:08:21,285 --> 01:08:22,244
Nie szkodzi.

1060
01:08:24,163 --> 01:08:25,122
Posłuchaj...

1061
01:08:25,956 --> 01:08:28,042
Może pogadaj z ojcem Larry’ego.

1062
01:08:29,210 --> 01:08:30,628
Powiedz coś miłego.

1063
01:08:31,212 --> 01:08:32,296
Nie wiem co.

1064
01:08:33,881 --> 01:08:34,882
Coś wymyślisz.

1065
01:08:36,592 --> 01:08:37,551
Chodź.

1066
01:08:40,596 --> 01:08:42,097
Rany, spójrzcie na nich.

1067
01:08:43,182 --> 01:08:45,226
- Na kogo?
- Ja cię sunę.

1068
01:08:46,435 --> 01:08:48,270
I na gówna, które nakupowali.

1069
01:08:48,562 --> 01:08:49,814
Nie mają pojęcia.

1070
01:08:49,980 --> 01:08:53,442
To normalni ludzie
robiący świąteczne zakupy.

1071
01:08:53,609 --> 01:08:55,110
Prostaki.

1072
01:08:57,154 --> 01:08:59,114
Chętnie bym się z nimi zamienił.

1073
01:08:59,782 --> 01:09:00,908
Lepsze to niż kulka w łeb.

1074
01:09:01,367 --> 01:09:04,370
Wolałbym walczyć z nimi tam
niż na własnym podwórku.

1075
01:09:05,371 --> 01:09:07,414
- Coś ci to przypomina?
- Tak.

1076
01:09:08,290 --> 01:09:12,419
Walczyliśmy z komuchami w Wietnamie,
by nie walczyć z nimi na plażach Malibu.

1077
01:09:13,379 --> 01:09:14,338
Chyba zadziałało.

1078
01:09:17,049 --> 01:09:19,260
Chyba tak.

1079
01:09:20,135 --> 01:09:21,387
Bo...

1080
01:09:22,680 --> 01:09:25,224
marine musi umierać na rozkaz.

1081
01:09:25,474 --> 01:09:27,518
Semper fi, walcz lub giń.

1082
01:09:28,269 --> 01:09:30,521
Taka była nasza misja, co?

1083
01:09:31,730 --> 01:09:34,275
- Co za bzdury.
- Ale trzeba mieć powód,

1084
01:09:35,067 --> 01:09:36,902
by w ogóle chcieć walczyć.

1085
01:09:37,486 --> 01:09:39,196
A więc co nam mówią?

1086
01:09:40,489 --> 01:09:44,994
Że jesteśmy w niebezpieczeństwie,
że magazynują broń masowego zniszczenia.

1087
01:09:45,911 --> 01:09:47,329
Możliwy wybuch atomowy.

1088
01:09:48,247 --> 01:09:51,876
Te same wyświechtane kłamstwa.
„Nie schodźmy z obranego kursu.

1089
01:09:52,668 --> 01:09:56,755
Jeśli teraz się wycofamy,
to nasi bohaterowie zginęli na marne”.

1090
01:09:56,964 --> 01:09:57,965
Bla, bla, bla.

1091
01:09:58,340 --> 01:10:02,803
Chciałoby się mieć trochę wiary
w przywódców swojego kraju.

1092
01:10:03,679 --> 01:10:06,056
Kocham ten kraj. To dobry kraj, nieprawda?

1093
01:10:06,181 --> 01:10:07,850
Tak, ale...

1094
01:10:08,767 --> 01:10:11,228
jeśli przyłapiesz rząd na kłamstwie,

1095
01:10:11,687 --> 01:10:12,897
to zmienia postać rzeczy.

1096
01:10:15,566 --> 01:10:16,901
Jak się tam żyje?

1097
01:10:18,027 --> 01:10:19,069
W porządku.

1098
01:10:20,613 --> 01:10:22,323
Ale naprawdę nas nienawidzą.

1099
01:10:23,449 --> 01:10:24,491
Coś ci to przypomina?

1100
01:10:25,326 --> 01:10:28,412
Jesteśmy chyba
jedynym agresorem w historii,

1101
01:10:28,579 --> 01:10:30,164
który oczekuje wyrazów sympatii.

1102
01:10:31,290 --> 01:10:34,168
Nigdy nie wiadomo,
co cię tam może spotkać, ale...

1103
01:10:35,419 --> 01:10:37,880
pochodzę z Oakland,
więc to dla mnie nic nowego.

1104
01:10:38,130 --> 01:10:39,340
- Jezu.
- Serio?

1105
01:10:40,883 --> 01:10:44,178
W liceum jeden z moich kumpli
zginął od zbłąkanej kuli.

1106
01:10:46,013 --> 01:10:49,767
Ociec kradł na ulicy,
więc też jedną zarobił.

1107
01:10:50,517 --> 01:10:53,103
Nie znałem go, dopóki nie zginął.

1108
01:10:53,312 --> 01:10:54,980
- Chryste.
- Mój Boże.

1109
01:10:55,189 --> 01:10:56,148
Tylko mówię.

1110
01:10:57,066 --> 01:10:59,902
Dołączyłeś do marines, by od tego uciec?

1111
01:11:00,819 --> 01:11:03,530
Nie miałem wielu innych opcji.

1112
01:11:05,824 --> 01:11:07,534
Chciałem wzmocnić charakter.

1113
01:11:08,410 --> 01:11:09,328
Larry też.

1114
01:11:10,120 --> 01:11:13,791
- Chcieliśmy się sprawdzić.
- Czuliśmy to samo, chłopcze.

1115
01:11:16,001 --> 01:11:17,711
Każde pokolenie ma swoją wojnę.

1116
01:11:19,713 --> 01:11:22,925
Ludzie tworzą wojny, a wojny ludzi.

1117
01:11:24,468 --> 01:11:25,594
Bez końca.

1118
01:11:26,553 --> 01:11:29,556
Może pewnego dnia
spróbujemy innych sposobów.

1119
01:11:31,058 --> 01:11:35,104
W dzieciństwie
Larry lubił bawić się żołnierzykami.

1120
01:11:36,647 --> 01:11:39,608
Kopał dla nich okopy,
organizował szkolenia.

1121
01:11:43,821 --> 01:11:45,948
Larry chciał robić to, co robił.

1122
01:11:47,491 --> 01:11:52,371
Nie znosił tego miejsca, jak my wszyscy,
ale został tam wysłany,

1123
01:11:52,579 --> 01:11:55,666
i jego zdanie przestało się liczyć,
tak samo jak wojna...

1124
01:11:56,583 --> 01:11:57,751
Robi się to dla braci.

1125
01:11:59,044 --> 01:12:00,087
Tylko to się liczy.

1126
01:12:02,297 --> 01:12:03,340
Musiało mu być wstyd,

1127
01:12:04,717 --> 01:12:06,677
że spędziłem koniec wojny w pace.

1128
01:12:07,511 --> 01:12:08,470
Nie.

1129
01:12:09,763 --> 01:12:10,889
Nie było mu wstyd.

1130
01:12:13,058 --> 01:12:17,896
To, co wyróżniało go w jednostce,
to fakt, że miał szczęśliwe dzieciństwo.

1131
01:12:18,605 --> 01:12:20,441
- Tak powiedział?
- Tak.

1132
01:12:21,066 --> 01:12:22,651
Miał rodziców, którzy go kochali,

1133
01:12:22,818 --> 01:12:23,944
kochali siebie.

1134
01:12:24,987 --> 01:12:27,406
Miał ładny dom,

1135
01:12:28,282 --> 01:12:31,869
dobre jedzenie w domu,
mógł się skupić na szkole i futbolu,

1136
01:12:32,828 --> 01:12:33,787
przyjaciołach.

1137
01:12:37,124 --> 01:12:38,083
Kochał pana.

1138
01:12:49,053 --> 01:12:50,846
To ja miałem pójść po colę.

1139
01:12:52,556 --> 01:12:53,849
Kula miała trafić mnie.

1140
01:12:57,811 --> 01:12:59,188
Nie.

1141
01:13:04,318 --> 01:13:06,236
Pod dom podjechało szare auto.

1142
01:13:10,199 --> 01:13:11,909
Kapitan marines, kapelan...

1143
01:13:13,285 --> 01:13:14,578
Błyszczące klamry pasów.

1144
01:13:16,330 --> 01:13:17,956
Cały czas się na nie gapiłem.

1145
01:13:21,627 --> 01:13:24,463
„Prezydent wyraża swój głęboki żal”.

