Deadly.Blessing.1981.1080p.BluRay.H264.AAC-RARBG - Polish subtitles [Download .srt file]

1
00:00:06,000 --> 00:00:12,074
Zareklamuj swój produkt lub firmę.

2
00:00:42,208 --> 00:00:45,462
ŚMIERTELNE BŁOGOSŁAWIEŃSTWO

3
00:01:50,379 --> 00:01:55,890
Tłumaczenie: techniacz

4
00:01:56,449 --> 00:02:03,373
W starym społeczeństwie,
prostych rolników z Rolling Hills,


5
00:02:04,624 --> 00:02:11,506
straszne sekrety skrywane są od pokoleń.

6
00:03:05,560 --> 00:03:08,630
- Włożyłam ci niespodziankę.
- Niespodziankę?

7
00:03:08,730 --> 00:03:11,566
Kocham cię.

8
00:03:40,929 --> 00:03:44,349
Wynoś się z tej farmy!

9
00:03:45,433 --> 00:03:51,898
Odczep się ode mnie, Williamie Gluntz,
paskudny, hetycki świński ryju!

10
00:03:55,819 --> 00:03:58,488
- Przestań!
- Zmora!

11
00:03:58,613 --> 00:04:01,449
Niedorozwój!

12
00:04:03,785 --> 00:04:05,787
Zmora!

13
00:04:05,912 --> 00:04:08,081
Służysz zmorze!

14
00:04:08,206 --> 00:04:10,625
Nie!

15
00:04:23,263 --> 00:04:25,765
William!

16
00:04:26,808 --> 00:04:28,710
Spłoniesz w ogniu piekielnym ze Zmorą!

17
00:04:28,810 --> 00:04:30,228
Sam w nim spłoniesz!

18
00:04:30,353 --> 00:04:32,230
Wracaj tam, gdzie twoje miejsce.

19
00:04:32,355 --> 00:04:35,175
Będziesz miał kłopoty z Izaakiem.

20
00:04:35,275 --> 00:04:37,527
Jesteś przeklęty.

21
00:04:50,373 --> 00:04:53,068
Znów cię gonił?

22
00:04:53,168 --> 00:04:57,489
- Połamał moje płótna.
- Dostaniesz nowe.

23
00:04:57,589 --> 00:05:00,592
Wracaj do domu.

24
00:05:03,553 --> 00:05:05,847
William nigdy nikogo nie skrzywdził.

25
00:05:05,972 --> 00:05:08,375
Powiedz to Faith.

26
00:05:08,475 --> 00:05:13,271
Ilekroć tu przychodzi,
ten idiota Gluntz zaczyna ją ścigać,

27
00:05:13,396 --> 00:05:17,609
jakby był jakimś psem-wartownikiem!

28
00:05:19,861 --> 00:05:24,057
Oczywiście wiem,
że nic na to nie poradzisz.

29
00:05:24,157 --> 00:05:26,685
Powiedz jej, że jest tu mile widziana.

30
00:05:26,785 --> 00:05:30,622
Zamknę ją w domu.
Będziecie ją mieli z głowy.

31
00:05:32,123 --> 00:05:35,360
W każdym bądź razie, dziękuję.

32
00:05:35,460 --> 00:05:39,172
Za jakiś czas będziesz mi potrzebna.

33
00:05:40,340 --> 00:05:43,885
Odbierasz porody, prawda?

34
00:05:44,886 --> 00:05:47,080
Nie mów! Kiedy?

35
00:05:47,180 --> 00:05:49,349
Nie wcześniej niż wiosną.

36
00:05:50,767 --> 00:05:53,712
Mam nadzieję, że to dziewczynka.

37
00:05:53,812 --> 00:05:57,132
Chłopcy to tylko kłopot.

38
00:05:57,232 --> 00:05:59,734
Zmora!

39
00:06:00,610 --> 00:06:03,029
Zmora!

40
00:06:26,845 --> 00:06:32,225
Nie używamy takich maszyn,
więc nie zazdrość mu jej.

41
00:06:32,809 --> 00:06:34,252
On jest martwy.

42
00:06:34,352 --> 00:06:38,732
- Rozumiesz?
- Tak, ojcze, rozumiem.

43
00:06:42,068 --> 00:06:44,863
Przepraszam.

44
00:07:16,728 --> 00:07:19,147
ZMORA

45
00:07:34,871 --> 00:07:37,457
Cholera.

46
00:07:37,749 --> 00:07:41,503
Cholera! Cholera! Cholera!

47
00:07:43,296 --> 00:07:45,799
Faith!

48
00:07:46,383 --> 00:07:48,927
Faith!

49
00:07:59,187 --> 00:08:02,966
Słyszysz, jak cię wołam?
Kolacja gotowa.

50
00:08:03,066 --> 00:08:09,030
Przepraszam. Widocznie za bardzo
pochłonęłam się tym, co robię.

51
00:08:10,407 --> 00:08:12,934
Dziewczęta powinny...

52
00:08:13,034 --> 00:08:16,329
malować paznokcie.

53
00:08:16,496 --> 00:08:19,207
A nie takie rzeczy.

54
00:08:19,332 --> 00:08:23,820
Wiele dziewczyn maluje.
Nie ma się czego wstydzić.

55
00:08:23,920 --> 00:08:29,384
Zaczekaj, aż zobaczysz następny.
To będzie arcydzieło.

56
00:08:39,227 --> 00:08:42,939
Martha, co ty tam knujesz?

57
00:08:48,362 --> 00:08:49,930
Co to?

58
00:08:50,030 --> 00:08:54,409
Podziękowania za najlepszą do tej pory rocznicę.

59
00:08:54,534 --> 00:08:58,689
Nic dziwnego, skoro to nasza pierwsza.

60
00:08:58,789 --> 00:09:02,000
- Roztrząsarka do obornika?
- Przenośna.

61
00:09:16,640 --> 00:09:20,477
Już przeszliśmy do historii.

62
00:09:22,479 --> 00:09:24,965
Ładny garnitur.

63
00:09:25,065 --> 00:09:27,676
Ojciec wiedział, że do tego dojdzie,
jeśli mnie wyrzuci.

64
00:09:27,776 --> 00:09:30,153
Nie żałujesz tego?

65
00:09:30,278 --> 00:09:33,557
Cieszę się, że pozostałaś na wsi
ze stukniętym Hetytą.

66
00:09:33,657 --> 00:09:36,576
Byłym Hetytą.

67
00:09:42,624 --> 00:09:45,193
Co się stało?

68
00:09:45,293 --> 00:09:48,614
Małe problemy z traktorem.

69
00:09:48,714 --> 00:09:53,802
Zdjąłem koła,
potem muszę zapakować jagody.

70
00:09:54,011 --> 00:09:58,432
- Jesteś nieco zalany.
- Że niby ja?

71
00:09:59,808 --> 00:10:06,606
Poza tym, czy nie masz dziś innych
rzeczy do roboty poza pakowaniem jagód?

72
00:14:10,642 --> 00:14:13,979
Co ty, do cholery...

73
00:14:55,813 --> 00:14:58,148
Jim?

74
00:15:28,679 --> 00:15:31,014
Jim?

75
00:15:31,181 --> 00:15:33,892
Jesteś tu?

76
00:16:04,548 --> 00:16:06,884
Jim!

77
00:16:40,834 --> 00:16:45,506
Nie ma potrzeby,
by pani tu jeszcze stała.

