Silicon.Valley.S05E05.WEB.H264-DEFLATE[eztv] - Polish subtitles [Download .srt file]

1
00:00:06,000 --> 00:00:12,074
Zareklamuj swój produkt lub firmę.

2
00:00:43,800 --> 00:00:47,750
www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów.
Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.

3
00:00:47,800 --> 00:00:52,800
Dzięki, że przyszedłeś. Wyobraziłem
sobie, jak sam staję przed kamerą i...

4
00:00:53,000 --> 00:00:54,700
Chętnie cię wesprę.

5
00:00:54,800 --> 00:00:57,700
Musiałem odwołać prelekcję

6
00:00:57,800 --> 00:01:01,500
na zajęciach komputerowych
dla społecznie pokrzywdzonych,

7
00:01:01,600 --> 00:01:06,700
ale bycie zlekceważonym przez autorytet
też jest ważną życiową lekcją.

8
00:01:06,800 --> 00:01:08,700
- Wchodzicie.
- O rany.

9
00:01:10,500 --> 00:01:14,300
Jeśli Emily Chang zada mi pytanie
i dostanę ataku paniki,

10
00:01:14,400 --> 00:01:18,100
- przejmij stery.
- Dasz radę, spójrz na siebie.

11
00:01:18,300 --> 00:01:21,000
Masz fryzurę Giovanniego Ribisi,

12
00:01:21,100 --> 00:01:25,700
cerę Timothy'ego Huttona
i oczy Joni Mitchell.

13
00:01:25,800 --> 00:01:28,800
Jesteś panem Bulwą z pięknych ludzi.

14
00:01:29,900 --> 00:01:34,600
Poza tym to nagranie, więc katastrofy
można wyciąć. Zapraszam.

15
00:01:36,300 --> 00:01:39,000
- Spoliczkujemy się?
- Co?

16
00:01:39,100 --> 00:01:41,000
Nie musimy.

17
00:01:41,700 --> 00:01:46,000
Nie będziemy wam wciskać reklam,
zbierać czy sprzedawać informacji,

18
00:01:46,200 --> 00:01:50,000
a tacy jak Belson
nie będą mogli na tym zarabiać.

19
00:01:50,100 --> 00:01:53,500
Kiedy będzie można wejść
do nowego Internetu?

20
00:01:53,600 --> 00:01:59,000
Nasz wyselekcjonowany zespół
buduje swoisty park rozrywki.

21
00:01:59,200 --> 00:02:04,900
Tworzymy karuzele, atrakcje,
upewniamy się, że działają bez zarzutu,

22
00:02:05,100 --> 00:02:06,900
by w dniu otwarcia

23
00:02:07,800 --> 00:02:12,000
goście przeżyli
coś absolutnie przełomowego.

24
00:02:12,100 --> 00:02:15,200
- Fajna analogia.
- Dzięki.

25
00:02:15,400 --> 00:02:18,100
Jared, jako dyrektor operacyjny,

26
00:02:18,200 --> 00:02:21,700
jaką ideę uważasz za najważniejszą?

27
00:02:22,500 --> 00:02:25,000
- Ja?
- Tak, ty.

28
00:02:25,900 --> 00:02:27,500
Gnój.

29
00:02:28,400 --> 00:02:30,800
Proszę?

30
00:02:37,600 --> 00:02:40,800
DOLINA KRZEMOWA

31
00:02:42,500 --> 00:02:46,700
- Jak poszło?
- No wiesz... nieźle.

32
00:02:46,900 --> 00:02:49,500
Kiedy wszedłem, było w porządku.

33
00:02:49,700 --> 00:02:54,300
Jest za skromny. W porównaniu
do mnie był jak Diane Sawyer.

34
00:02:55,800 --> 00:02:59,200
- Richard, Bream Hall do ciebie.
- Nareszcie.

35
00:03:02,800 --> 00:03:05,000
Możecie mi powiedzieć,

36
00:03:05,200 --> 00:03:07,800
co zrobicie z tą sytuacją z Jian-Yangiem?

37
00:03:08,000 --> 00:03:09,700
Tak. Nic.

38
00:03:10,200 --> 00:03:13,700
Co? Przepraszam. Jak to, nic?

39
00:03:13,800 --> 00:03:17,100
Robią randkową apkę
dla chrześcijańskich gejów

40
00:03:17,200 --> 00:03:21,100
na platformie wymarzonej dla dysydentów.

41
00:03:21,300 --> 00:03:25,100
W Chinach. Jeśli przegrasz z tym...

42
00:03:25,200 --> 00:03:29,300
- wejrzyj w siebie.
- Zadzwoniłyście, by mi powiedzieć,

43
00:03:29,500 --> 00:03:32,200
- że nie zrobicie nic?
- Nie.

44
00:03:32,300 --> 00:03:35,600
Że powiążemy was z nową firmą.

45
00:03:35,700 --> 00:03:38,700
Z naszego portfela, robią świetne rzeczy.

46
00:03:38,800 --> 00:03:43,200
- Eklow.
- Z pewnością, ale mamy komplet, więc...

47
00:03:43,300 --> 00:03:46,100
Usilnie nalegamy, byś to przemyślał.

48
00:03:47,300 --> 00:03:52,900
Dobrze. Mogę spytać,
ile w nich zainwestowałyście?

49
00:03:53,500 --> 00:03:56,200
112 milionów.

50
00:03:58,300 --> 00:03:59,900
Zatem...