1146
01:13:26,548 --> 01:13:27,716
Zabity w akcji.

1147
01:13:28,675 --> 01:13:29,635
W akcji.

1148
01:13:31,386 --> 01:13:35,557
Ani słówka o tym, że dostał kulkę w łeb,
idąc po colę dla kumpli.

1149
01:13:37,935 --> 01:13:38,894
Nic o tym...

1150
01:13:40,854 --> 01:13:41,814
że zabito go...

1151
01:13:43,607 --> 01:13:46,151
gdy dostarczał przybory
bagdadzkim szkołom.

1152
01:14:13,595 --> 01:14:14,638
Proszę.

1153
01:14:15,639 --> 01:14:17,349
Proszę.

1154
01:14:30,237 --> 01:14:31,196
Spragniony?

1155
01:14:33,615 --> 01:14:35,200
Szybko ci poszło.

1156
01:14:35,826 --> 01:14:39,705
Muszę pić za dwóch,
skoro stałeś się stary i nudny.

1157
01:14:40,539 --> 01:14:42,249
Możesz być alkoholikiem.

1158
01:14:43,709 --> 01:14:45,335
- Myślisz?
- Ja nim jestem.

1159
01:14:46,753 --> 01:14:47,713
Serio?

1160
01:14:49,089 --> 01:14:50,632
Ale to zrozumiałem.

1161
01:14:52,301 --> 01:14:53,468
Wziąłem to na klatę.

1162
01:14:54,803 --> 01:14:55,846
To był pierwszy krok.

1163
01:14:57,848 --> 01:15:00,851
Może weźmiesz na klatę tego browca?

1164
01:15:01,727 --> 01:15:02,686
Przestań.

1165
01:15:03,228 --> 01:15:05,606
Już mnie do tego nie ciągnie.

1166
01:15:06,648 --> 01:15:08,025
Kawka mi wystarcza.

1167
01:15:10,736 --> 01:15:12,237
Przynajmniej nie ćpamy.

1168
01:15:13,280 --> 01:15:16,033
Dzięki Bogu. Już nie.

1169
01:15:16,575 --> 01:15:17,743
„Już nie”.

1170
01:15:18,827 --> 01:15:19,745
Nie byliśmy ćpunami.

1171
01:15:20,579 --> 01:15:21,788
Braliśmy to gówno.

1172
01:15:21,997 --> 01:15:24,249
Tak, bo go potrzebowaliśmy.

1173
01:15:25,459 --> 01:15:28,503
Nie. Gdyby tak było,
zostałoby nam przydzielone.

1174
01:15:30,005 --> 01:15:32,174
W pewnym sensie tak było.

1175
01:15:32,883 --> 01:15:35,260
Miało uśmierzać ból, jak wszystkie prochy.

1176
01:15:35,594 --> 01:15:37,429
Więc co było w tym złego?

1177
01:15:38,055 --> 01:15:39,973
Morfina uzależnia.

1178
01:15:40,474 --> 01:15:41,350
Ból też.

1179
01:15:43,435 --> 01:15:45,062
To nie my cierpieliśmy.

1180
01:15:45,646 --> 01:15:46,855
Jak to, kurwa, nie?

1181
01:15:49,942 --> 01:15:50,943
To był inny ból.

1182
01:15:53,862 --> 01:15:54,821
Ból to ból.

1183
01:16:00,452 --> 01:16:02,746
Na kolejnym postoju zadzwonię do Ruth.

1184
01:16:06,375 --> 01:16:07,334
Wiesz co?

1185
01:16:08,293 --> 01:16:10,212
Przydałby ci się telefon komórkowy.

1186
01:16:11,004 --> 01:16:14,800
Mógłbyś teraz porozmawiać z Ruth,
nawet z pociągu.

1187
01:16:14,967 --> 01:16:16,551
- Jak to?
- No tak.

1188
01:16:16,969 --> 01:16:18,387
Każdy dzieciak taki ma.

1189
01:16:19,596 --> 01:16:22,307
Automaty praktycznie wychodzą z użycia.

1190
01:16:42,995 --> 01:16:45,622
Wylądowaliśmy więc w Disneylandzie,

1191
01:16:45,747 --> 01:16:48,667
by reanimować doktorka,
który, mówiąc metaforycznie, tonął.

1192
01:16:48,792 --> 01:16:51,503
Nie wyjeżdżaj z metaforami,
tylko opowiadaj.

1193
01:16:51,670 --> 01:16:53,130
- Dalej.
- Chwileczkę.

1194
01:16:53,297 --> 01:16:55,382
To w Wietnamie mają Disneyland?

1195
01:17:01,805 --> 01:17:03,307
Jasne, szczawiku.

1196
01:17:03,473 --> 01:17:08,228
Tak nazywają tam burdele i bary,
które powstają wokół bazy.

1197
01:17:08,395 --> 01:17:11,606
A była to robota samego porucznika.

1198
01:17:11,773 --> 01:17:14,526
To on mówił,
żebyśmy wzięli kilka dni wolnego

1199
01:17:14,693 --> 01:17:18,113
i zabrali doktorka do Disneylandu,
zanim zupełnie się pogrąży.

1200
01:17:18,280 --> 01:17:21,658
- Miałem trochę problemów.
- Żebyś wiedział.

1201
01:17:22,075 --> 01:17:26,496
Problemem numer jeden było to,
że trzeba go było w końcu rozprawiczyć.

1202
01:17:26,997 --> 01:17:31,209
Washington, ile miałeś lat,
gdy straciłeś cnotę?

1203
01:17:31,835 --> 01:17:33,462
- Trzynaście.
- Dobry Boże!

1204
01:17:33,628 --> 01:17:35,339
Co?

1205
01:17:36,340 --> 01:17:37,758
- Tak jest!
- Boże.

1206
01:17:38,008 --> 01:17:39,551
Pasuję. Widzisz?

1207
01:17:39,718 --> 01:17:42,554
- Boże, zmiłuj się.
- Doktorek miał 18 lat.

1208
01:17:42,679 --> 01:17:45,098
- Dziewiętnaście.
- Dziewiętnaście!

1209
01:17:45,223 --> 01:17:47,642
Jeszcze gorzej niż 18.

1210
01:17:47,768 --> 01:17:49,353
- Nie.
- Była już pora.

1211
01:17:49,603 --> 01:17:52,564
Nie, właściwa pora nadeszła,
gdy poznałem Mary

1212
01:17:52,689 --> 01:17:55,150
- i zostaliśmy parą.
- Co? Daj spokój.

1213
01:17:55,442 --> 01:17:59,071
Chciałem zauważyć,
że 13 lat to stanowczo zbyt wcześnie.

1214
01:17:59,237 --> 01:18:00,822
- Notabene.
- Dobra.

1215
01:18:00,989 --> 01:18:05,702
Jesteśmy w Disneylandzie.
Widzimy Tomorrowland, Fantasyland.

1216
01:18:05,827 --> 01:18:11,416
A potem znaleźliśmy najpiękniejszy burdel,
jaki w życiu wdziałem, a widziałem wiele.

1217
01:18:14,169 --> 01:18:15,629
- No nie wiem.
- Co?

1218
01:18:16,755 --> 01:18:20,133
Płacenie za seks, dziwki i alfonsi...

1219
01:18:21,051 --> 01:18:22,010
To obrzydliwe.

1220
01:18:22,219 --> 01:18:26,890
- Właściwie nie było tak źle.
- Tak! Moja krew!

1221
01:18:29,810 --> 01:18:32,062
Było nawet całkiem miło.

1222
01:18:33,814 --> 01:18:38,402
Nasz Zbawiciel i Pan, Jezus Chrystus,
nie mieszkał wtedy w moim sercu,

1223
01:18:38,527 --> 01:18:42,197
więc ulegałem... złym impulsom.

1224
01:18:42,406 --> 01:18:43,573
„Ulegałem”.

1225
01:18:43,740 --> 01:18:45,617
- „Ulegał”.
- Zgadza się.

1226
01:18:45,826 --> 01:18:47,911
Powiem wam, co robił z impulsami.

1227
01:18:48,161 --> 01:18:50,330
- Wypijał je.
- Tak.

1228
01:18:50,580 --> 01:18:53,041
- Palił je.
- Tak.

1229
01:18:53,291 --> 01:18:56,086
- I je walił.
- Tak, przyznaję.

1230
01:18:56,211 --> 01:18:59,256
Walił impulsy. Wiesz, jaką miał ksywę?