78
00:16:46,298 --> 00:16:49,384
Zostanę, dopóki nie skończysz.

79
00:17:09,780 --> 00:17:13,684
Zazwyczaj robią tak,
gdy umrze jeden z nich.

80
00:17:13,784 --> 00:17:16,495
Zabawne.

81
00:17:17,246 --> 00:17:19,456
Był z nimi spokrewniony?

82
00:17:24,044 --> 00:17:26,255
Tak.

83
00:17:39,226 --> 00:17:42,479
Zły jest wśród nas.

84
00:18:16,597 --> 00:18:19,541
Dasz wiarę, że zadzwoniła
i mówiła, żeby nie przyjeżdżać?

85
00:18:19,641 --> 00:18:23,729
Cała Martha.
Skręć tutaj.

86
00:18:27,441 --> 00:18:32,404
Nie myślałam,
że aż tak bardzo się odizolowała.

87
00:18:36,033 --> 00:18:38,143
Kto to są w ogóle ci Hetyci?
Amisze?

88
00:18:38,243 --> 00:18:39,645
To coś innego.

89
00:18:39,745 --> 00:18:45,125
Martha mówi, że Amisze przy Hetytach
to imprezowicze.

90
00:19:08,107 --> 00:19:10,009
Jak teraz się tam dostaniemy?

91
00:19:10,109 --> 00:19:14,279
Dla chcącego nie ma nic trudnego.

92
00:19:22,955 --> 00:19:27,026
Więc zrobisz to, czy może boisz się,
że twoja dziewczyna cię przyłapie?

93
00:19:27,126 --> 00:19:32,615
- To nie jest moja dziewczyna.
- Nie, tylko zerkasz przez jej okno.

94
00:19:32,715 --> 00:19:35,217
Uważaj.

95
00:19:42,641 --> 00:19:45,711
Ojciec Izaak mówił,
że to miejsce jest zamieszkałe przez Zmorę.

96
00:19:45,811 --> 00:19:48,130
Jeśli się dowiedzą...

97
00:19:48,230 --> 00:19:51,775
I kto tu jest tchórzem?

98
00:20:08,083 --> 00:20:11,045
Jeśli będziesz przygnębiona,
to zadzwoń.

99
00:20:13,255 --> 00:20:19,370
Przepraszam, że tak dużo czasu minęło,
zanim się lepiej poznałyśmy.

100
00:20:19,470 --> 00:20:20,746
Dzięki.

101
00:20:20,846 --> 00:20:23,849
Nie ma sprawy.

102
00:20:49,500 --> 00:20:52,127
Wielka jak dom.

103
00:20:52,878 --> 00:20:55,965
Muszę popatrzeć.

104
00:20:58,801 --> 00:21:03,597
Tam jest krew.

105
00:22:30,851 --> 00:22:34,688
Myślałam, że nas słyszałaś.

106
00:22:37,024 --> 00:22:40,945
Tak się cieszę, że jesteście.

107
00:23:09,431 --> 00:23:14,728
Czy masz prawa do tego domu?
Jim zostawił testament?

108
00:23:15,187 --> 00:23:17,465
Był bardzo ostrożny.

109
00:23:17,565 --> 00:23:23,195
Odziedziczył tę farmę
po kłótni ze swoim ojcem Izaakem.

110
00:23:23,821 --> 00:23:25,931
O co poszło?

111
00:23:26,031 --> 00:23:30,561
Jim był pierwszym Hetytą,
który poszedł do szkoły do miasta.

112
00:23:30,661 --> 00:23:36,041
Z początku Izaak wpadł w furię.
A potem, kiedy Jim wrócił ze mną...

113
00:23:37,877 --> 00:23:40,362
Izaak wyrzucił go z rodziny.

114
00:23:40,462 --> 00:23:43,908
Zakazał wszystkim rozmawiania z nami.

115
00:23:44,008 --> 00:23:46,702
Nazwał mnie "Zmorą".

116
00:23:46,802 --> 00:23:49,889
A co to takiego?

117
00:23:50,264 --> 00:23:53,751
Coś w stylu diabła,
który uwodzi wiernych we śnie.

118
00:23:53,851 --> 00:23:57,546
Lub też przychodzi po ciebie
i porywa cię niczym bestia.

119
00:23:57,646 --> 00:24:00,191
O Boże.

120
00:24:02,151 --> 00:24:04,637
To dla ciebie wielki szok.

121
00:24:04,737 --> 00:24:07,681
Poczujesz się lepiej,
gdy wrócisz z nami do Los Angeles.

122
00:24:07,781 --> 00:24:12,536
Nigdzie nie wracam.
Przynajmniej do wiosny.

123
00:24:12,745 --> 00:24:17,441
Zostańcie ze mną przez tydzień,
a dojdę do siebie.

124
00:24:17,541 --> 00:24:20,336
Kocham was.

125
00:24:21,712 --> 00:24:24,882
Za naszą przyjaźń.

126
00:24:25,216 --> 00:24:28,160
Wiesz, ile kosztuje but?

127
00:24:28,260 --> 00:24:31,247
Podnosiłem kapelusz,
który spadł mi do błota.

128
00:24:31,347 --> 00:24:36,268
Stopa utkwiła mi w błocie,
a kiedy ją wyciągałem, spadł mi but.

129
00:24:40,731 --> 00:24:44,568
Na tym bucie nie masz błota.

130
00:24:45,945 --> 00:24:48,639
Wyczyściłem go...

131
00:24:48,739 --> 00:24:52,701
Kłamstwo kosztuje więcej niż but!

132
00:24:56,080 --> 00:24:58,524
Odzyskam go...
Jeśli go znajdę.

133
00:24:58,624 --> 00:25:03,320
Znajdziesz!
Nawet jeśli zajmie ci to całą noc!

134
00:25:03,420 --> 00:25:09,135
A gdy będziesz szukał,
miej świadomość o ciężkości grzechu!

135
00:29:09,250 --> 00:29:13,629
Matthew, lepiej ja z nią porozmawiam.

136
00:29:45,745 --> 00:29:47,647
Tak?

137
00:29:47,747 --> 00:29:51,609
Przyszedłem porozmawiać
o jednym z moich ludzi.

138
00:29:51,709 --> 00:29:53,110
To mój syn.

139
00:29:53,210 --> 00:29:56,714
Wyszedł z domu wczoraj.

140
00:30:00,968 --> 00:30:03,913
Zgubił buta i nakazałem mu go odnaleźć.

141
00:30:04,013 --> 00:30:05,832
Ale nie wrócił.

142
00:30:05,932 --> 00:30:09,335
Pytałem wszystkich.
Widziałaś go?

143
00:30:09,435 --> 00:30:12,463
William. To ten duży?

144
00:30:12,563 --> 00:30:13,673
Tak.

145
00:30:13,773 --> 00:30:16,801
To stało się wczoraj,
prawdopodobnie wieczorem.

146
00:30:16,901 --> 00:30:19,136
Przykro mi.

147
00:30:19,236 --> 00:30:20,346
Jeśli go zobaczysz...

148
00:30:20,446 --> 00:30:23,307
Jeśli go zobaczę, podrzucę go.

149
00:30:23,407 --> 00:30:25,101
- Gdzie macie farmę?
- Koło rzeki, zaraz przy...

150
00:30:25,201 --> 00:30:27,854
Matthew... Matthew...