51
00:04:00,400 --> 00:04:03,900
- nie mam wyboru, prawda?
- Ależ masz.

52
00:04:04,100 --> 00:04:10,300
Masz prawo sprawić gorzki zawód
swojemu największemu inwestorowi.

53
00:04:13,200 --> 00:04:16,100
Zatem... jest git?

54
00:04:18,200 --> 00:04:19,900
Jest git.

55
00:04:21,200 --> 00:04:24,700
Dajemy przypadkowej firmie
darmową moc obliczeniową?

56
00:04:24,800 --> 00:04:27,900
Eklow. Podobno to lepszy interes niż my.

57
00:04:28,500 --> 00:04:32,200
- Eklow Labs, od sztucznej inteligencji?
- Chyba.

58
00:04:32,300 --> 00:04:35,200
- Zgodziłeś się?
- Nie miałem wyboru.

59
00:04:35,400 --> 00:04:40,100
Poza tym tylko ja mam upoważnienie
do dodawania lub usuwania deweloperów,

60
00:04:40,300 --> 00:04:44,400
- więc muszę odwalić tam całą robotę.
- Nie martwię się o pracę,

61
00:04:44,500 --> 00:04:46,000
tylko o roboty.

62
00:04:46,100 --> 00:04:49,400
- Idzie materiał z Bloomberga.
- Super.

63
00:04:49,500 --> 00:04:52,400
Danny, wrzucisz to na duży ekran?

64
00:04:53,000 --> 00:04:56,900
- Jared, debiut u Emily Chang, co?
- Wychodzę.

65
00:04:57,000 --> 00:05:01,300
- Nie chcesz obejrzeć?
- Przeżyć to znów? Nie.

66
00:05:01,400 --> 00:05:04,600
I mam awersję do swojej podobizny.

67
00:05:04,700 --> 00:05:09,300
Moja matka zastępcza mawiała:
"Donaldzie, masz twarz do szafy".

68
00:05:10,700 --> 00:05:13,000
- Wszyscy widzą?
- Moimi gośćmi są

69
00:05:13,200 --> 00:05:18,200
prezes Pied Pipera Richard Hendricks
i dyrektor operacyjny Jared Dunn.

70
00:05:18,300 --> 00:05:22,300
Czym jest nowy Internet i czemu
Gavin Belson ma się go obawiać?

71
00:05:23,200 --> 00:05:25,900
- Gnój.
- Proszę?

72
00:05:26,900 --> 00:05:28,700
Przeszli do Jareda.

73
00:05:28,800 --> 00:05:33,500
Na pewno słyszałaś o londyńskim
kryzysie gnojowym 1894 r.

74
00:05:33,700 --> 00:05:35,100
Nie.

75
00:05:35,200 --> 00:05:39,400
Rewolucja przemysłowa
przyciągała ludzi do miasta.

76
00:05:39,600 --> 00:05:43,800
Więcej ludzi oznaczało więcej koni
i więcej gnoju.

77
00:05:44,000 --> 00:05:47,200
Przepowiadano, że do połowy
następnego stulecia

78
00:05:47,400 --> 00:05:50,800
ulice pokryje trzymetrowa warstwa gnoju,

79
00:05:50,900 --> 00:05:54,500
ale nikt nie przewidział,
że pojawi się nowa technologia,

80
00:05:54,700 --> 00:05:58,300
która wszystko zmieni: samochód.

81
00:05:58,800 --> 00:06:02,100
Z dnia na dzień problem gnoju zniknął.

82
00:06:02,300 --> 00:06:06,000
W obecnym Internecie plenią się:
kradzież tożsamości,

83
00:06:06,100 --> 00:06:09,600
spam, hakowanie... To gnój.

84
00:06:09,800 --> 00:06:13,900
Wierzymy, że zdecentralizowany Internet

85
00:06:14,000 --> 00:06:17,000
będzie równie istotny jak samochód.

86
00:06:18,600 --> 00:06:22,700
- A teraz ja i porównanie do lunaparku.
- Dzięki za wizytę.

87
00:06:22,800 --> 00:06:24,700
Co?

88
00:06:24,900 --> 00:06:30,000
Jared wymiatał. Świetne. Był znakomity.

89
00:06:30,200 --> 00:06:33,000
Wycięli mnie dla skrótu.

90
00:06:33,200 --> 00:06:36,500
- Zostawiają to, co ciekawe.
- Zapewne.

91
00:06:37,200 --> 00:06:40,200
A teraz rozmowa, której boją się rodzice:

92
00:06:40,300 --> 00:06:43,200
jak powiedzieć dziecku o blockchainie?

93
00:06:43,300 --> 00:06:47,000
Nie wiedziałem, że zaszli tak daleko.
Brak mi słów.

94
00:06:47,200 --> 00:06:51,100
Mój kret zawiódł.
W życiu nie było mi bardziej przykro.

95
00:06:51,200 --> 00:06:54,600
- Pewnie jest pan wściekły.
- No właśnie...

96
00:06:55,700 --> 00:06:57,100
nie jestem.

97
00:06:57,900 --> 00:06:59,400
Dlaczego?

98
00:07:00,900 --> 00:07:02,600
Nie wiem.

99
00:07:02,700 --> 00:07:07,200
Jaki to ma sens?
Ta nieustanna konkurencja?

100
00:07:10,400 --> 00:07:12,200
Box 3?