1231
01:18:59,673 --> 01:19:00,841
Mueller Młot.

1232
01:19:01,007 --> 01:19:04,219
Był znany z pięciominutówek
za pięć dolców.

1233
01:19:04,386 --> 01:19:06,304
Dobrze mówię? Był jak królik.

1234
01:19:07,681 --> 01:19:09,141
„Muszę oszczędzać”.

1235
01:19:12,727 --> 01:19:15,313
To moja chora noga, stary! Cholera.

1236
01:19:16,106 --> 01:19:17,107
Sukinsyn.

1237
01:19:19,609 --> 01:19:20,610
Wstawaj.

1238
01:19:21,820 --> 01:19:24,114
Byłem też znany
z obijania dupy skurwielom.

1239
01:19:29,202 --> 01:19:31,204
Posłuchaj, to wszystko...

1240
01:19:32,622 --> 01:19:33,874
wydaje się śmieszne.

1241
01:19:34,291 --> 01:19:35,417
Było śmieszne.

1242
01:19:35,584 --> 01:19:38,545
To było zwykłe zaniedbanie obowiązku.

1243
01:19:38,962 --> 01:19:41,256
Zaniedbanie obowiązku i tyle.

1244
01:19:41,923 --> 01:19:44,885
Właściwie, to było jak wizyta u kumpeli.

1245
01:19:48,472 --> 01:19:52,350
A potem miałeś z nią po prostu... seks.

1246
01:19:55,979 --> 01:19:59,357
- A potem?
- Potem... dawałeś jej kasę.

1247
01:20:01,818 --> 01:20:02,903
Płaciłeś kumpeli.

1248
01:20:05,697 --> 01:20:07,657
- Właśnie.
- Musisz wiedzieć,

1249
01:20:08,408 --> 01:20:12,120
że mieliśmy dosyć jego gadania
o tej pięknej azjatyckiej dziwce.

1250
01:20:12,329 --> 01:20:13,955
- Matko.
- Był taki dumny.

1251
01:20:14,706 --> 01:20:18,710
Tak mu stawał, że czuł się,
jakby całe ciało miał w gipsie.

1252
01:20:19,544 --> 01:20:21,505
Nie mógł się ruszyć.

1253
01:20:21,755 --> 01:20:24,174
Nie mógł mrugnąć ani poruszyć palcami.

1254
01:20:25,050 --> 01:20:27,928
Nieprawda.

1255
01:20:28,678 --> 01:20:29,846
Tęsknię za tymi czasami...

1256
01:20:31,389 --> 01:20:32,557
kiedy...

1257
01:20:33,808 --> 01:20:35,769
na fiucie można było wieszać ręcznik.

1258
01:20:37,312 --> 01:20:38,271
Jezu.

1259
01:20:38,855 --> 01:20:41,691
Mój ptaszek był w stanie
obserwować mnie przy goleniu.

1260
01:20:43,109 --> 01:20:48,114
W ten sposób. „Co słychać?
Szafa gra? Jak ci mija dzień?”

1261
01:20:49,950 --> 01:20:54,204
Teraz obserwuje, jak zakładam skarpetki.
Jakby mówił: „Już dobrze”.

1262
01:21:00,377 --> 01:21:02,629
- Odchodzi, i po sprawie.
- Tak.

1263
01:21:03,463 --> 01:21:06,216
- A odchodzi szybko.
- Pilnuj się, Washington.

1264
01:21:06,508 --> 01:21:07,467
Ja nie mogę.

1265
01:21:07,592 --> 01:21:08,843
Zrób z niego użytek.

1266
01:21:09,052 --> 01:21:11,012
Wyobrażam sobie właśnie...

1267
01:21:11,763 --> 01:21:12,722
jak jego penis...

1268
01:21:13,848 --> 01:21:15,850
pomaga mu podnieść skarpetki.

1269
01:21:21,189 --> 01:21:22,732
Widzicie to?

1270
01:21:34,452 --> 01:21:35,287
Jestem w domu.

1271
01:21:36,121 --> 01:21:38,832
Nowy, kurwa, Jork.

1272
01:21:39,040 --> 01:21:40,000
STACJA: PENNSYLVANIA

1273
01:21:40,375 --> 01:21:41,751
Nie oddalajmy się zbytnio.

1274
01:21:41,918 --> 01:21:44,713
Nie, znajdźmy tylko pub Blarney Stone...

1275
01:21:46,423 --> 01:21:49,718
Musimy iść chyba w tę stronę.
Tak, na pewno.

1276
01:21:55,098 --> 01:21:57,225
Weźcie teraz głęboki oddech.

1277
01:21:58,184 --> 01:22:01,730
Poczuliście ten zapach?
Wyraźnie się wybija. Co to jest?

1278
01:22:03,231 --> 01:22:06,776
Zapach uryny. Uwielbiam go.
To oficjalny zapach miasta.

1279
01:22:07,277 --> 01:22:08,903
BLARNEY STONE
BAR, RESTAURACJA

1280
01:22:11,239 --> 01:22:12,198
Dobra jest.

1281
01:22:15,368 --> 01:22:16,745
Blarney Stone

1282
01:22:17,579 --> 01:22:20,498
Dla mnie będzie jeszcze jedna kolejka,

1283
01:22:21,166 --> 01:22:23,418
a potem jeszcze jedna.

1284
01:22:24,919 --> 01:22:27,005
To znaczy mieć problem z alkoholem.

1285
01:22:27,172 --> 01:22:29,174
- O tym mówię.
- Nie.

1286
01:22:29,507 --> 01:22:30,842
Nie, mam to pod kontrolą.

1287
01:22:32,010 --> 01:22:34,304
Rodzimy się w bólu, żyjemy w strachu,
umieramy w samotności.

1288
01:22:35,555 --> 01:22:37,349
Możesz być bardziej irlandzki?

1289
01:22:38,058 --> 01:22:40,352
Możesz być jeszcze bardziej irlandzki?

1290
01:22:40,518 --> 01:22:44,939
Chyba nie da rady, ale wyznam ci,

1291
01:22:45,273 --> 01:22:48,026
że moja matka jest pół-Włoszką.

1292
01:22:48,943 --> 01:22:50,320
On stracił dwóch synów.

1293
01:22:54,240 --> 01:22:55,241
Cóż...

1294
01:22:56,534 --> 01:22:57,702
Chyba uważał, że było warto.

1295
01:23:02,374 --> 01:23:03,375
Nie warto.

1296
01:23:06,878 --> 01:23:08,004
Ciekawe, czy jego...

1297
01:23:09,047 --> 01:23:10,632
bliźniaczki byłyby tego warte.

1298
01:23:12,759 --> 01:23:14,969
- Czyje? Cheerleadera?
- Kogo?

1299
01:23:16,930 --> 01:23:20,767
Zanim został prezydentem,
był cheerleaderem na studiach.

1300
01:23:21,685 --> 01:23:24,562
Ich życie byłoby tego warte?
Chociaż jednej z nich?

1301
01:23:27,691 --> 01:23:28,650
Posłuchaj...

1302
01:23:30,318 --> 01:23:32,112
Nie znajdziesz tam odpowiedzi.

1303
01:23:33,655 --> 01:23:35,323
Odpowiedzi, jakich szukasz,

1304
01:23:35,865 --> 01:23:38,493
- znajdziesz w modlitwie.
- Dobra, dzięki.

1305
01:23:40,328 --> 01:23:42,706
Jesteście gotowi na przygodę?

1306
01:23:43,123 --> 01:23:44,749
- Idziemy.
- Dokąd?

1307
01:23:45,333 --> 01:23:47,836
Tajemnica. Dowiesz się, jak tam dotrzesz.

1308
01:23:48,002 --> 01:23:50,839
- To jak z niebem.
- Nie podoba mi się to.

1309
01:23:56,344 --> 01:23:57,679
Ile darmowych minut?

1310
01:23:58,388 --> 01:24:00,932
- W tej taryfie...
- Pięćset minut.

1311
01:24:02,475 --> 01:24:04,102
- Co miesiąc?
- Tak.

1312
01:24:04,894 --> 01:24:06,813
- Wystarczy?
- Czy wystarczy?

1313
01:24:08,773 --> 01:24:13,153
Jak ktoś mógłby przegadać ponad 500 minut
miesięcznie przez pieprzony telefon?

1314
01:24:13,278 --> 01:24:14,904
- Przepraszam za język.
- Racja.

1315
01:24:15,572 --> 01:24:17,240
Spóźnimy się na pociąg.