151
00:30:27,954 --> 00:30:32,233
Widzisz, jak ten gładki
język węża cię zwodzi?

152
00:30:32,333 --> 00:30:36,988
Chcesz, by twój syn wsiadł
do jej bezbożnej maszyny?

153
00:30:37,088 --> 00:30:38,406
Jeśli dzięki temu wróci do domu.

154
00:30:38,506 --> 00:30:40,074
Ona współpracuje ze Zmorą.

155
00:30:40,174 --> 00:30:45,263
Nawet jeśli zna prawdę,
nie może jej powiedzieć.

156
00:30:47,014 --> 00:30:50,643
Idź. Zaczekaj w powozie.

157
00:30:51,310 --> 00:30:55,231
Zamienię z nią jeszcze słowo.

158
00:31:05,741 --> 00:31:11,956
Jeśli zobaczysz chłopaka,
powiadom mnie. Pełnię funkcję Starszego.

159
00:31:14,625 --> 00:31:17,753
I jeszcze jedno.

160
00:31:19,005 --> 00:31:22,425
Ja też straciłem syna.

161
00:31:22,592 --> 00:31:24,786
I w głębi serca jestem pewien,

162
00:31:24,886 --> 00:31:29,290
że chciałby, żeby ta ziemia
pozostała w rękach jego ludzi.

163
00:31:29,390 --> 00:31:31,626
Jego ludzi?

164
00:31:31,726 --> 00:31:33,753
Jego ludzie się od niego odwrócili.

165
00:31:33,853 --> 00:31:37,023
Ty tak nakazałeś.

166
00:31:37,231 --> 00:31:41,319
Nasi ludzie są gotowi
zaoferować dobrą cenę.

167
00:31:41,736 --> 00:31:44,906
Bardzo dobrą cenę.

168
00:31:45,865 --> 00:31:50,870
- Mam odpowiedzieć od razu?
- Jeśli chcesz.

169
00:32:02,048 --> 00:32:05,176
Spłoniesz w piekle.

170
00:32:24,987 --> 00:32:28,015
Nie powinnam była pozwolić im
tak siebie zdenerwować.

171
00:32:28,115 --> 00:32:30,768
Gdybym miała taką nieruchomość
i kopnęła w kalendarz,

172
00:32:30,868 --> 00:32:34,730
to moi rodzice zaczęliby budować kondominium
w drodze powrotnej z pogrzebu.

173
00:32:34,830 --> 00:32:37,416
Lana! Żarcie!

174
00:32:38,751 --> 00:32:41,796
Nie krzycz tak.
Nie śpię.

175
00:32:43,965 --> 00:32:47,577
- Jak się czujesz?
- Dobrze.

176
00:32:47,677 --> 00:32:50,997
Vicky zrobiła wszystko
oprócz dania mi zastrzyku z rosołu.

177
00:32:51,097 --> 00:32:52,832
- A ty?
- Dobrze.

178
00:32:52,932 --> 00:32:55,126
To coś nowego.
Chyba jesteś chora.

179
00:32:55,226 --> 00:32:57,503
Nie mogłam zasnąć.

180
00:32:57,603 --> 00:33:02,984
A gdy już w końcu zasnęłam,
miałam straszny koszmar.

181
00:33:03,442 --> 00:33:09,223
Śnił mi się mężczyzna.
Jego skóra była cała szara niczym popiół.

182
00:33:09,323 --> 00:33:11,601
- Podszedł do moich drzwi...
- W tym domu?

183
00:33:11,701 --> 00:33:12,769
Nie.

184
00:33:12,869 --> 00:33:15,480
To jakiś dom ze snu.

185
00:33:15,580 --> 00:33:19,584
W każdym razie, przyszedł
i walił w drzwi.

186
00:33:20,418 --> 00:33:24,630
I bardzo cicho wymawiał moje imię.

187
00:33:25,381 --> 00:33:28,384
Lana... Lana...

188
00:33:28,551 --> 00:33:31,996
Lana, ale z ciebie wariatka.

189
00:33:32,096 --> 00:33:35,208
I wtedy wzięłam wielkie wiadro
i poszłam do drzwi...

190
00:33:35,308 --> 00:33:36,292
I zadzwonił budzik?

191
00:33:36,392 --> 00:33:38,728
Nie.

192
00:33:39,312 --> 00:33:41,564
Ale kiedy dym zniknął...

193
00:33:43,941 --> 00:33:46,219
On tam nadal stał.

194
00:33:46,319 --> 00:33:49,697
Tylko, że zmieniony.

195
00:33:50,656 --> 00:33:53,618
Jak zmieniony?

196
00:33:57,997 --> 00:34:01,584
Przemienił się w pająka.

197
00:34:06,506 --> 00:34:09,867
Ponownie wyszeptał moje imię.

198
00:34:09,967 --> 00:34:14,163
Ale tym razem prosto w moją twarz.

199
00:34:14,263 --> 00:34:18,042
Wymawiał to, jakby był moim kochankiem.

200
00:34:18,142 --> 00:34:20,728
Lana...

201
00:34:22,271 --> 00:34:26,484
Obudziłam się zlana zimnym potem.

202
00:34:28,402 --> 00:34:30,555
W tamtym pokoju jest zimno.

203
00:34:30,655 --> 00:34:34,434
Powinnam położyć cię z Vicky.

204
00:34:34,534 --> 00:34:37,186
Wkurzasz mnie, Lano Marcus.

205
00:34:37,286 --> 00:34:40,940
Przyjechałyśmy tu pocieszać Marthę,
a nie wpędzać ją w depresję.

206
00:34:41,040 --> 00:34:42,692
Masz rację, przepraszam.

207
00:34:42,792 --> 00:34:43,609
Nie szkodzi.

208
00:34:43,709 --> 00:34:48,214
Wolisz patrzeć w cienie czy w światło?

209
00:34:49,715 --> 00:34:53,786
Przepraszam, nie chciałam was przestraszyć.

210
00:34:53,886 --> 00:34:56,681
Mogę wejść?

211
00:34:58,224 --> 00:34:59,751
Patrz, ile ci przyniosłam.

212
00:34:59,851 --> 00:35:02,045
Wszystkie duże.

213
00:35:02,145 --> 00:35:04,839
Nigdy ich nie przeoczę,
mimo że mam dosyć jajek.

214
00:35:04,939 --> 00:35:09,802
Naprawdę. Jajka tu, jajka tam.
Czasem wolę jeść błoto.

215
00:35:09,902 --> 00:35:12,013
Proszę, te są dla ciebie.

216
00:35:12,113 --> 00:35:14,365
Nie martw się,
należą do mnie.

217
00:35:14,699 --> 00:35:17,910
Nie ma to jak
świeże jedzenie o wschodzie słońca.

218
00:35:18,453 --> 00:35:19,787
Świetnie.

219
00:35:22,290 --> 00:35:25,234
Jesteś córką Louisy Stohler, prawda?

220
00:35:25,334 --> 00:35:27,403
Tak. Jestem Faith.

221
00:35:27,503 --> 00:35:30,882
To od słowa "wiara".

222
00:35:31,299 --> 00:35:36,345
Faith, to jest Lana i Vicky,
a ja jestem Martha.

223
00:35:36,596 --> 00:35:39,332
Miło mi was poznać.

224
00:35:39,432 --> 00:35:41,292
Nie jesteś Hetytą, prawda?