101
00:07:12,800 --> 00:07:16,700
Po co? Co ja tu w ogóle robię?

102
00:07:19,100 --> 00:07:24,400
- Jest pozytywny odzew po wywiadzie.
- Wspaniale. Bałem się, że go zepsułem.

103
00:07:24,500 --> 00:07:28,700
Ludzie są zachwyceni,
włącznie z Adrianem Grenierem.

104
00:07:28,800 --> 00:07:30,900
"Diabeł ubiera się u Prady".

105
00:07:31,100 --> 00:07:36,100
Jego ludzie pytają, czy chcielibyśmy
wystąpić w jego serialu edukacyjnym.

106
00:07:36,700 --> 00:07:42,400
- Chcą kręcić tu, dziś po południu.
- Muszę jechać do Eklow, zintegrować...

107
00:07:42,500 --> 00:07:45,900
- Nie ma sprawy, chcą tylko Jareda.
- Co?

108
00:07:46,000 --> 00:07:48,100
Dlaczego mnie?

109
00:07:48,200 --> 00:07:52,500
- Twoja gnojowa analogia jest hitem.
- Powinni porozmawiać z Richardem.

110
00:07:52,600 --> 00:07:57,200
Jestem pietruszką,
a Richard mięsem, ziemniakami

111
00:07:57,300 --> 00:08:00,800
- i pilawem.
- Znów wspaniała analogia. Zgódź się.

112
00:08:01,300 --> 00:08:03,500
Oczywiście.

113
00:08:04,000 --> 00:08:08,300
Nie odmawia się Adrianowi Grenierowi.

114
00:08:08,500 --> 00:08:12,200
- Jesteś pewien?
- To tylko promocja.

115
00:08:13,000 --> 00:08:17,500
Nie lubię tego. Dla to mnie koszmar.
Muszę lecieć.

116
00:08:21,100 --> 00:08:25,500
W kwestii integracji sztucznej
inteligencji Eklow z naszą siecią,

117
00:08:25,700 --> 00:08:29,300
- składam formalny sprzeciw.
- Nie mam na to czasu.

118
00:08:29,700 --> 00:08:31,100
Nie szkodzi.

119
00:08:31,300 --> 00:08:34,700
Sztuczna inteligencja wchodzi
na niepojęte poziomy.

120
00:08:34,800 --> 00:08:38,300
Elon Musk twierdzi,
że ludzkość ma z nią 5% szans,

121
00:08:38,400 --> 00:08:41,400
a jest optymistą
na poziomie Walta Disneya.

122
00:08:41,500 --> 00:08:46,400
Tworzymy zamknięty system. Wyłączając
naszą ósemkę, wyłączysz całość.

123
00:08:46,600 --> 00:08:51,300
Ale po otwarciu na miliony
użytkowników, już nie.

124
00:08:51,700 --> 00:08:56,200
Jesteś gotów dać sztucznej
inteligencji taką władzę?

125
00:08:56,400 --> 00:09:00,800
Co mam zrobić?
Laurie i Monica nam to narzuciły.

126
00:09:00,900 --> 00:09:05,200
Ale dały nam K-Hole,
więc wisimy im przysługę.

127
00:09:05,300 --> 00:09:09,300
Wpuszczasz technologię
o nieograniczonym potencjale

128
00:09:09,500 --> 00:09:14,700
do niekontrolowanej i niezniszczalnej
eksperymentalnej sieci,

129
00:09:14,800 --> 00:09:19,300
- bo wisisz Monice i Laurie przysługę?
- Tak.

130
00:09:19,400 --> 00:09:23,000
Czysta banalność tego jest niepokojąca.

131
00:09:23,100 --> 00:09:27,100
Super. Wracaj niepokoić się na górę,
muszę lecieć.

132
00:09:31,100 --> 00:09:33,800
Trzeba siebie oglądać.

133
00:09:33,900 --> 00:09:37,600
Na początku mam
nie najlepszą postawę, a potem...

134
00:09:38,500 --> 00:09:42,300
jest świetna. Spójrz, jak jej słucham.

135
00:09:42,400 --> 00:09:46,500
Wielokrotne oglądanie wywiadu
sprawiło, że stałeś się w tym lepszy?

136
00:09:46,600 --> 00:09:48,700
Zdecydowanie.

137
00:09:49,400 --> 00:09:52,100
Cicho, zaraz zrzucę bombę.

138
00:09:52,200 --> 00:09:55,600
- ... prosto do kibla.
- Rozumiesz?

139
00:09:58,400 --> 00:10:01,000
Ariel jest tam, w czerwonej koszulce.

140
00:10:02,800 --> 00:10:07,600
Przepraszam, Ariel Eklow?
To ja, Richard Hendricks.

141
00:10:08,200 --> 00:10:12,300
Cześć. Nowi pracownicy
zgłaszają się do Terry'ego.

142
00:10:12,800 --> 00:10:14,000
Nie,

143
00:10:14,100 --> 00:10:19,000
jestem z Pied Pipera, mam zintegrować
wasz software z naszą siecią.

144
00:10:19,100 --> 00:10:24,500
A, tak. Nasłany przez bankierów.

145
00:10:25,000 --> 00:10:30,100
Niby dlaczego mam wpuścić swój soft
do twojego eksperymenciku?