1316
01:24:17,365 --> 01:24:19,117
- Na bank.
- Nie spóźnimy się.

1317
01:24:19,242 --> 01:24:20,744
- Spokojnie.
- A...

1318
01:24:20,910 --> 01:24:24,914
dzwoniąc do osób z tą samą taryfą,
nie tracą panowie darmowych minut.

1319
01:24:25,874 --> 01:24:28,126
- To się nazywa taryfa.
- Tak jest.

1320
01:24:28,293 --> 01:24:30,795
A na co ci to? Nie znasz nikogo z komórką.

1321
01:24:30,962 --> 01:24:33,590
Znam was, fajfusy. Kupmy sobie telefony.

1322
01:24:33,757 --> 01:24:36,384
Nie chcę i nie potrzebuję telefonu.
Dziękuję.

1323
01:24:36,551 --> 01:24:38,386
Ja bym sobie nawet kupił.

1324
01:24:38,720 --> 01:24:40,430
Od dawna o tym myślałem.

1325
01:24:41,139 --> 01:24:42,766
Po komórce

1326
01:24:42,932 --> 01:24:43,933
dla moich kolegów.

1327
01:24:44,559 --> 01:24:47,061
Czyli możemy do siebie dzwonić
o każdej porze,

1328
01:24:47,353 --> 01:24:51,024
mimo że jesteśmy w innych stanach,
i nic nas to nie będzie kosztować?

1329
01:24:51,232 --> 01:24:52,525
Właśnie tak.

1330
01:24:53,318 --> 01:24:54,527
- Nie wierzę.
- Dalej.

1331
01:24:55,111 --> 01:24:56,446
- Co?
- Zgódź się.

1332
01:24:56,654 --> 01:25:00,325
Nasza trójka będzie mogła
rozmawiać ze sobą jednocześnie.

1333
01:25:00,492 --> 01:25:02,869
Czyż właśnie tego nie robimy?

1334
01:25:03,036 --> 01:25:04,496
Tak, ale przez telefon.

1335
01:25:06,664 --> 01:25:11,336
A jeśli mi się nie spodoba?
Podpiszemy kontrakt na rok? Dwa lata?

1336
01:25:11,503 --> 01:25:12,670
Tylko dwa lata.

1337
01:25:13,338 --> 01:25:14,214
A jeśli upadniesz?

1338
01:25:14,380 --> 01:25:15,548
Pomyślałeś o tym?

1339
01:25:15,840 --> 01:25:17,759
Całkiem możliwe z tą kulawą girą.

1340
01:25:17,926 --> 01:25:21,846
Wpadniesz do rowu,
nie będziesz mógł wstać, nikogo w pobliżu.

1341
01:25:22,555 --> 01:25:24,557
Innymi słowy, adiós, padre. Ale...

1342
01:25:25,767 --> 01:25:29,979
jeśli będziesz miał telefon,
wyciągniesz go i, jeśli dojrzysz numery,

1343
01:25:30,438 --> 01:25:34,484
bo z tymi szkłami będzie ci ciężko,
wystękasz: „Pomocy”.

1344
01:25:34,776 --> 01:25:36,152
„Wpadłem do rowu”.

1345
01:25:36,319 --> 01:25:39,906
Panowie, numer alarmowy
też jest bezpłatny.

1346
01:25:40,990 --> 01:25:43,451
- No dalej, sam widzisz...
- Dobrze już.

1347
01:25:43,576 --> 01:25:47,413
- Jak się zgodzę, to zamkniesz japę?
- Zamknę.

1348
01:25:50,416 --> 01:25:51,376
Dobra nasza.

1349
01:26:09,936 --> 01:26:11,354
- Halo.
- Halo, mówi Bóg.

1350
01:26:11,479 --> 01:26:12,647
- Ojciec Mueller?
- Kto?

1351
01:26:12,814 --> 01:26:13,773
- Bóg?
- Kto?

1352
01:26:14,440 --> 01:26:16,025
Jednak nie trafisz do nieba.

1353
01:26:16,442 --> 01:26:19,070
- Wychwalałeś cudzołóstwo.
- Kto mówi?

1354
01:26:19,195 --> 01:26:20,446
- Dziwki.
- Kto tam?

1355
01:26:20,780 --> 01:26:22,240
Bóg, przecież mówię.

1356
01:26:22,365 --> 01:26:25,034
- Hej, Sal. Przestań.
- Nie Sal, tylko Bóg.

1357
01:26:25,243 --> 01:26:26,244
Przestań.

1358
01:26:27,036 --> 01:26:28,830
Marnujesz moje darmowe minuty.

1359
01:26:28,955 --> 01:26:30,874
Zadzwoń do Redmana w pociągu.

1360
01:26:32,792 --> 01:26:36,671
Mam. To będzie mój drugi
oficjalny telefon.

1361
01:26:41,426 --> 01:26:44,345
A do Boga możesz dzwonić za darmo.

1362
01:26:45,430 --> 01:26:46,389
Mówił mi.

1363
01:26:48,766 --> 01:26:51,185
John Redman? Zgadnij, kto to.

1364
01:26:52,312 --> 01:26:53,563
Tak. Skąd wiesz?

1365
01:26:54,606 --> 01:26:56,566
Posłuchaj. Dzwonię do ciebie

1366
01:26:56,733 --> 01:27:00,278
z mojego nowiutkiego
bezprzewodowego telefonu komórkowego.

1367
01:27:00,570 --> 01:27:02,196
- I nie umiesz go używać.
- Cicho.

1368
01:27:02,780 --> 01:27:04,365
Podam ci swój numer.

1369
01:27:05,617 --> 01:27:07,285
Skąd go masz? Nie dawałem ci go.

1370
01:27:07,410 --> 01:27:09,871
- Wyświetla mu się.
- Właśnie to powiedział.

1371
01:27:09,996 --> 01:27:12,540
Numer wyświetla się na ekranie.
Dacie wiarę?

1372
01:27:13,207 --> 01:27:14,167
Dobra, posłuchaj.

1373
01:27:15,043 --> 01:27:16,294
Jesteśmy na...

1374
01:27:26,679 --> 01:27:27,513
Co się dzieje?

1375
01:27:28,640 --> 01:27:30,642
Są w drodze do Bostonu...

1376
01:27:31,893 --> 01:27:32,936
- Pociąg odjechał?
- Tak.

1377
01:27:33,561 --> 01:27:34,520
Wyśmienicie.

1378
01:27:35,063 --> 01:27:36,606
- Wyśmienicie.
- Co?

1379
01:27:37,023 --> 01:27:37,982
Ostrzegałem cię.

1380
01:27:38,316 --> 01:27:39,525
- Prawda?
- Co z tego?

1381
01:27:39,984 --> 01:27:43,196
Pojedziemy następnym.
Do Bostonu jeździ ich pełno.

1382
01:27:43,655 --> 01:27:46,491
Wiesz co? Za dużo się martwisz.
Dlatego osiwiałeś.

1383
01:27:47,450 --> 01:27:48,409
Zamartwiasz się.

1384
01:27:49,327 --> 01:27:53,498
Prosimy pasażerów do wejścia
na pokład pociągu ekspresowego 2171

1385
01:27:53,665 --> 01:27:58,836
do Waszyngtonu przez stacje: Newark,
Filadelfia, Wilmington, Baltimore...

1386
01:28:01,464 --> 01:28:04,175
Wszystko gra.
Mamy bilety na ekspres do Bostonu.

1387
01:28:04,425 --> 01:28:06,135
- Kiedy?
- Siódma rano.

1388
01:28:06,511 --> 01:28:09,347
- Matko...
- Dalej, to miasto nigdy nie śpi.

1389
01:28:09,847 --> 01:28:12,100
Czemu my mamy? Chodźcie.

1390
01:28:12,517 --> 01:28:13,476
Zabawimy się.

1391
01:28:13,726 --> 01:28:14,686
PRAWDZIWE SZCZĘŚCIE

1392
01:28:14,852 --> 01:28:17,355
Weźcie na przykład rzut z odchylenia.

1393
01:28:17,939 --> 01:28:20,066
Samo piękno.

1394
01:28:20,733 --> 01:28:22,443
Ale decydujące są rzuty wolne.

1395
01:28:22,652 --> 01:28:24,862
Nudne, kurwa, jak cholera.

1396
01:28:24,988 --> 01:28:26,364
- To prawda.
- Nudy.

1397
01:28:27,699 --> 01:28:29,784
Zatrzymują całą akcję.