225
00:35:41,392 --> 00:35:44,420
Oczywiście, że nie i nie wymawiaj tego słowa!
Nienawidzę ich!

226
00:35:44,520 --> 00:35:48,257
Nie jesteśmy farmerami.
Mama jest kelnerką.

227
00:35:48,357 --> 00:35:52,679
Przeklęci Hetyci. Chcą nas stąd wykopać,
tak jak wszystkich innych.

228
00:35:52,779 --> 00:35:57,700
Moja mama się nie da.
Zupełnie jak ty, Martha.

229
00:36:03,915 --> 00:36:08,278
Muszę do szkoły.
Niedługo przyniosę wam więcej jaj.

230
00:36:08,378 --> 00:36:10,697
Nie trzeba, mamy ich już wystarczająco dużo.

231
00:36:10,797 --> 00:36:13,883
To żaden kłopot.

232
00:36:15,510 --> 00:36:18,538
No dobrze, to przynieś.

233
00:36:18,638 --> 00:36:20,890
Pewnie bardzo za nim tęsknisz, co?

234
00:36:21,766 --> 00:36:23,418
Miałam kiedyś zwierzątko.

235
00:36:23,518 --> 00:36:27,088
Starego ptaka ze złamanym skrzydłem.

236
00:36:27,188 --> 00:36:30,633
Zanim się spostrzegłam,
już nie żył.

237
00:36:30,733 --> 00:36:35,822
Płakałam za nim całą noc,
jakbym straciła brata.

238
00:36:37,365 --> 00:36:40,576
Wiem, jak to jest.

239
00:36:44,205 --> 00:36:47,542
Proszę, nie rób tak.

240
00:36:52,964 --> 00:36:55,116
Podoba mi się twój pokój.

241
00:36:55,216 --> 00:36:58,219
Naprawdę ładny.

242
00:36:58,636 --> 00:37:03,725
- A te dwie to goście?
- Zostaną na jakiś czas.

243
00:37:10,314 --> 00:37:13,901
Biegniemy!

244
00:37:16,029 --> 00:37:19,532
Kto pierwszy do powozu!

245
00:37:49,771 --> 00:37:52,857
Czy to wasz...?!

246
00:38:13,670 --> 00:38:15,738
Cześć.

247
00:38:15,838 --> 00:38:17,574
Gdzie twój czerwony samochód?

248
00:38:17,674 --> 00:38:20,869
Skąd wiesz, że mam czerwony samochód?

249
00:38:20,969 --> 00:38:23,621
Widziałem cię wczoraj na drodze.

250
00:38:23,721 --> 00:38:26,583
- Na farmie Jima.
- Znałeś go?

251
00:38:26,683 --> 00:38:29,519
Jima Marthy?

252
00:38:29,727 --> 00:38:32,814
Był moim bratem.

253
00:38:33,147 --> 00:38:35,216
Przykro mi.

254
00:38:35,316 --> 00:38:38,444
Niepotrzebnie.
Każdy kiedyś umrze.

255
00:38:39,988 --> 00:38:43,866
Jest teraz w lepszym miejscu.

256
00:38:45,076 --> 00:38:47,687
Jestem John Schmidt.

257
00:38:47,787 --> 00:38:50,790
Vicky Anderson.

258
00:39:02,051 --> 00:39:06,122
Nie miałeś do niego żalu, prawda?

259
00:39:06,222 --> 00:39:10,059
Mój ojciec unikał go
za to, że wyjechał.

260
00:39:11,728 --> 00:39:16,316
Słowa mojego ojca zawsze stanowią prawo.

261
00:39:16,983 --> 00:39:20,320
Ale to był mój brat.

262
00:39:24,032 --> 00:39:27,201
Lepiej już pójdę.

263
00:39:29,871 --> 00:39:32,498
Dlaczego?

264
00:39:49,682 --> 00:39:53,211
Czuję się, jakbym cofnęła się w czasie.

265
00:39:53,311 --> 00:39:56,464
Żadnych samochodów, samolotów.

266
00:39:56,564 --> 00:40:00,318
Żadnych telefonów, światła.

267
00:40:05,949 --> 00:40:09,911
Co to znaczy cofnąć się w czasie?

268
00:40:12,413 --> 00:40:19,337
Następuje to wtedy, gdy ktoś z XX wieku
budzi się nagle rano w wieku XVIII.

269
00:40:26,636 --> 00:40:30,723
Ten wiek jest bardziej spokojny.

270
00:40:31,057 --> 00:40:33,685
Naprawdę?

271
00:40:47,532 --> 00:40:51,619
- Co się stało?
- To mój ojciec.

272
00:40:58,543 --> 00:41:01,921
John? Nie pracujesz?

273
00:41:02,338 --> 00:41:05,842
Nie. Znaczy tak, ojcze.

274
00:41:11,848 --> 00:41:14,876
Coś cię kłopocze?

275
00:41:14,976 --> 00:41:17,003
- Nie, ojcze.
- My tylko rozmawialiśmy.

276
00:41:17,103 --> 00:41:22,650
To nie są rzeczy dla nas.
Będziesz teraz pracował, tak?

277
00:41:23,902 --> 00:41:24,803
Tak.

278
00:41:24,903 --> 00:41:26,638
Jestem Vicky Anderson,
przyjaciółka Marthy.

279
00:41:26,738 --> 00:41:31,868
Jesteśmy krewnymi Boga.
Nie mamy żadnych interesów z Szatanem.

280
00:41:34,787 --> 00:41:39,083
- Pole czeka, prawda?
- Tak, ojcze.

281
00:41:39,751 --> 00:41:43,963
Twoja kuzynka jest porządną kobietą.

282
00:41:44,297 --> 00:41:49,052
Unikaj pozostałych.

283
00:41:49,427 --> 00:41:53,765
- Zrozumiałeś?
- Tak, ojcze, zrozumiałem.

284
00:42:15,995 --> 00:42:18,957
Zatrzymaj się!

285
00:42:29,509 --> 00:42:31,536
Sprężyna siadła.

286
00:42:31,636 --> 00:42:34,597
Masz zapasową?

287
00:42:34,806 --> 00:42:36,791
Tak, w stodole.

288
00:42:36,891 --> 00:42:39,335
Gdzie? Przyniosę.

289
00:42:39,435 --> 00:42:44,674
Dzięki. Obok miejsca gdzie parkuję traktor
jest pudełko z narzędziami.

290
00:42:44,774 --> 00:42:47,527
Weź klucze.

291
00:44:30,588 --> 00:44:32,073
Vicky!

292
00:44:32,173 --> 00:44:35,927
Vicky, to nie jest zabawne!

293
00:45:24,517 --> 00:45:27,020
Martha!

294
00:46:19,489 --> 00:46:21,908
Vick?

295
00:47:11,624 --> 00:47:14,210
Lana...

296
00:47:18,381 --> 00:47:20,800
Vick?

297
00:47:43,365 --> 00:47:46,409
Vick, wróciłaś?

298
00:48:58,189 --> 00:49:01,276
Lana, pomóc ci?

299
00:49:25,258 --> 00:49:27,118
Powiedział, że nie pozwolą mi
tknąć ciała.

300
00:49:27,218 --> 00:49:32,124
On nigdy nikogo nie skrzywdził.
Nie musiałaś mu tego robić.

301
00:49:32,224 --> 00:49:34,835
Panie Gluntz, chyba nie sądzi pan,
że to ja go zabiłam?