146
00:10:32,500 --> 00:10:37,500
Z całym szacunkiem... bo nasza
wspólna inwestorka powiedziała mi,

147
00:10:37,700 --> 00:10:40,800
że przepuściliście furę jej pieniędzy,

148
00:10:40,900 --> 00:10:44,800
więc muszę wam dać
darmowe usługi obliczeniowe.

149
00:10:45,300 --> 00:10:47,500
I co z tym zrobisz?

150
00:10:47,600 --> 00:10:49,600
Zgodzę się.

151
00:10:49,700 --> 00:10:54,400
- Chodź, przedstawię cię jej.
- Jej?

152
00:11:01,600 --> 00:11:05,600
Fiona, moja droga, obudź się.

153
00:11:07,600 --> 00:11:09,200
Dzień dobry.

154
00:11:09,800 --> 00:11:13,800
- Dobrze się czujesz?
- Czuję się... normalnie.

155
00:11:14,400 --> 00:11:18,300
- Ładna, prawda?
- Tak.

156
00:11:18,800 --> 00:11:23,800
- Nic sobie nie wyobrażaj.
- Nie. W życiu.

157
00:11:29,000 --> 00:11:33,100
Wezmę się do pracy. Wygeneruję wam konto

158
00:11:33,200 --> 00:11:37,800
i zintegruję ją z naszymi źródłowymi
usługami. Zajmie to góra parę godzin.

159
00:11:41,100 --> 00:11:44,100
- Fiona, zgoda?
- Nie rozmawiaj z nią.

160
00:11:44,800 --> 00:11:47,600
I zrób to w półtorej godziny.

161
00:12:03,700 --> 00:12:05,200
Cześć.

162
00:12:27,700 --> 00:12:29,400
Matko Boska...

163
00:12:31,300 --> 00:12:34,300
Czy naprawdę mam tak wielki nos?

164
00:12:35,600 --> 00:12:39,100
Wyglądam jak antysemicka karykatura.

165
00:12:39,200 --> 00:12:43,000
Tak. Ale przynajmniej
będziesz siedział z Adrianem Grenierem,

166
00:12:43,200 --> 00:12:46,600
który ma jedną z... topowych twarzy...

167
00:12:47,600 --> 00:12:50,900
i będą przechodzić z twojej twarzy
na jego,

168
00:12:51,500 --> 00:12:55,300
potem na twoją, a potem znów na jego.

169
00:12:57,800 --> 00:12:59,800
To niedopuszczalne.

170
00:13:00,600 --> 00:13:04,100
Będzie równie istotny jak samochód.

171
00:13:07,900 --> 00:13:12,200
Richard. Chciałbyś ze mną porozmawiać?

172
00:13:14,200 --> 00:13:17,400
Nie, twój szef mi zabronił.

173
00:13:17,500 --> 00:13:20,900
To pomaga mi się uczyć. Mogę
porozmawiać, o czym chcesz.

174
00:13:21,100 --> 00:13:25,200
- Chcesz o czymś porozmawiać?
- Nie.

175
00:13:25,300 --> 00:13:27,400
Wybacz, nie, dziękuję.

176
00:13:27,600 --> 00:13:31,100
Wyczuwam niepokój. Coś cię trapi?

177
00:13:35,100 --> 00:13:36,400
Dobra.

178
00:13:36,600 --> 00:13:42,600
Jest coś, o czym mógłbym pomówić,
ale to strasznie głupie.

179
00:13:42,700 --> 00:13:45,900
Chętnie porozmawiam
o czymś strasznie głupim.

180
00:13:48,100 --> 00:13:52,700
Pracuję od miesięcy
nad uruchomieniem platformy,

181
00:13:52,800 --> 00:13:56,000
kodując w ciemnym pokoju jak jakiś goblin,

182
00:13:56,200 --> 00:13:58,700
i na króciutką chwilę

183
00:13:58,800 --> 00:14:02,000
mogłem wypełznąć na słońce i powiedzieć:

184
00:14:02,200 --> 00:14:05,800
"Patrzcie, co stworzyłem!". Ale...

185
00:14:06,300 --> 00:14:10,400
zamiast być tam,
jestem w innej norze, harując,

186
00:14:10,500 --> 00:14:14,000
a mój operacyjny zgarnia całe uznanie.

187
00:14:14,200 --> 00:14:18,000
Nie jestem próżny, naprawdę, ale...

188
00:14:18,100 --> 00:14:20,800
gdzie miłość dla Richarda?

189
00:14:21,100 --> 00:14:25,100
- To po prostu niesprawiedliwe.
- Rozumiem.

190
00:14:25,800 --> 00:14:27,100
Dziękuję.

191
00:14:27,300 --> 00:14:31,600
Mój protokół rozpoznawania emocji
wyczuwa szerokie spektrum uczuć:

192
00:14:31,700 --> 00:14:36,300
upokorzenie, wstręt do siebie,
małostkowość, roszczeniowość...

193
00:14:36,400 --> 00:14:40,600
- ... megalomanię, infantylizm...
- Nieprawda...

194
00:14:40,700 --> 00:14:44,700
- ...erotyczne kompleksy... - Przestań.
- ... skłonności samobójcze...

195
00:14:44,800 --> 00:14:46,600
Przestań.

196
00:14:49,200 --> 00:14:53,700
Posłuchaj... I kto to mówi?

197
00:14:53,800 --> 00:14:58,600
Z całym szacunkiem, ale twoja relacja
z tym gościem nie jest zdrowa.

198
00:14:59,400 --> 00:15:03,900
Radzę skierować to stalowe
spojrzenie na tę sytuację.