1398
01:28:31,077 --> 01:28:33,121
Poza tym jest ich za dużo.

1399
01:28:33,287 --> 01:28:38,126
Kosz nie polega na tym,
żeby kolesie cały czas się pukali.

1400
01:28:39,419 --> 01:28:42,255
Faule... mówiąc poważnie...

1401
01:28:44,007 --> 01:28:44,966
powinny być...

1402
01:28:47,719 --> 01:28:48,678
czymś wstydliwym.

1403
01:28:49,387 --> 01:28:50,346
Wiecie?

1404
01:28:51,055 --> 01:28:52,598
Ale ludzie są teraz bezwstydni.

1405
01:28:53,683 --> 01:28:54,809
I kto to mówi?

1406
01:28:57,020 --> 01:28:59,522
Wstydziłeś się kiedyś za coś, co zrobiłeś?

1407
01:29:00,565 --> 01:29:01,566
Kiedykolwiek?

1408
01:29:03,651 --> 01:29:04,610
Raz.

1409
01:29:06,696 --> 01:29:07,905
Czemu tak patrzysz?

1410
01:29:08,948 --> 01:29:09,907
Wiesz dlaczego.

1411
01:29:13,619 --> 01:29:15,580
Pamiętasz, że pochodził właśnie...

1412
01:29:16,914 --> 01:29:19,584
- z Bostonu?
- Tak, pamiętam.

1413
01:29:21,335 --> 01:29:22,462
Zastanawiam się...

1414
01:29:23,671 --> 01:29:25,798
czy nie ma tam przypadkiem nadal...

1415
01:29:26,758 --> 01:29:27,717
jakiejś rodziny.

1416
01:29:28,384 --> 01:29:29,218
Czemu?

1417
01:29:29,844 --> 01:29:31,262
Bo jest pijany.

1418
01:29:31,471 --> 01:29:33,639
A co to ma z tym wspólnego?

1419
01:29:35,391 --> 01:29:37,018
Zawsze taki jesteś, gdy pijesz?

1420
01:29:37,894 --> 01:29:39,228
Mniej więcej.

1421
01:29:39,812 --> 01:29:43,399
- To nie pij.
- Alkohol zastępuje mi Boga.

1422
01:29:44,025 --> 01:29:45,234
Rozumiem.

1423
01:29:46,110 --> 01:29:47,278
Ja mam Boga.

1424
01:29:47,737 --> 01:29:48,780
Doktorek siedział.

1425
01:29:50,782 --> 01:29:51,741
A ty się upijasz.

1426
01:29:53,034 --> 01:29:54,410
Tak.

1427
01:29:55,912 --> 01:29:57,497
Może on lepiej na tym wyszedł.

1428
01:29:57,622 --> 01:30:00,083
- I tak by umarł, Sal.
- Nie.

1429
01:30:01,292 --> 01:30:02,502
Nie musiał cierpieć.

1430
01:30:03,461 --> 01:30:04,420
Nie w ten sposób.

1431
01:30:05,296 --> 01:30:06,380
- Nieprawda.
- Nie.

1432
01:30:07,173 --> 01:30:08,007
Jimmy Hightower.

1433
01:30:10,009 --> 01:30:11,052
Tak się nazywał.

1434
01:30:14,972 --> 01:30:17,433
Winimy się za to,
jak cierpiał, gdy umierał.

1435
01:30:19,894 --> 01:30:23,106
Ale może nikt nie zostałby postrzelony...

1436
01:30:24,440 --> 01:30:25,900
i wszyscy nadal by żyli...

1437
01:30:26,818 --> 01:30:29,529
gdybyśmy robili, co trzeba,
zamiast odpierdalać głupoty?

1438
01:30:41,290 --> 01:30:46,337
Prosimy pasażerów ekspresu 2150
do Bostonu, by udali się na pokład.

1439
01:30:46,629 --> 01:30:48,381
Pociąg stoi na torze 23.

1440
01:30:51,384 --> 01:30:52,343
Sal, musimy iść.

1441
01:30:53,886 --> 01:30:55,138
Musimy iść do pociągu.

1442
01:30:57,682 --> 01:30:58,766
Mueller, musimy iść.

1443
01:31:29,088 --> 01:31:30,631
Mogę ci zadać osobiste pytanie?

1444
01:31:30,965 --> 01:31:32,508
- Nie.
- Dzięki.

1445
01:31:33,676 --> 01:31:36,554
Czemu poślubiłeś Murzynkę?

1446
01:31:37,513 --> 01:31:38,472
Co?

1447
01:31:39,891 --> 01:31:42,727
Miewałeś przecież białe kobiety.

1448
01:31:43,311 --> 01:31:45,563
Przecież wiem. Były lata 70. i tak dalej.

1449
01:31:46,397 --> 01:31:49,442
W których, o ile pamiętam,

1450
01:31:50,318 --> 01:31:53,821
wy, białasy, przyznaliście,
że kręcą was Murzynki.

1451
01:31:54,488 --> 01:31:55,698
Mam fioła na ich punkcie.

1452
01:31:56,657 --> 01:31:57,617
Też mnie lubią.

1453
01:31:59,368 --> 01:32:00,328
Parę z nich.

1454
01:32:01,787 --> 01:32:04,040
- Przez chwilę.
- Po pierwsze, Sal...

1455
01:32:06,000 --> 01:32:07,460
Moja sprawa, kogo poślubiłem.

1456
01:32:08,127 --> 01:32:10,129
Dlatego uprzejmie pytam.

1457
01:32:11,005 --> 01:32:12,423
Dobra, powiem ci.

1458
01:32:13,424 --> 01:32:15,051
Bóg mi kazał.

1459
01:32:17,386 --> 01:32:20,181
- Bóg kazał ci poślubić Murzynkę?
- Nie.

1460
01:32:21,557 --> 01:32:22,808
Kazał mi poślubić Ruth.

1461
01:32:25,978 --> 01:32:27,605
Czemu do mnie nie mówi?

1462
01:32:28,773 --> 01:32:30,983
- Bo go nie słuchasz.
- Mam dobry słuch.

1463
01:32:31,108 --> 01:32:32,735
Słyszysz, ale nie słuchasz.

1464
01:32:35,196 --> 01:32:38,658
A ty słuchasz
i dlatego do ciebie przemawia.

1465
01:32:39,450 --> 01:32:40,451
Tego nie mówiłem.

1466
01:32:41,410 --> 01:32:44,247
Powiedziałem, że kazał mi poślubić Ruth,

1467
01:32:45,289 --> 01:32:46,290
być dobrym...

1468
01:32:47,375 --> 01:32:48,459
i głosić słowo Boże.

1469
01:32:50,628 --> 01:32:51,921
A więc do ciebie mówi.

1470
01:32:53,714 --> 01:32:54,715
Dotknął mego serca.

1471
01:32:56,842 --> 01:32:59,178
- Może to Ruth go dotknęła.
- Tak.

1472
01:33:00,554 --> 01:33:01,389
Bóg przez nią.

1473
01:33:02,640 --> 01:33:07,478
Byłem przegranym alkoholikiem na odwyku,
z przestrzeloną nogą, gdy pewnego dnia...

1474
01:33:08,646 --> 01:33:09,605
odnalazłem Jezusa.

1475
01:33:11,107 --> 01:33:14,485
Gdzie go niby znalazłeś?
Na rogu ulicy, czy co?

1476
01:33:14,652 --> 01:33:15,778
Nie, w sercu.

1477
01:33:16,654 --> 01:33:18,072
Tylko tam można go znaleźć.

1478
01:33:18,864 --> 01:33:22,326
Zajrzałem głęboko w serce,
jakby była to straszliwa jaskinia,

1479
01:33:23,160 --> 01:33:25,705
jakieś niezbadane miejsce. I tak było.

1480
01:33:26,372 --> 01:33:29,417
Poszedłem sam, zalękniony,
a wróciłem nieustraszony,

1481
01:33:30,459 --> 01:33:32,420
z Jezusem przy boku, a wtedy...

1482
01:33:33,671 --> 01:33:34,964
w następną niedzielę

1483
01:33:36,173 --> 01:33:37,216
poszedłem na mszę.

1484
01:33:38,426 --> 01:33:40,720
- I spotkałeś tam Ruth.
- Właśnie.

1485
01:33:43,097 --> 01:33:44,598
I wszystko nabrało sensu.

1486
01:33:46,684 --> 01:33:48,019
Piękna historia.