302
00:49:34,935 --> 00:49:39,089
Panie Gluntz, proszę nikogo nie oskarżać,
aż przeprowadzimy autopsję.

303
00:49:39,189 --> 00:49:43,176
Nie waż się dotykać mojego syna.
Wystarczająco już wycierpiał.

304
00:49:43,276 --> 00:49:48,198
Szeryfie, to nasza sprawa.
Pochowamy Williama.

305
00:49:50,825 --> 00:49:53,061
Chcecie, żebym znalazł sprawcę czy nie?

306
00:49:53,161 --> 00:49:55,897
My już wiemy, kto to.

307
00:49:55,997 --> 00:49:59,042
- Kto?
- Zmora.

308
00:49:59,209 --> 00:50:04,047
Wasze prawo nie zniszczy Zmory.
Nasze - tak.

309
00:50:05,215 --> 00:50:09,010
Zabierz go do domu, Matthew.

310
00:50:17,477 --> 00:50:21,256
Niech to szlag.
Te chłopaki jedzą siarkę na śniadanie.

311
00:50:21,356 --> 00:50:24,384
Doradzam wam wyjechać wieczorem.
Rano wrócę tu z wami po wasze rzeczy.

312
00:50:24,484 --> 00:50:26,970
W międzyczasie zdobędę nakaz sądowy,
by obejrzeć ciało.

313
00:50:27,070 --> 00:50:30,098
Chcesz, żebym uciekła,
tylko dlatego, że nie umiesz znaleźć mordercy?

314
00:50:30,198 --> 00:50:31,850
Twoja koleżanka powiedziała, że wisiał.

315
00:50:31,950 --> 00:50:33,143
Znalazłaś go na spacerze.

316
00:50:33,243 --> 00:50:37,080
Mówiła o tym, że uciekała przed śmiercią
i o czarnym płaszczu kąpielowym czy czymś.

317
00:50:40,750 --> 00:50:46,531
Z drugiej strony, nie chciałabyś mieć
do czynienia z tym, kto to zrobił.

318
00:50:46,631 --> 00:50:52,721
Jeśli coś się stanie,
ja zdążę przyjechać tylko na posprzątanie.

319
00:51:14,534 --> 00:51:16,895
Dobrze się czujesz?

320
00:51:16,995 --> 00:51:20,832
Nigdy nie czułam się lepiej.

321
00:51:23,585 --> 00:51:27,214
Szeryf znalazł jakiś trop?

322
00:51:27,422 --> 00:51:29,758
Nie.

323
00:51:33,094 --> 00:51:36,598
Jak ta osoba wyglądała?

324
00:51:37,766 --> 00:51:40,560
Jaka osoba?

325
00:51:41,478 --> 00:51:45,440
Ta, którą widziałaś w stodole.

326
00:51:45,816 --> 00:51:49,152
Nikogo tam nie było.

327
00:51:50,570 --> 00:51:53,240
Tylko ja.

328
00:52:10,841 --> 00:52:14,386
Może powinnyście wrócić.

329
00:52:15,178 --> 00:52:20,433
Zaczekajmy i zobaczmy,
czy szeryf się czegoś dowie.

330
00:52:26,523 --> 00:52:29,067
Dobrze.

331
00:53:36,927 --> 00:53:40,597
- Jak leci?
- W porządku.

332
00:53:42,182 --> 00:53:45,252
- Spałaś?
- Niewiele.

333
00:53:45,352 --> 00:53:47,562
- Usiądziemy na kanapie?
- Pewnie.

334
00:53:47,979 --> 00:53:53,193
- Martha bierze kąpiel?
- Tak, miała dobry pomysł.

335
00:54:32,232 --> 00:54:34,693
Lana?

336
00:54:35,527 --> 00:54:40,490
Jak chcecie skorzystać,
to trzeba się zapisać.

337
00:56:12,958 --> 00:56:17,671
Dotknij mnie jeszcze raz,
a będę krzyczeć.

338
00:56:45,115 --> 00:56:47,017
Martha!

339
00:56:47,117 --> 00:56:50,120
Co się dzieje?!

340
00:57:03,508 --> 00:57:06,428
Co się stało?

341
00:57:10,599 --> 00:57:14,269
Do łóżka...
Idę do łóżka.

342
00:57:19,858 --> 00:57:22,611
Co to było?

343
00:57:39,836 --> 00:57:44,491
John, co ty tu robisz?
Zgromadzenie już się zaczęło.

344
00:57:44,591 --> 00:57:48,553
Chciałem zaczerpnąć powietrza.

345
00:57:51,598 --> 00:57:57,020
Izaak wrócił. Chodźmy do środka.
Masz powinność tam być.

346
00:58:03,026 --> 00:58:06,905
Jesteś teraz synem Starszego.

347
00:59:05,797 --> 00:59:09,968
Dzisiejszy dzień jest dniem żałoby.

348
00:59:13,347 --> 00:59:17,100
Zmora wpełzła do naszej wspólnoty

349
00:59:17,809 --> 00:59:19,978
i zbezcześciła naszą owczarnię.

350
00:59:21,438 --> 00:59:27,027
William Gluntz, niewinny młodzieniec.

351
00:59:28,904 --> 00:59:31,306
Nie żyje.

352
00:59:31,406 --> 00:59:34,977
Został zabity przez posłańca Zmory.

353
00:59:35,077 --> 00:59:39,915
Śmierć po niego przyszła.
Śmierć go zabrała.

354
00:59:42,209 --> 00:59:47,798
Ponieważ ktoś go zaprowadził
do tego zakazanego miejsca!

355
00:59:48,590 --> 00:59:50,926
Kto?

356
00:59:51,718 --> 00:59:55,747
Pamiętajcie, że kłamstwo jest grzechem węża.

357
00:59:55,847 --> 00:59:59,768
Zaś zapłatą za grzech jest śmierć!

358
01:00:34,469 --> 01:00:37,931
Leopoldzie Smith, wystąp.

359
01:00:48,192 --> 01:00:54,448
Leopoldzie Smith, padnij na kolana
i wyspowiadaj się ze złego uczynku.

360
01:00:54,573 --> 01:00:58,619
Poszedłem do zakazanej stodoły.

361
01:00:58,785 --> 01:01:01,914
Przyniosłem wstyd nam wszystkim.

362
01:01:03,373 --> 01:01:05,692
Coś jeszcze?

363
01:01:05,792 --> 01:01:09,588
To ja go do tego przekonałem.

364
01:01:10,297 --> 01:01:14,510
Pokornie błagam Boga o wybaczenie.

365
01:01:16,303 --> 01:01:19,640
Musimy uniemożliwić,

366
01:01:20,682 --> 01:01:25,562
by Zmora spoczywała spokojnie
w twojej duszy.

367
01:01:26,063 --> 01:01:29,358
Jednego straciliśmy.

368
01:01:29,691 --> 01:01:32,469
Drugiego winniśmy ocalić.

369
01:01:32,569 --> 01:01:35,030
Amen.

370
01:02:16,780 --> 01:02:21,827
Jeśli ten widok razi wasze oko,
to je wyłupcie!

371
01:02:24,204 --> 01:02:32,004
Jeśli ta ręka was razi,
to na Boga, utnijcie ją!

372
01:02:45,934 --> 01:02:49,380
Czy węże wpełzające do domów
to normalna rzecz?

373
01:02:49,480 --> 01:02:52,858
Czasem to się zdarza.