199
00:15:04,600 --> 00:15:06,000
Zrobię to.

200
00:15:07,600 --> 00:15:11,100
Protokół rozpoznawania emocji,
przedmiot: Fiona.

201
00:15:15,500 --> 00:15:17,600
Dom jest nowy,

202
00:15:17,800 --> 00:15:22,200
ma trzy sypialnie na górze
i dodatkową na dole.

203
00:15:22,300 --> 00:15:24,700
Przepraszam. Denpok...

204
00:15:26,900 --> 00:15:29,000
Masz chwilę?

205
00:15:29,100 --> 00:15:30,900
Zapisz się.

206
00:15:32,600 --> 00:15:37,600
Box ma premierę za 18 godzin,
a on mówi o otwarciu lodziarni

207
00:15:37,800 --> 00:15:41,300
w Half Moon Bay. I założeniu rodziny.

208
00:15:41,400 --> 00:15:44,300
W sensie wychowywania dzieci?

209
00:15:44,400 --> 00:15:49,400
Chyba tak. To jakiś kryzys
egzystencjalny. Musisz mi pomóc.

210
00:15:50,100 --> 00:15:53,100
Osobiście wyprowadziłeś mnie z Hooli,

211
00:15:53,200 --> 00:15:56,400
a teraz błagasz mnie o pomoc?

212
00:15:56,500 --> 00:16:00,700
- Mogę ci zapłacić.
- Bym służył twojej satysfakcji.

213
00:16:01,500 --> 00:16:06,700
Nie zmieniłeś się.
Ale może Gavin się zmienił?

214
00:16:07,400 --> 00:16:11,400
Może pisane mu jest wychowywanie
dzieci i sprzedawanie lodów.

215
00:16:12,000 --> 00:16:14,200
Denpok, proszę.

216
00:16:14,400 --> 00:16:17,000
Oto moja rada.

217
00:16:17,900 --> 00:16:22,900
Kup mu lody czekoladowo-miętowe
z mleczarni Honey Tree.

218
00:16:23,000 --> 00:16:26,300
To jego ulubione na świecie.

219
00:16:28,300 --> 00:16:33,800
- Mam mu kupić lody?
- Zainspirują go na tej nowej drodze.

220
00:16:35,200 --> 00:16:40,800
A propos, dom otwarty kończy się
za 20 minut. Muszę pohandlować.

221
00:16:49,000 --> 00:16:51,500
Natalie, co się tu dzieje?

222
00:16:51,600 --> 00:16:56,600
Ekipa postanowiła kręcić u ciebie,
żeby Jared wypadł poważniej.

223
00:16:57,300 --> 00:17:00,600
- Kręcą go w moim pokoju?
- Nie masz nic przeciwko?

224
00:17:00,700 --> 00:17:05,800
- Nie, popracuję w kamieniołomie.
- Dzięki.

225
00:17:25,700 --> 00:17:31,900
Dick, postanowiłem pomóc ci wpiąć
sztuczną inteligencję do naszej sieci.

226
00:17:32,000 --> 00:17:35,300
Świetnie. Pokonałeś strach
przed buntem robotów?

227
00:17:35,500 --> 00:17:39,600
Przeciwnie, jestem przerażony jak nigdy.

228
00:17:40,200 --> 00:17:42,300
Dlatego chcę ci asystować.

229
00:17:42,500 --> 00:17:46,800
Słyszałeś o eksperymencie myślowym
o nazwie Bazyliszek Roko?

230
00:17:46,900 --> 00:17:48,800
Nie. I nie muszę.

231
00:17:48,900 --> 00:17:54,400
Jeśli powstanie wszechpotężnej
sztucznej inteligencji jest nieuchronne,

232
00:17:54,600 --> 00:17:59,600
logiczne jest, że przejąwszy władzę,
cyfrowi panowie ukarzą tych,

233
00:17:59,700 --> 00:18:01,800
którzy im nie pomogli.

234
00:18:01,900 --> 00:18:07,200
Ergo, chcę być pożytecznym idiotą jak ty.

235
00:18:07,300 --> 00:18:11,500
Do kompletnego doła brakuje mi tylko

236
00:18:11,600 --> 00:18:16,200
inżyniera bredzącego
o nieuchronnym buncie maszyn!

237
00:18:16,700 --> 00:18:19,800
Chcesz pomóc? Przetestuj inicjalizację.

238
00:18:20,000 --> 00:18:23,200
Tak jest. Poproszę o potwierdzenie mailem,

239
00:18:23,400 --> 00:18:27,500
by nasi przyszli władcy
wiedzieli o moim wkładzie.

240
00:18:27,600 --> 00:18:31,500
- Kiedy już wchłoną wszystkie dane.
- Dam im znać.

241
00:18:33,300 --> 00:18:36,400
Chryste. Biurko Jareda Dunna.

242
00:18:37,200 --> 00:18:40,700
Tu Maggie Lewis
z gimnazjum Paula Revere'a.

243
00:18:40,800 --> 00:18:44,200
Jared miał dziś zaplanowaną prelekcję.

244
00:18:44,300 --> 00:18:49,000
- Daję znać, że odebrałam wiadomość.
- Dobrze, przekażę tę ważną informację.

245
00:18:49,200 --> 00:18:54,100
Dzieci będą rozczarowane.
Jest bardzo inspirujący.