1487
01:33:49,687 --> 01:33:50,980
Żałuję, kurwa, że pytałem.

1488
01:33:53,524 --> 01:33:56,360
Więc jeśli Bóg istnieje...

1489
01:33:58,529 --> 01:34:03,200
nie mógłby chociaż klepnąć mnie
po ramieniu albo podać rękę jak mężczyzna?

1490
01:34:04,368 --> 01:34:05,703
A jak już to zrobi,

1491
01:34:06,287 --> 01:34:10,374
mógłby też załatwić mi
ładną Murzynkę z fajną dupą.

1492
01:34:12,793 --> 01:34:13,919
Mam kolejne pytanie.

1493
01:34:14,879 --> 01:34:16,505
Czy Ruth lubi...

1494
01:34:17,506 --> 01:34:18,549
pić rutę?

1495
01:34:19,717 --> 01:34:20,593
Załapałeś?

1496
01:34:22,928 --> 01:34:24,847
- Wiecie, kiedy mam święta?
- No?

1497
01:34:25,181 --> 01:34:26,182
W Dzień Lekarza.

1498
01:34:31,854 --> 01:34:32,938
Niezłe.

1499
01:34:33,105 --> 01:34:35,900
BOSTON, MASSACHUSETTS

1500
01:34:36,400 --> 01:34:38,778
Tak, właśnie ten chcemy.

1501
01:34:40,488 --> 01:34:42,990
- Co on robi?
- Kombinuje.

1502
01:34:43,616 --> 01:34:46,285
- Pan Telefon Komórkowy!
- Dobra, chłopaki.

1503
01:34:46,952 --> 01:34:48,412
- Załatwimy coś.
- Mamy czas?

1504
01:34:48,537 --> 01:34:50,873
Mnóstwo czasu. Gadałem z Redmanem.

1505
01:34:51,207 --> 01:34:54,168
Są już w New Hampshire,
więc spotkamy się tam.

1506
01:34:55,753 --> 01:34:57,797
Jak my żyliśmy bez komórek?

1507
01:35:22,738 --> 01:35:24,698
Żołnierze, naprzód marsz!

1508
01:35:31,163 --> 01:35:32,873
Lewo, lewo.

1509
01:35:33,958 --> 01:35:34,917
Lewo.

1510
01:35:46,137 --> 01:35:48,848
Minęło tyle lat. Jak ma to jej niby pomóc?

1511
01:35:49,056 --> 01:35:51,183
Już dawno mogliśmy to zrobić.

1512
01:35:52,059 --> 01:35:54,687
Musimy mieć jaja i powiedzieć jej prawdę.

1513
01:35:56,772 --> 01:35:58,107
Jak ją odnalazłeś?

1514
01:35:58,524 --> 01:36:02,361
Wnuczka O’Toole’a
sprawdziła to dla nas w Internecie.

1515
01:36:02,528 --> 01:36:05,573
- Co mamy jej powiedzieć?
- Prawdę.

1516
01:36:07,408 --> 01:36:10,786
- Jeszcze kawałek.
- Parę domów dalej po lewej.

1517
01:36:11,120 --> 01:36:12,204
Tam, to ten.

1518
01:36:12,872 --> 01:36:14,331
Tak, czerwony kolor.

1519
01:36:14,623 --> 01:36:16,375
- Tak, to ten.
- Zgadza się.

1520
01:36:18,836 --> 01:36:19,795
Dobra.

1521
01:36:24,884 --> 01:36:25,843
Może jej nie ma.

1522
01:36:27,178 --> 01:36:28,554
Przejechaliśmy taki kawał...

1523
01:36:34,602 --> 01:36:36,562
- Pani Hightower?
- Tak?

1524
01:36:37,771 --> 01:36:40,649
Wielebny Mueller.
Służyłem z pani synem w Wietnamie.

1525
01:36:40,816 --> 01:36:42,610
Tak, chwileczkę.

1526
01:36:46,906 --> 01:36:48,407
- Proszę.
- Dziękujemy.

1527
01:36:49,950 --> 01:36:52,620
- Wejdźcie.
- Mam na imię Sal.

1528
01:36:53,329 --> 01:36:54,872
- Witam.
- Larry Shepherd.

1529
01:36:55,039 --> 01:36:56,832
Miło, że wpadliście.

1530
01:37:02,463 --> 01:37:03,964
Pokażę wam parę zdjęć.

1531
01:37:07,426 --> 01:37:08,385
To ostatnie...

1532
01:37:09,470 --> 01:37:11,680
jakie dostaliśmy od Jimmy’ego.

1533
01:37:11,847 --> 01:37:12,806
Spójrzcie.

1534
01:37:14,058 --> 01:37:15,434
Pamiętacie ten uśmiech?

1535
01:37:15,643 --> 01:37:18,229
- Był przystojniakiem, prawda?
- Zgadza się.

1536
01:37:18,395 --> 01:37:19,688
Mój Boże.

1537
01:37:20,314 --> 01:37:22,775
A to... jego mała córeczka.

1538
01:37:23,484 --> 01:37:25,236
Teraz już nie taka mała.

1539
01:37:29,365 --> 01:37:30,324
Mój Boże.

1540
01:37:31,951 --> 01:37:33,160
Ile miała wtedy lat?

1541
01:37:34,495 --> 01:37:35,329
Cztery miesiące.

1542
01:37:36,580 --> 01:37:40,918
Jej mama ponownie wyszła za mąż
i przeniosły się do San Diego.

1543
01:37:44,547 --> 01:37:45,506
A to...

1544
01:37:47,007 --> 01:37:48,384
moje prawnuki.

1545
01:37:53,931 --> 01:37:54,890
Spójrzcie.

1546
01:37:56,767 --> 01:37:57,810
Byłby dziadkiem.

1547
01:38:00,354 --> 01:38:03,315
Nigdy ich nie poznałam, ale dzwonią.

1548
01:38:04,733 --> 01:38:05,693
Czasami.

1549
01:38:07,903 --> 01:38:08,821
Więc...

1550
01:38:10,030 --> 01:38:13,242
- służyliście z moim synem.
- Tak, proszę pani.

1551
01:38:14,285 --> 01:38:16,579
Trzecia dywizja marines. Zgrana jednostka.

1552
01:38:18,038 --> 01:38:18,998
Proszę pani.

1553
01:38:19,832 --> 01:38:20,791
To jest tak.

1554
01:38:23,043 --> 01:38:24,128
Widzi pani...

1555
01:38:25,337 --> 01:38:26,714
walczyliśmy już...

1556
01:38:28,215 --> 01:38:29,174
od ponad roku

1557
01:38:30,593 --> 01:38:32,011
i większość z nas...

1558
01:38:33,596 --> 01:38:34,555
nadal żyła.

1559
01:38:37,850 --> 01:38:39,184
Ale przedłużenie służby...

1560
01:38:40,894 --> 01:38:44,732
Cztery miesiące, które nam dołożyli...

1561
01:38:47,484 --> 01:38:48,444
były straszne.

1562
01:38:49,320 --> 01:38:50,279
I...

1563
01:38:51,447 --> 01:38:52,281
niektórzy z nas...

1564
01:38:53,782 --> 01:38:55,868
nie mogli sobie z tym poradzić.

1565
01:38:56,702 --> 01:38:58,537
Myślę nawet, że nie...

1566
01:38:59,663 --> 01:39:00,497
Po co to było?

1567
01:39:06,879 --> 01:39:07,963
To wszystko?

1568
01:39:09,506 --> 01:39:10,466
Cóż...

1569
01:39:11,342 --> 01:39:13,427
Mówili, że wiedzą, a my im wierzyliśmy.

1570
01:39:15,346 --> 01:39:16,347
Ale teraz...

1571
01:39:23,687 --> 01:39:27,941
Pani Hightower, przyszliśmy tu,
by pani powiedzieć, co się wtedy stało.

1572
01:39:30,319 --> 01:39:31,278
Byliście...

1573
01:39:35,449 --> 01:39:37,159
tymi, których uratował?

1574
01:39:38,702 --> 01:39:41,372
Byliście jednymi z mężczyzn,

1575
01:39:43,082 --> 01:39:45,084
których Jimmy uratował?

1576
01:39:45,250 --> 01:39:48,879
Mówili, że uratował czterech kolegów,
zanim został zabity.

1577
01:39:50,881 --> 01:39:51,840
Was?

1578
01:39:54,468 --> 01:39:55,427
To byliście wy?

1579
01:40:00,265 --> 01:40:01,517
Tak, to byliśmy my.