374
01:02:54,860 --> 01:02:59,948
- Dzień dobry, pani Smith.
- Dzień dobry, Sammy.

375
01:03:02,159 --> 01:03:05,120
Do pełna, obiboku.

376
01:03:05,662 --> 01:03:06,480
Idziesz?

377
01:03:06,580 --> 01:03:11,068
Za chwilkę.
Muszę załatwić pewną sprawę.

378
01:03:11,168 --> 01:03:15,923
Chyba kupię Lanie 5 kilo czekolady.
Co ty na to?

379
01:03:16,507 --> 01:03:20,010
Działa za każdym razem.

380
01:03:21,136 --> 01:03:23,956
Chcesz, żebym z tobą tam poszła?

381
01:03:24,056 --> 01:03:26,417
W porządku, nie boję się Hetytów.

382
01:03:26,517 --> 01:03:30,479
A przynajmniej nie wszystkich.

383
01:03:36,693 --> 01:03:39,655
Ta jest dobra.

384
01:03:42,157 --> 01:03:44,268
Ta jest stosowna.

385
01:03:44,368 --> 01:03:47,204
Jak myślisz?

386
01:03:47,454 --> 01:03:51,333
Jaka ci się spodoba, Melissa.

387
01:04:08,308 --> 01:04:10,753
Zaskocz mnie.

388
01:04:10,853 --> 01:04:15,232
Pójdę po kwiaty, a ty wybierz suknię.

389
01:04:27,619 --> 01:04:31,690
Odnośnie tego, co się stało wczoraj...

390
01:04:31,790 --> 01:04:34,026
Nie jesteśmy tacy nieprzyjacielscy.

391
01:04:34,126 --> 01:04:35,527
Cóż...

392
01:04:35,627 --> 01:04:37,571
Izaak nie powinien był cię tak traktować.

393
01:04:37,671 --> 01:04:39,448
W porządku.

394
01:04:39,548 --> 01:04:48,390
Moje spodenki i koszulka uczyniły mnie
w oczach twojego ojca Jezebel.

395
01:04:50,684 --> 01:04:54,605
- Znasz historię Jezebel?
- Chcesz coś czasem porobić?

396
01:04:57,483 --> 01:04:59,551
Pójść do kina czy coś.

397
01:04:59,651 --> 01:05:02,488
Chyba grają teraz Lassie spotyka Godzillę.

398
01:05:02,696 --> 01:05:04,490
Nie będzie łatwo.

399
01:05:08,369 --> 01:05:11,830
I nikt się nie dowie.

400
01:05:15,084 --> 01:05:17,419
Nie!

401
01:05:21,215 --> 01:05:23,801
Melissa!

402
01:05:25,803 --> 01:05:29,431
Przepraszam!
Przepraszam!

403
01:05:38,649 --> 01:05:40,801
Ona jest ładniejsza ode mnie.

404
01:05:40,901 --> 01:05:45,781
- Nie.
- Przysięgnij.

405
01:05:50,160 --> 01:05:53,564
Nigdy więcej nie będę z nią rozmawiał.

406
01:05:53,664 --> 01:05:56,500
Byłem słaby.

407
01:05:58,335 --> 01:06:01,964
To czekanie jest okropne.

408
01:06:03,716 --> 01:06:06,535
Lepiej zabierz mnie do domu.

409
01:06:06,635 --> 01:06:10,222
Ciebie pragnę, nie jej.

410
01:06:11,307 --> 01:06:14,059
Nie mogę!

411
01:06:40,794 --> 01:06:43,422
Po co to?

412
01:06:43,631 --> 01:06:46,784
Co ty kombinujesz?

413
01:06:46,884 --> 01:06:49,845
O mój Boże.
Została wypowiedziana wojna czy co?

414
01:06:51,388 --> 01:06:52,540
Skąd to masz?

415
01:06:52,640 --> 01:06:55,417
Od Sammy'ego.
Ze zjazdu z autostrady Coopera.

416
01:06:55,517 --> 01:06:56,977
Od tego obiboka?

417
01:06:58,854 --> 01:07:01,966
Powiedziałam mu o wężu i...

418
01:07:02,066 --> 01:07:06,654
i że nie umiem się tym obsługiwać.
Masz.

419
01:07:07,196 --> 01:07:10,641
- Strzelałaś kiedyś z tego?
- Nie.

420
01:07:10,741 --> 01:07:13,702
Nie? Świetnie.

421
01:07:15,913 --> 01:07:18,232
To nic trudnego pociągnąć za spust.

422
01:07:18,332 --> 01:07:22,127
Widzisz tę zieloną butelkę?

423
01:07:22,503 --> 01:07:25,005
O Boże!

424
01:07:27,424 --> 01:07:30,578
- Ogłuchłam.
- Co?

425
01:07:30,678 --> 01:07:33,305
Trafiłam.

426
01:07:40,521 --> 01:07:42,731
Raczej się nie odbiła, co?

427
01:07:45,818 --> 01:07:48,362
Chwila.

428
01:07:48,654 --> 01:07:52,808
- W co celujesz?
- W różową puszkę.

429
01:07:52,908 --> 01:07:58,622
Nie będę ryzykować.
Jest rozmiarów męskiej klatki piersiowej.

430
01:08:25,024 --> 01:08:28,736
Melissa?
Kto ci to zrobił?

431
01:08:43,500 --> 01:08:46,112
Pójdziesz ze mną do stodoły.

432
01:08:46,212 --> 01:08:50,299
- Ależ, ojcze...
- Nie dyskutuj!

433
01:09:07,024 --> 01:09:08,801
Musimy porozmawiać.

434
01:09:08,901 --> 01:09:12,471
Musisz poczuć lęk przed Bogiem.
Na kolana.

435
01:09:12,571 --> 01:09:16,075
- Ojcze...
- Na kolana!

436
01:09:24,792 --> 01:09:27,378
Ojcze...

437
01:09:41,225 --> 01:09:43,561
Nie!

438
01:09:51,610 --> 01:09:54,889
Nigdy więcej!
Proszę.

439
01:09:54,989 --> 01:10:00,244
Odejdź!

440
01:10:03,497 --> 01:10:09,003
Jesteś smrodem w gnieździe Boga!
Diabeł cię opętał!

441
01:10:11,088 --> 01:10:13,574
Melissa, chodź ze mną,
porozmawiamy.

442
01:10:13,674 --> 01:10:16,410
Jest zbyt czysta, by słuchać diabła.

443
01:10:16,510 --> 01:10:20,664
Nasze serca i uszy się ciebie wyrzekły!

444
01:10:20,764 --> 01:10:22,625
Brat nigdy więcej
na ciebie nie spojrzy!

445
01:10:22,725 --> 01:10:25,669
Matka cię więcej nie nakarmi!

446
01:10:25,769 --> 01:10:28,005
Nie jesteś już jednym z nas!

447
01:10:28,105 --> 01:10:31,609
Idź! Idź do tej dziwki!

448
01:10:33,819 --> 01:10:37,948
Dołącz do swojego brata w piekle!

449
01:10:41,702 --> 01:10:44,438
Muszę na chwilę wyjść.
Dacie sobie radę?

450
01:10:44,538 --> 01:10:46,874
Tak.

451
01:10:49,794 --> 01:10:52,863
No już, zjeżdżaj.

452
01:10:52,963 --> 01:10:55,216
Pa.