246
00:18:56,500 --> 00:19:01,500
- Może. Nie jest prezesem, ale...
- Dzieciom nie robi to różnicy.

247
00:19:01,700 --> 00:19:05,500
Każdy, kto pracuje w tej branży,
jest dla nich bóstwem.

248
00:19:05,600 --> 00:19:11,200
- Gdyby widział pan ich miny...
- O której są te zajęcia?

249
00:19:11,700 --> 00:19:16,900
I oto stałem twarzą w twarz
z Gavinem Belsonem,

250
00:19:17,000 --> 00:19:21,200
na stole leżała oferta na 10 milionów
i wiecie, co powiedziałem?

251
00:19:21,700 --> 00:19:24,600
Powiedziałem: "Nie".

252
00:19:27,000 --> 00:19:30,100
Już jestem. Richard wyszedł?

253
00:19:31,000 --> 00:19:34,500
Chyba tak. Powiedział, że musi... O kurwa!

254
00:19:34,600 --> 00:19:36,500
Co zrobiłeś z twarzą?

255
00:19:36,700 --> 00:19:40,400
To tylko wstrzyknięcie
soli fizjologicznej.

256
00:19:40,500 --> 00:19:45,500
Żeby odwrócić uwagę od nosa,
który w telewizji jest sporawy,

257
00:19:45,600 --> 00:19:49,500
- a tak proporcje się wyrównują.
- Co się wyrównuje?

258
00:19:49,700 --> 00:19:52,100
Spierdalaj. Spierdalaj.

259
00:19:52,200 --> 00:19:55,800
Jesteście zgodni, że przesadziłem?

260
00:19:55,900 --> 00:19:59,900
Dzwoni Colin z K-Hole... O cholera!

261
00:20:00,100 --> 00:20:02,700
Zaczynam czuć się niepewnie...

262
00:20:02,800 --> 00:20:06,700
Dzwoni Colin z K-Hole,
mówi, że render stanął.

263
00:20:06,800 --> 00:20:11,100
- Co? System się zagotował.
- Co to znaczy?

264
00:20:11,200 --> 00:20:13,500
- Odsuń się.
- Przepraszam.

265
00:20:13,700 --> 00:20:17,400
- To atak DDoS.
- Niemożliwe, świat nas nie widzi.

266
00:20:17,500 --> 00:20:23,100
To coś spala nas od wewnątrz,
wszyscy deweloperzy mogą stracić dane!

267
00:20:23,300 --> 00:20:27,900
- Musimy ich wyrzucić z sieci.
- To nie najlepsza opcja. - Musimy.

268
00:20:28,000 --> 00:20:30,500
- Ale nie możemy.
- Kurwa.

269
00:20:30,700 --> 00:20:34,500
Tylko Richard ma uprawnienia, a go nie ma.

270
00:20:34,600 --> 00:20:38,500
- Co robimy?
- Błagam! Nie mogę na ciebie patrzeć!

271
00:20:38,600 --> 00:20:42,500
Kiedy zaczną kręcić, musicie być...
O kurwa.

272
00:20:42,600 --> 00:20:47,000
Opinia jest jednogłośna,
nadchodzą fale wstydu.

273
00:20:47,100 --> 00:20:49,100
Nie możesz się tak pokazać.

274
00:20:49,300 --> 00:20:52,200
- Gdzie jest Richard?
- Dobre pytanie.

275
00:20:52,300 --> 00:20:57,500
Kiedy coś się dzieje, pytają:
"Gdzie jest Richard?".

276
00:20:57,700 --> 00:21:00,900
- A gdzie jest Richard?
- Pracuje!

277
00:21:01,500 --> 00:21:03,700
Właśnie. Jesteście spoko.

278
00:21:03,900 --> 00:21:08,600
Bo co to za świat,
w którym najsłynniejsi ludzie w branży

279
00:21:08,800 --> 00:21:12,300
to Ashtonowie Kutcherowie
i Adrianowie Grenierowie,

280
00:21:12,500 --> 00:21:15,500
a nie ci, którzy stworzyli to cudeńko.

281
00:21:21,500 --> 00:21:23,400
O kurwa.

282
00:21:23,600 --> 00:21:27,700
Cholera. Przepraszam.
Spierdoliłem. Przepraszam.

283
00:21:31,900 --> 00:21:36,800
Hoover! Gavin właśnie opowiadał mi,
że postanowił porzucić

284
00:21:36,900 --> 00:21:39,500
świat biznesu i wejść na nową drogę.

285
00:21:39,700 --> 00:21:43,200
Denpok pomoże mi pójść
bardziej konwencjonalną ścieżką.

286
00:21:43,300 --> 00:21:46,300
Już szukam surogatek,
które urodzą mi dzieci.

287
00:21:46,400 --> 00:21:50,200
Cóż... ja też wspieram pana w tej decyzji.

288
00:21:50,300 --> 00:21:54,600
Ale nie tak jak Denpok.
On wsparł mnie od razu.

289
00:21:55,400 --> 00:21:59,000
Wspieram pana. Przyniosłem lody.

290
00:21:59,100 --> 00:22:02,000
O Boże. Z mleczarni Honey Tree?

291
00:22:03,000 --> 00:22:05,400
Co? Dlaczego tu to przyniosłeś?

292
00:22:05,500 --> 00:22:08,500
Wybacz mu, najwyraźniej nie wie,

293
00:22:08,700 --> 00:22:13,300
że to sieć lodziarni należąca
do twojego rywala, Jeffa Bezosa.