1580
01:40:05,354 --> 01:40:06,480
Jimmy był...

1581
01:40:07,981 --> 01:40:08,941
świetnym facetem.

1582
01:40:10,275 --> 01:40:11,777
Nigdy go nie zapomnimy.

1583
01:40:14,113 --> 01:40:15,114
Dlatego jesteśmy.

1584
01:40:16,990 --> 01:40:17,950
Mamy u niego dług.

1585
01:40:22,371 --> 01:40:24,289
Chcieliśmy złożyć wyrazy szacunku.

1586
01:40:25,874 --> 01:40:29,461
I powiedzieć pani,
że Jimmy pozostanie w naszych sercach.

1587
01:40:32,798 --> 01:40:33,757
Dziękuję.

1588
01:40:36,510 --> 01:40:37,928
Bardzo wam dziękuję.

1589
01:40:43,976 --> 01:40:46,478
Cieszę się, że mogłem panią poznać.

1590
01:40:47,312 --> 01:40:49,314
Ja też, młodzieńcze.

1591
01:40:49,815 --> 01:40:52,651
- Dziękujemy.
- Dbajcie o siebie.

1592
01:40:54,153 --> 01:40:55,279
Z Bogiem.

1593
01:41:14,173 --> 01:41:16,759
DOVER, NEW HAMPSHIRE

1594
01:41:55,547 --> 01:41:57,466
Najwyraźniej coś tu kiedyś robili.

1595
01:41:58,842 --> 01:41:59,676
Kiedyś.

1596
01:42:05,307 --> 01:42:07,518
„Kiedyś” – słowo klucz.

1597
01:42:09,520 --> 01:42:10,521
Muszę się odlać.

1598
01:42:44,513 --> 01:42:45,472
Mueller?

1599
01:42:46,723 --> 01:42:48,684
- Co?
- Teraz widzę Boga.

1600
01:42:50,853 --> 01:42:53,230
Gdybyś miał więcej manier, byłbyś psem.

1601
01:44:08,055 --> 01:44:09,973
Chcesz tu mieszkać sam?

1602
01:44:13,352 --> 01:44:15,103
Nie zastanawiałem się nad tym.

1603
01:44:17,606 --> 01:44:19,024
Portsmouth. Rany.

1604
01:44:20,984 --> 01:44:22,235
Z kiciem za rogiem.

1605
01:44:25,489 --> 01:44:26,782
Wynieś się stąd.

1606
01:44:28,075 --> 01:44:29,034
Zacznij od nowa.

1607
01:44:31,036 --> 01:44:35,457
- Ale Larry tu będzie. Mary też.
- Będziesz ich odwiedzał.

1608
01:44:38,377 --> 01:44:40,963
Masz tu bliskich przyjaciół?

1609
01:44:45,092 --> 01:44:46,051
Niezbyt wielu.

1610
01:44:48,053 --> 01:44:49,346
Niezbyt bliskich.

1611
01:44:52,182 --> 01:44:55,560
Przyjedź do Norfolku.
Możesz pracować w moim barze.

1612
01:44:57,521 --> 01:45:00,565
Nie wiem nic o pracy w barze.

1613
01:45:01,233 --> 01:45:03,276
Nie musisz dużo wiedzieć.

1614
01:45:04,820 --> 01:45:06,571
Masz chyba niewielu klientów.

1615
01:45:07,030 --> 01:45:08,240
Prawda.

1616
01:45:09,032 --> 01:45:11,326
Ale to moja wina. Zaniedbałem bar.

1617
01:45:13,870 --> 01:45:14,830
Potrzebuje...

1618
01:45:15,789 --> 01:45:16,748
świeżej krwi.

1619
01:45:19,626 --> 01:45:21,795
Moglibyśmy wskrzesić grill.

1620
01:45:24,381 --> 01:45:25,340
Potrzebuję partnera.

1621
01:45:26,925 --> 01:45:27,884
- Partnera?
- Tak.

1622
01:45:29,177 --> 01:45:30,345
Połowa byłaby twoja.

1623
01:45:32,055 --> 01:45:35,434
- A jak kipnę, cały będzie twój.
- Nie jesteś mi nic winien.

1624
01:45:35,559 --> 01:45:38,937
To nie ma nic wspólnego ze spłatą długu.

1625
01:45:39,980 --> 01:45:40,939
Wierz mi.

1626
01:45:42,190 --> 01:45:43,316
Potrzebny mi partner.

1627
01:45:48,780 --> 01:45:49,740
Zamieszkasz u mnie.

1628
01:45:51,366 --> 01:45:53,452
Potem znajdziesz sobie własne lokum,

1629
01:45:54,536 --> 01:45:56,329
bo często umawiam się z pannami.

1630
01:45:57,664 --> 01:46:01,001
I, nie obraź się,
ale trochę byś mnie ograniczał.

1631
01:46:09,176 --> 01:46:10,135
Pomyślisz o tym?

1632
01:46:11,845 --> 01:46:13,597
Próbuję to sobie wyobrazić.

1633
01:46:14,765 --> 01:46:15,724
Byłoby zabawnie.

1634
01:46:20,604 --> 01:46:23,023
Może czas na kolejną dyscyplinarkę
w twoim życiu?

1635
01:46:23,607 --> 01:46:25,358
- Dobrą zmianę.
- Właśnie.

1636
01:46:26,860 --> 01:46:27,819
Przynajmniej...

1637
01:46:29,029 --> 01:46:32,157
trochę się zabawimy, gwarantuję.

1638
01:46:35,577 --> 01:46:36,536
Co w tym złego?

1639
01:46:40,415 --> 01:46:43,043
Zakochałeś się w nim.
Nie wypuszczasz go z rąk.

1640
01:46:43,168 --> 01:46:46,338
Próbuję dodzwonić się
do tego fajfusa O’Toole’a.

1641
01:46:47,214 --> 01:46:49,424
Może bar stoi już w zgliszczach.

1642
01:46:50,509 --> 01:46:51,760
Odbierz, fiucie.

1643
01:46:56,765 --> 01:46:57,808
Cóż...

1644
01:46:58,934 --> 01:47:00,894
Strój Larry’ego z zakończenia szkoły.

1645
01:47:02,813 --> 01:47:04,731
- Bardzo ładny.
- Tak, doktorku.

1646
01:47:05,941 --> 01:47:06,900
Trochę mały.

1647
01:47:07,776 --> 01:47:09,444
- Myślisz?
- Tak, proszę pana.

1648
01:47:10,362 --> 01:47:11,321
Larry nabrał ciała,

1649
01:47:12,489 --> 01:47:13,907
więc może być za ciasny.

1650
01:47:15,700 --> 01:47:18,537
Mógłbym skoczyć do sklepu
i kupić mu jakiś nowy.

1651
01:47:19,830 --> 01:47:22,165
Nadal mamy jego mundur galowy.

1652
01:47:23,083 --> 01:47:24,417
Na Boga.

1653
01:47:25,794 --> 01:47:28,421
Mundur galowy.
Pamiętasz, jak go nazywaliśmy?

1654
01:47:28,672 --> 01:47:31,216
- Smoking.
- Tak.

1655
01:47:31,508 --> 01:47:33,510
Mogliśmy go założyć na oficjalną okazję.

1656
01:47:33,718 --> 01:47:38,306
Nie to, że nas na jakąś zaproszono,
albo żebyśmy w ogóle tam poszli.

1657
01:47:39,057 --> 01:47:43,186
Ale miło było wiedzieć,
że mamy mundur na każdą okazję.

1658
01:47:43,937 --> 01:47:44,855
To prawda.

1659
01:47:45,397 --> 01:47:49,192
A facet nigdy nie zapomina,
gdy założy go po raz pierwszy.

1660
01:47:49,317 --> 01:47:50,485
Nie.

1661
01:47:50,610 --> 01:47:53,446
Też stałeś przed lustrem
i się na siebie gapiłeś?

1662
01:47:54,698 --> 01:47:58,285
Służę w Korpusie Piechoty Morskiej USA
i wyglądam zajebiście.

1663
01:47:58,660 --> 01:48:01,538
- Lubiłem to uczucie.
- Ja też.

1664
01:48:01,788 --> 01:48:03,707
Fajnie, że to się nie zmienia.

1665
01:48:04,791 --> 01:48:06,668
Larry musiał w nim świetnie wyglądać.

1666
01:48:07,335 --> 01:48:09,462
Tak, był dumny jak paw.