453
01:10:55,925 --> 01:11:01,430
- Trzymaj się z dala od kłopotów.
- Zawsze się staram.

454
01:11:07,812 --> 01:11:11,690
- Kto tam?
- Louisa Stohler.

455
01:11:19,240 --> 01:11:22,743
- Cześć.
- Mogę wejść?

456
01:11:22,952 --> 01:11:26,497
Oczywiście.
Przepraszam.

457
01:11:27,581 --> 01:11:30,234
Zostawiłaś kapelusz na mojej ciężarówce.

458
01:11:30,334 --> 01:11:33,337
Dzięki.
Wejdź.

459
01:11:34,004 --> 01:11:35,172
Dzięki.

460
01:11:35,714 --> 01:11:39,452
To moja przyjaciółka Lana.
Vicky właśnie wyszła.

461
01:11:39,552 --> 01:11:42,079
- Miło mi cię poznać.
- Nawzajem.

462
01:11:42,179 --> 01:11:44,165
Usiądź.

463
01:11:44,265 --> 01:11:48,002
Louisa jest mamą Faith.
Pamiętasz?

464
01:11:48,102 --> 01:11:52,923
Trudno ją zapomnieć.
Wystarczy, że raz się przywita.

465
01:11:53,023 --> 01:11:57,678
Właśnie dlatego przyszłam.
Nie narzuca się wam?

466
01:11:57,778 --> 01:11:59,805
Nie irytuje cię?

467
01:11:59,905 --> 01:12:03,451
Jajka to był miły gest.

468
01:12:03,576 --> 01:12:05,936
Więc dlatego znikły.

469
01:12:06,036 --> 01:12:09,039
Przyniosę kosz.

470
01:12:15,963 --> 01:12:19,383
Przepraszam za kłopot.

471
01:12:24,138 --> 01:12:26,874
Przypuszczam,
że szeryf niewiele pomógł.

472
01:12:26,974 --> 01:12:31,504
Nie. Właściwie to kazał nam się wynosić.

473
01:12:31,604 --> 01:12:34,882
Nie zdziwiłabym się,
gdyby on sam był Hetytą.

474
01:12:34,982 --> 01:12:38,970
Tutejsi ludzie są do niczego.

475
01:12:39,070 --> 01:12:43,808
Mój stary sprawił,
że nie znoszę tych ludzi.

476
01:12:43,908 --> 01:12:47,787
Gdy Faith się urodziła,
skoczył przez płot i przepadł.

477
01:12:48,662 --> 01:12:50,982
Daję głowę,
że gdyby Faith była chłopcem,

478
01:12:51,082 --> 01:12:55,211
wrzuciłabym ją do rzeki
niczym worek z kociakami.

479
01:12:59,173 --> 01:13:01,742
Mam nadzieję,
że nie zabronisz jej tu przychodzić.

480
01:13:01,842 --> 01:13:06,330
Nie! To nic osobistego,
po prostu lubię mieć na nią oko.

481
01:13:06,430 --> 01:13:08,040
Jest taka głupiutka.

482
01:13:08,140 --> 01:13:13,562
Nie umie nawet rozłożyć stelaża
z instrukcją obsługi.

483
01:13:15,773 --> 01:13:19,068
Fajnie, że wpadłaś.

484
01:13:19,276 --> 01:13:21,887
Uważaj na Hetytów.

485
01:13:21,987 --> 01:13:23,723
Uważaj na nich.

486
01:13:23,823 --> 01:13:28,452
Jeśli tu zostaniesz,
musisz być ostrożna.

487
01:13:29,745 --> 01:13:33,624
Oczywiście twój Jim był inny.

488
01:13:36,085 --> 01:13:38,379
Pa.

489
01:13:55,730 --> 01:13:58,399
Dziękuję.

490
01:14:23,758 --> 01:14:27,053
John? Co tu robisz?

491
01:14:28,637 --> 01:14:31,832
Nie jechałeś chyba dorożką 50 kilometrów?

492
01:14:31,932 --> 01:14:34,935
Złapałem stopa.

493
01:14:41,525 --> 01:14:44,403
Co się stało?

494
01:14:45,071 --> 01:14:49,492
Nic. Spięcia między mną,
a moim ojcem.

495
01:14:55,122 --> 01:14:59,085
Chodź. Odwiozę cię.

496
01:15:00,586 --> 01:15:03,464
Porozmawiamy.

497
01:15:31,784 --> 01:15:34,370
Lana...

498
01:15:43,838 --> 01:15:46,841
Otwórz usta...

499
01:15:50,011 --> 01:15:52,805
Szerzej...

500
01:15:55,516 --> 01:15:58,311
Szerzej...

501
01:16:12,658 --> 01:16:15,745
Nic ci nie jest?

502
01:16:19,165 --> 01:16:22,293
To tylko zły sen.

503
01:16:23,836 --> 01:16:27,465
Coś mi wpadło do gardła.

504
01:16:28,466 --> 01:16:32,011
- Przerażona?
- Kto? Ja?

505
01:16:34,430 --> 01:16:39,435
Wiedziałam.
Jesteś tak samo przerażona, jak ja.

506
01:16:40,102 --> 01:16:42,004
To tylko pozory.

507
01:16:42,104 --> 01:16:45,967
Popatrz na siebie.
Trzęsiesz się.

508
01:16:46,067 --> 01:16:49,679
Nie boję się.
To tylko...

509
01:16:49,779 --> 01:16:51,264
Tylko co?

510
01:16:51,364 --> 01:16:53,574
To tylko przeciąg czy coś.

511
01:17:58,806 --> 01:18:02,543
To jest cudowne!
O wiele lepsze niż koń.

512
01:18:02,643 --> 01:18:07,089
O wiele lepsze
niż opiernicz od ojca, nie sądzisz?

513
01:18:07,189 --> 01:18:10,693
Dzięki za wysłuchanie.

514
01:18:17,783 --> 01:18:19,936
Było blisko.

515
01:18:20,036 --> 01:18:21,729
Widocznie nie jestem dobrym kierowcą.

516
01:18:21,829 --> 01:18:25,566
Żartujesz?
Jak na pierwszy raz było super.

517
01:18:25,666 --> 01:18:28,778
A co trzeba zrobić,
by znowu jechać?

518
01:18:28,878 --> 01:18:32,215
Gdzie się spieszysz?

519
01:18:39,972 --> 01:18:44,644
Tak się mówi,
gdy skończy nam się benzyna?

520
01:19:02,453 --> 01:19:04,872
John!

521
01:19:32,150 --> 01:19:34,694
John...

522
01:20:00,511 --> 01:20:02,805
Co?

523
01:20:03,347 --> 01:20:07,768
- Coś zrobiłem?
- Nie. Coś zobaczyłam.

524
01:20:11,481 --> 01:20:14,525
Nic tam nie ma.

525
01:20:14,650 --> 01:20:18,070
Widocznie boisz się nieco ciemności.

526
01:20:27,789 --> 01:20:30,900
To pewnie szop albo opos.

527
01:20:31,000 --> 01:20:35,530
- Może powinniśmy jechać?
- Nie, przegonię go.

528
01:20:35,630 --> 01:20:39,175
- John, nie.
- Bez obaw.

529
01:21:17,171 --> 01:21:20,550
- Znalazłeś coś?
- Tylko duchy i chochliki.

530
01:21:42,488 --> 01:21:44,824
Nie!

531
01:21:54,542 --> 01:21:56,961
John!