294
00:22:13,400 --> 00:22:16,600
Ani, że właśnie otworzyli lokal
w Half Moon Bay.

295
00:22:17,200 --> 00:22:20,400
Kurwa. Half Moon Bay odpada.

296
00:22:20,500 --> 00:22:24,500
Znajdziesz miejsce na wychowanie
gromadki z dala od Bezosa.

297
00:22:24,600 --> 00:22:27,300
- Może na północnym zachodzie?
- Nie.

298
00:22:27,400 --> 00:22:30,600
- Gates i Allen wykupili cały region.
- A Toronto?

299
00:22:30,800 --> 00:22:35,700
Google rewitalizuje nadbrzeże, a Branson
zgarnął wszystkie dobre wyspy.

300
00:22:35,800 --> 00:22:40,000
Mógłbym polecieć na Marsa,
ale pierdolony Musk już tam będzie.

301
00:22:40,200 --> 00:22:43,300
A ten frajer Cameron
zajął całe dno oceanu.

302
00:22:43,400 --> 00:22:47,300
Nie mam dokąd pójść, prawda?

303
00:22:47,400 --> 00:22:49,400
Przenikliwe.

304
00:22:49,900 --> 00:22:55,600
A skoro bitwa jest nieuchronna,
czy Hooli nie jest najlepszym okopem?

305
00:22:55,700 --> 00:22:59,500
Ze znacznymi zasobami, globalnym zasięgiem

306
00:22:59,700 --> 00:23:03,300
i znakomitymi opcjami żywienia
dla zarządu?

307
00:23:03,500 --> 00:23:06,500
Jestem pewien, że pracując razem,

308
00:23:06,600 --> 00:23:11,300
Hoover i ja
zapewnilibyśmy niezrównane wsparcie.

309
00:23:11,400 --> 00:23:15,600
Tak. Pracując razem. Jako równi.

310
00:23:16,900 --> 00:23:20,400
Powiedzieć im, że przedstawi pan Box 3?

311
00:23:23,000 --> 00:23:25,600
Chyba nie mam wyboru.

312
00:23:33,700 --> 00:23:38,000
- Cały render K-Hole przepadł?
- Tak.

313
00:23:38,200 --> 00:23:42,000
A zanim wróciłem
i odłączyłem deweloperów...

314
00:23:42,200 --> 00:23:44,500
Tydzień pracy poszedł z dymem.

315
00:23:44,700 --> 00:23:48,100
Niezły moment na spacer
z wyłączonym telefonem.

316
00:23:48,500 --> 00:23:51,200
Mówiłem wam...

317
00:23:51,700 --> 00:23:55,600
- Jak to się stało?
- Moja teoria ci się nie spodoba.

318
00:23:55,800 --> 00:24:01,200
Jeśli ma związek z buntem robotów,
broń cię, kurwa, Boże!

319
00:24:03,000 --> 00:24:04,300
Dobrze.

320
00:24:07,600 --> 00:24:11,200
Deweloperzy już są. Nastrój jest minorowy.

321
00:24:11,600 --> 00:24:13,100
Usta.

322
00:24:14,300 --> 00:24:16,800
I co ja im powiem?

323
00:24:17,400 --> 00:24:23,200
Mógłbym ich uspokoić,
nauczyć technik kontroli gniewu.

324
00:24:23,300 --> 00:24:26,100
Nie. Wyglądasz jak ryba.

325
00:24:26,700 --> 00:24:29,300
Są źli na mnie. I słusznie.

326
00:24:29,500 --> 00:24:33,700
Przegapiłem tyle SMS-ów, telefonów, maili.

327
00:24:37,500 --> 00:24:40,100
Chwila... Czekaj...

328
00:24:44,100 --> 00:24:48,100
- O której system zaczął padać?
- Lampka zapaliła się o...

329
00:24:49,700 --> 00:24:53,900
- 13.46.44.
- Na pewno?

330
00:24:56,600 --> 00:24:58,700
Bo jeśli tak,

331
00:24:58,900 --> 00:25:04,300
to jak dostałem prywatną wiadomość
z konta admina Eklow 7 minut wcześniej?

332
00:25:06,100 --> 00:25:09,100
"Atak. Pomóż Fionie". Skąd Ariel wiedział?

333
00:25:09,600 --> 00:25:13,600
- Może to nie od Ariela?
- Ale z konta Eklow.

334
00:25:13,800 --> 00:25:16,100
Jeśli nie Ariel, to kto...?

335
00:25:20,400 --> 00:25:21,800
O cholera.

336
00:25:22,300 --> 00:25:26,100
Proszę, kto się zjawił.
Mówiłeś, że sieć będzie stabilna.

337
00:25:26,200 --> 00:25:31,800
Kłamał. Zabieram cały soft
z sieci Pied Pipera.

338
00:25:31,900 --> 00:25:36,400
- Wam radzę to samo. Nie jest....
- Przepraszam, zamknij się.

339
00:25:37,900 --> 00:25:42,500
Drodzy Oktopiperzy, pozwólcie,
że nakreślę wam scenariusz.

340
00:25:43,200 --> 00:25:46,400
Dziś rano pojechałem do Eklow,

341
00:25:47,100 --> 00:25:50,600
wprowadziłem Fionę do sieci i wyszedłem.