1667
01:48:10,297 --> 01:48:11,423
Owszem, proszę pana.

1668
01:48:13,175 --> 01:48:14,509
To ważny punkt...

1669
01:48:15,427 --> 01:48:16,386
Chodzi o dumę.

1670
01:48:17,596 --> 01:48:20,473
- I to nie grzech.
- Nie, nie ten rodzaj dumy.

1671
01:48:22,767 --> 01:48:23,727
Chyba mógłbym...

1672
01:48:25,353 --> 01:48:27,314
pochować go w mundurze...

1673
01:48:28,231 --> 01:48:29,316
Pewnie.

1674
01:48:29,608 --> 01:48:32,694
To znaczy, że coś robił. Służył w wojsku.

1675
01:48:33,361 --> 01:48:35,739
Pieprzyć polityków. Służyliśmy.

1676
01:48:36,406 --> 01:48:38,366
Nie próbowaliśmy się wykręcać,

1677
01:48:38,491 --> 01:48:40,535
- zwalić to na kogoś innego.
- Nie.

1678
01:48:41,119 --> 01:48:43,914
Wzięliśmy to na siebie
i nieźle wyglądaliśmy w mundurach.

1679
01:48:44,706 --> 01:48:45,665
Jak mężczyźni.

1680
01:48:48,627 --> 01:48:50,503
Pochowam go w jego mundurze.

1681
01:48:53,256 --> 01:48:54,216
To dobrze.

1682
01:48:55,884 --> 01:48:56,843
Słuszna decyzja.

1683
01:48:57,260 --> 01:48:58,637
Tak jest!

1684
01:49:09,439 --> 01:49:11,149
Coś ty taki spięty? Usiądź.

1685
01:49:16,613 --> 01:49:17,572
To wszystko?

1686
01:49:19,532 --> 01:49:21,868
Dużo lepiej.

1687
01:49:46,601 --> 01:49:47,894
Co tak patrzysz?

1688
01:49:50,105 --> 01:49:51,189
Mierzę cię.

1689
01:49:54,109 --> 01:49:55,110
Wiesz co?

1690
01:49:56,194 --> 01:49:58,446
Załatwię ci nowe rzeczy.

1691
01:50:00,824 --> 01:50:01,825
- Co?
- Tak.

1692
01:50:02,867 --> 01:50:04,244
Wystroję cię na tę okazję.

1693
01:50:05,453 --> 01:50:06,538
Po co?

1694
01:50:07,330 --> 01:50:08,290
Cóż...

1695
01:50:09,374 --> 01:50:10,375
bo cię kocham.

1696
01:50:20,176 --> 01:50:23,263
Po pierwsze, nie potrzebuję nowych rzeczy.

1697
01:50:23,430 --> 01:50:25,181
- Jasne.
- A po drugie...

1698
01:50:26,433 --> 01:50:28,476
to ty powinieneś się trochę ogarnąć.

1699
01:50:30,186 --> 01:50:32,689
Po trzecie, żaden z nas
nie jest stosownie ubrany.

1700
01:50:33,398 --> 01:50:34,607
Ale będziemy.

1701
01:50:35,400 --> 01:50:37,402
Co też ci zawsze strzeli do głowy.

1702
01:50:38,069 --> 01:50:38,903
Przerażające, co?

1703
01:50:40,739 --> 01:50:41,698
Wiesz, co myślę?

1704
01:50:42,991 --> 01:50:45,827
Myślę, że to „kocham cię”
zbiło cię z tropu.

1705
01:50:45,994 --> 01:50:47,162
Niepokojące.

1706
01:52:45,196 --> 01:52:48,908
Nie wiem, jak wdzięczny jest naród,

1707
01:52:49,576 --> 01:52:52,370
i jak bardzo prezydent
pogrążony jest w żalu...

1708
01:52:54,205 --> 01:52:56,040
ale... oto ona.

1709
01:52:58,334 --> 01:52:59,294
Flaga kraju.

1710
01:53:02,755 --> 01:53:03,590
Dziękuję.

1711
01:53:05,341 --> 01:53:07,051
Weź ją, by przypominała ci...

1712
01:53:08,178 --> 01:53:09,304
co syn nosił w sercu.

1713
01:53:41,085 --> 01:53:42,754
KU PAMIĘCI

1714
01:53:44,297 --> 01:53:46,132
- Nie wiemy...
- Tak, to...

1715
01:53:48,259 --> 01:53:50,136
Marine pozostaje się na zawsze.

1716
01:53:50,303 --> 01:53:53,389
Nie jestem już w służbie czynnej,

1717
01:53:54,015 --> 01:53:55,058
ale gdybym był...

1718
01:53:55,308 --> 01:53:57,936
Czy widząc mężczyznę w takim mundurze,

1719
01:53:58,937 --> 01:54:00,855
- mogłabyś się mu oprzeć?
- Ja...

1720
01:54:02,023 --> 01:54:04,734
Nie... Chyba bym nie mogła.

1721
01:54:06,194 --> 01:54:09,239
- Chodzi o mundur czy faceta w mundurze?
- Zabójcza mieszanka.

1722
01:54:09,405 --> 01:54:11,157
- Nieprawda?
- Prawda.

1723
01:54:11,950 --> 01:54:13,993
- Kusząca.
- Dziękuję.

1724
01:54:14,118 --> 01:54:16,871
Jesteś bardzo spostrzegawczą młodą damą.

1725
01:54:28,091 --> 01:54:28,967
Każdy napisał list.

1726
01:54:31,135 --> 01:54:34,389
Dałem mój Larry’emu, a on dał mi swój.

1727
01:54:42,272 --> 01:54:43,231
Co napisał?

1728
01:54:45,733 --> 01:54:47,569
Nie wiem, panie Shepherd.

1729
01:55:19,684 --> 01:55:23,605
Jak o tym pomyśleć,
młody facet nie ma łatwo na starcie.

1730
01:55:24,355 --> 01:55:28,234
Jak wybiera się na randkę,
musi pożyczyć auto i parę dolców od ojca.

1731
01:55:28,401 --> 01:55:31,654
Ale starszy mężczyzna
nie musi robić nic podobnego.

1732
01:55:31,821 --> 01:55:32,780
- Sal?
- Nie...

1733
01:55:32,905 --> 01:55:34,240
Chodź ze mną.

1734
01:55:34,365 --> 01:55:35,992
- Rozmawiam.
- Widzę.

1735
01:55:36,200 --> 01:55:37,952
Muszę go porwać na parę minut.

1736
01:55:38,077 --> 01:55:40,747
- Akurat teraz?
- Tak, doktorek nas potrzebuje.

1737
01:55:41,372 --> 01:55:42,206
Migiem, synu.

1738
01:55:42,832 --> 01:55:45,418
Zaraz wracam. Wrócimy do tego.

1739
01:55:46,169 --> 01:55:47,128
Pa, sierżancie.

1740
01:56:07,607 --> 01:56:08,691
Musisz go otworzyć.

1741
01:56:17,825 --> 01:56:18,785
Chciał tego.

1742
01:56:39,847 --> 01:56:43,059
„Kochany Tato, jeśli to czytasz,
znaczy, że poległem.

1743
01:56:44,018 --> 01:56:47,021
Zawsze byłem gotów
poświęcić życie dla ojczyzny,

1744
01:56:48,189 --> 01:56:50,233
zginąć w obronie tego, co kocham.

1745
01:56:51,734 --> 01:56:54,529
I będę zaszczycony,
jeśli zginę w ten sposób.

1746
01:56:55,405 --> 01:56:58,783
Nie smuć się, że miałem krótkie życie.
To było dobre życie.

1747
01:57:00,034 --> 01:57:02,120
Nie chciałeś, bym wstąpił do marines,

1748
01:57:02,620 --> 01:57:04,288
a mimo to mnie wspierałeś.

1749
01:57:05,915 --> 01:57:08,543
Miałem wspaniałego ojca. Kocham cię.

1750
01:57:09,377 --> 01:57:12,088
Jestem już z mamą.
Oboje będziemy nad tobą czuwać.

1751
01:57:13,464 --> 01:57:16,634
Chcę, byś pochował mnie
w moim mundurze obok mamy.

1752
01:57:18,302 --> 01:57:20,304
Twój kochający syn Larry”.

1753
02:05:02,349 --> 02:05:04,310
Napisy: Monika Bartz

1753
02:05:05,305 --> 02:05:11,531
Proszę, oceń te napisy na www.osdb.link/67gn4
Pomóż innym wybrać najlepsze napisy!