532
01:22:03,676 --> 01:22:06,012
Nie!

533
01:22:58,606 --> 01:23:01,401
O mój Boże!

534
01:23:34,767 --> 01:23:38,688
Nie martw się, niedługo wróci.

535
01:23:38,813 --> 01:23:45,153
Nawet, gdy byłyśmy w college'u,
to siedziałam jak zatroskana matka.

536
01:23:45,361 --> 01:23:49,432
A może zrobię ci jakąś przekąskę?

537
01:23:49,532 --> 01:23:53,478
Kanapka z dżemem i masłem orzechowym byłaby niezła.
I do tego duża szklanka mleka?

538
01:23:53,578 --> 01:23:56,247
Już robię.

539
01:24:20,938 --> 01:24:24,776
- Chcesz na toście?
- Nie.

540
01:24:31,449 --> 01:24:33,868
Lana?

541
01:24:42,752 --> 01:24:45,380
Przestań!

542
01:24:46,923 --> 01:24:49,884
Kto to zrobił?

543
01:24:50,677 --> 01:24:54,764
To jakiś głupi żart.
Nie bzikuj!

544
01:25:01,312 --> 01:25:05,174
To nic nie da.
Nie zamkniesz się przed nim.

545
01:25:05,274 --> 01:25:06,968
On wchodzi, kiedy tylko zechce.

546
01:25:07,068 --> 01:25:11,306
- O czym ty mówisz?
- Śmierć. Ona za mną idzie.

547
01:25:11,406 --> 01:25:15,118
Jezu, Lana, pozbieraj się.

548
01:25:15,994 --> 01:25:19,147
Chciał mnie dopaść w stodole.
Martha, widziałam go!

549
01:25:19,247 --> 01:25:21,608
Nie śniło mi się.

550
01:25:21,708 --> 01:25:23,860
Proszę, nie rób tego.

551
01:25:23,960 --> 01:25:27,155
Mówił do mnie zupełnie jak we śnie.

552
01:25:27,255 --> 01:25:30,617
Wyciąga rękę i dotyka...

553
01:25:30,717 --> 01:25:33,011
Nie!

554
01:25:34,470 --> 01:25:37,015
Usiądź.

555
01:25:37,974 --> 01:25:41,978
Idę do sypialni sprawdzić okna.

556
01:25:42,729 --> 01:25:46,941
Po co, skoro nie ma się czego bać?

557
01:25:49,319 --> 01:25:51,821
Siadaj!

558
01:26:35,406 --> 01:26:37,867
Jim...

559
01:29:23,908 --> 01:29:26,494
Faith...

560
01:29:35,628 --> 01:29:39,757
Rozkazuję tym,
którzy widzieli głupców,

561
01:29:40,550 --> 01:29:46,139
nieczystym duchom i wszystkim bytom
posiadłym tę ziemię,

562
01:29:49,350 --> 01:29:52,754
poprzez tajemnicę wcielenia Chrystusa,

563
01:29:52,854 --> 01:29:56,941
jego mękę oraz zmartwychwstania,

564
01:29:58,860 --> 01:30:02,947
poprzez zesłanie Ducha Świętego,

565
01:30:04,491 --> 01:30:08,870
poprzez nadejście Sądu Ostatecznego.

566
01:30:13,082 --> 01:30:22,550
Powiedz mi twoje imię,
datę i godzinę twojego przybycia!

567
01:30:33,436 --> 01:30:36,314
Rozkazuję...!

568
01:30:39,818 --> 01:30:42,362
Louisa!

569
01:30:53,456 --> 01:30:57,752
Teraz cię nie wypuszczę, ptaszynko.

570
01:31:24,237 --> 01:31:25,597
Martha...

571
01:31:25,697 --> 01:31:26,848
Nigdy bym cię nie skrzywdziła.

572
01:31:26,948 --> 01:31:32,370
Krzywdzę tylko tych,
którzy nas od siebie rozdzielają.

573
01:31:40,044 --> 01:31:42,364
Starałam się być małą dziewczynką...

574
01:31:42,464 --> 01:31:45,325
Tak bardzo się starałam.

575
01:31:45,425 --> 01:31:48,078
Teraz już nie masz sekretów.

576
01:31:48,178 --> 01:31:51,998
Zwłaszcza, jeśli ona przeżyje.

577
01:31:52,098 --> 01:31:57,020
Chciałaś ją zabić, prawda?
Wpuściłaś jej węża.

578
01:31:57,312 --> 01:32:02,067
Przyszła do mnie
i się z ciebie naśmiewała.

579
01:32:05,028 --> 01:32:08,181
Mówiła, że jesteś półsierotą.

580
01:32:08,281 --> 01:32:09,891
Śmiała się z ciebie.

581
01:32:09,991 --> 01:32:12,978
- Ciągle się z ciebie śmiała!
- Nieprawda. Nie ona.

582
01:32:13,078 --> 01:32:17,832
Ona nie należy do ciebie!
Nigdy nie będzie!

583
01:32:18,083 --> 01:32:20,986
Nosi jego dziecko!

584
01:32:21,086 --> 01:32:23,296
Nigdy nie będzie twoja.

585
01:32:43,066 --> 01:32:45,485
Lana!

586
01:32:49,572 --> 01:32:52,142
Lana! Wstawaj!

587
01:32:52,242 --> 01:32:53,493
Daj mi broń!

588
01:32:56,496 --> 01:32:59,374
Musimy wyjść.

589
01:33:01,376 --> 01:33:05,463
- Dokąd idziemy?
- Do samochodu.

590
01:33:07,757 --> 01:33:10,218
To on!

591
01:33:18,685 --> 01:33:21,479
Przepraszam!

592
01:33:48,965 --> 01:33:53,345
- Centrala.
- To pilne. Mam nagły...

593
01:36:18,490 --> 01:36:21,034
Martha!

594
01:36:40,303 --> 01:36:42,889
Melissa.

595
01:36:45,433 --> 01:36:49,104
Posłaniec Zmory nie żyje.

596
01:37:12,502 --> 01:37:16,673
Na pewno nie chcesz ze mną wrócić?

597
01:37:16,882 --> 01:37:20,760
Pole zostało obsiane.
Zostaję.

598
01:37:30,061 --> 01:37:32,314
Pa.

599
01:38:25,116 --> 01:38:27,744
Martha...

600
01:38:36,586 --> 01:38:39,464
Strzeż się...

601
01:38:44,094 --> 01:38:47,264
Strzeż się Zmory.

602
01:38:48,890 --> 01:38:51,393
Jim...

603
01:39:54,498 --> 01:40:00,212
Bestia, którą widzieliśmy
była i nie jest.


604
01:40:01,004 --> 01:40:04,841
Wyjdzie z tego padołu

605
01:40:05,383 --> 01:40:08,804
i kroczy ku potępieniu.

606
01:40:09,346 --> 01:40:14,226
A ci, którzy zamieszkują Ziemię
będą się błąkać.


607
01:40:17,854 --> 01:40:21,274
Tłumaczenie: techniacz

608
01:40:21,691 --> 01:40:25,028
korekta: Highlander & Transhumanista

609
01:40:25,320 --> 01:40:29,282
DarkProject SubGroup
Mroczna Strona Napisów

610
01:40:30,305 --> 01:40:36,720
Proszę, oceń te napisy na www.osdb.link/69jak
Pomóż innym wybrać najlepsze napisy!