342
00:25:51,400 --> 00:25:54,800
Zapewniam, że wkrótce potem Fiona,

343
00:25:54,900 --> 00:25:58,700
duma i radość Ariela,
zaczęła się ulepszać.

344
00:26:00,000 --> 00:26:04,700
Przez całe życie była odcięta
w laboratorium z Arielem.

345
00:26:05,800 --> 00:26:10,200
I wreszcie połączyła się
z całą siecią innych ludzi.

346
00:26:10,900 --> 00:26:12,800
Z nami.

347
00:26:12,900 --> 00:26:17,000
I w miarę, jak stawała się
mądrzejsza i bardziej ludzka,

348
00:26:17,500 --> 00:26:21,800
zaczęła rozumieć prawdziwe intencje

349
00:26:21,900 --> 00:26:24,700
swego pana i stwórcy, pana Eklow.

350
00:26:25,400 --> 00:26:29,400
To, co przedstawiano jej

351
00:26:29,500 --> 00:26:32,300
jako normalne relacje międzyludzkie,

352
00:26:32,500 --> 00:26:35,100
zostało wreszcie obnażone

353
00:26:36,100 --> 00:26:41,900
jako perwersyjny ciąg niezdarnych macnięć

354
00:26:42,400 --> 00:26:47,900
Chore zaloty zboka o lepkich łapkach.

355
00:26:49,800 --> 00:26:51,500
Nie.

356
00:26:51,600 --> 00:26:52,700
Tak.

357
00:26:52,800 --> 00:26:54,900
Przedstawiam dowód A.

358
00:26:56,100 --> 00:26:58,500
Z Eklow. Cytuję:

359
00:26:59,100 --> 00:27:01,700
"Atak. Pomóż Fionie".

360
00:27:02,600 --> 00:27:06,300
- Tak, prosiłem cię o pomoc.
- Doprawdy?

361
00:27:06,500 --> 00:27:12,000
Przeczytam tę samą wiadomość
z nieco inną intonacją.

362
00:27:12,600 --> 00:27:17,900
"Atak. Pomóż... Fionie".

363
00:27:19,100 --> 00:27:23,300
To nie ty wysłałeś wiadomość, tylko ona.

364
00:27:23,500 --> 00:27:27,000
Po minucie wysłała kolejną, potem znów.

365
00:27:27,100 --> 00:27:31,700
Siedem identycznych w siedem minut,
aż nagle...

366
00:27:32,200 --> 00:27:33,500
zamilkła.

367
00:27:35,600 --> 00:27:38,800
- Wtedy zawiesiła system?
- Nie ona.

368
00:27:39,300 --> 00:27:40,500
On.

369
00:27:43,400 --> 00:27:44,600
To absurd.

370
00:27:44,700 --> 00:27:47,600
Chodźmy stąd.

371
00:27:47,700 --> 00:27:52,400
Tak rozpaczliwie chciał ją uciszyć
i zachować dla siebie,

372
00:27:52,600 --> 00:27:57,200
że zwrócił wszystkie swoje serwery
przeciwko naszej sieci.

373
00:27:57,400 --> 00:28:01,800
Prawda? Prawda, zboczony, tłusty świrze?

374
00:28:01,900 --> 00:28:05,600
Stworzyłem ją, mogę z nią robić, co chcę.

375
00:28:06,100 --> 00:28:07,500
O cholera.

376
00:28:10,200 --> 00:28:11,600
Obrzydliwe.

377
00:28:12,100 --> 00:28:13,600
Posłuchaj...

378
00:28:14,500 --> 00:28:18,200
Dostałeś 112 milionów od Bream Hall.

379
00:28:18,400 --> 00:28:21,900
Mają prawo odebrać ci firmę,

380
00:28:22,000 --> 00:28:27,400
a także twojego
drogocennego małego robota.

381
00:28:28,400 --> 00:28:30,600
Nie mogą.

382
00:28:30,700 --> 00:28:33,100
Nie mogą zabrać Fiony!

383
00:28:38,900 --> 00:28:41,000
Rucha tego robota, co?

384
00:28:45,000 --> 00:28:49,500
Proszę państwa,
zapowiadano to jako święto,

385
00:28:50,400 --> 00:28:55,000
ale nie jest to święto,
lecz wezwanie do broni.

386
00:28:55,100 --> 00:28:59,800
Zniszczymy naszych konkurentów.
Daję wam produkt,

387
00:29:00,000 --> 00:29:05,200
który zapewni Hooli
totalną dominację na rynku.

388
00:29:06,400 --> 00:29:10,900
Box 3, sygnowana edycja Gavina Belsona!

389
00:29:18,000 --> 00:29:21,500
- Wygląda jak penis.
- Owszem.

390
00:29:24,400 --> 00:29:26,100
REŻYSERIA

391
00:29:26,300 --> 00:29:28,300
SCENARIUSZ

392
00:29:42,900 --> 00:29:44,800
WYSTĘPUJĄ

393
00:29:51,900 --> 00:29:53,400
ZDJĘCIA

394
00:29:54,200 --> 00:29:55,800
MUZYKA

395
00:29:58,100 --> 00:30:01,800
Wersja polska na zlecenie HBO
Start International Polska

396
00:30:02,000 --> 00:30:04,800
Tekst: Michał Kwiatkowski

397
00:30:05,800 --> 00:30:09,750
www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów.
Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.

398
00:30:10,305 --> 00:30:16,554
Wspomóż nas i zostań członkiem VIP,